Dodaj do ulubionych

Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia

09.06.21, 12:49
Potrzebna mi zbiorowa ekonomiczna mądrość ematki.

Życie mi się nieco zwichrowało i muszę kupić mieszkanie, a aktualne sprzedać i podzielić kasę. Będę dysponować sumą, za którą w Krakowie mogę obecnie kupić ok 40 m2, jakieś dwa pokoje z aneksem lub mikro kuchnią (ceny u nas są teraz absurdalne, za wielką płytę chcą 10k za m2, a ludzie i tak ustawiają się w kolejce do wystawionych mieszkań, ja już dwa razy przegrałam po złożeniu oferty na cenę z ogłoszenia, bo inni mnie przelicytowali o 30 tys.).
Nie jestem sama, mam dziecko (wczesny nastolatek). We dwójkę w 2 pokojach z aneksem będzie strasznie ciasno, żadne z nas nie chce spać w kuchni. A za tę samą kwotę mogę kupić nawet 70 m2 w mniejszej miejscowości gdzieś w Polsce, np. na Śląsku (Chorzów, Zabrze itp) lub na Dolnym Śląsku, np. w Jeleniej Górze. Lub np. 55 m2 i zostanie mi jeszcze sporo kasy do inwestycji np. w jakiś własny biznes. Lub na oszczędności.

Kredyt do większego mieszkania w Krakowie nie jest niemożliwy, choć zarobki + alimenty i 500+ mam obecnie na styk naszych potrzeb, niewiele odkładam. Do kredytu musiałabym znaleźć lepszą pracę lub drugą dodatkową (tę mam zdalną bez określonych godzin). Kredyt na 70 tys (tak +/-) oznaczałby kilka/naście lat stresu, zaciskania pasa i obniżyłby standard życia. Do tego mam jeszcze chorego przewlekle psa, który pochłania ostatnio więcej kasy niż my dwoje. Komfortem dla mnie jest teraz praca w domu, żeby mieć go na oku cały czas i móc w każdej chwili zareagować na jego objawy. Ale to się wiąże z gorszymi zarobkami, coś za coś sad A mała miejscowość to też niższe koszty, np. weterynarza (tutaj mnie drenują bez litości).

Dziecko nie chce wyjeżdżać, rozważa zostanie z ojcem, ale nie na pewno. Nie mam jasnego komunikatu i chyba nie będę mieć, muszę sama coś postanowić i młode wtedy podejmie decyzję. Jakby co, to ojciec jest elastyczny, zgodzi się na nasz wyjazd, ale też może wziąć do siebie syna. Kasowo też się jakoś dogadamy. Nie wiem, jak ja i dziecko znieślibyśmy mieszkanie w osobnym miastach, dotychczas nie rozstawaliśmy się na dłużej niż trzy tygodnie wakacji. Syn jest bardziej związany ze mną, ale z ojcem tez ok.

Możecie na to spojrzeć z boku i napisać, co byście zrobiły? Zakładając, że nie macie co liczyć na wsparcie finansowe rodziny, nie macie aktualnie faceta, dziecko za niedługo skończy podstawówkę.

Obserwuj wątek
    • purchawka2020 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 12:56
      Ja bym kupiła te 40 m2 - przyzwyczaisz się. Szukaj mieszkania z osobną kuchnią - zdarzają się ustawne 40 metrowe mieszkania ze sporą łazienką i kuchnią ( mieszkałam w takim).
      Nie brałabym kredytu. Dziecko za kilka lat wyfrunie z gniazda.
      Wyjazd do mniejszej miejscowości to mniejsze szanse rozwoju dla dziecka a dla ciebie w razie czego problem z szukaniem pracy.
      • m_incubo Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:10
        No jeśli to "mniejsze miasto" to ma być wspomniany Chorzów czy cokolwiek w aglomeracji, to nie przesadzaj z tymi mniejszymi szansami. Do Katowic jest 10 min komunikacją.
      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:17
        No właśnie nie ma już takich w tej cenie. Rok temu były, mogłam brać, ale czekałam, że pandemia obniży ceny. No i guzik obniżyła, obecnie są wyższe o 20 proc niż w maju 2020. Teraz to tylko aneks, 40m2 to też tak maks. I to zdecydowanie nie blisko centrum (obecna szkoła i klub sportowy młodego).
        • magdallenac Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:35
          A sprawdzałaś "starą" Nową Hutę? W przeciągu ostatnich 5 lat zmieniła się podobno nie do poznania. Sprawdziłabym też jak wyglądają ceny mieszkań w miejscowościach podkrakowskich- Niepołomice, Wieliczka, Zielonki, Krzeszowice. Ja bym kombinowała za wszelką cenę, aby zostać w okolicach Krakowa i jednak zmienić mieszkanie na większe.
          • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:01
            Ja bardzo lubię Hutę, oglądałam tam już sporo mieszkań. Jakieś 90 proc wymaga solidnego remontu, a żadne już nie kosztuje poniżej 300 (jeśli ma osobną widną kuchnię).
            Co prawda mój syn nie chce mieszkać w Hucie, ale ja bym mogła. Np. koło Łąk nowohuckich. No ale to już nie dziś za te pieniądze.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:42
              Znajomy ma do sprzedania w Hucie (Stoki) 55 m + piwnica za 350 k. Osobna kuchnia, 2 pokoje, jeden przechodni (ale b. duży, można tam zrobić kuchnię z aneksem i dwie oddzielne sypialnie). Jest mocno skłonny do negocjacji, bo chce kupić ASAP kawalerkę do wynajęcia.
              • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:58
                Przechodnie pokoje odpadają. Do tego to 350, więc już wchodzę w kredyt (a z remontem to w ogóle).
                • hrabina_niczyja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:12
                  A dlaczego odpadają? Za to powierzchnia ile większa. Jak będziesz tak wymyślać to niczego nigdy nie znajdziesz. No i jej znajomy jest skłonny do negocjacji, najważniejsze ci umknęło.
                  • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:30
                    Ale jak sobie wyobrażasz pracę i sen w pokoju, przez które druga niemal dorosła osoba ciągle przechodzi w drodze do łazienki i kuchni? Gdy jest to własny partner, można tak żyć. Przy nastolatku płci męskiej nawet gaci we własnym pokoju nie przebierzesz.
                    • hrabina_niczyja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:41
                      Moja sąsiadka żyje na 40 m ze skosami z dwójką dzieci, pokoje u niej muszą być przechodnie i jakoś daje rade. Gacie można zmienić w łazience. Ja ciebie rozumiem, no miałaś lepsze warunki, ale życie to nie koncert życzeń i już nie przesadzaj z tym wiecznym chodzeniem.
                      • m_incubo Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 18:14
                        Tobie peron jak zwykle odjeżdża. A jej prababka zapewne w chacie z klepiskiem mieszkała i jeszcze rada była, a jej się w dudzie przewraca, no.
                        Niech bierze coś, co się nie nadaje na jej i nastolatka potrzeby, bo hrabina z forum tak gada.
                        • hrabina_niczyja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 18:24
                          Peron to tobie odjeżdża już nawet z całym pociągiem i torowiskiem. Trzeba być wyjątkowo sfrustrowana, żeby aż za mną latać po ematce ze swoimi wypocinami. I przy okazji wyjątkowo ograniczona skoro nie jest w stanie przyjąć do wiadomości, że roszczenia, wymagania to można mieć jak się ma na to pieniądze. Moja sąsiadka nie miała i autorka też nie ma. Ale fakt, brać nie musi, teraz lato to sobie namiot postawi.
                          • bergamotka77 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 21:29
                            Jak nigdy zgadzam się z wpisami hrabiny. Zarazem szokuje mnie postawa watkodajki. W życiu nie wyprowadziłabym sie do innego miasta tylko dlatego bo zwierzak wymaga leczenia. Sorry najpierw dziecko potem pies. Wolałabym mieszkać z nimi w kawalerce niż się rozstać. On ma dopiero 13 lat! Mam dużo starszego syna i nie uważam, że nie potrzebuje rodziców choć jest już dorosły. Młodszy jest niewiele młodszy od twojego i naprawdę nie wyobrażam sobie oddać go komukolwiek. Kocham zwierzęta ale psa bym uspila jeśli moje dziecko nie miałoby co jeść i gdzie mieszkac z jego powodu. Inna sprawa, że syn ma wymagania, że tylko centrum itd. Trochę jest chyba rozpuszczony skoro stawia ci takie warunki.
                            • bergamotka77 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 22:15
                              A i tak niech się cieszy, ze szuka w Krakowie bo w Warszawie za 300 tys. kupilaby może kawalerkę.
                    • aqua48 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 17:13
                      romantic_walks_to_the_fridge napisał(a):

                      > Ale jak sobie wyobrażasz pracę i sen w pokoju, przez które druga niemal dorosła
                      > osoba ciągle przechodzi w drodze do łazienki i kuchni?

                      Mieszkałam tak przez ponad 24 lata, w moim domu rodzinnym. Mieszkanie przerobione ze strychu, na dodatek Mama pracowała w domu - była architektem. Było..normalnie? Zapewniam że wszyscyśmy spali i nikt nie powstrzymywał się przed skorzystaniem z łazienki. Przyjmowaliśmy też gości, bo Rodzice prowadzili dom otwarty, a do mnie przychodziły koleżanki i koledzy.
                    • laura.palmer Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 17:37
                      Moi rodzice przez rok spali w przechodnim salonie, bo ich sypialnię musiała zająć babcia. Akurat byłam wtedy w liceum i uwierz, dało się ogarnąć, że w nocy rodzice śpią i nie ma łażenia do kuchni. W proponowanym ci mieszkaniu jest duży pokój, jak nie masz kasy na postawienie ścianki, to możesz sobie wydzielić kąt sypialny za pomocą meblościanki. Będziesz mieć swoje minimum prywatności na zmianę gaci, a spać możesz w zatyczkach.
                      • dr.amy.farrah.fowler Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 07:06
                        Nieeeee. Proponowane mieszkanie ma rozkład: oddzielna kuchnia (z oknem), oddzielna sypialnia, duży przechodni salon (wchodzi się z niego do tej sypialni). Kuchnię można przenieść do salonu, jest to możliwe technicznie i niespecjalnie skomplikowane.

                        Wtedy powstaną 2 oddzielne zamknięte nieprzechodnie sypialnie + przechodni salon z aneksem kuchennym.
                    • dr.amy.farrah.fowler Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 06:58
                      Czego nie rozumiesz w "można zrobić salon z aneksem kuchennym w największym pokoju i uzyskać w ten sposób salon z kuchnią + 2 osobne, nieprzechodnie pokoje sypialne"?

                      Chcesz mieć oddzielną kuchnię z oknem i 2 zamknięte pokoje na 40 m2? Powodzenia.
                      • tt-tka Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 08:29
                        dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                        > Czego nie rozumiesz w "można zrobić salon z aneksem kuchennym w największym pok
                        > oju i uzyskać w ten sposób salon z kuchnią + 2 osobne, nieprzechodnie pokoje sy
                        > pialne"?
                        >
                        > Chcesz mieć oddzielną kuchnię z oknem i 2 zamknięte pokoje na 40 m2? Powodzenia

                        No co ? Moi rodzice tak wlasnie mieli. na 38 metrach. I do tego lazienke, tez z oknem.
                        > .
                        >
                        • kura17 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 08:36
                          > > Chcesz mieć oddzielną kuchnię z oknem i 2 zamknięte pokoje na 40 m2?
                          > > Powodzenia
                          >
                          > No co ? Moi rodzice tak wlasnie mieli. na 38 metrach. I do tego lazienke, tez z
                          > oknem.

                          ja tak prawie cale zycie w krakowie mieszkalam. z mama i siostra.
                          tylko lazienka nie miala okna, ale rozmiar miala wystarczajacy na wanne i pralke (maly, ale ok)
                          u nas chyba nawet 36m2 bylo.
                      • mama-ola Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 09:32
                        > Chcesz mieć oddzielną kuchnię z oknem i 2 zamknięte pokoje na 40 m2? Powodzenia

                        Kiedyś się tak budowało - rozsądniej i bardziej dla ludzi. I na ludzką kieszeń. Mieszkanie, w którym mieszkałam jako dziecko, miało niespełna 45 mkw. Były tam 3 zamykane pokoje, mój miał 7,5 mkw, siostry - niecałe 9, tzw. duży pokój - ok. 15. Była osobna kuchnia, normalna, prostokątna, z oknem. Mała łazienka, osobna ubikacja, a przedpokój na tyle ustawny, że mieścił dużą szafę na okrycia wierzchnie i buty całej rodziny. Kuchnia była od północy, duży pokój z balkonem od południa.
                        Nie rozumiem, czemu nie powiela się tamtych układów - na pewno znalazłby nabywcę. Były po prostu rozsądne i na ludzką kieszeń.
                        A teraz deweloperom odbiło. Moi znajomi na 45 metrach mieli 1 zamykany pokój o powierzchni ok. 6-7 mkw, salon z aneksem kuchennym, gdzie kuchnia jest najdalej od okna jak się da, dużą łazienkę i duży przedpokój. Szkoda pieniędzy na takie coś. Już z jednym dzieckiem było słabo, a jak im doszło drugie, musieli się wyprowadzić, bo w takim mieszkaniu nie da się żyć.
                        • laura.palmer Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 09:44
                          Mój eks miał takie mieszkanie, nieco ponad 40 metrów i 3 pokoje oraz osobna kuchnia. Wielka płyta. Wszystko oczywiście mikroskopijne, ale moim zdaniem lepsze to, niż rozkład w nowych mieszkaniach deweloperskich.
                        • tairo Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 14:19
                          Policz, ile okien miało tamto mieszkanie, a ile okien mają typowe nowe mieszkania podobnej powierzchni i wyciągnij wnioski.
                      • aqua48 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 10:35
                        dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                        > Chcesz mieć oddzielną kuchnię z oknem i 2 zamknięte pokoje na 40 m2? Powodzenia

                        Mieszkam teraz w takim mieszkaniu.
                        Pokój 16m, drugi 10m, do obu osobne wejścia z przedpokoju, plus niewielka (ok 7 m) kuchnia z oknem, łazienka i balkon..Dla dwóch osób całkowicie ok.
                        • dr.amy.farrah.fowler Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 13:50
                          Mieszkaliśmy w dwie osoby na 48 m2 i jest był jakiś obłęd. Kącik do pracy można było mieć albo w salonie (gdzie druga osoba przeszkadza Ci, jak coś ogląda) albo w sypialni (gdzie ty przeszkadzasz drugiej osobie, jak musisz coś zrobić bardzo wcześnie albo późno). 1/10, #niepolecam. Przy dwóch osobach robiących czasem coś w domu - koszmar, mam nadzieję, że nigdy życie nie zmusi mnie do wylądowania w takiej klicie.
                          • tt-tka Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 14:05
                            Tu mowa o matce i synu i nie salon-sypialnia, tylko dla kazdego jego pokoj. Zamykany, nie przechodni. Spokojnie da sie. Zreszta i inni umieli mieszkac na trzydziestu kilku, nawet nie 48 metrach i obledu nie dostawali - istnieja ludzie umiejetnie gospodarujacy swoja przestrzenia. Ty do nich nie nalezysz, autorka byc moze tez nie, ale inni potrafia.
                            • dr.amy.farrah.fowler Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 14:29
                              "Mieszkaliśmy na dnie jeziora i przykrywaliśmy się gazetą..."
                              • tt-tka Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 14:46
                                nie - mieszkalismy w dwupokojowym, kazde mialo swoj pokoj i warunki do pracy
                                ty mialas salon i sypialnie w takich samych dwoch pokojach i ojej, juz sie spokojnie popracowac nie da
                      • tairo Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 16:14
                        Bardzo standardowy plan, tu akurat 43 metry, ale w tym układzie są też takie po 36-40 metrów.

                        http://noweem.pl/wp-content/uploads/2015/06/b2-1-3-3-2_1-rzut-mieszkania-wroclaw-ogrody-hallera-krzyki-grabiszynek.png

                      • tairo Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 16:22
                        Drugi standardowy plan:

                        https://scn.waw.pl/uploads/property/126/569/m_1115634.jpeg

                        Też bardzo często około 40m.
                    • 3-mamuska Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 10:14
                      romantic_walks_to_the_fridge napisał(a):

                      > Ale jak sobie wyobrażasz pracę i sen w pokoju, przez które druga niemal dorosła
                      > osoba ciągle przechodzi w drodze do łazienki i kuchni? Gdy jest to własny part
                      > ner, można tak żyć. Przy nastolatku płci męskiej nawet gaci we własnym pokoju n
                      > ie przebierzesz.


                      Bez przesady gacie zmienisz raz dziennie i można to zdobić w łazience.
                      Nie stać cię a wymyślasz jakbyś miała kasę na pałac.
                      Nastolatek tyle czasu w domu spędza? Ze będzie non stop z tobą 🤔
    • huang_he Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 12:58
      Wybrałabym dziecko, a nie psa.
      • ophelia78 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:01
        A to też racja...
        Jeśli koszty leczenia zwierzcia są taj wysokie ze musiałabym decydować o niemieszkaniu z dzieckiem to niestety....
        • agniesia331 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:14
          Zostałaby w Krakowie. 40 M to nie tak mało. Na 2 osoby pewnie przyjęć nie urzadzasz, dziecko pewnie co 2gi weekend i taty to wtedy masz wolną chatę. Wybrałbym fajna kanapę, nieduży aneks kuchenny i tyle. Za kilka lat dziecko może chcieć pójść do 9jca a ty zostaniesz sama. Ma ojca blisko to ma gdzie pójść. W życiu dla psa nie zmieniła bym dziecku mieszkania.
      • lauren6 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:39
        Ja też. Autorki nie stać na utrzymywanie tak drogiego w kosztach utrzymania zwierzęcia.
        • aankaa Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:42
          a jak ktoś z rodziny się pochoruje i też nie będzie jej stać ?
          • tiszantul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:45
            "a jak ktoś z rodziny się pochoruje i też nie będzie jej stać ?"

            Nie będzie jej stać, bo wydała na psa
          • amast Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:50
            > a jak ktoś z rodziny się pochoruje i też nie będzie jej stać ?

            Na razie pies wygrywa z synem (woli mieszkać w piwnicy i bez syna, ale z psem), więc jest taka możliwość, że z chorym członkiem rodziny też pies wygra. Niestety.
            • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:02
              Synowi niczego nie brakuje, nie musisz się o niego martwić. Ma zresztą również ojca, który łoży m.in. na jego zdrowie. I dziadków lekarzy. Pies ma tylko mnie, zobowiązałam się do opieki nad nim, a zaniedbanie leczenia oznacza cierpienie zwierzaka. Nie wiem, jak można uważać, ze powinnam go uśpić, olać. 3-letniego kochanego, mądrego psa.
              Pisałam, że zarabiam na wszystko na styk i niewiele odkładam. To oznacza, że nie głodujemy, syn ma na treningi itd, a pies jest leczony. Owszem, kredytu już się nie mogę podjąć, ale czy to powód, by usypiać/oddawać psa?
              • amast Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:07
                Wiesz, to nie moja sprawa. Każdy ma swoje priorytety. Ale jak widzę, że masz "kochanego, mądrego" psa i syna, który "ma ojca i dziadków" to mi się dawno wygaszone instynkty macierzyńskie burzą. Ale masz rację, nie muszę się o Twojego syna martwić i nie zamierzam.
              • ophelia78 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:13
                Tak. Jeśli przez koszty związane z leczenie psa rozważasz wyprowadzkę do Pipidowka lub oddanie ojcu dziecka to tak, jest to absolutnie powód zeby psa oddac/uśpić.
                • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:15
                  Ja bym poszła dalej, jeżeli chce oddać syna ojcu i mieszkać dalej z psem i wydawać na niego fortune to chyba lepiej zeby syn mieszkał z tym ojcem
                  • berdebul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:25
                    Bo ojciec to gorszy sort rodzica. Serio?
                    • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:27
                      Nie własnie nie. Uwazam ze tutaj zdecydownaie dla dzieciaka lepiej jak pójdzie do ojca.
                      • lauren6 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:37
                        > Uwazam ze tutaj zdecydownaie dla dzieciaka lepiej jak pójdzie do ojca.

                        Też tak myślę. Jest szansa, że ojciec ma prawidłowo ustawione priorytety życiowe.
                        • m_incubo Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 18:17
                          Większa szansa jest, że nie ma, jak pokazują statystyki i samo życie.
                          • bigimax Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 16:12
                            Większa szansa jest, że nie ma, jak pokazują statystyki i samo życie.

                            to pokaz co ci pokazuja te statystyki bo wlasnie wychowywani tylko przez matke to w zasadzie przyszla patologia
                • 3-mamuska Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 10:30
                  ophelia78 napisała:

                  > Tak. Jeśli przez koszty związane z leczenie psa rozważasz wyprowadzkę do Pipido
                  > wka lub oddanie ojcu dziecka to tak, jest to absolutnie powód zeby psa oddac/uś
                  > pić.

                  Nie z powodu leczenia psa ,a własnych wymagań i wyobrażeń na temat mieszkania może będzie musiała się wynieść.
              • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:14
                NO chyba jednak brakuje skoro spore miszkanie zamieniacie na mniejsze a ty nie mzoesz dobrze zarabiać bo musisz psa pilnować. Syn rosnie, wydatki na niego tez rosną...
                • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:19
                  Ale to chyba oczywiste, dlaczego zamieniamy duże na małe. Nie z powodu zarobków. A Śląsk to nie pipidówa.
                  • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:27
                    NO chyba jednak...jakby cie było stac kupiłabys wieksze. Mowisz, ze starcza wam na styk...a jak dojdą jakies droższe wakacje syna, obóz jezykowy? Nie Śląsk to nie pipidówa, tylko ze tu syn ma swoje środowisko. To jest bardzo trudny wiek zeby rzucać wszystko i jechać w inne miejsce. I to dlatego ze matka woli wydawać wiekszość kasy na psa
                    • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:59
                      Na styk nie oznacza że na chleb i wodę, tylko na wakacje również.
                      • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:03
                        Dobra źle napisałam. Dzieciak ma ojca, jak coś ojciec dorzuci kase na extrasy. Ale nadal wyrywanie dzieciaka w tym wieku z jego środowiska nie jest fajne. Mowisz ze godzina jazdy. Jak czesto bedziesz sie widywać z synem? Brałaś to pod uwage?
                    • biala_ladecka Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 18:13
                      hanusinamama napisała:

                      > NO chyba jednak...jakby cie było stac kupiłabys wieksze. Mowisz, ze starcza wam
                      > na styk...a jak dojdą jakies droższe wakacje syna, obóz jezykowy?

                      Nie odlatuj z łaski swej. Bez obozów językowych żyje miliony nastolatków, nie tylko w Polsce. Nie jest to absolutnie potrzeba ani pierwszego, ani drugiego, ani nawet trzeciego rzędu.
              • tiszantul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:19
                "Synowi niczego nie brakuje"

                Brak mieszkania to jedynie drobna niedogodność, poza tym synowi nic nie brakuje, dzięki czemu możesz wydawać na psa dwa razy więcej niż na dziecko.
                Z Tobą dziecku brakuje mieszkania, a jak się wyprowadzi do ojca, to będzie mu brakować psa
    • ophelia78 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:00
      Na pewno nie rozważałbym wyjazdu bez dziecka. To opcja po moim trupie...
      Sama mieszkam w mieszkaniu 47 z wczesnym nastolatkiem. 2 pokoje ale osobną kuchnią. Szału oczywiście nie ma ale jest spoko. Mlody ma swój pokój, ja śpię w tzw salonie. Owszem brakuje mi sypialni - podstawa jest znalezienie kanapy wygodnej do spania. Mnie się akurat udało.
      No i jednak osobną kuchnia.
      • molik28 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:28
        Przez kilka lat mieszkałam z mężem i dwoma synami na 47 m2. Dwa pokoje z oddzielną kuchnią i w ogóle nam to nie przeszkadzało jak dzieci były małe. Teraz co prawda już się rozbestwiliśmy, ale sądzę, że nawet 40 metrów może być wystarczające dla dwóch osób. Nie brałabym pod uwagę ani kredytu, no może malutki, gdyby nie było wyjścia, ani tym bardziej wyprowadzki do mniejszego miasta, o wyprowadzce syna nie mówiąc.
    • rb_111222333 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:07
      Nie odcinałabym dziecka od ojca ani od kolegów, kupiłabym coś na Twoją kieszeń i postarała się o zwiększenie zarobków nie oglądając się w tej kwestii na psa
      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:11
        No ok, radzicie nie oglądać się na psa. Co byście zrobiły z chorym psem w takim razie? Nie leczyć? Nie kupować leków? Nie robić badań? Patrzeć jak się męczy i męczyć się razem z nim (częste, koszmarne biegunki)? Zaniedbanie leczenia teraz to coraz większe kłopoty zdrowotne później, a więc i wydatki. No chyba że ktoś bierze pod uwagę uśpienie.
        • palacinka2020 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:16
          Ja bym brala pod uwage uspienie, ale mnie tu zjedza...
          • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:17
            No nie, wolałabym już mieszkać w piwnicy i odwiedzać syna u ojca niż uśpić mojego psa.
            • mikams75 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:00
              jesli pies bardzo cierpi, to nie zawsze jest sens leczenia az tak duzy kosztem jakim jest rodzina. Absolutnie nie pozbylabym sie dziecka, zeby leczyc za wszelka cene psa.
              • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:02
                Nie cierpi gdy jest leczony i zadbany. Ma 3 lata.
                • mikams75 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:21
                  ok, dzieki lekom nie cierpi ale zdrowy nie jest, przeciez jakies dolegliwosci ma. Nie znam sie na psich chorobach ale patrzylabym czy jest to uleczalne.
                • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:19
                  Syn oddany nie bedzie cierpiał?? Chcesz oderwać dziecko od jego środowiska, znajomych, miejsca ktore zna, ojca...byle miec na leczenie psa?
                  • nenia1 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:28
                    hanusinamama napisała:

                    > Syn oddany nie bedzie cierpiał?? Chcesz oderwać dziecko od jego środowiska, zna
                    > jomych, miejsca ktore zna, ojca...byle miec na leczenie psa?
                    >
                    Hanusina nie rozkręcaj się. Ludzie emigrują z dziećmi do innych krajów i jakoś wtedy ematki piszą:
                    jedź, jedź, choć dopiero mamy oderwanie od środowiska a często gęsto od bliskiej rodziny typu
                    babcie i dziadkowie. Widocznie kobieta kocha psa, jest odpowiedzialnym właścicielem, a syn z tego co pisze
                    to nie małe dziecko, tylko nastolatek jedną nogą poza domem. Pewnie lada moment studia i już go może
                    nie być w domu.
                    • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:32
                      No to skoro lada moment te studia to bym przeczekała tutaj. ja wiem ze ludzie migruja a te nastolatki nie padają trupem. Ja jednak pamietam, ze w tym wieku towarzystwo rówiesnicze to cały świat. Poczekałabym az dziecko wyfrunie i wtedy układała sobie zycie w innym miejscu
                    • panterarei Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 07:56
                      No tak, 13-14 postawiony wobec rozwodu rodziców i teraz jeszcze wyprowadzki na Śląsk, to dla. To żaden problem?a za rok pojawi się wątek pt " mój 15letni syn pije/ ćpa/ nie odchodzi od komputera"
            • panna.nasturcja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:33
              romantic_walks_to_the_fridge napisał(a):

              > No nie, wolałabym już mieszkać w piwnicy i odwiedzać syna u ojca niż uśpić moje
              > go psa.

              Mam nadzieje, ze Twój syn nigdy tego nie przeczyta.
            • taki-sobie-nick Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 01:08
              No nie, wolałabym już mieszkać w piwnicy i odwiedzać syna u ojca niż uśpić mojego psa

              Na miejscu twojego syna wolałabym tego nie czytać.
            • iwoniaw Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 08:38
              romantic_walks_to_the_fridge napisał(a):

              > No nie, wolałabym już mieszkać w piwnicy i odwiedzać syna u ojca niż uśpić moje
              > go psa.

              OJP. No to w takim razie faktycznie niech syn zamieszka z ojcem, skoro pies jest ważniejszy niż wszystko inne.
          • mashcaron Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:18
            Też bym brała. Komfort życia tego psa chyba nie jest zbyt wysoki..
            • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:24
              Komfort psa w leczeniu jest wysoki. To młody pies, ma niecałe 3 lata. Wygląda na zdrowego, zachowuje się jak zdrowy poza okresami, ze ma przewlekłe biegunki związane ze stanem zapalnym jelit. Wtedy robi w domu śluzowe kupska-giganty, boli go brzuch i nie chce jeść. Ale po zaleczeniu kolejne tygodnie znów są super. Aż do kolejnego razu. Jak to przy IBD, u ludzi również.
              • mashcaron Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:25
                Biedny, ale w takim razie też bym raczej nie zdecydowała się na uśpienie.
              • palacinka2020 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:36
                No to albo jest "przewlekle chory i pochlania wiecej kasy niz was dwoje" albo jest "zdrowy tylko czasem ma biegunki". Zdecyduj sie.
                • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:49
                  Diagostyka sama to koszmarne ceny. Zobacz mój ostatni wątek, sama wizyta kontrolna i badanie kupy to 400 zł. Testy alergiczne 550. Gastro 600. Suple 200 zł/mies. Specjalistyczna karma, leki. Jest ok, gdy jest w leczeniu. Bez leczenia pies się męczy, a ja z nim.
                  • mikams75 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:31
                    szukaj moze na lokalnych forach polecanych i tanszych weterynarzy.
                  • thea19 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:39
                    a pies nie był przypadkiem wspólny? nie możesz się starać o "alimenty" na niego?
                  • lauren6 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:45
                    Przecież pies już jest zdiagnozowany. Chyba nie robisz mu co miesiąc testów alergicznych za 550 zł?

                    Porozmawiałabym z weterynarzem o tańszych zamiennikach dla suplementów za 200 zł. Żyjesz strasznie rozrzutnie, gdy finanse ledwie wam się dopinają. To bardzo nierozsądne.
                    • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:02
                      Nie, to wszystko przed nami. Lecimy po kolei z badaniami, ibd jest chorobą, którą diagnozuje się dopiero po wykluczeniu wszystkiego innego. Nie żyję rozrzutnie, to ostatnie co można o mnie powiedzieć.
                      • edka12 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:20
                        jakie jeszcze badania lekarz proponuje? skoro testy już zrobione, endoskopia pewnie też? Czy potrzebujesz naprawdę konkretnej diagnozy za ciężkie pieniądze, czy może lepiej ustawić psa na karmę, która nie powoduje biegunek i sensowny suplement? IBD nie wymaga comiesięcznej diagnostyki tylko ustawienia i od czasu do czasu leków sterydowych, gdy jest gorzej. Tej choroby i tak nie wyleczysz więc chyba lepiej skoncentrować finanse na dobrą karmę. Jeżeli jest to choroba autoimmunologiczna lub alergia - postępowanie jest w zasadzie takie samo. Nie dawaj się naciągać na niepotrzebną diagnostykę - wiem co piszę - znam dobrze tę branżę.
                        • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:35
                          No właśnie jesteśmy przed testami alerg. bo ciągle mam ważniejsze wydatki, a wiem na 100 proc. jakie dwa rodzaje mięsa są ok i na tym lecimy (choć ta droga wetka mi ostatnio powiedziała, że bez testów nie jest pewne, że akurat to białko nie uczula, ale nie od razu tylko z poślizgiem). Teraz czekamy na posiew, mamy już badania krwi na niedobory różne (jest ok). Pasożytów nie ma. Następna w kolejce jest gastro z wycinkiem, o endo nie było na razie mowy. Mamy tez badań ew. alergię na korę wiązu, która ma być docelowym suplem (ale tylko taka za 200, bo inne są zanieczyszczone i nie warto - wg drogiej wetki).
                          • hrabina_niczyja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:45
                            Ty weź przeczytaj jeszcze raz sama siebie. Pies dobrze żyje na 2 rodzajach mięs, a ty się martwisz, bo ci wetka coś nachlapala o poślizgu? 😄 Napisze brutalnie. Jestem sama, mój pies też dużo rzeczy nie może, ale w życiu nie skazywalabym psa i swojego portfela na ogromne koszty, bo ja musze mieć diagnozę na papierze. No aż tak pierdol...a nie jestem. Ja po prostu daje psu do miski to co mu nie szkodzi i żyje dalej.
                          • mysiulek08 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 17:43
                            a czym go karmisz?

                            objawy bardzo podobne do tych, jakie miala jedna z naszych kotek, fortuna wydana na diagnozy, karmy, suplementy i zadnej poprawy, wet sugerowal eutanazje, pozbierala sie pieknie na jednej karmie, kazda zmiana powoduje powrot biegunek i brudnego dupska
                          • edka12 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 19:57
                            W przypadku alergii pokarmowej u psów testy nie dają 100 procent odpowiedzi i pewności że dane białko uczula. Dermatolodzy weterynarii w takich przypadkach zalecają obserwację i dietę eliminacyjną. Chyba że ktoś bardzo chce robić panel alergiczny z krwi.
        • rb_111222333 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:43
          romantic_walks_to_the_fridge napisał(a):

          Pies ma 3 lata, czyli kupa czasu przed Wami. Czy chcesz przez następnych około 10 lat zarabiać słabo (co będzie rzutować również na niższą emeryturę) bo ktoś musi siedzieć z psem? Nie namawiam Cię do uśpienia, ale do przemyślenia swojej sytuacji. Teraz firmy otworzyły się na pracę zdalną, może uda Ci się znaleźć coś z lepszymi zarobkami? Albo w przyszłym mieszkaniu stwórz miejsce dla psa, gdzie jego wpadki nie będą aż takie niszczące, czyli trwała i łatwo zmywalna podłoga, na materace połóż podkłady, a Ty sama idź do lepszej pracy, pies nie powinien być wymówką
          • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:52
            >Albo w przyszłym mieszkaniu stwórz miejsce dla psa, gdzie jego wpadki nie będą aż takie niszczące

            Bardzo chętnie, ale trudno to zrobić w dwóch pokojach z aneksem. Oczywiście masz rację, że nie mogę życia układać pod psa. Trudno mi tylko się przestawić na mniejsze skupienie się na jego dolegliwości. Parę razy w przeszłości już to zaniedbałam z różnych przyczyn i kończyło się na psim emergency i kwocie 1000 zł za nocne ratowanie go z krwawych biegunek.
            • magdallenac Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:58
              Jezus Maria...Jak kocham zwierzęta, to nie wyobrażam sobie poświęcenia kolejnych conajmniej 10 lat życia na walkę z krwawymi biegunkami, odmawiania sobie wszystkiego, aby mieć na rachunki weta i wisienka na torcie- oddania dziecka na stałe ojcu i mieszkania w piwnicy.
              • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:10
                No to realnie, co byś zrobiła? Masz adoptowanego 3-letniego psa, jest z Tobą dwa lata. Kocha cię nad życie, jesteś centrum jego świata. Choruje na jelita, ale okresowo. Miesiąc jest zdrowym, wesołym, pięknym i żywym psem, a potem ma nagły atak choroby. Teraz staję na głowie, żeby go dokładnie zdiagnozować, bo u niego wszystko jest na tle alergicznym. Gdy będę wiedzieć na 100 proc. ze to IBD (to po gastroskopii we Wrocławiu), to do końca życia psa ma bardzo pomagać zdrowotnie dieta mono, probiotyki i suple, okresowo leki. Jest szansa, że mimo przewlekłej choroby, pies z opanowanym IBD dożyje starości, zupełnie bez cierpienia.
                To nie jest stary pies, którego się usypia, żeby nie cierpiał. Myślę, że żaden wet i tak nie zgodziłby się na uśpienie (o ile bym w ogóle to rozważała). Oddać psa, bo przez niego nie stać Cię na kredyt? Zrobiłabyś to? I gdzie byś oddała chorującego kundelka?
                Syn ma ojca, który ma do niego takie same prawa jak ja. Nie widzę potrzeby demonizowania mieszkania dziecka z ojcem, jeśli im obu to pasuje. Czy tak się u nas stanie, nie wiem. Ale nie jest to opcja "nigdy w życiu" bo i z jakiej racji? To jego ojciec, a nie dom dziecka. Kocha go tak jak ja.
                • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:21
                  A dziecko cie nie kocha i ty go nie kochasz? Chcesz oddac dzieciaka exowi..moze psa mu oddaj
                  • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:27
                    Czy ojciec jest w czymś gorszy niż matka? To nie jest żaden ex, tylko tata dla mojego syna. Kocha tak samo mnie jak i tatę. Gdy nie mieszka z ojcem, cierpi tak samo jak cierpiałby gdyby nie mieszkał ze mną. Po rozwodzie są takie wybory, że nie ma idealnego rozwiązania.
                    Nie patrzcie na mnie przez pryzmat swoich ex, może oni się nie nadają do opieki. Mój się nadaje, jest dobrym ojcem.
                  • berdebul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:28
                    Nie zamierza porzucić, tylko dziecko samo wybiera mieszkanie blizej szkoły i treningów. Tak bywa po rozwodzie, kiedy jeden rodzic przejmuje opiekę, musi znaleźć nowe mieszkanie i spłacić polowe starego, a nie jest wąska specjalistka. 🙄🙄🙄
                    • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:36
                      Ja to rozumiem. I fajnie. Natomiast nie jestem w stanie objąc swoją wyobraźnią mojej wyprowadzki kilkaset km dalej od dziecka. Aby miec na leczenie psa...no nie.
                      • tairo Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:37
                        Jakie znowu kilkaset kilometrów, z Katowic do Krakowa jedzie się godzinę pociągiem.
                        • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:48
                          I jak czesto bedzie syna widywać? Tzn ja bym tak nie mogła skoro autorce to nie przeszkadza niech syn zamieszka z ojcem.
                        • panterarei Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 08:14
                          Pociągiem to akurat 3
                      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:45
                        Ale wiesz, że Chorzów od Krakowa to godzina autostradą? To nie są setki km. I nie żeby mieć szanse na leczenie, leczy się akurat tutaj. Będę go leczyć tak czy siak, różnicą jest podjęcie nowej pracy pod kredyt na większe mieszkanie tutaj.
                        • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:49
                          NO ale w Chorzowie bedzie moła lepiej zarabiać i miec lepszą prace i szanse na kredyt? A Pies?
                • magdallenac Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:32
                  Mam takiego kota, którego uwielbiam i traktuję jako członka rodziny, na szczęście jest zdrowy. W Twoim przypadku oprócz wydatków na weta, czasu poświęcanego na leczenie zwierzaka, dochodzi kwestia utrzymania w czystości mieszkania. Pies, który cierpi na takie schorzenie wydala pewnie często tam gdzie stoi, jak sobie z tym radzisz? Gdybym wiedziała, że sytuacja jest przejściowa i inwestycja w weta i leczenie przyniesie rezultat w postaci zdrowego psa, to zaciskam zęby i leczę. Jeśli tak ma wyglądać moje życie przez następne 10-15 lat, z ogromnym bólem serca psa usypiam.
                  • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:39
                    Zgadzam się. Miałam z kota przewlekle chorymi dziąsłami. Pod koniec nie działało juz nic, kot sie ślinił i to cuchnąco. Prałam wszystko co chwilę, kanapę co tydzień. To była koncówka zycia kota i ok. Ale nie wyrobiłabym tak przez kolejnych ileś tam lat..
                    • rubinowy_rubin Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:57
                      Plazmocytarne zapalenie dziąseł to nie jest jakaś śmiertelna choroba. Można bez problemu kontrolować sterydami, ewentualnie usunięcie wszystkich zębów pomaga, kot spokojnie bez zębów je i normalnie funkcjonuje. Mój żył sobie z tym w dobrej formie wiele lat. No ale po co leczyć. Jak się nie leczy, to nie może jeść i będzie można się cieszyć, że zdechnie w końcu z głodu. I kanapy nie trzeba już prać. Ludzie, po cholerę bierzecie zwierzęta jeśli je traktujecie jak zabawki. Nie wiedziałaś, że koty chorują, tak samo jak ludzie ? Hanusina, resztki szacunku do ciebie straciłam. Nie nadajesz się żeby mieć zwierzaka, traktujesz go jak rzecz, to nie bierz. Podobno to lewicowe forum a stosunek do zwierząt jak z Konfederacji.
                      • tiszantul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 17:09
                        "Nie nadajesz się żeby mieć zwierzaka, traktujesz go jak rzecz, to nie bierz"

                        Interesujący apel. Ciekawe co zrobisz z tymi wszystkimi zwierzętami zabranymi ludziom, którzy według Twoich kryteriów nie powinni ich mieć. Trzeba będzie zorganizować tysiące schronisk, oczywiście zapewniających odpowiednie warunki
                      • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 17:10
                        Taka specjalistka a nie wiesz, ze nie na każde Plazmocytarne zapalenie dziąseł działa steryd? U mnie pod koniec działał na 3-4 dni. Nie pisałam nigdzie ze to śmiertlena choroba. Kot był śmiertlenie chory na złośliwy nowtwór, tak długo jak leczenie nie było męczniem kota leczyłam, płaciłam, jeździłam do weta, wzywałam weta do domu, prałam wszystko co chwila. Kota miałam 13 lat. Został uśpiony jak rak zaatakował mu jelita i zwierzak zwyczajnie cieprpiał.
                        • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 17:11
                          Przez 3 lata leczenie sterydai dawało rade, pod koniec nie. A kot był juz zbyt chory na raka zeby go meczyć usuwaniem dziąseł. Na szczęscie mam dobrego weta, który ierze przede wszystkim dobrostan zwierzaka pod uwage a nie leczenie na wszelką cenę byle wyciągnąc kase.
                  • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:41
                    No właśnie nie jest to "często". Ja o niego bardzo dbam, pilnuję diety, podaję probiotyki. Gdy panuję nad tym w 100 proc, pies tygodniami, a czasem nawet przez 2-3 miesiące nie ma żadnego incydentu. W domu narobił przez te 2 lata jakieś 6 razy, oraz wiele razy miał ataki, ale zdążyliśmy wyjść na trawę. Zawsze z powodu błędów w diecie (np. nowe smaczki, teraz już w ogóle nie podaję niczego poza stała karmą) lub zeżarcia czegoś na spacerze. Lub np, podebrania karmy kotu (teraz kot je na podwyższeniu). Magda, to nie jest tak, ze idziesz do weta i mówisz: nie radzę sobie z ibd mojego psa, proszę uśpić, a wet: ok. Wet mi powie: to się nie kwalifikuje, może się pani jedynie zrzec zwierzęcia i oddać do schroniska. Powiedz mi z ręką na sercu: zdecydowałabyś się?
                    • magdallenac Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:53
                      Nie potrafię Ci powiedzieć z ręką na sercu, że w takiej sytuacji bym się zdecydowała. Z początkowych postów zrozumiałam, że na szali kładziemy psa, a z drugiej strony dziecko i jego dobrostan.
                      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:05
                        Nie ma szali, moja rodzina to syn i pies i oboje są ważni. Jedynym dylematem było podjęcie drugiej pracy kosztem spędzania poza domem tych 9-10 godzin ciągiem, co się na bank odbije na psie (i na moim sprzątaniu). A kredyt to lepsze mieszkanie w Krakowie, podczas gdy w innym mieście mogłabym mieć i to lepsze mieszkanie i bycie z psem i jeszcze oszczędności (przy starej pracy).
                        • magdallenac Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:13
                          romantic_walks_to_the_fridge napisał(a):

                          >podczas gdy w innym mieście mogłabym mieć i to lepsze mieszk
                          > anie i bycie z psem i jeszcze oszczędności (przy starej pracy).

                          No ale co wtedy z synem? Gdybyś została w Krakowie, syn nawet decydując o stałym zamieszkaniu z tatą, może wsiąść w tramwaj/autobus i przyjechać do Ciebie, może też zdecydować, że w tym tygodniu śpi u mamy i od mamy dojeżdża do szkoły. Jeśli wyprowadzisz się do innego miasta, to nie będzie możliwe.
                    • hrabina_niczyja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:20
                      Jeżeli sama dieta psa, restrykcyjna powoduje, że dolegliwości nie ma, pies jest normalnym i zdrowym psem to po kija latasz z nim na badania? Trzymaj doete w 100% i nie szukaj dziury w całym.
                      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:39
                        Hrabina, od Ciebie same złote rady. Specuyfika ibd to dobry stan przy dobrej diecie przez x dni, tygodni i nagłe gwałtowne pogorszenie. Szuka się przyczyn tych pogorszeń. Przecież organizm reaguje nie tylko na to, co ma w misce. Są tez alergeny środowiskowe, zawsze jest ryzyko zeżarcia czegoś na spacerze, liźnięcie wody z rzeki, powodów może być wiele. A śluzówka jelita robi się coraz grubsza i przestaje się wchłaniać pokarm. IGD u psów to taka sama jazda jak u ludzi.
                        • hrabina_niczyja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:53
                          Czynniki środowiskowe to są i przy zdrowym psie. Kiedy zrozumiesz, że masz fiksum dyrdum na punkcie tego psa? Weź mnie nie rozśmieszaj. Przeszłam z psem chloniaka i jakie brednie i propozycje potrafią składać weterynarze to wiem bardzo dobrze. Jakbym się zafiksowała to by mi tego psa w ostatnich miesiącach życia nafaszerowali chemia, wypaproszyli wnętrzności i przy okazji mój portfel. Ale znalazłam weta, który tych pierdol nie wymyślał i pies miał przynajmniej godną końcówkę życia. Z kolejnym też nie cuduje, nie latam, nie wymyślam. Skoro są rzeczy, które może jesc i toleruje to je dostaje i przyczyną mnie nie interesuje.
                        • aqua48 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 17:19
                          Sorry, ale jeśli pies lubi zeżreć coś co może mu zaszkodzić na spacerze to wyprowadzaj go w kagańcu, dopóki go tego nie oduczysz. Zamiast na eliminację kolejnych psich dolegliwości wyłóż lepiej kasę na szkolenie psa.
                • edka12 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:23
                  dlaczego gastroskopia we Wrocławiu? IBD nie jest trudne w rozpoznaniu, myślę że w swoim rejonie masz wiele gabinetów robiących endoskopię znacznie taniej.
                  • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:40
                    Wet oraz osoby znane mi z netu, które mają psy z ibd (z grupy psiej na fejsie) mówią, że do diagnozy potrzebna jest gastroskopia z pobraniem wycinka. Tanio a dobrze robią to na Rolniczym we Wrocku. W Krakowie robią to drogo, a niekoniecznie dobrze. Ludzie z Kraka jeżdżą do Wrocka.
        • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:17
          Jezeli pies ma częste koszmarne biegunki a ty aby go leczyć zarabiasz mniej i masz mniejszy komfort zycia ( ty i dziecko) to niestety psa uśpić.
          • berdebul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:27
            Ibd nie kwalifikuje do uśpienia. To jak celiakia - dopóki pilnujesz diety jest ok.
            • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:29
              Oczywiście że żaden wet nie uśpiłby młodego psa przed ibd. Kupę forsy kosztuje diagnostyka, jesteśmy w najgorszym okresie szukania przyczyn. Jest duża szansa na opanowanie choroby i trzymania ostrej diety + supli + probiotyków do końca spokojnego, szczęśliwego życia psa.
              • tiszantul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:36
                "Oczywiście że żaden wet nie uśpiłby młodego psa przed ibd. Kupę forsy kosztuje diagnostyka, jesteśmy w najgorszym okresie szukania przyczyn."

                Uśpienie odcięłoby weta od strumienia pieniędzy przez najbliższe 10 lat
                • palacinka2020 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 18:59
                  Mnostwo wetow uspiloby kazdego psa, w tym zdrowego. Weterynarzy takich nalezy szukac w malych miastach i wsiach, oni widza czesto jak sie na wsiach traktuje zwierzeta (zle) i zawsze wola uspic na prosbe wlasciciela obawiajac sie, co taki wlasciciel moze potensjalnie z psem zrobic.

              • berdebul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:39
                Umów się do dietetyka. Cholewiak-Góralczyk ma doświadczenie z ibd. Mi wyciągnęła psa nieomal zza tęczowego mostu.
                • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:42
                  Dziękuję. Kolejne 300-400 zł do listy wydatków na psa wink Ale jasne, zapisuję i będę się kontaktować jak będe mieć już 100 proc. ze to ibd (jest jeszcze mała szansa na SIBO).
                  • hrabina_niczyja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:23
                    Napisze jeszcze raz. A po co ci ta diagnoza? Bez papierka nie można założyć, że to ibd? Ja bym założyła od razu i już dawno zamiast latać po wetach zaczęła postępować z psem tak jakby był chory na to ibd. Jeżeli by się poprawiło to znaczy, że mamy to i żyjemy dalej bez diagnozy na papierze.
                    • berdebul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:47
                      Bez badań i wykluczenia innych schorzeń nikt nie postawi diagnozy ibd. Bez testów na alergie bywa trudno z doborem diety. Niektóre psy jedzą karmę na białku z robaków i dopiero wtedy jest ok, innym wystarczy kangur, czy wołowina. To nie jest hop siup. Plus teraz jest najgorszy czas na testy bo wszystko pyli i bywają fałszywie dodatnie.
                      • hrabina_niczyja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:57
                        Swojemu psu karmę wybierałam pół roku, zanim poznałam jej smaki i co jej szkodzi nawet z ludzkiego jedzenia też trochę minęło. Ma 2,5 roku, wiem już co i jak i po prostu nie podaje jej tego co już wiem, że dobrze jej nie zrobi. Tu jest tak samo. Kombinować, próbować i nie szukać na siłę dziury w całym.
                        • berdebul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 18:32
                          Mój pies ma prawie 16 lat, od 15 z hakiem jest na diecie. Różnie było przy cieczkach, później po kastracji, czasami trafi się trefny płyn do mycia podłóg, czy płukania, albo szampon, albo coś w jedzeniu bo np. zmieniono skład jedynych smaczków, które jadła, albo bo jest stara i szkodzi jej coś, co wcześniej nie szkodziło. Różnie bywa z psimi alergiami.
                          Dieta eliminacyjna to minimum 6 tygodni, o ile trzymasz na monobiałku i nie ma innych czynników typu pyłki.
                          Mądry wet nie gdyba, jeżeli na szali jest krwawa sraczka, tylko zleca badania.
                          I co do kosztów, sama profilaktyka, bez supli, spotkania z dietetykiem itd kosztowała mnie w tym miesiącu 430 (krew), 66 (mocz) i 400 usg dwóch układów (jedno robimy co trzy miesiące, jedno co pół roku), a nie mam psa o szczególnie nietypowych chorobach, a jeszcze muszę zrobić pasożyty (bo nie odrobaczam, tylko badam) i mocz na Cushinga.
                      • hrabina_niczyja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 17:00
                        Aha i ja mam weta, który też bez badań nie postawi diagnozy. Ale ma jakieś przypuszczenia. I zwykle wygląda to tak, nie dawać psy tego i tego, bo o ile to jest to i to to będzie szkodzić, trzeba włączyć probiotyk. Dajemy sobie dwa tygodnie i zobaczymy efekty. Przerabiałam z nowym psem nie raz, ale mądry wet od razu psa nie będzie badaniami męczył.
                  • aluszka97 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 13.06.21, 09:36
                    My u niej jesteśmy, właśnie zaczynamy leczenie, na razie jest przygotowanie do zmiany diety. Ale aż tyle nie płaciliśmy ile napisałaś.
              • konsta-is-me Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:49
                To twoje życie i ematka nie powinna nikomu mówić czy ma uśpić psa czy nie.
                Co do meritum- kupiłabym mieszkanie w Krakowie.
                Większość mikrokuchni da się zorganizować tak, by gotowanie było bezproblemowe.
                40 m to też nie tak strasznie mało, bez przesady.
                Podejrzewam że to byłoby z 15 m.na pokój, całkiem spoko.
                I nie ma obowiązku posiadania kanapy, można mieć"łóżko w salonie" choć dla prowincjonalnej ematki "nie uchodzi, bo co sąsiedzi powiedzą", no ale to szczegół.
                • kk345 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 22:18
                  Abstrahujac od mitycznych sąsiadów, to na kanapie da się wygodnie i siedzieć i spać, a na łóżku nie posiedzisz zbyt komfortowo, ale co to ma wspólnego z prowincjonalnością, to pewnie tylko ty wiesz...
                  • konsta-is-me Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 13.06.21, 14:39
                    Dla mnie składanie i rozkładanie kanapy i chowanie pościeli codziennie to przeciwieństwo komfortu, siedzieć mogę na fotelu lub krześle, ale co kto lubi.
        • zosia_1 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 20:19
          Poszukaj tańszego weterynarza. Nawet pod Krakowem, codziennie z nim nie chodzisz do weta,z a to koszty mogą spaść znacznie
        • nimaletko Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 17:08
          Ja Ci nie będę radzić, żebyś uśpiła psa, miałam przewlekle chorego kota, więc Cię rozumiem.
          Nie rozumiem natomiast trzymania się obecnej pracy, bo musisz być w domu z psem, choć jak przypuszczasz, mogłabyś znaleźć pracę lepiej płatną.
          Praca z domu to duża wygoda i ułatwienie, ale ja bym jednak szła tam, gdzie lepiej płacą, zwłaszcza że wydatki masz duże.
          Chyba przez kilka godzin Twojej nieobecności stan psa nie pogorszy się aż tak dramatycznie?
          No chyba, że się faktycznie aż tak szybko pogarsza, ale wtedy chyba jednak bym się zastanowiła czy takie życie ma sens.
    • m_incubo Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:08
      Brałabym Chorzów.
      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:19
        A znasz to miasto? Nie mam nikogo na Śląsku, byłam w Chorzowie ze dwa razy w życiu w zoo wink)
        • alpepe Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:30
          Brat mieszka na osiedlu z wielkiej płyty. Coś tam przebąkiwał o wyprowadzce do Katowic, ale jakoś tego nie widzę. Poza tym on ma ambitny plan kupna większego mieszkania za gotówkę.
    • mashcaron Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:14
      Bierz te 40 metrów, dziecko i tak długo nie pomieszka, przeżyjecie. Albo, jak wam będzie faktycznie za ciasno, to niech mieszka u ojca ale jednak w tym samym mieście.
    • palacinka2020 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:18
      Bralabym mniejsze miasto. Przeprowadzilam sie z bardzo duzo do mniejszego miasta raz, komfort zycia nieporownywalnie lepszy a zarobki minimalnie nizsze.
      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:22
        Kusi mnie to bardzo, choć po chwilowym zachwycie (jak na wakacjach) może się to okazać trudne, głównie z powodu syna.
    • aga_sama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:18
      A czy opcja kupna mniejszego mieszkania w krakowie i przeprowadzki latorośli do ojca nie wchodzi w grę? Jak rozumiem odpadną alimenty i 500+, dojdą obciążenia alimentacyjne dla Ciebie, ale może to jest jakieś wyjście?
      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:21
        Jeśli będę w Krakowie, to młode raczej nie zdecyduje się na mieszkanie z ojcem. Albo pomieszka miesiąc i wróci. I któreś z nas będzie spało w kuchni (ja zapewne). A to oznacza życie w jednym pokoju z posilającymi się np. nocą nastolatkiem i jego dziewczyną albo kumplami wink A ja pracuję w domu...
        • amast Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:31
          > A to oznacza życie w jednym pokoju z posilającymi się np. nocą nastolatkiem i jego dziewczyną albo kumplami

