Dodaj do ulubionych

A propos kataru i szkoły

06.10.20, 19:16
Moje dziecie stwierdziło że za nic w świecie nie zostanie w domu z pierdołami typu katar czy stan podgoraczkowy jak sie bedzie dobrrze czula. Przez trzy dni nie była w szkole. Ominęło ja 5 kartkowek, dwa sprawdziany, list, opowiadanie , karty pracy z 3 przedmiotów, zadania domowe z 6 innych. Oczywiście to wszystko musi zaliczyć i odrobic pomiędzy tymi bieżącymi które codziennie dochodzą. Stwierdziła że mi się nie przyzna weźmie apap i już. W sumie to się jej nie dziwię...
Obserwuj wątek
      • zonazolnierza Re: A propos kataru i szkoły 06.10.20, 20:32
        Dlaczego dziwna? Przez koronoświrusa tak jest w prawie kazdej szkole. Moje dziecko zawsze mialo problem z nauka i mobilizacja do nauki a teraz jest dramat. Miliony spr i kartkowek, zadań domowych...oczywiscie nawet z muzyki dzieci pytanw są z "wiedzy" bo np spiew zbiorowy jest zabroniony. Cyrk jeden wielki. Ocen maja juz na cale polrocze, oczywiscie co druga trzeba poprawiac bo przecietny uczen nie wyrabia, a co dopiero taki z dysfunkcjami...
    • dziennikaktywnosci Re: A propos kataru i szkoły 06.10.20, 19:21
      slonko1335 napisała:

      > Moje dziecie stwierdziło że za nic w świecie nie zostanie w domu z pierdołami
      > typu katar czy stan podgoraczkowy jak sie bedzie dobrrze czula. Przez trzy dni
      > nie była w szkole. Ominęło ja 5 kartkowek, dwa sprawdziany, list, opowiadanie
      > , karty pracy z 3 przedmiotów, zadania domowe z 6 innych. Oczywiście to wszystk
      > o musi zaliczyć i odrobic pomiędzy tymi bieżącymi które codziennie dochodzą. St
      > wierdziła że mi się nie przyzna weźmie apap i już. W sumie to się jej nie dzi
      > wię...
      >
      > A nie mogła robić tych kart pracy na bieżąco?

      Klasa mojego dziecka ma grupę na Messenger i jedna osoba wkleja foty z zajęć.
      Czyli jak ktoś jest w domu z powodu kataru, to robi wszystko tego samego dnia.
      Poza sprawdzianami oczywiście.
      • b.bujak Re: A propos kataru i szkoły 06.10.20, 19:46
        dziennikaktywnosci napisał(a):

        > Klasa mojego dziecka ma grupę na Messenger i jedna osoba wkleja foty z zajęć.
        > Czyli jak ktoś jest w domu z powodu kataru, to robi wszystko tego samego dnia.
        > Poza sprawdzianami oczywiście.

        u mojego syna też mają założoną grupę i ustalone dyżury wklejania lekcji, ale problemem są właśnie te sprawdziany;
        praktycznie każdego dnia jest sprawdzian lub kartkówka; po paru dniach nieobecności masz kumulację do ogarnięcia
    • arista80 Re: A propos kataru i szkoły 06.10.20, 19:36
      Js dzisiaj na zakupach spotkałam kilka koleżanek z pociechami, które według ministra zdrowia były zbyt chore by pójść do przedszkola ( a ten powód to katar, kichanie i pokasłiwanie), natomiast bez problemu towarzyszyły mamusiom na zakupach w sklepie gdzie były też i starsze osoby. Jedna z koleżanek powiedziała mi, że poz akupach pójdzie do pediatry by poprosić o skierowanie na test coronavirusa.
      I żeby nie było ja nie mam pretensji do matek, które często nie mają wyjścia, tylko do rządu , że wydaje takie bezsensowne przepisy.
    • aguar Re: A propos kataru i szkoły 06.10.20, 19:45
      Też nigdy nie cierpiałam tego nadrabiania przez syna. Ale po tym, jak coś podobnego było w zeszłym roku szkolnym przez ponad 3 miesiące, to uznaję, że da się to przeżyć przez 3 dni, albo nawet 6!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka