W dzisiejszych czasach, mam wrażenie, że wszystko wypada/pasuje.
Patrząc na ulicę, każdy nosi to co mu pasi

W mieście 'ujdą' krótkie spodenki, osoby z nadwagą paradują w obcisłych legginsach + koszulce do wysokości pępka, itp.
No i dobrze

Czy tak było kiedyś? Wydaje mi się, że od pewnego czasu króluje kompletny brak jakichkolwiek zasad w tej kwestii.
Czy tylko ja mam takie wrażenie? (Że każdy orze jak może

)
I nie patrzy na to co ludzie pomyślą?
No i dobrze.