Dodaj do ulubionych

Porada - psy

19.03.21, 09:22
Od dwóch tygodni mamy w domu szczeniaka i układa się z nim fajnie, stary labrador nie ma, jak sądzę, z tym problemu, razem sobie chodzą, piją z jednej miski (choć naszykowałam oddzielne), stary praktycznie oddał swoje zabawki małemu (początkowo odganiałam małego od zabawek starszego, ale uznałam, że to bez sensu, skoro on sam nie reaguje). Tylko jedzą oddzielnie, na wszelki wypadek.
Ale mam jedno pytanie. Naczytałam się, że stary uczy młodego, odgrywa teatrzyk z warczeniem i kłapaniem zębami, żeby go odpowiednio wychować. Żeby w to nie ingerować. OK. Ale jednak trochę się boję, gdy dochodzi do takich sytuacji. A dochodzi właściwie tylko w jednym przypadku - gdy stary chce sobie odpocząć, a młody uparcie skacze mu na głowę i zaczepia.
Kiedy należy wkroczyć? Jaki sygnał świadczy o realnym zagrożeniu dla małego? Bo z tego, co czytam samo obnażanie zębisk i kłapanie paszczą jest w normie. Choć dla mnie wygląda średnio...
Obserwuj wątek
    • alexis1121 Re: Porada - psy 19.03.21, 09:55
      Kiedy miałam szczeniaka plus dorosłego psa behawiorystka poleciła w przypadku „ataku” zabawy podnieść szczeniaka (ale spokojnie, nie z agresją) wynieść do drugiego pokoju i zamknąć drzwi na 30 sekund, otworzyć drzwi i wypuścić. U mnie super podziałało, młodszy pies od razu zrozumiał o co chodzi i nie atakował starszego.
    • kai_30 Re: Porada - psy 19.03.21, 10:33
      Mam dziesięcioletnią sunię (labkopodobną) i dziewięciomiesięcznego psiego gówniaka, mniejszego od niej o połowę. U nas było tak, że jak mały do nas trafił, to duża go zaadoptowała po całości, wylizywała, próbowała nosić za kark, i generalnie dawała sobie włazić na głowę. Ale jak mały podrósł, ich zabawy zmieniły charakter i czasem serio patrzę z przerażeniem, bo mi się wydaje, że duża małemu głowę zaraz odgryzie albo on jej nogi w kolanach upierdzieli. Regularne walki psów u nas odchodzą, kotłują się po całym mieszkaniu, z pokazywaniem złych zębów, warczeniem i rzucaniem się sobie nawzajem do gardeł. Dla mnie to jest nie do odróżnienia od "na prawdę" i już nieraz je rozdzielałam, myśląc, że faktycznie się biją, a mały nie ma z tym problemu - jak duża śpi, a on ją zaczyna podgryzać, żeby się bawić, warknie na niego albo kłapnie szczęką tylko raz i młody kładzie się obok i tylko piszczy smętnie, skarżąc się na swój szczeniacki los wink Tak samo z zabawkami - z reguły duża się bez problemu dzieli, bawią się razem sznurkowym ciągadełkiem, powarkując, ale czasem weźmie sobie jakąś zabawkę i małego odgania, a on rozumie te różne rodzaje powarkiwań i odpuszcza.

      Więc nie ingeruj - chyba że po to, żeby zapewnić starszemu psu trochę spokoju. My małego czasem zabieramy na dodatkowy spacer, jak bardzo szaleje, a duża jest zmęczona, albo mąż z nią idzie do sypialni i zamyka drzwi. Ale w większości przypadków doskonale regulują sobie relacje same, mały już się nauczył, że jak duża idzie na fotel, to znaczy że zabawy nie będzie, i nawet jej już nie zaczepia, to jej święte miejsce odpoczynku jest wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka