Dodaj do ulubionych

Rodzice z dobrymi intencjami

29.07.21, 07:46
Chętnie się tam po Wasze rady oraz czytam o różnych spojrzeniach na ten sam problem.

Mam od lat depresję, rodzice to wiedzą i wspierają. Ta depresja objawia się tak, że nie mam po prostu energii na utrzymywanie stosunków z innymi. Skupiłam się na pracy i najbliższej rodzinie.

Moi rodzice kochają mnie i przychylili by mi nieba. Ale zawsze jest tak, że jak przyjezdzam, to mama planuje sobie dzień wokół mnie, pyta dokąd idę (żeby dać dobrą radę) zadaje mnóstwo pytań: a czy chce jedzenie tak albo tak, herbatę z cukrem czy bez, z mlekiem czy bez, pyta się jak się czuje i jak spałam.

A ja się duszę po prostu. To jest taki egzaltowany, histeryczny sposób bycia nastawiony tylko na usługiwanie mnie. Kocham Mamę, jest naprawdę super kobieta z dużą samoświadomością. I nie powiem jej, że się duszę ale czuję się tutaj jak w pułapce.
Ciągle pytanie: kiedy przyjdziesz? No ale na kolację przyjdziesz? Przerasta mnie to. Przez chorobę muszę po prostu naładować baterię w samotności.
Wiem, że nic się z tym nie da już zrobić. Chciałam się tylko wyżalić chyba. Czuje się udręczona.
Obserwuj wątek
      • po-trafie Re: Rodzice z dobrymi intencjami 29.07.21, 07:57
        Jest duzo materialow online tlumaczacych depresje ludziom najblizszym. Znajdz taki, ktory oddaje to co czujesz i przekaz mamie linka.
        Mozesz tez probowac powiedziec „mamo, wiem ze twoje pytania sa kierowane troska i miloscia, ale ja czasem nie mam sily myslec, decydowac i odpowiadac. czy mozesz prosze dac mi troche czasu i przestrzeni bez pytan?”
      • berber_rock Re: Rodzice z dobrymi intencjami 29.07.21, 07:58
        1. Ile masz lat? Sorry brzmisz na maks 20.

        2. depresja objawia się tak, że nie mam po prostu energii na utrzymywanie stosunków z innymi.
        Też nie utrzymuje. Ograniczam się do najbliższej rodziny. Rozmowy o niczym przy kawie z nudnymi ludźmi mnie przerastają. Tyle że dotychczas nie wiedziałam że to jest depresja.

        3. Po co pchasz się w paszcze lwa skoro nie sprawia Ci to frajdy? Innymi słowy czemu wakacje w PL w domu rodzinnym. Jest mnóstwo innych opcji.
          • berber_rock Re: Rodzice z dobrymi intencjami 29.07.21, 08:10
            lucerka napisała:

            > Ad1. 43, dziękuję za kąśliwa uwagę
            Przepraszam. Nie miała być kasliwa. Po prostu takie wrażenie odniosłam po przeczytaniu tekstu.
            > Ad.3 bo chce zobaczyć rodzinę ale na o wiele niższym poziomie intensywności ( j
            > esli tak mogę to ująć)

            Rozumiem. Chociaż w takiej sytuacji tj. Kiedy zachowanie rodziny irytuje mnie na maksa, zrobiłabym to na własnych warunkach. Np. Zatrzymała się tam gdzie mi odpowiada a im jedynie złożyła wizytę. Albo wyjechała razem z nimi na tzw. Neutralny grunt.

      • aqua48 Re: Rodzice z dobrymi intencjami 29.07.21, 08:30
        lucerka napisała:

        > Jestem na dwa tygodnie w Polsce moim rodzinnym mieście.


        Nie bardzo rozumiem. Przebywanie u rodziców Cię męczy. To po co przyjeżdżasz i mieszkasz u nich? Przyjedź, pozwiedzaj, lub posiedź w samotności jak lubisz, a do rodziców wpadnij na ostatnie trzy dni nie na czternaście, to się nie zmęczysz.
          • waleria_s Re: Rodzice z dobrymi intencjami 30.07.21, 11:12
            To nie jest przyjemność dla nikogo. Autorka męczy się, woli ciszę, samotność, w domu rodzinnym dusi się. Rodzicom nie jest natomiast miło oglądać nabzdyczoną córkę i to w gruncie rzeczy z nie do końca wiadomych powodów, to jest bolesne i frustrujące, bo oni z pewnością wyczuwają, że to taki pobyt na siłę, bo wypada, by zrobić im przyjemność. Skróciłabym radykalnie siedzenie u rodziców, 2-3 dni. 5 to już max. Nie ma sensu unieszczęśliwiać siebie i rodziców.
        • alpepe Re: Rodzice z dobrymi intencjami 29.07.21, 08:26
          No to może dorośnij w końcu, co? Po prostu nie zatrzymuj się u rodziców. To, co opisujesz u mamy, to normalne zachowanie, twoje też jest normalne, chyba, że większość ludzi dorosłych zatrzymujących się u rodziców ma depresję. Skupiłaś się na tym jaka to jesteś depresyjna, tyle, że ta nadopiekuńczość i zintegrowanie z dniem rodziców jest zjawiskiem częstym i normalnym i podświadome upupianie przez rodziców może prowadzić do konfliktów. Tak po prostu jest. Owszem, zaraz się zwalą tu tłumy ematek, których matki są jak niewidoczne służące, absolutnie o nic nie pytające i bywające w pobliżu tylko, kiedy ematki sobie tego życzą, ale przecież to jest rzadkość.
          • arthwen Re: Rodzice z dobrymi intencjami 29.07.21, 22:53
            Eee... moja nie jest jak niewidoczna służąca - moja nie dopytuje, bo i nie skacze, a na sugestię o niewidocznej służącej to walnęłaby focha jak stąd na księżyc - raczej jest: wiesz gdzie kubki są, jak będziesz chciała coś do picia to sobie zrób. I ojcu zrób, jak już sobie robisz.
    • feniks_z_popiolu Re: Rodzice z dobrymi intencjami 29.07.21, 08:25
      Powiedz mamie otwartym tekstem
      Mamo, naprawdę doceniam twoją troskę i chęć pomocy jaką chcesz mi dać. Wiem , że trudno do końca zrozumieć drugiego człowieka a czasami i samego siebie. Zauważyłam, że nabardziej pomaga mi... niekoncentrowanie się na moich odczuciach tylko rozmowa na tematy ogólne, społeczne, filozoficzne Itd. itp. a także spora dawka samotności.
      Nie obrażaj się bardzo Cię proszę ale spróbuj mi pomóc właśnie w ten sposób.
      Jeśli matce tego nie mówisz to skąd ona ma to wiedzieć. Matka też człowiek na pewno zrozumie smile
      • aqua48 Re: Rodzice z dobrymi intencjami 29.07.21, 08:34
        feniks_z_popiolu napisał:

        > Matka też człowiek na pewno zrozumie smile

        Myślę, że matka do której córka przyjeżdża na dwa tygodnie w orku nie będzie w stanie nie zapytać czy chce kawy czy herbaty, ani czy dobrze spała, bo to są NORMALNE wyrazy troski o kogoś bliskiego. Jeśli autorkę one męczą to niech przyjeżdża na krócej, lub mieszka gdzieś gdzie może sobie zapewnić samotność przez cały dzień gdy tego potrzebuje, a z rodzicami spotyka się np. na kolacji.
    • jehanette Re: Rodzice z dobrymi intencjami 29.07.21, 08:50

      Mama się pewnie przejmuje. Skoro mieszkasz daleko i tylko przyjeżdżasz raz na jakiś czas, to pewnie jest stęskniona i stara się jak może. Skoro rodzice wiedzą o depresji to czemu nie pociągniesz tego dalej i nie powiesz uczciwie, czego potrzebujesz? Leczysz jakoś tę depresję? Trochę brzmisz jakbyś ją miała i nic z tym nie robiła, skoro od kilku lat nie masz energii na kontakt z rodzicami...
    • lucerka Re: Rodzice z dobrymi intencjami 29.07.21, 11:30
      Może nie dokładnie napisałam. Doceniam rodziców i rozumiem ich troskę. Jednak za każdym razem odwiedzając ich, dusze się. W dzieciństwie to przebywanie razem było bardzo intensywne, długie i napięte dyskusje, rozdrapywanie ran, kłótnie.

      Moje obecne życie jest b. spokojne, wręcz nudne. Unikam kontaktu z ludźmi stąd pewnie to zderzenie ekstremalnych światów wywołuje taka reakcje u mnie.
      • snakelilith Re: Rodzice z dobrymi intencjami 29.07.21, 11:56
        Najwyraźniej sytuacja rodzinna jest albo przyczyną, albo czynnikiem współodpowiedzielanym za powstanie depresji. To nadaje się na terapię. Tego, jakie było twoje dzieciństwo oraz tego jacy są rodzice nie zmienisz, ale możesz zmienić podejście do swoich doświadczeń i wyjść z roli dziecka/ofiary. Zrozumienie, że rodzice są też tylko ludźmi, mają deficyty, wady, słabości, popełniają błędy i wszystkiego nie wiedzą, jest bardzo ważne dla dorosłej osoby. Być może faktycznie za bardzo fokusujesz się na sobie i na tym, co matka i inni robią tobie. Unikasz konfliktów odsuwając się od ludzi zmiast po prostu zacząć traktować tego co robią inni bardziej pobłażliwie i nie zakładać, że chodzi im o konfilkty, a tylko nie wiedzą, jak zrobić to lepiej, bo nie są doskonali i nie wiedzą też telepatycznie czym wchodzą ci na nerwy. To ty musisz ludziom swoje potrzeby komunikować i stawiać im granice, a nie uciekać. Jesteś depresyjna, bo nie masz kontroli nad swoim życiem, zaszycie się w pustelniczy kąt nie jest dla ciebie wcale dobrym rozwiązaniem.
      • waleria_s Re: Rodzice z dobrymi intencjami 30.07.21, 09:35
        Najprostsza rada na świecie- nie zatrzymuj się na długo. Przyjedź na 2-3 dni i tak parę razy w roku, zamiast jechać na 2 tygodnie i męczyć się. Nie zachowuj się jak duże dziecko, depresja depresją, ale Ty po prostu wyglądasz na osobę, która nie umie zakomunikować prostych rzeczy wprost i szuka problemu na siłę. Wystarczyłoby powiedzieć mamie, że dziękujesz za troskę, ale sama się obsłużysz w kuchni, zrobisz kawę/herbatę itd. Drugą stroną medalu jest to, że odczuwam wrażenie, że wszystko Cię drażni przez depresję, dużo spraw wyolbrzymiasz. To jest zrozumiałe w tej chorobie, ale wiedz też, że dla bliskich to niezwykle bolesne, gdy starają się, podtykają pod nos, a Ciebie byle drobiazg wytrąca z równowagi.
    • mitovita Re: Rodzice z dobrymi intencjami 29.07.21, 20:42
      Chcesz powiedzieć, że nigdy matce nie powiedziałaś co w jej zachowaniu ci przeszkadza i co cię męczy? czy takim problemem jest powiedzieć, ze doceniasz jej starania ale źle się z tym czujesz gdy tak koło ciebie tańczy i o wszystko dopytuje że wolałabyś żeby się normalnie zajmowała swoimi sprawami a nie angażowała aż tak w ciebie.,
      Nie jesteś fair przemilczając to.
      Możliwe, że matka się coraz_bardziej_stara z powodu twojego nieodzywania się i blokowania przepływu informacji o co ci chodzi. Im Ty bardziej się odsuwasz tym ona bardziej naciska bo myśli że potrzebujesz więcej jej zaangażowania.
      Rozmowa z nią i wyłuszczenie prawdy byłaby wobec niej uczciwa. I mogłoby bardziej pomóc niż to co robicie teraz - ty milcząc kombinujesz jak z nią być mniej, a ona histerycznie stara sie by ci dać co uważa za najlepsze.

      "Człowiek nigdy nie pozbędzie się tego o czym milczy".

      Powiedz matce czego chcesz i czego nie chcesz. Wtedy będzie miała szansę coś ze swoim zachowaniem zrobić.


      • lucerka Re: Rodzice z dobrymi intencjami 29.07.21, 20:52
        mitovita napisał(a):

        > Chcesz powiedzieć, że nigdy matce nie powiedziałaś co w jej zachowaniu ci przes
        > zkadza i co cię męczy? czy takim problemem jest powiedzieć, ze doceniasz jej s
        > tarania ale źle się z tym czujesz gdy tak koło ciebie tańczy i o wszystko dop
        > ytuje że wolałabyś żeby się normalnie zajmowała swoimi sprawami a nie angażowa
        > ła aż tak w ciebie.,



        O jak to ładnie ujelas


        > Im Ty bardziej się odsuwasz t
        > ym ona bardziej naciska bo myśli że potrzebujesz więcej jej zaangażowania.

        Dokładnie takie mam wrażenie

        >
        > Powiedz matce czego chcesz i czego nie chcesz. Wtedy będzie miała szansę coś ze
        > swoim zachowaniem zrobić.
        >
        >

        Obawiam się że poczuje się zraniona i nie zrozumie co mam na myśli. Boje się jej histerycznej reakcji....

        Bardzo dziękuję za tą konstruktywną, nie rugajaca i trafiającą donnie odpowiedź.
    • arthwen Re: Rodzice z dobrymi intencjami 29.07.21, 22:57
      Ale jak widzą i wspierają, to czemu nie możesz powiedzieć, że takie dopytywanie jest dla ciebie męczące?
      Powiedz, na dodatek jak najbardziej wprost: Że jesteś wdzięczna i doceniasz wsparcie, ale chciałabyś po prostu posiedzieć (razem) w ciszy, bez dopytywania, bo to właśnie cię męczy, tym się twoja depresja objawia.
    • bi_scotti Re: Rodzice z dobrymi intencjami 29.07.21, 22:59
      Family therapy. A poniewaz jestes dorosla i nie mieszkacie razem, mama z tata (z milosci do Ciebie!) powinni pomyslec o co najmniej konsultacji w kwestii depression w ogole, zycia/obcowania z kims, kto ma taka diagnoze, jak rowniez ich wlasnych "issues" (kazdy jakies ma wink), ktore z Twoja depression moga byc jakos tam powiazane. Jesli rodzice kochaja i im zalezy, przyjma taka suggestion na klate i moze sobie jakiegos "good doctor" poszukaja do rozmowy. Good luck. Cheers.
    • aga.doris Re: Rodzice z dobrymi intencjami 30.07.21, 07:48
      Spróbuj spojrzeć na tę sytuację oczami matki. Chce ci pomóc, jak piszesz nieba przychylić, ale musi też sama jakoś funkcjonować. Pyta kiedy przyjdziesz, bo ma też swoje sprawy, swoje życie i musi jakoś ten dzień zaplanować. Pyta co zjesz, bo musi zrobić zakupy, ugowtować, dostosować to do swoich finansowych i czasowych możliwości. Dla niej twój pobyt w rodzinnym domu to zapewne olbrzymia radość ale też obciążenie i dezorganizacja codziennego rytmu życia. Ma pewnie już swoje lata i jakieś tam dolegliwości, a stara się pomóc ci jak może i potrafi. Nie tak jakbyś sobie życzyła? To wysyłaj jasne komunikaty - wracam mniej więcej o tej i o tej porze, chętnie zjem to i to albo nic mi nie szykuj bo zjem na mieście etc. Pamiętaj, że życie matki nie kręci się wyłącznie wokół ciebie, twojej choroby i twoich spraw. Jest twoją matką, ale też zwykłym człowiekiem z prawem do swojego życia.
    • joaaa83 Re: Rodzice z dobrymi intencjami 30.07.21, 09:18
      Nawet ludzie, którzy nie mają i nigdy nie mieli depresji, potrzebują skupić się na sobie i rodzinie, a nie pielęgnować wszystkie więzi i relacje. Oczywiście ta z matką jest najczęściej zaraz po mężu i dzieciach, ale wydaje mi się że powinnaś jasno komunikować, że "potrzebujesz odpocząć bez towarzystwa innych". Moim zdaniem nie musisz usprawiedliwiać tego depresją. Oczywiście nie widzę nic w tym złego, ale inni, bez depresji też tak mają. Ja również ładuję baterię w samotności i irytuje mnie potok pytań: "kawy, herbaty, a może spacer?" Stosuj zdartą płytę "potrzebuję odpocząć w samotności".

      Dla mnie odpowiedzią dla towarzyskich umilaczy życia jest jeszcze "nie, bo idę biegać, pływać, na rower". JA wtedy odpoczywam, chociaż nie fizycznie, a widzę że niektórym łatwiej zrozumieć taki komunikat niż "chciałam posiedzieć w domu". Wielokrotnie na "jestem w domu" słyszałam odpowiedzi "to przyjdź, to chodź ze mną...itp" Czułam, że ktoś zabiera mi prawo do odpoczynku w domowym zaciszu, a po spotkaniach jestem bardziej zmęczona niż 10km biegu. Zmęczona psychicznie. Jak jeszcze w otoczeniu są osoby, które wylewają na Ciebie potok trosk i swoich problemów, to 2 godzinki kawy zmieniają się w koszmar. Też się wtedy czuję udręczona.

    • jdylag75 Re: Rodzice z dobrymi intencjami 30.07.21, 09:26
      Dokładnie tak samo robi moja tesciowa, jest nadskakująca, co chwilę coś proponuje, poczawszy od wyboru napojów po propozycję bym się połozyła na górze, potem jednym cięgiem mówi że przeciez jestem domownikiem, a za chwile znowu proponuje, znowu i znowu. Proponuje bo jest miła w taki egzaltowany sposób. Po 20 latach przestałam miec nadzieję, że ona się zmieni, że jej cokolwiek wytłumaczę, zwyczajnie mówię - mówiłam że dziękuję, nie i zmieniam temat, teściowa się mityguje a za chwie znowy swoje.
      Też mam depresję, równiez potrzebuję się wyciszac, więcej ludzi mnie męczy, Teściowa nie wie o depresji wiec nie łacze jej nadskakiwania z chęcią skompensowania mi moich odczuć. Świadomośc że teściowa sie nie zmieni i nawet jak jej dam publikacje do przeczytania, opiernicze ją, zawstydzę - to nic nie da, paradoksalnie działa uwalniająco, dozuję kontakt, ide na spacer ignorujac fakt że proponuje mi kurtkę/sweter/parasol/psa. Robię swoje.
      To dobra kobieta. A ja jestem dorosłai umiarkowanie pieszczę moją depresję mimo że jest ze mną ćwierć wieku. Sporo pracy kosztowało mnie przyjęcie do wiadomości, ze wiele wypowiedzianych słów to brzęczenie, czasami urocze.
      Dla mnie depresja jest jak cukrzyca - koniec końców to od trybu życia i podejścia cukrzyka zalezy jego kondycja, a nie od tego co mówią i proponują inne osoby.
    • sojka.99 Re: Rodzice z dobrymi intencjami 30.07.21, 09:42
      To co opisujesz to bardzo częste zachowanie stęsknionych rodziców, a twoje opędzanie się od nadmiaru afektu też jest dość normalne. Przeżyjesz, a potem będziesz znowu tęsknić, bo chyba dlatego przyjechałaś do nich na 2 tygodnie?
    • gaskama Re: Rodzice z dobrymi intencjami 30.07.21, 11:33
      Rozumiem. Współczuję. Powiedz matce uczciwie co czujesz. Ale wiesz, że jest zasada - nie zmienisz innych, zmień siebie. Masz prawo do szczęścia, własnego życia i .... do depresji. Nie zatrzymuj się u matki. Jedź do hotelu, zapros matkę do restauracji. Lepsze wspólne 3 godziny dobrze spędzone razem, niż udręka przez kilka dni. Nie miej wyrzutów sumienia.
      • lucerka Re: Rodzice z dobrymi intencjami 30.07.21, 11:47
        Spędzam urlop w rodzinnym mieście. Dla rodziców nie do pomyślenia jest abym spędzała czas z nimi tylko sporadycznie, nie jadła obiadów czy kolacji w domu rodzinnym - mama ma wielką radość karmiąc mnie, podczas gdy ja przestałam jest dużo. A dla mnie to nie jest odpoczynek tylko ciągle odmawianie, tłumaczenie. Czemu nie możemy po prostu ze sobą czy obok siebie pobyć, bez pytania dokąd idę itd.
        • princesswhitewolf Re: Rodzice z dobrymi intencjami 30.07.21, 12:02
          czyli sprawa sie rozbija tylko o urlop?

          Po co jezdzisz na urlop do rodzinnego miasta skoro ci tak ciezko pobyc z rodzicami? Jedz gdzie indziej a o dom rodzinny zahacz o jeden dzien tylko

          Odnosze wrazenie ze robisz z igly widly i zaslaniasz sie depresja.

    • yennefer.00 Re: Rodzice z dobrymi intencjami 30.07.21, 14:17
      Jeśli masz depresję od lat, to może sprawdź, czy nie ma tam drugiego dnia, czegoś, co te depresję trzyma, jakieś ukryte "korzyści", np. właśnie to zwolnienie z kontaktów z innymi ludźmi. Nie jest to w żaden sposób złośliwe, czasami tak się dzieje, że przedłużającą się depresja jest w jakiejś funkcji.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka