Dodaj do ulubionych

Zazdrosc o urode

14.09.20, 11:39
Odczuwacie czasem zazdrosc o czyjas urode?
Obserwuje takie zjawisko w miejscu pracy, kilka kobiet dziwnie reaguje na obecnosc "nowej", troche mlodszej I ponad przecietnie atrakcyjnej.
Wyczuwalna jest niechec z ich strony. To dziwne, bo w zasiegu nie ma zadnych facetow oprocz jednego starszawego, jednego mlokosa I zonatego misia. Ich mezowie raczej nie beda mieli stycznosci z ta kobieta, wirc nie ma mowy o potencjalnym zagrozeniu.
O co chodzi, to jakis atawizm?
Bywacie zazdrosne o urode innych kobiet? A moze to wam zazdroszcza?
Od razu odpowiem, ze ja z tych nie zazdrosnych, bo przez cale zycie nie zauwazylam znaczacej koleracji pomiedzy jakoscia zycia/sukcesem a uroda. To jedynie odczuwalne bylo w wieku nastoletnim.
Obserwuj wątek
    • laura.palmer Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 11:47
      poczkodovana napisała:

      > bo przez cale zycie nie zauwazy
      > lam znaczacej koleracji pomiedzy jakoscia zycia/sukcesem a uroda. To jedynie od
      > czuwalne bylo w wieku nastoletnim.

      Ja zauważam coś wręcz odwrotnego. Naprawdę pięknym koleżankom trafiły się na partnerów życiowych jakieś dupki, co to teraz koło 40-ki przeżywają kryzys wieku średniego, wszędzie ich pełno, tylko nie w domu. Moim zdaniem niektórzy faceci dowartościowują się atrakcyjną kobietą przy boku, a problem zaczyna się, gdy pojawiają się dzieci, zaczyna się proza życia, a uroda zaczyna powoli przemijać. Mniej ładne koleżanki mają bardzo fajnych mężów.
    • fornita111 Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 11:52
      Na pewno autentycznie piekni ludzie obojga plci mnie oniesmielaja w pierwszym kontakcie wink Oczywiscie, ze zazdroszcze urody- podobnie jak inteligencji, roznych talentow, szczescia- ale nie traktuje zle tych, ktorym zazdroszcze. Najpiekniejsza osoba, jaka znam to moja najlepsza przyjaciolka i zazdroszcze jej urody juz od jakichs 20 lat, bo mniej wiecej tyle sie znamy wink
    • kobietazpolnocy Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 12:01
      Myślę, że to atawizm. Zwłaszcza jeśli dana kobieta naprawdę urodowo bardzo odstaje na plus od grupy.

      Takich oszałamiająco pięknych kobiet w moim otoczeniu nie ma, bo one chyba jednak w innych branżach robią karierę, ale tak, oczywiście, że zdarza mi się zazdrościć innym kobietom czegoś w wyglądzie. Wiem też ( a raczej domyślam się), czego zazdroszczą (niektóre) mnie. Ale jak mówię, koniec końców, ja i współpracownice jednak należymy do mniej więcej tego samej ligi urodowej, modelek Victorias secret raczej w pracy u nas nie ma.
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 12:02
      Nigdy nie odczuwałam zazdrości o urodę innych kobiet. To uczucie jest mi całkowicie obce. Niejeden raz oczy robiły mi się jak spodki ze zdziwienia, gdy czytałam komentarz np. na ematce typu: masz piękne nogi, koleżanki zzielenieją z zazdrości gdy ubierzesz mini na impreze firmową.
      Jasne, jest mnóstwo pięknych kobiet na świecie i wiele razy zdarzało mi się pomyśleć np. ale piękne włosy (nogi, oczy, wstaw dowolne)! Też bym chciała takie mieć.
      Ale to jednak moim zdaniem co innego.
        • pani_tau Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 18:18
          Nadchodzi kolejna ekranizacja Diuny, umieram z ciekawości jak wypadnie Zendaya w roli Chani.
          Timothy Chamalet (?) jako Paul to nie bardzo, ale wiadomo - zwiastun nie wyrocznia.
            • pani_tau Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 21:58
              Miałam czternaście lat gdy pierwszy raz przeczytałam Diunę i tygodniami chodziłam jak w gorączce smile.
              Sprośnawą wink piosenkę Gurneya Hallecka do dzisiaj bez problemu przywołuję z pamięci tak jak i komentarz Paula: Gdy moja matka to usłyszy każe przyozdobić twoimi uszami mur zaporowy.
              • mimfa Re: Zazdrosc o urode 24.09.20, 09:34
                Czytałam Diunę mniej więcej w tym samym wieku i zaczęłam teraz ponownie by sobie odświeżyć i powiem szczerze - ciężko się czyta. Tak jak "Władcę pierścieni".
          • pampelune Re: Zazdrosc o urode 24.09.20, 12:19
            pani_tau napisał(a):

            > Nadchodzi kolejna ekranizacja Diuny, umieram z ciekawości jak wypadnie Zendaya
            > w roli Chani.
            > Timothy Chamalet (?) jako Paul to nie bardzo, ale wiadomo - zwiastun nie wyrocz
            > nia.


            W tym wypadku raczej należy czekać na nową ekranizację Metra 2033 wink
    • daniela34 Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 12:13
      Nie jestem zazdrosna w sensie negatywnym, nie reaguję źle czy dziwnie na piękne kobiety- jako osoba niezwykle mało urodziwa wykończyłabym się już dawno temu, albo odstraszyła od siebie ludzi. Zdarza mi się pomyśleć: "Ale ona jest śliczna. Też bym tak chciała." Ostatnio oglądałam jakąś modelkę w TVN Style i z zachwytem patrzyłam jak zakłada czapkę z daszkiem i jakąś bluzę dresową i wygląda w tym jak milion dolarów. Też bym tak chciała. Wiem, że dodatkowym atutem jest wiek, ale nawet te 15 lat temu nie miałam tak, żeby bez wysiłku i w worku na kartofle wyglądać dobrze. I to nie dotyczy tylko modelek. Mam przyjaciółkę, która dobrze wygląda we wszystkim i chyba zawsze (a widziałam ją zaspaną i na kacu i w ciąży i po porodzie). Ale na westchnieniu: "też bym tak chciała" moja zazdrość się kończy.
    • nuclearwinter Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 12:38
      Ja nieraz zazdroszczę, zwłaszcza pięknych, gęstych długich włosów, ciemnych i grubych, takich w typie azjatyckim. Ale żeby zaraz odczuwać niechęć do takiej kobiety to nie, no chyba że jakaś wredna przy tym jest. Grupowe reagowanie niechęcią, bo jakaś koleżanka jest ładna to dla mnie kosmos i nie spotkałam się z czymś takim. Jak się tak zastanowię, to chyba na odwrót, inne dziewczyny lgnęły do takich ładnych i odnosiły się z sympatią.

      I też nie widzę żadnej korelacji między urodą a udanym, szczęśliwym życiem - ani w jedną ani w drugą stronę.
    • gama2003 Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 13:20
      To ja chyba znowu reaguję nienormalnie, bo jak coś mi się u kogoś bardzo podoba urodowego to z automatu jakby tę osobę lubię.
      Oczywiście życie weryfikuje sympatię, ale na pierwszy rzut oka tak mam.
      Siebie za piękność nie uważam, wręcz przeciwnie.
        • grey_delphinum Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 13:55
          Mam w pracy bardzo ładną koleżankę, naprawdę wygląda zjawiskowo. W dodatku jest to uroda w dobrym guscie, przeciwieństwo takiej np. Siwiec czy Rozenkowej. Poza tym jest to najmilsza dziewczyna, jaką znam. Absolutnie nie gwiazdorzy, jest skromna, ale nie fałszywie. Czy jej zazdroszczę? Trochę 😉 ale głównie charakteru, bo jest bardzo pozytywnie nastawiona do życia i empatyczna.
          A swoją drogą męża ma absolutnie przeciętnego urodowo, zakochana jest jak diabli.
    • just_shelly Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 13:55
      Mam jedna koleżankę, a raczej koleżankę męża do której autentycznie wzdycham. I ona o tym wie 😁 jak ją widzę to tylko bym siedziała z podparta o ręce głowa i wzdychała z uśmiechem zachwytu.
      Ale to raczej zazdrość nie jest 😁
      Zazdrosna to ja jestem o męża. Najbardziej byłam w sytuacjach z wcale niezbyt urodziwymi paniami.
    • milka_milka Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 13:55
      Oczywiście, że bywam zazdrosna o urodę, ale w sensie podziwu i myśli, że też tak chciałabym wyglądać, a nie w sensie życzenia, żeby piękna kobieta zbrzydła.
      Głównie zazdroszczę figury, bo twarz sama mam niezłą i czepianie się jej byłoby grzechem. smile
    • ggrruu Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 13:58
      W jakim sensie zazdrosna?Patrze z podziwem, mogłabym byc ładniejsza, pewnie fajnie by było, ale od cudzej urody mi nie ubywa niczego. Mam dużo ładnych koleżanek
    • wbka1 Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 14:38
      Do wszystkich, które zazdroszczą pięknym kobietom - nie ma prostej korelacji pomiędzy urodą a szczęściem i udanym związkiem. Zdarza się, że u boku wyjątkowo przystojnego faceta przez lata kroczy szara mysz.
    • pingus Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 14:39
      Tak, jest jedna osoba której zazdroszcze - moja siostra i jej ogromny biust (przy tym jest bardzo szczupła). Jakbym miała chociaż połowę tego co ona, kurcze no mogłaby się ze mną podzielić, te same geny i czemu właśnie tak to u mnie wyszło? Co do reszty kobiet nie czuję żadnej zazdrości, lubię czasem popatrzeć na ładne kobiety. Nie wiem czy mi zazdroszczą, ale czasem któraś powie, że to czy tamto mam fajne i jest to bardzo miłe.
    • ana119 Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 14:39
      Kobiety atrakcyjne są bez względu na wiek. One są ubrane stosownie do okoliczności. To dobrze dobrane ubrania podkreślają atuty. Inne zazdroszczą bo nie mają takiej umiejętnościani. Wydają dużo pieniędzy a nie potrafią się ubrać. Dobrze skrojone ubranie wydobywa kobiecość z Kopciuszka
    • jak_matrioszka Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 14:42
      W podstawowce mialam kolezanke, ktorej zazdroscilam urody w polaczeniu z inteligencja i pracowitoscia. Mialysmy wtedy po 10-12 lat. Potem, jako 17-latka, dowiedzialam sie, ze dla kogos to ja jestem takim obiektem zazdrosci, i to byl prawdziwy szok. Doswiadczenie mowi, ze zazdrosc wynika bardziej z tego co ludzie sobie wyobrazaja, niz z teg jaka/kim naprawde jestem. Nie trzeba byc idealem, zeby byc obiektem zazdrosci, ba, nie trzeba nawet soba reprezentowac tego czego nam zazdroszcza. Ja wygladu zazdroszcze mniej (tzn owszem, jak widze kogos z wyjatkowo pieknymi oczami czy wlosami, to pomylse, ze tez bym chciala takie miec), ale za to cholernie zazdroszcze inteligencji i szybkiego uczenia sie oraz umiejetnosci liczenia. Tego ostatniego to zazdroszcze az do bolu, bo ja mam lekka dyskalkulie i potrafie palnac ze 5+6=9 sad co bardzo utrudnialo mi gre w brydza (od kiedy przestalam liczyc punkty, wyniki mi sie poprawily).

      Ze zjawiskiem grupowej niecheci do ponadprzecietnie ladnych kobiet sie nie spotkalam, a co do korelacji uroda VS jakosc zycia czy sukces to oceniajac po sobie powiem tak: ja jestem ze swojego wygladu zadowolona, ze swojego zycia tez, wiec u mnie to idzie w parze smile Na codzien czesciej spotykam sie z pozytywnymi reakcjami niz z zazdroscia polaczona z niechecia, wiec moze az tak nachalnej urody nie mam wink Na duza skale to nie wiem, bo ja mam troche jak w Shallow Hal - ludzie inteligentni podobaja mi sie bardziej, a rownoczesnie to oni odnosza sukcesy, wiec sila rzeczy mi sie zgadza smile
    • triismegistos Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 15:25
      Szaleńczo zazdroszczę naszej sprzątaczce włosów. Sama mam genetycznie mizerne, robię duuużo, żeby wyglądaly chociaż tak, jak wyglądają, ale cóż, wyżej dudy nie podskoczę.
      A ta %$#@ ma piękne, grube, lśniące, jedwabiste ach i och, kawałek za tyłek. Nawet spięte wyglądają zjawiskowo, ale jak jej się zdarzy je rozpuscić! To powinno być normalnie nielegalne.
      • jolie Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 15:34
        Nie rozumiem fascynacji włosami, serio. Sporo ludzi ją ma. Choć fakt, takie czarne azjatyckie są piękne, z reguły niskoporowate i lśniące. Jednak piekna twarz imo bardziej zdobi.
          • jolie Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 16:23
            Niby tak. Ale nie do końca. Ja od nastolatki słyszałam zachwyty, ale w spiętych mi o wiele lepiej, a wtedy nie do końca widać ich urodę. Rozpuszczone tak jakby przytłaczają i trochę robią efekt czarownicy.
          • nuclearwinter Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 16:53
            Ja też tak uważam, może nie zawsze tak jest, bo to też zależy od twarzy, typu urody i typu włosów i też nie działa na zasadzie brzydka buzia plus piękne włosy i mamy piękną dziewczynę. Ale znam sporo bardzo przeciętnych z twarzy dziewczyn, które mają cudne, gęste, długie włosy i zdecydowanie - bardzo im dodają urody. Z przeciętnych stają się naprawdę bardzo ładne.
    • milva24 Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 16:27
      Zazdrości nie odczuwam choć bardzo urodziwi ludzie mnie w pierwszej chwili peszą, później traktuję jak resztę. Z grupową niechęcią do pięknych tylko z powodu urody się nie spotkałam. Tak sobie myślę, że w tym przypadku, który opisujesz może chodzić o coś innego niż o sam wygląd a reagują niechęcią te które coś wiedzą.
      • alpepe Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 16:43
        A ja się spotykałam. W podstawówce, na studiach.
        I chodziło o wygląd. Potem to odkryłam, niestety byłam zbyt skromna, by do tej prawdy dotrzeć i wykorzystać dla siebie.
            • jak_matrioszka Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 18:17
              Z jednej strony chcialabym zobaczyc alpepe, a z drugiej to obawiam sie tylko rozczarowania.
              Kilka razy w zyciu spotkalam kobiety, ktore twierdzily, ze inne kobiety ich nie lubia tylko i wylacznie ze wzgledu na ich urode. Mowily to na powaznie i bardzo w to wierzac, dokladnie jak alpepe. Zadna z nich nie byla nawet ladna (w moim, subiektywnym odczuciu), ale nie byly przesadnie szkaradne i z pewnoscia komus mogly sie podobac. Nigdy nie uslyszalam od ladnej (podobajacej sie mi) kobiety, ze jest nielubiana za wyglad. I tak jak wczesniej wspomnialam, nigdy sie z nienawiscia stadna nie spotkalam, chociazby z tego powodu, ze cudza uroda jest wartoscia subiektywna i nie az tak uniwersalna, zeby sie podobac wszystkim tak, ze az dech zapiera (co jest podstawowym kryterium zazdroszczenia urody).
              • miss_fahrenheit Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 18:36
                jak_matrioszka napisała:

                > Z jednej strony chcialabym zobaczyc alpepe, a z drugiej to obawiam sie tylko ro
                > zczarowania.
                > Kilka razy w zyciu spotkalam kobiety, ktore twierdzily, ze inne kobiety ich nie
                > lubia tylko i wylacznie ze wzgledu na ich urode. Mowily to na powaznie i bardz
                > o w to wierzac, dokladnie jak alpepe. Zadna z nich nie byla nawet ladna (w moim
                > , subiektywnym odczuciu)

                Rzecz w tym, że to działa tak (abstrahując już od tej konkretnej forowiczki) - albo zgadzasz się z opinią o niesłychanej urodzie, albo nie, ale wtedy jest to rzekomy dowód na to, że właśnie zazdrościsz, bo inaczej doceniłabyś piękno wink Już parę razy spotkałam z takim podejściem u kobiet przekonanych o własnej niesamowitej urodzie.
                • jak_matrioszka Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 22:44
                  Za pierwszym razem, to probowalam lekko zaoponowac, ze chyba nie o urode tu chodzi, ale dostalam zjebki, ze slepa jestem skoro tego nie widze i tyle. Czyli jak mowisz, albo sie zgadzam ze pani cudnej urody, albo tez zazdroszcze tongue_out
    • lot_w_kosmos Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 16:55
      Jq jestem bardzo ładna i dość zgrabna i proporcjonalnie zbudowana.
      Zawsze podobałam się rodzicom, ciociom, wujkom, sąsiadom. Chłopakom w szkole i na studiach. Facetom w pracy - zawsze pracowałam w męskich gronach.
      No zawsze to ja byłam królową.

      Ale cholera i na mnie przyszła kryska....
      Też mi przyszła do pracy ładna laska.
      No niedużo, ale ciut ładniejsza ode mnie.
      No i niestety kilka lat młodsza.

      Szczerze? Nie lubię jej. Bo za ładna i robi mi konkurencję.
      Ale mam satysfakcję, bo i ona mnie nie lubi i widzę, że ma na moim punkcie kompleks.

      Wiem, wredna i malostkowa baba ze mnie....
      • black_halo Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 17:30
        lot_w_kosmos napisała:

        > Jq jestem bardzo ładna i dość zgrabna i proporcjonalnie zbudowana.
        > Zawsze podobałam się rodzicom, ciociom, wujkom, sąsiadom. Chłopakom w szkole i
        > na studiach. Facetom w pracy - zawsze pracowałam w męskich gronach.
        > No zawsze to ja byłam królową.
        >
        > Ale cholera i na mnie przyszła kryska....
        > Też mi przyszła do pracy ładna laska.
        > No niedużo, ale ciut ładniejsza ode mnie.
        > No i niestety kilka lat młodsza.
        >
        > Szczerze? Nie lubię jej. Bo za ładna i robi mi konkurencję.
        > Ale mam satysfakcję, bo i ona mnie nie lubi i widzę, że ma na moim punkcie komp
        > leks.
        >
        > Wiem, wredna i malostkowa baba ze mnie....


        Ja jestem tylko ładna, nie mam dobrej figury ale mam duże cycki. W sumie zawód wybrałam taki że konkurencji dużej nie ma. Jeszcze mi się nie zdarzyło trafić na młodszą i ładniejsza a w niektórych miejscach to w ogóle na żadną.

        Ale nie opieram swojej samooceny na wyglądzie. Mam dobre wykształcenie, bozia dała wysokie IQ i męska atencja potrzebna mi jak dziura w bucie. Chyba, że potrzebowałabym nowego buta a nie miała powodu do wyrzucenia starego. Hahah.
          • black_halo Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 17:42
            lot_w_kosmos napisała:

            > Ake nie musisz dorabiać ideologii do tego co napisałam o urodzie, w postaci sam
            > ooceny, atencji, potrzeb wink
            > Miało być o zazdrości o urodę i o tym jest mój wpis smile

            Ale zazdrość o urodę wynika zwykle z niskiej samooceny. To żadna ideologia. Nie zazdroszczę innym kobietom.
    • jolie Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 17:09
      Uważam, że takie zjawisko istnieje. Jak najbardziej obserwuję je w pracy, ale nie w wersji grupowej, bo mam jednak w większości bardzo fajne dziewczyny, ale indywidualnie już tak. Tzn. są takie zawistnice, które ładną/śliczną młodszą czy starszą w łyżce wody by utopiły. Bo tak. Bo same są brzydsze/przeciętne, ich uroda nie zwraca uwagi albo mają złe figury. Pracuję z dziewczyną, która jest klonem Pocahontas z bajki Disneya tylko w ludzkiej wersji. Niezwykła dla Polski, wyrazista uroda, bo jej babka była Ormianką, rodzina pochodzi z Kresów. Ma jeden jedyny urodowy mankament w postaci haluksów. Ile się nasłuchałam o jej paskudnych stopach od dziewczyn o wiele od tej dziewczyny brzydszych, to głowa mała. Zazdrośnice mają również dziką satysfakcję, że córka tej dziewczyny poszła w ojca i nie jest tak urodziwa jak matka.
    • miss_fahrenheit Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 17:17
      O inteligencję - tak, jestem, choć wstyd się przyznać, bywa, że i o atrakcyjność. O urodę nieszczególnie. Przede wszystkim dlatego, że bardzo rzadko zdarza mi się widzieć naprawdę piękne kobiety, a i wtedy wychodzę z założenia, że no cóż, nie moja wina i nie ich zasługa, że mają tak fantastyczne geny wink
      • jolie Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 17:32
        >bardzo rzadko zdarza mi się widzieć naprawdę piękne kobiety

        Ja też, ale jak już się taką spotka, to od razu się wie. Czasami ta uroda aż zatyka. Bardzo, bardzo rzadko, ale jednak. Może standardy mam za wysokie. Zadbana czy standardowo ładna to nie to, o czym piszę.
          • simply_z Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 18:07
            wiele kobiet jest też dobrze zrobionych, powiedzmy sobie szczerze. Zęby, doczepione włosy, wymodelowane kwasem nosy, podbródki, dobry makijaż, usta itd itp. a wy się zachwycacie jakie piękneee
            • doubledoublejoyandtrouble Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 18:11
              simply_z napisała:

              > wiele kobiet jest też dobrze zrobionych, powiedzmy sobie szczerze. Zęby, doczep
              > ione włosy, wymodelowane kwasem nosy, podbródki, dobry makijaż, usta itd itp. a
              > wy się zachwycacie jakie piękneee

              To mnie zupełnie nie interesuje. Rozpatruję to wyłącznie w kategoriach estetycznych i to moich własnych. Jeżeli ktoś mi się podoba, to po prostu czerpię przyjemność z patrzenia na ładne, nie analizuję, co ma poprawione czy doczepione. Jeżeli jest to zrobione dobrze, a efekt odpowiada moim gustom, to niech robi. Dla mnie to ta osoba jest wtedy ładna/piękna, a nie fiolka kwasu czy komplet licówek.
              • doubledoublejoyandtrouble Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 18:14
                doubledoublejoyandtrouble napisała:

                i OCZYWIŚCIE, że z przyjemnością popatrzę raczej na zadbane zęby, nawet z nałożonymi licówkami niż na wyjątkowo krzywe, z plamami, ściemniałe itp. Nie sądzę, żebym była oryginalna tu. Więc nie ma coś się oszukiwać: "mam popsuje zębiska, ale przynajmniej naturalne, na pewno ktoś doceni". Tzn ktoś - może, ale nie z mojej bajki. To samo z połamanymi pazurami, zapuszczoną cerą, beznadziejnie ostrzyżonymi włosami, niezadbanymi. Sorry.
            • jolie Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 18:13
              >wiele kobiet jest też dobrze zrobionych,

              Owszem, ale jeśli nie ma w tym przesady, to dobrze wyglądają. No i widzę różnicę między zrobieniem sobie zębów, a zmianą nosa czy oczu.
              • doubledoublejoyandtrouble Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 18:16
                jolie napisała:

                > >wiele kobiet jest też dobrze zrobionych,
                >
                > Owszem, ale jeśli nie ma w tym przesady, to dobrze wyglądają. No i widzę różnic
                > ę między zrobieniem sobie zębów, a zmianą nosa czy oczu.

                Wlasnie pisząc to pomyslalam o Jennifer Grey i to jest najlepszy przyklad, no obiektywnie miala garbaty ten nos, ale jak uroczo z nim wygladała! I poprawienie go odebrało jej twarzy charakter. Wiec celowo dopisalam o zębach, wlosach, cerze, paznokciach itp. I oczywiscie, poliki jak piłki tenisowe są przesmieszne. Ale fajnie, subtelnie wypełniona dolina łez u pani w srednim wieku wygląda lepiej niż wpadnięte oczy, taka prawda.
                • jolie Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 18:27
                  Ale to też zależy jednak od osoby. Blake Lively po operacji nosa bardzo wyładniała. A Jennifer Grey - dla mnie bardzo zwyczajna uroda, do zapomnienia po kilku sekundach, jej nos nie ma dla mnie w sumie znaczenia.
          • jolie Re: Zazdrosc o urode 14.09.20, 18:09
            Z jednej strony tak, z drugiej nie. Wśród celebrytek/aktorek ja mam kategorię 'ładna, ale mi się nie podoba' czyli nie w moim guście, ale obiektywnym przymiotom tej osoby trudno zaprzeczyć (tzn. trzeba by się chyba okłamywać).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka