Dodaj do ulubionych

Trzecie dziecko - dylemat again :)

    • fitfood1664 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:40
      ja bym chciała trzecie, ale nic w tym kierunku nie zrobię bo się boję, a na MacGyvera nie ma co liczyć, szkoda
    • ela.dzi Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:02
      Miałam plan na trzecie dziecko bliżej czterdziestki (tak zrobili teściowie), obecnie w Polsce to opcja po moim trupie.
    • lauren6 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:26
      Chciałam mieć trójkę i mam trójkę. Najmłodsze ma rok, jest przez nas wszystkich nieziemsko kochane i rozpieszczane.
      Mojej decyzji nie potrafię rozpatrywać w kategorii zysków i strat. Spełniam się w roli matki i nie traktuję moich dzieci w kategorii kuli u nogi. Moje życie bez trzeciego dziecka z pewnością byłoby łatwiejsze i miałabym więcej czasu dla siebie. Co nie zmienia faktu, że gdybym mogła cofnąć się w czasie to decyzji o trzecim dziecku bym nie zmieniła. I gdyby ktoś wyskoczył z dobrą radą, że mogłam sobie sprawić psa zamiast dziecka to chyba strzeliłabym w twarz.

      Z tym, że ja chciałam tego dziecka (uprzedzając głupie komentarze: mój mąż też) i to była moja, niewymuszona decyzja.
      • marinella Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 06:40
        Spełniam się w roli matki i nie traktuję moich dzieci w kategorii kuli u nogi.

        100/100
        • aguar Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 08:22
          Też 100/100
    • 3-mamuska Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:31
      Powiedzieć mężowi jak chce to niech rodzi, ty nie zmierzasz.
    • hannah_weaver Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:35
      Nie czytając innych wpisów powiem:
      Ty nie chcesz ,to twoje życie, ciało, praca, wszystko się zmieni. To ymtylko twoja decyzja.
      Ja miałam dwoje dzieci i wszystko uporządkowane, aż wpadłam. Po urodzinach najlepszej przyjaciółki, no poszło,pojechaliśmy beż lejcy z mężem. Byłam wściekła, bo wszystko poukładane, klocki na miejscu, a tu nagle znowu pieluchy, gary, wyrwa w życiorysie, no grrrr, fuckup totalny. Byłam przybita, cała ciążę. Ale jak urodziłam córcię nie wyobrażałam sobie już życia beż niej. Dziś nie widzę nawet opcji, że po tej imprezie mogłam nie wpaść. To jakiś horror, a wtedy horrorem było ciąża.
      To moja historia. Ty zajrzyj w swoje potrzeby. Nie skreślaj, nie akceptuj od razu. Wejrzyj w głąb.
      • 3-mamuska Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:43
        Super ze cię się odmieniło, gorzej jakby dziecko urodziło się chore.
        I starsza dwójka bardzo by odczuła zmiany w domu.
        Ty i mąż również.
        • hannah_weaver Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:55
          3-mamuska napisała:

          > Super ze cię się odmieniło, gorzej jakby dziecko urodziło się chore.
          > I starsza dwójka bardzo by odczuła zmiany w domu.
          > Ty i mąż również.
          >
          Masz świętą rację - moje trzecie ponadto rodziłam w wieku 31 lat. Akurat w temacie dylematów trzeciej ciąży mam takie doświadczenie, jeszcze wtedy w kraju można było terminację chyba wykonać w razie W, teraz sà inne realia. Moja wypowiedź jest w kontekście uczuć własnych. Ale opcji przez Ciebie ujętej nie wzięłam pod uwagę. Głupio.
          • 3-mamuska Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 23:11
            Głupio nie głupio , ale taki scenariusz trzeba brać pod uwagę. Wiesz ja mam bardzo dużo, niepełnosprawnych dzieci blisko siebie.
            Wszelakiej mąci od ciężko chorych na wózkach potrzebujących pionizacji niemal bez kontaktu do muśniętych autyzmem przez ZD.
            I uważam ze jeśli ktoś ma 2 zdrowych dzieci to nie powinien kusić losu i cieszyć się tym co ma.
            Dla mnie tez 2 dzieci jest tez optymalna.
            1 za mało- 3 za dużo. Z wymienionego wyżej powodu. Mam wrażenie ze coraz więcej dzieci rodzi się chorych 😕
            • 3-mamuska Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 23:13
              Poza tym byłam w podobnej sytuacji tez wpadłam z 3.ciąże przeszłam jak ty.
              Syn ma autyzm.
    • klementyna156 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:43
      Nie chcesz - nie ródź. I tyle. Brak chęci jest wystarczającym powodem.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:54
      Jak chcesz stracic druga polowe zycia to rodz na zdrowie. Dasz rade fizycznie z dzieckiem np. Z mpd w razie W?
    • sol_13 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 23:20
      Mam wszystkie wymienione przez Ciebie warunki plus nie trzeba by było zmieniać mieszkania. Niemniej zupełnie nie myślę o trzecim dziecku, gdyż:
      1) nie czuję potrzeby;
      2) uważam, że jesteśmy za starzy (40 i 47, mąż już przy drugim zgłaszał prośby, zeby bylo to jak najszybciej);
      3) boję się, że przy trójce nie umialabym każdemu poświęcić odpowiedniej ilości czasu;
      4)logistyka szkolno-zajeciowa - Twoje dzieci mają jak piszesz 7 i 4 więc możesz jeszcze nie wiedzieć, co to znaczy. Dopóki dzieci są w przedszkolu cały dzień w jednym miejscu to jest super wygoda;
      5) lubię swoją pracę, chcę pracować, a jest to praca pelnoetatowa. Znane mi matki trojki dzieci nie pracują bądź robią jakieś dziwne dorywcze rzeczy-przyczyna punkt 4.
      • jolie Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 07:11
        >4)logistyka szkolno-zajeciowa - Twoje dzieci mają jak piszesz 7 i 4 więc możesz jeszcze nie wiedzieć, co to znaczy. Dopóki dzieci są w przedszkolu cały dzień w jednym miejscu to jest super wygoda;

        Zgadzam się w 100%. I zawsze o tym piszę - dopóki nie ma prawdziwej szkoły, a jest przedszkole/pierwsza klasa, to jest lajt. A wtedy na ematce można przeczytać "ale przecież są świetlice"😂.

        5) lubię swoją pracę, chcę pracować, a jest to praca pelnoetatowa. Znane mi matki trojki dzieci nie pracują bądź robią jakieś dziwne dorywcze rzeczy-przyczyna punkt 4

        Tu mam inne doświadczenia, na czele z własnym. Pracuję na pełnym etacie (nie jako nauczycielka) i mam 3 dzieci.
        • marinella Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 07:16
          >4)logistyka szkolno-zajeciowa - Twoje dzieci mają jak piszesz 7 i 4 więc możesz jeszcze nie wiedzieć, co to znaczy. Dopóki dzieci są w przedszkolu cały dzień w jednym miejscu to jest super wygoda;

          Zgadzam się w 100%. I zawsze o tym piszę - dopóki nie ma prawdziwej szkoły, a jest przedszkole/pierwsza klasa, to jest lajt. A wtedy na ematce można przeczytać "ale przecież są świetlice"😂.


          No ok, ale co jest takiego strasznego w tej logistyce jeśli mieszka się na przedmieściach / w mieście, bo na głuchej wsi to rozumiem,ze dzieci trzeba wozić.
          • sol_13 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 08:02
            A w mieście jeśli dziecko ma 8-9 lat to nie trzeba? Szkoła, angielski, piłka nozna. I wystarczy.
            • lauren6 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 09:11
              W szkole językowej moich dzieci podpisuje się upoważnienie i jest pani, która odbiera maluchy ze szkolnej świetlicy i zaprowadza na zajęcia. Oczywiście starsze dziecko samo chodzi na zajęcia, bo od 9 rż samodzielnie porusza się po osiedlu. Dodatkowe zajęcia sportowe też były na terenie szkoły.

              Problem się pojawia jeżeli mieszka się na przedmieściach, albo dziecko ma wąskie zainteresowania typu np jazda konna, których nie da się realizować w osiedlowych szkółkach. Wtedy faktycznie rodzic staje się szoferem własnych dzieci.

              Dlatego nie raz pisałam, że dla mnie domek na przedmieściach to opcja po moim trupie. Przynajmniej teraz, gdy mam dzieci na utrzymaniu. Bardzo mi odpowiada, że mieszkam w miejscu, gdzie żłobki, przedszkola, szkoła, szkółki zajęć dodatkowych są o rzut beretem.
              • marinella Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 10:23
                To możesz tez mieć na przedmieściach, choć oczywiście zależy gdzie. Plus obok sporo rodzin z małymi dziećmi do wymiany przysług transportowych.
                • lauren6 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 10:41
                  Zgadza się. Np wiele podwarszawskich miejscowości ma świetną infrastrukturę dla rodzin z dziećmi na nowych osiedlach. Póki dziecko nie pójdzie do szkoły średniej dojazdy odpadają.
                  Miałam raczej na myśli przedmieścia typu domek na hektarze ziemi, żeby rodzice mogli się napić kawy na tarasie z widokiem na własny las. W takich warunkach to nawet nie ma mowy, by dziecko samo chodziło do szkoły podstawowej.
                  • marinella Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 13:58
                    Jasne, zgadzam się. U mnie logistyka jest dość prosta, mimo braku rodziny, właśnie dzięki wymianom sąsiedzkim, które daje się uskuteczniać od przedszkolaka aż do pierwszego skutera. Logistyka ciężka to mi się kojarzy z okresem 0-3 gdzie wszędzie trzeba z ogonem.
              • sol_13 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 14:14
                Nie mieszkam na przedmieściach, a na niektóre zajęcia muszę wozić, bo nie są w odległości dojscia na piechotę. Angielski zgadza się, było odprowadzanie w mlodszych klasach, teraz będzie chodził sam. Jednak w dwuzmianowej szkole nie wszystko zgrywa sie super godzinowo.
                • jolie Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 14:55
                  sol_13 napisała:

                  > Nie mieszkam na przedmieściach, a na niektóre zajęcia muszę wozić, bo nie są
                  > w odległości dojscia na piechotę. Angielski zgadza się, było odprowadzanie w m
                  > lodszych klasach, teraz będzie chodził sam. Jednak w dwuzmianowej szkole nie ws
                  > zystko zgrywa sie super godzinowo.

                  Ja również nie mieszkam na przedmieściach tylko w zwyczajnym wielkomiejskim blokowisku. A było u nas męcząco od podstawówkowych czasów, nieporównywalnie bardziej męcząco niż w okresie przedszkolnym starszych synów. Dodam jeszcze, że w mojej ocenie moi synowie są dosyć samodzielni, sytuacja rodzinna to wymusiła i np. w porównaniu z dziećmi koleżanek o wiele szybciej zaczęli poruszać się komunikacją miejską.
          • jolie Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 08:58
            Nie ma nic strasznego, ale ja doskonale pamiętam, gdy starsi chłopcy byli na początku podstawówki, chodzili na różne zmiany (jeden rano, drugi później), każdy z nich miał treningi piłki nożnej dwa razy w tygodniu i zajęcia z robotyki. Angielski był w szkole, na szczęście. Wystarczyło, żebyśmy jako pracujący na etacie rodzice w dużym mieście mieli dość (a męża mam zaangażowanego). Teraz, gdy są w starszych klasach, pewne problemy odpadły, ale i tak wiem, że czeka nas mała powtórka z najmłodszym za dwa lata. Aktualnie najmłodszy ma wszelkie zajęcia w przedszkolu otwartym do 17.00 i to jest ogromny komfort. O takich drobnostkach jak odczulanie (tylko w obecności rodzica) w odstępach co dwa tygodnie nawet nie piszę, nie każdy ma dziecko alergiczne.
          • wkswks Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 10:25
            Podpisuję się. Syn poszedł do szkoły muzycznej, córka zaczęła z zazdrości się źle zachowywać. Trzeba było ja zapisać do muzycznego przedszkola. I pyk: juz dwa popołudnia w tygodniu zajęte. Rozsądniej jest wysłać najstarsze do szkoły i zobaczyć jak to ogarniamy logistycznie. Mozna oczywiście tez sobie racjonalizować, że nasze dzieci nie interesują sie zajęciami pozalekcyjnymi. Ale to kłamstwo. Nawet jak sie dziecko nie jara piłka nożna czy karate- moze chcieć chodzić bo najlepszy kolega chodzi.
        • sol_13 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 08:03
          jolie napisała:

          > Tu mam inne doświadczenia, na czele z własnym. Pracuję na pełnym etacie (nie ja
          > ko nauczycielka) i mam 3 dzieci.

          👍szacunek
        • lauren6 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 09:16
          > Tu mam inne doświadczenia, na czele z własnym. Pracuję na pełnym etacie (nie jako nauczycielka) i mam 3 dzieci.

          Ja też wróciłam na etat i mam 3 dzieci. Myślałam, że to raczej reguła, a nie wyjątek.
          • sol_13 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 14:16
            Być może, pisałam o swoim otoczeniu-matki w rodzinach wielodzietnych (3 i powyżej) nie pracują bądź pracują dorywczo z domu.
      • celandine Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 11:14
        Mam 4 i pracuję, co prawda mam dość elastyczny czas pracy, ale też sporo do zrobienia we własnym zakresie, co u mnie oznacza nocą niestety. Dodam, że 3 chodzi do różnych szkół i na różne zajęcia dodatkowe, co zajmuje wszystkie popołudnia, plus w sobotę wszystkie do polskiej szkoły. Z tej przyczyny mieszkamy w centrum i w odległości pozwalającej na dojście do pracy i na wszelkie zajęcia pieszo. Inaczej na pewno byśmy nie dali rady.
    • loganberry Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 06:35
      Gdzie ten dylemat? Bo ja nie widzę kompletnie nic "za" u Ciebie, to co wymieniłaś to nie są argumenty za posiadaniem dziecka tylko na to, ze jak będzie trzeba to dasz radę. Dla kochanego męża to można się zgodzić na przemalowanie salonu, ale nie na dziecko. To Twoje ciało, zdrowie, dziura w pracy. Przy niemowlaku, zwłaszcza po 40 i z jeszcze dwójka w tle, bedzie taki huk roboty i zmęczenia ze potrzeba ogromnej siły pragnienia dziecka żeby to dźwignąć. Takiej ze w nosie masz wszelkie przeszkody, bo tak bardzo chcesz. Jeśli tego nie czujesz to nie polecam.
    • paulownia88 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 06:51
      Powołanie na ten przeludniony, stojący przed katastrofą świat nowej istoty ludzkiej nie jest dobrym pomysłem.
    • potworia116 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 07:34
      Ale gdzie tu dylemat? Nie chcesz, to nie chcesz
    • agaagaaga123 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 08:14
      "- sytuacja finansowa bardziej niż dobra,
      - dziadkowie niedaleko, już starsi, ale pomocni,
      - stała praca, mieszkanie, nawet samochod mamy 7-osobowy."

      To w takim razie czemu nie założyć w domu schroniska dla kotów? Skoro są warunki? Albo dla uchodźców? Posiadanie warunków do czegoś nie powoduje, że masz obowiązek. Jak dla mnie te argumenty poniżej w zupełności wystarczą.
      "- nie chce mi się. Żal mi przespanych nocy, figury wyćwiczonej pieczołowicie na siłowni, czasu wolnego, wyjścia na wino, weekendu bez dzieci, ech..., dopiero łapię oddech po tamtej dwójce (7 i 4 lata) - to jest główny argument przeciw,
      - za chwilę kończe 40 lat,"
      • lauren6 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 09:14
        Wiesz, jeszcze kilka dni temu był wątek innej forumki, która chciała kolejne dziecko, ale jej nie było stać.
        Tu autorka podkreśla na wstępie, że warunki finansowe ma, a ty bredzisz o uchodźcach. Pogrzało?
    • leyla76 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 09:45
      Napisze z mojej perspektywy.
      Zdecydowaliśmy sie na trzecie jak pierwsza dwójka miała 10 i 8 lat. Był to impuls, dookoła sporo znajomych było albo w ciąży, albo z niemowlakiem. Zdecydowaliśmy teraz, albo nigdy. W ciąże zaszłam bardzo szybko. W grudniu wyjęłam spirale, w lutym juz nie dostałam miesiączki.
      Miałam 37 lat. Ciąże przeszłam ok, ale potrzebowałam wlewek żelaza i dostałam lek na tarczyce. Ciąży miałam dosyć juz w 7 miesiącu, łapały mnie dolegliwości, których nie miałam w dwóch poprzednich.
      Na początku życie z niemowlakiem było ok zwłaszcza jeżeli dodam, ze mieszkamy za granica bez dostępu do dziadków itp, wiec kompletnie żadnej pomocy. Do tego dopiero co zaczynaliśmy nasze życie w Szwajcarii, bez znajomosci języka wiec trzeba było wypracować własna logistykę.
      Teraz najmłodszy będzie mial lat 9 i jest ciężej niż jak był mniejszy. Ja nam mniej cierpliwości i mam wrażenie, ze poświęcam mu mniej swojego czasu niż poprzedniej dwójce. Szczerze to mnie sie po prostu nie chce i mam szczęście, ze najstarsza naprawdę dużo robi z młodszym bratem.
      Mimo wszystko powiem tak, ze gdybym mogła cofnąć czas to znowu bym sie zdecydowała na trzecie.
      Dodam, ze przez jakis czas maz namawiał na 4, bo młodszy powinien mieć towarzysza, pierwsza dwójka dorastała razem, razem sie bawili, a najmłodszy troche jak jedynak. Dla mnie czwarte to juz stanowczo nie😁
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 10:05
      Nie zdecydowałabym się, zwłaszcza teraz kiedy drugie dziecko ma już 4 lata. I właśnie tak jak napisałaś zakosztowałabym wolności. Jeśli by miało być 3 dziecko to jak najszybciej, maks 2 lata po drugim.
    • kafana Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 10:15
      Nie zgadzać się. Masz jeszcze stosunkowo małe dzieci i fajne zycie. Nie psuj tego.
      A ta stała praca to Twoja? Jak tak to absolutnie się nie zgadzaj.
      Jeśli Ty jesteś z dziećmi to dla mnie dzwonek, że czas szukać uniezależnienia. Bo może zostać niedocenione to, że siedzisz w domu a kolejnego bombla brak .
      • fomica Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 11:46
        Ja pracuję, w fajnej firmie od 10 lat, obecnie na 3/4 etatu - po każdym dziecku wracałam na niepełny. Akurat prace mamy oboje sprzyjające życiu rodzinnemu.
    • wkswks Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 10:32
      A jakim ojcem jest twoj maz? Wstawał do pozostałej dwójki, zabiera gdzies na cały dzien w sobote, ogarnia wszystko (przy czym u ciebie to zadne „wszystko” bo nie ma jeszcze szkoły)? Na dziadków nie licz, znasz życie- przyjdzie udar, zawał l, nowotwór i jeszcze sami bedą wymagać waszej opieki a nie pomagać wam.
      • fomica Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 11:48
        Dobrym, troskliwym i zaangażowanym. Gdyby było inaczej to nie miałabym tych wątpliwości. Lubi dzieci, jest bardzo rodzinny i dlatego tak trudno mi tak po prostu zamknąc temat na głucho i pozbawić go tego marzenia.
        • wkswks Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 12:03
          Wiesz, moj szwagier tez taki jest. Ale jest po rozwodzie i jak ma dziecko u siebie to dzwoni do mnie i pyta w co ma go ubrać albo mu dać do jedzenia. Jak dla mnie, jak mąż nie umie kompletnie samodzielnie zając sie dwójka starszych, to po prostu nie nadaje sie na trzecie. Ale to ty sobie sama odpowiedz na to pytanie. Moim zdaniem skoro tu o to pytasz, to masz poważne watpliwości. A jeśli je masz- to nie, nie powinnaś mieć trzeciego dziecka.
    • kobietazpolnocy Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 10:52
      Jakbyś naprawdę chciała, to byś się nie pytała o takie sprawy na forum, gdzie króluje gloryfikacja jedynactwa i umęczenia macierzyństwem.
      Ja uważam trójkę dzieci za fajny układ, ale na to trzeba mieć siły, zdrowie, warunki i przede wszystkim ochotę obojga rodziców.
      • marinella Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 14:05
        Lol

        Jest tez wszechobecna ematka w rozmiarze 36, która w monopolowym musi pokazywać dowód, a która sypie się za pierwszym zakrętem po 40-tce i nie ma sił żeby biegać za pięciolatkiem, a jako 50tka ledwie zipie i rozwija całun.
        • 3-mamuska Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 16:42
          No wiedziesz bywa.
          Mnie jeszcze w wieku 37 lat pani pytała o dowód żeby kupić butelkę alkoholu na własne urodziny.
          Nowi koledzy z pracy myśleli ze mam 10 mniej. W sumie jeszcze jakiś czas temu pewna pani pytała zakłopotana w jakim wieku urodziłam starszego syna, bo myślała ze może jako 12-13 latka. A ona sama młodsza od mnie wyglada gorzej (nie moja opinia)
          Geny moja mam tez długo dobrze wyglądała , plus to ze nie pije ,nie pale mam cerę ładna bez naczynek przebarwień.
          I choć twarz się dużo nie zmieniła ,ja widzę różnice w lustrze ,to ze 40-stce czuje większe zmęczenie ,zaczynaja mi doskwierać rzeczy które jeszcze 3/4 lata temu były nie do pomyślenia ,ba myślałam ze są w odległej przyszłości. Na codzień pracuje z dziećmi małymi od 4 lat wzwyż i biegać mogę ,bawić się, ale już na 24/7 na nocne wstawanie bym się nie zdecydowała.
          Bo mój organizm zaczyna inaczej funkcjonować. A lada i zadbana twarz nie ma z tym nic wspólnego.
        • chatgris01 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 17:13
          marinella napisał(a):

          > (...) a jako 50tka ledwie zipie i rozwija całun.

          O, wypraszam sobie, je pète le feu!

          ...ale to może dlatego, że nigdy nie musiałam biegać za pięciolatkiem suspicious
          • marinella Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 17:32
            Niczego innego się po tobie nie spodziewałam wink Wyobrażam sobie ciebie jako dziewczęca 50tkę z hennowanymi na rudy blond włosami !

            Ja rozmiar 36 i muskulaturę nabyłam akurat wraz z bieganiem za dzieciakami, wcześniej latami byłam przeintelektualizowaną korpobiurwą , która nie lubiła dzieci 🤪
            • wkswks Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 18:00
              Ja autentycznie odkąd jestem matka mam piękne bicepsy. Targanie dzieci i całego dzieciowego kramu lepsze niż siłownia.
    • san_vito Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 10:55
      Dziadkowie w jakim wieku?
      Czasem najmłodsze dzieci dają dużo dumy i radości.
      Fajnie jest mieć dużą rodzinę. Ludzie z lenistwa rezygnują troszkę. Ale takie są czasy liczy się wygoda. I ja np to wygodę wybieram.
      Znam kobietę miała 4ke dzecie 2 synów 2 córki. Niestety synowie zmarli w wieku około 19 i 26 lat w nieszczęśliwych wypadkach.
    • black_magic_women Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 12:55
      Za mnie zdecydowało tzw. "życie". Miałam prawie 39 lat, 2,5 i 6 latka na stanie, kiedy urodziła się najmlodsza. Teraz ma niecałe trzy lata i jest najsłodsza na świecie, ale... Ja bym się świadomie nie zdecydowała. Także moje ciało gorzej zniosło tę ciąże, choć figurę mam nawet ciut lepszą niż przed ciąża. Ale my nie mamy nikogo do pomocy, więc może to jest klucz do odpowiedzi?!
      • bulzemba Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 12.09.21, 08:26
        Zdecydowałaś. Brak przyzwoitej antykoncepcji to też decyzja.
    • kaszub-ska Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 13:49
      Pamiętaj, że to nie jest tylko kwestia jak sobie poradzisz z małym dzieckiem w tym wieku. Chodzi też o to, że będziesz miała dodatkowo dwoje dzieci starszych, które nie znikną, którym dalej trzeba poświęcać czas i wychować. Jedno ogarnąć łatwo nawet w wieku 40+, gorzej to pogodzić z potrzebami pozostałych dzieci.

      Ja nie zdecydowałam się, będąc młodszą około 5 lat od Ciebie przy ogromnym i długotrwałym przekonywaniu męża. Starsze dzieci miały z 7 i 6 lat wtedy. Nie chciałam takiej różnicy wieku i raczej nie odnalazłabym się w takim układzie, mimo że kiedyś zanim urodziłam pierwsze dziecko chciałam, marzyła mi się trójka i dzieci lubiłam i czułam się dobrze jako mama i wiem, że pokochałabym swoje dziecko w sekundę. Nie żałuję teraz po kilku latach wcale, bo wiem że życie pisze różne scenariusze i my mieliśmy bardzo trudną sytuację zdrowotną, zawodową, chociaż tylko czasowo, w ciągu tych lat i choćby finansowo nie wiem jak poradzilibyśmy sobie z trójką dzieci.
    • waleria_s Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 14:57
      Nie zdecydowałabym się. Kiedy odpoczniesz, nacieszysz się pustym gniazdem, dopiero koło 60-tki? Dziecko nawet dorosłe to będą troski, może 18-latkiem nie zajmujesz się w sensie wymyślania zabaw itd., ale trzeba mu pomóc we wkroczeniu w dorosłość, doradzić studia, wybór zawodu. Stresujące, masz poukładane życie i nie burzyłabym go. Nie chcesz dziecka, widać to po argumentach. Wzięło Cię pod wpływem męża, który nalega.
    • aguar Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 16:16
      Niedawno tu zakładała podobny wątek dziewczyna (w celu, abyśmy ją zniechęciły) dla której macierzyństwo było wspaniała pogodą. Nie uznałam za słuszne jej zniechęcać. Przy twoim podejściu (które też jest ok) - przeciwnie, z Twoimi dziećmi czeka Cię jeszcze wiele lat zmagania się z trudami macierzyństwa, za chwilę szkoła, z dwójką nie będziesz się nudzić.
    • mama303 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 17:17
      i po co tyle dzieci na świecie? One za paręnaście lat będą miały przesr....
      • bominka Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 22:20
        Niesamowite jak forum emama kolejny raz potrafi skutecznie wybić z glowy prokreację.🙂
        Znaczy,że 3 dzieci to wyczyn. dowartościowałam sie🙂
        • lauren6 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 22:42
          Patrzą na Ciebie z podziwem i jednocześnie z przerażeniem. Do 60-tki już życia nie zaznasz.
    • estelka1 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 23:50
      Jeśli chcesz, to sprzyjaj tematowi. Jeśli nie wiesz, zostaw to losowi i naturze. Jeśli definitywnie nie chcesz, to musisz otrzeźwić męża i dobrze się zabezpieczyć big_grin A poważnie, nigdy nie ma dobrego czasu na dziecko, zwłaszcza kolejne. Jak dla mnie, nie mówisz ani tak, ani nie. To wrzuć na luz i daj zadziałać przeznaczeniu smile Dobrych wyborów życzę
    • attiya Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 11.09.21, 14:28
      A mąż nie zechciałby w zastępstwie urodzić to trzecie dziecko?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka