Dodaj do ulubionych

Rojst '97 - opinie

26.07.21, 10:35
Jakie są Wasze opinie nt. Rojsta '97?
Ja obejrzałem i czuję się rozczarowany, mocno się wynudziłem.

Najpierw plusy:
Na duży plus:
- gra Magdy Różczki, raz czuła kobieta, raz mocna herszt baba w policji, no ma babka talent
- gra Łukasza Simlata, to jąkanie jest genialne ale i rys człowieka
- siermiężny klimat lat 90-tych

Na minus:
- oprócz klimatu lat 90-tych film sprawia wrażenie, że był kręcony w latach 90-tych. A nie o to chodzi, żeby było dziadosko
- trochę zbyt mocna inspiracja Patrykiem Vegą i jego Pitbullem z 2005
- ta cała historia jest tak naiwna że aż głowa boli. Wszyscy bohaterzy aktu kryminalnego (poza Jass+Miką) znają się, są ze sobą powiązani i to od czasów wojny i po wielokroć się ich losy przecinają, wszyscy też spotykają się wieczorem w tym samym hotelu.
- bez sensu ta cała historia z czasów wojny
- bez sensu łażą w nocy na te bagna jak naiwniacy
- wszyscy są na tyle naiwni, że jak dostają telefon, to lecą i wpadają w pułapkę
- fajnie, że twórcy filmu załatwili stare volkswageny, ale że one jeżdżą takie brudne
- no i na siłe wpychana propaganda Netfliksa
- mógłby to być dobry film kryminalny ale mam wrażenie, że na siłę dokleili tu historie: wojenną i Kielaka, żeby zrobić z tego serial
- Seweryn gra tak jakby był zawodowym usypiaczem
- Ogrodnik gra jak jakiś przygłup/sztywniak
Obserwuj wątek
    • grey_delphinum Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 10:58
      Obejrzałam na razie dwa odcinki, ale trochę mnie zmęczyly.
      Przede wszystkim Ogrodnik i Wichłacz "12 lat później" są tak niewiarygodni, że szkoda gadać.Szczególnie ona wygląda jak siostra swej córki, no sorry, takie rzeczy w realu się nie zdarzają.
    • kafana Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 11:04
      Dla mnie właśnie stylizacje aktorów są z dupy. Kto w 97 nosił wąsy i hipsterska brodę? To były czasy dzwonów, różowych koszulek i białych kozaczków.
      Krótkich spódniczek ( spice girls i ally mc beal).
    • ms.piggy Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 14:08
      scenariusz niezły, jakośc dzwieku na duzy plus

      ale moda, muzka i cała scenografia beznadziejna, filmowa żona Ogrodnika - wygląda na siostrę, a nie matkę,
      plastikowe okna z roletami dzień/noc w rozpadających się kamienicach big_grin big_grin
    • segregatorwpaski Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 14:21
      Zgodzę się, że Różczka była dobra, a Simlat świetny!
      Nie zgodzę się, że Seweryn usypiał - mnie nie smile
      Ogrodnik też moim zdaniem zagrał bardzo ok, taki miał mam wrażenie być - lekko naiwny, taki młody=nakręcony, potem w drugim sezonie lekko zblazowany tym, że mu poszło zawodowo.
      Powiązania rodzinne/towarzyskie i spotykanie się w jednym hotelu... cóż to typowy małomiasteczkowy klimat - jak tego nie znasz to masz szczęście wink
      Retrospekcje mi nie przeszkadzały, były też dobrze zagrane, były też uzasadnione (w pierwszym sezonie nie było powiedziane co się dokładnie stało w lesie w przeszłości i jaki to wpływ mogło mieć i na redaktora i na całe miasto).
      Zgadzam się, ze nocne spacery w lesie były idiotyczne.
      I auta też mnie wkurzały - jakby ich od 10 lat nikt nie umył smile
      Generalnie oba sezony łyknęłam w 4 dni, jak na polski serial naprawdę dobry.
      • bywalec.hoteli Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 14:28
        segregatorwpaski napisała:

        > Powiązania rodzinne/towarzyskie i spotykanie się w jednym hotelu... cóż to typo
        > wy małomiasteczkowy klimat - jak tego nie znasz to masz szczęście wink

        A to nie dzieje się we Wrocławiu? Powódź, szpital wojewódzki itp. W 1997 Wrocław liczył 640 tys. mieszkańców.
        • spanish_fly Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 14:32
          Nie wiadomo gdzie się to dzieje. Nie jest to nigdzie wspomniane, ale powtarzają się sformułowania, że to dziura, więc chodzi raczej o jakiejś małe miasto (ale całkowicie wyobrażone).
            • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 14:45
              Ależ trzeba być bezdennym idiotą, żeby skojarzyć to miasteczko z Wrocławiem, na bogów.
              Moim zdaniem małomiasteczkowe realia oddane świetnie, jeden hotel z knajpą, wszyscy albo prawie wszyscy się znają, każdy ma jakiegoś haka na tego drugiego, wszechmocność lokalnych bogaczy i władzy.
              Co do brudnych aut to przypominam, że w 97' myjnie nie były na każdym rogu i pamiętam, że samochody były raczej brudne.
              Seweryn świetny, w sumie irytowała mnie tylko "gra" Wichłacz, w ogóle nie przekonuje mnie ta postać.
              Jeśli w lesbijskim wątku widzisz "nachalną propagandę" to chcę cię poinformować, że związki lesbijskie były, są i będą, i bardzo dobrze, że wreszcie są pokazywane w filmach jako naturalny element ludzkich historii.
              • bywalec.hoteli Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 14:52
                Małe miasteczko ma szpital wojewódzki, ma plan pokazujący duże dzielnice wokół rzeki, było "odbijane" z rąk Niemców przez Armię Czerwoną, mieści się siedziba dużego dziennika typu "kurier wieczorny" i jednocześnie w 1997 roku było mocno doświadczone przez powódź?
                • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 15:05
                  Tak. Szpital nie był wojewódzki, tylko miejski, to raz, nie wiem jak można przeoczyć ten neon. Mapa jest mała, widać, że miasteczko to 3-4 osiedla. Powódź w 97' zmiotła mnóstwo mniejszych i większych miejscowości, nie wiem czemu się przyczepiłeś do tego Wrocławia. Ostatnia rzecz: prasa lokalna w 97 jeszcze nie padła po PRLu, a powinieneś wiedzieć, że w tamtych czasach lokalne redakcje działały prężnie. W mojej rodzinnej 12 tysięcznej wydawano tygodnik o całkiem sporej objętości.
                  Twoje argumenty są inwalidami.
              • livia.kalina Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 15:46
                Zgadzam się, przecież cały Leitmotiv filmu to „w dupie mam małe miasteczka” a cała duszność i rojstowość atmosfery ma wynikać z klimatu prowincji. Jak można w ogóle wymyślić, że to Wrocław?.
      • bywalec.hoteli Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 17:19
        katie3001 napisała:

        > Mnie się podobał bardziej niz sezon pierwszy. I super, ze nie upychali tam zadn
        > ego czarnoskórego

        Jass była jednocześnie:
        - lesbijką
        - Cyganką
        - kobietą głównym bohaterem
        - była ucharakteryzowana na Murzynkę albo Mulatkę

        więc na 4 sposoby podliz do "wartości Netfliksa" big_grin big_grin
        • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 19:27
          bywalec.hoteli napisał:

          > katie3001 napisała:
          >
          > > Mnie się podobał bardziej niz sezon pierwszy. I super, ze nie upychali ta
          > m zadn
          > > ego czarnoskórego
          >
          > Jass była jednocześnie:
          > - lesbijką
          > - Cyganką
          > - kobietą głównym bohaterem
          > - była ucharakteryzowana na Murzynkę albo Mulatkę
          >
          > więc na 4 sposoby podliz do "wartości Netfliksa" big_grin big_grin

          OJP. myślałam, że nie istnieją już debile, wg. których świat kręci się tylko wokół białych, heteroseksualnych mężczyzn. Albo chociaż trzymają te poglądy pod swoim chorym deklem.
          • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 19:41
            spanish_fly napisała:

            > Jakby ktoś nie oglądał to napomknę, że ta charakteryzacja to kompletny wymysł p
            > rzedmówcy. Różczka wygląda całkiem zwyczajnie.

            Już mi się nie chciało komentować tego wtrętu o rzekomym romskim wyglądzie Różczki.
            Natomiast wciąż nie kumam narracji o propagandzie netfliksa. Tak jakby ludzie myśleli, że skoro "kiedyś" nie pokazywano w TV silnych kobiet/lesbijek/gejów/ciemnoskórych itd to ich nie było i w związku z tym obecnie wplatane w scenariusz wątki są jakieś nieprawdziwe i nachalne. Hellllloooooooł. W 94 do mojej wiejskiej podstawówki dołączył Irakijczyk. I rozumiem, że jakby ktoś nakręcił o tym serial to by to była nachalną propagandą? Tak w skrócie ujmuję swoje myśli, to jest chyba temat na osobny wątek.
            • bene_gesserit Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 20:13
              Tacy ludzie to ci, którzy 'lubią piosenki, które już słyszeli'. Te panie, które malują się tak, jak za czasów ich młodości, ci panowie, którzy nazywają obraz, którego nie rozumieją 'wynaturzeniem, a przecież artysta mógłby malować normalnie, po ludzku'. Poznawcza konserwa, szczelnie zamknięta na to, co mogłoby odrobinę poszerzyć ich horyzont. To takie niebezpieczne wody! A, winny zła, czyli tego, co burzy ich poukładany wszechświat wielkości pudełka po butach, też się przyda. Wiadomo, czemu.
              • jednoraz0w0 Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 20:54
                Nie chodzi o poznawczą konserwę tylko o to, że faktycznie w któryms momencie Netflix zaczął tak umieszczać w serialach wątki homoseksualne że czasem zęby bolały: w Dead to me o ile mąż Karen wyszedł zupełnie naturalnie o tyle z resztą ekipy właściwie już nie było wiadomo czy oni sobie jaja robią bo to w sumie komedia. W Ania nie Andzia był bardzo fajny wątek ciotki Józefiny ale na siłę dołożony wątek kryptogeja nauczyciela i geja ucznia (strasznie dużo osób homo jak na tak kameralną obsadę), dołożony wątek lesbijski do Mindhuntera (opartego na faktach, gdzie w rzeczywistości bohaterka była matko i żono) przyprawiał o ból zębów, ale "na usprawiedliwienie" trzeba dodać, że tam każdy wątek osobisty głównych bohaterów był jakiś z dudy. Ten w Rojście jest zupełnie niezepsuty, scena jak Wichłacz przychodzi z plecakiem i między paniami zaczynają nie sypać iskry jest wpyte, no ale wiadomka, że skoro pierwsze pare prób pokazania czegoś dotychczas rzadko widywanego w mainstreamie było kulawych, to i bardziej się na to zwracało uwagę, a jeśli to było sztuczne i przesadzone, to jeszcze bardziej się wbijało w pamięć. Ale chyba się Netflix wyrabia, bo od dawna nie było żadnego wątku homoseksualnego który by wywoływał reakcje WTF.
                • bene_gesserit Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 21:32
                  Podążając twoją ścieżką, można by wymienić dowolne niemal doprawdy dzieła sprzed, powiedzmy, 10 lat i wyliczyć, jak bardzo nie ma w nich osób queerowych. Że ani tu, ani tutaj, o i tutaj też jakby zupełnie nie. A jeśli są to tylko takie, które odpowiadają groteskowym stereotypom.

                  Temat jest fantastyczny, istnieje tak długo jak ludzkość, a w mainstreamowej sztuce był jakimś totalnym tabu. Więc nic dziwnego, że eksplodował. Jeszcze długo tego odkłamywania, że każdy gej porusza się jak afektowana baletnica, a każda lesbijka wygląda jak facet z wąsami. Lud nadal myśli swoje, wyobrażenia o tamtych kształtuje na podstawie kabaretów na Polsacie i kaganek pod strzechy jest bardziej,niż potrzebny, żeby mogli się dogadać ze swoimi dorastającymi dziećmi. I ze sobą też i ze światem w ogóle. Etap.
                  • jednoraz0w0 Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 23:48
                    nie bardzo rozumiem jak to, co piszesz, ma się do "podążania moją ścieżką", tzn co jest tą moja ścieżką. No, nie było tematów queerowych, zgoda. A jak już zaczęły być, to na początku to wychodziło często cholernie sztucznie, faktycznie Netflix miał taki etap, że chwilami to aż komiczne było, widać było, ze albo dostosowywali do wcześniejszych pomysłów na siłę albo bardzo chcieli ale nie wiedzieli jak te postaci napisać, żeby wyszły naturalnie - a że jak szalenie słusznie zauważyłaś wcześniej w mainstreamie zbyt wiele takich tematów nie było, to każdy się tym bardziej rzucał w oczy i faktycznie nie było serialu Netflixa bez bohatera queer, nawet, jeśli obsada była bardzo kameralna. Ja nie jestem z drużyny "jak wątek jest queerowy to nie można o nim nic złego napisać, bo jak to' - są bardzo dobre i bardzo xujowe, wydaje mi się, że im dłużej to robią tym więcej dobrych - takich wypadających kompletnie naturalnie (o, jak w The Crown).
                    • wkswks Re: Rojst '97 - opinie 27.07.21, 06:54
                      Wystarczy wejść na pierwszy lepszy film na filmwebie i poczytać opinie. Jak głównym bohaterem jest czarny/kobietą/ gejem - gros osob wystawia zaniżona ocenę. Jak widzę, ze ktoś na minusy daje wątek lgbt- to wiadomo z kim mam do czynienia. Z kimś, kogo opinią nt filmu/serialu absolutnie nie mam zamiaru sie liczyć.
                    • bene_gesserit Re: Rojst '97 - opinie 27.07.21, 19:07
                      jednoraz0w0 napisał(a):

                      > nie bardzo rozumiem jak to, co piszesz, ma się do "podążania moją ścieżką", tzn
                      > co jest tą moja ścieżką.

                      Marudzenie nt wątków queerowych na Netflixie jest twoją ścieżką wink

                      No, nie było tematów queerowych, zgoda. A jak już zac
                      > zęły być, to na początku to wychodziło często cholernie sztucznie, faktycznie N
                      > etflix miał taki etap, że chwilami to aż komiczne było, widać było, ze albo dos
                      > tosowywali do wcześniejszych pomysłów na siłę albo bardzo chcieli ale nie wiedz
                      > ieli jak te postaci napisać, żeby wyszły naturalnie -

                      Ja się zasadniczo zgadzam, chociaż jeszcze nie skończyłam Netflixa.
                      Ale chodziło mi o to, że w imię wyższych celów mogę sobie darować artyzm, czy tam czym Netflix dysponuje. I że rozumiem, że to etap.

                      a że jak szalenie słuszni
                      > e zauważyłaś wcześniej w mainstreamie zbyt wiele takich tematów nie było, to ka
                      > żdy się tym bardziej rzucał w oczy i faktycznie nie było serialu Netflixa bez b
                      > ohatera queer, nawet, jeśli obsada była bardzo kameralna.

                      Ależ, niezależnie od wielkości obsady, jest to Słuszne i Dobre po prostu.

                      Ja nie jestem z druż
                      > yny "jak wątek jest queerowy to nie można o nim nic złego napisać, bo jak to' -
                      > są bardzo dobre i bardzo xujowe, wydaje mi się, że im dłużej to robią tym więc
                      > ej dobrych - takich wypadających kompletnie naturalnie (o, jak w The Crown).

                      To zupełnie naturalny proces, że ilość przechodzi w jakość.
    • mama303 Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 16:26
      ja byłam zachwycona szczególnie tym ciekawie wplecionym wątkiem z czasów wojennych w czasy PRL, czekam na kontynuację. Różczka - zaskoczenie gdyż nigdy nie byłam jej fanką a tu super, Simlat, bez zaskoczenia, zawsze jest super. Inni aktorzy też nieźle, przykuwająca uwagę i piękna Zofia Wichłacz a w I częsci Magdalena Walach. I ten klimacik wciągający bardzo, taki trochę skandynawski
    • rozwiane_marzenie Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 16:54
      Z całego filmu podobała mi się gra Magdy R., Łukasza S. i klimat lat 90.
      Fabuła beznadziejna.
      A już na naganę zasługuje muzyka, którą wzięto z lat 80, a nie 90! To jest duża wpadka twórców, dla mnie nie do zaakceptowania.
        • rozwiane_marzenie Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 18:08
          Ale nie wiem czy pamiętacie, że w latach 90 trudno było usłyszeć przeboje lat 80. Powstawało wtedy tyle nowych utworów, że powracanie do poprzedniej dekady było passe. A już znaleźć klub z muzyką lat 80 graniczyło z cudem. Nawet w Warszawie (wiem, bo w tamtych czasach często tam bywałam).
            • rozwiane_marzenie Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 18:50
              Mieszkam na prowincji, w tamtym czasie odwiedzałam setki dyskotek i klubów, i w miastach, miasteczkach i na wsiach. Powtarzam, w żadnym z nich nie grali muzyki lat 80, w większości leciała muzyka nowa dyskotekowa, a w lokalach dla starszych często puszczali modne wtedy disco-polo, które też królowało w latach 90.
              • jednoraz0w0 Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 20:16
                A Wit Stwosz wyrzeźbił rzymskich żołnierzy we współczesnych, średniowiecznych zbrojach. Jednak trzeba brac pod uwagę widza i jego skojarzenia i preferencje. We współczesną muzyki ze szczytu list przebojów nikt by nie uwierzył a ci co słuchają disco polo nie są targetem tego serialu. Wybrnięto całkiem dobrze.
              • bywalec.hoteli Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 20:31
                rozwiane_marzenie napisała:

                > Mieszkam na prowincji, w tamtym czasie odwiedzałam setki dyskotek i klubów, i w
                > miastach, miasteczkach i na wsiach. Powtarzam, w żadnym z nich nie grali muzyk
                > i lat 80, w większości leciała muzyka nowa dyskotekowa, a w lokalach dla starsz
                > ych często puszczali modne wtedy disco-polo, które też królowało w latach 90.

                No i lata 90 to tez rozkwit polskiej muzyki pop/rock: Varius Manx, Hey, Bartosiewicz, Kowalska, Urszula, Ira - to tez leciało w dyskotekach. Poza tym Chubawamba, No doubt, Cranberries. Na pewno nie leciały przeboje lat 80-tych.
    • bene_gesserit Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 18:40
      Plusy:
      - Simlat, który ukradł film Różdżce - kiedy tylko on się pokazuje na ekranie, skupia całą uwagę na sobie, zupełnie jak jakiś wczesny De Niro
      - Pan Piotruś - po raz drugi w Rojście ma do powiedzenia parę linijek, ale za to jak. Normalnie można się zakochać w byłym współpracowniku UB
      - hipnotyzująca Agnieszka Żulewska
      - klimat retro - ten szowinizm, ta uwłaszczona nomenklatura, te gadżety, ten 'telefon przenośny', te szkaradne makijaże i piękne hostessy na uroczystości wprowadzenia nowego redaktora
      - wątek LGBT - i trafiony, i fajnie opowiedziany, w dodatku chwilami bardziej zajmujący niż wątek kryminalny
      - praca operatorów - w ten świat się kompletnie wsiąka, jest bardzo prawdziwy i w jakiś dziwny sposób piękny, chociaż okoliczności należą do paskudnych


      Minusy:
      - historia z przeszłości, słabo i po łebkach opowiedziana - jakoś mnie to kompletnie nie obeszło, a w paru momentach chciało mi się śmiać (zwłaszcza, kiedy nasz bohater wychodził i wracał do obozu - jakby się urywał z obozu harcerskiego, a nie od nazioli)
      - nie/zakończenie wątku Seweryn-Ogrodnik, skrojone bardzo na kolejny sezon. Po co twórcy chcą to międolić, na litość boską. Noi brak suspensu komp-let-ny, ziewu ziew.
      - wygląd Wichłacz, która od czasu pierwszego Rojsta zupełnie się nie posunęła w latach i w związku z tym mamy wrażenie, że skoro ma nastoletnią córkę, to musiała ją rodzić, będąc w jej wieku. Co by zaszkodziło ucharakteryzować ją na trzydziestoparolatkę?
      - fryzura Ogrodnika. Wiem, że z epoki, ale nie da się na to patrzeć.
        • bywalec.hoteli Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 20:34
          jednoraz0w0 napisał(a):

          > fryzura Ogrodnika jest dla tych co nie załapali czyim synem był Daniel.

          No właśnie to było bez sensu: uwaga SPOiLER


          Ogrodnik spłodził syna zonie ruskiego prokuratora, który był bezpłodny, żona prokuratora zmarła i potem oddano do domu dziecka, zaadaptowali go kochanka prezesa z jehowym mężem, po czym prokurator zabił syna swojej żony z Ogrodnikiem , który przyjechał robić śledztwo dziennikarskie, no totalny bezsens takich powiązań, podobnie sprawa kielaka i jego syna którego znowu zabił prokurator i jego mafiosi.

          Mega durne
                • bywalec.hoteli Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 22:25
                  czyli będąc w ciąży Grochowiakowa zdążyła wyjść za prokuratora po czym zmarła po porodzie?
                  W każdym razie ze prokurator zabił swojego prawie-syna wydaje mi się absurdalne i mocno naciągane.
                • jednoraz0w0 Re: Rojst '97 - opinie 27.07.21, 00:01
                  Prokurator był kochankiem Grochowiakowej i na jej prośbę uczynił ja wdową.
                  Zarzycki, nie wiedząc, że prokurator ją puka (i kocha), też ją puknął w wyniku czego ona zaszła w ciążę.
                  Prokurator się z nią nie ożenił, jej klepsydra nadal wspominała jej nazwisko po pierwszym mężu.
                  Gdyby się z nią ożenił, to zgodnie z prawem zostałby uznany za ojca dziecka swojej zmarłej żony.
                  Ale ponieważ ich związek był raczej tajny (co ma o tyle sens, że gdyby wyszedł na jaw, to mogłyby się zacząć plotki na temat tego, kto i dlaczego pomógł Grochowiakowi zejść z tego padołu), to dziecko trafiło do adopcji.
                  • bywalec.hoteli Re: Rojst '97 - opinie 27.07.21, 00:12
                    No dzięki za objaśnienie. I tak ta fabuła jest bzdurna.

                    A ze przy okazji zabili najpierw młodego a potem starego Kielaka to juz w ogóle absurd. I ze z powodu tego zginął Daniel to kolejny absurd.
                    Bohaterowie wszyscy mogliby żyć tylko w 3 miejscach: bagna, Oaza i hotel (w którym tez fryzjerka pracowała)

                    No serio mogliby jakaś wiarygodniejsza historie wymyślić.
    • waleria_s Re: Rojst '97 - opinie 26.07.21, 19:06
      Wciągnął mnie, nawet bardziej niż pierwsza część.
      Największy mankament to dla mnie wątek lesbijski (zbędny zupełnie, nie pasował do dusznego klimatu serialu), drugi mankament to wojenne retrospekcje i wątek lasu. Baaardzo na siłę.
      Na plus gra aktorska, fajnie oddany klimat lat 90, fabuła może nie jakaś skomplikowana, ale trzymająca się kupy. Generalnie uważam Rojst 97 za przyzwoity serial do binge watching, wciąga.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka