divlje_jagode
31.07.21, 13:54
Siedzę sobie wczoraj na plaży i takie dwie scenki rodzajowe. Przyszła kobieta, rozłożyła się na ręczniki w szortach i górze od bikini. Nie pływała. Po tym jak się przewróciła na brzuch niestety oczom plażowiczów ukazała się na pupie czerwona plama, babka albo dostała okres albo przeciekła. Dwóch młodzieńców, leżących nieopodal skomentowało to głośno i dosadnie, że bardzo obrzydliwe, jak tak można, powinna co prędzej iść i się przebrać i w ogóle na plażę nie wracać. Pani natychmiast owinęła się ręcznikiem i poszła.
Nieco później na tą samą plażę przybieżył facet w pampersie dla dorosłych. Nie, że jakoś specjalnie wyeksponował ale ewidentnie falbanka wystawała mu znad szortów. Ci sami mlodziency "ook szacun, że się koleś nie wstydził". Potem ten sam pan poszedł do toalety, wymienił jednorazowego pampersa na pieluchę do pływania i dziarksko wszedł do wody, potem znów poszedł do toalety, wymienił na jednorazówkę i wrócił do opalania. Zapewne jakaś przypadłość medyczna, no przecież ma prawo tak samo do plaży i wody.
Zrobiło mi się przykro bo jednak kobieta jest co miesiąc jest skazana na okres, nie zawsze może sobie wybrać kiedy będzie miała urlop a i to często się przesuwa z okazji zmiany klimatu.
Nadal istnieje jakieś okresowe tabu, miliony kobiet zabezpieczają się na różne sposoby ale wiadomo, że wypadki się zdarzają. I co? Nawet wtedy mogą zostać publicznie wyśmiane. Facet, nawet w pampersie, może sobie maszerowac po plaży i jeszcze oklaski dostanie.