Gość: wl
IP: *.vn.shawcable.net
31.01.02, 02:39
Zastanawiam sie kto zainspirowal panow redaktorow do takich latwo-chwytliwych
reportazy?
Czy firmy pogrzebowe konkurujace ze soba, czy chec zaistnienia w srodowisku
dziennikarkim?
Zerowanie na tak podchwytliwych i gleboko ublizajacych etyce lekarskiej
wypowiedziach swiadkow/kierowca, etc/ uwazam za tani, latwy chwyt, ktory byl
znany z niedalekiej przeszlosci.
Odwracanie uwagi od centrum, gdzie spoczywa glowna odpowiedzialnosc za
prawidlowerozwiazania, wtym przypadku sluzby zdrowia, znana byla w ciagu
dziesiecioleci PRL.
Odnosze wrazenie, ze autorzy artykulow zdobywali ostrogi swego rzemiosla od
nauczycieli z tamtych dobrych lat. Nic sie nie zmienilo. Ekipa jakby ta sama i
metody rowniez. Wszystkim po rowno. Stroz czy kierowca / z komputerowa
pamiecia/ maja wiecej do powiedzenia niz fachowcy czy lekarze na powyzszy temat.
Czy mozna pisac bezkarnie? Chyba tez mozna jak to bylo dwniej - nie
urazic "gory" i poniewierac "dol".
Usmiercanie ludzi przez lekarzy to wielki zarzut.
Wierze, ze odpowiedzialnosc musi przyjsc. Konsekwencje musza poniesc winni -
czy to lekarz, sanitariusz, kierowca czy dziennikarz.
Ale kto wymierzy sprawiedliwosc?
Watpie bardzo - czy obecna administracja wzieta jakby z dawnych lat.
Najlepiej wybrac czarne owce / czarne Anioly / i ukatrupic !!!
Pozostanie cisza, sumienie katow i nie rozwiazany problem sluzby zdrowia.
Skad my to znamy?