Dodaj do ulubionych

Finanse a zwiazek

21.04.21, 23:10
Jak to widzicie? Para od 2 lat. Wiek około 30-tki. Obydwoje w miarę dobra praca i podobne zarobki. Pan ma mieszkanie na kredyt. Opłaty to 1600 zł kredytu co miesiąc. Kredyt zaciągnięty przed poznaniem partnerki. Pani wynajmuje mieszkanie, koszt z opłatami to około 2000 tys zł miesięcznie. Pan zaproponował pani wspólne zamieszkanie u niego. Chce aby płaciła polowe kredytu i polowe czynszu. Pani jest oburzona. Uważa, ze w żadnym wypadku nie powinna spłacać jego kredytu tylko czynsz na pół. Żadna inna opcja nie wchodzi w grę. Pani jest oburzona skąpstwem i wyrachowaniem pana. Ma racje? Ja sama mam mieszankę uczucia.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Finanse a zwiazek 21.04.21, 23:13
      A pan na panią przeniesie 1/2 mieszkania? Tak to proszę bardzo. Nie, to w takim razie nie ma racji.
      Następne pytanie poproszę.
      • barbibarbi Re: Finanse a zwiazek 21.04.21, 23:24
        Dokładnie tak samo myślę. On kredytem spłaca coś, co będzie w pełni jego własnością, a ona po latach zostanie z niczym. Jedyne co może, to dopłacać do czynszu i bieżącego zużycia, jeśli chodzi o remonty i naprawy to też bym się nie dokładała. Pan jest sprytny.
        • daniela34 Re: Finanse a zwiazek 21.04.21, 23:26
          No, zostanie z roszczeniami o zwrot. Ale sądowe rozliczenia konkubinatu w Polsce to koszmar jest. Nie polecam
          • ludzikmichelin4245 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 00:46
            O, ciekawe. Napiszesz kiedyś w wolnej chwili coś więcej?
            • daniela34 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 01:12
              Napiszę więcej kiedyś. Teraz krótko.
              Problem pierwszy: nie stosuje się takich zasad jak w przypadku podziału majątku wspólnego (I to jest pewne oraz jasne, ale kto na to liczy-a są tacy- ten się przejedzie).
              Problem drugi (I tu zaczyna się zabawa): nie ma przepisów, nie ma jednolitej linii orzeczniczej. Stosuje się przepisy albo o zniesieniu współwłasności albo o rozliczeniach w spółce cywilnej albo o bezpodstawnym wzbogaceniu. Zależy co bardziej pasuje do konkretnego przypadku
              Czyli jak idziesz po poradę to ja mogę powiedzieć, co moim zdaniem bardziej pasuje, ale czy sąd nie wpadnie na inną koncepcję to może tylko powiedzieć Wróżka Bogusia.
              A na koniec: jak już nam sąd nawet zasądzi kwotę X to się zaczyna problem z egzekucją, bo biorąc historię z wątku: jak masz pół mieszkania to masz, a jak masz roszczenie o zwrot kwoty połowy rat, to pan, zanim trafisz do sądu i nawet uzyskasz zabezpieczenie, może lipnie sprzedać kuzynowi, pieniądze "przepić" oraz zostać bezrobotnym (albo po prostu wyjechać gdzieś do pracy). I zakładając, że dzień po rozstaniu raczej jesz lody i oglądasz Netflixa w chmurze chusteczek, a nie lecisz z pozwem do sądu, to zanim uzyskasz zabezpieczenie to pan się wyzbędzie tak, że nawet tzw.skarga paulianska nie będzie miała podstaw.
              Poza tym: dowody, dowody, dowody...
              • ludzikmichelin4245 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 01:18
                Dziękuję.
                Myślisz, że przydałoby się te kwestie uregulować? Na przykład poprzez umieszczenie zapisów w ustawie o związkach partnerskich?
                • daniela34 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 09:24
                  Myślę, że jakaś regulacja by się przydała, ale sama nie man na nią pomysłu, bo to rzeczywiście jest tak, że każdy taki zwiazek funkcjonuje na trochę innych zasadach, jeśli chodzi o te wspólne zakupy czy nakłady.
                • vivi86 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 14:44
                  ale po co? Do USC, podpis, ceremonia twrwająca kwadrans i po sprawie.
                  • daniela34 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 14:56
                    Bo rozwód czasem trwa dłużej.
                    • vivi86 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 17:43
                      podzial majątku ex-konkubentów trwa jeszcze dłużej.
                      • daniela34 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 17:47
                        Nie trwa dłużej niż rozwód +podział majątku. Omija się etap rozwodu
                • bramstenga Re: Finanse a zwiazek 24.04.21, 12:38
                  Ustawa o związkach partnerskich nic nie da, jeśli para nie zawrze związku partnerskiego.
        • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 01:06
          "Dokładnie tak samo myślę. On kredytem spłaca coś, co będzie w pełni jego własnością"

          Przecież do tej pory pani płaciła za najem 2 tys. i zupełnie jej nie przeszkadzało, ze mieszkanie nigdy nie będzie jej własnością. Dochodzimy zatem do ciekawego wniosku - spłacać kredyt obcemu facetowi DOBRZE, spłacać kredyt bliskiemu człowiekowi ŹLE. I jest w tym jakiś sens, więc pani może pozostać przy spłacaniu kredytu obcemu facetowi, bo to po prostu lepsze wyjście bez dylematów moralnych, a pana też jak widzimy nie bardzo stać na luksus zamieszkania z partnerką
          • taka-sobie-mysz Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:07
            No ale zawsze tak jest, że bliskim nie placimy za uslugi. Jak ci obca pani posprząta mieszkanie - płacisz. Jak to mieszkanie posprząta twoje dziecko - nie płacisz. Jak zamówisz obiad z cateringu - płacisz. Jak gotuje mąż - nie płacisz. Jak mieszkasz u obcego w cudzym mieszkaniu - płacisz za to, że tam mieszkasz. Jak u swojego faceta - nie płacisz mu.
            • leanne_paul_piper Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:22
              taka-sobie-mysz napisała:

              > No ale zawsze tak jest, że bliskim nie placimy za uslugi. Jak ci obca pani posp
              > rząta mieszkanie - płacisz. Jak to mieszkanie posprząta twoje dziecko - nie pła
              > cisz. Jak zamówisz obiad z cateringu - płacisz. Jak gotuje mąż - nie płacisz. J
              > ak mieszkasz u obcego w cudzym mieszkaniu - płacisz za to, że tam mieszkasz. Ja
              > k u swojego faceta - nie płacisz mu.

              Mój boziu, jak mi mąż wystawi rachunek za gotowanie i zmywanie to się do śmierci nie wypłacę🙄.
      • shmu Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 09:40
        Mi tu zgrzyta trochę, bo z jednej strony pani mieszkanie eksploatuje, więc moim zdaniem nie byłoby źle jak jednak jakąś czesc by placila (oprócz kosztów). Czy pan tę część przeznaczy na spłaty kredytu, wymianę prysznica za kilka lat, czy inne, to już ich wspólna sprawa. Ale tak czy tak nawet jakby pani płaciła połowę kredytu przez kilka lat, to jej się pół mieszkania nie należy, bo pan miał wkład własny i podejrzewam, że sam zapłacił też więcej rat wcześniej.

        Z doświadczenia, i biorąc pod uwagę emocjonalna stronę, zgodziłabym się na taki układ jako przejściowy a potem chciałabym kupić/wynająć coś na wspólnych zasadach.
        • tt-tka Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 09:49
          shmu napisała:

          > Mi tu zgrzyta trochę, bo z jednej strony pani mieszkanie eksploatuje, więc moim
          > zdaniem nie byłoby źle jak jednak jakąś czesc by placila (oprócz kosztów).

          O, byl tu juz taki, co zadal amortyzacji mieszkania, np wymiany kuchni po paru latach !

          Na szczescie pani pokierowala sie swoim wlasnym zdaniem tongue_out

          • shmu Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 14:47
            Postawmy się teraz w sytuacji odwrotnej. Masz mieszkanie i spłacasz za nie kredyt. Pan chce się do ciebie wprowadzić ale chce placic tylko prąd, wodę, gaz na pół. Zgadzasz się?
            • jednoraz0w0 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 18:11
              znaczy się co, pani gotuje na przykład obiad dla nich obojga i ma mu płacić za to, że użyła jego kuchni do ugotowania jego obiadu? A jak przychodzisz do kogoś na randkę rozbieraną i bierzesz prysznic przed, po lub w trakcie, to uważasz za stosowne dołożenie się to rachunku za wodę?
              • shmu Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 21:19
                Nie, nie rozliczam się i nie rozliczalam ani z mężem ani jak żyliśmy w konkubinacie aż tak. Ale weź pod uwagę np. sytuację, że pani przekonuje pana, żeby płacić tylko za połowę opłat, więc niejako oszczędza powiedzmy 1600 zł miesięcznie. Za to bierze kredyt i kupuje sobie mieszkanie. Po 5 latach związek się rozpada. Pan oczywiście zostaje ze swoim mieszkaniem, ale nie ma prawa do mieszkania partnerki, choć niejako je sponsorował...
                Poza tym podejrzewam, że jakby sytuacja tu opisana była odwrotna, w sensie pan by się wprowadzał do pani, która spłaca kredyt to odpowiedzi byłyby troszkę inne.
            • leanne_paul_piper Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 19:27
              shmu napisała:

              > Postawmy się teraz w sytuacji odwrotnej. Masz mieszkanie i spłacasz za nie kred
              > yt. Pan chce się do ciebie wprowadzić ale chce placic tylko prąd, wodę, gaz na
              > pół. Zgadzasz się?


              Dla mnie to nawet nie jest hipotetyczna sytuacja, ja mam mieszkanie i spłacam za nie kredyt. Mój maż, który ze mna mieszka od 5 lat circa 5 miesiecy w roku. nie tylko nie płaci mojego kredytu (wtf? Z jakiej racji?), ale też nie płaci rachunków za prad czy gaz.
              Nie wystawia mi też rachunków, kiedy ja mieszkam u niego.
              Oczywiście wszystkimi innymi kosztami typu jedzenie, rozrywki, benzyna, podróże się dzielimy.
              Można? Ano można.
              • tt-tka Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 19:36


                shmu napisała:

                > > Postawmy się teraz w sytuacji odwrotnej. Masz mieszkanie i spłacasz za ni
                > e kred
                > > yt. Pan chce się do ciebie wprowadzić ale chce placic tylko prąd, wodę, g
                > az na
                > > pół. Zgadzasz się?


                Nie. Ma placic na pol rowniez czynsz, wywozke smieci, internet i abonament TV tongue_out
                • shmu Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 01:31
                  Czyli jakieś 400 zł powiedzmy. Ty będziesz płacić 1600 + 400. Pan będzie sobie odkładał miesięcznie te 1600 zł, może weźmie mieszkanie na kredyt i je wynajmie. Pieniądze za wynajem lądują na jego koncie oczywiście, bo się kochacie i przecież nie będziecie się rozliczali tak małostkowo.
              • shmu Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 21:24
                Trochę nieporównywalna sytuacja bo niejako wnosicie tyle samo mieszkań do związku i oboje płacicie za swoje mieszkania.

                Wyjaśnię, ja nie mówię, że taki układ się nie sprawdzi i nie można/nie powinno się go stosować, jeśli obu stronom odpowiada. Ale tutaj jest tyle głosów, że właściwie pani nie musi płacić wcale za mieszkanie, że mnie to dziwi i wątpię, czy głosy byłyby podobne, jakby to mieszkanie było pani a facet się wprowadzał i nie chciał płacić.
            • ginger.ale Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 19:34
              shmu napisała:

              > Postawmy się teraz w sytuacji odwrotnej. Masz mieszkanie i spłacasz za nie kred
              > yt. Pan chce się do ciebie wprowadzić ale chce placic tylko prąd, wodę, gaz na
              > pół. Zgadzasz się?

              I pół czynszu administracyjnego

              Ja wprowadziłam się do partnera (obecnie męża) do jego mieszkania kredyt spłacał i spłaca sam (no od paru lat najemcy mu spłacają ratę i płacą czynsz, bo mamy inne, wspólne, mieszkanie) i nie było niesnasek i kwestii spłacania przez mnie jego kredytu. W ogóle nikt o tym nie pomyślał.
              • shmu Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 21:31
                Moim zdaniem kluczem tu jest tymczasowość takiego układu, a potem przeniesienie się na wspólne. Ponadto sytuacja finansowa obojga. Jeśli pieniędzy jest wystarczająco i obojgu układ odpowiada, to spoko, natomiast jeśli panu nie odpowiada układ, w którym ma ponosić wszystkie koszty mieszkania oprócz groszy związanych z opłatami bieżącymi (bo tu oczywiście po połowie, równo!) to ma do tego prawo. I na prawdę wszystko jedno, na co on te pieniądze przeznaczy - czy na cześć kredytu, czy remont mieszkania za 10 lat, czy na lepsze jedzenie.
      • zosia_1 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:06
        Ale teraz dziewczyna płaci 2 tyś na m-c, czy jeśli w mieszkaniu chłopaka nie będzie płacić żadnego czynszu to nie będzie to przypadkiem sugar dates, czy jak to się tam nazywa ?
      • memphis90 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:31
        Jak wynajmowałam mieszkanie, to też spłacałam właścicielowi 100% jego raty kredytu. Powinnam się teraz zgłosić po akt własności...?
        • arthwen Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:41
          To niech pan powie od razu, że nie chce z nią mieszkać wspólnie, tylko chce jej wynająć pół mieszkania tongue_out
        • m_incubo Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 14:08
          A to pani będzie od tego pana wynajmować?
        • canaille Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 14:20
          Oczywistym jest, że jeśli płacisz właścicielowi czynsz on może przeznaczyć to na spłatę kredytu. W pewnym sensie więc Ty spłacasz jego kredyt.

          W tym przypadku jest to kwestia tylko i wyłącznie kosztu. Pani płaci za mieszkanie 2000. Logicznym jest, że mieszkając z kimś powinny jej się obniżyć koszty o mniej więcej połowę (zużycie mediów podskoczy więc trzeba to doprecyzować) - przy założeniu, że mamy podobny standard, metraż. Ale powiedzmy, że po zamieszkaniu z kimś robimy zrzutę po 1100 czy 1200.

          Jeśli Pani mieszkając u Pana zapłaci kwotę nie przekraczającą tego 1100/1200 to ok. Nieważne czy Pan to przeznaczy na spłatę kredytu czy czynszu. Pani swoje wniosła za mieszkanie z kimś i jesteśmy kwita.

          Pozostaje kwestia o wiele bardziej istotniejsza: co z praniem, sprzątaniem i gotowaniem? big_grin big_grin big_grin
          • tt-tka Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 14:29
            Nie, wynajmujac sobie pani jest sama u siebie. Bierze mieszkanie takie, jakie jej odpowiada (i na jakie ja stac oczywiscie, ale w konkretnej polce cenowej zawsze jest wybor), ma umowe okreslajaca jasno warunki, prawa i obowiazki. Umowe, dodajmy, zawarta z obojetnym jej czlowiekiem.

            Zamieszkujac u pana pani wkracza do lokalu, ktory pan sobie wybral pod swoj gust i potrzeby. Podlega ograniczeniom, jakie zawsze narzuca obecnosc drugiej osoby. Jezeli pan pania interesuje na tyle, ze warto sprobowac, prosze bardzo, ale wspolnym wydatkiem sa tylko koszta, czyli w odniesieniu do mieszkania czynsz, media. NIE rata kredytu. Gdyby pani chciala zredukowac sobie koszta, wynajelaby cos tanszego, wziela wspollokatora/ke - widac nie ma takiej potrzeby ani przymusu.

            Jesli pan chce sobie zredukowac koszta, tez moze wziac lokatora czy lokatorke. Pani woli byc lokatorka gdzie indziej, nie u tego pana.
            • canaille Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:12
              Dziwnie to ujęłaś. Sądzisz, że wprowadzając się do pana i robiąc zrzutę nie można decydować o tym czy na parapecie stoi fikus czy fuksja? Bo to, że wprowadzając się do kogoś podlegamy ograniczeniom jest jakby jasne, a jednak całe rzesze ludzi się na to godzą. Ograniczeniom podlega zresztą również osoba, do której się wprowadzamy.

              Cóż, ja patrzę na sprawę wyłącznie kwotowo. Mając na świeżo wątek o dzieciatym gołodupcu - mówiły jaskółki, że niedobre są spółki. Ale skoro jest wątek to znaczy, że jacyś państwo rozważają wspólne zamieszkanie. Ja tłumaczę zatem jak widzę dobrą spółkę.
              • tt-tka Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:28
                canaille napisał(a):

                > Dziwnie to ujęłaś. Sądzisz, że wprowadzając się do pana i robiąc zrzutę nie moż
                > na decydować o tym czy na parapecie stoi fikus czy fuksja?

                Mozna, co nie znaczy, ze w tym przypadku tak byloby. Pan stawia pania w roli lokatorki, a nie wspolmieszkanki. To znaczy probowal tongue_out


                >
                > Cóż, ja patrzę na sprawę wyłącznie kwotowo.

                A ja nie. Czym innym sa wspolne wydatki na wspolne rzeczy, czym innym splacanie czyjegos kredytu.

                Mając na świeżo wątek o dzieciatym
                > gołodupcu - mówiły jaskółki, że niedobre są spółki. Ale skoro jest wątek to zna
                > czy, że jacyś państwo rozważają wspólne zamieszkanie. Ja tłumaczę zatem jak wid
                > zę dobrą spółkę.

                Wspolne zamieszkanie - wspolne koszta zamieszkania. Tak, jak najbardziej, czynsz, media, ewentualnie zakup sprzetow na spolke albo wymiennie (w razie W dzielenie lodowki moze byc klopotliwe). Ale wspolfinansowanie cudzej wlasnosci to nie sa koszta zamieszkania. To jest fundowanie panu czesci jego mieszkania. Mozna, jak kto chce, ta pani wyraznie nie chce (ja tez nie chcialabym).

                Byl taki watek, "placenie czynszu ukochanej osobie", zajrzyj.
                • canaille Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:50
                  Nie, dziękuję. W kwestii "płacenia czynszu ukochanej osobie" zdobyłam złotą odznakę. Ja płaciłam za wszystko. Ukochana osoba zaś chwaliła sobie Polskę jako tani kraj, z zasiłku dla bezrobotnych jeszcze można było zaoszczędzić.
          • daniela34 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 16:50
            canaille napisał(a):


            Nieważne czy Pan to przeznaczy na spłatę kredytu czy czynszu. Pani swoje w
            > niosła za mieszkanie z kimś i jesteśmy kwita.

            Podatek dochodowy pan zaplaci of course?
            • ginger.ale Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 22:41
              Oczywiście, na bank.
              Przecież inaczej 75% podatku za nieujawnione źródła dochodu!
              Pan będzie spłacał kredyt kasą z kapelusza czy zgłoszoną, jak taki prawilny?
        • 152kk Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 14:46
          A skąd wiesz, że spłacałaś 100%? Skąd w ogóle wiesz, że na to mieszkanie właściciel miał kredyt ?Wynajmujący nie ma żadnego obowiązku ani interesu w tym żeby swoje sprawy finansowe omawiać z najemcą bo nie łączy ich żadna wspólnota. Pomiędzy partnerami żyjącymi jak małżeństwo zwykle taka wspólnota jest (domyślnie), chociaż oczywiście każdy z partnerów może widzieć to inaczej - wtedy powinien wprost wyjaśnić jaka jest jego wizja związku - nie będzie niedopowiedzeń również w kwestiach finansowych (oczywiście druga strona może się wtedy z takiego związku wypisać bo jej wizja jest kompletnie inna wink
          • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:47
            "A skąd wiesz, że spłacałaś 100%? Skąd w ogóle wiesz, że na to mieszkanie właściciel miał kredyt ?"

            A skąd wiesz, ze główna bohaterka wątku nie ma dodatkowo mieszkania po babci, które oddała w najem?
            • 152kk Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 17:16
              Ha ha ! a to dobre - no chyba oczywiste jest, że nie wiem ni c na temat tego jaki majątek mają bohaterowie wątku i co z nim robią, poza tym co napisała wątkotwórczyni. To są dla mnie obcy ludzie (zakładając, że w ogóle istnieją).
              Podobnie - będąc najemcą - nic nie wiem o obcym mi wynajmującym.
              Ale ja odniosłam się do wpisu mempchis, która twierdzi, że znała sytuację majątkową osoby od której wynajmowała mieszkanie: "Jak wynajmowałam mieszkanie, to też spłacałam właścicielowi 100% jego raty kredytu" - i to mnie zdziwiło - bo nic nie pisała, że z tymże właścicielem łączyły ją jakiekolwiek więzi, które by jej tę wiedzę dawały.
              • memphis90 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 21:25
                >znała sytuację majątkową osoby od której >wynajmowała mieszkanie
                No bo znałam. Właściciel miał kilka czy nawet kilkanaście mieszkan, spłacały się z najmu. Właściciel tego nie ukrywał.
                • 152kk Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 22:56
                  Rozumiem, że akurat "twój" właściciel był plociugą, który wszystkim się chwalił ,że ma kilka czy nawet kilkanaście mieszkań i jaka jest wysokość kredytu na te mieszkania smile Dla mnie to nie jest typowa sytuacja - ja raczej obcym nie opowiadam o takich sprawach. Ale ludzie są różni i wierzę, że ty masz inne doświadczenia.
                  Tym niemniej chyba nie byłaś z tym właścicielem mieszkania w związku partnerskim ani innej bliskiej relacji - zatem to nie jest analogiczna sytuacja jak w przypadku bohaterów wątku - Chociaż może jednak byłaś - co się ujawni w kolejnym wątku? wink.
                  Zresztą w sytuacji bohaterów pan był skromniejszy niż twój "właściciel" - oczekiwał bowiem spłaty połowy kredytu, a nie całości (plus jeszcze zrezygnował z zysku od najmu winkwinkwink
        • daniela34 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 16:49
          memphis90 napisała:

          > Jak wynajmowałam mieszkanie, to też spłacałam właścicielowi 100% jego raty kred
          > ytu. Powinnam się teraz zgłosić po akt własności...?
          >


          To w takim razie niech Pan z panią spisze umowę najmu i zapłaci podatek.
          • ginger.ale Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 22:45
            👍
            Dokładnie niech spisze umowę (rozumiem, że za ponad tysiące 1 pokój na wyłączność), zgłosi dochód i zapłaci podatek.
            • daniela34 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 22:49
              Ja bym chciała spytać zwolenniczki takiego stanowiska czy przewidują również płacenie partnerowi jakiejś kwoty za korzystanie z nieruchomości będącej własnością partnera ale nie kupionej na kredyt.
              • kotter Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 22:54
                Już się tam wyżej trafiła historia dziewczyny z własnym odziedziczonym mieszkaniem, która od kolejnych pomieszkujących chłopaków brała kasę za pół najmu, kłamiąc że to najem. De facto zarabiała na nich. Więc tak, uważam że emamy głosujące za spłacaniem komuś kredytu, brałyby tez hajs od partnera na "amortyzację".
                • daniela34 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 22:56
                  No to wracamy do pytania o podatek smile
        • ginger.ale Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 19:37
          memphis90 napisała:

          > Jak wynajmowałam mieszkanie, to też spłacałam właścicielowi 100% jego raty kred
          > ytu. Powinnam się teraz zgłosić po akt własności...?
          >

          Jeśli pozostałe elementy układu były takie jak w związku, to masz prawo czuć się dziwnie.
      • znowu.to.samo Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:07
        Cwaniaczek, kurła
      • ariel99 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:10
        A pani splacala to mieszkanie of poczatku wziecia kredytu, zeby dostac polowe???
        • daniela34 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 16:56
          No to mniejszy ułamek. Gdzie problem?
          • ludzikmichelin4245 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 20:32
            No ale jak to zrobić w praktyce?
            Przy założeniu, że mieszkanie jest warte przykładowo 300 tysięcy, pani spłacając 800zł nabywa 0.0027 mieszkania (dla uproszczenia pomińmy już kapitałową i odsetkową strukturę raty).
            • daniela34 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 20:42
              A to pani placi 800 zł czy co miesiąc ma płacić 800 zł? Bo ja zrozumiałam, że 800 miesięcznie. No to przykładowo, odlicza się te raty, które Pan spłacił sam od wartości całego mieszkania, oblicza ulamek, przenosi na panią własność w odpowiednim udziale i pani przystępuje do długu.
              • daniela34 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 20:43
                Przecież wiadomo, że nie chodzi o to, żeby pani nabywała po kawałku co miesiąc, matko
                • ludzikmichelin4245 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 20:52
                  No właśnie średnio sobie to wyobrażałam, dlatego pytam smile
                  Czyli państwo zakładają, że będą ze sobą razem dłużej, niż wynosi okres spłaty, z obliczeń wynika załóżmy, że pani stanie się właścicielką np. 25 procent mieszkania obciążonego hipoteką. Rozumiem, że w banku pani również zostaje odnotowana jako współkredytobiorczyni?
                  Co dzieje się, gdy państwo rozstają się po załóżmy dwóch latach?
                  • daniela34 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 20:57
                    Państwo nic nie zakładają w kwestii trwałości związku. Albowiem można być współwłaścicielem nieruchomości i nie być ze sobą w związku. Pani nie "stanie się właścicielką" tylko staje się właścicielką. I oczywiście tak, zostaje też kredytobiorcą. Chyba, że z jakiegoś powodu bank ma z tym problem, wówczas można to załatwić umową notarialną pomiędzy państwem (tj.to, że pani będzie zobowiązana Panu spłacać 1/2 raty). Sposobów jest parę.
                    • ludzikmichelin4245 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 21:17
                      Tak, użyłam czasu przyszłego mając na myśli moment wpisu u notariusza.
                      Dziękuję
      • lucerka Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 18:26
        No I w punkt!
    • leanne_paul_piper Re: Finanse a zwiazek 21.04.21, 23:15
      Nie dokładać się ani złotówki na spłatę kredytu, chyba że pan określi % udział pani w mieszkaniu i zapisze to notarialnie. Polscy faceci sa naprawdę beznadziejni obecnie. Wyrachowane hieny, wszystko musi im się opłacać.
      A później dziwić się, że kobiety wybieraja obcokrajowców.
      Btw. mówię to, jako posiadaczka kredytu.
      • profes79 Re: Finanse a zwiazek 21.04.21, 23:17
        Ale za to jakby odwrócić rolę, to pani przyklaśnięto by jako zaradnej i umiejącej zadbać o własne interesy.
        • hrabina_niczyja Re: Finanse a zwiazek 21.04.21, 23:20
          Jako głupiej by przyklaśnieto. Masz hipotekę i akt własności na siebie to sama płać, bo jak Pan zawinie kitę to może się okazać, że trzeba będzie mu oddać. Podobnie wszelkie duże remonty, płać sama i bierz faktury.
        • daniela34 Re: Finanse a zwiazek 21.04.21, 23:21
          Ależ pan jest zaradny. A pani byłaby głupia, gdyby się zgodziła. I w drugą stronę oceniłabym to dokładnie tak samo.
          • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 01:51
            "A pani byłaby głupia, gdyby się zgodziła"

            Przecież już się zgodziła na spłacanie kredytu obcemu facetowi - płaciła 2 tysiące za najem. Ukochany jak najbardziej może dotować swoją partnerkę, jednak jest to patriarchat, który dla kobiet oprócz mnóstwa niewątpliwych zalet podobno ma również wady
            • umi Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:39
              To obce od wynajmu baba tez moglo byc, wiec niekoniecznie facetowi splaca. I splacanie kredytu obcemu nie zamyka drogi do zwiazku. Splacanie kredytu temu pseudo-partnerowi zamyka, bo oficjalnie bedzie zajeta. Nikogo normalnego sobei nie znajdzie, bo dostaalaby latke zdradzaczki (swoja droga, slusznie). Wiec za pare setek roznicy zabiera sobei szanse na normalny zwiazek. to juz lepiej poszukac tanszego wynajmu, jak kogos nei stac, i nadal byc singielka szukajaca kogos normalnego.
            • arabelax Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 16:13
              A dlaczego zalozylas, ze obcy facet ma kredyt?
      • umi Re: Finanse a zwiazek 21.04.21, 23:22
        Nie wszyscy. Rownowaga musi byc. To sa meskie odpowiedniki bluszczy i gold diggerek. Jeszcze gorsze dla normalnej osoby do zwiazku, bo nie dosc, ze sie taki uwiesi, to nawet dzieciaka nie urodzi. Ale na calosc nie ma co tego rozciagac. Zaloze sie, ze chlop ma wiecej niz 20+ i pewnie pani jest kolejna ochotniczka, ktora jeszcze nie zdazyla uciec.
      • poppkinsaa Re: Finanse a zwiazek 21.04.21, 23:23
        Dokładnie polscy faceci są w obecnych czasach straszni, beznadziejni, wyrachowani, skąpi. Skąd to się u nas wzieło?
        Zaprasz,ają na pierwszą randkę do taniej restauracji obiad przecietnie 40zł i chcą płacić pół na pól z kobietą, a studentami już nie są. Z życia wzięte, pierwsza randka...W tym wariactwie polskie kobiety myślą, że to jest normalne, że w końcu jest równouprawnienie, wszyscy się zasłaniają równouprawnieniem, a zakrywają zwykłe cwaniactwo i skąpstwo.
        Oczywiście, że wybrałam obcokrajowca. Nauczona przez polskich facetów, myślac, ze to wszystko normalne zaproponowałam podział kosztów 30% do 70% przed wspólnym zamieszkaniem, nie mógł w to uwierzyć, że az tak wszystko wyliczyłam i martwiłam się, że może będzie chciał 50% na 50%. Bo po prostu wszystkie wokół koleżanki tak mi mówią, że to normalne, że równouprawnienie, że nie mogę być materialistką! ha ha
      • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 01:14
        "Wyrachowane hieny, wszystko musi im się opłacać.
        A później dziwić się, że kobiety wybieraja obcokrajowców."

        Wybierają Ukraińców i Mołdawian, bo nie są wyrachowane
      • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 01:33

        "Polscy faceci sa naprawdę beznadziejni obecnie. Wyrachowane hieny, wszystko musi im się opłacać.
        A później dziwić się, że kobiety wybieraja obcokrajowców."

        Przecież obcokrajowcowi partnerka Polka również się bardzo opłaca. Niemiec sobie weźmie Polkę, Polak Ukrainkę i wszyscy zadowoleni. Wzruszająca zgoda pań i panów, że kobieta powinna być biedniejsza, a facet bogatszy, bo najlepsze są patriarchalne relacje ekonomiczne i troska silnego mężczyzny o słabą kobietę
        • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 01:40
          I jak myślicie, Niemiec z partnerką będzie rozmawiał po polsku, a Polak ze swoją po ukraińsku? Niech się dziewczyny uczą języków, jak pragną awansu cywilizacyjnego
          • poppkinsaa Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 07:02
            Zależy od mężczyzny. U mnie bardzo zdeterminowany i uczy się Polskiego. Jego kolega ma żone Rosjankę i też mówi po Rosyjsku. Ja chciałam uczyć mężczyznę Polskiego po urodzeniu dziecka, po prostu uważałam, że tak będzie łatwiej, zaczynając od prostych wyrazów i zdań do dziecka, prostych ksiązeczek naturalnie by się nauczył, jednak on chciał wcześniej. Właściwie zaraz po poznaniu mnie był nastawiony żeby mnie lepiej zrozumieć, moją kulturę i bardzo lubił kiedy mówię do niego po Polsku.
            I jest bardzo duża różnica w Polakach, którzy wybierają Ukrainki zazwyczaj z wygody, na służące, model patriarchalny jednak jak Ukrainka rzuca pracę, bo u nich taka jest kultura Polak- skąpiec nie może się zazwyczaj z tym pogodzić, wystarczy poczytać o dziewczynach z Ukrainy i opiniach w internecie.
            Dla obcokrajowców, którzy zazwyczaj od dziecka wychowywli się od przeszkola z imigrantami,. którzy pracują z imigrantami nie ma różnicy czy to będzie kobieta z ich kraju, czy nie. Nauczeni od dziecka poszanowania innej kultury, religii, tolerancji. Ja znam mężczyzn będących z kobietami z całego świata. Nie szukają spacjalnie Polki, szukają po prostu kobiety, która im sie spodoba. Narodowość bez znaczenia. Bywają w związkach i z Amerynkami i z Chinkami i innymi.
            • thea19 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:18
              przymiotniki piszemy małą literą
          • blokersowa Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 11:02
            Mam partnera Niemca, mowi swietnie po polsku, tak sie komunikujemy. Dla siebie i komfortu, gdy odwiedzamy Niemcy, nauczylam sie niemieckiego. Niestety, do rownego jemu poziomu znajomosci jezyka obcego (polskiego), nie doskocze. I sorry, zaden awans cywilizacyjny. Jestem samodzielna, a jakze, waska specjalistka. Za to moj niemiecki partner jest perfekcyjna pania domu: pelna samoobsluga - gotuje, robi zakupy, sprzata, tylko on myje okna, dogladał budowy domu, zbudowal elegancko domek narzedziowy, taras, wykonczyl dach plaski garazu, nadzorowal i kladl rury odwodnienia, zaprojektowal, narysowal meble tarasowe itd. Mam porownanie z eksmezem Polakiem - dzieckiem we mgle.
    • umi Re: Finanse a zwiazek 21.04.21, 23:20
      Pani ma racje.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Finanse a zwiazek 21.04.21, 23:38
        Uwielbiam to!
    • poppkinsaa Re: Finanse a zwiazek 21.04.21, 23:25
      Nigdy w życiu nie spłacać jego kredytu.
      • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 02:02
        "Nigdy w życiu nie spłacać jego kredytu"

        Pan miesza u siebie i spłaca swój kredyt. Pan wynajmuje komuś mieszkanie i najemca spłaca kredyt. Ogólnie kredyt spłaca ten, kto mieszka, z jednym tylko wyjątkiem - partnerki pana. Tylko ona może mieszkać bez spłacania. Jest to ciekawy fenomen
        • 152kk Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:27
          Tak - to jest bardzo ciekawy fenomen, że ludzie będąc w związku często tworzą wspólnotę, do której każdy wnosi to co może i chce, a nie coś za coś: pieniądze/ inne dobra materialne /usługi. I związek nie polega na tym, że nabywa się prawa do jakichś rzeczy posiadanych przez tą drugą osobę czy też do jakichś usług z jej strony - po prostu żyje się razem i użytkuje się wspólnie i nieodpłatnie (w obie strony) majątek obu stron: pensję, mieszkanie, samochód itp, bez względu na to, czyją są własnością. Nie każdy takie rzeczy rozumie i akceptuje taką formułę związku - niektórzy wolą po prostu zwykłą umowę, jak każda inna np. najmu. Tylko wtedy trudno jest w kwestiach uczuciowych - bo wobec najemcy / wynajmującego możemy być totalnie obojętni (a nawet żywić niechęćwink i na pewno nie będziemy mu nic świadczyć poza tym, co jest w umowie. Natomiast w związku to jednak te świadczenia nieodpłatne i często z góry wprost nie zakontraktowane są powszechne smile
    • kaskaz1 Re: Finanse a zwiazek 21.04.21, 23:25
      Pan chce pani podnajac czesc swojego mieszkania ? był już kiedys podobny wątek gdzie pan naliczał amortyzację sprzetów domowych do tego co panie miala plaicic
      • trampki-w-kwiatki Re: Finanse a zwiazek 21.04.21, 23:32
        Był, był. On był miszczuniem. I do tego uważał, że mu się kuchnia amortyzuje w dwa lata bodajże, 😂
      • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 02:08
        Pan z panią wynajmują sobie jeszcze inne mieszkanie i płacą po połowie, natomiast mieszkanie pana zostaje wynajęte i spłaca najemca. Dobrze? Coś czuję, że też źle, bo pani wciąż nie ma własnego mieszkania. Kto jest temu winien? Wiadomo - jej partner
      • memphis90 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:33
        Pani nie posiada własnego mieszkania, pani wynajmuje za 2tysie.
        • tt-tka Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:37
          memphis90 napisała:

          > Pani nie posiada własnego mieszkania, pani wynajmuje za 2tysie.
          >

          Stac ja na to. Wynajmuje sobie
          Oraz wlasciciel mieszkania nie aspiruje do bycia jej zyciowym partnerem. Uklad czysto komercyjny.
    • 71tosia Re: Finanse a zwiazek 21.04.21, 23:31
      czy pani ma samochod? Beda go uzywac czasami razem? Jezeli tak, to pan powinien dokladac sie nie tylko do benzyny ale i splacic polowe jego wartosci wink
      • 8babek Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 00:15
        Jak ma samochod to powinna w niego wsiąść, gaz do dechy i się za siebie nie oglądać.
        • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 02:27
          "Jak ma samochod to powinna w niego wsiąść, gaz do dechy i się za siebie nie oglądać"

          Oczywiście tym całkowicie hipotetycznym samochodem wymyślonym w ramach rojeń kompensacyjnych pani odjeżdża nie z deszczu pod rynnę, lecz w kierunku nowego partnera zdolnego zapewnić jej dach nad głową. Wspaniały konserwatywny wątek, ostra krytyka mężczyzn niespełniających patriarchalnych ideałów i tęsknota za zaradnymi. Co więcej, wybory naszych feministycznych internautek tylko wzmocnią ten stan rzeczy
          • 71tosia Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:22
            Czy to rozumiesz slowo feminizm? Feminizm to przede wszystkim walka o rownosc praw i szans, jakos jej tu nie widze gdy proponuje sie komus splate wlasnego kredytu.
            • azalee Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:25
              No w tej sytuacji to raczej proponuje sie komus wspolne zamieszkanie za polowe kwoty ktora placi obecnie.
              • arthwen Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:13
                raczej bliżej 3/4 kwoty, którą płaci obecnie, samemu zyskując połowę obniżenia opłat.
            • mdro Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:31
              Przecież tiszantul to pisi troll, teraz podwójnie sfrustrowany, bo antyszczepionkowiec w dodatku, a tu mi się uwielbiany Kaczyński szczepić każe. Żadna go też pewnie nie chce, więc zostało mu jojczenie po forach.

              Btw., jak tam, kłamczuszku tiszantul , odpowiedź na moje pytanie?
      • hamerykanka Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:07
        Wez mi nie wpsominaj! Moj ojciec kupowal samochod na gieldzie X lat temu. Znalazl kombi, ale cena bnyla zbyt wysoka, wioec wspoanialomyslnie powiedzialam, ze pozycze mu swoje oszczednoscxi (bylam studentka). On na to ze juz wliczyl (zonkli).
        Potem poprosilam o oddaanie pozyczki-uslyszalam ze to byl moj wklad w samochod i-uwaga-juz sie wyjezdzil.
        Takze tego...
        • kermicia Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 17:04
          Fajny tata, współczuję sad
      • m_incubo Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:49
        No z samochodem akurat to kiepskie porównanie, bo pani hipotetyczny samochód z każdym dniem traci na wartości, a Pana mieszkanie w perspektywie czasu raczej zyskuje wink
    • 8babek Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 00:14
      Pani jest głupia ale głupota nie jest prawnie zakazana i ma do tego prawo.
      No bo jeszcze jak siebie ktoś nie zdaje sprawy ze ktos go naciaga czy robi w konia to mozna wybaczyc ale swiadomie sie temu poddawac I jeszcze taka osobe partnerem nazywac? Ba, dobrowolnie z nia byc i godzis sie na takie uklady? Gdzie tu sens i logika? A potem bedzie narzekac ze zostala "uzyta i wyrzucona".
      • ludzikmichelin4245 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 00:51
        No przecież jest napisane, że się nie zgodziła na zaproponowane warunki, to co się tak eskscytujesz?
    • kitka20061 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 00:31
      Pan szuka naiwnej co mu kredyt pomoże spłacić. W życiu bym się na takie coś nie zgodziła.
    • kafana Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 00:43
      Jeżeli zamiast 2000 zł ma płacić 800 to co za roznica czy to na kredyt czy na czysz. Rabnieta jakaś.
      • 71tosia Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 00:49
        roznica jak miedzy partnerka a wspolokatorka?
        • kafana Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 00:54
          A partnerka to od razu zona? Czy matka dzieci?
          Byle gowniany pokój kosztuje więcej niż to co ma płacić.
          Rozumiem gdyby chodziło o znacznie większe kwoty a tak to dla mnie burza o nic.
      • ginger.ale Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 01:04
        kafana napisała:

        > Jeżeli zamiast 2000 zł ma płacić 800 to co za roznica czy to na kredyt czy na c
        > zysz. Rabnieta jakaś.

        Uścislając: 800 to dopiero połowa kredytu, jeszcze połowa czynszu i połowa opłatwink
        Pomijając clue problemu.
        • kafana Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 01:08
          No wiec z wątku wynika ze 16oo i na tym się opierałam.
          • ginger.ale Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 01:19
            1 wpis w wątku-"opłata za kredyt" 1600, a Pan chce połowę za kredyt (800) plus połowę za czynsz vide więcej niż 800.
            • azalee Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:06
              Ale to i tak wyjdzie mniej niz te 2000 ktore placi dzisiaj.
              Nie rozumiem takiego wyliczania kto komu kredyt splaca. Jakby wynajeli cos razem i placili 1600 odstepnego splacajac tym samym kredyt jakiejs trzeciej osobie to wtedy byloby OK? Czym to sie rozni od propozycji pana?
              • tt-tka Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:27
                Trudno. Nie ma takiego przepisu, ze trzeba wszystko rozumiec. Mozna umrzec nie rozumiejac.
              • ginger.ale Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:44
                Tak, wyjdzie jej mniej.
                Jemu też wyjdzie mniej, bo czynsz spadnie mu o połowę, opłaty będzie dzielił etc.
                Jednak związek to nie kalkulacja, że będzie do przodu, bo nawet jak rozstanie się z Panią za 5 lat, to ona w czynszu spłaci mu przez ten czas remont balkonów czy elewacji.
    • kotter Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 01:41
      Zgodziłabym się w zamian za uczciwą partycypację we własności. Ciekawa jestem reakcji pana na zaproponowany warunek spaceru do notariusza i spisania umowy.
      • leanne_paul_piper Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 06:58
        kotter napisał(a):

        > Zgodziłabym się w zamian za uczciwą partycypację we własności. Ciekawa jestem r
        > eakcji pana na zaproponowany warunek spaceru do notariusza i spisania umowy.

        O to to!. Ja bym proponowała to samo. I już widzę wielkie oczy faceta- aleeee jak to tak?
        • leanne_paul_piper Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 07:01
          Bo kraść samemu to dobrze, ale być okradanym?!
      • zosia_1 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:11
        Ja jestem ciekawa, jak wynajmujący mieliby miny, gdyby każdy najemca żądał notarialnego przeniesienia części własności za czas wynajmowania mieszkań
        • arthwen Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:10
          Najem to najlem. Pan nie zaproponował pani, że jej wynajmie pokój/pół mieszkania, tylko WSPÓLNE zamieszkanie.
          • zosia_1 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:16
            jak zwał tak zwał, . No właśnie WSPÓLNE zamieszkanie, a opłaty tyko Pana, kiedy w innym układzie, dziewczyna musi wykładać 2 tyś na m-c.
            • angazetka Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:21
              Nie, opłaty wspólne. Tylko kredyt pana, bo, hmmm... to on go wziął?
            • arthwen Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:38
              A kto mówł, że opłaty pana? Opłaty na pół, ale kredyt to nie jest opłata za mieszkanie.
      • azalee Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:13
        kotter napisał(a):

        > Zgodziłabym się w zamian za uczciwą partycypację we własności. Ciekawa jestem r
        > eakcji pana na zaproponowany warunek spaceru do notariusza i spisania umowy.

        Czy za kazdym razem wynajmujac mieszkanie na wolnym rynku proponujesz wlascicielowi podobna uczciwa umowe?
        • kotter Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 12:43
          Mieszkanie z własnym chłopem to wynajem na wolnym rynku?
          • zosia_1 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:18
            mieszkanie z własnym, chłopem to także nie należy rozumieć jako sponsorowanie drugiemu lokum za free. A tu tak większość uważa, żeby Pani nie spłacała kredytu owszem kredytu nie, ale niech mu sie dokłada . To ,że Pan ma choćby i na kredyt, to nie znaczy ,że dziewczyna ma nic nie płacić, to niech idzie mieszkać do mam za free.
            • kotter Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:33
              Mieszkanie jest/będzie tylko pana, należy więc je traktować jak jego. Wprowadzam się do cudzego mieszkania, obojętne, czy jest spłacone czy nie, po prostu jest jego. Normalne opłaty za własne mieszkanie to czynsz i media, dajmy na to 700 zł czynsz, 300 prąd, 100 gaz. Skoro chcą opłaty dzielić po połowie, to wychodzi 550 zł na głowę. Nie jest pani winą, że pan własnego mieszkania jeszcze nie spłacił, to jego sprawa, bo kredyt jest tylko jego. Czy jeśli w tm mieszkaniu stałby wypasiony telewizor z kinem domowym, który pan spłaca, np. w kwocie 15 tys, po 500 zł miesięcznie, to oznacza, że pani oglądając wiadomości powinna zrzucać się 250 zł/mies? No nie, bo rzecz jest pana i kredyt na to tez.
              • zosia_1 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:48
                no więc Pan podnajmie swój pokój za 800 zł, do Pani będzie chodził na kawę np. ze śniadaniem do Pani, która będzie płąciła 2 tys zł też nie za swoje. myślę, że każdy będzie zadowolony
                • kermicia Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 17:06
                  Ja myślę, że nikt nigdzie nie będzie chodził, zwłaszcza ze śniadaniem, bo po takiej propozycji kobieta po prostu skończy związek.
                  • volta2 Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 16:51
                    i dzięki tej propozycji zrobi sobie piękny odsiew lalek, które mają w ofercie jedynie walizeczkę
                    i pustkę w głowie
                    • trampki-w-kwiatki Re: Finanse a zwiazek 24.04.21, 00:27
                      Współczuję twoim synowom.
    • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 01:45
      niepopularnie tutaj, ale jeśli pani płaci 2000 i jej to pasuje, to wszystko co miałaby płacić poniżej będzie jej zyskiem

      ale nie honor

      czy pan wynajmujący pani mieszkanie za 2 tysie przeniósł akt własności w udziale procentowym na panią, czy pani płacze i płaci?
      czyżby kolejna, co chciała się przytulić do cudzego kapitału w zamian za połowę kosztów? no, za tyle to może mieszkać u mamusi.
      a pan niepoważny, że się przyznał do własności mieszkania, mógł powiedzieć, że wynajmuje i robią zrzutę na rzeczywistą połowę

      miałam taką znajomą, 20 latka z własnym mieszkaniem na żoliborzu, bez kredytu(spadeczek) w latach 90ych, gdy te były na 20-30%
      każdemu chętnemu mówiła, że to wynajem i jak się chce przytulić nie tylko do niej, to ma bulić połowę najmu+połowę czynszu+połowę opłat.
      chętnych i tak nie brakowało, bo to było zawsze o 50% mniej niż to, co oferowano mu na rynku dla singla, a jakoś tak przyjemniej się mieszka z kimś, kogo się kocha niż z przypadkowym kolesiem z białegostoku

      tym bardziej skąpym chęć na wspólne mieszkanie przechodziła szybko
      • shmu Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 09:23
        No rzeczywiście, pan niepoważny, ze nie okłamał partnerki na starcie. Głupi jakiś smile
      • kotter Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 12:46
        Czekaj, czyli: sama nie płaciła najmu, ale własnym facetom, jak ich ładnie nazwałaś "osobom, które się kocha", wymyślała z dupy kwotę do zapłaty i oni jej płacili? Nie dla nieistniejącego właściciela mieszkania, tylko do jej kieszeni, jak najemcy? Ekstra uncertain
        • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:28
          "Czekaj, czyli: sama nie płaciła najmu, ale własnym facetom, jak ich ładnie nazwałaś "osobom, które się kocha", wymyślała z dupy kwotę do zapłaty i oni jej płacili? Nie dla nieistniejącego właściciela mieszkania, tylko do jej kieszeni, jak najemcy? Ekstra"

          Płacili połowę mniej niż na wolnym rynku, a jednak byli podle wykorzystywani. Fenomen smile
          • kotter Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:36
            Fenomenem to jest mówienie własnemu partnerowi, osobie, z którą chce się spędzić życie (w tamtym momencie) że płaci się wynajem w kwocie wziętej z tyłka i każe się dokładać do tego. No ale z jakiegoś powodu ta dziewczyna nie odważyła się postawić sprawy jasno: mieszkanie jest moje, ale nie chcę, żebyś żył tu za friko, chcę ci więc wynająć po cenie ciut niższej niż wolnorynkowa część lokalu. Idziesz na to?
            • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:45
              a tam jest gdzieś mowa o wspólnym życiu?
              raczej związek, bez żadnych gwarancji, bo dziś nikt ich nie daje, nie dziwmy się więc panu, że nie zamierza z mieszkania robić schroniska dla bezdomnych panienek.
              panienka płaci wynajem, w ramach chęci spędzenia razem życia może sobie pana do siebie wziąć, pan sprzeda chatę, uwolni się od kredytu i wtedy wielkodusznie dorzuci się pani do czynszu i kosztów

              oj, słyszę skowyt...
              • kotter Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:50
                Ja do sytuacji z twojej historii ze studiów, nie wątkodajki. Czemu koleżanka nie mówiła tym swoim facetom-współlokatorom, że jest właścicielem i chce od nich kwoty najmu, tylko kłamała, że sama wynajmuje?
                • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:57
                  szukaj sobie dziewczyny z mieszkaniem - tego chciała uniknąć
              • tt-tka Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:55
                volta2 napisała:

                > a tam jest gdzieś mowa o wspólnym życiu?
                > raczej związek, bez żadnych gwarancji, bo dziś nikt ich nie daje, nie dziwmy si
                > ę więc panu, że nie zamierza z mieszkania robić schroniska dla bezdomnych panie
                > nek.

                Panienka nie jest bezdomna. Panienka wynajmuje sobie mieszkanie - samodzielne ! - i stac ja na to.


                > panienka płaci wynajem, w ramach chęci spędzenia razem życia może sobie pana do
                > siebie wziąć, pan sprzeda chatę, uwolni się od kredytu i wtedy wielkodusznie d
                > orzuci się pani do czynszu i kosztów
                >

                To nie pani zdradzala chec zamieszkania z panem, tylko akurat odwrotnie - pan sobie wymyslil sposob na redukcje kosztow posiadania wlasnosci. I zal dude sciska, ze pani odmowila.

                > oj, słyszę skowyt...

                tak, pana skowyt.
                • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 14:00
                  i w porządku, panienka płaci obcemu panu, ma samodzielność do czasu wypłacalności i gites

                  ja tam zauważyłam propozycję wspólnego zamieszkania w zamian za koszty, panienka sobie ubzudrała wspólne życie, widzę że wespół zespół z tobą, no cóż, zabolało, że ma być partnerem do podziału w kosztach a nie tylko w łóżku?
                  • tt-tka Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 14:04
                    Splacanie cudzego kredytu to nie sa koszty zamieszkania, tylko splacanie cudzej wlasnosci. Pani slusznie odmowila.
                    • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 14:09
                      nie spłacanie a dokładanie się do kosztów mieszkania -czego nie rozumiesz?

                      tak się składa, że mieszkań za darmo nie dają, to jest koszt, taki sam jak najmu.
                      • ritual2019 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:38
                        volta2 napisała:

                        > nie spłacanie a dokładanie się do kosztów mieszkania -czego nie rozumiesz?
                        >
                        > tak się składa, że mieszkań za darmo nie dają, to jest koszt, taki sam jak najm
                        > u.

                        Ale splacajac kredyt jest sie wlascicielem. Ona jak to okreslasz dorzucajac sie do kosztow mieszkania nie bedac wspolwlascicielka bedzie finansowac jego wzbogacenie sie nie swoje. Natomiast wynajem jest sprawa klarowna, placi za mozliwosc mieszkania, nie jest w zwiazku z wlascicielem, to jest zupelnie inna relacja.
                        • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:43
                          kosztem mieszkania jest jego zakup i utrzymanie lub najem i utrzymanie
                          oba te koszty są zbliżone w peelu i innej drogi nie ma

                          pani nie umie myśleć perspektywicznie i ja jej tego nie nauczę, trudno. tylko nie wiedziałam że połowa forum tego też nie umie, ale widać taki lajf.

                          pani też może nabyć lokum, płacić raty i zaprosić tam pana, z czym jest więc problem?
                      • rita03 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 19:48
                        Volta2, nie zgodzę, że splacanie kredytu, to jest to samo co dokładanie się do kosztów mieszkania. Jak za rok, pięć czy dziesiec lat się rozstaną, on będzie jedynym właścicielem mieszkania. W życiu nie oczekiwalabym że osoba która się do mnie wprowadza ma spłacać część zaciągniętego przeze mnie kredytu. Chyba że w zamian za jakiś % udział we współwłasności...
                        Tu może pojawić się inny problem, czy nie będzie dużej dysproporcji między nimi, w posiadaniu środków na " własne potrzeby"...? Jeśli facet zarabia dobrze, na tyle że po opłaceniu połowy wszystkich kosztów i całego kredytu zostaje mu wystarczająco dużo na własne potrzeby, pasje, wakacje, randki z Panią itp ...to dobrze. Gorzej, jeśli jemu nie zostanie nic, a Pani będzie zaoszczędzone na wynajmie mieszkania 2 tyś. Zl ( nawet więcej ) chciała wydać wyłącznie na siebie...
                        • kotter Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 20:12
                          rita03 napisała:

                          Gorzej, jeśli jemu nie zostanie nic, a Pani będzie zaoszczędzone na wynaj
                          > mie mieszkania 2 tyś. Zl ( nawet więcej ) chciała wydać wyłącznie na siebie..
                          > .

                          Albo sama weźmie kredyt i będzie go z tego spłacać, mieszkając za opłaty u pana wink) O takim przypadku kiedyś tu czytałam.
                          Najuczciwsze rozwiązanie: mieszkania pana wynająć i niech się samo spłaca, a oni razem niech wynajmą coś pasującego obu stronom. Ewnetualnie pan sobie sam spłaca kredyt, a pani proponuje, że skoro dzięki panu oszczędza na najmie te, dajmy na to, 1400 zł, to będzie im co jakiś czas fundować coś ekstra, typu weekend w górach czy super knajpę. Ale do takich rozwiązań dochodzi w trakcie dialogu, do tego trzeba się porozumieć i być otwartym.
                          • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 20:29
                            najuczciwiej będzie jak pan się pozbędzie swojego lokum, odda go matce za darmo, bo już tu takie padały oczekiwania i sobie z panią zamieszka na jej koszt

                            pani będzie mogła się popisać własną szlachetnością serca i przy okazji, cytując wpis czyjś tam
                            nie spłacać obcemu facetowi jego kredytu

                            piękne, bardzo piękne i ja jestem za!
                        • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 20:32
                          pani wynajmuje i płaci 2 tysiące
                          ile powinna wziąć od pana, gdyby chciała go ściągnąć do siebie?
                          czy koszt wynajmu jest kosztem jej, czy wspólnym

                          pan nie mieszka pod mostem, koszt jego mieszkania też wynosi 2 tysie
                          ile pani powinna mu dorzucić, gdyby miała u niego zamieszkać i dlaczego w obu tych sytuacjach stosujecie inne standardy?

                          domy nie rosną na drzewach, inaczej pani chyba już by sobie też taki za dwa tysie zorganizowała? czy głupia jakaś?
                        • agniesia331 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 20:58
                          Mieszkanie razem się może skończyć znienacka, po roku, dwóch. I wowczas co facet ma spłacać partnerkę? Za to że kupił np mieszkanie za 6 tys zł m2, to ma później zwracać po kilku latach równowartość np 1e tys za m2? W życiu,ona też mogła kupić mieszkanie w dołku, a tego nie zrobiła. To jego zysk. .Jeśli jego mieszkanie niech spłaca kteduts, bo takich związków może mieć dużo jeszcze. Ale on nie powinien od niej wymagać spłaty jego kredytu. Dziewczyna płacąc u niego np 1 tys zł czynszu i opłat oszczędza ten tysiąc ale zauważcie, że nie jest u siebie, dostanie co najwyżej pół szafy i pół komody. A jak się nie układa to robi wypad. To jej ryzyko i za to płaci mniej niż gdyby wynajmowal tylko dla siebie. On z nią mieszkając też przecież oszczędza pół czynszu. A wyższe opłaty ona też pokrywa. Zysk jego jest np 400 zł czynszu połowy i moim zdaniem to sprawiedliwe. A dziewczyna przecież może sobie ten 1 tys różnicy odkładać i po 2,4 latach ma 12 tys rocznie x 2 lub 3
                        • shmu Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 21:11
                          Z drugiej strony pani nie płacąc za mieszkanie może sobie odkładać pieniądze, czy zakupić swoje mieszkanie i spłacać kredyt, bo żyje w mieszkaniu pana za minimalną stawkę (proponowana tu połowa czynszu i opłat). Tak więc pan finansuje kredyt pani. Sytuacja się odwraca, prawda?
                          • chatgris01 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 21:23
                            Pan sam jej zaproponował wspólne zamieszkanie, to wyszło od niego. No i on też mógłby zaoszczędzić, płacąc połowę czynszu (czyli wspólne zamieszkanie i tak wyszłoby mu taniej, niż samemu).
                            Finansowanie cudzego kredytu bez prawa współwłasności to głupota.
                            • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 22:09
                              ona nie finansowałaby cudzego kredytu tylko swój koszt korzystania z dachu nad głową
                              facet ma kredyt i będzie go spłacał tak czy owak, bo go stać
                              pani nie stać/nie chce/szuka jelenia? ale dachu jej potrzeba i o mores! spłaca właśnie komuś kredyt(szanse, że mieszkanie na wynajem jest bez kredytu jest minimalna)- mogłaby robić to samo, za mniej, po prostu.
                              owszem, spadek komfortu mówicie?
                              ale zapominacie, że jemu też spadnie

                              że on zaproponował - owszem, mieszkanie, a nie sponsoring, pani widać nie szuka mieszkana
                              • chatgris01 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 22:16
                                Pani MA dach-wynajmuje sobie. Nie szuka. Kredyt to nie koszt zamieszkania, tylko koszt własności. Natomiast co do tego, czy pana stać, to w sumie nie wiadomo-to on właśnie zaproponował, żeby pani zamieszkała z nim, i spłacała JEGO kredyt cool
                                Wynajmowanie od obcego to zupełnie co innego, niż wynajmowanie od partnera (BTW, czy pan jej zaproponował podpisanie umowy najmu? wink )
                                • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 23:16

                                  tak, tak to zupełnie inna sytuacja
                                  (jesteś z pisu? tam podobno tak się motywuje urestwo)

                                  pani ma już umowę najmu, najwyraźniej drugiej nie szuka, szuka taniego lokum, nie proponowała umowy najmu z tego co autorka pisała, a szkoda
                                  • chatgris01 Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 12:41
                                    volta2 napisała:

                                    >

                                    > (jesteś z pisu? tam podobno tak się motywuje urestwo)
                                    >

                                    A ty jesteś z pisu? Czy tylko upadłaś na głowę? Aaa nie, czekaj, argumentów zabrakło (ale może jesteś z pisu).
                                    • volta2 Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 14:43
                                      no skoro arugmentujesz zupełnie inną sytuacją, chociaż inna nie jest, to tak, nie upadłam na głowę, a wciaż podejrzewam cię o bliskie związki z pisowstwem(tu na forum mówio)
                                      • chatgris01 Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 15:07
                                        big_grinbig_grinbig_grin
                              • sumire Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 15:09
                                Nie. Finansowałaby kredyt. Kredyt, co ci już tu pisano, NIE JEST kosztem użytkowania mieszkania, tylko własności. Byłoby sprawiedliwie, gdyby podzielili się po połowie kosztami użytkowania - czynszem, opłatami za prąd, wodę, śmieci - ale kredyt to wyłączna sprawa pana, chyba że zgodzi się na współwłasność. To pan zadłużył się na zakup mieszkania, nie pani, i to jego nazwisko jest w akcie notarialnym. Oczekiwanie, że wprowadzająca się pani pokryje część jego zobowiązań wobec banku, nie otrzymując nic w zamian, jest totalnie z dupy.

                                Kolejny przykład penisocentrycznego myślenia niektórych - pan powinien był skłamać, bo baba pewnie szuka jelenia. No i potem mamy kolejne pokolenia takich cwaniaków.
                                • volta2 Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 15:12
                                  no i jak by się sytuacja zmieniła, gdyby pan wynajmował, opisz proszę, jak wówczas sugerowałabyś podział kosztów przy założeniu że albo pani do niego, albo wynajmują większe, by obojgu żyło się wygodniej?

                                  no dobrze, nie musisz pisać, wiadomo, że byłaby to zupełnie inna sytuacja, zupełnie niepenisocentryczna
                                  • sumire Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 15:35
                                    volta2 napisała:

                                    > no dobrze, nie musisz pisać, wiadomo, że byłaby to zupełnie inna sytuacja, zupe
                                    > łnie niepenisocentryczna

                                    Oczywiście, że to byłaby inna sytuacja. W sytuacji, w której wynajmujesz z kimś mieszkanie, ani ty, ani ten ktoś nie jesteście jego właścicielami, ponosicie wspólne koszty zamieszkiwania w tymże mieszkaniu. W tym konkretnym przypadku mamy sytuację, gdy pan zaciągnął dług na zakup nieruchomości i teraz chce, żeby ktoś inny uczestniczył w spłacaniu tego długu.
                                    Byłoby to uczciwe wyłącznie wtedy, gdyby ten ktoś miał gwarancję, iż partycypując w spłacaniu długu, staje się współwłaścicielem nieruchomości. Inaczej jest robiony w bambuko przez cwaniaczka, bo płaci za coś, co nie jest jego.
                                    Mam nadzieję, że teraz zrozumiesz.
                                    • volta2 Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 16:04
                                      o, jak ci się udało nie zrobić wrzutki o alkoholu?
                                      co za postęp, jednak fajniej, jak jesteś przewidywalna

                                      czyli potwierdzasz, że pan jest frajer, że się pani przyznał, iż ma kredyt na tym mieszkaniu, powinien tak jak pani, mówić że płaci najem komuś, z kim nie jest w związku uczuciowym(vide bank, przecież nie będzie daleki od prawdy) i że to zdzierstwo jest(tu już nawet nie będzie daleki od prawdy)

                                      związek z gołodupcem to wymarzony model w tym wątku, pan do wymiany za jakieś 2 lata góra, więc pani nie miałaby okazji nawet się dowiedzieć, że to bank jest właścicielem

                                      pouczający wąteksmile
                                      • sumire Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 16:10
                                        volta2 napisała:

                                        > czyli potwierdzasz, że pan jest frajer, że się pani przyznał, iż ma kredyt

                                        Nie, pan nie jest frajerem, że się przyznał. Pan jest cwaniakiem, bo liczy, że ktoś będzie współuczestniczył w spłacaniu jego zobowiązań.

                                        > powinien tak jak pani, mówić że płaci najem komuś, z kim nie jest w związku uczuciowym(vide bank, przecież nie będzie daleki od prawdy)

                                        Yyy, ty w ogóle rozumiesz, czym jest kredyt mieszkaniowy, a czym najem?...
                                        • kotter Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 16:17
                                          Dla volty płacenie bankowi to jak płacenie staruszkowi, który ma mieszkania na najem. Uj tam, że po 30 latach w pierwszym przypadku mieszkanie jest twoje, w drugim - wciąż staruszka.
                                          Volta - w dyskusyjnym mieszkaniu jest system kina domowego wzięty na raty przez pana. Pan go kupił za 15 tys. na raty, spłaca po 500 zł. Czy pani mieszkając w tym mieszkaniu i korzystając z tv, powinna płacić 250 zł miesięcznie panu? A jeśli nie, to czy ma prawo włączyć telewizor?
                                          • volta2 Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 16:46
                                            i w czym ci robi różnicę mieszkanie u pana po wyprowadzce z którego nie masz nic z mieszkaniem obecnego pana, z którego po wyprowadzce nie masz nic?

                                            powiedz, jaka jest różnica między jednym nicem a drugim?

                                            czemu cię interesuje stan posiadania jednego pana a drugiego nie?
                                          • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 24.04.21, 19:47
                                            "Dla volty płacenie bankowi to jak płacenie staruszkowi, który ma mieszkania na najem. Uj tam, że po 30 latach w pierwszym przypadku mieszkanie jest twoje, w drugim - wciąż staruszka."

                                            Co to znaczy "po 30 latach jest twoje"? Przecież już w wątku ludzie wytłumaczyli, ze jest Twoje od samego początku smile
                                        • volta2 Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 16:43
                                          weź se znajdź kogoś bardziej inteligentnego do rozmów o różnicy między najmem a kredytem, bo tu się nie spełnisz

                                          łyknęłam za dużo i nic nie kumam
                                          (uj to, że właśnie płacę za willę z basenem i jakoś co miesiąc ona nie chce być bardziej moja ani nawet tańsza, proces płacenia i liczenia czy nas na nią stać jest dokładnie taki sam, jak liczenie czy stać nas na płacenie rat do banku)
                                          • sumire Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 17:12
                                            No właśnie widzę, że się nie spełnię. Ty po prostu nie rozumiesz, o czym piszesz. Dla ciebie najem to jest to samo, co kredyt, bo nie ogarniasz, że po spłaceniu pan będzie miał własne mieszkanie (właściwie tak czy inaczej już ma), które będzie mógł na przykład z zyskiem sprzedać albo przekazać potomkowi.
                                            A teraz powiedz, co ze współudziału w spłacaniu kredytu pana będzie miała pani, jeśli żadna część tego mieszkania nie będzie jej.
                                            • huang_he Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 18:01
                                              No powinna się postarać o tego wspólnego potomka big_grin
                                              • sumire Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 18:11
                                                W sumie... big_grin
                                            • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 24.04.21, 19:59
                                              "po spłaceniu pan będzie miał własne mieszkanie (właściwie tak czy inaczej już ma)"

                                              Już ma, ale po spłaceniu rat jeszcze raz będzie mieć. Metafizyka kredytu.

                                              "które będzie mógł na przykład z zyskiem sprzedać albo przekazać potomkowi"

                                              Przecież przed spłaceniem rat kredytobiorca również może sprzedać mieszkanie z zyskiem.
                                              Jednak co z potomkiem? Wygląda, ze przekazać w darowiźnie nie może. Fajna własność, którą właściciel nie może dysponować, nie ma co
                                    • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 24.04.21, 10:28
                                      "Byłoby to uczciwe wyłącznie wtedy, gdyby ten ktoś miał gwarancję, iż partycypując w spłacaniu długu, staje się współwłaścicielem nieruchomości"

                                      Pani zostaje więc wynajem, bo na wynajmie nikt jej nie wykorzystuje, a także ewentualne rozglądanie się za innymi możliwościami zamieszkania za 300 złotych czy dopisania się do własności. Wystarczy omijać cwaniaczków i bez problemu ktoś ją dopisze, normalni ludzie chętnie dopisują kolejnych partnerów. Po zakończeniu związku dopisany partner może sprzedać udziały kolejnemu partnerowi, jednak mam taki przypadek w rodzinie, kuzyn przed trzydziestką, nie pije, nie pali, ale ma tak intensywne życie uczuciowe, ze nie wyrabia z dopisywaniem kolejnych współwłaścicielek. W tej chwili mieszkanie ma już siedem współwłaścicielek, a kuzyn pięć spraw w sądzie ciągnących się latami. Za to jest szczęśliwy - właśnie poznał kolejną partnerkę, w poniedziałek idzie ją dopisać do aktu notarialnego
                                      • lajla.l Re: Finanse a zwiazek 24.04.21, 10:35
                                        🙂 Dobre!
                                        Tak, choć panią stać na własne mieszkanie. Pani nigdzie nie pisała o 300 zl, wydaje teraz 2 tyś. I nie grymas. To pan wyszedł z propozycją. Do odrzucenia. Pani, między wierszami, pisała o urażonej dumie, nie tylko o pieniadzach. I słusznie to pisała.
              • ritual2019 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:32
                volta2 napisała:

                > a tam jest gdzieś mowa o wspólnym życiu?
                > raczej związek, bez żadnych gwarancji, bo dziś nikt ich nie daje, nie dziwmy si
                > ę więc panu, że nie zamierza z mieszkania robić schroniska dla bezdomnych panie
                > nek.

                Alez ona nie jest bezdomna, i lepiej jej placic za wynjmowane niz splacac kredyt faceta z ktorym moze sie rozstac. Facet szuka naiwnej i tyle.



                > panienka płaci wynajem, w ramach chęci spędzenia razem życia może sobie pana do
                > siebie wziąć, pan sprzeda chatę, uwolni się od kredytu i wtedy wielkodusznie d
                > orzuci się pani do czynszu i kosztów

                Nie wielkodusznie a na normalnych zasadach. Poza tym przestan pisav o niej z pogarda. Jaki to dla niej benefit splaxac nie swoj kredyt? Lepiej juz zostac w wynajmowanym. Jesli ludzie faktycznie chca byc w powaznym zwiazku to maja wspolnote w tym mieszkanie a nie proponuja uklad jak ten facet.
                Ona musialaby byc idiotka zeby na to pojsc.
                • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:44
                  no więc skoro mają mieć wspólontę życia to wypadałoby połowę tego życia finansować, życie to nie tylko kieca na dupę, ale i dach nad głową, który kosztuje. pora dorosnąć
                  • ritual2019 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:49
                    No pora. Wiec pan niech ja uczyni wspolwlascicielka i wtedy ona bedzie dorzuc do jego kredytu. Jesli pan tej opcji nie widzi to niech splaca swoj kredyt sam.
                  • tt-tka Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:54
                    volta2 napisała:

                    > no więc skoro mają mieć wspólontę życia to wypadałoby połowę tego życia finanso
                    > wać, życie to nie tylko kieca na dupę, ale i dach nad głową, który kosztuje. po
                    > ra dorosnąć


                    Pora i pan powinien dorosnac. Jak chce miec wspolnote zycia, to w tym miesci sie rowniez wspolnota majatkowa. Co jego przedslubne, to jego, co placa razem, to juz wspolne. Proste jak konstrukcja cepa.
                    • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:57
                      no i w wydatkach tej wspólnoty pojawają się wydatki na mieszkanie
                      prawda, jakie to proste?

                      powtórzę jeszcze raz, pan głupek, że się przyznał do własności mieszkania, mój syneczek nie będzie miał dzięki takim wąteczkom, tej przyjemnoścismile
                      • ritual2019 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 16:12
                        Czyli wychowujesz syneczka oszusta. No coz...
                        Pan niech splaca swoje zobowiazania bo to tylko jego wlasnpsc. Pani posplaca kilka lat a potem on sobie znajdzie inna a pani zostanie z niczym. No faktycznie, niezla deal ale dla niego.
                        • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 17:55
                          dlaczego oszusta? mieszkanie po prostu nie będzie jego. a w zwiazku z tym, koszty wyższe, przy szczerości intencji to chyba nie powinien być problem?

                          a odwracając? pani kilka lat pomieszka za gaz, nie będzie się dokładać do niczego bo nie jej, a potem pójdzie z pełnym porfelem oszczędzonym na najmie. można? można!
                        • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 20:16
                          "Czyli wychowujesz syneczka oszusta. No coz..."

                          - Co się stało, dlaczego jesteś taka wzburzona?
                          - Całymi miesiącami zapewniał mnie, ze jest gołodupcem, przysięgał, ze nic nie ma. Wszystko było pięknie, bardzo się cieszyłam, ze w końcu trafiłam na prawdziwego gołodupca. Wiesz, jakie miałam wcześniej złe doświadczenia. Tyle razy wierzyłam facetom, ze nic nie mają, ale zawsze w końcu wychodziło szydło z worka, zawsze coś mieli! A to apartament na Mokotowie, a to domek letniskowy w Zegrzu, a to kombajn za milion, a to fermę kurzą. Pamiętasz Zbyszka, to był idealny facet, niestety okazało się, ze ma garaż pod Legionowem. Więc gdy spotkałam Mirka, który nic nie miał, byłam taka szczęśliwa. A jednak od czasu do czasu nachodziły mnie podejrzenia, trudno mi było zaufać. Śniły mi się koszmary, ze on coś jednak ma. I wczoraj się wydało, ze ma kawalerkę w Garwolinie. A ja mu tak wierzyłam!
                          - Coś podobnego. Co za oszust. Podłość ludzka nie ma granic.
      • arthwen Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:09
        Sorry, ale jak płaci 2000 za mieszkanie, które wynajmuje na wyłączność, to płacenie panu połowy rat i opłat tylko za to, żeby łaskawie wydzielił jej półkę w szafie, to jej się w ogóle nie opłaca. Wolałabym już płacić więcej, ale mieć komfort tongue_out
        • chatgris01 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:12
          arthwen napisał(a):

          > Sorry, ale jak płaci 2000 za mieszkanie, które wynajmuje na wyłączność, to płac
          > enie panu połowy rat i opłat tylko za to, żeby łaskawie wydzielił jej półkę w s
          > zafie, to jej się w ogóle nie opłaca. Wolałabym już płacić więcej, ale mieć kom
          > fort tongue_out

          100/100

          W dodatku każde ogarnia prace domowe we własnym zakresie i tylko za siebie, bez potencjalnych kwasów na temat ich podziału.
        • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:41
          ale we wspólnym mieszkaniu nie chodzi o to, by dalej mieć mieszkanie na wyłączność

          albo pani zabiera pana do siebie i wtedy łaskawie wydziela mu półki w szafie albo mieszka sama, w swoim, i wtedy nikt nie będzie od niej żądał połowy kosztów - no co to za szkoda, że nie chcą dawać darmo mieszkań, o czym paniusia chyba dobrze wie
        • canaille Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:54
          Takie myślenie pojawia się w pewnym wieku. Do określonego momentu można jeszcze zaoszczędzić na opłatach i mieć więcej na konsumpcję kosztem wygód. Znów, kwestia ile jest do oszczędzenia. 1000 przy zarobkach 3000 - ok. 200 przy zarobkach 20 000 - ahahhhahah!
    • myelegans Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 01:50
      Niech pani zapyta, czy w razie rozstania dostanie czesc udzialu mueszkania bo dokladala sie do kredytu.

      W takiej samej sytuacji bylam wieki temu, worowadzilam sie do mieszkania obecnego, wszystko co placilam to spozywka, na wlasne zyczenie.

      Jak ktos jest skapy finansowo bedzie skapy uczuciowo

      • piesfafik Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 02:08
        To moze niech mu zaplaci dokladnie polowe tego co placi teraz za wynajem. W ten sposob kazde z nich zyska dokladnie tyle samo na wspolnym mieszkaniu razem
      • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 02:19
        a pani niech wyłoży połowę wkładu, raty litościwie pominę
      • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 02:41
        "Jak ktos jest skapy finansowo bedzie skapy uczuciowo"

        Widocznie pozostali dostępni kandydaci byli jeszcze bardziej skąpi. Pani powinna udać się na poszukiwanie lepszych kandydatów, padły już tu rekomendacje, żeby szukała za granicą, bo nawet skąpy obcokrajowiec to lepiej niż hojny Polak. Żeby nie poprzestawać na jałowej krytyce, chciałbym konstruktywnie zaproponować Szwajcarię, Szwajcarzy to zamożni goście i bohaterka wątku na pewno spotka jakiegoś fajnego Szwajcara z odpowiednimi warunkami lokalowymi
    • ruscello Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 07:22
      Moja kumpela tak wtopiła, tyle że zamieszkali razem tuż po licencjacie. Szczerze mówiąc nikt z nas nie miał wtedy doświadczenia, żeby ją ostrzec. Po łącznie 10 latach razem, kilka miesięcy przed ślubem, została goła i niewesoła sad
      • zosia_1 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:14
        A gdyby nie była z Panem to gdzie by mieszkała, ile płaciła i komu?
      • azalee Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:23
        Rozumiem ze jakby przez te 10 lat wynajmowali mieszkanie na wolym rynku to rozpacz bylaby mniejsza ?
        • umi Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:41
          Moze by wczesniej wziela kredyt i zaczela splacac wlasne. A tak zyla zludzeniami.
          • azalee Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:50
            A to juz nie jest wina pana ze pani zyla zludzeniami. Przeciez nawet po slubie nie bylaby wlascicielka mieszkania.
            Odkladac na wklad wlasny mogla jak najbardziej przez te 10 lat.
            • tt-tka Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 11:19
              azalee napisał(a):

              > A to juz nie jest wina pana ze pani zyla zludzeniami. Przeciez nawet po slubie
              > nie bylaby wlascicielka mieszkania.
              > Odkladac na wklad wlasny mogla jak najbardziej przez te 10 lat.

              Jakimi zludzeniami ? jest samodzielna, stac ja na wynajem. Nie chce fundowac panu jego wlasnosci i to jej dobre prawo i swieta racja. A ze sie oburzyla na potraktowanie jej przez pana jak lokatorki, to tez jej prawo i racja.
              • azalee Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 11:34
                Przeczytaj drzewko pod ktore sie podpielas
                • canaille Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 14:23
                  Młoda była, niedoświadczona. Nie to co stara, zadowolona z siebie ematka.
      • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:26
        i przez 10 lat po licencjacie nie przybywało jej wraz z wiekiem mądrości
        i wam podobnie

        pod którym kamieniem żyliście?
    • novembre Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:12
      Pani ma rację. Nie jest żoną, nie brała kredytu na mieszkanie, żeby go spłacała. Połowa czynszu i liczników jest jak najbardziej fair.
      A pan chce mieć lokatorkę do spłacania hipoteki czy partnerkę?
      • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 12:14
        "pan chce mieć lokatorkę do spłacania hipoteki czy partnerkę?"

        Ciekawy wątek. Pani zjedzie z 2 tys. opłat do 300 zł i jest to podobno sprawiedliwe rozwiązanie, na którym nikt nie traci.
        Pan się niepotrzebnie przyznał. Niedawno omawiano tu na forum bulwersujące zjawisko tzw. "gołodupców" - wygląda na to, ze w wielu przypadkach panie po prostu nie były w stanie ujawnić stanu posiadania drugiej strony
        • lumeria Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:41
          Jak Ci wyszło 300?
          • ludzikmichelin4245 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 14:03
            Tiszce już się pewnie mieszają wątki.
            300 płaci znajoma Hrabiny swojej matce big_grin
          • volta2 Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 00:22
            normalnie, czynsz to 500 zeta za nieduże mieszkanie, nic o pałacu nie wiemy
            czyli 250 połowa czynszu i połowa licznika, ze stówa będzie
    • nenia1 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:28
      Rozliczenia między osobami bliskimi a osobami obcymi jednak wyglądają inaczej. Trudno żeby np. kucharz, który gotuje w restauracji za pensję pobierał w domu opłaty za ugotowany obiad dla swojej rodziny, bo przecież gdyby bliscy poszli do restauracji to by musieli tam zapłacić. Pan oczywiście ponosi wydatki na spłatę kredytu, ale to jest jednak jego majątek i zwyczajnie nie można tego porównywać do obcego najemny, bo tu są inne relacje.
      • ginger.ale Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:33
        👍
    • pierwszychleb Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 10:40
      Stosunek do pieniędzy im sie nie zgrywa i raczej im nie wyjdzie. Co by nie zrobili ktores z nich bedzie sie czulo jak frajer.
    • ritual2019 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 11:27
      Jesli chce zeby placila z nim polowe jego kredytu to niech na nia przepisze polowe mieszkania. Dla mnie to byloby warunkien, w przeciwnym razie nawet nie myslalabym o zamieszkaniu z nim.
      • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 11:41
        przecież mogłabyś zabrać gościa do siebie, pani płaci 2 tysie za wynajem, podzieli się kosztem czynszu z kolesiem, i będzie gites.
        pan sprzeda swoje i przepije, bo w sumie czemu nie?
        • ritual2019 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:24
          Alez oni moga zrobic cokolwiek chca. Ja moglabym pojsc na taki uklad tylko pod warunkiem uczynienia mnie legalnie wspolwlascicielka. Facet zreszta powinien to zaproponiwac jesli chce zeby ona ponosila czesc kosztow kredytu. Chyba kazda w miare rozsadna osoba tak by postapila.
          • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 16:11
            Związek to poważna sprawa, jednak najczęściej nie tak poważna jak kredyt mieszkaniowy. Kredyt jest na 30 lat, a gdzie masz związki na 30 lat? w najbliższych 10 latach pan będzie miał średnio ze trzy partnerki, ma kolejno każdą dopisywać do własności, potem wykreślać, odkupywać udziały i dopisywać następną? Przecież najpóźniej druga partnerka wpadnie na ematkę, zapyta co robić, a forum poradzi - "wystaw mu walizki"
            • ritual2019 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 16:23
              A skad zalozenie ze kredyt jest ma 30 lat? Moze byc mniej. I w zwiazku z tym ze nie maja slubu a w pl nie legalizuje sie zwiazkow parnerskich/konkubinatu to nie powinien z taka propozycja wychodzic bo to jest nie fair.
            • 152kk Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 17:53
              No tak właśnie powinien robić - tj. jeśli chce żeby partnerki spłacały kredyt na mieszkanie to powinien razem z nimi mieszkanie nabyć, razem ten kredyt brać i razem go spłacać. Natomiast jeśli chce żeby partnerki mieszkały u niego, ale praw do mieszkania nie miały czyli de facto były gośćmi- to sam powinien to mieszkanie finansować (czy z własnych środków czy z kredytu).
    • joaaa83 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 12:06
      Nie zgodziłabym się na wynajem mieszkania od faceta, z którym jestem w związku. No bo ta połowa kredytu to jak opłata za wynajem. Lepiej nie łączyć interesów i miłości.

      Poza tym za to 800 zł, to dostaje pokój na wyłączność? Kuchnia i łazienka wspólne oczywiście. Jak już się rozliczamy w ten sposób, to idźmy dalej. Jak wygląda wynajem pokoju w cenach rynkowych? Ja się nie znam, ale wydaje mi się, że 800 zł to dużo za jeden pokój, a reszta części wspólne. Nie wiem jakie to mieszkanie wynajmowała za 2000 zł, ale chyba można te koszty porównać. Jak jej u faceta wychodzi 1500 zł wszystkich kosztów, a na wyłączność ma co najwyżej jeden pokój (a może wcale), to chyba lepiej dorzucić to 500 i mieć całe mieszkanie. Jeżeli facet idzie w tę stronę i traktuje ją jak współlokatorkę, to niech ona przeanalizuję to od początku do końca jako układ biznesowy. Dla mnie na pierwszy rzut oka wyjdzie na tym gorzej, ale to oczywiście zależy od różnic w mieszkaniach, wysokości opłat w mieszkaniu faceta.
      • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 12:46
        pani nie chce panu płacić, więc zaprasza do wspólnego mieszkania u siebie na warunkach tu proponowanych.
        będzie git, pan się dorzuci połowę do czynszu i kosztów, w gratisie przykręci lusterko i wymieni uszczelki w zlewie

        nie ma potrzeby, by płacił "ratę" najmu, wszak to nie jego nieruchomość
        • trampki-w-kwiatki Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:33
          to zupełnie nie jest ta sama sytuacja
          • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:39
            ależ oczywiście, że jest

            tylko nagle wystarczy z płatnika uczynić beneficjenta i już jak na dłoni widać, że to nie jest ta sama sytuacja, och jak mi nie żal
            • 152kk Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:43
              Oczywiście że nie jest to taka sama sytuacja. W przypadku wynajmu wspólnego mieszkania oboje partnerzy są najmującymi i oboje płacą czynsz właścicielowi (w jakich proporcjach - to może być różnie - jeżeli wynajmują całe mieszkanie razem to zwykle solidarnie odpowiadają za całość, jeśli wynajmują części każdy oddzielnie - no to każdy płaci za siebie). Natomiast w przypadku kredytu to w opisywanej sytuacji tylko jeden z partnerów jest kredytobiorcą - nie ma żadnych podstaw, żeby drugi spłacał kredyt. Oczywiście ten właściciel mieszkania (jeden z partnerów) może podpisać umowę najmu z partnerem mieszkającym (o ile ten drugi się zgodzi), w której ustali czynsz i opłaty - ale to już nowa relacja (w której obie strony mają konkretnie opisane prawa i obowiązki - np. w przypadku rozpadu związku właściciel nie może po prostu powiedzieć drugiej osobie żeby się wyprowadziławink
              • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:48
                oczywiście, że koszt mieszkania jest taki sam u obojga, tylko panią boli, że pan się na niej wzbogaci(czyli nie traktuje go poważnie, bo ja bym się cieszyła, gdyby mój mąż się bogacił) a nie ona(no co ewidentnie liczy)
                pozostaje jej poszukać pana, który nie ma kredytu, lub bezdomniaka takiego jak ona, wtedy solidarnie zrobią zrzutę na najem, po którym nikomu nic w kieszeni nie zostanie
                • ritual2019 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:53
                  Nie cieszylabys sie gdyby twoj maz badz partner bogacil sie twoim kosztem a w razie rozstania ty zostalabys z niczym.
                  Dlatego ona woli placic za wynajem obcej osobie. Tez bym wolala.
                  • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 16:10
                    czemu myślisz że jestem tak podła, by mnie nie cieszyło to, że chociaż jedno z nas ma lepiej?
                    co to znaczy moim kosztem? ta pani nie ma nic mu do zaoferowania, jakie ona przepraszam ponosiłaby koszty dodatkowe?(i tak płaci i tak, tyle że obcemu)

                    • ritual2019 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 16:27
                      A co zmaczy ze ona nie ma nic do zaoferowania? Chyba ma skoro jej zaproponowal wspolne mieszkanie i sa para? A ty chyba jestes w bardzo niesatysfakcjonujacym zwiazku bo zieje z twoich postow zawisc i pogarda dla tych bezdomnych panienek.
                      • arabelax Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 17:29
                        To samo mam wrazenie. Musi byc mega nieszczesliwa. Plus to pisanie z pogarda takie paniusia, panienka.
                      • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 17:57
                        mój związek zostaw na boku, zajmij się swoim, bo ci słabo wychodzi, robisz teraz dokładnie to co ta panienka, stąd bliskość w poglądach

                        owszem, odbieram osobiście przez pryzmat tego, jak sama podeszłam do mieszkania przedślubnego męża i jak może podejść lala sprowadzona przez syna do tegoż mieszkania - dej, bo mi się należy
                        • kermicia Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 18:00
                          Będziesz cudowną teściową, skoro już o hipotetycznej dziewczynie mówisz "lala sprowadzona przez syna" uncertain
                          • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 18:12
                            patrząc na wachlarz tutejszych osobowości i spodziewając się jakiejś przedstawicielki w bliskim w otoczeniu, to wyrażam się wyjątkowo delikatnie

                            nie mam ambicji być cudowną teściową, spokojna twoja

                            • tt-tka Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 18:21
                              volta2 napisała:

                              > patrząc na wachlarz tutejszych osobowości i spodziewając się jakiejś przedstawi
                              > cielki w bliskim w otoczeniu, to wyrażam się wyjątkowo delikatnie

                              Tak ci sie wydaje i tylko wydaje.
                              W temacie - omawiana pani majac gleboko w dudzie twoja opinie uznala, ze woli placic wiecej wlascicielowi mieszkania, ktore wynajmuje dla siebie niz mniej loverowi za moznosc mieszkania u niego i splacania jego kredytu. Trafna decyzja.
                              • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 20:27
                                "uznala, ze woli placic wiecej wlascicielowi mieszkania, ktore wynajmuje dla siebie niz mniej loverowi za moznosc mieszkania u niego i splacania jego kredytu. Trafna decyzja"

                                To pani podjęła decyzję, ze woli płacić za mieszkanie 2 tys. niż 300 złotych? Ambitna dziewczyna
                                • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 20:33
                                  też mi się wydaje, że mocno ambicja jej wjeżdza na porfel, szkoda, że cudzy
                              • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 20:35
                                no i ja ją rozumiem, natomiast nie zmienia to faktu, że nie wbiła z walizeczką na krzywy ryj, bo się to po prostu nie udało

                                • chatgris01 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 20:52
                                  volta2 napisała:

                                  > natomiast nie zmienia to faktu, że nie wbiła z walizeczką
                                  > na krzywy ryj,

                                  Może najpierw przeczytaj post startowy, zanim się zaczniesz wypowiadać (i napadać na kogoś).

                                  Pan zaproponował pani wspólne zamieszkanie u niego. Chce aby płaciła polowe kredytu i polowe czynszu.

                                  Pan. PAN zaproponował, propozycja wyszła od niego.
                                  Niezły cwaniaczek, swoją drogą, ale się mu to po prostu nie udało tongue_out
                                  • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 20:57
                                    ale pani chętnie by wbiła, powstrzymało ją wpisowesmile
                                    więc proszę doczytaj, pani zaproponowała połowę kosztów, nie uznając rat za koszt, piękne...
                                    • chatgris01 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 21:03
                                      W nieuznawaniu rat za koszt w pełni zgadzam się z panią, też bym na to nie poszła. Wolałabym zostać w swoim, choćby wynajmowanym (ona też chyba wolała, wszak to nie od niej wyszła propozycja zamieszkania razem).
                                    • tt-tka Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 21:10
                                      Bo raty nie sa kosztem uzytkowania mieszkania.
                                      Raty sa kosztem posiadania wlasnosci.
                                      • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 22:11
                                        ale on, dokładnie jak pani, posiada dokąd płaci
                                        jak przestanie, dokładnie jak pani, ląduje pod chmurką

                                        pani nie przeszkadza płacenie obcemu, w bonusie ma spokój, ale jednak tego spokoju aż tak nie potrzebuje, bo zainteresowanie wprowadzka wykazała. no cóż, nie stać jejsmile
                        • ritual2019 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 18:01
                          volta2 napisała:

                          > mój związek zostaw na boku, zajmij się swoim, bo ci słabo wychodzi, robisz tera
                          > z dokładnie to co ta panienka, stąd bliskość w poglądach

                          😀😀😀 zalosna jestes w tym watku jak zreszta w wiekszosci.
                          Moj zwiazek funkcjonuje bardzo dobrze. Natomiast ty masz zdecydowanie powazny problem. Napij sie melisy i idz na spacer zamiast ulewac zolcia na forum.
                          Ta kobieta postapila madrze
                          • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 18:13
                            o, czyli nie pomyliłam się, sponsoretka stosowana, nie?
                            • ritual2019 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 18:33
                              volta2 napisała:

                              > o, czyli nie pomyliłam się, sponsoretka stosowana, nie?

                              ??? Ty pewnie tak albo gorzej, glupia dokladalas sie do nie swojej wlasnosci i nie mozesz przelknac ze sa kobiety madrzejsze od ciebie
                              • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 20:41
                                szkoda, że nie umiesz dyskutować o nie swoim problemie bez zbędnych emocji, zaglądać mi do związku i do kieszeni
                                a, przepraszam, ten problem jest dość do twojego zbliżony i stąd ta agresja pod moim adresem?
                                nie odpowiadaj, nie musisz, byłoby to jednak żałosne, sponsoretko

                • jednoraz0w0 Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 00:55
                  czekaj, ale cieszyłabyś się że mąż się bogaci twoim kosztem i te pieniądze są tylko dla niego? bo jeśli wchodzą do wspólnoty to one w tej wspólnocie od początku były, więc żadne wzbogacenie.
                  • volta2 Re: Finanse a zwiazek 23.04.21, 10:00
                    no, z mojego doświadczenia osobistego wynika, że im lepiej ma mój mąż, tym lepiej jest nam wszystkim, i mnie, i dzieciom
                    wzrasta nam poziom życia czy jego komfort

                    tobie nie?
                    oczywiście, tu nie ma małżeństwa, jest jakiś kijowy związek, w którym każde na każdego patrzy jak na złodzieja/frajera czy co tam jeszcze.
                    żadna ze stron nie chce niczego poświęcić - nie wiem, czy to dobrze, czy źle, panie zachwycone postawą pani, a ja nie oceniam jej zbyt pozytywnie, skoro nie chce niczego oprócz dupki włożyć w ten hmmm, związek a wymagania z kosmosu wobec pana(żeby zapewnił jej gratisowo dach nad głową - już nie mówmy, że te 300 zeta za rachunki to nie gratis)
        • umi Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 16:38
          "w gratisie przykręci lusterko i wymieni uszczelki w zlewie" - To chyba przy wspollokatorach, tak niesmialo zauwaze. Bo przy parze juz nie, przykreca to lusterko i wymienia uszczelki tez sobie, nie jej w gratisie.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 12:08
      Skąd Wy bierzecie takich znajomych?
    • demono2004 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:02
      Gdyby byli malzenswem/narzeczenstwem, to ok. Pani ma rację. W zyciu nie zgodzilabym sie na uklad, ktory proponuje mi pan. Ona np pomoze mu w splacie kredytu a on kopnie ja w tylek/znajdzie sobie inna/rozejda sie tak czy siak i co?
      Moja znajoma tak sie przed laty wkopala. Za czynsz sie zrzucala, jej rodzina robila jemu remont a on potem znalazl sobie inną i ona musiala sie wyprowadzić.
      Nie warto pakowac sie w cos takiego, naprawdę.
      • demono2004 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:03
        Nie na czynsz sie zrzucala, tylko placila polowe jego kredytu.
    • arthwen Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:04
      Pół kredytu to nie ma mowy - chyba, że idzie za tym przepisanie połowy własnosci (czy tam 1/4 bo zależy ile tego kredytu do spłaty zostało). Bieżące opłaty jak najbardziej do podziału, a nawet i czynsz mogłabym płacić cały (bo w końcu za wynajem i tak wiecej wychodzi, więc mogę tu dorzucić)
      • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:43
        żeby mieć udział w cudzym mieszkaniu to wypadałoby się do niego dołożyć na wejściu, czyli wg udziałów wpłacić ten mityczny wkład własny, ile to zwykle bywa? no u mnie było pół bańki.
        • arthwen Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 14:29
          Niby czemu?
          Oczywiście, jak spłacasz 10% wartości mieszkania, to nie masz prawa do 1/2 udziałów. Ale do 1/10 już tak. Jak spłacasz 1/4 to do 1/4.
          • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 14:36
            nie jestem matematyczna, rozpisz, jak wyliczysz 10% wartości
            na oko wyliczam, że pani musiałaby spłacić cały mój kredyt, żeby dobić do 10%, nie wiem jak u rzeczonego pana?
            • arthwen Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 14:58
              Wzięłaś kredyt na 10% wartości mieszkania?
              Nawet jeśli - w co wątpię, bo to raczej rzadkość, to wyliczyć to nie jest problem. Natomiast większość kredytów ludzie biorą na około 50-80% wartości mieszkania. I jak mam spłacać połowę tego kredytu, to w zależności należy mi się 25-40% udziałów.
              • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:14
                no ale do wkładu własnego należy dodać wartość już spłaconych rat, jak to wyliczysz?
                ja wzięłam kredyt na jakieś pół bańki, czyli 50% wartości mieszkania, po drodze nadpłacałam gotówką, raz dużą po sprzedaży poprzedniego mieszkania, potem jeszcze z jakichś nagród, na dziś więc rata jest juz mocno nieduża, i pan po drodze też miał takie akcje pewnie. i gdyby ktoś za połowę moich rat chciał jakiegokolwiek udziału we własności to przecież to byłoby śmieszne, gdyby nie tragiczne.

                więc jego dzisiejsza rata to jest wynik wkładów, i spłat, to od czego liczyć tę współwłasność?
                • arthwen Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:22
                  Normalnie wyliczysz, co za problem? Do spłacenia został ci przecież określony procent wziętego kredytu, czyż nie? Powiedzmy, że zostało ci te 14% jeszcze. Jeśli to dzielicie na pół, to jest 7%, udział 7% spokojnie można zrobić (aczkolwiek w takiej sytuacji, jakby to były drobne sprawy, to średni sens to ma - wolałabym sama to już spłacić do końca, niż się tak bawić - ale dać się da i do wyliczenia tego jest całkiem proste).
                  • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 15:31
                    jakoś mnie nie przekonałaś, bym odpisala komuś 7% wartosci rat w zamian za wartość mieszkania, nijak to się ma jedno do drugiego
                    • arthwen Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 16:08
                      Nie moja wina, że z matematyką ci nie po drodze. Bywa.
                      • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 16:11
                        obawiam się, że to jednak nie mniesmile

                        pomijasz wkład kapitału
                        • arthwen Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 23:40
                          Nie, nie pomijam. Ale wiem, wiem, procenty to ty tylko w płynie.
                          • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 23:47
                            ale nuda,
                            procenty to nic złego, są dla ludzi i nie uda ci się mnie kopnąć w kostkę, chociaż jak widać, jakoś ci zależy
    • wkswks Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:04
      Nie ma ch... we wsi. Czynsz -tak, kredyt- nie.
      • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 24.04.21, 10:40
        "Czynsz -tak, kredyt- nie"

        Komu się będzie chciało ściągać z pani pół czynszu, czyli 300 złotych? Prędzej ktoś ją weźmie zupełnie gratis niż będzie sobie zawracał głowę trzema stówkami
        • tiszantul Re: Finanse a zwiazek 24.04.21, 10:45
          Ciekawie też wypada zestawienie 300 zł z kosztami życia opisywanymi na forum. Cztery tysiące miesięcznie to wegetacja, ale trzy stówki to uczciwa partycypacja w kosztach
          • leanne_paul_piper Re: Finanse a zwiazek 24.04.21, 10:55
            tiszantul napisała:

            > Ciekawie też wypada zestawienie 300 zł z kosztami życia opisywanymi na forum. C
            > ztery tysiące miesięcznie to wegetacja, ale trzy stówki to uczciwa partycypacja
            > w kosztach


            Te 3 stówki to Ty sobie sam wymyśliłeś.
            Nawet jeżeli potraktować tę relację i propozycję stricte biznesowo, to będzie to bardzo, ale to bardzo niekorzystny biznes dla pani.
            Liczymy:
            800 zł raty kredytu spłacanego bezzasadnie i wbrew logice panu
            czynsz - tu szacujemy ca. 700 zł, a może być więcej bo i zaliczki na wodę, śmieci (podrożało!) , wpłata na fundusz remontowy,
            do tego prad, gaz, jakiś internet, kablówka, ubezpieczenie mieszkania (a co, jak łoić frajerkę, to po całości!), wpłata na osobisty fundusz amortyzacyjny pana (a co, pani chce korzystać z telewizora i lodówki? To niech płaci).

            Summa summarum dochodzimy do 1500 zł miesięcznych kosztów dla pani.
            A jeszcze sa koszty jedzenia, które pewnie pan cwany podzieli po pół, a sam zeżre 3/4 zawartości lodówki.

            To ja na miejscu pani pierd.oliłabym taki biznes.
            Na wolnym rynku bez łaski wynajmie za tę sama kwotę CAŁE mieszkanie do wyłacznej dyspozycji i z umowa, zabezpieczajaca jej prawa jako najemcy.
            U pana nie będzie miała żadnych praw, może wystawić jej walizki z dnia na dzień.

            Btw. ja jestem osoba, która przez ładnych parę lat wynajmowała mieszkanie, a teraz mam własne w kredycie. I może dlatego rozumiem doskonale występujace różnice między tymi rzeczami.
            A także znana jest mi różnica pomiędzy zwiazkiem uczuciowym z partnerem, a relacja biznesowa z wynajmujacym.
            • lajla.l Re: Finanse a zwiazek 24.04.21, 11:06
              Najlepszy wpis dekady. W sam środek tarczy.
              Własne mieszkanie to powinien być cel i horyzont. A nie wrzucanie haraczu do grubej świnki pana.
          • lajla.l Re: Finanse a zwiazek 24.04.21, 10:58
            O solidarności jajników może któraś tu słyszała? Namoczyć panią- o nie! Namoczyć pana? Już lepiej.😆 Dlaczego wyzlosliwiacie się na pani? Optymalnie byloby wtedy, gdyby każde czuło, że pasuje mu sytuacja, jest ok, nie idealnie, ale do zaakceptowania.

            Skąd Ci sie wzięło to 300 zlotych? Freudowskie jakieś? 😉
            • chatgris01 Re: Finanse a zwiazek 24.04.21, 11:03
              300 złotych płaciła za wspólne mieszkanie z matką (są jego współwłaścicielkami) pani z wątku Hrabiny, która później wynajęła dom wspólnie z panem z 4 dzieci, trollowi już się najwyraźniej merdają różne wątki, nie ogarnia big_grin
              • lajla.l Re: Finanse a zwiazek 24.04.21, 11:09
                Cha cha! 😆 To i Freud by nie pomógł. Jest jakiś papa w tej wiosce trolli?😄
    • trampki-w-kwiatki Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:19
      A jak mam dajmy na to mieszkanie bez kredytu, to mój chłopak poza dorzucaniem się do czynszu powinien mi płacić ekstra odstępne? Bo to analogiczna sytuacja.
      • memphis90 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 13:48
        A jak mieszkanie wynajmujesz, to Twoj chłopak powinien zapłacić tylko połowę czynszu, koszt najmu zostawiając w 100% Tobie...?
        • volta2 Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 14:01
          z tego wątku wynika, że to oczywiste

        • trampki-w-kwiatki Re: Finanse a zwiazek 22.04.21, 18:22
          Ale ja nie wynajmuję mieszkania i nie widzę powodów, żeby traktować własnego faceta jak najemcę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka