Potrzebuję porady kosmetycznej. Jaki nastolatka przeszlam przez spory tradzik - zostaly blizny na policzkach, takie wklesle. Zmagam sie tez z mocno rozszerzonymi porami a na prawie calej twarzy. Ibawiam sie, ze to moglam oddziedziczyc w spadku po mamie. Z tradzikiem uporalam sie juz sama pare lat temu, niestety blizny sa nie do ruszenia. Potrzebuje jakichs bardziej radykalnych dzialan. Czytalam o kwasach, laserach itp. Niepokoi mnie tylko, ze nikt nie jest w stanie mi udzielic gwarancji, ze te zabiegi zadzualaja. Boje sie, ze wydam pieniadze a efekt bedzie zaden. Nie mam innych problemow ze skora, zadnych przebarwien czg naczynek, tylko te okropne pory i blizny... Peeling nie dziala. Jakie macie doświadczenia? Mogłybyście cos doradzic? Mam troche grosza do wydania