Dodaj do ulubionych

Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litosc..

05.11.20, 14:01
...boska zadecydowal, ze bedzie to glowna lektura w szkole podstawowej.
Jakie wartosci ma ta ksiazka zeby ja omawiac na lekcjach bo ja sie nie moge doszukac?
Obserwuj wątek
    • ggrruu Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 14:06
      A co to za dzieło?
      • milka_jogurtowa Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 14:17
        No to ja sie wlasnie pytam

        "Bestsellerowa, rozpoczynająca serię książka Cukierku, ty łobuzie! została wpisana w 2017 roku na listę lektur szkolnych Ministerstwa Edukacji Narodowej (klasy I-III)."

        To jest glowna lektura , co sie stalo z Brzechwa i Konopnicka?
        • ggrruu Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 14:19
          Ale co nie tak z tą książką? Jakich wartości nie ma? Jakaś głupia, źle napisana czy co?
          • mama_kotula Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 15:01
            Słabo napisana, ma autentycznie bolesne ilustracje, jest pseudośmieszna i pokazuje główną żeńską bohaterkę jako histeryczną idiotkę (choć nie wiem, czy to nie w drugiej części się zaczęło).
            Moje dziecko czytało i nawet jej się podobało, poprosiła o drugą część. Po drugiej części miało przesyt i nie chciała kolejnych.
            • memphis90 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 18:56
              Akurat językowo wydaje się całkiem zgrabnie napisana.
        • angazetka Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 14:27
          Brzechwa i Konopnicka są sprzed wieku lubi półtora. Może to się stało.
          Ale że w ogóle ich nie ma?
          I czy z tym "Cukierkiem" coś nie tak, czy po prostu nie są Konopnicką?
        • hanusinamama Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 14:30
          Przeciez brzchwa jest. MOja 2 klasistka we wrzesniu wałkowała wiersze Brzechwy....Jak dobrze ze majac 2 latka uwielbiała Lokomotywę...musiała sobie teraz tylko powtórzyć.
          • aanula5 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 15:26
            🤦‍♀️ Autorem Lokomotywy jest Julian Tuwim
            • milka_jogurtowa Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 16:34
              Swoja droga te wiersze sa tak piekne, ze chyba nic fajniejszego juz potem nigdy nie napisano.

              Dziwne ze tego nie omawiaja obowiazkowo, a zamiast tego jakies "komiksy" o Cukierku
              • memphis90 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 18:57
                Cukierek to nie komiks.
              • lily_evans11 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 22:42
                Widocznie zakładają, że te wiersze dzieci poznają na etapie przedszkola w normalnych, jako tako wykształconych domach.
                Chociaż pani z pierwszej szkoły mojej córki kazała co tydzień prezentować na pamięć jakiś wiersz dziecięcy, taki na co najmniej 12 wersów. I to nawet było fajne, zwłaszcza jak córka nie chciała być czwartą osobą recytującą "Na straganie", trzeba było te wiersze odświeżyć i wyszukać te mniej popularne. Generalnie Tuwim i Brzechwa rządzili.
            • kanna Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 17:02
              Ale Tuwim prosił, też PROFESORÓW, żeby go całować w pewną część ciała....
              www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths&ab_channel=PiotrHry%C5%84

              No nie nadaje się sad
              • lily_evans11 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 22:43
                O, to można zadedykować PROFESOROWI Czarnkowi big_grin.
                • kanna Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 09:20
                  W oryginalnym tekście jest też kawałek o tym, żeby księża pilnowali swoich przyrodzeń, co luba wyskakiwać.. ale artyści to pominęli.
                  • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 09:39
                    Znaczenie tego kawalka jest imho inne

                    “ tem ględziarze i bajdury,
                    Ciągnący z nieba grubą rętę,
                    O, łapiduchy z Jasnej Góry,
                    Z Góry Kalwarii parchy święte,
                    I ty, księżuniu, co kutasa
                    Zawiązanego masz na supeł,
                    Żeby ci czasem nie pohasał,
                    Całujcie mnie wszyscy w dupę.”
            • hanusinamama Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 21:56
              Miała iBrzechwe i Tuwima. Cały wrzesien to wałkowiali. Recytowac miali chyba 4, rysować. Ok moze nauczycielka wyjątkowa fanka ...ale w podreczniku tez było tego sporo.
            • alaveda Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 21:39
              Wykształcone ematki big_grin
          • ginger.ale Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 19:16
            hanusinamama napisała:

            > Przeciez brzchwa jest. MOja 2 klasistka we wrzesniu wałkowała wiersze Brzechwy.
            > ...Jak dobrze ze majac 2 latka uwielbiała Lokomotywę...musiała sobie teraz tylk
            > o powtórzyć.
            >

            😀 Dobre, Julian się w grobie przekręcił.
            • memphis90 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 19:30
              Eee, ja byłam z dzieciakami na przedstawieniu "" W laboratorium Ambrozego Kleksa " i też na scenę wjechała w końcu lokomotywa....😜
          • lauren6 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 23:44
            Fakt, Brzechwa niestety jest. W dzieciństwie nienawidziłam Akademię Pana Kleksa i niestety po tylu latach to nadal jest lektura. Jakie wartości niesie ta książka? Że jeśli dziecko jest trudne, niegrzeczne to się je zabija? Świetna książka, taka nowoczesna.
        • aqua48 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 14:31
          milka_jogurtowa napisała:


          > To jest glowna lektura , co sie stalo z Brzechwa i Konopnicka?

          Jak to co? Dotknął ich coming out pośmiertny. Konopnicka - lesbijka, Brzechwa - Żyd. Albo na odwrót. Czy jakoś tak, ech..
          • fitfood1664 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 15:01
            żeby to jeszcze przenikało z ich lektur, ale gdzie tam!
        • dido_dido Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 14:32
          Jak to co się stało z Brzechwą i Konopnicką? Odeszli do lamusa - i słusznie. Tematyka ich książek jest może i aktualna ale całość dzieła literackiego już nie. Trudny język, przestarzałe słownictwo i struktury zdania, niezrozumiałe sytuacje, których dziecko nie zna z codziennego życia - to wszystko nie zachęca do lektury w wręcz odstręcza. A lektura jednak powinna zachęcać
          • alicia033 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 15:31
            dido_dido napisała:

            >Tematyka ich książek jest może i aktualna ale całość dzieła literackiego już nie. Trudny język, przestarzałe słownictwo i struktury zdania, niezrozumiałe sytuacje, których dziecko nie zna z codziennego życia - to wszystko nie zachęca do lektury w wręcz odstręcza. A lektura jednak powinna zachęcać

            co ty @#$%&!!! wiesz o Brzechwie?
            • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 15:47
              Jeż odważnie się najeżył,
              Halabardą się zamierzył,
              Wpadł w sam środek nietoperzy
              I na oślep ciął z rozmachem
              Napastliwą groźną blachę.
              Ciem padały całe stosy,
              A on wciąż zadawał ciosy,
              Nietoperzy chmary tępił,
              Tarczę pogiął, miecz przytępił,
              Deptał blachę pokonaną,
              A gdy bój się skończył rano,
              Stwierdził Jeż swój tryumf świeży,
              Więc z Doliny Nietoperzy,
              W której posiał śmierć i trwogę,
              Wyszedł znów na gładką drogę.

              vs

              W zamku drzwi wejściowych zazgrzytał klucz, więc szybko pobiegłem na schody, żeby zobaczyć, kto idzie (przy okazji chciałem sprawdzić, czy uda mi się czmychnąć do ogródka). Przyczaiłem się za szafką na buty, gotowy przemknąć między nogami wchodzącego, kiedy drzwi się otworzyły i... zbaraniałem, jeśli oczy-wiście kot może zbaranieć.

              no tak faktycznie! big_grin
          • nickbezznaczenia Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 21:08
            Masz z tym problem?
            Pytam, bo moje wnuczę daje radę.
        • olena.s Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 17:40
          Mi się juz w zasadzie nie chce powtarzać tych samych danych i tych samych argumentów.
          Więc skrótowo:
          W Polsce czyta się dobrze mniej niż połowę tego, co w tej głupiej, aintelektualnej, pełnej imigrantów nieznających języka Ameryce. Tam średnio na łeb czyta się więcej, niż nasza rodzima Biblioteka Narodowa w swoich badaniach ustawia jako najwyższy prób dla supermoli książkowych. (badania BBN i Pew Research Centre).
          Moim zdaniem jedną z przyczyn jest to, że nie ma tam modlitwy do lektur obowiązkowych, ach, och, jakże klasycznych i ujujuj, jakich wartościowych. Podejście jest bardziej dobrowolne (czytaj co chcesz, byleś czytał), szerokie (czytaj dowolną biografię, byleś poznał ten gatunek), wykracza poza lit. piękną (lit faktu - bardzo różnorodna), i sporą wagę przywiązuje się do czytania dla rozrywki, dla fanu. Bierze się przy tym pod uwagę fakt, że dzieciaki startujące w szkole w wieku lat 6 dopiero po paru latach (4+) dochodzą do mniej więcej wyrównanego poziomu. Wcześniej jeden dzieciak czyta swobodnie parusetstronicowy buch, inny poci się nad kilkunastostronicowym tekstem. Nie sposób jest dać im do czytania tego samego - część uczniów na bank się zniechęci bo za trudne, bo za łatwe.
          Obecnie książki mają bardzo łatwo dostępną elektroniczną konkurencję. I w ogóle zmieniają się sposoby komunikacji. Jeżeli chcemy, żeby dzieci czytały, należy im to ułatwić, a nie próbować tego wymusić - ty proponuję powrót do pierwszego akapitu. U nas się wymusza, a efekty są upiorne.
          • szeera Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 19:40
            "Nie sposób jest dać im do czytania tego samego - część uczniów na bank się zniechęci bo za trudne, bo za łatwe."

            Do naszej standardowej dyskusji dodam tylko, że mam wrażenie, iż dużo czytającym dorosłym (typowa ematka, inaczej nie byłybyśmy na forum), których dzieci wynoszą z domu duży kapitał kulturowy, trudno jest zrozumieć, jaką barierę mogą stanowić choć trochę archaiczne teksty dla małych dzieci. Moje dzieci znają język polski oczywiście słabiej niż polscy rówieśnicy o podopnych pochodzeniu społeczno-kulturowym i wiem, jak ważny był dobór książek na odpowiednim poziomie na etapie wczesnoszkolnym, aby się nie zniechęciły i chciały czytać również po polsku.

            • olena.s Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 21:16
              Matka emigrantka na pewno jest na to bardziej wyczulona.
              Ja jednak nie pojmuję, jakim cudem przy entej dyskusji zapoczątkowanej przez oburzone "jakim prawem zamiast klasyki dzieci czytają trele-morele"jest tak mało refleksji na temat tego, po co dzieci mają czytać, dlaczego nieodmiennie są wpuszczane w ten sam jalowy kanał oceny bohaterów i dlaczego nikt nie zastanowi się nad tym, że lektura obowiązkowa MUSI odstręczać małe dzieci od czytania. Bo jak na forum będą zwolenniczki Brzechwy i Pottera, tak samo dzieci mają różne upodobania, i nie ma najmniejszego powodu, żeby wciskać im wszystkim to samo w młodszych klasach.
              • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 21:46
                Teraz juz sie chyba (?) we wczesnoszkolnej nie wciska - my przynajmniej zadnych obowiazkowych lektur nie mamy jak na razie... jak to w sumie wyglada w klasac 1-3? Ktos napisze?
                • mama_kotula Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 10:13
                  We wczesnoszkolnej z reguły wciska się dzieciom to, co przewidują autorzy zestawu podręczników, którym akurat idzie klasa.
                  W Nowych Tropicielach WSiPu do 3 klasy na przykład jest to kolejno - Asiunia, Sposób na Elfa, Karolcia, Oto jest Kasia, Doktor Dolittle i coś Strzałkowskiej o Tuwimie bodaj, inne ksiażki są we fragmentach w podręczniku. Z reguły nauczyciele poza to nie wychodzą, jest przykładowa lista lektur nieobowiązkowych, na pewno są tacy, którzy korzystają, ale większość nie.
                  • thank_you Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 22:53
                    Mój Młody przerabiał lektury:

                    - Sposób na Elfa,
                    - Asiunia,
                    - Mały Książę,
                    - Moje - nie moje,
                    - Pamiętnik grzecznego psa,
                    - Pięciopsiaczki,
                    - Piecyk, czapeczka i budyń
                    - O psie, który jeździł koleją

                    Teraz przerabia Doktora Dollitle. Pracowali nad wierszami Tuwima, Brzechwy, Kerna. Pewnie coś jeszcze przerabiali tylko nie pamiętam.
        • maly_fiolek Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 10:14
          > To jest glowna lektura , co sie stalo z Brzechwa i Konopnicka?

          Mam cichą nadzieję że beznadziejna dla dzieci i anachroniczna Konopnicka nigdy więcej nie pojawi się w wykazie lektur. Teraz dzieci mają w spisie lektur 'Magiczne drzewo' - to jest książka zachęcająca do czytania.
        • taki-sobie-nick Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 20:38
          milka_jogurtowa napisała:

          > No to ja sie wlasnie pytam
          >
          > "Bestsellerowa, rozpoczynająca serię książka Cukierku, ty łobuzie! została wpis
          > ana w 2017 roku na listę lektur szkolnych Ministerstwa Edukacji Narodowej (klas
          > y I-III)."
          >
          > To jest glowna lektura , co sie stalo z Brzechwa i Konopnicka?

          A jak Konopnicka była, to ematki przypadkiem nie wrzeszczały, że przestarzała i mówi o codzienności kompletnie nieznanej bombelkom?
    • ariathedevil Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 14:26
      Jeszcze ciekawsza jest " Ośla skórka" - kazirodztwo i te sprawy, dodatkowo głównym atutem królewny musi być oczywiście jej uroda. Bajka do programowania dziewczynek w nauczaniu początkowym. Kanon już teraz jest mocno archaiczny. Dodamy do tego encykliki i mamy średniowieczesmile
      • hanusinamama Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 14:29
        Lektury są archaiczne i nie są dobrane do rozwoju dzieci. 1 klasisici czytaja bajki dla 5 latków.
        • ariathedevil Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 14:55
          Ta jest wyjątkowo obleśna, czytałam synowi w 1 kl i było mocne WTF. Ogólnie Perrault mam wrażenie był mocno zafiksowany na nastoletniej kobiecej urodzie: kopciuszek, śpiąca królewna , czerwony kapturek. Ale żył w takich czasach. Fajnie, że od jakiegoś czasu zaczęli robić bajki takie jak "Merida". Szkoda, że w kanonie jest tak mało lektur z inteligentną i silną kobiecą postacią, zawsze musi być delikatna, zwiewna, ładna, subtelna. A później zdziwienie ( jak po marszu ),że kobiety przeklinają i co jeszcze, może kupę robią ?wink
          • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 15:52
            basnie francuskie sa bolesnie obsadzone w swojej epoce. Np basnie czerodziejskie pani d'Aulnoy - no po prostu widac ze to sa utwory DLA DOROSLYCH jak najbardziej z podstekstem. Upupienie doprowadza do tego ze sa a. glupie b. niesmaczne c. przydlugawe wiec sie czesc wywala . Bez znajomosci epoki, roli urody, strojow, detali Osla skorka jest bez sensu - za to w kontekscie dziejowym swietna.
            • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 15:59
              www.tor.com/2018/09/13/unnatural-love-and-healing-charles-perraults-donkey-skin-and-other-fairy-tales/ tu np troche wyjasnione ale najlepiej u Zipesa jak kogos temat interesuje
            • ariathedevil Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 15:22
              Widzę , że to Twój konik smile Mi się bardzo nie podobał początek tej bajki:król po śmierci żony chce się się ożenić z córką. Wiesz rozumiem kontekst epokowy i że mentalność ludzi była ciągle bardziej średniowieczna niż oświeceniowa, ale na Peruna kazirodztwo ? I to jest lektura w klasie 1 sp w XXI, dla mnie ogromne nieporozumienie.
          • hanusinamama Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 21:57
            Ja pamiętam jak w Krainie Lodu Hans okazał sie oszutsem "matrymonialnym"...moja wtedy 6 latka siedzi i nagle "to pewnie Kopciuszek tez tak skonczył, bo znali sie jeden wieczór i juz ślub brali". smile
            • ariathedevil Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 13:31
              Bystra dziewczynka smile syn po tej "Oślej skórce " miał głębokie refleksje: " mamo, ale czemu ten król był zły? ja też się z tobą ożenię ! Trochę zajęło wytłumaczenie, że to nie takie prostewink
      • memphis90 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 15:04
        Królewna jak królewna, mnie powala intelekt księcia, który dostawszy placek z pierścionkiem od brudnego kocmołucha, zaczyna szukać swej plackowej bogdanki wsród szlachcianek...
        • ariathedevil Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 15:53
          Faktycznie, demon intelektu, umysł jak brzytwa wink
          • morekac Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 18:14
            Grunt, że piękny, bogaty, z kaloryferem i bez norwooda.
            A że głupi?
        • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 06:36
          Ja to zawsze tak rozumialam ze on wiedzial ze kocmouch musial byc przebrany - inaczej by nie mial TAKIEGO pierscionka.
          • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 06:39
            W angielskiej wersji jest tak

            “ One day the young prince, seeking adventure from court yard to court yard, came to the obscure hallway where Donkey Skin had her humble room. By chance he put his eye to the key hole. It was a feast-day and Donkey Skin had put on her dress of gold and diamonds which shone as brightly as the sun. The prince was breathless at her beauty, her youthfulness, and her modesty. Three times he was on the point of entering her room, but each time refrained.

            On his return to his father's palace, the prince became very thoughtful, sighing day and night and refusing to attend any of the balls and carnivals. He lost his appetite and finally sank into sad and deadly melancholy. He asked who this beautiful maiden was that lived in such squalor and was told that it was Donkey Skin, the ugliest animal one could find, except the wolf, and a certain cure for love. This he would not believe, and he refused to forget what he had seen.

            His mother, the queen, begged him to tell her what was wrong. Instead, he moaned, wept and sighed. He would say nothing, except that he wanted Donkey Skin to make him a cake with her own hands.

            "O heavens," they told her, "this Donkey Skin is only a poor, drab servant."”

            Czyli on od poczatku wie ze Osla Skorka jest ksiezniczka bo przypadkiem ja widzial w stroju ksiezniczki.
            • memphis90 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 11:13
              No z tego to wychodzi, że we Francji stosowano voyeryzm (jeśli tak to się pisze ), tj szlachta jeździła po wsiach, przykładając oko do tej i owej dziurki.... A poza tym, skoro podejrzewał, że Osla to księżniczka, to czemu domagał się placków? Księżniczka placek mogła co najwyżej zeżreć, ale przecież nie upiec! I- ostatnie- skoro podglądał, to przecież wiedział gdzie i kogo, google maps mu się na koncu opowieści zawiesił czy jak...?
              • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 11:17
                W tej wersji ona chyba mieszka w palacu tylko gdzies w czesci dla sluzby. Z plackiem pewnie chodzilo o to ze sie wydala ze jest ksiezniczka co jest obecnie jakas abstrakcja
                • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 11:22
                  Dobra - on chce to ciasto bo on chce od niej info czy ona jest przychylna jak sadze

                  “ Now the story goes that, working perhaps a little too hastily, there fell from Donkey Skin's finger into the batter a ring of great value. Some who know the outcome of this story think that she may have dropped the ring on purpose, and they are probably right, for when the prince stopped at her door and looked through the key hole, she must have known it. And she was sure that the ring would be received most joyfully by her lover.

                  The prince found the cake so good that in his ravishing hunger, he almost swallowed the ring! When he saw the beautiful emerald and the band of gold that traced the shape of Donkey Skin's finger, his heart was filled with an indescribable joy. At once he put the ring under his pillow, but his illness increased daily until finally the doctors, seeing him grow worse, gravely concluded that he was sick with love.”
    • jak_matrioszka Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 14:33
      A czytalas? Moze poprawna polszczyzna napisana, taka wspolczesna. Moze zacheci dzieci do czytania? Lektura to obowiazkowo musi byc napisana min. 50 lat temu, ale lepiej 100+, zawierac zwroty typu "mociumpanie" i ukazywac beznadziejnosc zycia jakiejs grupy spolecznej? Bez biedy, przemocy i milosci do ojczyzny nie moze byc lektura?
      • aqua48 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 15:12
        jak_matrioszka napisała:

        > Lektura to obowiazkowo musi ukazywac beznadziejnosc zycia jakiejs grupy spolecznej?

        Na przykład krasnoludków..
        • morekac Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 18:15
          Dobrze im tam nie było.
      • fazifokus Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 21:53
        10/10
    • mama-ola Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 14:47
      Nie znam, ale na lubimyczytać.pl ma notę 7,6/10, więc niemało. Podobno o kotku łobuziaku. Jeśli dobrze napisana, to dla 1-klasistów powinna być ok. Ja w tym wieku czytałam Filonka Bezogonka, też o kocie.
      • morekac Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 14:56
        I kolejne pokolenie Polaków jest wdrażane do bycia kocim sługą. I minister Garnek nie zajmuje się tą ideologią!
        • morekac Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 14:58
          A potem są rezultaty: najwięcej odsłon na YT mają filmiki z kotami, a nie z JP2!
        • nangaparbat3 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 21:12
          morekac napisała:

          > I kolejne pokolenie Polaków jest wdrażane do bycia kocim sługą.


          big_grin big_grin big_grin
      • manala Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 21:52
        To była pierwsza lektura syna (I klasa). O niebo lepsza niż te z przed wieku. Przynajmniej język dzieci rozumieją. To dość istotne (szczególnie, że nie wszystkie jeszcze płynnie czytają...).
    • welcome_back Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 14:50
      Jest zabawna i taka, że dzieci chcą ją czytać. Dla mnie wystarczające powody - do "Kajtkowych przygód" musiałam zmuszać, bo język tak archaiczny, że mnie samą od czytania rozbolałaby głowa. Inne stare pozycje to samo - np. "Cudaczek" uczy wyśmiewania i negowania emocji, wolę "Cukierka".
      • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 16:28
        Cudaczek nie jest najgorszy. Dzieci maja rozne wady (czasem dzisiaj szokujace ale w czasach gdy ta ksiazka byla pisana chyba to sie zdarzalo bo niektore przyklady do dzis bolesnie aktualne - np chlopiec ktory sie wscieka dzisiaj nie do pomyslenia w tej skali) Straszne jest podejscie doroslych do tych wad i emocji - wysmiewanie osmieszanie lanie negowanie no i ten cudaczek ktory dziala bo dzieci sie wstydza ze taki cudaczek sie nimi zywi. Przemiana cudaczka fajna wlasnie pokazuje ze nawet ten beznadziejny cudaczek ktory byl NAJGORSZY ze wszystkich znalazl droge zeby sie odmienic i niespodzianka - osiagnal to bez bycia wysmiewanym, bitym czy zawstydzanym - po prosty SAM odkryl przez przypadek jak byc lepszym. koniec ratuje ksiazke ale imho d czytania z dzieckiem i aktywnego komentowania. Tak - moje dziecko nie wiedzialo co to znaczy "dostac klapsa" zwlasza ze zdanie wczesniej bylo o tym jaka kochana i cierpliwa jest ta mamysia tej okropnej dziewczynki. Myslal ze cos dostala...
        • afro.ninja Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 19:25
          Cudak jest koszmarny i dzieci zapamiętają z tej książki, ze latwo mozna wyśmiewać sie z innych. Jeszcze gorsza jest oto jest Kasia. Dalam streszczenie do przeczytania i tyle. Paskudnie głupia książka.
          • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 21:43
            Inaczej to odebralam - to ksiazka o dzieciach z wadami przywarami i roznymi etykietkami troche chyba nadmuchanymi - obrazaja sie grymasza placza dostaja szalu nie chca sie myc, krzywia sie sa bardzo ludzkie - to jest plus tej ksiazki. Minus (?) to podejscie doroslych - dzieci sa zostawione samie sobe I maja sie wreszcie uspokoic i zachowywac jak ludzie Zero pokazania drogi akceptacji - maja znormalniec i juz. I kazde jakos tam swoja droge znajduje (poza panem Beksa...) no i cudaczek na koncu tez oducza sie wysmiewania wink bardziej problematyczne dla mnie w tej ksiazce jest etykietowanie i ocenianie - caly czas dziecko uczy sie etykietowac siebie innych i rozne zachowania uncertain
          • hanusinamama Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 21:59
            Ja nie wiem kto dopuscił Oto jest Kasia do lektur. To powinna byc lektura obowiązkowa dla rodziców...nie dla dzieci.
      • lily_evans11 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 22:46
        O kurde, jak ja nienawidzę cudaczka big_grin.
        Druga moja znienawidzona książka dziecięca, znienawidzona ze względu na spaczone intencje autorki - "Oto jest Kasia" (zresztą kiedyś tu chyba był wątek na ten temat).
    • mama-ola Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 14:53
      Tu jest jeden z rozdziałów:
      docplayer.pl/55958623-Cukierku-ty-lobuzie.html
      Jak komuś się nie chce czytać, streszczę: Marcel z tatą ubierają choinkę, kotek przeszkadza jak umie, a potem usiłuje wskoczyć na sam czubek, żeby z bliska się przyjrzeć gwieździe wieńczącej dzieło. Po tej akcji tata z Marcelem jadą po nową choinkę i nowe ozdoby. Myślę, że moim dzieciom, gdy były w tym wieku, spodobałoby się bardziej niż opowiadanie "Nie płacz, koziołku", które musiały wtedy czytać.
      • memphis90 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 15:13
        "Nie płacz, koziołku" wspominam ze wstrętem... I jeszcze ta koszmarna szata graficzna, której się bałam jako dziecko. Czytałam niedawno wywiad z plastykiem (właśnie odnośnie tych ilustracji, których dzieci się bały!), który malował te ilustracje i on stwierdził, że nie miało być ładnie i dla dzieci, tylko on, artysta, realizował się jak mu się chciało i nikomu nic do tego. Wstrętny dziad uncertain
        • chersona Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 22:33
          mówisz o Antonim Boratyńskim? przepiękne ilustracje. PRL nie dawał artystom wielkich możliwości wyżywania się twórczego, dlatego, żeby nikomu nie podpaść a tworzyć, tworzyli ilustrację dziecięcą, a polska szkoła ilustracji z tamtych lat należy do uznanych na całym świecie.
          żeby wymienić Marię Uszacką, Jerzego Srokowskiego, Juliusza Makowskiego, Danutę Imielską Gebethner spośród wielu.
          • memphis90 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 11:16
            No, może dla Ciebie przepiękne... Ja się bałam jako dziecko i , jak mówię, czytałam wywiad z panem B, który stwierdził, że nie obchodzi go, że dzieci się bały, on się spełniał jako artysta i w dudzie miał, czy się dzieciom podoba, czy nie. Buc i tyle.

            https://www.galeriagrafikiiplakatu.pl/www/images/pics/images/244_10600.jpg
            • mama_kotula Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 11:26
              A myślałałaś o tym z innej strony? Że rolą ilustracji niekoniecznie musi być dostarczenie kontentu, który "się podoba", tylko dostarczenie emocji, dopełniających tekst? smile
              Sporo znam książek, które mają ilustracje budzące niepokój, obawę, im dłużej się człowiek wpatruje, tym bardziej emocjonalnie przemawiają.
              Wolę w sumie to, co pokazałaś, niż koszmarki ilustracje z ksiązki, o której jest ten wątek, czy popularne dzieła pana Szymanowicza (w pewnym momencie był ilustratorem wszystkich gier planszowych dla dzieci, bokiem mi wychodziły te jego jajowate łebki i wszędzie ten sam światłocień). I tak, wiem, jest sporo fajnych rzeczy w ilustracji dla dzieci pomiędzy prezentowanym przez ciebie mrokiem a obrazkami z Cukierka. Co kto lubi.
              A artysta ma rację - sztuka jego nie musi się podobać. Matka mojej przyjaciółki malowała ciekawe obrazy olejne, wystawiała je w galeriach, a poza tym chałturzyła produkując 3-5 landszafcików na zamówienie niemieckich klientów. I te landszafciki owszem, "podobały się".
              • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 11:34
                Zgadzam sie ale dzielo dzielem emocje emocjami A jesli dziecko boi sie otworzyc ksiazke bo tam ta straszna wrona (nie mowie o tym co wyzej tylko bodajze seria ze slimakiem czy krasnalkiem - no dziela sztuki dziela sztuki!) to cos nie jest jednak ok
                • mama_kotula Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 11:46
                  Ja wiem, czy "coś jest nie ok"? Oznacza to tylko to, że to konkretne dziecko nie jest targetem tych ilustracji. I dzieci, i dorośli mają przecież różną wrażliwość na różne treści. Są dzieci, które uwielbiają takie ilustracje, są równieżdzieci, które się ich boją, a mimo to - a może wręcz dlatego - do nich wracają, bo mimo wszystko te straszne obrazy są dla nich fascynujące. Są dzieci, które obejrzą te ilustracje w bezpiecznym towarzystwie rodzica i o nich pogadają. Po prostu, nie wszystko jest dla każdego, nikt nie zmusza do patrzenia.

                  Ja na przykład totalnie wysiadłam, czytając książkę "Gone", o zniknięciu wszystkich powyżej bodaj 16 lat, doleciałam do opisu żłobka z setką płaczących maluchów i miotającymi się między nimi bezradnymi nastolatkami, z hukiem zamknęłam czytnik i książkę z czytnika wywaliłam, nie byłam w stanie czytać. Czy to oznacza, że z tą książką jest coś nie ok? Nie, po prostu mi wyobraźnia pracowała wtedy w określony sposób, dziecko miałam w wieku żłobkowym akurat oraz młodszego nastolatka, te emocje były dla mnie za silne. Pewnie teraz bym nie miała problemu.
                  A dzieło pani Musierowicz pt. Feblik obłożyłam w gazetę, bo okładka była tak brzydka, że nie mogłam na nią patrzeć big_grin
                  • kurt.wallander Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 21:36
                    Mnie jako dziecku "zryła beret" "Mała zła czarownica" Ctvrtka z ilustracjami Stasysa Eidrigeviciusa. Ale w pozytywnym sensie, bo był jednoczesnie trochę przerażająca, ale i fascynująca. www.szczecinczyta.pl/mala-zla-czarownica/
                    • mama_kotula Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 22:27
                      > Mnie jako dziecku "zryła beret" "Mała zła czarownica"

                      Kocham tę książkę, mam na półce u dziecka, dziecko też ją bardzo lubi. Ilustracje są niepokojące i takie mają być. Śniły mi się po nocach jak byłam nawet nie całkiem mała, miałam z 10 czy 11 lat.
                      • kurt.wallander Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 22:57
                        Też ją mam. Na swojej półce, dla dzieci było mi szkoda wink. Udało mi się uratować (rodzice powyrzucali całe mnóstwo różnych perełek przy przeprowadzce).
        • nangaparbat3 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 21:18
          To ładne ilustracje, chociaż dzieci boją się różnych rzeczy - moja mama opowiada, że miała jakąś książkę z bajkami, którą ukryła w biblioteczce rodziców, pod samym sufitem. Ja się bałam wiersza "ciemnego pokoju nie trzeba się bać..." smile
        • potworia116 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 23:08
          Boratyński, oprócz tego, że jest absolutnym klasykiem ilustracji dziecięcej, był człowiekiem o ogromnej kulturze i przewrotnym poczuciu humoru.
    • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 14:56
      O temat dla mnie! Do tej pory dzieecko przeszlo przez Pieciopsiaczki Wrobla Cwirka Cudaczka Wysmiewaczka Plastusiowy Pamietnik Najmilsi Nasza mama Czarodziejka. Karolci nie zmogl ale jeszcze podusze. Przyznam sie ze Cwirek jezykowo swietny (tresciowo... coz pedagogika wstydu trzyma sie mocno podobnie jak w Cudaczku, Cudaczka troche ratuje koniec w sumie dobra ksiazka zeby pogadac jak bylo kiedys) Teraz na tapecie PikPok (bardzo ok). Cukierka zlalam bo autor mi sie narazil. Skarpetek dziecko czytac nie chce. Bardzo fajne sa tez takie sobie Bajeczki - zwlaszcza o Sloniatku ale nie wiem czy to da sie gdzies kupic.
      • memphis90 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 15:15
        Skarpetki chyba z tego najlepsze... Też podchodziłam jak pies do jeża, a jednak bardzo się spodobało (a nie było tam nawet jednego dinozaura!).
        • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 16:30
          Babcocha jej jest fajna - nie za dluga i niektore rozdzialy chyba po koksie.
      • afro.ninja Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 19:27
        Czemu twoje dziecko czyta takie ramoty??
        • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 21:14
          Zeby rozwijal swoj jezyk polski.
          • hanusinamama Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 22:01
            Platusia?? Nie lepiej coś co jego zainteresuje?
            • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 22:30
              ... jak mozna nie lubic Plastusia?
              • mama_kotula Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 09:59
                No można, można nie lubić. Dla większości uczniów Plastuś będzie po prostu nudny i zbyt dziecinny. Można mieć do Plastusia sentyment, jak najbardziej, trzeba zaakceptować fakt, że dla sporej części dzieciaków będzie to drętwy staroć.
                Równie dobrze można zapytać: jak można nie lubić Skarpetek? które są imho znakomite w całości zarówno dla dorosłego, jak i dla dziecka, przy czym dla każdego na innej płaszczyźnie? wink. Są różne gusta i tyle.
                Ja z kolei nie lubię podejścia, które często obserwuję, podejścia "najlepsze są stare ksiażki i stare kreskówki, a nowet to chłam", przy czym najczęsciej ludzie, którzy prezentują takie podejscie, kiepsko się orientują w rynku współczesnej książki dla dzieci, o bajkach nie wspominając. Założenie, że wartość czegoś wynika z faktu, że to jest stare (a do tego my, rodzice, mamy do tego sentyment z naszego dzieciństwa), sprawia, że sporo rzeczy może nasze dziecko ominąć, rzeczy dobrych i wartościowych, choć nowych.
                • wapaha Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 21:18
                  Mój syn 8 letni wybredny czytelnik - wciągnął się w Dzieci z Bullerbyn wink
              • aerra Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 10:32
                A tak:
                "a tu właśnie podeszła
                do niej pani i pyta, czego Tosia płacze?
                A Tosia mówi:
                — O mysie ogonki…
                A pani zaczęła się śmiać i mówi:
                — To wiesz, Tosiu, najlepiej je obciąć, bo to i czyściej, i zdrowiej, i nikt się z
                warkoczyków śmiać nie będzie. "
                Po prostu cudowne podejście, takie bardzo na czasie.
      • princy-mincy Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 19:47
        Pięciopsiaczki ujdą, ale np taki Anaruk z Grenlandii to dramat (nie pamiętam jaki dokładnie był tytuł). Pamiętam jak czytałam tę lekturę circa 30 lat i uważałam ją za okropną.
        Uważam, że część kanonu powinna być zmieniona, przynajmniej w podstawówce, lektura ma się podobać dziecku. Jeśli czyta coś, co się nie podoba to jest duża szansa, że nie będzie czytać wcale.
        • szeera Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 19:49
          "Anaruk z Grenlandii to dramat"

          A dzieciom jest ta książka prezentowana jeszcze jako reportaż, mimo że z reportażem i faktami nie ma nic wspólnego.
          • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 21:16
            O tak i jeszcz slynne imie z bledem wink
            www.poznajgrenlandie.pl/kim-byl-anaruk.html
            • aqua48 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 10:45
              ichi51e napisała:

              > O tak i jeszcz slynne imie z bledem wink
              > www.poznajgrenlandie.pl/kim-byl-anaruk.html

              O, bardzo dziękuję Ichi, przeciekawe informacje. Fajnie byłoby by dotarły do szerszej publiczności.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 19:47
        Nasza Mama Czarodziejka jest przecudowna. Kocham <3
        • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 21:16
          Mama czarodziejka bardzo fajna zgadzam sie
          • aqua48 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 10:48
            Ja lubiłam "Dom pod kasztanami" Bechlerowej oraz książkę Mary Norton "Gałka od łóżka".
    • jehanette Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 14:57
      Takie że jest śmieszna i dzieci ją chętnie czytają? Zainteresuje je na tyle, by chciało im się pisać charakterystykę bohatera czy pisać, co im się podobało i dlaczego? Bo takie zadania ma moja córka w 2 i 3 klasie z lekturami. Jak miała przeczytać jakąś ramotkę w stylu "Pamiętnik czanego noska" (opowiastki sprzed IIWŚ!!) to usiadła bokiem do zeszytu i powiedziała "to nudne, nieciekawe i nie wiem co napisać".
      • memphis90 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 15:17
        Mnie tu ostatnio udowadniano, że to przecież niebywale wielka wartość edukacyjna jak się siedmiolatek dowie, że przed wojną to dzieci boso po chrust chodziły i zamiatały polepę drapakiem z witek wierzby... I że jak się przeprowadzi do mieszkania z wodociągiem, to woda kapu-kap magicznie cieknie z rurki!
        • milka_jogurtowa Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 16:36
          Za moich czasow chyba na tym polegaly lektury szkolne, te obowiazkowe to byly przeciez jakies same ciezkie tematy. Ale jak rozumiem lektury to nie cos dla przyjemnosci ale chodzi o zdobycie wiedzy.

          Co dzieci wyniosa z Cukierka to ja nie wiem
          • olena.s Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 17:31
            Maja wynieść z wczesnych lektur kilka rzeczy. a) satysfakcję z samodzielnego przeczytania, b) sympatię do czytania, c)zalążek poglądu, że czytanie może być atrakcyjne, d)pogląd, że książki są różnorodne, e) umiejętność wyboru pozycji ciekawych dla siebie, f) zrozumienie, że istnieje różne postrzeganie i różne opinie. I tak dalej.
            • azjazameryki Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 18:51
              olena.s napisała:

              > Maja wynieść z wczesnych lektur kilka rzeczy. a) satysfakcję z samodzielnego pr
              > zeczytania, b) sympatię do czytania, c)zalążek poglądu, że czytanie może być at
              > rakcyjne, d)pogląd, że książki są różnorodne, e) umiejętność wyboru pozycji cie
              > kawych dla siebie, f) zrozumienie, że istnieje różne postrzeganie i różne opini
              > e. I tak dalej.
              Mam dokładnie takie same obserwacje . Moja córka która załapała się na amerykanki system od 7 klasy czyta dużo lub bardzo dużo. Jak ucinała sobie pogawetkę przez net na temat Anny Kareniny to myślałam ,że z krzesła spadnę . 4 dyskutujący osoby a każda miała inne spojrzenie na książkę .
              • azjazameryki Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 18:55
                Cały amerykański system oparty jest na tym by patrzeć na utwór po swojemu. Nie ma złej interpretacji utworu można widzieć tam bardzo dziwne rzeczy , ale ja się potrafi udownić ,swoją tezę to super. Młoda nie jest wybitnym pisarzem . To umysł ścisły ,.ale do dziś z dumą opowiada jak w 10 klasie ( 3 lata temu)dostała A za porównanie Folwarku zwierzęcego do areny politycznej w Polsce
                Dziś praca byłaby pewnie jeszcze ciekawsza.
                • azjazameryki Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 19:00
                  Jeszcze dopiszę, że w mojej okolicy dzieci z klas 0 -3 zachęcane są do korzystania z katalogu literowego. Aa to książki najłatwiejsze , z najtrudniejsze . Dzieci zbierają stempelki mają egzaminy z czytania w szkole i bibliotece chodzą na kluby książkowe. Wszytko podporządkowane jest czytaniu. Praca domowa to czytanie przez 20 minut a nie czytanie czegoś konkretnego.
                  • memphis90 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 19:13
                    Tja, a moja córka już zdążyła złapać dwie tróje ze "znajomości lektur". Czytaj - nie zapamiętała jakichś kompletnie nieistotnych pierdół z książek, które naprawdę rzetelnie PRZECZYTAŁA. W zeszłym roku obie poleglysmy na zaliczeniu "W pustyni i w puszczy"... Ba, nawet internet nam poległ na zaliczeniu "W pustyni" 😆
                    • afro.ninja Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 19:30
                      Moja córka brala kiedys udzial w konkursie ze znajomości ksiazki. Pytan bylo.90! Kto wymysla takie konkursy???
                      • mama_kotula Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 09:46
                        No ale konkursy są dobrowolne. Nie musiała w nim brać udziału.
                        Pamietasz teleturniej "Wielka Gra"? Tam też były pytania dotyczące bardzo wąskiej dziedziny, pytania o najmniejsze szczególy. Co kto lubi, było kilku typów, którzy Wielką Grę traktowali nawet jako źródło utrzymania.
                        Gorzej, jak tego typu pytania są na teście z lektury.
                        U mojej córki to w ogóle jeszcze lepsza szopka była na teście sprawdzającym znajomość lektury, bo mieli 3 różne tłumaczenia "Romea i Julii", test bazował na tłumaczeniu Barańczaka, inne miały pozmieniane imiona na przykład. O ile w przypadku "niani" i "piastunki" można było ewentualnie się domyślić, o tyle w jednym tłumaczeniu była po prostu "Marta". Nie mówiąc o tym, że w jednym tłumaczeniu ojciec Laurenty byl bratem Wawrzyńcem. Na odpowiedzi było bardzo mało czasu, bo sprawdzian był online, zapewne jakby się dzieciaki zastanowiły i przeanalizowały kontekst, to by sobie poradziły, a tak to nie pykło.
                        • afro.ninja Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 14:34
                          Dla mnie ten konkurs nie byl ok, ale mojej córce bardzo sie podobał. Przecież jest nawet taki konkurs wieloetapowy, ze czyta się kilka wybranych książek i później sa pytania pamieciowe z lektury. Tylko co to ma wspólnego z czytaniem dla przyjemności, poszerzania wiedzy? Czyta się na pamięć w taki sposób nie da sie wypromowac czytelnictwa. Nie rozumiem, czemu w szkolach nie ma kół czytelnikow, albo.kazde dziecko omawia.swoja.ulubiona lekture? Jeszcze za moich czasow tak bylo. Nie bylo dziwnych testow, tylko wypracowania.
                          • mama_kotula Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 15:26
                            > Tylko co to ma wspólnego z czytaniem dla przyjemności, poszerzania wiedzy

                            Nic zapewne. Znaczy ja w ogóle nie kumam dlaczego konkursy z reguły jako cel mają wpisane pierdolety typu "promocja czytelnictwa", "rozwój plastyczny dzieci", "upowszechnienie wiedzy o kleszczach na terenie żoliborskich szkół". Konkurs to konkurs, na celu ma, aby ktoś wygrał, a ktoś przegrał, tyle. Cel jest wpisany, bo musi być podany powód organizacji, a nauczyciel organizujący konkurs (jeśli jest lokalny) coś musi wpisać w papiery awansu.

                            Jestem w stanie wyobrazić sobie bardzo nieduże grono dzieciaków, które dane pozycje znają i wałkują po kilkanaście razy - dla przyjemności - a potem idą na konkurs. W ten sposób moja 9-latka wzięła w zeszłym roku udział w szkolnym konkursie mitologicznym dla starszych klas. Kojarzę również takie konkursy np. dla potterheads.

                            Co do promowania czytelnictwa - w sumie masz rację. Przydałyby się koła czytelników w szkołach, spotkania autorskie.
                            Tylko w sumie... są ludzie, którzy czytają, są ludzie, którzy nie czytają i czytać nie będą. Tych drugich jest więcej i zawsze było więcej. W klasie najmłodszej córki wychowawczyni apeluje co chwilę w mailach, żeby dzieci miały w plecakach jakieś "książki do czytania", bo jak jest nierówne tempo pracy, to te, które kończą szybciej, mogą potem poczytać. Noszą? nie, nie noszą. Pojedyncze sztuki.

                            A, jeszcze to, że dziecko w podstawówce czyta, nie znaczy, że będzie czytać w wieku nastoletnim. Nawet jak bedzie miało tysiąc kół zainteresowań i eventy. Jest dużo innej, bardziej dobodźcowującej rozrywki.
                    • princy-mincy Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 19:50
                      W takich szczegółach lubowała się nauczycielka mojej siostry z liceum, jakieś 20 lat temu.
                      Pytała o pierdoly, które nie miały żadnego wpływu na fabułę, np jaki kolor bluzki miała główna bohaterka w takiej a takiej scenie.
                      • princy-mincy Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 19:52
                        Jeszcze dodam, że moja córka chyba nigdy nie dostała z lektury 6 (test że znajomości), bo wlasnie pytania o pierdy są w teście. Mówię jej, żeby się nie przejmowała bo to są rzeczy kompletnie niezwiazane z fabułą, ergo w ogólnym rozrachunku są nieważne.
          • memphis90 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 19:08
            Czyli że powojenne 7-letnie dzieci w latach '50 ubiegłego wieku czytały lektury sprzed 150 lat (czyli z początku wieku XIX i broń noże nie późniejsze!) , żeby doswiadczac różnorakich zabiegów edukacyjnych i zdobywać widzę o życiu ich rówieśników sprzed ponad stulecia...?

            A może 7-latki z lat' 50 ubiegłego wieku czytały książeczki edukacyjne dla nich współczesne, uczące np jak obsługiwać krany, jak się przypadkiem trafi z chałupy ze studnią do nowoczesnego domu z wodociągiem...?

            > Ale jak rozumiem lektury to nie cos dla >przyjemnosci
            No to tu sie chyba różnimy, bo jak dla mnie lektury 7 latka powinny sluzyc przyjemności. A i starsze dzieci nie czytają "Opium w rosole" po to, żeby zgłębiać system polityczny PRL'u i problematykę internowania, tylko żeby czytać o różnych rodzajach miłości - akurat przypadkiem rozgrywającej się w Polsce z przelomu lat 70/80.
            • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 21:34
              Czytaly ksiazki wspolczesne (Cudaczek byl pierwsza ksiazka ktora przeczytala moja matka samodzielnie). Tylko zebjakos te wspolczesne ksiazki jakos takie gorsze literacko mam wrazenie... ktos cos poleca btw?
              • aerra Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 22:27
                Wiesz, dużo gorsze od tych wymienionych przez ciebie to nie są. A niektóre z wymienionych to wręcz wołają o pomstę wink
        • ggrruu Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 21:40
          To ma wartość edukacyjną, tylko można się tego dowiedzieć na różne sposoby.
        • jehanette Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 22:01
          Ależ jasne że to edukacyjne, tyle że trzeba by znaleźć pozycje które są ciekawiej, lepiej napisane, bo ten Czarny nosek był zwyczajnie nudny - w ramach wsparcia przeczytałam dziecku kilka rozdziałów i spać mi się nad tym chciało. Za to takie Dzieci z Bullerbyn weszły córce aż miło, zabawne i przyjemne, a przecież też stare i realia inne. Wiele starszych książek czytalysmy, i to nie jest tak ze stare książki są złe ogólnie, po prostu niektóre są już zbyt przestarzałe.
    • zonazolnierza Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 14:58
      No cóż może to nie Pan Tadeusz faktycznie, no ale czego wiecej chciec dla malych dzieciakow??? Przyjemniej im zaczac przygode z czytaniem od ksiazki o kotku niż coś niezrozumialego z XIX wieku. Dzieci 6-7 letnie nie beda onawiac merytorycznych tresci lektury. Maja przeczytać krotka latwa ksiazke i potraficiec opowiedziec np przygody kotka.
      Daj dziecku dziady do czytania, niech zablysnie u nauczycielki
      • chersona Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 22:35
        Pan Tadeusz? moja 8,5 letnia córka chętnie słuchała w te wakacje jak czytałam jej Pana Tadeusza, a że film oglądnęła z naście razy, to jak potem w danym momencie czytałam tekst, to potrafiła cytować niektóre wypowiedzi.
    • night-like-this Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 15:12
      Córce bardzo się podobała, kilkukrotnie wybuchała śmiechem i chętnie wracała do czytania, co rzadko jej się zdarza. Jakże miła odmiana np. po zeszłorocznych lekturach takich jak "Oto jest Kasia" czy "Czarna owieczka".
      Chyba o to chodzi, żeby dzieciaki polubiły czytanie, a nie ich od niego odrzucało...
      • azjazameryki Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 16:42
        night-like-this napisała:

        > Córce bardzo się podobała, kilkukrotnie wybuchała śmiechem i chętnie wracała do
        > czytania, co rzadko jej się zdarza. Jakże miła odmiana np. po zeszłorocznych l
        > ekturach takich jak "Oto jest Kasia" czy "Czarna owieczka".
        > Chyba o to chodzi, żeby dzieciaki polubiły czytanie, a nie ich od niego odrzuca
        > ło...
        Nie mogę uwierzyć , że nadal wałkuje się w szkole " Oto jest Kasia" toć to wspaniały przykład jak nie postępować z dziećmi . Nie lubiłam tej książki już jako dziecko , bo dla mnie bohaterka został zwyczajnie przez rodziców skrzywdzona.
        • night-like-this Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 17:20
          No niestety... Jak wspomniałam wtedy zaprzyjaźnionej nauczycielce klas 1-3, jaką lekturę musi przeczytać córka (i co robić, żeby zachęcić ją do czytania - bo jest totalnie na NIE), to aż się skrzywiła, jak usłyszała tytuł. I bardzo się zdziwiła, że wychowawczyni taką "strasznie umoralniającą" wybrała, jak mogła inną...
          • afro.ninja Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 19:32
            Książka jest nadal bardzo często omawiana. Fragmenty są w podręczniku, wydawnictwa nie rezygnują z "pewniaków".
            • night-like-this Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 20:05
              Fragmenty to jeszcze jak Cię mogę. Ale u nas wychowawczyni kazała przeczytać całą. Niestety.
              • afro.ninja Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 14:25
                U nas też. Ale wydawnictwa proponują tez fragmenty nowych książek, ale nauczyciele w średnim wieku trzymają się jednej ścieżki i dalej każą czytac ramoty. Teraz czwarta klasa, mloda polonistka i normalne dziecięce lektury. Ze staroci jedynie basnie i Pan Kleks.
        • wapaha Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 21:22
          azjazameryki napisał(a):

          > night-like-this napisała:
          >
          > > Córce bardzo się podobała, kilkukrotnie wybuchała śmiechem i chętnie wrac
          > ała do
          > > czytania, co rzadko jej się zdarza. Jakże miła odmiana np. po zeszłorocz
          > nych l
          > > ekturach takich jak "Oto jest Kasia" czy "Czarna owieczka".
          > > Chyba o to chodzi, żeby dzieciaki polubiły czytanie, a nie ich od niego o
          > drzuca
          > > ło...
          > Nie mogę uwierzyć , że nadal wałkuje się w szkole " Oto jest Kasia" toć to wspa
          > niały przykład jak nie postępować z dziećmi . Nie lubiłam tej książki już jako
          > dziecko , bo dla mnie bohaterka został zwyczajnie przez rodziców skrzywdzona.


          Jako dziecko czytałam dużo i chętnie. I dobrowolnie wink Miłość do książek mi została. Czytałam "Oto jest Kasia". i podobała mi się. Byłam zdruzgotana gdy na którymś z for gazety przeczytałam recencję forumowiczek na kilkadziesiesiąt wpisów tongue_out
      • azjazameryki Re: Lektura 05.11.20, 16:42
        night-like-this napisała:

        > Córce bardzo się podobała, kilkukrotnie wybuchała śmiechem i chętnie wracała do
        > czytania, co rzadko jej się zdarza. Jakże miła odmiana np. po zeszłorocznych l
        > ekturach takich jak "Oto jest Kasia" czy "Czarna owieczka".
        > Chyba o to chodzi, żeby dzieciaki polubiły czytanie, a nie ich od niego odrzuca
        > ło...
        Nie mogę uwierzyć , że nadal wałkuje się w szkole " Oto jest Kasia" toć to wspaniały przykład jak nie postępować z dziećmi . Nie lubiłam tej książki już jako dziecko , bo dla mnie bohaterka został zwyczajnie przez rodziców skrzywdzona.
        • mama_kotula Re: Lektura 05.11.20, 17:14
          Na szczęście odchodzi się od "tradycyjnego" omawiania (Kasia zła i niegrzeczna przechodzi przemianę i się poprawia), coraz częsciej omawia się pod kątem jak dawniej wyglądało życie w rodzinie (rola matki, rola ojca) oraz z czego wynika "złe" zachowanie Kasi i jak można jej pomóc.
    • joaaa83 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 15:43
      Córce lektura się bardzo podobała. Poza lekturami w tym wieku mało czytała, więc myślę że ma na celu zachęcić przeciętnego ucznia do czytania. Córka wzdryga się na samą myśl o Kajtku bocianie, a przecież gdyby nie język lektury to książka byłaby ciekawa.
      • milka_jogurtowa Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 16:32
        No to jest jakies wyjasnienie. Moje dziecko tez "polknelo" te ksiazke, chyba w pol godziny przeczytalo, wiec zastanawiam sie co to ma byc.
    • anglofillka Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 15:59
      To wcale niezła lektura, zabawna, i współczesna, w porównaniu do takich wiekowych "arcydzieł" jak "Cudaczek wyśmiewaczek" czy "Czarna owieczka"...
      Niestety, wychowawczyni mojego dziecka w klasie 1-3, pani w wieku już emerytalnym, bardzo lubi owe archaiczne gnioty, dlatego każda współczesna lektura jest na wagę złota...

      A mój syn w klasie 1 i 2 bardzo Cukierka lubił, czytał z własnej woli pozostałe części, dlatego naprawdę sądzę, że dobrze się stało, że książka trafiła na listę lektur, skoro zachęca dzieci do sięgania po kolejne części.
      • hanusinamama Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 22:02
        BO ludziom sie wydaje, ze jak sie podoba dorosłemu to i dziecku podejdzie. Tu tez masa matek daje do czytania bo same lubią...
    • chersona Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 16:38
      Wartości dla kociar. Promujące syndrom sztokholmski. Kot ci zniszczy, zasra, zarzyga a i tak cały świat kręci się wokół kota.
      • night-like-this Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 17:21
        big_grin big_grin big_grin
    • tanebo001 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 16:50
      https://zakr.es/blog/wp-content/uploads/rozie.blox_.pl/resource/pokoloruj_drwala_red.jpg
      • milka_jogurtowa Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 17:02
        Cos w tym jest, moze juz niedlugo nie bedzie w ogole lektur tylko przyklejanie naklejek
      • memphis90 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 19:18
        Ekhm, widzę, że zupełnie nie masz świadomości, że powiastka "Czarny nosek" uczy dzieci, że z tej rurki nad zlewem kapu-kap-kapie woda, a jak się pokręci to czerwone, to sszuuu-szuuuu-szuuuu woda leci! Z rurki! Bez studni!

        Rzeczywoscie - porównanie tej "wiedzy" do zarobków drwala rabiacego metry 3 drewna jest baaaaaardzo uzasandnione...
        • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 21:33
          Czarny nosek jest ciezki - do tego w wersji wspolczenej jakis bez sensu
          • mama_kotula Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 21:35
            W wersji współczesnej to już totalnie nic w nim nie zostało, nawet nie da się pokazać dzieciom, że drzewiej to było tak i tak.
            • ichi51e Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 21:53
              Szokujace troche w sumie
              • mama_kotula Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 22:08
                Kiedyś robiłam analizę porównawczą tekstu oryginalnego ze zmienionym. Wnioski były takie, że wyrzucono bądź zmieniono WSZYSTKO, co mogło sugerować, że akcja jest osadzona w początkach 20 wieku. Główna bohaterka miała w oryginale pocerowane paletko, w współczesnej wersji płaszczyk (i tak dobrze, że nie polarek tongue_out), w sklepie oryginalnie pracowała panienka sklepowa i zwracała się do Małgosi per "panienko", w wersji współczesnej była ekspedientka i waliła do dziecka na ty. Dzieci na wycieczkę jechały z plecakami, a nie z tobołkami i pakunkami. Na wystawie sklepu oryginalnie były lalki-golaski, w nowej wersji usunięto całe zdanie. Całkowicie przerobiono język - składnia, uzyte wyrazy - tak, aby przypominał współczesny; wywalono wszelkie sugestie o nierówności społecznej, o biedzie wiejskich dzieci, paletko nie mogło być pocerowane, bo po pierwsze dziecko z 21 wieku może nie wiedzieć, co to znaczy, a po drugie, wskazuje to na zaniedbanie głównej bohaterki przez starych (bo przecież mogli kupić nowe, a nie dziury zaszywać). Kwestie obyczajowe (wyżej wspomniane zwracanie się do dzieci przez sprzedawczynię w sklepie) również poszły won.

                Przez co niestrawna ramotka treściowo pasująca na poziom przedszkolaka sprzed 70 lat stała się jeszcze bardziej niestrawna i już nic nie da się z niej wycisnąć, nawet pod względem porównania czasów obecnych z dawnymi (język, realia).
                • morekac Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 05:12
                  Kto czyta jeszcze papierowe czasopisma i wysyła listy?
                  • mama_kotula Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 09:13
                    Papierowe czasopisma czyta teraz mnóstwo ludzi, ale listy do redakcji są wymyślane tongue_out.
                    Z drugiej strony dzieci piszą do niektórych czasopism. Na pewno do Małego Gościa, na pewno do Kumpla, wysyłają obrazki na konkursy w czasopismach typu Winx (tyle, że już nie listem, zapewne skany).

                    Ale tak, to mogłoby być też ujęte w analizie porównawczej. Prasa kiedyś i teraz.
                    Ja zresztą mam zakupiony w antykwariacie rocznik "Słonka", w którym są faktyczne listy i odpowiedzi misia Czarnego Noska na nie. Pokazałam córce, była bardzo zainteresowana - mimo, że książka jest ramotką straszliwą, to było atrakcją, że ten cały miś istniał faktycznie, i redakcja, i czasopismo, i te dzieci co listy pisały.
                    Przeczytała parę numerów tegoż "Słonka", zaobserwowała, że w tamtych czasach w czasopismach dla dzieci było więcej tekstu do czytania, a mniej ilustracji niż teraz, zapytała, czy wtedy też do czasopisma dołączali jakąś zabawkę, jak teraz czasem (lol, nope), ogólnie miała fajną lekcję historii. To, że teksty i styl w ksiązce i "Słonku" są archaiczne, nie robiło jej, ona wtedy czytała/słuchała w audiobookach różnych rzeczy, łącznie z powiastkami umoralniającymi z końca 19 wieku wink.

                    W szkole Noska nie omawiali, na szczęście. To nie jest książka do omawiania przez współczesne dzieciaki,, szczególnie jeśli mówimy o 8- czy 9-latkach. Moze fragmenty, gdzieś na etapie przedszkola, góra zerówki.
      • lily_evans11 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 22:48
        Kurła, mentalnie jestem w 2010 i teraz się zastanawiam, dobrze to, czy źle.
      • morekac Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 05:16
        2020; pokoloruj Lolka z Wadowic.
      • escott Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 21:28
        Po pierwsze to bzdury, że wymaga się prostszych rzeczy, a po drugie wersja z 2010 zdecydowanie najlepsza, najmądrzejsza i najlepiej przygotowująca dzieci do życia w świecie, który jest o pół kroku od zagłady klimatycznej.
    • afro.ninja Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 19:17
      Lekturę wybiera nauczyciel. U nas tez w 3 klasie byla porazka, książka o psie Elf i slownictwo- ty zboczencu i inne kwiatki.
      • taki-sobie-nick Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 21:15
        Przynajmniej dziecko ma okazję zakumać, że świat NIE ZAWSZE był taki jak obecnie.
    • unaluna Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 19:47
      Zdecydowała nauczycielka Twojego dziecka...możesz do niej skierować swoje uwagi. W klasach I-III nie ma lektur obowiązkowych, jest lista propozycji, z których nauczyciel może sam dowolnie wybierać utwory, które przerobi z dziećmi w danej klasie.
      • azjazameryki Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 22:42
        Ja ze swojej edukacji pamiętam koszmarna książkę " Puc , bursztyn i goście" o psach ze wsi na których teren przyjeżdżają miastowe psy. Postać Katarzyny mnie przerażała a jeżdżąc do babci na wieś i będąc ta miastową zawsze czułam się dziwnie , bo dla tamtych dzieciaków byłam właśnie miastowym psem. wink W latach 90 kupiłam na prezent książkę" Znajomi z zerówki ". Zainteresowana była przeszczęśliwa , więc kilka lat później kupiłam książkę dla mojej córki. Jej się ta pozycja umiarkowanie podobała , awiec oddaliśmy do szkolnej biblioteki . Nauczycielka w zerówce , która wspierała czytanie i zawsze czytała dzieciom fragment książki która została oddana do szkolnej biblioteki odmówiła czytania tej pozycji .
        Przepraszała , ale nie pękła wink .Uwielbiała za to Kasdepke i dobrze , bo ja go nie lubiłam więc młoda miała płodozmian.
        • taki-sobie-nick Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 14.12.20, 21:16
          Postać Katarzyny mnie przerażała

          Co takiego robiła? Bo nic nie pamiętam.
    • julita165 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 22:26
      Moj syn zebami zgrzytal jak to czytal 😀. Ale sa i lepsze pozycje np. takie cos ze skarpetkami w roli glownej. Nawet wydawnictwo ktore to wydalo podaje ze to dla 5 latkow ! Ogolnie slabo z tymi lekturami 1-3. W zasadzie w calosci to przeczytali do teraz ( 3 kl ) tylko Dzieci z Bullerbyn ( o dziwo bardzo sie podobalo ), Afryka Kazika ( tez sie podobalo ), Alademia Pana Kleksa ( ok ) i Dr. Doolittle ( nie bardzo ) i jakies ze 3 cieniutkie pozycje po 15 str, ktorych nawet nie pamietam, nic szczegolnego.
      Poza lekturami cos tam staram sie pokazac innego ale jeszcze chyba na hit nie trafilismy. Byl i Dziennik Cwaniaczka ( kilka czesci ) i Mahiczne Drzewo ( tez kilka ) i seria z Tomkiem ale tylko do Wojennej sciezki bo dalej to juz Tomek za dorosly sie zrobil. I jakies pojedyncze pozycje no o Neillu Armstrongu i programie Apollo, Byl sobie szczeniak, cos tam o Astrerixie.
      • lily_evans11 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 22:39
        Moja córka w młodszych klasach bardzo lubiła serię o Mikołajku. Może to podsuń synowi? Zawsze śmieszne.
        • lily_evans11 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 05.11.20, 22:50
          Aha, a w drugiej klasie czytali "O czym szumią wierzby". To pierwsza tak długa i bardziej skomplikowana książka, którą córka przeczytała samodzielnie, bo ja po prostu rozsiadłam się z nią, zaczęłam czytać na głos i... zasnęłam w połowie pierwszego rozdziału.
      • mama_kotula Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 06.11.20, 10:01
        > Poza lekturami cos tam staram sie pokazac innego ale jeszcze chyba na hit nie trafilismy.

        A syn w ogóle czytać lubi, czy niekoniecznie?
        • mama_kotula Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 10:18
          Akurat skarpetki są wg mnie znakomite, zarówno dla dorosłego jak i dziecka. Mają specyficzny poziom abstrakcji i są niejednoznaczne, a jak ktoś szuka ksiązki z łopatologicznym morałem (jedna u nas na zebraniu gardłowała, że jak to taka lektura dla dziecka, jest beznadziejna, o czym to w ogóle jest i czego to uczy, a przede wszystkim - gdzie to ma MORAŁ), to się może zawieść, bo przesłanie owszem jest tam wyrażone, ale bardzo niewprost. Genialny jest na przykład rozdział, nie wiem z której części, kiedy skarpetka idzie na demonstrację, gdzie piorą się ludzie stojący po dwóch stronach ulicy i krzyczący, że prawa/lewa strona jest lepsza, a skarpetka im uświadamia, że tak w sumie prawa i lewa strona to jest dokładnie to samo. ZŁOTO.

          BTW, pani, która domagała się morału, zaproponowała w zamian Detektywa Pozytywkę albo inne dzieło Kasdepkego, bo są Edukacyjne i przynajmniej czegoś uczą.
        • julita165 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto 06.11.20, 16:20
          Tak sobie ale widze postepy. Tzn w lubieniu czytania bo samo czytanie zupelnie plynne yo opanowal ok polowy 1 kl.
    • lily_evans11 Re: Lektura " cukierku, ty lobuzie"- kto na litos 05.11.20, 22:37
      W ten sam sposób zadziwiła mnie lektura w klasie 6 "Yellow Bahama w prążki", taka powieść mailami, w sumie nie wiadomo, o czym. Pani polonistka stwierdziła kąśliwie, że daje im tę lekturę, żeby coś przeczytali (a dzieciaki np. Wiedźmina czytają, Tolkiena, ogólnie jest nieźle). Ta sama pani niestety nie zrobiła "Syzyfowych prac", których żaden uczeń sam z siebie już chyba obecnie nie przeczyta, na szczęście ją wywiało na zwolnienie ciążowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka