18.03.21, 10:16


Niby powinnam być zadowolona. Miałam pierwsze po 50-tce urodziny. Dzieci i mąż sprawili mi miłe niespodzianki, nawet moja mama złożyła mi życzenia. To był naprawdę fajny dzień, choć nie wychodziłam z niego cały dzień. Kilka dni wcześniej najmłodsza zrobiła mi kolorowe paznokcie. A pies mnie nieustająco kocha.
Dziewczyny są szczęśliwe.

A jakąś nostalgia mnie dopadła, nic mi się nie chce poza płakajem i leżeniem w łóżku.

W piątek idę do nielubianej pracy, a miałam sobie poprawić.. Wszystkie plany wzięły w łeb..

Pocieszcie dziewczyny, proszę.
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: Smutno mi 18.03.21, 10:24
      A co Cię smuci tak naprawdę? To niewychodzenie z domu? Od tego masz spadek nastroju? Czy chodzi o pracę?
      Tak czy owak - pocieszam, trzymaj się.
    • ludzikmichelin4245 Re: Smutno mi 18.03.21, 10:35
      rosapulchra-0 napisała:


      >Miałam pierwsze po 50-tce urodziny.
      Czyli nie umarłaś np. na glejaka w wieku 30+, ani nie zginęłaś w wypadku

      >Dzieci
      Zobacz, ilu ludzi się stara i nie może mieć

      >i mąż
      Zobacz, ilu ludzi nie znajduje miłości nigdy

      > sprawili mi miłe niespodzianki
      A ilu żyje w związkach i rodzinach, w których nie ma miejsca na czułe gesty

      > nawet moja mama złożyła mi życzenia.
      Oraz ilu ma zero kontaktu z rodzicami


      > A pies mnie nieustająco kocha.
      Ilu nie może sobie pozwolić na zwierzę w domu


      > W piątek idę do nielubianej pracy
      A ilu poszłoby chętnie do jakiejkolwiek pracy, nawet nielubianej

      > Pocieszcie dziewczyny, proszę.


      Zazwyczaj nie jestem fanką budowania poczucia szczęścia na "inni mają gorzej", ale może trzeba przy okazji tych podsumowań, które naturalnie nas nawiedzają przy okrągłych rocznicach, przypominać sobie ile udało nam się osiągnąć i zbudować.

    • bei Re: Smutno mi 18.03.21, 10:38
      Wg Huny to, że wpadamy w dołki w okolicach urodzin jest uzasadnione. Wchodzimy bowiem w 12 dom (cokolwiek to znaczy, to Huna to tłumaczysmile. Skoro gwiazdy narzucają nam takie nastroje- to nic, tylko przejść je w drodze ku lepszemu. Przedwiośnie jest ciężkie (pozimowe zmęczenie wielu organizmom nie jest obce). Zaraz wiosna, ruszy nie tylko wegetacja roślin, ale i innych organizmów. Popatrzysz na wybuchy młodej zieleni, posłuchasz ptaków, wygrzejesz buzię w slonku i humor wróci. Pogody ducha!
    • joaz Re: Smutno mi 18.03.21, 12:24
      2 lata temu dokładnie miałam to samo. Niby wszystko ok a ja na płakałam i leżałam w łóżku. Nawet z psem podobnie.
      Głupio mi pisać, ale mnie do życia przywróciło łyżwiarstwo figurowe- tzn. właśnie wtedy obejrzałam galę na Mistrzostwach Świata, które akurat kończyły się Japonii. Oglądałam i ryczałam na zmianę. Przypomniało mi się, że zawsze jako dziecko lubiłam łyżwiarstwo i jeżyć na łyżwach (choć nigdy nie uprawiałam tego sportu). 2 lata temu nie było problemu z Covidem więc wyciągnęłam stare łyżwy i poszłam na lodowisko (mamy całoroczne) . Zobaczyłam dziewczyny w moim wieku , które fajnie jeżdżą i wsiąkłam. Po wakacjach zaczęłam jeździć w szkółce dla dorosłych . mam swoją odskocznię, która jest moja własna. Poprawiałam swoją kondycję, poznałam fajnych pasjonatów. W moim wypadku powrót do frajdy z dzieciństwa dodał mi skrzydeł. I tylko ten wstrętny Covid mnie ogranicza. Bo mam kwarantanne a na dodatek znowu zamykają lodowisko.
        • joaz Re: Smutno mi 18.03.21, 18:47
          I faceci też. I jest grupa dorosłych trenujących łyżwiarstwo synchroniczne- faceci też są. I całe rodziny.
          Ja po 2 sezonach treningów jestem w grupie zaawansowanej - potrafię wykonać niektóre pojedyncze skoki. Jestem z siebie bardzo dumna.
    • canaille Re: Smutno mi 18.03.21, 12:48
      Pocieszam Cię - nawet na forum moderacja Cię lubi skoro nieprzychylne komentarze wycina. Masz powody, by żyć!

      Popłacz, pośpij, przejdzie. Kto powiedział, że ciągle musi być na fali wznoszącej?
    • mashcaron Re: Smutno mi 18.03.21, 12:54
      Tak mi się skojarzylo 🤣

      m.youtube.com/watch?v=WPnPxonqEtw;;WPnPxonqEtw;;https://i.ytimg.com/vi/WPnPxonqEtw/default.jpg;;Verba - Smutno mi
    • smillla Re: Smutno mi 18.03.21, 17:23
      Walcz. O lubianą pracę. Właśnie teraz, kiedy dzieci masz duże, męża pracującego, kredyty spłacone. Nawet pewnie lata do emerytury masz wypracowane. Właśnie teraz masz prawo powiedzieć" ryzyk-fizyk, idę po swoje, chrzanię niepasujące! Odwagi i powodzenia! smile
    • tereso Re: Smutno mi 18.03.21, 17:28
      Trzymaj się. Masz psa i resztę rodziny oczywiście😅 racja jest że w tym wieku nie musimy zabezpieczać sobie tyłów, bo zazwyczaj są jakoś tam zabezpieczone, więc możesz próbować zmienić co chcesz.
    • rosapulchra-0 Re: Smutno mi 18.03.21, 19:19
      Dzięki, dziewczyny 🧡
      Trochę mi się poprawił nastrój.

      Bardzo poważnie myślę o zmianie pracy. Nawet kosztem przebranżowienia. W końcu co mi szkodzi? 😎
      • karme-lowa Re: Smutno mi 18.03.21, 19:27
        rosapulchra-0 napisała:

        >
        > Bardzo poważnie myślę o zmianie pracy. Nawet kosztem przebranżowienia. W końcu
        > co mi szkodzi? 😎

        Dokładnie! Jak nie teraz to kiedy?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka