Dodaj do ulubionych

Realnie, co teraz?

28.01.21, 13:15
Wszystkie jesteśmy wkurw*one. Moje pytanie- jak sądzicie co realnie teraz możemy zrobić żeby zmienić sytuację? Będę chodzić na protesty, które na pewno będą, ale czy widzicie co jeszcze można zrobić by nie siedzieć i tylko drżeć z bezsilnej wściekłości? Jak widzicie rozwój tej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:17
      Tak, że jak będzie trzeba to wyjadę zagranicę. Celowo bądź docelowo.
    • bib24 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:19
      wypisać się z kościoła a dzieci z religii
      nie chrzcić, nie bierzmować

      skończyć z chowaniem uszu bo się obrazi "uczucia religijne"
      • trilllian Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:22
        też tak to widzę, społeczeństwo formalnie katolickie to i zasady katolickie łatwiej wprowadzać
      • runny.babbit Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:32
        To już mam odhaczone 😁
        • ivaz Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 20:09
          Ja mam już napisany akt apostazji, musze się tylko wybrać po akt chrztu, a to kilkaset km od mojego miejsca zamieszkania
    • auksencja15 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:20
      Wyprowadzić się z tego gowna
    • nigdynigdynigdy84 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:20
      Wyjechać na zabieg
    • madami Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:23
      W ubiegłym roku urodziło się najmniej dzieci od dekady, zmarło za to rekordowo dużo osób ( ja wróżę, że w 2021 umrze jeszcze więcej) - nie rozmnażamy się i niebawem populacja nam się mocno skurczy, będziemy społeczeństwem starych ludzi z bombą zegarową tykającą pod systemem emerytalnym.

      Wydaje mi się, że teraz każda kobieta, która urodzi bardzo chory płód powinna zostawić go pod opieką państwa i chodzić i doglądać i żądać odpowiedniej opieki - jak nie - pozwy, pozwy, pozwy.

      Z drugiej strony można okres ciąży zaplanować za granicą, przenieść się na rok np.
      • huang_he Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:31
        Ktoś nam ten los zgotował, prawda? Więc zemścić się na tych, którzy to zrobili. Wprowadzić własną klauzulę sumienia - jak skazujesz ludzi na dramaty, to sam na ten dramat zostań skazany. I tak, należy to zrobić od tych, których znamy. Zapytać fryzjerkę, kosmetyczkę, właściciela sklepu itp., po której jest stronie. Nie należy się wstydzić, bo niby czego? Jak jest "za choropłodem", to traci klienta.
        Jeśli nasz rodzic skazuje swoją wnuczkę na dramat, to niech wnuczka skaże na dramat babcię i dziadka. Niech sobie radzą sami - finansowo, zdrowotnie. Bo oni wnuczce nie pomogą. Palcem nie kiwną.

        • runny.babbit Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:38
          To jest dobry pomysł, popierasz KK, PiS, OI, możesz pożegnać się z moimi pieniędzmi.
          • dziennikaktywnosci Re: Realnie, co teraz? 29.01.21, 07:23
            runny.babbit napisał(a):

            > To jest dobry pomysł, popierasz KK, PiS, OI, możesz pożegnać się z moimi pienię
            > dzmi.

            Ale co to da, tak realnie?
            Nic. Nie wpłynie to na decyzje rządu.

            Jedynie spadek wpływu kościoła cokolwiek by zmienił.
            Na razie zakulisowo rządzi kler i póki tak zostanie, to będzie jak jest

            • tanebo001 Re: Realnie, co teraz? 29.01.21, 09:00
              Czyli koniec z chrztami, komuniami i ślubami?
        • demodee Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:43
          > Zapytać fryzjerkę, kosmetyczkę, właściciela sklepu itp., po której jest stronie. Nie należy się wstydzić, bo niby czego? Jak jest "za choropłodem", to traci klienta.

          Może prościej by było, gdyby fryzjerki, kosmetyczki, właściciele sklepów wywieszali błyskawice w oknach swoich punktów usługowych? Wtedy klienci bez pytania by wiedzieli, czy z tego punktu korzystać, czy nie.
          • amast Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:48
            Ja wywiesiłam. Książkę z cytatami mogę wydać. A i tak przychodzą. I mam kolejne cytaty. I tak w kółko.
            • demodee Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:50
              W sensie, że przychodzą ideolodzy przeciwni błyskawicy i nawracają?
              • amast Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:54
                Nawracający też. Ale w większości przychodzą się wyrzygać nienawiścią. Oraz skorzystać z usług, co mnie najbardziej dziwi.
                • demodee Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:56
                  > Oraz skorzystać z usług, co mnie najbardziej dziwi.

                  Oczywiście odprawiasz takich z kwitkiem?
                  • amast Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:01
                    Nie, z kamienną miną kasuję ich po maksymalnych stawkach. I część utargu wpłacam na organizacje kobiece. Mnie ich bluzgi nie ruszają. A to, że przy okazji wspierają "diabła" jest takim codziennym promyczkiem mściwej radości wink
                    • demodee Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:14
                      > Nie, z kamienną miną kasuję ich po maksymalnych stawkach.

                      To ciekawe, bo ja zawsze uważałam, że prolajferzy to ludzie, którzy ostrożnie wydają pieniądze (rodziny wielodzietne, moherowi emeryci itp.).
                      • amast Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:22
                        Prolajferzy, jak wszyscy - są różni. Są tacy, co na widok błyskawicy nie wejdą, są tacy co wejdą i nic nie powiedzą oraz tacy, co wejdą, żeby narobić syfu. Z wydawaniem pieniędzy tak samo - są tacy, którzy się o każdy grosz wytargują, tacy co zapłacą ile się im powie i tacy, co zostawia napiwek, choć tak naprawdę to powinni się liczyć z kasą. No różni są.
                        • amast Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:35
                          Aha, a przede wszystkim taka prolajferska emerytka potrafi w ciągu miesiąca wysłać do Rydzyka, Ordo i tym podobnych czasem i 1000 zł, nawet jak ma jej potem na leki zabraknąć. Więc z tym "ostrożnie" to bym nie przesadzała.
                          • demodee Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:54
                            > taka prolajferska emerytka potrafi w ciągu miesiąca wysłać do Rydzyka, Ordo i tym podobnych czasem i 1000 zł, nawet jak ma jej potem na leki zabraknąć

                            Wolno jej. Tak samo jak pójść do fryzjerki bez błyskawicy i mocno przepłacić.

                            Albo pójść do fryzjerki z błyskawicą i nieprzyjemnie zdziwić się kwotą na paragonie.
                            • trilllian Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:14
                              Oczywiście że jej wolno, to przecież ty się dziwisz że prolajferzy dużo wydają zamiast oglądać każdą złotówkę.
                  • milupaa Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:02
                    Wywieś banner że osoby popierające PiS i KK nie będą obsługiwane. Jak Twoja firma to możesz 🙂
                    • amast Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:29
                      Myślałam o tym. Tylko nie wiem, czy chce mi się szarpać z ziobrystami o dyskryminację czy coś (bo jak znam życie to nieobsłużenie LGBT to jest zupełnie co innego niż nieobsłużenie PIS). Ale nie mogę wykluczyć, że na przykład zamknę firmę na kilka miesięcy z informacją, że wracamy jak posprzątamy po PISie wink
                    • thea19 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:39
                      można napisać, że są niemile widziani albo, że firma popiera to czy tamto. Zakaz obsługiwania ze względu na przekonania trochę nie bardzo zgodny z prawem.
        • madami Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:40
          huang_he napisał(a):

          > Ktoś nam ten los zgotował, prawda?

          prawdę mówiąc to jeżeli mam jasność, że dana firma np. opowiada się za PIS ( np. poprzez wywieszenie baneru wyborczego na swoim terenie) to u mnie jest skreślona, nie kupie, nie skorzystam, marek produktów produkowanych przez szemrane firmy finansujące akcje antyaborcyjne - również, ale co zrobić z resztą?
        • nenia1 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:55
          huang_he napisał(a):

          > Ktoś nam ten los zgotował, prawda? Więc zemścić się na tych, którzy to zrobili.
          > Wprowadzić własną klauzulę sumienia - jak skazujesz ludzi na dramaty, to sam n
          > a ten dramat zostań skazany. I tak, należy to zrobić od tych, których znamy. Za
          > pytać fryzjerkę, kosmetyczkę, właściciela sklepu itp., po której jest stronie.
          > Nie należy się wstydzić, bo niby czego? Jak jest "za choropłodem", to traci kli
          > enta.
          >
          a dlaczego tylko wymagać od fryzjerek i kosmetyczek? Zapytać się we własnej firmie
          po której stronie są pracodawcy i jak nie po właściwej to się zwolnić.
          • jowita771 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:25
            To u mnie pisiory by się musiały zwalniać, wiadomo, jakie szef ma poglądy, nawet banery z Trzaskowskim wisiały na budynku firmy. Żonę, córkę i wnuczkę szefa widziałam na czarnym marszu.
    • szarsz Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:26
      Wypisać się z kościoła, jeśli w nim jesteś.
      Mówić głośno o tym, że kobiety prawa do aborcji potrzebują
      Nie pozwalać na nazywanie zarodka dzieckiem i aborcji zabójstwem
      Oferować wsparcie.

      Postulować konieczność mocniejszej ochrony życia przez prowadzenie obowiązku oddawania krwi, nerek, płatów wątroby i płuc przez wszystkich dorosłych że zgodnością tkankową.
      • milupaa Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:05
        Chyba popłynęłaś.
        • szarsz Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 16:09
          A jaką widzisz różnicę między obowiązkiem donoszenia ciąży, z ryzykiem stanu rzucawkowego i cesarka w pakiecie a obowiązkiem oddania nerki? Bo ja widzę taka, że to pierwsze dotyczy wyłącznie kobiet, s drugie mogłoby dotyczyć mężczyzn, więc oczywiście nie wolno o tym nawet myśleć
    • asia_i_p Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:27
      Realnie to trzeba wykorzystać swoje prywatne strefy wpływu, żeby wszyscy, którzy PiS nie chcą, do następnych wyborów poszli. Niezależnie od tego jak śliczna będzie pogoda w ten weekend, niezależnie od tego, jak nieidealni będą kontrkandydaci. Jest wciąż ogromna liczba niegłosujących do obudzenia i to niekoniecznie jest pan Józek spod monopolowego, który odróżnia dni tygodnia tylko po zmianie godzin otwarcia.
    • natalia.nat Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:28
      Przede wszystkim w następnych wyborach zagłosować właściwie.
      • huang_he Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:33
        na kogo?
        • natalia.nat Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:45
          Na kogokolwiek przyjdzie ochota, byle nie na tych nieudaczników, których mamy teraz u władzy. To przechodzi ludzkie pojęcie, co oni wyprawiają Już myślisz że nic gorszego nie wymyślą, a tutaj niespodzianka, jednak dali radę. Wszyscy przed nimi byli lepsi i wszyscy po nich również będą. Nie ma żadnych wątpliwości.
          • madami Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:47
            Na faszyzującą Konfę też?
        • lauren6 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:31
          Na tych, którzy zapowiadają legalizację aborcji. To chyba oczywiste? Powrotu do kompromisu już nie ma, dzięki polskiemu kościółkowi i PIS.
      • cku Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:37
        O ile wybory będą.
        • hipinka Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 20:17
          wybory pewnie będą, ale nie wierzę, że uczciwe
    • astrologiiia333 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:40
      Realnie cisnąć tam gdzie zaboli. Nie rodzić dzieci. Poza parami starającymi się, zrobić szumną akcję pt: "pierdole nie rodze". I tak wiele kobiet zrezygnuje z kolejnego dziecka. Niech więc to będzie głośne. Już rodzi się coraz mniej dzieci, a umiera coraz więcej Polaków. Bezczaszkowe dzieci nie zapełnią luki. Trzeba ich postawić przed widmem krachu systemu emerytalnego. Niech te wszystkie cwele uświadomią sobie dobitnie kim są bez kobiet, którymi tak gardzą.

      Religia - bojkot. Nie, że posyłać dziecko bo co ludzie powiedzą, bo nie zaszkodzi.

      Poprosić o wsparcie (miejmy nadzieję tymczasowe) organizacje międzynarodowe. Niech nam uruchomią możliwość, żeby można było pojechać do nich usunąć ciążę. Głównie te letalne. Nie chcę nawet wiedzieć co teraz czują kobiety z taką ciążą, zostawione same sobie.
      Jedna organizacja w Polsce. Kontakt opieka - wyjazd-powrót. Można w tym celu utworzyć zbiórkę. Jeśli żaden kraj nie chciałby pomoc nam za darmo, jako obywatelkom UE. Tutaj prawnicy musielby pomyśleć jak to i jeść, żeby się nie przyczepili. I potem śmiejąc im się w twarz jeździć za granicę. Bić ich po oczach liczbami tych aborcji. Gnębić ich delikatne sumienia. WOJNA.
      • nutella_fan Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:53
        A nie rodzić dzieci to komu krzywdę robisz? Chyba sobie.
        • sumire Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:58
          Nigdy nie dało ci do myślenia, dlaczego państwa z ujemnym przyrostem naturalnym tak się obawiają starzejącego się społeczeństwa, prawda?
        • astrologiiia333 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:08
          Przecież nikt Ci nie każe nie rodzić dzieci w OGÓLE. To miałaby być masowa akcja tymczasowa.
          Zresztą ile kobiet zrezygnuje z kolejnego dziecka? Mimo że normalnie by się jeszcze zdecydowało?
          Nasz system emerytalny opiera się na tym, że młodzi pracują na starych. Dużo nie trzeba żeby jebło, szczególnie jak już jesteśmy na minusie.
          • sofia_87 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:32
            Dla kobiet po 30 to czasowe może być na zawsze.
            Zwłaszcza gdy potem wyjda problemy
            • astrologiiia333 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:39
              Nie przesadzaj, zdrowa 30 latka, nie ma problemów z zajściem w ciążę. Zresztą i tak może się nie zdecydować. Napisałam wyraznie że poza parami starającymi, u których czas jest istotny czyli pan leczących niepłodność np.
            • leosia-wspaniala Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 17:20
              Mam 33 lata, ostatnio zaczęłam myśleć o dziecku. I mi przeszło. Bo wolę na zawsze być bezdzietna, niż do końca życia robić za opiekunkę dziecka z ZD czy urodzić niemowlę z wnętrznościami na wierzchu.
        • lauren6 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:38
          Wiesz, gdybym tydzień temu dowiedziała się, że jestem w ciąży to siedlibyśmy z mężem i zaczęli się zastanawiać. Czy nas stać na czwarte dziecko, czy mamy na to czas, zdrowie i chęci.

          Dzisiaj nie miałabym żadnych dylematów i po prostu kupiłabym tabletki w sieci.

          Myślę, że podobny tok rozumowania będzie miało wiele kobiet z roczników wyżowych początku lat 80-tych. One mogłyby jeszcze urodzić drugie, trzecie, czwarte dziecko. Teraz tego nie zrobią.
          • huang_he Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:41
            Ja dylematów nie dość, że nie miałabym żadnych (a jeszcze przed chwilą byłam "otwarta na życie" w razie wpadki), to tabletki w sieci już kupiłam. Dla siebie lub być może dla koleżanki. Bo potem czekać - przyjdą, nie przyjdą, to nie na moje nerwy.
          • astrologiiia333 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:43
            Popieram.
          • trilllian Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:58
            u mnie to przegięcie nastąpiło w październiku - wcześniej trzecie dziecko nie byłoby dramatem, od października wykluczam zupełnie
      • astrologiiia333 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:47
        Dodam, że przydałaby się jeszcze pomoc prawna w masowych pozwach Polski do Trybunału za narażenie życia i zdrowia obywatelek polski w postaci zmuszenia do urodzenia ciężko chorego dziecka. Łamanie praw człowieka i nie zapewnienie godnych warunków życia i szansy na zdrowie każdemu narodzonemu, niepełnosprawnemu dziecku.
    • katie3001 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:40
      Chyba najlepszym wyjściem jest diagnoza, że ciąża zagraża życiu kobiety
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Realnie, co teraz? 04.02.21, 09:11
        Już jedna pani ordynator się wypowiedziała, że z tym jest problem, bo to jest uznaniowe, czy podlega ocenie, albo jakoś tak.
    • tanebo001 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:40
      Zrobić strajk. Ma Islandii zadziałał.
      • zona_glusia Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:43
        To jest bardzo trudne do zrobienia, ale myślę, że tylko to byłoby skuteczne.
      • madami Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:05
        Ale jak to zrobić? Większość społeczeństwa jest totalnie bierna, kobiety, dzieci, zabieranie wolności mają totalnie w dudzie....
        • tanebo001 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 17:04
          Po pierwsze - musicie mieć znak rozpoznawczy. Jakakolwiek akcja wymaga koordynacji. A to wymaga wiedzy kto jest kto. Jeśli chcecie z kimś zastrajkować to musicie wiedzieć że ta osoba was popiera.
          Po drugie - do tego wystarczą głupie koszulki. Jeśli widzisz kobietę tak ubraną w twojej firmie to podejdź do niej i porozmawiaj. Im więcej będziecie o sobie wiedzieć tym będzie łatwiej.
        • leosia-wspaniala Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 17:22
          Jak widać po protestach - nie jest. Problem w tym, że ludzi nie stać na strajk i ja się nie dziwię. Czasy ciężkie, idą jeszcze gorsze. W mojej firmie pozwolenie na ostatni strajk było z samej góry, prawie wszystkie panie wzięły urlopy. A myślisz, że panie w mojej osiedlowej Żabce mogły powiedzieć: nie przychodzimy?
    • katie3001 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:41
      Z wyjazdami może być problem bo coraz więcej granic jest zamykanych. Zostaje powrót do podziemia
    • swinka-morska Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:48
      Wspierać organizacje pomagające kobietom w potrzebnie

      Iść głosować koniecznie, nie zakładać, że musi być kandydat idealny. Wystarczy, żeby był kandydat poważnie rokujący na zmianę przepisów dot. praw kobiet i niełamanie konstytucji
      • aguar Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 13:54
        Chyba tylko Biedroń jest w pełni za prawami kobiet...
    • aguar Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:03
      Wydaje mi się, że ciągle jeszcze dużo można zrobić w kwestii oswajania, destygmatyzacji aborcji. Pomagają aborcyjne coming-outy, wspieranie się kobiet nawzajem, traktowanie aborcji, jako absolutnie nic złego, nic z czego należałoby się tłumaczyć, uzasadniać trudną sytuacją, walka z językiem prolajferów - nie ma czegoś takiego, jak dziecko nienarodzone, poczęcie, DOKONANIE aborcji, aborcja to nie zabijanie itd. itp., podkreślanie, jak dużo kobiet miało aborcję, jak to jest naprawdę powszechne i potrzebne, konfrontacja z poglądami ludzi z większości sąsiednich krajów, gdzie nikt od dawna nie robi z tego "big deal" i się tym nie podnieca, takie to tam normalne.
    • purchawka2020 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:06
      Wszelkie metody pokojowe są bezcelowe bo nie przyniosą skutku zmiany "prawa".
      Tylko zmiana władzy - tylko zdecydowanymi, rewolucyjnymi metodami.
      • palacinka2020 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:57
        niby jakimi ruchami zmienia sie wladze w obecnym swiecie? Wyrzucisz prezesa przez okno?
        tylko wybory.
        • purchawka2020 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:27
          Tak. Defenestracja a potem nowe wybory.Mają trzy lata, strach pomyśleć co jeszcze uchwałą.
    • spanish_fly Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:21
      Byłam coś załatwić w mojej dzielnicy - przez godzinę minęłam z 50 reklam z dzieckiem w serduszku i za każdym razem wkurw, że nie wiem. Bo to przecież była kampania w związku z tym wyrokiem na kobiety, ale to dziecko w serduszku to śliczny zdrowy bobas, a nie tego wyrok dotyczy. sad
      • astrologiiia333 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:26
        Też widziałam u siebie koło dworca to serduszko, parę dni temu. Zawiesiłam oko i zastanawiałam się co symbolizuje. Macica i zdrowe dziecko.
        Zastanawiam się czemu Ci chuje nie pomyśleli o kobietach, które czekają na aborcję dziś, jutro, za tydzień i wywalili to niespodziewanie. Współczuję im strasznie. I jeszcze mierzyć się z tym hejtem obrońców życia bo propaganta pokazuje zdrowe dzieci w serduszkach. Straszne.
        • spanish_fly Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:30
          Nie wyobrażam sobie tego w ogóle. Po miesiącach niepokoju, w końcu decyzja, niektóre już pewnie były w szpitalu, a tu zakaz i wyrok może na całe życie. Nie wiem do czego byłabym zdolna w takiej sytuacji sad
          • astrologiiia333 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:43
            Mówiąc szczerze do tej pory uważałam szpitale, które odmawiały pacjentkom aborcji z powodu wad już w listopadzie przed publikacja za niezłe g... Teraz dostałam info, że poza lekarzami i dyrektorami szpitali z frakcji: obrońcy życia, wielu lekarzy z tych szpitali nie chciało się podjemowować aborcji, poprzedzonej dodatkowymi badaniami właśnie dlatego, bo bali się, że walną im publikacją w jeden dzień a oni na drugi zostaną ze swoimi pacjentkami i nie będą prawnie mogli im dokonać aborcji bez ryzyka poniesienia konsekwencji prawnych. Woleli im od razu odmówić żeby miały czas dokonać tego za granicą lub u kogoś odważniejszego. Zdawali sobie sprawe że dla nich to odmowa bo nie zaryzykują, a dla takiej kobiety urodzenie chorego dziecka czasem na dłużej niż parę godzin. Z hospicjum w tle. Suma sumarum mieli rację, bo w najgorszej sytuacji są kobiety tuż przed terminacją, gdzie badania były zapewne jak to w Polsce przeciągane i ciążę są już dość wysokie, na granicy legalności. Ani wyjechać, ani co... Straszna sytuacja.
            Tez z niższymi ciążami to mają chociaż czas na poszukanie pomocy. Okropne. Nigdy nie chciałabym czegoś takieg przeżyć.
        • leosia-wspaniala Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 17:25
          Bo ta grafika to dzieło babki pro-choice i symbolizuje chcianą ciążę. U mnie też są, tam gdzie się da ozdobione błyskawicami.
      • zona_glusia Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:49
        U mnie w mieście też to wszędzie wisi. Mam wrażenie, że rządzący myślą, że protesty były jesienią, zrobiliśmy kampanię za "życiem" i protestów już na taką skalę nie będzie. Z tymi nielicznymi protestującymi to policja się rozprawi.
      • malia Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:50
        Niech powieszą te serduszka z realistycznym zdjęciem płodu z wadą letalną. Założę się że większość kościołkowych starszych osób nie ma pojęcia, jak taki płód wygląda. Akcja uświadamiająca by się bardzo przydała
        • huang_he Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:53
          Kościółkowe starsze osoby to dokładnie te kobiety, które skrobankę traktowały jako środek antykoncepcyjny. Proszę bardzo, można wkleić statystyki z dawnych lat. I dla nich to była tylko skrobanka, nie to, co ta ohydna aborcja. A kościołkowe chłopy to miały gdzieś gówna swoich własnych dzieci, bo pewnie nigdy im nawet pieluchy nie zmienili, bo to "babska robota".
          • spanish_fly Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:03
            Dokładnie. W tamtym okresie mowa o 400-500 tysiącach aborcji rocznie.
            • demodee Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:10
              > Dokładnie. W tamtym okresie mowa o 400-500 tysiącach aborcji rocznie.

              Piszesz o czasach PRLu? Kiedy była aborcja na życzenie?
              • spanish_fly Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:11
                Lata 70-80-te.
                • demodee Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:23
                  No tak, ale wtedy, gdy była aborcja na życzenie było 400-500 tys.aborcji rocznie.

                  Jeśli teraz zostałaby wprowadzona aborcja na życzenie, to ile Twoim zdaniem tych aborcji byłoby wykonywanych? Tyle samo, mniej czy więcej?
                  • spanish_fly Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:26
                    Myślę, że mniej, bo jest skuteczna antykoncepcja. Ale nie rozumiem, co to ma do rzeczy. Mowa była o kobietach, które same z aborcji korzystały bez większych rozterek, a teraz chcą tego samego zabraniać innym.
                    • demodee Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:36
                      > Myślę, że mniej, bo jest skuteczna antykoncepcja.

                      To na ile szacujesz liczbę takich aborcji ogółem, gdyby wygrał SK?

                      > Mowa była o kobietach, które same z aborcji korzystały bez większych rozterek, a teraz chcą tego samego zabraniać innym.

                      To jest zagadnienie nie dotyczące przyszłości narodu.
                      • spanish_fly Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:41
                        >>>To na ile szacujesz liczbę takich aborcji ogółem, gdyby wygrał SK?
                        150-200 tys.rocznie

                        >>>To jest zagadnienie nie dotyczące przyszłości narodu.

                        Dlatego dewotki, które się szykują już głównie na życie wieczne nie powinny się w tej sprawie wypowiadać.
                  • triss_merigold6 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:30
                    Tyle, ile jest w podziemiu, na Słowacji, w Czechach, Kaliningradzie, za granicą niemiecką.
                    • aguar Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 19:46
                      Dokładnie. Generalnie nie jest tak, że legalizacja aborcji zwiększa liczbę aborcji.
                      • yadaxad Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 19:57
                        Legalizacja aborcji zdecydowanie poprawia dzietność, czego Czechy są przykładem. Albo masz panikę po zajściu, albo poczucie bezpieczeństwa. Nie usuwasz na wszelki wypadek. Nawet nad przypadkową ciążą można się spokojnie zastanowić. Ale jak waadza chce by w Polsce było jak najwięcej ZD, to niech to będzie charakterystyką Polaka.
      • swinka-morska Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:58
        spanish_fly napisała:

        > Byłam coś załatwić w mojej dzielnicy - przez godzinę minęłam z 50 reklam z dzie
        > ckiem w serduszku

        Tak sobie myślę, że ciekawy temat dla dziennikarzy (śledczych?) na temat finansowania tej kampanii.
        Nikomu nie znana fundacja wywala kawał kasy na tysiące nośników??
        Wiem, wiem pytam o oczywistą oczywistość, ale i tak uważam, że warto takie wałki dokumentować żeby je w przyszłości rozliczyć.

        A swoją drogą - autorka tej grafiki udzieliła Strakowi Kobiet licencji na jej używanie:
        www.facebook.com/ogolnopolskistrajkkobiet/posts/5704862439539707
      • trilllian Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:07
        To serduszko jest obrzydliwe, sugeruje że o takie właśnie dzieci chodzi, ciężar dyskusji też już prawactwo przechyla na "te wstrętne kobiety chcą się skrobać bo mają za małe mieszkanie". Udają że nie wiedzą o co chodzi, a chodzi właśnie o macierzyńską miłość, te terminacje wykonywane są u kobiet które dbają o ciąże (bo tylko te mają szansę dowiedzieć się o wadzie wcześniej niż przy urodzeniu) i dla których to jest ogromny dramat, najczęściej przerwanie chcianej ciąży.
        I w takiej delikatnej sytuacji wchodzi człowiek bez sumienia (nie ma własnego dlatego wymaga go od innych) i mówi kobiecie że ma urodzić i patrzeć jak dziecko umiera w cierpieniu. A jak nie umrze od razu to ma poświęcić swoje (i swoich pozostałych dzieci) życie bo JEMU się wydaje że to jest dobre i właściwe.
    • te_de_ka Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:31
      Realnie: spacerować i współpracować.
      NIerealne: IŚĆ PO WŁADZĘ!!!!! NIe ma innego wyjśćia. Jeśli Strajk Kobiet nie zostanie przekuty w realną siłę polityczną, to dalej będzie grzanie dup na politycznych stołkach i stołeczkach obojętnie pod jaką nazwą PiS, PO, KO, Polska 2050 czy konfa - jeden pies. Oni realnie dla kobiet nic nie zrobią. Trzeba założyć partię z błyskawicą na sztandarze i WYSZARPAĆ PIENIĄDZE. Bez pieniędzy nie ma partii, bez partii nic się realnie nie ugra. Partia kobiet powinna być realną siłą polityczną.
      PS
      WIem, że Partia Kobiet już była i umarła śmiercią naturalną dokładnie 19 stycznia 2020r.
    • malia Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:43
      Nie wiem co tak realnie zrobić później, by było skuteczne. Na razie jestem bardzo wściekła, nie ma żadnych szans na kontakty z kimkolwiek popierającym pis, mam tego wszystkiego dość, niech radzą sobie sami, kisną we własnym sosie.
    • huang_he Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:51
      Są w internecie zdjęcia dzieci - bezczaszkowców. Są?
      No to czas może wziąć, wydrukować i rozrzucać, tak samo jak ci antyaborcyjni robią. Rozrzucać po kościołach. Wlepiać do ręki każdemu kolesiowi i każdej kobiecie. Każdemu. Może warto pod szkołami sie ustawić? Koniecznie pod szpitalami, koniecznie. I rozlepiać na przystankach autobusowych. I nagrywać reakcje - jak ktoś odwróci wzrok albo prychnie z oburzenia, to nagrać, podejść i zapytać - jesteś za czy przeciw aborcji? Jak przeciw, to reakcję na youtuba (och, niech wykażą się te wszystkie wardęgi czy inni, świetne pole do popisu).

      • malia Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:58
        no właśnie, a nie serduszko i zdrowy płód tuż przed narodzeniem, niech babcie moherowa zobaczy co zgotowała wnuczce.
    • palacinka2020 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:53
      Glosowac w wyborach. Moim zdaniem to jedyna droga, zaden "strajk kobiet" nie jest partia polityczna.

      A jak pisalam, ze opublikowanie wyroku to tylko kwestia czasu to forumki mnie w**lily twierdzac, ze SK to nowy okragly stol...
    • malia Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 14:56
      A, i jeszcze dodam - forum, to ludzie, w tym głosujące na pis. Moja złość i wkurw ich także dotyczy.
      Siedzą tu sobie pańcie ze swoim słodkim pitu pitu ja się nie interesuję polityką. Kuźwa, interesujesz się, bo to też ciebie dotyczy, tylko jesteś za wielkim tchórzem żeby się określić.
      • demodee Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:00
        Ja bym się na przykład określiła w kwestii kompromisu aborcyjnego, ale nie wyjdę na ulicę pod hasłem "Aborcja na życzenie!"
        • palacinka2020 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:04
          Mnostwo ludzi tak mowi, wiekszosc jest za kompromisem a pani Lempart poszla za daleko.
          I ci eksperci SK, wiekszosc w wieku 60+...
          • huang_he Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:08
            Gówno mnie obchodzi „mnostwo ludzi”. Ja jestem za aborcją na zyczenie
          • trilllian Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:12
            palacinka2020 napisała:

            > Mnostwo ludzi tak mowi, wiekszosc jest za kompromisem a pani Lempart poszla za
            > daleko.

            bo tak to jest, jak się grzebie przy kruchym kompromisie to można dostać w łeb wahadłem

            > I ci eksperci SK, wiekszosc w wieku 60+...

            serio? to jest obecnie największy problem w dyskusji nad aborcją? że SK ma ekspertów 60+?
            i jeszcze te włosy ML takie nieufarbowane, no jak tak można!
            • triss_merigold6 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:16
              To nie był kompromis, nigdy.
              • palacinka2020 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:22
                I wlasnie przez ignorowanie opinii wielu kobiet, wysmiewanie i "w***anie" zdania osob jak demodee, SK sila polityczna nigdy ne bedzie.
                • lauren6 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:26
                  Kompromis nie jest żadnym zdaniem demodee, tylko nielogicznym tworem narzuconym przez ludzi prawicy i KK.

                  Jeżeli demodee nie chce aborcji na życzenie to niech się po prostu nie skrobie. Nie ma przymusu.
                • trilllian Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:32
                  Osoby wrażliwe na punkcie swoich i cudzych uczuć mają Hołownię, naprawdę nie trzeba głosować na ML
                • sumire Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:36
                  A czyż PiS nie zignorował opinii zwolenników utrzymania szumnie zwanego kompromisu?...
                • zona_glusia Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 17:06
                  Demodee jest trollem, działającym na zasadzie: "Ja tylko pytam i wyrażam wątpliwości". Nadziałam się na nią kiedyś dawno osobiście w wątku o wycinaniu Puszczy Białowieskiej, gdzie sprowadzała dyskusję swoimi pytaniami do absurdu.
                  Choc osoby bedące zwolennikami kompromisu aborcyjnego oczywiście istnieją. Co mogę im powiedzieć? Tydzień temu człowiek, który kupił swojej partnerce przez internet środki poronne poszedł siedzieć na pół roku - wyrok bezwzględnego więzienia. Sprawa "dziecka Chazana" była gdy kompromis obowiązywał. Kobieta parę lat temu umarła, bo lekceważono jej objawy i nie chciano jej leczyć, ponieważ była w ciąży. W 2004 roku w Pile - kompromis aborcyjny obowiązywał.
          • malia Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:42
            palacinka2020 napisała:

            > Mnostwo ludzi tak mowi, wiekszosc jest za kompromisem a pani Lempart poszla za
            > daleko.
            > I ci eksperci SK, wiekszosc w wieku 60+...
            O jakim kompromisie mówisz?
            • palacinka2020 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 16:32
              Tia, i teraz bedziemy udawac glupich i mowic, ze nie wiemy co znaczy "kompromis aborcyjny".

              Tym samym ignorujac bardzo duza grupe wyborcow, ktorzy utozsamiaja sie z prawem istniejacym do przedwczoraj, i nie beda popierac pseudo-politycznego ugrupowania wolajacego o pelnie praw kobiet, ktora obowiazuje w wielu panstwach zachodnioeuropejskich.

              Przepraszam za cynizm, pelnia praw kobiet nie wygra wyborow w Polsce.
              • malia Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 16:35
                Te, które głosowały za kompromisem, właśnie się obudziły z ręką w nocniku
              • trilllian Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 16:51
                palacinka2020 napisała:

                > Tym samym ignorujac bardzo duza grupe wyborcow, ktorzy utozsamiaja sie z prawem
                > istniejacym do przedwczoraj, i nie beda popierac pseudo-politycznego ugrupowa
                > nia wolajacego o pelnie praw kobiet, ktora obowiazuje w wielu panstwach zachodn
                > ioeuropejskich.

                Pytanie czy chętniej poprą całkowity zakaz aborcji czy aborcję na życzenie?
                PiS spolaryzował społeczeństwo, nie da się już stać na miedzy, bo miedzy nie ma.
                • palacinka2020 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 18:57
                  Moim zdaniem szybciej popra calkowity zakaz uznajac, ze w razie czego terminacje zorganizuja sobie za granica.
                  • trilllian Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 21:32
                    A moim zdaniem wprost przeciwnie. Zmuszanie do rodzenia wytrzewionych dzieci jednak działa na wyobraznię i sumienie normalnych ludzi, a aborcja nawet w pełni legalna nie jest obowiązkowa. Jak ktoś dopuszcza już choćby ten "kompromis" to nie jest totalnym szajbusem (a tylko tacy mogą się opowiadać za całkowitym zakazem).
        • trilllian Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:10
          demodee napisała:

          > Ja bym się na przykład określiła w kwestii kompromisu aborcyjnego, ale nie wyjd
          > ę na ulicę pod hasłem "Aborcja na życzenie!"

          To nie wychodź, tylko potem nie marudź że będziesz musiała urodzić dziecko z gwałtu albo w sytuacji gdy ciąża zagraża twojemu życiu.
          • demodee Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:12
            Mnie ciąża nie dotyczy.

            Czy Twoim zdaniem powinnam się wypowiadać nt.kompromisu aborcyjnego i chodzić na marsze?
            • trilllian Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:17
              Przecież już się wypowiedziałaś.
              • demodee Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:30
                No coś tam anonimowo napisałam na FK, nie wiem, czy to można potraktować poważnie...
                • trilllian Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:44
                  Nie martw się, nikt nie potraktował. A, to FE, a nie FK (to stamtąd robisz desant?)
        • triss_merigold6 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:14
          Doprawdy, zostawienie decyzji kobiecie to jedyne akceptowalne rozwiązanie.
        • kwarantelka Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:30
          Żabuś, ale każda aborcja jest na życzenie.
        • aguar Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:36
          "Ja bym się na przykład określiła w kwestii kompromisu aborcyjnego, ale nie wyjdę na ulicę pod hasłem "Aborcja na życzenie!" "
          No bo aborcja na życzenie to właśnie jest kompromis aborcyjny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie jest to skrajna opcja, będąca przeciwieństwem zmuszania do rodzenia. Taką by było zmuszanie wszystkich (lub prawie) do usuwania.
          • yadaxad Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:45
            Fakt, że aborcja na życzenie dziwnie brzmi. Rodzenie jest na życzenie, jak ktoś sobie życzy, to niech rodzi co chce. Aborcja powinna być legalna i dostępna.
        • leosia-wspaniala Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 17:28
          No to masz swój kompromis. Jeszcze trochę i kompromisem będzie brak więzienia za poronienie.
          • yadaxad Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 17:34
            Jak kobieta udowodni, że było naturalne. Jakoś w Salwadorze żadna nie umie.
            • lauren6 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 19:34
              Widocznie mają za daleko do cywilizowanych krajów, żeby sobie profilaktycznie podwiązać jajowody.
      • sumire Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:00
        Ototo.
        Ja się nie interesuję, mnie to nie dotyczy, wszyscy politycy są tacy sami, to po co głosować etc. etc. No i mamy, co mamy.
        • malia Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:10
          I dlatego trzeba to jasno powiedzieć, prosto w gębę - to dzięki tobie kobiety urodzą zdeformowany płód, który umrze w męczarniach zaraz po urodzeniu.
          To proszę, która nie głosowała wcale, albo głosowała na pis? Śmiało, wpiszcie się
    • alpepe Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:04
      Ja się zaczynam zastanawiać, czy nie zgłosić się do jakiejś podziemnej siatki, by udostępniać mieszkanie na noclegi kobietom przyjeżdżającym na aborcję do Niemiec.
      • aguar Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:40
        Napisz do ADT, to Cię pokierują.
      • aadrianka Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 19:40
        Mieszkasz w Berlinie? Tam prężnie działa Ciocia Basia, a jeśli nie w Berlinie, na pewno Cię pokierują.
    • kwarantelka Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 15:30
      Uważałam tak od pierwszego strajku kobiet i uważam teraz: Skierować tyle środków ile się da w uczniów szkół średnich. Oni za trzy lata będą głosować. A potem znowu, i znowu. Kościół już to robi.
      • raczek47 Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 17:11
        oko.press/chcesz-przerwac-ciaze-zobacz-przewodnik-przygotowany-przez-prawniczki/
        • kwarantelka Re: Realnie, co teraz? 29.01.21, 08:48
          Nie nie, zupełnie mi nie chodzi o jakiś tam przewodnik o którym trzeba wiedzieć i mieć wolę żeby się do niego dokopać. w porównaniu z serduszkami na każdym rogu to śmiech na sali.
        • kwarantelka Re: Realnie, co teraz? 29.01.21, 13:29
          Poza tym mówię o ekipie typu liceum, to nie jest ludek który się interesuje przerywaniem ciąży w praktyce, natomiast ma ułomną wiedzę na temat seksualności i wiedzy o społeczeństwie, za to jest skutecznie indoktrynowaną przez KK. Jeśli opozycja chce wygrać (a nie chce, w końcu to lepsza fucha być w opozycji i ciągnąć kasę za nic i ńie brać żadnej odpowiedzialności), to niech pokaże PRZYSZŁYM wyborcom, ze im na nich zależy. Tyle, ze im nie zależy, więc nie pokażą.
    • leosia-wspaniala Re: Realnie, co teraz? 28.01.21, 17:11
      Zacząć tworzyć podziemne państwo, jak nasi przodkowie. Udostępniać kontakty do aborcji bez granic, rozklejać i pisać go, gdzie się da. Katoliczki mogą się wypisać z KK, wypisać dzieci z religii. Rozmawiać z obojętnymi "mnie to nie dotyczy" - bo dotyczy, dotyczy wszystkich. I ***** ***. Bojkotować propisowskie firmy, nie tankować na Orlenie.

      I mówić głośno o swoich poglądach. I zmieniać język! Bo to nie jest tak, że Polacy z natury są ciemni, a tacy np. Szwedzi z lepszej gliny - przecież jakieś 50-60 lat temu to w Polsce aborcja była legalna. Na poglądy w społeczeństwie ma wpływ mnóstwo czynników, w tym dyskurs w przestrzeni publicznej. Polakom przez 30 lat wmówiono, że aborcja jest zła. Ciągle na mówienie o ewentualnej legalizacji aborcji było "za wcześnie". Ciągle nie ten moment. Więc część ludzi zamilkła. Koniec. Każda zmiana społeczna zaczyna się od słów, każda zaczyna się od niewielkich ruchów i każda jest nie do pomyślenia. Pomyślcie, że ledwie 60 lat temu w USA czarnoskórym dzieciom, które szły do białych szkół, grożono śmiercią (Ruby Bridges). A one szły. I 50 później USA miały czarnego prezydenta. Prawica wygrała bitwę, bo wierzyła, że wygra. Brzmi górnolotnie, ale taka jest prawda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka