Dodaj do ulubionych

fryzjer - wyżalnie

18.06.21, 16:52
Gdy słyszę od koleżanek, że od lat są wierne jednemu fryzjerowi, to mnie skręca z zazdrości.

Co kogoś znajdę, kto mnie sensownie ostrzyże, to na drugiej, trzeciej wizycie jest do bani, mimo ustalania zakresu. Fryzjer zaczyna mieć w zadku moje zdanie i realizuje swoje wizje, które robią że mnie kota w arbuzie, mega przykład czy szalone strzępy.
I tak co kilka wizyt znów szukam kogoś polecanego, znów wychodzę zadowolona....do kolejnej wizyty.

Czemu drogie Bravo, ach czemu tak jest?!?!
Obserwuj wątek
    • xantostrephomonas Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 16:52
      mega przyklep zamiast mega przykład miało być.
    • trzebasiebawic Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 17:16
      Wierne mogą być tylko osoby robiące ten sam kolor, lub wiecznie poszukujące.
      Ja byłam wierna 4 lata. Wierność polegała na przymknięciu oka. Jeden kolor - bajka, a potem glucho i ciemno. Przeczekiwałam, i od nowa.
      Aktualnie moja cierpliwości się skończyła. Zniszczono mi mój odcień, nie widząc różnicy między miodowym blondem a mysim blondem. Co więcej o zniszczeniu mojej rozświetlonej, wymodlonej, wypielęgnowanej bazy - jedyny blond jaki ma mi do zaoferowania to szarobura sraczka. Zła jestem okrutnie. A jka pomyślę o nowych poszukiwaniach, to aż mnie skręca.
    • bergamotka77 Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 17:22
      Ja mam taką fryzjerkę. Jestem jej wierna smile Szukaj rekomendacji u dobrze obciętych z fajnym kolorem dziewczyn z twojej okolicy.
      • xantostrephomonas Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 17:36
        Tak też szukam.
    • snakelilith Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 17:56
      Te koleżanki mają tylko niższe wymagania. Co nie jest w sumie takie złe, bo nie jest się rozczarowanym. Ja poszłam kiedyś do najlepszego fryzjera w regionie. Zapłaciłam jak za zboże i wyszłam z boską fryzurą. Sąsiedzi, do których od lat mówię tylko dzień dobry, zatrzymywali się na schodach by mnie skomplementować, a znajomi piali z zachwytu. Poszłam po kilku tygodniach z wielką nadzieją w sercu na powtórkę, wyszłam z fryzurą seniorki 65plus. Zagaduję więc ostrożnie stylistkę, że chyba nie zawsze da się tak samo, a ona rozbrajająco, że nie da, człowiek to nie maszyna. No to więcej już tam nie poszłam, 80 euro tylko za ścięcie jak u Jessicki na rogu, to ciut za dużo. Ta druga bierze tylko 25 (łącznie z napiwkiem) i czasem wyjdzie jej nawet coś fajnego. Pogodziłam się.
    • chococaffe Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 18:03
      Ja znalazłam "posłuszną' , niestety w czasie covida zmienił się właściciel (to było już planowane wcześniej, przed covidem) - mam nadzieję, że ona przetrwała.

      Mamy tę samą koncepcję pojęcia "centymetr". Jedyna, przy której mogę się wyłączyć i nie skonczę jak kot w arbuzie. Czasami ma jakieś wizje, ale najpierw się pyta.

      W skali szkolnej 1-6 , strzyżenie 5

      Natomiast jest też inny salon gdzie byłam ze 3 razy, z marszu, z każdym razem ktoś inny mnie strzygł i zawsze było idealnie na 6+
      • xantostrephomonas Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 18:08
        Ja rozumiem, że człek nie maszyna. Tylko czemu jak coś ustalamy, to za pierwszym razem jest zgodnie z ustaleniami, a za drugim na prośbę nie strzępić, nie prostować, wyrównać końcówki, wychodzę jak kot w arbuzie, któremu coś wygryzło grzywkę.
        Za pierwszym razem dalo się bez prostowania sprawdzić czy jest wszystko równo, a potem już absolutnie się nie da. Tak więc kolejny raz po powrocie od fryzjera zaczęłam od mycia głowy.
        • chococaffe Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 18:12
          Za pierwszym razem dalo się bez prostowania sprawdzić czy jest wszystko równo, a potem już absolutnie się nie da.

          O to też mnie zastanawia.
    • basiastel Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 18:07
      Też tak mam, marzę o stałej fryzjerce. Z ostatnią też tak było, pierwszy raz super, a potem zawsze coś głupiego utnie, a to irokeza jakiegos mi na czubku zrobi, a to baczki tak chlaśnie, że aż podskoczyłam jak to zrobiła. Znów będę szukać.
    • skat_0 Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 18:16
      Mam w Polsce swoją fryzjerkę od prawie 20 lat, kilka razy zgrzeszylam i poszlam do stylistów, czy tu w Dk, ale zawsze wracam do niej, czy z krótkimi, czy dlugimi, nikt tak dobrze nie obchodzi się z moimi piórkami
      • lumeria Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 19:50
        Podaj namiar proszę! smile
    • kura17 Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 18:25
      no ja mam swieta fryzjerke w krakowie i jej na pewno nie zostawie!
      moj kolor ma w komputerze dokladnie rozpisana - za kazdym razem dostaje to samo na glowie (dobieralysmy lata temu przez ponad pol roku ten kolor). czasem tylko dodaje/odejmuje jakis "baz" - jak za bardzo siwieje wink
      obcina tez swietnie, ona i jej partnerka. sluchaja klienta. nie partacza przy kolejnych wizytach.
      drogie sa, ale nigdy mi nie zal tych pieniedzy.
      • xantostrephomonas Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 19:04
        Toś prawdziwa szczęściara!
      • saszanasza Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 19:17
        A widzisz! A ja mam taką fryzjerkę u której za każdym razem mam na głowie inny odcień, inną paletę barw i zawsze jestem zadowolona. Idę i decyduję: czy tym razem w brązy, w rudości czy rozjaśnienia😅
        • kura17 Re: fryzjer - wyżalnie 19.06.21, 10:20
          > A widzisz! A ja mam taką fryzjerkę u której za każdym razem mam na głowie inny
          > odcień, inną paletę barw i zawsze jestem zadowolona. Idę i decyduję: czy tym
          > razem w brązy, w rudości czy rozjaśnienia😅

          no ale ja chce miec ten sam kolor za kazdym razem, bo go uwielbiam!
          ona tak robi, bo o to prosze - jesli poprosze o inny, to zrobi inny ...
          ... choc niezupelnie - mowi mi, ze ona mnie na inny kolor niz rudy nie pofarbuje (bo to moj kolor), mozemy eksperymentowac z odcieniami wink ale kolezanka - chetnie LOL
      • mnnm Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 19:18
        Podziel się adresem, przetestuję na sobiesmile
        • kura17 Re: fryzjer - wyżalnie 19.06.21, 10:22
          mnnm napisał(a):

          > Podziel się adresem, przetestuję na sobiesmile

          juz kilka razy polecalam:

          www.tyrkakot.pl/
          "moja" od koloru to pani Ania. scina swietnie tez! radze sluchac, co mowi, bo ma idealna intuicje + wyczucie stylu.
          pani Agnieszka mnie tez tnie regularnie - super - ale z kolorem nie wiem, jak jest.
          kolejki sa wiletygodniowe.
          • mnnm Re: fryzjer - wyżalnie 19.06.21, 15:06
            > Podziel się adresem, przetestuję na sobiesmile

            juz kilka razy polecalam:

            www.tyrkakot.pl/
            "moja" od koloru to pani Ania. scina swietnie tez! radze sluchac, co mowi, bo ma idealna intuicje + wyczucie stylu.
            pani Agnieszka mnie tez tnie regularnie - super - ale z kolorem nie wiem, jak jest.
            kolejki sa wiletygodniowe.

            Dziękuję
      • bergamotka77 Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 21:14
        Mam podobnie. Dobry fryzjer wart jest tych pieniędzy, co nie znaczy znany. Moja się specjalizuje w koloryzacji i zawsze zapisuje historię klientów, co było robione więc można wrócić do koloru, który bardzo przypadł do gustu. Minus ze nie mozna się zapisać do niej z dnia na dzień tylko planuję wizytę z 2-miesiecznym wyprzedzeniem.
    • angazetka Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 19:17
      Mam taką fryzjerkę, już ze trzy lata.
    • ga-ti Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 19:34
      Dawno temu mój syn, wtedy kilkulatek spytał, dlaczego pani fryzjerka go nie słucha? On mówi, co i jak by chciał, a pani i tak tnie po swojemu. I tu jest chyba problem, nie słuchają.

      Ale z drugiej strony, w programach typu ostre cięcie przychodzą te kobiety i nic nie mówią, na zasadzie, co mi pani fryzjerka zaproponuje. Dziwi mnie to, bo niby co ona ma zaproponować, loki, fale, prostowanie, ściąć na krótko, czy tylko do ramion, z grzywką, bez grzywki... no możliwości jest wiele, chyba ważne, co by chciała klientka, później można coś podpowiedzieć, wykorzystując swoją wiedzę, ale jak idę to wiem jaką chcę długość, co z grzywką i jaki ( przynajmniej mniej więcej) kolor.
      • homohominilupus Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 19:42
        Musi być też chemia miedzy fryzjerem a klientką tak myślę
        Kura a ja myslalam ze hennę robisz i sama nakładasz
        • kura17 Re: fryzjer - wyżalnie 19.06.21, 10:26
          > Kura a ja myslalam ze hennę robisz i sama nakładasz

          dobrze myslalas smile
          henne robie sama sobie "na codzien", a 1-2 razy do roku (tak czesto, jak jestem w Polsce) ide do mojej swietej fryzjerki i robie sobie chemiczny rudy. ona mi wlosy lekko rozjasnia - tym niweluje brazowienie wlosow po wielu warstwach henny ... wracam do domu i hennuje od nowa na jasniejszy podklad smile

          teraz, niestety, nie bylam u niej od pazdziernika 2019 i wlosy z tylu mam juz prawie ciemno brazowe uncertain mimo, ze henna tam tylko raz na kilka farbowan odrostow. z przodu mam prawie wszytskie siwe, wiec henna jest nadal ognista ... musze jechac do krakowa do pani Ani!!!
      • zosia_1 Re: fryzjer - wyżalnie 19.06.21, 08:55
        Jaką zaproponują fryzurę i kolor pasująca do kształtu twarzy np. Moja teściowa chodziła do fryzjera i życzyła sobie aby obciąć ją wg aktualnego trendu, kiedyś jej fryzjerka mi powiedziała, że jak obcięłabym ha tak jak sobie życzy teściowa wyglądałaby właśnie jak ten kot w arbuzie, bo nie wszystkim wszystko pasuje. U fryzjera liczę na radę, co zaproponuje , ja podejmuje decyzję
        • snakelilith Re: fryzjer - wyżalnie 19.06.21, 10:16
          zosia_1 napisała:

          > Jaką zaproponują fryzurę i kolor pasująca do kształtu twarzy np.

          Hmmm, ja od kilku lat pokazuję fryzjerkom to samo zdjęcie (Emma Stone z krótszym bobem) i wyrażam te same życzenia. Staram się mówić jasno, precyzyjnie, uwzględniając ewentualne problemy w komunikacji pomiędzy specjalistką (fryzjerka) i laikiem (mną). Za każdym razem wychodzi coś innego, więc nie wierzę, że to sprawa niedogadania, propozycji, innej wizji, a tylko braku kompetencji.
    • nenia1 Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 20:00
      Ja jestem wierna salonowi, nie fryzjerom, ale od lat chodzę do tego samego salonu, który znany jest ze swojej akademii szkoleniowej, i może w tym tkwi tajemnica, pracujący tam fryzjerzy są po prostu po dobrych szkoleniach,
      wszyscy i stale się szkolą. Owszem są różnice pomiędzy fryzjerami, nie strzygą i farbują identycznie, i generalnie wolę jak mnie strzygą mężczyźni, z kolei jakieś ekstra fryzury np. na wesele upięcia i koczki, zawsze robię u tej samej pracującej tam fryzjerki, ale od lat nie miałam sytuacji, że wychodzę i jestem niezadowolona. No dodatek mają dobre farby, jak farbuję nigdy włos potem gorzej nie wygląda.
    • zurekgirl Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 20:21
      Ja mam wrazenie, ze niektorzy fryzjerzy potrafia wyciac kilka konkretnych fryzur i koniec. A ja mam pecha, bo gdzie nie pojde, to moze i tna ladnie, ale nie moj typ wlosa. Z hitow fryzjerskich: raz poszlam po fryzure na impreze, chcialam wygladac jak Jagna Paczesianka, a pani fryzjerka mi na to, ze warkoczy to ona nie umie. Innym razem poszlam gdzie indziej po nowoczesnego ciasnego koka. Pani zaczela od warkocza nad czolem. No i na koniec pani fryzjerka osiedlowa. Moja mama ja kochala, bo z jej cienkich wlosow robila bujne fryzury. Niestety to samo robila z moimi juz mocno bujnymi wlosami. Wychodzilam jak mix mopa z Violetta Villas. Od pewnego czasu tne wlosy sama z pomoca instruktazy z youtuba. Nie wygladam gorzej niz po fryzjerach.
    • ge-ox Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 20:28
      przez długie lata chodziłam do lepszych lub gorszych fryzjerów, zazwyczaj biegłam do poleconego przez koleżankę stylisty, który jej akurat zrobił mega fryz, tyle że mnie nie bardzo wychodził mega fryz, bo mam cienkie i trudne włosy, z którymi trzeba umieć się obchodzić
      od roku chodze do tego samego fryzjera i w zyciu nie miałam tak dobrze obciętych i pofarbowanych włosów, za każdym razem jestem bardzo zadowolona, cięcie jest takie jak chcę, nie ma drastycznych różnic w stosunku do poprzedniego cięcia
      widocznie w końcu trafiłam na swojego fryzjera, jestem już z nim umówiona tak, że jakby chciał zmienić salon, to mi da znać gdzie sie przenosi, żebym mogła podążyć za nim, fajny, młody chłopak, który lubi to co robi i ma pojęcie o tym co robi.
      Nie trać nadziei, w końcu trafisz na swój ideał.
      • xantostrephomonas Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 20:57
        Ja mam właśnie włosy trudne. Cienkie, lekko falowane, z przyklapem po wyprostowaniu. I co z tego że mi super hiper wymodeluje, skoro ja sama tego już nie zrobię tak profesjonalnie. Z kolorem nigdy nie mam problemu. U mnie tylko siwy odrost na mój naturalny odcien.
        Mam wrażenie że fryzjerzy nie są w stanie psychicznie ścierpieć utrzymania tej samej fryzury dłuższy czas. No po prostu muszą, MUSZĄ coś ulepszyć.
    • pyza-wedrowniczka Re: fryzjer - wyżalnie 18.06.21, 21:41
      Mnie dużo czasu zajęło znalezienie dobrego fryzjera. Włosy mam trudne, bo ani proste, ani kręcone, tylko takie "wykręcające się po swojemu w każdą stronę". Więc fryzjer musi się z tym pogodzić, że będą żyć własnym życiem i obciąć tak, żeby to wyglądało. Wiele fryzjerek jednak nie nie słuchało, jak im o tym mówiłam (hitem jest jedna fryzjerka, która próbowała ułożyć włosy na szczotkę chyba z 20 minut, a one uparcie w drugą stronę; mówiłam, że nie da się, ale musiała stracić 20 minut, zanim uwierzyła).

      Aż w końcu znalazłam fryzjerkę, które ogarnęła, co mam na myśli mówiąc: nie na prosto, mocno wycieniować, nie za krótko, pozwolić im na chaos. Teraz od 4 lat się jej trzymam i mam nadzieję, że tak zostanie.
    • mail-na-gazecie Re: fryzjer - wyżalnie 19.06.21, 01:27
      Ja mam proste, gęste, grube i długie włosy. Od pandemii w domu farbuję sama odrosty. Na podcięcie grzywki i reszty chadzam co 3 miesiące. I to jest sytuacja bardzo komfortowa. Naprawdę trudno im coś spitolic. Dziś byłam u Ukrainek bez zapisów, wydałam 70 zł i jest ok.
      Pozwoliłam na prostowanie końcówek tak z ciekawości, bo i tak najlepiej sie czuję jak sama włosy umyję szamponem syna do tłustych, żadnych odżywek tylko przy suszeniu trochę sprayu i potem olejek na końcówki przy każdym wejściu do łazienki. Nie cierpię tych ich oleistych, pielęgnacyjnych szamponów i wyciągania. Podążam za natura moich wlosow. Przyznam, że najwięcej problemów miałam z krótkimi fryzurami. Pierwsze obcięcie super, a potem działy się cuda. Trudno jest odświeżać krótkie cięcia. Moja osiedlowa fryzjerka z kolei farbę kładzie przyzwoicie, ale grzywki podcieniowa nie umie ładnie. Refleksy też do bani robi. W innym drogim salonie zrobili fajnie no ale cena powala. I tak o...
    • savignonblanc Re: fryzjer - wyżalnie 19.06.21, 06:40
      Miałam super fryzjera. Ale po 10 latach przechodził kryzys związku i wieku średniego i niestety, ale mimo całej mojej sympatii do niego nie chciałam siedzieć 3 godziny w stresie czy ma kaca, czy nie za dużo xanaxu, czy jest w nastroju.
    • chersona Re: fryzjer - wyżalnie 19.06.21, 07:32
      ja mam swoją fryzjerkę, ale od lat mam taką fryzurę, że nie sposób coś tu spieprzyć. włosy równo ostrzyżone do wysokości szczęki, przedziałek. cała wizyta zajmuje około 24 minut. I są naturalne - nie farbowane, nie układane.
      Ja również chodziłam kiedyś po fryzjerach - znanych i nieznanych. Jako licealistka - 30 lat temu - fryzjerka u Laurenta ostrzygła mnie bardzo udanie. Prosiłam ją, żeby sobie wyryła w pamięci moją wizytę i za miesiąc powtórzyła fryzurę (twierdziła, że mnie pamięta, bo nigdy nie miała klientki z tak cienkimi włosami) i też jej nie wyszło. Jak ktoś ma standardowe włosy, to zawsze jakoś tam będzie wyglądał, a jak ktoś ma włosy typu Beata Kempa, to zawsze jest wóz albo przewóz, chyba że zdecydujesz się na smętnego boba.
    • clk Re: fryzjer - wyżalnie 19.06.21, 13:54
      Mam takie samo odczucie.
      Siedzę właśnie u fryzjerki. 50 minut obsuwy czasowej. Bo pani złe zaplanowała klientów. I to któryś raz. Wiec to będzie moja ostatnia wizyta tutaj.
      Chodzę tutaj bo pani jest dobra - ale nie zawsze. Jal ma dobry dzień jest super. Jak ma zły dzień wychodzę średnio zadowolona.
      Dla mnie - wielu fryzjerów stara się na początku a potem, widząc ze często to nich chodzisz. Mniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka