snakelilith
17.10.20, 15:09
Postanowiłam w ramach probiotycznej kuchni wyprodukować moje własne, niepasteryzowane kiszonki i zaczęłam wczoraj od kapusty. Na początek małą ilość, w ramach eksperymentu. Na kg kapusty wzięłam według internetowych porad 20g soli (grubej morskiej, niejodowanej) i zagniotłam/utłukłam kapustę w moim garnku rzymskim, w których kisiłam już wielokrotnie z sukcesem ogórki. Tylko wbrew temu co opisują internety moja kapusta puściła bardzo mało soku. Niby do kiszenia kpausta ma być nim pokryta, u mnie dziś po ponowym ugniataniu ręką/tłuczkiem tego soku ciągle jest tylko ciut na dnie. Co robię źle? A może tak ma być?