al_sahra
21.03.21, 18:59
To oczywiście był problem forum od zawsze, ale jest szczególnie widoczny w wątkach około-covidowych.
Osoby nie mające najmniejszego pojęcia o wirusologii wypowiadają się w kategoryczny sposób na temat mechanizmu transmisji wirusów i tempa mutacji. Geniuszka z sąsiedniego wątku komentuje stwierdzenie, że dłuższy przebieg choroby wirusowej u osób z obniżoną odpornością zwiększa prawdopodobieństwo mutacji, jako “bzdurę”. Prawdopodobnie uważa, że ma solidniejszą wiedzę na temat mechanizmu mutacji wirusowych niż specjaliści z CDC. Kolejny nieuk dziwuje się, że wirus mutuje w stronę wyższej zakażalności.
Osoby nie rozumiejące podstaw biologii molekularnej wymądrzają się o działaniu szczepionek opartych na RNA i DNA oraz wyrażają kategoryczne opinie, czy szczepionka Pfizera jest lepsza od szczepionki z AstraZeneca czy odwrotnie. Połowa tych osób nie potrafi poprawnie napisać nazwy firmy Pfizer.
Każdy ma wyrobioną opinię na temat właściwej kolejności szczepień, łącznie z osobami, które uważają, że pandemia to ściema, a szczepionki nie działają albo wręcz szkodzą.
Prawie każdy na forum jest epidemiologiem, łącznie z kolejną geniuszką z sąsiedniego wątku, która nie odróżnia oczekiwanej długości życia w momencie narodzin od oczekiwanej długości życia w wieku x lat i nie może się nadziwić, że ktoś, kto umarł na covid w wieku 77 lat, stracił 10 lat życia. I oczywiście prawie wszyscy wyciągają wnioski epidemiologiczne z tego, ile osobiście znają chorych osób. Domorośli epidemiolodzy wiedzą też, że “nie ma co porównywać sezonowego kaszelku do raka”, najwyraźniej nie mając pojęcia o faktycznej śmiertelności poszczególnych chorób.
Czy nie lepiej czasem zamilczeć, jeśli temat wykracza poza naszą wiedzę?
Ciekawe, że biologia, medycyna, epidemiologia i statystyka wydają się tym wszystkim mądralom łatwymi dziedzinami wiedzy, o których każdy nieuk może mieć swoje zdanie. Czekam na podobne dyskusje na temat konstrukcji łazika marsjańskiego albo budowy mostów.