turbinkamalinka
12.12.20, 23:16
Taki grzeczny, taki kochany był.
Nie budził się z awantura, spokojnie sobie oglądał ręce i stopy (cóż za cudowny widok) nawet z godzinkę, żadnych kolek, pierwsze dwa zęby wyszły nie wiem nawet kiedy, zasypiał o 20, wprawdzie u mnie na rękach (ale żadnego chodzenia nie musiałam uskuteczniać, mogłam sobie spokojnie jakiś film obejrzeć. Od trzech dni awantury, płacze, o 18 pada na pyszczek na 20 minut i nie chce o tej 20 spać. Co chwila mu się jakiś wyjec włącza