Dodaj do ulubionych

Ale śmierdzi :(

18.01.21, 07:15
Wyszłam z domu właśnie dosypać ziarna do karmników. Aż mnie zatchnęło,, tak śmierdzi.
Mróz, wszyscy grzeją domy na maksa. Tylko co wrzucają do pieców?

I nie sądzę by były to mityczne śmieci. Stawiam na słabą jakość węgla (charakterystyczny smród), kiepskie piece. No i ewentualne palety, czy inne stare meble - ale to raczej jako dodatek.

Niby walka o czyste powietrze trwa. Tylko dlaczego nie ma żadnych norm dotyczących sprzedawanego węgla, czy pieców?
Obserwuj wątek
    • woman_in_love Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 07:42
      Używaj maseczki antysmogowej jak ja i ciesz się myślą, że durny suweren skończy tak:

      www.medonet.pl/zdrowie,to-najczestszy-rodzaj-nowotworu-w-polsce--2020-rokiem-raka-pluca,artykul,66890779.html
        • lot_w_kosmos Re: Ale śmierdzi :( 19.01.21, 12:41
          Wiem przecież, ale jednak u siebie posciel mogę wywiesić, czy wyjść na dwór i nie dostawać mdłosci od smrodu. Powietrze jest świeże i rześkie. Nawet mamy sporo jakichś stacji do mierzenia powietrza i u mnie już jest zupełnie inna jakość, niż u koleżanki, która mieszka na tym osiedlu klocków.
          Choć oczywiśnie nie mam złudzeń, że mam sam miód do oddychania.
          To się wszystko miesza.
      • solejrolia Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 12:11
        U nas to samo. Jak idę ulicą gdzie stoją ciasno upakowane klocki z lat 70tych, plus mocno zabudowane podwórka komórkami i szopkami- syf i mgła. Siwa mgła indifferent
        a 200metrów dalej, już inaczej, i jeśli wyraźnie czuć dym, to raczej drzewny- zapach spalanego drewna w kominkach.

        Niestety mój sąsiad latem rozebrał tunel foliowy, i śmieciarze nie zabrali tej zużytej folii .
        I chyba schował folię do garażu, bo jednak zniknęła z widoku. A teraz, mamy wrażenie, po kawałku to spala...
        ....dureń stary, nas podtruje a przy okazji sam zdechnie na to swoje POCHP...
    • fitfood1664 Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 08:50
      węgiel sprzedają trefny, specjalnie polewają wodą, nie ma gorszego syfu od mokrego paliwa, spala się częściowo, cały syf ulatnia się z parą wodną
      współczuję tobie i sobie, ja w zimie praktycznie nie wychodzę
    • malia Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 11:44
      A weź, u mnie w poprzednim tygodniu było słonecznie i lekki mróz, wywiesiłam świeżo przebraną pościel na taras, po dwóch godzinach schowałam do domu - wieczorem musiałam zmieniać pościel od nowa, tak bardzo śmierdziała
    • kurt.wallander Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 12:16
      Podobno dzisiaj w całej Polsce jest tragiczna jakośc powietrza. Najgorsze ponoć w Warszawie. Ja mieszkam pod Warszawą, więc u mnie pewnie jeszcze gorzej niz w mieście sad Miałam wyskoczyć do sklepu, ale sobie daruję. Wentylację wyłączyłam, żeby mi syfu nie wciągało do domu.
    • gaskama Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 12:21
      My mamy w każdym pokoju oczyszczac. Jak wyszłam na klatkę rano, to mnie skręciło. Strasznie śmierdzi. A i tak na airly pokazuje, że u nas pomarańczowo a w okolicznych wiochach fioletowo. Masakra.
      • szafireczek Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 18:28
        Potwierdzam, normalnie czuć ten tragiczny zapach było już w nocy, dosłownie przy zamkniętych oknach przenikal...dobrze, że idzie ocieplenie, wiatr solidny też by się przydał. Ludzie są niereformowalni...sad
    • fitfood1664 Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 12:23
      Dla tych co mają wątpliwości co do jakości polskiego powietrza:

      Jakość powietrza pogarsza się. „Wypalamy” dziennie paczkę papierosów

      Oby mi się udało stąd wyjechać.
      • kira02 Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 12:36
        Też bym chciała stąd wyjechać. Siedzimy w uwalonym chlewie i jedyne co robimy, to kupujemy kolejne zatryczki do nosa, żeby nie śmierdziało. Mam dość pod każdym względem.
    • sumire Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 12:46
      Nie tylko węgiel. U sąsiadów moich rodziców w ogrodzie na swoją kolej czekają porąbane siekierą meblościanki.
      Żeby nie było, są to ludzie, których zdecydowanie stać na wymianę ogrzewania i lepsze paliwo. Drudzy pomysłowi wykorzystują jako opał gazetki sklepowe. Okolica niebiedna, gmina kusi dopłatami, ludziom po prostu nie chce się certolić, palą, co mają pod ręką i jeszcze uważają, że robią dobrze, bo produkują mniej śmieci, a wywóz coraz droższy.
      • kochamruskieileniwe Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 12:49
        Szczerze mówiąc - gazetki to można stosować na rozpałkę, ewentualnie (nie! nie popieram!). Palenie gazetkami by ogrzać dom - to trzeba byłoby spalić chyba cały kontener dziennie, by osiągnąć jako-taką ciepłotę domu...

        Ja tylko się zastanawiam, czy te specjalne smochody do pomiarów zanieczyszczeń i tego, czym ktoś pali, Straży Mejskiej są gdzieś w terenie, czy w garażach...
        • sumire Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 13:30
          Też jestem ciekawa.
          W tej okolicy SM nie pojawia się w ogóle. W Krakowie raz dzwoniłam, bo ktoś kopcił, jakby miał konklawe w domu, czymś żółtym i gryzącym. Przyjechali, ale nie wiem, jaki był tego efekt, bo kopcenie i tak powtarzało się regularnie do końca zimy. Te kontrole niby są, ale w praktyce to nie działa zupełnie.
          • lilia-anna Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 13:38
            Od prawie 9 lat zgłaszamy regularnie takiego kopcacego sąsiada. Kontrola albo nie przyjeżdża, albo przyjeżdża taki specjalny samochód SM z urządzeniem pomiarowym na dachu, postoi, odjeżdża, a sąsiad kopci dalej... Albo przyjeżdżają po godzinie od zgłoszenia, kiedy juz wypali, co miał wypalić. Zglaszalam do gazety... Do urzędu miasta... Zero efektów.
    • 1papryczka.chili Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 12:49
      U mnie nie śmierdzi bo tu w wiekszości nowe domy, ale chyba najgorzej jest w miastach, w dzielnicach domów z lat 70 tych, 80 tych. One są bardzo blisko siebie, na malutkich dzialkach, więc jest ich dużo na małej powierzchni. Ale tam smrodzą. Mojej siostry teściowie tak mieszkają. No nie idzie okna otworzyć.
    • zwyczajnamatka Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 13:16
      Mieszkam na starym osiedlu bloków z lat 70. Bloki mają ogrzewanie miejskie, ale obok jest duże osiedle domków, też z lat 70. Takie typowe klocki, w ciasnej zabudowie. I co z tego, że do domków mam kawałek, skoro po przejściu przez osiedle do warzywniaka śmierdzę tak, jakbym siedziała przy ognisku. Moje włosy śmierdzą dymem i ubranie także. Niedługo się stąd wyprowadzam na drugi koniec miasta na nowe osiedle, ale wskaźniki wcale nie pokazują, że tam jest znacznie lepiej.
    • yuka12 Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 16:38
      Normy jedno, a jakość urządzeń i ich sprawności - drugie. Moi teściowie mają 20-letni piec na węgiel. Już jak go kupowali, ten typ ogrzewania był z lekka przestarzały, a i piec nienajlepszej jakości. Do tego nie oszczyścili fachowo komina 🙁. Ale węgiel tani, stare żelazne kaloryfery najlepsze, do piwnicy się zejdzie zapalić. Po co im nowoczesne wymysły. Dzisiaj teściu nie rozpala, bo chodzić za bardzo nie może, teściowa przeklina dokładanie do pieca, załatwianie węgla (bo bardzo trudno) czy organizowanie drewna, schodzenie do piwnicy, ciągłe problemy z kominem i zimnem w mieszkaniu (brak izolacji, stare kaloryfery pewnie całe w kamieniu i nagrzewają się długo), a w dodatku pieniędzy brak na zmianę ogrzewania. Ja już nawet nie wspominam o smrodzie z komina (bo to drewno jest różnej jakości). Podejrzewam, że jest dużo więcej ludzi o podobnej mentalności, co to swoje wiedzą i smarkacze nie będą im mówić, co mają robić. A potem ci smarkacze i te smarkate stają na rzęsach, żeby rodzice nie umierali z głodu, chłodu i chorób 🙁.
        • yuka12 Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 18:27
          2x napisałam odpowiedź i wcięło 🙁.
          Dzieci robią, ci mogą. Za wymianę kuchenki gazowej na nowoczesną (ze starej ulatniał się gaz) usłyszeliśmy w podzięce wyzwiska (wymiana była połączona z montażem, wszystko na nasz koszt), a zmiana ogrzewania wody ze starego piecyka gazowego na elektryczne (2 starszych ludzi, zużycie niewielkie) jest od 2 lat nam wypominana.
            • yuka12 Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 20:00
              Nie oczekiwałam wylewnych podziękowań, ale wyzwiska zaskoczyły mnie. Kuchenkę, nowe drzwi i wiele innych rzeczy kupujemy z własnych pieniędzy, teściowie czasem coś dołożą. Problem w tym, że ich emerytury im przeciekają między palcami, oszczędności przekazali jednemu z dzieci, a pozostałe im teraz wyposażają i remontują po trochu dom. Potrzebę remontu teściowie widzą, zgłaszają, a potem każą wy... i odp... się, bo im się wpierni... w ich dom i porządek. Dosłowne cytaty z wypowiedzi.
              Ręce opadają.
              Ps.Fakt nie jestem szczęśliwa z tego spinsoringu, bo co roku zostawiamy u teściów równe kwoty zamiast np.pojechać z dziećmi na dłuższe wczasy w Polsce. Nie żyjemy na górze kasy, sami musimy swój dom ze swoich dochodów remontować, bez pomocy kogokolwiek z rodziny.
              • kira02 Re: Ale śmierdzi :( 19.01.21, 11:24
                Nie gniewaj się, Yuka, ale tak zachowuje się patologia. Można być niewykształconym, zacofanym, ale wyzwiska wobec własnych dzieci? Powinniście postawić twardą granicę. Nawet starszy człowiek jest w stanie nauczyć się, że pewne zachowania nie popłacają.
        • yuka12 Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 19:45
          Jeżeli rodzice nie chcą słyszeć o wymianie starej kuchenki gazowej, która ich zatruwała, na nowszą, myślisz, że byliby otwarci na takie usprawnienie 😀?
          Rozmowa wymaga dialogu z obu stron. Nie każda chce czy czuje potrzebę rozmowy. A teściowie uważają, że to ich dom i oni o wszystkim decydują, do tego teść się na wszystkim zna i wszystko dot. remontów wie. Nie pogadasz 😜.
      • heca7 Re: Ale śmierdzi :( 18.01.21, 19:31
        Nic nie przebije kuzyna mojego męża. Mieszka w domu , w którym od dobrych 30 lat jest gaz z sieci. I tak też dom był ogrzewany. Kuzyn, który jest rodzinnym dziwakiem wyłączył piec gazowy i wstawił do piwnicy... piec na węgiel! Teraz aby mieć ciepłą wodę w kranie musi naszuflować węgla. To samo z ogrzewaniem. A najczęściej szufluje jego żona tongue_out Jaki w tym sens? Biedny nie jest.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka