Dodaj do ulubionych

Dwukoronowy premier

17.11.20, 00:57
Drogie koronamatki, jeden z Waszych guru, bohater, co to dla dobra ludzkości, czyli by uzasadnić restrykcje zachorował niegdyś na Covida, media relacjonowały jego respirator aż huczało, Boris Johnson właśnie postanowił się odizolować, kaszle i obawia się, że dostał koronę po raz drugi. Inaczej mówiąc, twierdzi, że przebycie choroby nie daje odporności, co wyklucza możliwość stworzenia szczepionki. Problwm polega na tym, że ów premier równocześnie wydaje sporą kasę na zakup owej szczepionki. Świadomie kupuje bardzo drogie flaszki placebo, czy też sam przyznał, ze kłamał, kłamie i kłamać będzie?
Obserwuj wątek
    • leni6 Re: Dwukoronowy premier 17.11.20, 10:30
      Nic nie czytasz na temat powtórnych zachorowań i szczepionek? Jak najbardziej są ponowne zachorowania u osób które chorowały wiosną, jest nieprawdopodobne aby szczepionki dawały trwała odporność, możliwe że jak w przypadku grypy tylko na jeden sezon.
      • snajper55 Re: Dwukoronowy premier 19.11.20, 19:39
        olena.s napisała:

        > ",przebycie choroby nie daje odporności, co wyklucza możliwość stworzenia szcze
        > pionki.".
        > Absolutnie nieuzasadnione rozumowanie.

        Mogłabyś wyjaśnić, dlaczego nieuzasadnione? Czy szczepionka nie symuluje zakażenia, dzięki czemu buduje odporność?

        S.
        • olena.s Re: Dwukoronowy premier 19.11.20, 22:08
          Mam nadzieję, że jakieś specjalistki ci to wyłożą dokładniej.
          Przede wszystkim jest kilkadziesiąt przypadków reinfekcji na świecie. Na kilkadziesiąt milionów zachorowań (miesiąc temu było pięć udowodnionych reinfekcji na 38 milionów, i 20 innych przypadków, które były badane/opisywane). Co wydaje się wskazywać, że reinfekcja, przynajmniej w okresie tych kilku miesięcy, jakie upłynęły od początku pandemii jest przypadkiem rzadkim, właściwie - skrajnie rzadkim.

          Po drugie, reinfekcja nie jest żadnym curiosum. Są ludzie, którzy gorzej, albo o wiele gorzej od innych budują odporność na konkretnego wirusa/bakterię. Nie wiemy czemu, ale wiemy, że takie zjawisko występuje. Generalnie zaś, kiedy system odporności natyka się na konkretny patogen buduje pewien poziom odporności. I przy każdej kolejnej randce buduje go dalej.

          Po trzecie. Szczepionki są projektowane. Działają inaczej niż sam patogen. Naukowcy twierdzą, że szczepionki mają wręcz większe szanse do wywołania silnej odporności niż "normalne" zakażenie.
          Na przykład dlatego, że covid w początkowej fazie bardzo sprawnie unika uruchomienia dzwonków alarmowych układu odporności. Dzięki czemu kupuje sobie czas do działania. U niektórych osób efektem tego procesu jest włączenie kaskady cytokin, która jest chyba najczęstszą przyczyną ciężkich i śmiertelnych przypadków.
          Szczepionki starają się wywołać odpowiedź immunologiczną tak, żeby uniknąć tej sekwencji zdarzeń. I czasem udaje się tak skonstruować szczepionkę, żeby wzmacniała tzw. pamięć immunologiczną, a tym samym powodowała trwalszą odporność.

          Tak więc to, co opisałeś (zakładając, że durny Johnson ma reinfekcję, a nie nawrót objawów, co też się zdarza), nie jest żadnym dowodem na postawioną przez ciebie tezę. Dlatego właśnie lepiej wierzyć nauce, z jej nudną statystyką i irytującymi ślepymi próbami niż tabloidom i tzw. "zdrowemu rozsądkowi" laików.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka