Dodaj do ulubionych

Opieka nad psem sąsiadow

30.09.20, 12:32
Sąsiedzi całą rodziną - matka, córka z mężem i dziadkowie - pojechali na wesele, daleko, na drugi koniec Polski. Poprosili o opiekę nad psem, starszą suczką. No i ok, nie ma sprawy. Wyjechali w czwartek , mieli wrócić w niedziele po południu. Nie wrócili. Wieczorem zaczęliśmy dzwonić - nie odbierają. Wysłałam sms - nic. Dopiero w poniedziałek rano odpowiedz na sms, ze dziadkowie juz są w drodze. Przyjechali chyba jakoś w nocy, bo do wieczora ich nie widziałam. Wczoraj z okna zobaczyłam, ze dziadek wypuścił psa (dziadkowie mieszkają w odrebnej czesci domu) - i tylko dlatego się zorientowałam, ze juz do psa nie musze chodzić. Do dziś sąsiad nie przyszedł, żeby odebrać klucze - no i podziękować chyba ? Reszta rodziny jeszcze nie wróciła. W dodatku zostawili mi motocykl w garazu, który mi graci i sama musze parkować na podwórku.
Nie chodzi mi o jakieś wylewne wyrazy wdzięczności - ale jednak cokolwiek można powiedzieć - choćby "juz jesteśmy, dzięki" ?
Czy przesadzam, ze czuje się urażona ?
Obserwuj wątek
    • fitfood1664 Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 12:37
      Nie przesadzasz, co zrobisz, że są na bakier z elementarnym SV? Jesteś dla nich jak użyteczny element krajobrazu, gałąź na której coś można powiesić. Kto by dziękował gałęzi? Chyba tylko jacyś, tfu, buddyści uncertain
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 14:08
        Miałam podobnie z psem sąsiadów. Miało być 2 dni w środku tygodnia, zrobiło się 5 z weekendem. A wszystko to bez słowa, bez wykonania jednego telefonu z zapytaniem "słuchaj, nie masz jakichś planów na weekend, bo chcieliśmy tu zostać dłużej"?
    • mona-taran Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 12:40
      Nie przesadzasz, potraktowali cię jak jakąś służkę. Też bym się czuła urażona.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 12:41
      Pewnie balują nadal.
      Są ludzie co w dupie mają przysługi innych względem nich.
      Poza tym jak do tego doszło, że oddałaś swój garaż?
      • default Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 12:55
        Maz sąsiadki obawiał się zostawić to cudo motoryzacji w ich garażu, bo nie mają alarmu. No to się zgodziłam, trzy dni nie wieczność - ale to juz jest 7 dzień, a ich ani widu ani słychu sad
        • beata985 Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 21:52
          Strach innemu zrobić przysługę bo samemu można zostać uziemionym...😟 przykre czasy...
          Powiedz że mieliście próbę włamania albo ze faktycznie się włamał ktoś...może cudem bardziej się przejmą niż psem.
    • lellapolella Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 12:49
      Byłam w podobnej sytuacji, a nawet jeszcze lepszej, bo moi nie wypuścili psa po powrocie. Poszłam z garem, nakarmiłam, wypuściłam, posprzątałam, a potem się okazało, że oni odsypiali podróż na piętrze. Uznali potem, że to było cholernie zabawnesad
      • ajaksiowa Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 12:59
        Wieszczę że m£odzi po powrocie się ,,zachowają,,cierpliwo$ci😍
      • default Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 13:02
        No ja bym miała podobnie, gdybym zupełnie przypadkiem nie zauważyła dziadka smile nie zameldował się, wiec poszła bym do psa.
      • dvdva Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 13:38
        Co za chamy, w zyciu bym im juz nie pomogla
    • rb_111222333 Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 13:23
      Oczywiście, że powinni. Przedłużyć opiekę mogliby tylko jakby stało się coś, co uniemożliwia powrót, albo po Twojej zgodzie na dodatkową przysługę. Tak czy siak powinni dać Ci znać, inicjatywa powinna wyjść z ich strony
    • shumari Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 13:40
      Przerobiłam podobny temat z kotem 😏
      • mona-taran Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 13:41
        😂😂
      • mrs.solis Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 13:51
        Hahahaha.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 16:23
        Ty to trochę dłużej tongue_out
        • shumari Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 16:28
          kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

          > Ty to trochę dłużej tongue_out
          Ech, tych kilka miesięcy jak z bicza strzelił. Nawet się nie zorientowałam 🙈
      • qwirkle Re: Opieka nad psem sąsiadow 01.10.20, 16:36
        shumari napisał(a):

        > Przerobiłam podobny temat z kotem 😏
        No miałam pisać, że to scenariusz Shumari wink :p
    • pani_libusza Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 14:11
      Poczekaj aż wrócą, może nie chcą angażować dziadków. Choć syt trochę dziwna.
    • lumeria Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 14:22
      Tez czułabym sie urażona. Gdzie oni pojechali? W głębokie Bieszczady, gdzie komórka nie działa? Olali Cie sad

      Zaraz po powrocie powiedziałabym im, ze muszą zabrać motor do [daty], bo przychodzi spec przygotować/ocieplić/wytentegować garaż na zimę. Jak nie wezmą, to podprowadzimy motor pod ich dom czy bramę.

      Widocznie ufaja Ci, ze bardziej będziesz sie ich psem/motorem/czymkolwiek przejmowała niz oni sami smile

    • gryzelda71 Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 14:28
      A jakim cudem w twoim, uzywanym przez ciebie garazu ich motocykl?
    • czekoladazkremem Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 15:56
      Nie przesadzasz, bardzo nieładnie z ich strony. Ale być może jest jest jakaś przyczyna ich milczenia, może jak wrócą to podziękują?? A ja miałam podobną sytuację z dzieckiem sąsiadów. Chciałam utrzymać dobre sąsiedzkie stosunki, więc parę razy zaopiekowałam się ich córeczką - siedziałam wtedy w domu z o rok starszym synem, więc czemu nie? Ale kiedy zaczęli podrzucać mi małą codziennie na dwie - trzy godziny - bo dzieci tak ładnie się bawią, a oni muszą jechać do sklepu, skosić trawę itp. to stanowczo urwałam kontakt. Obraza jest do tej pory, a jakże. Na szczęście już tam nie mieszkamy.
      • default Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 16:15
        Moi sąsiedzi mnie aż tak nie wykorzystują, w sumie mogę powiedzieć, ze przysługi są wzajemne (mniej więcej, ze wskazaniem na nas wink), ale tym razem naprawdę mnie ubodło - tak w ogóle się nie odezwać ??
        Poza tym karmiłam psa naszą karmą, oni zostawili dla niej tylko suche - wielkie twarde kulki, a suka jest po operacji nowotworu w pysku, usunięto jej cześć dziąsła z zębami i połowę języka, moim zdaniem powinna jeść raczej miękkie rzeczy. Była wyraźnie zachwycona mogąc jeść u nas łatwo wchodzące "pasztety". Nie zamierzam się oczywiście upominać o zwrot kosztów tych puszek (choć są z górnej półki), ale chyba powinnam im zwrócić uwagę, ze niewłaściwie karmią psa ?
        • seniorita_24 Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 16:21
          Powinnaś.
        • alexis1121 Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 16:27
          No to już wiesz kim są twoi sąsiedzi. Nie mieści mi się w głowie tak postąpić, nie zapytać o własnego psa przez weekend, nie przyjechać w określonym czasie do domu, nie podziękować (dziadkowie). Zdziczenie obyczajów i zanik elementarnych zasad dobrego wychowania. Skończ z przysługami w ich kierunku i nie lituj się też nad psem jeżeli poproszą cię o pomoc w przyszłości, nich włożą trochę energii w szukanie opieki nad nim, jak zapłacą to może uszanują czyiś czas.
        • alpepe Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 16:31
          No to masz odpowiedź, dać łopatą po łbie nie wypada, to choć tak można olewać psię, może by się i dało upchnąć na stałe ją u default....
          • default Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 16:49
            Upchnąć u mnie nie będą raczej chcieli, ale traktują ją jako psa drugiej kategorii. Rok temu nabyli chihuahue i ona jest numerem jeden. Chodzi na spacerki, pojechała z nimi na wesele, a Bucia tak sobie siedzi całe życie na podwórku....
            • lumeria Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 17:11
              Jeju, fantazjowalabym o sprzedaniu motoru by bylo na opieke nad psiną. 👿
    • ichi51e Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 16:13
      Buce
    • madame_edith Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 16:22
      Straszne chamstwo i autentycznie nie chciałabym już znać tych ludzi
    • alpepe Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 16:27
      Ty to się ciesz, jak następnym razem ponowią prośbę, wypunktujesz ich doskonale tak, że się nogami nakryją.
    • rycerzowa Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 16:37
      A nie przyszło ci do głowy, że mogło im się stać coś złego?
      • default Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 16:44
        Dziadkowie wrócili, gdyby reszcie coś się stało to chyba by wiedzieli ?
    • sol_13 Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 17:56
      Op... ić zdrowo po powrocie i więcej nie pomagać. Najgorzej to się wdawac z sąsiadami w takie uklady, to potem na głowę wejdą.
      • lumeria Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 18:13
        No cos ty, wiekszosc sasiadow jest w porzadku. Ci akurat nie....

        • sol_13 Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 18:26
          Owszem, nasi wszyscy sa w porządku, zgadzam się. Niemniej nie wchodzimy w uklady typu opieka nad psem-uwazam to za zbyt angazujace, aby prosić o to obce osoby. Psy na czas wyjazdu zawozi się rodzinie bądź do specjalnego hotelu. U nas funkcjonuje pomoc sasiedzka polegajaca na wymiennym podwozeniu dzieci do szkoły, przekazywaniu kluczy paniom sprzatajacym, odbierania paczek od kurierow itp. Nic ponad to. Angażowanie sie w uklady jak w poście startowym uważam za niezdrowe.
          • lumeria Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 18:49
            To zależy od ludzi i jakie maja układy. Roznie to jest.

            Mialam sasiadke, ktora wyrywala sie do pilnowania psa, ale po pierwszych paru spacerach zrezygnowała bo "pies popsuty" (nie zgadzał się zawrócić i wracać ta samą drogą którą właśnie przeszedł)

            Inna sasiadka powoli sie oswajała, ale w końcu została psią babcią - brała sobie psa do siebie czy na spacerek kiedy mnie nie było w domu (byłyśmy tak umówione, miała klucze). Super to sie sprawdzało.

            Teraz chętnie pilnuje psy znajomym i sąsiadom za friko, bo lubię psy a nie mam swojego. I zdarzało mi sie, ze pies utknął u mnie dłużej niz zaplanowane - bo właściciel wylądował w szpitalu czy coś tam pogmatwało się w podroży. Ale ludzie dzwonią dać znać jak coś się przedłuża - o ile mogą.





    • jowita771 Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 18:20
      Nie przesadzasz. Jak opiekowałam się kotem sąsiadów, to dostałam upominek i podziękowanie. Jak sąsiedzi (inni, w nowym miejscu) opiekowali się moim kotem, to tak samo. Wydaje się to oczywiste, że należy podziękować.
    • onanieona Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 18:41
      Ja bym tylko patrzyla co jest dobre dla tego psa, co np. z nim zrobią następnym razem, gdy odmówię?
      Zamawialabym też dla niego karmę i podstawiala sąsiadom pod drzwi, bo chyba oszczedzaja

    • kozica111 Re: Opieka nad psem sąsiadow 30.09.20, 19:10
      Słusznie czujesz sie urażona..Pytanie czy zareagujesz...Pojdziesz do ich i powiesz" hej dziady niemyte może wypadałoby dac znak ze wróciloiście i pies ma opieke"?
      Nie pojdziesz...to sie nie dziw..nikt widac nigdy nie chodził...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka