Wiadomo, liczy się jakość, a nie ilość... Tym niemniej gdybym oddała pracę
magisterską na 30 stron, obśmiałby mnie cały wydział, łącznie z sekretarkami,
prawda?
Ostatnio jeden profesor opowiadał na zajęciach, że jego praca mgr z filozofii
miała dwadzieścia kilka stron (!!). A podobno na tzw. zachodzie istnieje
limit - praca odpowiadająca naszej magisterskiej nie może liczyć dużo więcej,
niż 10 tys. słów (to jakieś 35 stron).
No więc z ciekawości ogłaszam konkurs.
Wpiszcie proszę, ile stron miała Wasza praca i z jakiej była dziedziny. Ja
sobie to potem poczytam, wyciągnę średnią albo chociaż dowiem się, poniżej
jakiej ilości stron nie mogę zejść.

) A potem to już wezmę i napiszę swoją
pracę, "niedługą, niekrótką, lecz w sam raz".
Nagród w konkursie nie przewidziano, chyba że się znajdzie sponsor, to proszę
bardzo, sama wtedy powalczę w kategorii "najkrótsza praca mgr" hehe...
POzdrawiam w lekko wisielczym humorze
gemma