Dodaj do ulubionych

Czarnobyl 35 lat temu

23.03.21, 12:59
Ktos jest tak wiekowy, ze pamięta? W kwietniu będzie 35 lat.
Pamiętam, ze była piękna pogoda, zostawili nas w szkole aby podać płyn Lugola po lekcjach - nie podano, bo zabrakło. Pamiętam, ze przez jakiś czas nie wolno było jeść plonów ziemi, typu świeża pietruszka, rzodkiewka.
Pamiętam też, że dzieci miały ograniczone wyjścia na podwórko, nie bawiono się w piaskownicach, nie leżało na trawie, myło ręce (coś jak teraz).
Internetu nie było, więc dostęp do informacji był mały ale i nie było tysiąca teorii spiskowych i straszenia na forach.

Pamięta ktoś z Was?
Obserwuj wątek
          • margerytka73 Re: Czarnobyl 35 lat temu 24.03.21, 12:27
            majenkir napisała:

            > Co roku jest wink.
            >
            > Pewnie, ze pamietam. Lugola piliśmy w szkole, dzieciaki sie cieszyły, bo w czas
            > ie lekcji prowadzili nas na stolowke, wiec kawałek lekcji przepadło tongue_out.
            >

            A to mnie wtedy tu nie było big_grin
            Pamiętam, tylko, że przez jakiś czas był szum w prasie i tv, a potem jakos ucichło, chociaż nie interesowałam się wtedy tym, za bardzo. Po roku chyba już nikt nie pamiętam, przynajmniej nie przypominam sobie.
            Teraz ludzie urządzają sobie wycieczki do strwfy skażenia.
    • lajtova Re: Czarnobyl 35 lat temu 23.03.21, 13:07
      Jakby teraz coś takiego się stało i wyszedł by komunikat by zostać w domu i zamknąć okna to zaraz zaczeło by się darcie japy, że to zabieranie wolności, ze dziudziusie dostaną traumy a część musiałaby koniecznie pojechać na urlop i chwalić się jaka to jest zaradna że sobie kwatere znalazła nie to co te głupie co okna pozamykały.
    • sandy_cheeks Re: Czarnobyl 35 lat temu 23.03.21, 13:15
      Jedyna rzecz jaka pamietam, a mialam wtedy 6 lat, to jak moja matka kupowala i gromadzila jakies weki w piwnicy - ze niby sa jeszcze z nienapromieniowanych zbiorow. Mielismy cale zgrzewki jakichs renklod w stropie, ogorkow konserwowych, dzemow itp.
      Poza tym nic nie kojarze z tym wydarzeniem, nawet nie wiem czy ten plyn lugola dostalam...
    • aqua48 Re: Czarnobyl 35 lat temu 23.03.21, 13:24
      Pamiętam doskonale. Pogoda była cudna. Nikt na początku nie wiedział co się dzieje, ludzie otwierali okna, suszyli pranie itp. Pierwsze informacje w tv były zdawkowe, dopiero po wiadomościach z Radia Wolna Europa i jak chmura szła już przez nas na Austrię bodaj powiedzieli że nie należy wychodzić. Lugol był potem i tylko dla dzieci w szkołach. W aptekach go momentalnie wymiotło, ja dostałam, bo przypadkiem byłam wówczas u koleżanki której matka przyniosła od kuzynki pracującej w aptece i dała nam obu do picia..
    • enigma81 Re: Czarnobyl 35 lat temu 23.03.21, 13:46
      Miałam wtedy niecałe 5 lat, mam w pamięci tylko obrazy - dużo matek z dziećmi w przychodni, płyn gorzki - o czym mówili ci co wcześniej dostali i pierwszy raz mama wtedy kupiła mi oranżadę w sklepie do popicia.
    • maadzik3 Re: Czarnobyl 35 lat temu 23.03.21, 13:52
      Oczywiście że pamiętam. Zagoniono nas (jak się okazało ostatni raz) na pochód pierwszomajowy, a potem był płyn lugola w przychodni (w szkole następnego dnia dla tych co w przychodni się nie załapali, ale większość była tam 1 maja). Temat od lat mnie fascynuje zresztą a 5 lat temu, niemal dokładnie w 30 rocznicę wybuchu, byłam w Czernobylu.
    • fitfood1664 Re: Czarnobyl 35 lat temu 23.03.21, 14:01
      pamiętam jak dziś, było słonecznie, kiedy się dowiedzieliśmy, i tylko te białe obłoki pędziły wysoko po niebie, myślałam wtedy jak to możiwe by było śmiertelnie nie bezpieczne coś co wygląda jak zwykle, coś czego zupełnie nie widać, mimo zakazu poszłam na spacer i patrzyłam w to dziwne niebo
    • ga-ti Re: Czarnobyl 35 lat temu 23.03.21, 14:27
      Co roku temat wraca wink
      Byłam w przedszkolu, w zerówce, piliśmy płyn lugola, przyszła pani pielęgniarka do sali i każdy musiał wypić z takiego kieliszka z grubego szkła (jednym kieliszkiem obskoczyła wszystkie dzieci big_grin ).
      Nie pamiętam zakazów wyjścia na dwór, czy zabaw w piasku. Za to mieliśmy kilka akcji ewakuacji w ramach ćwiczeń, ale jak przy przeciwpożarowych wychodziliśmy po prostu na dwór, tak po wybuchu ewakuowaliśmy się do piwnicy, do której wejście było z podwórka od drugiej strony budynku (stary przedwojenny budynek) wink
    • anatewka11 Re: Czarnobyl 35 lat temu 23.03.21, 14:28
      A ja nie piłam lugola, bo byłam wtedy u babci na wsi i nie podlegałam pod tamtejszą przychodnię (a nawet szłam z tymi dziećmi towarzysko) i się cieszyłam, że nie muszę, bo niedobre. W 2002 miałam wykrytego raka tarczycy. Na szczęście szybko i wszystko się skończyło dobrze ale nie dowiem się czy przypadek czy faktycznie jakbym piła to bym nie miała raka. Zbieg okoliczności albo i nie 🤔
      • claudel6 Re: Czarnobyl 35 lat temu 23.03.21, 14:38
        nasze pokolenie miało ponadprzeciętne problemy z tarczycą (słynne ematkowe "badałas tarczycę?"), ze względu na Czarnobyl. tak że wydaje mi się, że Twój rak mógł mieć z tym związek.
        • daniela34 Re: Czarnobyl 35 lat temu 23.03.21, 15:20
          Myślę, że problemy z tarczycą wśród ludzi 30+-40+ rzeczywiście są spowodowane Czarnobylem, natomiast nie jestem przekonana, że to jest takie proste przełożenie: kto pił płyn Lugola ten nie będzie miał raka. Ja według relacji rodzinnych całą swoją dawkę zwymiotowałam na sukienkę mamy (sama tego nie pamiętam, w dniu katastrofy miałam dwa lata i półtora miesiąca)- jak do tej pory raka nie mam Natomiast przyjaciółka (rówieśniczka, różnica wieku wynosi miesiąc i tydzień) jak najbardziej miała 2 zlośliwe guzy tarczycy. Płyn Lugola według przekazów rodzinnych wypiła.
          • hanusinamama Re: Czarnobyl 35 lat temu 23.03.21, 15:56
            Przeciez my ten płyn dostalismy za późno. Tzn lepiej późno nic wcale. Ale info zostało przekazane późno. Ja byłam mała ale pamietam jak mama opowiadała, ze dawała dzieciom w przedszkolu płyn zrobiony przez mojego ojca. Naukowcy dowiedzieli sie troche wczesniej, kto mogł robił w labie płyn, baniakami wynosili. Mama się smiała ze dzisiaj by poszła siedzieć za podanie czegoś dzieciom bez zgody rodziców. Swoja drogą jakby to było dzisiaj to pewnie polowa rodziców nie zgodziłaby się na podanie płynu Lugola.
    • claudel6 Re: Czarnobyl 35 lat temu 23.03.21, 14:43
      wiecie, że ten płyn lugola piliśmy, bo szef Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej się uparł i przekonał władze, żeby to zarządziła i podała go dzieciom, choć wtedy oficjalna narracja ZSRR była: "nie ma żadnej katastrofy, nic nie było" i teoretycznie polskie władze nie powinny w ogóle podejmować żadnych działań, bo przecież największemu sojusznikowi i radzieckiemu przyjacielowi TRZEBA ufać? to był ten nieliczny raz, kiedy PRL zrobił coś po cichu w interesie własnych obywateli.
      • maadzik3 Re: Czarnobyl 35 lat temu 23.03.21, 14:51
        wiem, ale on dużo zaryzykował i strasznie się uparł. Polska była jedynym demoludem w którym dzieciom podano jod (ale podano też w niektórych ukraińskich miastach gdzie władze - komunistyczne, innych nie było - wykazały się pewnym zrozumieniem sytuacji i niezależnością. W innych nie podano. Ba, w samej elektrowni w noc wybuchu pracownicy reaktora nr 3 dostali tabletki z jodem (gdy tylko szef zmiany zorientował się że coś się dzieje) a pracownicy reaktora nr 4 który wybuchł nie (szef zmiany do końca nie wierzył że reaktor przestał istnieć i meldunki że jest "nienaruszony" szły do Moskwy, ale już wiadomo było że radioaktywność jest choć (wskutek braków sprzętowych i podejścia decydentów) nie wiedziano jaka.
    • hamerykanka Re: Czarnobyl 35 lat temu 23.03.21, 15:32
      Ostatnio na chomiku znalazlam dwie ciekawe ksiazki opisujace tamten dzien i po wybuchu w Czarnobylu i republikach. Szef elektrowni siedzial w schronie i sie trzasl o swoje zycie, rodzine wyslal "na wakacje" a wszystkim dowodzil niedoswiadczony zastepca. Duzo bylo ciekawych smaczkow, jak zaklamywali tez pilotow helikopterow (wszyscy zmarli), potem zolnierze mieli cztery sekundy zeby dopry, gdzie byl rdzen i uciec..

      Adam Higginbotham-O polnocy w Czarnobylu
      Audic Morgan-Jaskolki z Czarnobyla
      Kate Brown. Czarnobyl. Instrukcje przetrwania'


      Ja pamietam wlasnie pogode, wszyscy bawili sie na podworku bo w koncu bylo cieplo i slonecznie. Mieszkalam wtedy jakies 10 km od granicy z Bialorusia. Kilka dni pozniej byla w szkole akcja z plynem Lugola. Kto zwrocil, musial wypic jeszcze raz. Potem byl zakaz zbierania jagod i grzybow, co wkurzylo ludzi, dla ktorych byla to duza czesc rocznego budzet, wiec zbierali mimo to i jezdzili do Bialegostoku na targ sprzedawac. O choinkach, scinanych na Boze Narodzenie, o ktorych byl zakaz takze, szeptano ze ponoc swieca w ciemnosci.
      O tym, ze w Bialystoku byl taki dziwny pyl na dachach, ktory fosforyzowal. Moj kolega z klasy zmarl na raka tarczycy, byl nastolatkiem. W miasteczku byla epidemia problemow z tarczyca i raka.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka