savignonblanc
19.05.21, 09:01
No właśnie. Wątek o nożu mnie skłonił do założenia tego.
Pytanie kieruje szczególnie do osób rzucających obelgi i życzenia najgorszego:
A gdyby to była wasza sąsiadka... co byście zrobiły?
Potrafilybyscie pomoc kobiecie w takiej sytuacji?
Bo łatwo jest mówić. Ale która z Was wie gdzie jest najbliższy dom interwencji kryzysowej i czy można tam jakoś pomóc?
Która wie jak rozmawiać i rozpoznać, ze ktoś potrzebuje pomocy, a jest np w depresji?
Dlaczego z taką łatwością przychodzi nam ocenianie innych? I dlaczego z taka łatwością skazujemy kogoś na wykluczenie, zamiast poszukać i zlikwidować przyczynę?