Tak mi się skojarzyło z wątkiem Easiego. On przez Internet, zresztą wiele relacji teraz tak się zaczyna. Za moich młodych czasów oczywiście nie, w sieci zaczęłam siedzieć 24 lata temu, po pierwszym porodzie

Natomiast często bywałam zaczepiana i przedtem i potem w realu i to samo ma moja średnia córka- a to chłopak dał jej swój numer w autobusie a to jakiś zapytał na ulicy czy nie poszłaby na kawę a to...inne takie. Druga córka- zero takich doświadczeń, atrakcyjna tak samo jak ta pierwsza. Moja przyjaciółka- zero. Z czego to wynika, jak myślicie?
Bitch face- nie, nie pasuje mi, starsza córka i przyjaciółka- dziewczyny z sercem na dłoni. No to co?