Dodaj do ulubionych

kontakt z POZ

18.11.20, 14:44
rozbawił mnie ten artyku: www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/nfz-sprawdza-przychodnie-dzwoni-podajac-sie-za-pacjenta-i-grozi-karami/yf384y0,2b83378a
moja mama przez 2 tyg nie dodzwoniła się do swojej przychodni. ja też próbowałam, wiecznie zajęte.
ja się dodzwoniłam za n-tym razem, właśnie czekam na telewizytę - termin po 6 dniach od telefonu.
Warszawa.
bawi, bo obie miałyśmy lekkie objawy. jakby były cięższe to by nie było do śmiechu.

jak u Was? wpisujcie miasta.
Obserwuj wątek
    • swiezynka77 Re: kontakt z POZ 18.11.20, 14:47
      przy okazji sprawdziłam na epacjent, że od 2011 korzystałam z wizyt na NFZ dokładnie 4 razy. a płacę wiele tysięcy składki co roku... i jak jest potrzebna to nie da się skorzstać z tej opieki zdrowotnej.
        • sarah_black38 Re: kontakt z POZ 18.11.20, 18:16
          memphis90 napisała:

          > Jeśli jesteś zarejestrowana w POZ, to POZ od 2011 r dostał z Twojej wielotysięc
          > znej składki 9x 120zl.
          >

          No właśnie, kiedyś byłam w NFZ- cie i przeczytałam taką informację, że jeżeli gdzieś się zarejestrujesz ( nie pamiętam gdzie) to poznasz koszty swojego leczenia. Może kto wie ? To chyba nie epacjent?
          • panna.nasturcja Re: kontakt z POZ 18.11.20, 18:24
            Indywidualne konto pacjenta, na pacjent.gov.pl
            Przy czym u mnie recepty są na bieżąco za to ostatnie dane z leczenia za 2014 rok, dwóch pobytów w szpitalu i dwóch operacji z tego roku nie ma wcale, takoż pobytow na izbie przyjęć i dwóch testów na covid.
      • asfiksja Re: kontakt z POZ 18.11.20, 15:02
        U mnie normalnie odbierają. Kody recept na leki przyjmowane na stałe podaje od razu rejestratorka, nie trzeba czekać na teleporadę. Nawet osłuchują dzieci, jak jest potrzeba (mają odzież ochronną). Szczepienia też się odbywają. Skierowania wydają normalnie, nota bene byłam wczoraj u kardiologa dziecięcego na NFZ (ekg + echo). Więc mitem jest, że kardiolodzy już powoli gaszą światło i zaczynają intubować na stadionach.
        Generalnie zachęcam do rozpracowania systemu POZ i korzystania. Warto też namawiać seniorów, żeby nie przekładali wizyt na "po covidzie". U wielu może być za późno.
      • dziennikaktywnosci Re: kontakt z POZ 18.11.20, 17:10
        swiezynka77 napisał:

        > przy okazji sprawdziłam na epacjent, że od 2011 korzystałam z wizyt na NFZ dokł
        > adnie 4 razy. a płacę wiele tysięcy składki co roku... i jak jest potrzebna to
        > nie da się skorzstać z tej opieki zdrowotnej.
        >


        "Wiele tysiecy" to płacisz może łącznie. Policz sobie ile wynosi składka zdrowotna. A ile z tego trafia do POZ..
    • lukrecja46 Re: kontakt z POZ 18.11.20, 14:51
      Ostatni raz do poz-u musiałam dzwonić na początku września. Dodzwoniłam się po 5 minutach, teleporadę miałam od ręki, od razu wystawione skierowanie na sor. Jak jest teraz nie wiem, odpukać na razie nie muszę się przekonywać.
    • geez_louise Re: kontakt z POZ 18.11.20, 14:51
      Lubię to „płacę co roku, a nie korzystam”. Spoko, odkładaj na lokatę, jak zaczniesz potrzebować, to daj te pieniądze, w dobę wybudują Ci szpital, kupią karetkę i wykształca i zatrudnią ratownika, lekarza i pielęgniarkę.
      • swiezynka77 Re: kontakt z POZ 18.11.20, 14:59
        geez_louise napisała:

        > Lubię to „płacę co roku, a nie korzystam”. Spoko, odkładaj na lokatę, jak zaczn
        > iesz potrzebować, to daj te pieniądze, w dobę wybudują Ci szpital, kupią karetk
        > ę i wykształca i zatrudnią ratownika, lekarza i pielęgniarkę.
        >
        chciałabym przynajmniej za tę składkę mieć pewność, że jak będę potrzebowała ratownika czy szpitala to dostanę, a nie będę musiała płacić kolejny raz
          • panna.nasturcja Re: kontakt z POZ 18.11.20, 15:53
            Żarty sobie robisz? Prywatna służba zdrowia pracuje, przyjmuje pacjentów stacjonarnie, są badania, nie odwołano rehabilitacji, wykonują zabiegi. Można wybrać teleporade, ale można wizytę stacjonarna, to po prostu opcje.
            Za prywatnej pieniądze jakoś daje się pracować normalnie, choć w reżimie sanitarnym.
              • panna.nasturcja Re: kontakt z POZ 18.11.20, 16:08
                Napisałaś, ze poza państwowa służba zdrowia nie dostaniesz NICZEGO.
                Wiec owszem, dostaniesz mnóstwo.
                Dodatkowo każdy pacjent, który korzysta z prywatnej służby zdrowia odciąża NFZ.
                A swoją droga moja mama leczyła prywatnie i nowotwór i żółtaczkę typu c, ja miałam prywatnie dwie operacje, w tym laparotomie. Miało wiesz o prywatne służbie zdrowia.
                  • panna.nasturcja Re: kontakt z POZ 18.11.20, 16:16
                    I chwała bogom wszelakim, dzięki temu osoby skromnie żyjące wciąż mogą się leczyć państwowo.

                    Poza tym nie masz racji.
                    Moja mama leczyła żółtaczkę typu c. Zastrzyk co tydzień przez 9 miesięcy.
                    Państwowo zaproponowano jej przyjmowanie co tydzień w piątek do szpitala, zastrzyk, wyjście do domu w poniedziałek. Podanie zastrzyku nie wymaga warunków szpitalnych.
                    Prywatnie przychodziła rano do przychodni, robiono jej zastrzyk, wychodziła po 10 minutach.
                    Pomijam już, ze leczenie osłabiało odporność, wiec przyjmowanie pacjenta co tydzień do szpitala narażało go na złapanie jakiegoś świństwa.
                    Ale po prostu prywatnie potrafią liczyć, państwowe pieniądze wyrzuca się do kosza, bo są niczyje.
                • paskudek1 Re: kontakt z POZ 18.11.20, 18:40
                  panna.nasturcja napisał(a):

                  > Napisałaś, ze poza państwowa służba zdrowia nie dostaniesz NICZEGO.
                  > Wiec owszem, dostaniesz mnóstwo.
                  > Dodatkowo każdy pacjent, który korzysta z prywatnej służby zdrowia odciąża NFZ.
                  > A swoją droga moja mama leczyła prywatnie i nowotwór i żółtaczkę typu c, ja mia
                  > łam prywatnie dwie operacje, w tym laparotomie. Miało wiesz o prywatne służbie
                  > zdrowia.
                  Prywatne nowotwór? Przestań pieprzyć dobrze?
    • kanna Re: kontakt z POZ 18.11.20, 14:55
      Moja mama - kontaktuje się regularnie (recepty, teleporady ) , czeka na tel 2-3 dni max.
      Zaszczepiła się tez na grypę - telefon rano, wizyta + szczepienie po południu.

      Ja - ponieważ mój abonament nie obejmuje usługi gin, która mnie interesuje - postanowiłam pójść na NFZ. Wizyta praktycznie do razu + komplet badań w miesiąc + usługa. Trzy wizyty, na każda rejestracja tel.

      Starszą osoba w rodzinie znajomej - złe samopoczucie, kontakt z rodziną, rodzina dzwoni na pogotowie.
      Pogotowie kontakt z osobą, szpital, stenty tego samego dni.

      Wawa.
    • milupaa Re: kontakt z POZ 18.11.20, 14:59
      Ah biedactwa. Wszystkim jest ciężko ale bunkrowanie przychodni nie jest dobrym wyjściem. Mnie osobiście to wkurza, całe szczęście że nic poważnego dotąd nikomu się nie działo z mojej rodziny. Ale ale, była jedną sprawa mojej mamie z silnym bólem nogi jedna kreatynka wróżka internistka przez telefon zdiagnozowała, że to kręgosłup. Owszem dała skierowanie na rtg i wyszły zmiany, a co miało wyjść jak mama ma 75 lat. I dała skierowanie na rehabilitację pacjentce z takim bólem, że nie dała się dotknąć, zresztą terminy na przyszły rok smile Idiotka. Mamę prywatnie wysłaliśmy do ortopedy który postawił właściwa diagnozę, ściągnął wodę z kolana i po 2 zabiegach jest prawie dobrze. Do mojej przychodni dodzwaniam się jestem zwykle ok 8 w kolejce, odbierają. Teleporady oczywiście, zwykle są tego samego dnia ale zależy jaki lekarz. Do gin np mam termin na kwiecień przyszły rok big_grin Dziecko ma szczepienia i dzięki temu tylko od czasu do czasu ktoś ja obejrzy i osłucha.
    • agrypina6 Re: kontakt z POZ 18.11.20, 15:06
      Pediatra dziś. O dziwo za 4 telefonem się dodzwoniłam. Teleporada dziś, choć chodziło mi tylko o opiekę. Oczywiście miałam w zanadrzu plan B gdybym się nie dodzwoniła.
    • cku Re: kontakt z POZ 18.11.20, 15:25
      Kilka tyg. temu- telefon zajęty, jest możliwość rejestracji on-line- teleporada za 7 dni. Pomógł weterynarz, wypisał potrzebną receptę (sprawa była pilna). Też Warszawa.
    • andaba Re: kontakt z POZ 18.11.20, 15:29
      Do pediatry od pierwszego kopa, no chyba że zajęte, to chwilę później. W pandemii i bez pandemii.
      Do dorosłych jeszcze się nigdy w życiu nie dodzwoniłam, ani rano, ani w południe, ani po południu, gdy już całą pewnością nie ma żadnej kolejki. W pandemii i przed pandemią.
    • enigma81 Re: kontakt z POZ 18.11.20, 15:31
      U mnie na wsi (powiat opolski) dodzowniłam się za 3 razem - raz było zajęte a raz nikt nie odebrał. Rejestrowałam się na teleporadę ok 9 rano, lekarka zadzwoniła ok 13.
    • aurinko Re: kontakt z POZ 18.11.20, 16:21
      Gdańsk, spora przychodnia, dodzwonić się mogę bez wiekszego problemu w ciągu kilku-kilkunastu minut, rejestratorki błyskawicznie ogarniają temat, jeśli recepta to sugerują żeby wziąć podwójną ilość na zapas, jeśli skierowanie lub choroba czy inny problem - zlecają teleporadę, lekarze różnie oddzwaniają (najkrócej czekałam pół godz, najdłużej 6 godzin), na teleporadzie lekarz decyduje czy trzeba przyjechać osobiście czy nie. U nas jest tak że przyjmuje ten lekarz, który akurat jest w pracy, bez względu do którego się zapisało w deklaracji. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy musiałam korzystać kilkanaście razy, wszystko było szybko i bez problemu, łącznie z usg i badaniami lab. Niestety moja przychodnia nie ma RTG i w innej czekam w kolejce, termin 2.12 sad
    • mamamisi2005 Re: kontakt z POZ 18.11.20, 16:25
      Gdynia. We wrześniu zapisanie się na wizytę zajęło mi kilka dni prób. Dostałam liczne skierowania na badania. Badania zrobiłam, w większości za własne pieniądze, bo inaczej czekałabym czas nieokreślony. Wyniki nie są prawidłowe, ale też nie dramatyczne. Całe szczęście, bo na kontrolę niestety nie jest mi dane się umówić. Fakt, że skoro to nic bezpośrednio śmiertelnego, to jestem mniej zdeterminowana i dzwonię jak mam czas, a nie non stop od samego rana. Boję się myśleć co będzie, gdy będę potrzebować pomocy pilnej, ale nie wymagającej karetki. Ot choćby z powodu anginy. Pediatria w tej samej przychodni ponoć działa lepiej.
    • cruella_demon Re: kontakt z POZ 18.11.20, 16:31
      Wielokrotnie pisałam, że w takim przypadku należy zmienić przychodnię.
      Ja mam dosyć daleko, bo na zadupiu u teściów, ale jak potrzebuję to wizytę mam od razu. Fakt że teraz gorzej się dodzwonić, bo teraz niestety wszyscy dzwonią i nie raz trzeba i 40 min wybierać numer raz za razem, ale jak się dodzwonisz, to teleporadę masz od ręki. Dla ułatwienia jak potrzebujesz tylko receptę, to dzwonisz do pielęgniarki, ona zapisuje co i jak i po południu masz kod recepty, bo na koniec pracy lekarka wypisuje hurtem.
      Właśnie dzisiaj mi dziecko zaniemogło, zadzwoniłam i już jest w trakcie leczenia, bo potrzebny był antybiotyk.
    • aguar Re: kontakt z POZ 18.11.20, 16:37
      Ja się niezmiennie dziwię osobom, które się dziwią. Przecież ten system jest tak skonstruowany, że nie może się nie wysypać, jak będzie chciało zbyt wiele osób skorzystać naraz. Taka przychodnia POZ ma ok. 3 tys. osób na lekarza i określone środki na nich co miesiąc, to przecież nie może się nie wyczerpać, ani czas się nie rozciągnie.
    • stara_i_brzydka Re: kontakt z POZ 18.11.20, 16:44
      Dodam tylko informację, może komuś się przyda: mam leki na stałe, nie mogę ich odstawić z dnia na dzień. Po milionowym telefonie do przychodni (oczywiście nie dodzwoniłam się) szlag mnie trafił i znalazłam w necie strony na których można zamówić e-receptę w ciągu 15 minut. Na dowolny lek. Koszt tego luksusu to od 39 do chyba 69zl. Ja korzystam.
    • swiezynka77 Re: kontakt z POZ 18.11.20, 17:27
      muszę nieco odszczekać, podobno gdybym powiedziała w rejestracji, że mam objawy covida to bym miała teleporadę wcześniej. anyway, mam skierowanie na test. tyle że po min 12 dniach objawów może wyjść negatywny nawet jeśli to był covid.
    • barbibarbi Re: kontakt z POZ 18.11.20, 18:58
      Wizyta dla mojego teścia, miasto wojewódzkie, ja dzwonię w jego imieniu w piątek rano i jestem 17 w kolejce, czekam godzinę przy telefonie, w końcu łaskawie teść zostaje zarejestrowany na środę. Zostaję poinformowana, że lekarka może zadzwonić od 13 do 21, dzisiaj jest środa, lekarka nie zadzwoniła do chwili obecnej.

      Moja przychodnia, małe miasto koło miasta wojewódzkiego, rano dzwonię, zajęte, zajęte, dzwonię kilka, kilkanaście razy w końcu się dodzwaniam po około 10-15 minutach, wizyta tego samego dnia, chyba że mam fanaberię mieć wizytę u konkretnej lekarki która pracuje 2 razy w tygodniu, wtedy wizyta jutro-pojutrze. Mam wyznaczoną godzinę. np 14 i o tej godzinie ktoś dzwoni plus-minus pół godziny.

      Moja mama, małe miasto, nie da się dodzwonić, nie odbierają nigdy, ja mam sposób, że rejestruję mamę przez internet albo dzwonię do poradni dziecięcej w tym samym budynku i tam się da po wielu próbach dodzwonić i z łaską mamę rejestrują, wizyta za 2 dni, przedział godzin 2-3 godziny opóźnienia od deklarowanej godziny.

      Ogólnie poza moją przychodnią to są bardzo smutne jaja.
    • welcome_back Re: kontakt z POZ 18.11.20, 18:59
      Dodzwaniam się po max. 10 - 15 minutach (jeśli nie od razu, ale jak jest zajęte, to jest automat, który tworzy kolejkę). Miałam pecha potrzebować internisty w dwa piątki pod rząd - kontakt koło 14 i telefon zwrotny od lekarza tego samego dnia. Pediatra to samo, czyli mam telewizytę w ciągu kilku godzin.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka