Podłamana kolejnym przedłużeniem, zastanawiam się qui bono? I oprócz grup wymieniowych wielokrotnie w innych wątkach, które pewnie jakoś finansowo zyskują na lockdownie, władzy (bo łatwiej rządzi się wystraszonym społeczeństwem bez więzi, ludziom bojącym się zarażenia
lockdown jest na rękę osobom, którym w życiu wyszło gorzej, i teraz już nie muszą doskakiwać do kogoś, kto W ICH mniemaniu ma lepiej, co ci, którzy mają lepiej mają gorzej.
Takie polskie nie żebym miał tez krową, ale żeby sąsiadowi jego krowa zdechła. Albo przekładając na covidowe - nic nie zrobię, żebym miał fajniejsze życie, miał znajomych, czy więcej zarabiał, ale niech sąsiad nie chadza na spotkania towarzyskie i niech mu biznes zamkną