Taka sytuacja. Mam 40 lat i oczywiście nie
wyglądam na swój wiek

)
Umówiłam się do dentysty na przegląd zębów.
Moja pani dr urodziła stąd zmiana lekarza.
Nowy dentysta, więc coś tam poroznawialismy , parę zdań, posmialismy się, przegląd, potem plombowanie szóstki, na koniec zmieniliśmy parę zdań. W sumie to ten dentysta wiecej gadał niż ja - z wiadomych względów- znieczulenie i ten "kształtownik" do plomb

Zapłaciłam w recepcji i poszlam w kierunku auta. Słyszę ze ktos woła " pani..." imię" i z uśmiechem pyta czy nie poszłabym z nim na kawę?
Spaliłam buraka, nie wiem dlaczego

powiedziałam cos w stylu ze jestem bardzo zajęta, przepraszam i się śpieszę. Wsiadlam do samochodu i pojechałam, wogole zachowałam się idiotycznie i nie jak ja.
I teraz zaluję...jak o tym mysle i piszę to mi wstyd.