          Skoro wczesny nastolatek musi się nocą pożywiać, w dodatku z dziewczyną i/lub kumplami (?? no ale nie mój problem), to niech on zamieszka w kuchni. Oboje skorzystacie, Ty będziesz miała spokój, on blisko do lodówki.
          • dyzurny_troll_forum Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:49
            amast napisała:

            > Skoro wczesny nastolatek musi się nocą pożywiać, w dodatku z dziewczyną i/lub k
            > umplami (?? no ale nie mój problem), to niech on zamieszka w kuchni. Oboje skor
            > zystacie, Ty będziesz miała spokój, on blisko do lodówki.

            1000 / 10
          • taki-sobie-nick Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 01:10
            Tylko kuchnia duża, żeby było gdzie rozłożyć karimaty dla kumpli. tongue_out I zamykana. tongue_out
        • palacinka2020 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:34
          Kumple i dziewczyna wczesnego nastolatka spia u was w domu??
          • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:44
            Przecież będziemy tam mieszkać latami, aż dotrze do etapu kumpli i dziewczyny. Na razie odwiedza go jeden kolega w dzień. I owszem, siedzą w kuchni, bo np. wyciągają sobie lody. A ja musiałabym wtedy być w pracy zdalnej.
            Młody mi właśnie powiedział, ze zostaje ze mną jeśli będziemy mieszkać gdzieś koło centrum, a jak dalej to idzie do ojca.
            • aqua48 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:49
              romantic_walks_to_the_fridge napisał(a):

              > siedzą w kuchni, bo np. wy
              > ciągają sobie lody. A ja musiałabym wtedy być w pracy zdalnej.


              No to popędzisz towarzystwo z lodami do pokoju. Nie muszą siedzieć z nimi w kuchni. Wydaje mi się że szukasz dziury w całym. Zamiast poszukać mieszkania z osobną kuchnią, gdzieś dalej w Krakowie. Dziecko za kilka lat pójdzie na studia i mieszkanie w mieście z tyloma uczelniami będzie dla Was błogosławieństwem.
        • molik28 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:40
          Może da się jakoś wydzielić z kuchniosalonu jakąś sypialenkę za pomocą np. drzwi przesuwnych albo kupisz synowi małą lodówkę do pokoju żeby się nie błąkał po nocach i zarządzisz zakaz szwędania się jak śpisz albo pracujesz. Bez przesady, nastolatki rozumieją różne sytuacje i też umieją się dostosować. Jak będziecie razem mieszkać zawsze będą potrzebne różne kompromisy.
    • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:22
      Głos osoby, która się nie przywiązuje do domu/mieszkania: koniecznie musisz kupować mieszkanie? Dziecko za kilka lat się wyprowadzi, ale bez sensu męczyć się w 40 metrach. Wspominasz o rozkręceniu własnego biznesu: może kasę ze sprzedaży mieszkania w jakiejś części przeznacz na biznes, który w dłuższej perspektywie pozwoli Ci się odkuć i zarobić na wymarzone mieszkanie/dom. Resztę zostaw na zabezpieczenie swojej teraźniejszości/bliskiej przyszłości: kasa na czynsz wynajmu, poduszka finansową i leczenie psa. Ja bym tak zrobiła, ale jestem z tych ludzi, dla których własne mieszkanie nie jest konieczne, a mam już 35 lat smile
      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:26
        I w tym czasie wynajmować w Krakowie? Kasa się rozejdzie, ceny nie spadną już nigdy w tym mieście. Czyli już nigdy nie kupię nic swojego bez kredytu (coraz większego z roku na rok). A na starość gdzieś mieszkać trzeba. I niestety niczego w życiu nie odziedziczę, nawet po rodzicach (nic nie mają).
      • tiszantul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:22
        "Wspominasz o rozkręceniu własnego biznesu: może kasę ze sprzedaży mieszkania w jakiejś części przeznacz na biznes, który w dłuższej perspektywie pozwoli Ci się odkuć i zarobić na wymarzone mieszkanie/dom"

        Po założeniu firmy prędzej zostanie bez mieszkania, bez pieniędzy i z długami niż "odkuje się w perspektywie"
      • leosia-wspaniala Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:45
        >Głos osoby, która się nie przywiązuje do domu/mieszkania: koniecznie musisz kupować mieszkanie?

        A gdzie ma mieszkać, pod mostem? W Krakowie wynajem 2 pokoi to koszt lekką ręką 1800-2000 zł, a forumka na kasie nie śpi.

        >w jakiejś części przeznacz na biznes, który w dłuższej perspektywie pozwoli Ci się odkuć i zarobić na wymarzone mieszkanie/dom

        Biznes może się udać albo nie, 30% małych firm upada w ciągu roku, a 70% w ciągu 5 lat. Ale rada "zausz firmę" wiecznie żywa. Autorka zapewne do tej pory nie inwestowała we własną firmę, bo nikt mądrzejszy jej nie dał takiej rady.
        • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 17:31
          leosia-wspaniala napisał(a):

          > >Głos osoby, która się nie przywiązuje do domu/mieszkania: koniecznie musis
          > z kupować mieszkanie?
          >
          > A gdzie ma mieszkać, pod mostem? W Krakowie wynajem 2 pokoi to koszt lekką ręką
          > 1800-2000 zł, a forumka na kasie nie śpi.
          >
          > >w jakiejś części przeznacz na biznes, który w dłuższej perspektywie pozwol
          > i Ci się odkuć i zarobić na wymarzone mieszkanie/dom
          >
          > Biznes może się udać albo nie, 30% małych firm upada w ciągu roku, a 70% w ciąg
          > u 5 lat. Ale rada "zausz firmę" wiecznie żywa. Autorka zapewne do tej pory nie
          > inwestowała we własną firmę, bo nikt mądrzejszy jej nie dał takiej rady

          Dzizas, spokojnie 🤭
          Napisałam tylko swój punkt widzenia, autorka sama wspomniała o biznesie, założyłam, że nie jest niepełnosprawna umysłowo i ma to przemyślane, tylko kasy brak. Wtedy można rozważyć najem mieszkania i inwestycję w biznes, nawet znam ludzi, którzy tak zrobili. Leosia - to po prostu mój, inny, punkt widzenia.
    • sky.83 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:25
      Poszukaj mieszkania na Złocieniu. Lokalizacja chyba jedna z gorszych w Krakowie , ale mieszkania podobno za mniej niż 7 kPLN. Niedługo ma być tam stacja PKP, także dojazd do Centrum będzie możliwy nie tylko MPK.
      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:28
        Byłam, oglądałam. Robi się tam kolejne Avia, czyli zero zieleni, za to masówka blok przy bloku sad podobnie jest na Górce Narodowej, tam oglądałam M2 z ogródkiem, ale nie byłam w stanie zaparkować na górce między koparkami wink) A dojazd alejami zajął mi 45 min (6km po prostej od centrum).
        • berdebul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:34
          6 km to nawet rowerem, brałabym. wink
          • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:42
            Rowerem Alejami to nawet nie wolno, zwłaszcza dziecku. Mnie tam wszędzie dobrze, bo pracuję zdalnie. To 13-latek musi kursować.
            • stara-a-naiwna Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 13.06.21, 15:24
              ale w obrębie duzego miasta dojazd 1h w jwdną stronę to standard...


              nie wiem czego oczekujesz, realia są jakie są, albo duże miasto ale na pertferiach albo kawalerka w centrum.
              Dla każdego co innego ebdzie najlepsze
        • sky.83 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:10
          Akurat w budowie Avii miałem "mały" udział i powiem szczerze całkiem fajne osiedle wyszło (mówię o Orlińskiego), a jak ktoś ma mieszkanie w wieżowcach to jakby wygrał na loterii (widok na Tatry w pogodne drzwi). I to wszystko za około 5 kPLN/m2 5 lat temu.
          • arthwen Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:46
            I pęknięcia w ścianach takie, że przez nie też te Tatry prawie można zobaczyć tongue_out
          • iberka Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 06:43
            🤣🤣🤣🤣
        • kafana Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 08:10
          Wylotówka na wawę wyglada teraz jak przedmieścia Tirany ale to się zmieni. Będzie obwodnica, będzie tramwaj. To nie jest zła lokalizacja. 45 min jadę czasem autem z Bronowic pod Kijow. Rowerem 5 km natomiast niezmiennie dwadzieścia pare minut.
          Marudzisz 😂

          Ps serio poj**** ich z tymi cenami.
    • pyza-wedrowniczka Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:27
      Myślę, że ze względu na dziecko i fakt, że ojciec mieszka w Krakowie szukałabym mieszkania tutaj. Myślę, że dla dziecka i jego relacji z ojcem fajnie, jak będziecie mieszkać na tyle blisko, że dziecko może jeśli potrzebuje zawsze się z tatą zobaczyć. Ew. jakaś miejscowość podkrakowska lub przedmieścia, nie wchodzą w grę?

      Kupiłabym te 40m w Krakowie, tylko z osobną kuchnią. Jeden pokój dla syna, jeden będący salono-sypialnią dla Ciebie. Kuchnia osobno, żeby syn nie budził Cię w sobotę, jak chce zjeść śniadanie.
      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:29
        To już się zahacza o kredyt, za 330 tys nie ma już nic z osobną kuchnią, nie do remontu generalnego (takie są, ale na remont też musiałabym wziąć kredyt).
    • jagoda2 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:27
      Przesadzasz z tym brakiem komfortu na 40 m2. Po pierwsze rzadko udaje się mieć ciastko i zjeść ciastko, po drugie są mieszkania nawet 38 m2 dwupokojowe z osobną kuchnią, po trzecie nie zmieniałabym miasta z powodu mieszkania, po czwarte nawet nie przyszłoby mi do głowy, żeby wybierać między mieszkaniem z dzieckiem na 40 m2, a mieszkaniem bez dziecka ze względu na mój osobisty komfort. Po cholerę Ci 70 m2 na dwie osoby? Przesadzasz. Niech wygoda nie przesłoni Tobie rzeczy naprawdę istotnych.
    • korniz Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:29
      Jeśli ojciec dziecka mieszka w Krakowie tak zrozumiałam to szukaj mieszkania koło Krakowem w okolicach. Beda tańsze niż w samym Centrum.Po drugie im większe tym większe opłaty.Nie szukaj dużego bo prędzej czy później zostaniesz sama.Idealne byłoby małe 3 pokojowe i za gotówkę. Będziesz miała komfort psychiczny.Zamiast spłacać będziesz mogła wyjechać gdzieś z synem na wakacje..
      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:34
        To wszystko już przerobione. 3 pokoje nawet w okolicach Krakowa za 330 tys. to nierealne. Mnie nie chodzi o metraż, tylko o rozkład. Żadne z nas nie może spać w kuchni (ja pracuję w domu i może będę kiedyś miała jeszcze partnera, a syn zaraz zacznie sprowadzać do domu kolegów, może dziewczynę, więc będę ich miała u siebie/kuchni). Szukam od wielu miesięcy mieszkania w Krakowie i okolicach, obecnie już Wieliczka jest w cenie Krakowa. Patrzę też głównie na dojazd syna do centrum (szkoła, klub sportowy). Z dalekich dzielnic będzie mu tak trudno, że i tak pewnie wyląduje u ojca w centrum.
        • hrabina_niczyja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:04
          Pracujesz z domu, syn w tym czasie jest w szkole. Jak kiedyś znajdziesz sobie partnera to będziesz chodzić do partnera. Kolegów niech syn gości w swoim pokoju, dziewczynę też. No nie możesz tak myśleć, że co to będzie za 10 lat, wam teraz ma być dobrze.
        • aqua48 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:53
          romantic_walks_to_the_fridge napisał(a):

          > syn zaraz zacznie sprowadzać do domu kolegów, może dziewczynę,

          Zaraz, zaraz teraz młodzi nie spotykają się w domach tylko idą gdzieś. A z dziewczyną może siedzieć u siebie w pokoju, I pewnie będzie tak robił. Histeryzujesz.
    • feiticeira Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:30
      Kraków w małym mieszkaniu z dzieckiem. Kupisz cicha lodówkę i ewentualne spanie w kuchni nie będzie takie straszne.
    • lotka_5 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:31
      Bez przesady. niekiedy całe rodziny mieszkają na 40 M2. Także da się- biorąc pod uwagę, że to opcja przejściowa, na start. Zawsze potem możesz sprzedać lub zamienić na większe dopłacając, jeśli uda się trochę kasy odłożyć lub decyzja o kredycie nie będzie aż tak przerażająca.
      W życiu nie oddałbym dziecka na wychowanie, szczególnie w tak trudnym jeszcze wieku. Jak będzie pełnoletni to niech decyduje z kim woli mieszkać, zapewne wyjedzie na studia itd. te 3-4 lata to nie jest jakiś szmat czasu o można się przemeczyc dla dobra dziecka. A psa...no cóż jeśli pochłania więcej pieniędzy niż życie 2 osób to chyba nie ma innego wyjścia jak uwolnić go od cierpienia. To trudne na pewno, ale jeśli nie ma szans na jego zdrowie.....
      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:35
        A kto powiedział, ze nie ma szans na zdrowie? Przy odpowiednim leczeniu żyje jak zdrowy. On nie ma nawet 3 lat.
        • tiszantul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:02
          "kto powiedział, ze nie ma szans na zdrowie? Przy odpowiednim leczeniu żyje jak zdrowy. On nie ma nawet 3 lat."

          Choroba przewlekła, czyli przez najbliższe 10 lat będziesz wydawać na psa więcej niż na siebie z synem. Innymi słowy, na psa ponad dwa razy więcej niż na dziecko
        • lotka_5 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 19:47
          romantic_walks_to_the_fridge napisał(a):

          > A kto powiedział, ze nie ma szans na zdrowie? Przy odpowiednim leczeniu żyje ja
          > k zdrowy. On nie ma nawet 3 lat.


          Yyy...sama przyznałas w poście startowym, że pies chory przewlekle big_grin
          Chyba, że wg ciebie przewlekłość nagle się skonczy...
          Poseł młodziutki i szkoda go, ale sorry gdybym przez psa miała dylemat mieszkaniowy i ograniczałby poważnie moja dyspozycyjność co do pracy, zarabiania większych pieniędzy to coś bym zaczęła myśleć, jak to rozwiązać.
          • lotka_5 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 19:47
            Piesek * miało być
    • mama-ola Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:35
      Dwa pokoje na dwie osoby to nie tragedia. Oczywiście, o ile kuchnia jest osobna.
      Rozwód rodziców to bardzo duża zmiana. Odcięcie od starych znajomych byłoby dla dziecka chyba niewskazane? - Ergo, zostałabym na Twoim miejscu w starym mieście.

      > Do tego mam jeszcze chorego przewlekle psa, który pochłania ostatnio więcej kasy niż my dwoje.
      [...]
      > np. weterynarza (tutaj mnie drenują bez litości).

      To jest jakiś kosmos. Ja rozumiem, że psa się kocha (sama mam i kocham), ale jeśli jest stary i przewlekle chory, to można rozważyć eutanazję, a nie drenowanie kieszeni w tysiące złotych.
      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:37
        Ma niecałe 3 lata i przewlekłą chorobę jelit, wyżej opisałam chorobę. Tyle kosztują po prostu dobrzy weci w tym mieście (mój ostatni wątek - wizyta + badanie kupy - 400 zł).
        • mama-ola Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:42
          Czy były mąż Ci da alimenty na psa?
          • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:45
            Haha, zabiłby mnie śmiechem wink To tylko mój pies, wzięty już po rozstaniu.
            • tiszantul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:08
              Za utrzymanie męża ile płaciłaś? Mam wrażenie, ze mąż był ewidentnie tańszy w utrzymaniu od psa oraz nie zostawiał w mieszkaniu "śluzowych kupsk-gigantów"
        • hrabina_niczyja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:08
          Akurat ten wet dobry nie jest, za to kosztowny.
        • aqua48 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:54
          romantic_walks_to_the_fridge napisał(a):

          > Ma niecałe 3 lata i przewlekłą chorobę jelit, wyżej opisałam chorobę. Tyle kosz
          > tują po prostu dobrzy weci w tym mieście (mój ostatni wątek - wizyta + badanie
          > kupy - 400 zł).

          Znajdź innego weterynarza, tańszego. I nie rób tych badań co tydzień.
        • edka12 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 20:04
          Bardzo drogo płaciłas że te kupę 🙂 we Wrocławiu faktycznie bierzemy mniej 😉
      • berdebul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:37
        3 letni pies jest stary? Serio?
        • mama-ola Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:40
          > 3 letni pies jest stary? Serio?

          Napisałam "jeśli". Nie wiedziałam wtedy, ile ma lat.
        • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:24
          Ale jest przewlekle chory, przez co autorka nie mzoe isc do lepiej płatnej pracy (halo to tez jej emerytura bo juz jest po rozwodzie wiec sama sie bedzie musiała z tego utrzymać). Dla mnie kosmos ten watek
          • berdebul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:30
            Kosmosem jest dbanie o psa, którego się wzięło?
            Nie przeniosłam się, bo mój pies ma na miejscu najlepszy możliwy komplet weterynarzy. Nie wyjechałam tez na studia za granicę, bo miałam psa. Mówimy na to odpowiedzialność, sprawdź w słowniku, bo ewidentnie obce słowo.
            • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:33
              Dziękuję.
            • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:42
              Nie. Wydałam kupe kasy na leczenie kota ale nie kosztem moich dzieci. Tak dla mnie kosmos jak autorka pisze "wole oddac dziecko ojcu i sama mieszkac w piwnicy byle leczyć psa". Ja rozumiem, ze o syn woli mieszkac bliżej znajomych i szkołu u ojca..ale nie wyobrazam sobie wyjezdzac kilkaset km od dzieciaka (jak czesto sie będą widywac) tylko po to aby miec tanszego weta.
              • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:46
                Zafiksowałaś się na tym kilkuset km jakbym się przeprowadzała nad morze. Chorzów to godzina od Krakowa.
                • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:52
                  Tak i jak czesto bedziesz sie widywać z synem? Tzn jak dla mnie mzoesz raz na rok. Ja bym tak nie mogła. Synowi przed chwilą sie rozpadła rodzina, teraz chcesz go wyrwać z tego środowiska. A najwksza troska w twoich postach jest o psa.
                  • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:08
                    Rozpadła się lata temu, ale mogliśmy tutaj mieszkać, teraz pora na zmianę. Troska o psa w postach wynika z obrony go przed uśpieniem, czego życzy sobie część ematek. Zupełnie pomijając taki szczegół, że psa z ibd się nie usypia legalnie. Może wpadniesz skręcić mu kark? Czy mam go oddać z powrotem do schroniska?
                    • hanusinamama Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:17
                      Ale pomyślałaś jak czesto bedziesz sie widywac z synem? On zeby do ciebie dojechac bedzie musiał np poswiecic całą sobote albo weekend, w tygodniu nie wpadnie po lekcjach. Bedziesz mogła zostawić psa na całą sobote zeby pojechac do syna? Ja rozumiem, ze syn ma tez ojca ale kurcze zostały wam ostatnie lata bycia razem. Za chwile wyfrunie z gniazda i tyle. Dla mnie słaby jest zaówno pomysł zabrania syna do innego miasta ( ma daleko do taty) jak i zostawienia go i wyprowadzki daleko. W obu przypadkach dzieciak traci kontakt z drugim rodzicem, bo sory ale rozmowy na kamerce czy przez telefon to nie to samo
                • lignum-vitae Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 18:35
                  > Zafiksowałaś się na tym kilkuset km jakbym się przeprowadzała nad morze. Chorzów to godzina od Krakowa.

                  Po wpisaniu Chorzów, ul Wolności (czyli centrum Chorzowa) - Dworzec Kolejowy Kraków Główny PKP mapy google pokazują i w jedną, i w drugą stronę koło 2h (podróż koleją). Poniżej 1,5h nie zejdziesz, a to przy założeniu, że lądujesz w Krakowie na dworcu, a stamtąd gdzieś dojść/dojechać trzeba. Do tego dolicz jeszcze bilety kolejowe, to nie będzie ani przyjemne (bo podróż koleją z przesiadką), ani tanie.

                  Bardzo Cię blokuje myśl o spaniu i pracy w salonie połączonym z kuchnią, ale weź pod uwagę, że Twój syn będzie spędzał całe dnie w szkole i na treningach, wtedy możesz się przebierać w pokoju i pracować w spokoju. A jeśli będziesz musiała się przebrać podczas jego bytności w domu, to pójdziesz do łazienki, daleko nie będzie smile. To naprawdę nie jest wyjątkowo uciążliwe. Jeśli kupisz nawet 30 m w dobrej lokalizacji, to za 2 lata z pewnością nie straci na wartości, najwyżej je sprzedasz i kupisz coś innego. A za 2 lata już będzie wiadomo jak wygląda szkoła syna, jego relacje i będziesz mu być może trochę mniej potrzebna. Nawet jeśli się nie przytula, to ma świadomość, że mama jest blisko, myślę, że warto przemęczyć się dla tej bliskości jeszcze ze 2-3 lata.

                  Spróbuj nie planować tego mieszkania jako coś na zawsze, tylko jako etap przejściowy na 2-3 lata. Małe mieszkania w dobrej lokalizacji szybko się sprzedają, jak je będziesz chciała zmienić to zawsze możesz to zrobić.
          • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:32
            Nie nie mogę, tylko jest to mój tymczasowy wybór na ten moment. Nie lecę na zasiłkach, zarabiam pracując w domu, ale nie na tyle dużo, by wziąć kredyt. Kosmosem to jest wysyłanie do uśpienia 3-letniego psa przez ibd. Czy wy w ogóle wiecie, że ibd nie kwalifikuje do uśpienia? Mam mu kark skręcić czy oddać do schroniska? Czy nie diagnozować, nie leczyć i sprzątać kupy co rano?
            • hrabina_niczyja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:28
              Masz właśnie nie diagnozować, bo i po co? Moja psiula nie może jeść pewnych rzeczy, bo ma biegunki. To jej nie daje i nie szukam przyczyny czemu nie może jeść. Nie mogła jeść jakiejś karmy to kupiłam nowa i jak się okazała dobra to ją na niej trzymam. Naprawdę nie rozumiem latania z tym psem po diagnozy.
    • berdebul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:36
      Masz szanse dogadać się z ex mezem i zrobić zamianę mieszkania na mniejsze, a jemu spłacić różnice?
      Weterynarz w małej miejscowości nie zawsze ogarnia ibd.
      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:38
        Aglomeracja Śląska to mała miejscowość? Ja się nie wybieram na wieś...
        Nie, mieszkanie już jest sprzedane, mieszkam aż coś znajdę.
        • berdebul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:44
          Zależy gdzie trafisz. My się przeprowadziliśmy i 3 najbliższych weterynarzy ma opinię rzeźników/wykańczały psów, wiec jeździmy do starego weta. 🙄 A miałam nadzieję na ciut tańsze usługi.
          • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:46
            Najlepsi specjaliści od jelit psich są we Wrocławiu, a przy tym o niebo tańsi niż Kraków.
            • tiszantul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:13
              "Najlepsi specjaliści od jelit psich są we Wrocławiu, a przy tym o niebo tańsi niż Kraków."

              Może więc warto leczyć psa we Wrocławiu?
            • annpierle Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:22
              Nie wyobrazam sobie zmienic cale moje zycie, wyjechac do miasta, ktorego nie znam, zostawiajac wczesno-nastoletniego syna o kilkaset km dlatego, ze weterynarz dla mojego zwierzaka jest dobry i tani.
              Ale w koncu nie kazdy musi widziec priorytet w dziecku.
              • tiszantul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:30
                Nie trzeba się przeprowadzać, pies ma tylko nawroty choroby, można z nim jeździć do Wrocławia do specjalistów. Dodatkowo dziecko będzie miało wtedy wolną chatę cały dzień i zaprosi kolegów
                • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:38
                  Tak, niedługo jedziemy tam na gastro. Ale to za daleko na leczenie tam na stałe. Droga wychodzi drożej niż różnice w cenie pojedynczych wizyt.
                  • tiszantul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:57
                    Samo badanie kupy 400, to przy jakimś dodatkowym badaniu zrobi się 600, wrocławscy specjaliści są "o niebo tańsi", a bilet do Wrocławia i z powrotem z psem to 120 zł to już się chyba równoważy. Dodajemy, ze we Wrocławiu są najlepsi specjaliści i wychodzi, ze warto jechać. Już warto jechać, a jeszcze można doliczyć wola chatę dla dziecka przez cały dzień, co umożliwi mu zaproszenie kolegów
                  • spirit_of_africa Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:00
                    Ale najprawdopodniej jak już znajdzie się przyczyna i zostanie ustawione leczenie,to pies będzie wymagał tylko okresowych kontroli i ew. okresowego wypisywania/podawania leków przy zaostrzeniach. To można zrobić lokalnie.
                    • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:09
                      Tak, jest na to duża szansa.
            • alina460 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 20:19
              To wyprowadź się do Wrocławia, skoro pies jest najważniejszy.
        • green_agula Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 11.06.21, 11:40
          jesli liczysz na tanie usługi weterynaryjne w Chorzowie, Katowicach to Cie zmartwię, dobrzy weterynarze wezmą tyle co w Krakowie
          a ile chcesz przeznaczyć na mieszkanie?
    • spirit_of_africa Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:37
      Rozważyłabym Wieliczke, Olkusz, Chrzanów. Miasta mniejsze, gdzie kupisz 3pokoje a jednocześnie jest dojazd łatwy do Krakowa.
    • consponsa Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:37
      Zostać w Krakowie, ale w okolicach:
      Wieliczka, Swoszowice, może północ w kierunku Węgrzc - ceny poniżej 10 000 m2 bo to jednak już poza Krakowem. Standard mieszkania taki sam, nie płaci się za miasto - często okolica bardziej zielona (to pod kątem psa).

      Szukać w miejscu z dobrą komunikacją np. pociąg podmiejski (Wieliczka) itp. Dla Ciebie do pracy zdalnej nie ma problemu, młody sobie poradzi bo dojazd z obrzeży Krakowa - mimo że dalej położonych - często nie rózni się czasowo od dojazdu do centrum z krakowskich osiedli.

      Północ Krakowa - Węgrzce, gmina Zielonki (ale nie same Zielonki) - kiepska komunikacja z Krakowem, ale bliżej niż np. z zachodniej części Krakowa czy Nowej Huty. Aktualnie ceny niższe z powodu kiepskiej komunikacji, ale ilość inwestycji drogowych w tym rejonie jest ogromna. Komunikacja się poprawi do 2 czy 3 lat a ty będziesz miała mieszkanie za mniejsze pieniądze.

      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:41
        Młody już powiedział, ze jak mamy mieszać za zadupiu Krakowa, to on zostaje z ojcem w centrum, bo tu ma szkołę i klub sportowy. My teraz tez mieszkamy w centrum.
        • consponsa Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:48
          Realnie na to patrząc:
          - nie kupisz w tej cenie mieszkania w centrum a i nie chcesz,
          - kazdy Kurdwanow, Złocień czy Nowa Huta bedzie dla dziecka "zadupiem".
          - praktycznie nie ma w tym momencie rozwiazania, w ktorym dziecko z wlasnej woli bedzie chcialo z toba zamieszkac.

          Dalej twierdze zebys kupila blisko Krakowa. Jesli dziecko tak naprawde nie akceptuje zadnej przeprowadzki, to badz blisko Krakowa/dziecka. Za chwile moze mu sie odmienic, klub sportowy to nie wszystko, wczesny nastolatek potrzebuje mamy i jej bliskosc moze docenic.
          • iberka Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 21:41
            Za miastem słabo o tyle, że młody nie będzie w pełni samodzielny w kwestii dojazdów
        • jagoda2 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:49
          romantic_walks_to_the_fridge napisał(a):

          > Młody już powiedział, ze jak mamy mieszać za zadupiu Krakowa, to on zostaje z o
          > jcem w centrum, bo tu ma szkołę i klub sportowy. My teraz tez mieszkamy w centr
          > um.

          I młody ma rację.
          Mieszkanie 2-pokojowe na dwie osoby, to nie jest jakaś patologia. Mnóstwo osób tak mieszka, często nawet w 3-4 osoby. Nie wiem, w jakich warunkach mieszkaliście do tej pory, ale niestety po rozwodzie często komfort życia znacząco się obniża i trzeba to przyjąć na klatę. Pomijam, że w obecnych czasach młodzież na ogół spotyka się na mieście, a nie w domach. Ponadto, bliskość mieszkania ojca powoduje, że młody może pomieszkiwać trochę tu, trochę tam i jeśli u ojca warunki lokalowe są lepsze, to tam spraszać towarzystwo.
      • simply_z Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:46
        Chrzanow, Przestancie ludzie pchac sie wreszcie do okolicznych miejscowosci, juz dosc mam tych koszmarnych developerskich osiedli, Betonoza rzadzi.
      • arthwen Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:46
        W Węgrzcach chcesz jej polecić _tanie_ mieszkania? Serio?
    • hrabina_niczyja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:47
      Akurat mieszkam na 40 metrach. Mam dwa pokoje, salon jakieś 18m i sypialnie około 10. Oddzielna kuchnia i duża łazienka, ale naprawdę duża. Spokojnie pomiscilabym się w nim z dzieckiem. Tez miałam konkretna kwotę na zakup i mieszkanie, w którym mieszkam było dużo powyżej, ale zadzwoniłam i się udało. Facet zszedł z ceny, ja byłam gotówkowa, a on musiał sprzedać szybko. Także dzwoń i rozmawiaj. Dwa, o ile nie masz w innych miastach rodziny, przyjaciół itd. to w życiu bym się nie wyprowadzała. A nawet jak masz to też bym się nie wyprowadziła. Swego czasu to zrobiłam i wracałam do siebie jak na skrzydłach. W dwóch pokojach spokojnie da się żyć. A syn trudno, z kolegami niech się spotyka za dnia albo na mieście.
      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:58
        Gdybym znalazła mieszkanie o Twoim układzie i w akceptowalnej dzielnicy, nie zastanawiałabym się nad Chorzowem. Przegapiłam tę szansę rok temu, obecnie 330 tys to aneksy lub jakieś skrajne zadupia. A jeszcze trzeba liczyć 10 tys podatku i ok 10 dla pośrednika, więc realnie mam 310 na same mury.

        Czas schodzenia z ceny w Krakowie minał bezpowrotnie. Tydzień temu oglądałam mieszkanie w Twoim układzie za 350 tys., więc z opcją kredytu niewielkiego. Złożyłam ofertę, choć mieszkanie nie było idealne, no ale miało osobną kuchnię. Właściciel zadzwonił, ze ma chętnego za 370 i czy chcę licytować. Tak to teraz wygląda. Tamten też był gotówkowy.
        • hrabina_niczyja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:17
          Nie wygląda. Zwyczajnie właściciel sam podbija cene. Obecnie też się ludzie targują, negocjują. To o czym piszesz to jakiś kosmos. Nie ma czegoś takiego jak złożyłam ofertę. Idziesz, oglądasz i jak ok mówisz biorę, umowę przedwstępna podpiszmy jutro.
          • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:30
            Ale ja to widzę na własne oczy. Zaproponowałam tym ostatnio przedwstępną jeszcze przez telefon, przed oglądaniem. W sensie - czy jak mi się spodoba, to czy mogę dziś dać zaliczkę. A oni że nie, bo mają 10 oglądających, z czego połowa już zadeklarowała to samo. I oni nie gwarantują ceny z ogłoszenia.
            Mój brat kupował mieszkanie pól roku temu. Wszędzie były licytacje, kupił w końcu przez agencję, bo wtedy cena jest stała. Ale dopłata za prowizję 10 tys.
            • hrabina_niczyja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:56
              Szukaj agencji bez prowizji od strony kupującej, są takie
              • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:16
                Hrabina, przysięgam Ci, że ja mam wszystko przerobione od A do Z. Dzwonię do agencji bezprowizyjnej i słyszę: tak, kupujący nie płaci, ale tylko przy niektórych ofertach.
                A jak mówię ile mam $$$ i co chcę (osobna kuchnia, nie Złocień i nie Bieżanów, Piaski) to słyszę: proszę pani, takie ceny to rok temu, ale jak coś będzie to się odezwiemy. Nikt się nie odezwał od pół roku.
                Do tego mam aplikację, która przysyła mi na maila wszystkie oferty z portali ogłoszeniowych co 10 minut, od pół roku. Teoertycznie widzę więc te ogłoszenia od razu po ukazaniu się. Kilka razy po zadzwonieniu dowiedziałam się, że ogłoszenie wisi godzinę i już zostało sprzedane. Flipperzy w Krakowie kupują bez oglądania, wyobrażasz to sobie? Dla mnie to nie do uwierzenia, ale tak to teraz wygląda w tym cholernym mieście. Jak pojawia się oferta ciut, ciut lepsza niż pozostałe, to znika w parę minut.
                • daniela34 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:21
                  Hmmm...mieszkam na Piaskach, pracuję w centrum. Dojazd tramwajem (50) to 20 minut. Piaski przy linii tramwajowej to świetna lokalizacja.
                  • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:35
                    Tak mówisz? Nie znam nikogo w tej lokalizacji, a widziałam negatywne opinie o Podgórzu Duchackim. Na pewno plusem jest tramwaj, autobusy w Krakowie rano i ok 15-17 to koszmar, ale to na pewno wiesz.
                    • daniela34 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:01
                      romantic_walks_to_the_fridge napisał(a):

                      > Tak mówisz? Nie znam nikogo w tej lokalizacji, a widziałam negatywne opinie o P
                      > odgórzu Duchackim.

                      Ja mieszkam tu od kilkunastu lat, teraz-w malym ogrodzonym bloku. Dojazdy są świetne (jesli patrzysz pod kątem syna), przed pandemią dojeżdżałam często 2x dziennie (do pracy i popołudniu na kurs językowy, na spotkania, na zebrania itd.).

                      Na pewno plusem jest tramwaj, autobusy w Krakowie rano i ok
                      > 15-17 to koszmar,

                      Tak. Szukałabym mieszkania w zasięgu krótkiego spaceru od linii tramwajowej, bo sam autobus to faktycznie w godzinach szczytu pomyłka. Tramwaje jeżdżą często i poza sytuacjami wyjątkowymi-szybko.
                      • daniela34 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:01
                        *po południu
                      • romantic_walks_to_the_fridge Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:10
                        Dzięki, to pierwsza rozsądna rada w tym wątku. Zaczynam zatem rozszerzać poszukiwania na dalekie rejony, ale z tramwajem.
                        • daniela34 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:16
                          Zdecydowanie warto to brać pod uwagę. Bardziej niż Swoszowice, Węgrzce czy inne Zielonki. Zwłaszcza mając w nieodległej perspektywie średnią szkołę syna. Mieszkania nie kupujecie na rok. Jeśli syn kończy powoli podstawówkę to i tak mu się zmieni dojazd w stosunku do tego, co jest teraz, ważne żeby miejsce było ogólnie dobrze skomunikowane i tu zdecydowanie tramwaj wygrywa. Nie odrzucaj też Bieżanowa , koleżanka mieszka całe życie, jej córka teraz też poszukała tam mieszkania. Też ma fajny dojazd 3 do centrum.
                          • dominika9933 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 18:37
                            daniela34 napisała:

                            > Zdecydowanie warto to brać pod uwagę. Bardziej niż Swoszowice, Węgrzce czy inne
                            > Zielonki. Zwłaszcza mając w nieodległej perspektywie średnią szkołę syna. Mies
                            > zkania nie kupujecie na rok. Jeśli syn kończy powoli podstawówkę to i tak mu si
                            > ę zmieni dojazd w stosunku do tego, co jest teraz, ważne żeby miejsce było ogól
                            > nie dobrze skomunikowane i tu zdecydowanie tramwaj wygrywa. Nie odrzucaj też Bi
                            > eżanowa , koleżanka mieszka całe życie, jej córka teraz też poszukała tam miesz
                            > kania. Też ma fajny dojazd 3 do centrum.

                            Daniela ma rację, też musiałam wyprowadzić się z centrum Krakowa siedemnaście lat temu, a tam się urodziłam i zawsze mieszkałam. W ogóle mi się to nie podobało, ale miałam do wyboru małe mieszkanie w centrum, albo dalej większy metraż. Mieszkam w Hucie, kupowałam nowe mieszkanie i patrzyłam na dwie rzeczy, poza samym mieszkaniem, dojazd ( a brałam tylko MPK pod uwagę, bo nie mam prawa jazdy; Syn dojeżdżał do szkoły do centrum, i do podstawówki i gimnazjum i liceum i na studia)i żeby nie zbudowali mi bloku pięć metrów od okien. Udało mi się, mieszka mi się super (choć zakupy robię na Kleparzu z uporem maniaka, taka moja miłośc płacowasmile. Udanej decyzji życzę. A o psa dbaj i lecz, choć może faktycznie pomyśl o zmianie weterynarza, też leczyłam psa i często, paradoksalnie, ci drodzy nie są dobrzy.
                  • chatgris01 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 11.06.21, 12:45
                    W lokalizacji Piaski Wola Duchacka, w tych dziesięciopiętrowych blokach z wielkiej płyty (z lat 70 bodajże) są dwupokojowe mieszkania z oddzielną kuchnią (i nawet z oknem ta kuchnia). Całkiem sensowny rozkład, po wejściu w przedpokoju po lewej szafa ścienna, drzwi do kuchni i drzwi do małej sypialni, na wprost łazienka, a po prawej duży pokój, całkiem spory.
                    • turzyca Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 12.06.21, 18:48
                      Znam ten układ mieszkania! W Warszawie na Szczęśliwicach takie stoją, bardzo wygodnie się mieszka.
                  • iberka Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 12.06.21, 19:53
                    Mieszkałam 10 lat na Kurdwanowie w nowych blokach przy pętli tramwajowej i było super. Genialna komunikacja, park, szkoły, sklepy - no wsio.
                • ophelia78 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:39
                  Czemu tak się zafiksowałas na 330 tysiącach? Skoro widzisz ze w tej cenie nie kupisz...
                  Rozważam kredyt na jakieś 100 tysięcy i za 430 juz kupisz. A raty będziesz spłacała z tego, czego nie wydasz na psa. Bo na mieszkanie i psa Cie nie stać.
    • alba27 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 13:57
      Dla mnie komfort nastolatka jest ważniejszy niż mój własny, bo to trudny wiek i na pewno nie wyrwalabym go ze środowiska rówieśników. Kupiłabym te 40m i póki co spała w kuchni. Piszesz, że może kiedyś będziesz miała partnera, owszem, ale może partner też będzie miał swoje mieszkanie, może większe i zamieszkacie u niego a może małe, wtedy można oba sprzedać i kupić coś wspólnego. Nie martw się na zapas. Lada moment nastolatek wyfrunie z gniazda,albo u dziewczyny będzie przesiadywał 😉
      • piesfafik Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 18:39
        Skoro syn nie chce wyprowadzac sie z centrum Krakowa to nawet jak bedziesz miala wieksze mieszkanie gdzie indziej to moze sie zdarzyc ze syn I tak nie bedzie tam mieszkal. Wiec moze warto kupic mniejsze ale blisko exa. Wtedy niezaleznie od tego gdzie syn bedzie mieszkal bedzie mial latwy kontakt z obojgiem rodzicow.
        • piesfafik Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 19:22
          I jeszcze jedno - skoro pracujesz zdalnie I of tego zalezy wasz byt to moze ty powinnas miec ten odzielny pokoj a nie syn. Moze to jemu dalo by sie widzielic jakis prywatny kat w aneksie jezeli nie bedzie innego wyjscia.
          • przystanek_tramwajowy Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 20:24
            Świetny pomysł samotnej bezdzietnej psiary. Syneczku, masz tu kącik w kuchni. Mamusia musi mieć własny pokój, bo pracuje w domu a pracuje w domu, bo musi sprzątać psie kupy po swoim ukochanym pieseczku. Przekaz jasny: dla mamusi ważniejszy niż ten śmierdzący sierściuch.
            • piesfafik Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 21:24
              A skad ci przyszlo do glowy ze jestem samotna I bezdzietna ?
              A jesli chodzi o psa to dzieciak tez pewnie go kocha. Na pewno bylby szczesliwy gdyby mama uspila psa zeby miec wiekszy pokoj ?
              • hrabina_niczyja Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 22:43
                Nie, mama jest dorosła i mama kiedy pracuje to dziecko jest w szkole, a jak nie jest to nie jest debilem i to uszanuje nie latając matce przed oczami z wrzaskiem. Za to mama gotuje obiady, mama ogląda tv, do mamy zwykle się chodzi w gości sobie posiedzieć, pogadać, obejrzeć film. Też z matką miałyśmy dwa pokoje, choć fakt, że mieszkanie 50 m z oddzielna kuchnia, ale jakoś nie pamiętam zamkniętych drzwi do matki pokoju. A i do tej kuchni często nie chodziłam, częściej do matki szlam.
    • mikams75 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:08
      bralabym pod uwage wylacznie mieszkanie w Krakowie badz dobrze skomunikowanej podkrakowskiej miejscowosci. Szukalabym jak najbarrdziej ustawnego mieszkania, moze z oddzielna kuchnia lub chociaz jakas wneka na lozko w salonie albo mozliwoscia postawienia scianki z k-g. Wzielabym tez w starszym bloku w stanie od biedy do zamieszkania, zeby obnizyc koszty i nie pakowac sie w remont.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 08:13
        >dobrze skomunikowanej podkrakowskiej miejscowosci

        Nie ma "dobrze skomunikowanych podkrakowskich miejscowości" (poza Wieliczką i Skawiną, gdzie jest już drogo).
    • kaki11 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:36
      Myślę, że poszukała bym mieszkania w Twoim zakresie, w mniejszych miastach niedaleko od Krakowa z dobrym dojazdem i zapytała wprost syna czy jeśli będziecie mieszkać w X to mieszka z Tobą czy z tatą.
      Takimi sensownymi miejscami wydaje się Wieliczka, Krzeszowice, Modlniczka.
      W tych miejscach da się spokojnie znaleźć 2 pokoje z osobną kuchnią poniżej 300 000-330 000zł (bo widziałam, że takimi kwotami operujesz). Jednocześnie dojazd jest tak dobry, że i nastolatek ogarnie i Ty w razie potrzeby, a zostanie Ci troszkę środków.
      Na pewno nie zdecydowała bym się w Twojej sytuacji na kredyt na większe mieszkanie (to jednak kilkanaście lat z perspektywą, że wydatki na psa przez te lata się nie zmniejszą) ale rozważyła bym zmianę pracy i czegoś poszukała lepiej płatnego, nawet jeśli nie zdecydujesz się na swój biznes (bo jakkolwiek życzę Ci jak najlepiej tak jednak jest to zawsze trochę loteria)
      • tiszantul Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:00
        "nawet jeśli nie zdecydujesz się na swój biznes (bo jakkolwiek życzę Ci jak najlepiej tak jednak jest to zawsze trochę loteria)"

        Trochę? Największe szanse masz na utratę pieniędzy i popadnięcie w długi
    • tairo Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:38
      Jeżeli ma to być twoje mieszkanie docelowe i nie przeraża cię wyprowadzka poza Kraków, to jak najbardziej rozważ Chorzów i ogólnie aglomerację.
      Z Katowic do Krakowa jest godzina pociągiem, więc młody nie będzie miał do ojca daleko i będzie mógł utrzymać kontakt z kumplami. Jak będzie chciał na studia do Krakowa, to się przeprowadzi do ojca, ale będzie też miał opcję zostania u ciebie.
      • mikams75 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 14:43
        godzina pociagiem (w praktyce od drzwi do drzwi to bedzie co najmniej 1,5h, w jedna strone, w dwie to juz 3h) to nie jest odleglosc, zeby podtrzymywac kontakt z kolegami. Nie da sie chodzic do tego samego klubu sportowego, nie da sie umowic na wspolne odrabianie lekcji czy pobieganie z pilka. Nie ma spontanicznych spotkan.
        • tairo Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 15:22
          No nie, niemożliwe po prostu. Niewykonalne.
          I tak bardzo się różni od dojeżdżania na drugi koniec Warszawy czy Krakowa.

          Wiesz, że spontaniczne spotkania i odrabianie lekcji młodzież sobie bezproblemowo załatwia online?
          • mikams75 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:11
            nie napisalam, ze niemozliwe. Ale dluzsza mete nie da rady. Nie znam tez dzieci jezdzacych z Bialoleki na Kabaty, zeby pograc z kolega w pilke czy posiedziec na podworku. Takie aktywnosci odbebnia sie w obrebie wlasnego osiedla albo w odleglosci do pokonania rowerem. Na zasadzie - wychodze na boisko, dolaczysz? Ok, mam godzinke, bo pozniej mam cos innego. Jak sie zaczna umawiac, to co najwyzej co ktorys tam weekend im sie uda i wiezi beda coraz slabsze, bo bedzie coraz mniej wspolnych spraw i zartow. Dzieciak po szkole nie wyjdzie sobie ot tak pograc z kolega.
            Online powiadasz? Mlodziez ma serdecznie dosc zycia online i potrzebuje kontaktow z rowiesnikami, takich zupelnie normalnych kontaktow. I wspolnych tematow typu szkola, klub sportowy itp.
            • tairo Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 16:42
              Na dłuższą metę to kontakty z podstawówki i tak się naturalnie rozluźniają, jak dzieciaki idą do różnych szkół.

              Skoro młodzież taka spragniona kontaktów z rówieśnikami na żywo, to młody bez problemu znajdzie sobie nowych miejscowych kumpli.
              • mikams75 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 17:34
                oczywiscie, ze znajdzie, o ile bedzie chodzil normalnie do szkoly i na inne zajecia. Pytanie tylko, czy warto robic az tak duze zmiany.
                • tairo Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 17:46
                  Masz absolutną rację, nie warto, przecież nie ma żadnego życia poza Warszawą i Krakowem.
                  • mikams75 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 09.06.21, 19:54
                    przeciez nie chodzi o to, czy zycie jest czy go nie ma.
                    • tairo Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 00:29
                      To o co?
                      Godzinę-półtorej w jedną stronę to niejeden podwarszawski nastolatek jeździ codziennie do szkoły i nie umiera od tego.

                      Owszem, nie wyskoczy spontanicznie na godzinkę na boisko, ale bilet powrotny Katowice-Kraków z ulgą szkolną kosztuje całe 13 zł, więc jak będzie bardzo chciał, to może i dwa-trzy razy w tygodniu pojechać po szkole albo w weekend, odrabiając lekcje lub czytając lekturę w pociągu. Do mamy wróci wieczorem albo prześpi się u ojca i rano wstanie godzinę wcześniej.
                      A za pół roku-rok okaże się, że nowi miejscowi kumple też są fajni i na godzinkę na boisko można z nimi też.
                      • rita03 Re: Dylematy mieszkaniowe - potrzebna opinia 10.06.21, 08:14
                        Rozstanie rodziców, to i tak ogromny stres dla dziecka. Niestety często wiąże się też z pogorszeniem warunkow mieszkaniowych ( prawo prawem, a życie życiem).
                        Będąc w Twojej sytuacji, szukalabym jednak mieszkania blisko szkoły, przyjaciół i zajęć syna, a przynajmniej dobrze skomunikowanego z tymi miejscami. Nawet kosztem niewielkiego kredytu. 40 metrów dla dwóch osób, to nie jest dramat, choć rozumiem, że możecie być przyzwyczajeni do czegoś więcej. Jak się dobrze zorganizuje taką przestrzeń, to można całkiem wygodnie żyć. Z leczenia psa nie rezygnuj, może tylko rozejrzyj się za tańszym weterynarzem, Co do przyszłości, to nie wiadomo jak potoczy się życie... Może znajdziesz jakiegoś partnera i On będzie miał większe mieszkanie, albo znajdziecie wtedy razem cos wiekszego, a może syn uprze się jednak żeby mieszkac z ojcem...
                        Ewentualną wyprowadzkę na Śląsk, odlożylabym na pewno do czasu ukończenia szkoły średniej syna. Wtedy będzie całkiem samodzielny w przemieszczaniu się i zacznie żyć swoim życiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka