mazekeene
17.11.20, 10:33
Jak zwykle przed swietami moj byly maz zaczyna swoje gierki. W wyroku sadowym ma napisane wyraznie ze nalezy mu sie A. I po raz kolejny wysyla mi emaila zadajac mojej zgody na A, B i jeszcze C, przy czym nie do konca wiadomo co to C jest. Dal mi 24 godziny na odpowiedz i jesli nie zgodze sie na wszystkie trzy to jest to rownoznaczne ze ja lamie prawo. Bo on tylko A ktore mu sie nalezy i ja nie mam nic przeciwko) nie chce. Albo bedzie jak on chce albo wcale.
Odpisalybyscie? Ale co? Ze zgadzam sie na A? Nie bardzo widze potrzebe, bo ma zasadzone i nie musze chyba potwierdzac? Juz raz mu tak odpisalam to uznal moja zgode tylko na A za brak zgody w ogole na wszystko. I potem chodzi i rozpowiada po ludziach ze ja lamie postanowienie i oczernia mnie. Juz nie wspomne o rozczarowaniu dziecka, ktore z wiekiem jest coraz bardziej zazenowane jego akcjami.
Co ematka robi w mojej sytuacji?