Dodaj do ulubionych

Zablokowane adopcje zagraniczne

24.10.20, 12:35
Z Tygodnika Powszechnego:

"Przypominamy: rząd niemal zlikwidował adopcje zagraniczne. Dla dobra małoletnich – twierdzą urzędnicy. Jakie są źródła „głębokiego przekonania” o możliwości „znalezienia w Polsce właściwego, stabilnego środowiska rodzinnego”?

Prześledziliśmy losy dzieci, którym zablokowano drogę do rodzin."

Artykuł, po założeniu konta, bezpłatny (można tez oczywiście wykupić subskrypcję):


www.tygodnikpowszechny.pl/matka-polka-albo-zadna-157289
Obserwuj wątek
    • gyubal_wahazar Re: Zablokowane adopcje zagraniczne 24.10.20, 12:43
      Nareszcie ten kryminał z wywożeniem dzieci do pedofili na zachodzie, choć trochę został przystopowany. Wielka w tym zasługa Fundacja im.Dobrego Pasterza - Pawła Bednarza, który od lat i z olbrzymim poświęceniem walczy o ratunek dla zagrożonych wywózką dzieci z domów dziecka

      www.youtube.com/watch?v=WVjduD_3q-U&ab_channel=STUDIO-VTV1
    • koronka2012 Re: Zablokowane adopcje zagraniczne 24.10.20, 17:29
      Zawsze mi się wydawało że adopcja zagraniczna jest możliwa wyłącznie w sytuacji kiedy nie udaje się znaleźć dla dziecka rodziny w Polsce...

      A już rozdzielenie siostr to jakiś horror. Nie rozumiem też dlaczego adopcja nie została sfinalizowana w Polsce przed polskim sądem? Bo gdyby starsza z sióstr była formalnie adoptowana w momencie wyjazdu nie mogliby (chyba) po prostu przekazać jej jak paczkę kolejnej rodzinie?

      I mimo wszystko uważam że ta adopcja powinna być rozwiązana - ludzie o takiej mentalności w ogóle nie powinni mieć dzieci. Nie wierzę że ktoś tak bezwzględny może stanowić dobrą rodzinę. Nawet jeśli nawiązała się więź między nimi a młodszą siostrą
    • valtho Re: Zablokowane adopcje zagraniczne 27.10.20, 14:48
      Dobre kilka lat temu adoptowałam dzieci przez ośrodek, w którym przeprowadzano adopcje zagraniczne. Miałam dużo okazji rozmawiać na ten temat z panią dyrektor ośrodka, miałam tez okazje poznać 2 takie rodziny z Niemiec i USA. Do adopcji trafiały dzieci, które nie znalazły rodzin w Polsce, ciężko chore lub obciążone. Tak było w przypadku obu rodzin, które poznałam. Mieszkaliśmy dobre kilka tygodni razem w ośrodku z naszymi dziećmi i spędzaliśmy mnóstwo czasu razem. To były normalne rodziny pragnące dzieci i tyle. Dzieci były cudowne, ale chore i obciążone. Nie znaleziono dla nich rodziców w Polsce. Wtedy ten ośrodek znajdował rodziny dla prawie wszystkich dzieci, które tam trafiały. Po zamknięciu adopcji zagranicznych, cześć dzieci po osiągnięciu chyba 3 lat trafiał do domów opieki. To była kompletna katastrofa. Moim zdaniem ta decyzja przyniosła więcej szkody, niż pożytku. Jeżeli były obiekcje można było zwiększyć wymagania, wiele krajów tak robi, a nie zamykać. I jeszcze jedno - adopcja zagraniczna to nigdzie nie jest „bułka z masłem” to długi i bardzo kosztowny proces, wtedy dodatkowo wymagał kilkutygodniowego pobytu w Polsce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka