Dodaj do ulubionych

Po hematologu...

01.07.21, 18:04
Podejrzenie dwóch chorób u córki.
Jutro mam się umówić w laboratorium. Oczekiwanie na wynik badania krwi ok miesiąc.
W poniedziałek mam zrobić morfologię i jeśli płytki spadną poniżej 80 tys, to mam do lekarki na oddział dzwonić.
Nic mi się nie chce. Czuję potworne zmęczenie i zniechęcenie. Jak jeszcze nigdy w życiu.
Obserwuj wątek
    • little_fish Re: Po hematologu... 01.07.21, 18:08
      Dwóch kolejnych chorób czy wynikających z głównych problemów zdrowotnych?
      Przytulam mocno i trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze. 😟
      • karme-lowa Re: Po hematologu... 01.07.21, 18:12
        Jeśli wyniki się nie potwierdzą, to będą szukać w chorobie podstawowej.
        • karme-lowa Re: Po hematologu... 01.07.21, 18:13
          Ja tak bardzo chciałam usłyszeć, że taka jej uroda. Że tak będzie bo dojrzewa.
          Czemu to wszystko moje dziecko dotyka?
          • szorstkawelna Re: Po hematologu... 01.07.21, 18:24
            Bardzo dobrze, ze tego nie usłyszałaś. Im szybciej wiesz, tym więcej możesz zdziałać.
            Ja nie ręczę za siebie, jeśli kiedykolwiek usłyszę jeszcze raz, że "taka uroda" w odniesieniu do siebie lub dzieci.
            • szorstkawelna Re: Po hematologu... 01.07.21, 18:25
              Ta "uroda" to u nas toczen i nowotwór.
              • karme-lowa Re: Po hematologu... 01.07.21, 18:29
                szorstkawelna napisała:

                > Ta "uroda" to u nas toczen i nowotwór.
                Bardzo mi przykro😓
                • szorstkawelna Re: Po hematologu... 01.07.21, 18:33
                  Jakos żyjemy.
                  Trzymaj się i pamiętaj, że medycyna cały czas idzie do przodu. Tylko pilnuj diagnostyki, bo z tym jest u nas najgorzej uncertain
                  Zdrowia Tobie i córce!
          • mandziola Re: Po hematologu... 01.07.21, 23:07
            Czemu? Kto to wie.. czemu urodziłam wcześniaka z 33 tygodnia wadą serca? Czemu musiałam przejść przez jego operację i zdrowienie,. Czemu 6 lat później okazało się, że moje dzieci maja niedoczynność tarczycy ? Czemu mój młodszy syn ma ADHD? Czemu? Jest mnóstwo takich pytań. Dochodzę do wniosku, że takie dzieci trafiają się tym - którzy sa to w stanie wytrzymać..
            • malgosiagosia Re: Po hematologu... 01.07.21, 23:14
              mandziola napisała:

              Dochodzę do wniosku, że takie dzieci trafi
              > ają się tym - którzy sa to w stanie wytrzymać..

              A co robia rodzice, ktorzy tego nie wytrzymuja?
              • karme-lowa Re: Po hematologu... 01.07.21, 23:25
                malgosiagosia napisała:

                > mandziola napisała:
                >
                > Dochodzę do wniosku, że takie dzieci trafi
                > > ają się tym - którzy sa to w stanie wytrzymać..
                >
                > A co robia rodzice, ktorzy tego nie wytrzymuja?
                >
                Odchodzą od dzieci.
              • b.bujak Re: Po hematologu... 01.07.21, 23:48
                malgosiagosia napisała:

                > A co robia rodzice, ktorzy tego nie wytrzymuja?

                uciekają....
                • nutella_fan Re: Po hematologu... 02.07.21, 11:23
                  Ja pomyślałam, że popełniają samobójstwo. serio to piszę.
                  • b.bujak Re: Po hematologu... 02.07.21, 17:48
                    nutella_fan napisała:

                    > Ja pomyślałam, że popełniają samobójstwo. serio to piszę.

                    serio, to jedna z dróg ucieczki... pewnie są i tacy, którzy uciekają z dzieckiem sad
                • memphis90 Re: Po hematologu... 02.07.21, 11:29
                  Jak uciekają, skoro "takie dzieci trafiają się tylko tym, ktorzy są w stanie to wytrzymać"?
            • karme-lowa Re: Po hematologu... 02.07.21, 00:09
              mandziola napisała:

              Dochodzę do wniosku, że takie dzieci trafi
              > ają się tym - którzy sa to w stanie wytrzymać..

              Tylko ja dziś doszłam do ściany.
              A wiecie co jest najgorsze? Że rano zadzwonili, że to będzie Teleporada!!! Na nic się zdały moje tłumaczenia, prośby i groźby. Rozmowa krótka, nie zdarzyłam o wszystko wypytać, rzucała mi jakimś normami, że mam je zapamiętać. Chore to wszystko. Jutro dzwonię umówić prywatnie do dwóch lekarek, które pracują na oddziałach hematologiczno - onkologicznym
              • montechristo4 Re: Po hematologu... 02.07.21, 17:52
                Pisz skargę, serio piszę. Nie mają prawa udzielać teleporady, jeśli pacjent się nie zgadza. Każdy machnie ręką i nie napisze skargi, więc nigdy nic się nie zmieni.
          • bergamotka77 Re: Po hematologu... 02.07.21, 00:03
            Karmelka będzie dobrze. Trzymam kciuki za córkę.
        • mia_mia Re: Po hematologu... 01.07.21, 18:20
          Współczuję😢, a jaka jest choroba podstawowasad
    • primula.alpicola Re: Po hematologu... 01.07.21, 18:15
      To czekamy... oby na dobre wieści.
    • b.bujak Re: Po hematologu... 01.07.21, 19:29
      niestety, bardzo dobrze Cię rozumiem... u nas też źle sad
      • karme-lowa Re: Po hematologu... 01.07.21, 19:47
        b.bujak napisała:

        > niestety, bardzo dobrze Cię rozumiem... u nas też źle sad
        >
        Przytulam...
    • ela.dzi Re: Po hematologu... 01.07.21, 19:52
      Przytulam i ściskam. Weź sobie jakąś dobrą książkę lub film na wieczór.
    • picathartes Re: Po hematologu... 01.07.21, 19:53
      Głowa do góry, karmelowa. Jesteś świetną mamą i dacie sobie radę.
      Pamiętaj też o sobie - dużo słońca, świeżego powietrza, ruchu i zdrowe odżywianie robią cuda również na psychice.
      Trzymam kciuki za dobre wyniki.
    • lot_w_kosmos Re: Po hematologu... 01.07.21, 22:14
      Wszystkie dziewczyny z chorymi dziećmi - trzymajcie się ciepło. Mam nadzieję, że zaświeci dla Was slonce.
    • kobietazpolnocy Re: Po hematologu... 01.07.21, 22:30
      Bardzo współczuję tej ciągłej niepewności i obaw. sad
      Trzymam kciuki, by wszystko się szybko wyjaśniło i by wyniki okazały się dobre.
    • lifecolor Re: Po hematologu... 01.07.21, 22:31
      Bardzo współczuję. I rozumiem ten stan, w którym przerasta nawet wykonanie telefonu.
      • grey_delphinum Re: Po hematologu... 01.07.21, 23:48
        Bardzo współczuję i mocno przytulam. Napiszę tylko, ze lata temu byłam z córką częstym gościem w poradni hematologicznej, podejrzewano różne straszne rzeczy, a skończyło się dobrze, czego i Wam życzę.
    • melisananosferatu Re: Po hematologu... 01.07.21, 23:54
      Trzynam za Was i za wszystkie forumowe dzieci/rodziny w trakcie diagnozy / i lub choroby kciuki. Zdrowiejcie!
    • bei Re: Po hematologu... 01.07.21, 23:58
      Zdrowienia, zdrowia, dobrych wyników🍀❤️
      • karme-lowa Re: Po hematologu... 02.07.21, 08:33
        Wysiadam psychicznie. Nie daję rady.
        To jest jakaś chora sytuacja.
        • la_mujer75 Re: Po hematologu... 02.07.21, 09:26
          Karmelowa, mogę Cię tylko wirtualnie przytulić.
          I życzyć, z całego serca, aby okazało się, że za chwilę wszystko będzie dobrze.

          I też sobie zadaje pytanie, dlaczego tak jest, że na jednych spada co chwila jakiś problem, a inni maja szczęście i nic takiego złego nie przytrafia im się .
          A już nic tak człowieka nie dołuje, jak zdrowie i szczęście ich dzieci...

          I nie, nie zgadzam się z tym tłumaczeniem, że problemy dotykają ludzi, którzy są wstanie sobie z nimi poradzić! To takie durne tłumaczenie, mające zapewne źródło w religii .
          W dudzie mam takie tłumaczenie!
          • memphis90 Re: Po hematologu... 02.07.21, 11:35
            Też mnie niesamowicie wkur.... takie gadanie. Wynika z niego, że sama się prosisz o nieszczęścia, bo gdybyś przy złamanym paznokciu rzekła do losu "ok, to jest moja granica, świat mi się właśnie zawalił, więcej nie dam rady uniesc", to byś żyła jako ten pączuś w masle. A jak mówisz "dam radę, dam radę", to zalugujwsz na to, żeby los dał Ci solidnie w d... "O, jeszcze nie masz dość? No to od jutra plaga mrówek i jeszcze ci się odkurzacz spali..."
    • memphis90 Re: Po hematologu... 02.07.21, 11:31
      Trzymam kciuki, żeby było ok 👌
      • karme-lowa Re: Po hematologu... 02.07.21, 12:04
        Dziękuję Wam.
        Jestem tak niesamowicie wkurw.iona teleporadą. Tyle chciałam zapytać, są rzeczy których nie zrozumiałam.
        Teraz po czasie wiele rzeczy mi się przypomina. To jest kurew.sko niesprawiedliwe, że taki lekarz przyjmuje tylko telefonicznie.
        Jeszcze w lipcu mamy genetyka, może on coś poradzi.
        Te 2 choroby sobie googlowałam. Masakra
        • waleria_s Re: Po hematologu... 02.07.21, 12:21
          Nie szukaj w google za dużo, a już jak ognia unikaj przesiadywania na forach tematycznych związanych z tymi chorobami. To Cię wykończy.
          Tak, to jest niesprawiedliwe, że w takiej sytuacji jesteś zdana tylko na teleporadę, współczuję i oby wszystko dobrze się skończyło.
          • karme-lowa Re: Po hematologu... 02.07.21, 12:29
            waleria_s napisał(a):

            > Nie szukaj w google za dużo, a już jak ognia unikaj przesiadywania na forach te
            > matycznych związanych z tymi chorobami. To Cię wykończy.
            > Tak, to jest niesprawiedliwe, że w takiej sytuacji jesteś zdana tylko na telepo
            > radę, współczuję i oby wszystko dobrze się skończyło.
            Ja je googlowałam, bo nie zostało mi wyjaśnione co to za choroby.
            Albo co to np czynnik 8.
            No kurdę. Jestem tak głupia, że nie wiem co to ten cholerny czynnik 8.
        • duola77 Re: Po hematologu... 02.07.21, 12:38
          Ale przecież możesz się spytać o wszystko , o czynnik 8 też ,wszystko zostanie wyjasnione , badania zlecone.
          Musisz się na lekarza patrzeć?
          Ja błogosławię teleporady ostatnia trwała 38 minut, dowiedziałam się wszystkiego czego potrzebowałam , siedząc we własnym fotelu. Nie musiałam się bujać na drugi koniec miasta.
          • karme-lowa Re: Po hematologu... 02.07.21, 12:42
            duola77 napisała:

            > Ale przecież możesz się spytać o wszystko , o czynnik 8 też ,wszystko zostanie
            > wyjasnione , badania zlecone.
            > Musisz się na lekarza patrzeć?
            > Ja błogosławię teleporady ostatnia trwała 38 minut, dowiedziałam się wszystki
            > ego czego potrzebowałam , siedząc we własnym fotelu. Nie musiałam się bujać na
            > drugi koniec miasta.
            Jakbym mogła, to bym pytała, nie uważasz?
            Teleporada trwała 10 min, bo pani się do szpitala spieszyła.
            Samo czytanie przeze mnie wyników to z 5 minut.
            I proszę nie mów, że teleporada to taka super sprawa. A napewno nie w sprawie dziecka.
            Uwielbiam taki hasła: ależ mogłaś pytać.
            Nie, nie mogłam. Naprawdę nie rób że mnie takiej idiotki.
            • duola77 Re: Po hematologu... 02.07.21, 13:03
              przepraszam.Mam dziecko obciązone hematologiczne. Cięzkie tematy przerobiłam.
              Durnego lekarza też . życzę szczęsliwej drogi ku zdrowieniu.
        • b.bujak Re: Po hematologu... 02.07.21, 17:43
          karme-lowa napisała:

          > Teraz po czasie wiele rzeczy mi się przypomina.

          proponuję wyrobić sobie nawyk notatek, chodzę z kajecikiem, przed wizytą notuję co chcę powiedzieć / zapytać, w trakcie wizyty notuję co mówi lekarz;
          • karme-lowa Re: Po hematologu... 02.07.21, 18:07
            b.bujak napisała:

            > karme-lowa napisała:
            >
            > > Teraz po czasie wiele rzeczy mi się przypomina.
            >
            > proponuję wyrobić sobie nawyk notatek, chodzę z kajecikiem, przed wizytą notuję
            > co chcę powiedzieć / zapytać, w trakcie wizyty notuję co mówi lekarz;
            >
            Ja tak robię. Już parę dni wcześniej zaczęłam spisywać wszystko, co mnie interesowało.
            Zresztą przed każdą wizytą nawet na żywo tak robię.
            Co z tego, jak nie miałam szansy zapytać o to wszystko 😓.
            • karme-lowa Re: Po hematologu... 02.07.21, 18:09
              Przypomina mi się, co lekarka mówiła. Za dużo informacji na te parę minut.
        • montechristo4 Re: Po hematologu... 02.07.21, 17:54
          Nie ma prawa przyjmować tylko telefonicznie. Chyba trochę po tej pandemii przeginają 😐 Bardzo Ci współczuję, przesyłam wagon dobrej energii, żeby było ok.
    • strumien_swiadomosci Re: Po hematologu... 02.07.21, 18:14
      Trzymam kciuki i ściskam wirtualnie. Nawet sobie nie wyobrażam przez co przechodzisz.
      A do lekarki składaj skargę, nie mogą wymuszać teleporady jeśli pacjent się na nią nie zgadza. Zwłaszcza takiej 10minutowej w ramach pierwszej wizyty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka