Dodaj do ulubionych

Odrabianie lekcji

24.09.21, 19:17
Jak widzę dzieciaki, które po 7-8 godzianch w szkole muszą jeszcze zapieprzać nadgodziny w domu ODRABIAJĄC lekcje to jedno co mi przychodzi do głowy to odrabianie pańszczyzny. Do tego oczywiście koniecznie dodatkowe zajęcia wymyślane przez rodziców. Te dzieciaki nie mają czasu wolnego. Zastanówcie sie czy hodujecie szczury czy wychowujecie ludzi.
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Odrabianie lekcji 24.09.21, 19:26
      Tak jest, lajtovo. Dzieciaki, zwłaszcza w 7. i 8. klasie, są zajechane, mają jakieś chore plany lekcji, po czym wracają do domów i odrabiają zadania domowe i przygotowują się do klasówek i kartkówek (nauczyciele próbują nałapać ocen przed spodziewanym zamknięciem szkół).

      Wczoraj miałam zajęcia "wspomagające" z 8 klasą, na ich 9 lekcji (tak, dziewiątej; zresztą, była to i moja dziewiąta lekcja). Zgadnij, w jakim stanie umysłowym byli? Pogadaliśmy sobie o Young Leosi, i to by było na tyle, jeśli chodzi o "wspomaganie".
    • bistian Re: Odrabianie lekcji 24.09.21, 19:40
      Ja o tym piszę od lat, takie nauczanie jest kompletnie niewydajne, ludzie muszą mieć czas na odpoczynek, dzieci to też dotyczy.
      Ostatni zauważyłem małe wsparcie tej idei, gdy były rozmowy o językach obcych u dzieci, dzieci same się uczyły najłatwiej, ale był tam czas wolny, chęci i potrzeba poznania języka, większość sobie poradziła.
      • lajtova Re: Odrabianie lekcji 24.09.21, 19:45
        Tak. Jakoś nie widzę żadnych wyraźnych protestów. Zajmuje sie nimi garstka aktywistów, reszta ma to w dupie.
        Jestescie ich wspolnikami ie ofiarami. Ofiarami są dzieci. MENu i Was.
          • lajtova Re: Odrabianie lekcji 24.09.21, 20:21
            Kontroluj szkołę bombelków by przestrzegano tam prawa. Ostatnio pomogłam koledze w konflikcie ze szkołą która wstawiając do srodka planu czarnkowe godziny szła w zaparte twierdzącym o ich obowiązkowym charakterze.
            Działam w "Dom nie filią szkoły" i "Równość w szkole". Bombelki nie chodzą na religie i wdż co daje każdemu 3 godziny mniej ślęczenia w ławce. Nie chodzą w szkole na nic co jest nie jest obowiązkowe z mocy prawa.
            Kontroluje ich wszystkie zadania domowe i nadaje im priorytet co niestety musi być zrobione a co po łebkach a co w ogóle.
            Nie wywieram na nie presji by musiały mieć super stopnie.
            Bombelki mają zdolności matematyczne i informatyczne i ukierunkowuje je w tym aspekcie.
            • memphis90 Re: Odrabianie lekcji 26.09.21, 09:07
              >Bombelki nie chodzą na religie i wdż
              O rety, istna bojowniczka o wolność! Malala wije się z zazdrości, a Skumbrie właśnie odinstalowuje ematkę...

              >Kontroluje ich wszystkie zadania >domowe
              Osmoklasistom sprawdzasz zadania domowe???
      • gaskama Re: Odrabianie lekcji 24.09.21, 19:49
        Wiesz, w szkole społecznej mojego syna, gdzie i tak były 2 godz. tyg. Więcej angl, 1 niem, 1 matematyki, 1 polskiego niż w szkołach państwowych na życzenie czesci rodziców wprowadzono jeszcze 2 godz tyg przygotowania do testów gimnazjalnych, to było 4 lata temu. Zrobiłam dżihad. Na drodze kompromisu chciano uciąć 1 godz. Wf. To dla mnie nie było akceptowalne. Znalazłam sprzymierzeńców do dżihadu i wycofano się z tych 2 godz. testów. Część rodziców była gotowa mnie zamordować. Więc... różnie to bywa.
        A szkole mamy gownia... ą. Zawsze to mówię.
    • paulownia88 Re: Odrabianie lekcji 24.09.21, 20:13
      Mam syna w siódmej, dzieciaki mają po 40 godzin w tygodniu. Chodzą do szkoły po to, żeby dowiedzieć się, co mają odrobić i czego nauczyć się w domu. Kretynów, którzy układali program wywiozłabym na koło podbiegunowe.
    • unaluna Re: Odrabianie lekcji 24.09.21, 20:38
      Moje dziecko chodzi do s,koły, gdzie prac domowych nie ma dla zasady, by ten czas spędzić z rodziną lub robiąc co się podoba. Wychodzą z założenia, że czas w szkole trzeba tak efektywnie wykorzystać, żeby praca w domu nie była już potrzebna.
        • stasi1 Re: Odrabianie lekcji 26.09.21, 08:08
          Ale co ci to da że świadomość ludzi rośnie skoro ten zaoszczędzony czas w szkole ci ludzie chcą przeznaczyć na dodatkowe zajęcia po szkole? Mój 9 letni syn jest , był wożony na zajęcia z pływania, ja sam się nauczyłem pływać na żwirowni, trzeba przyznać że on raczej lepiej pływa niż ja w jego wieku. Na zajęcia w piłkę nożną(Tu dam sobie głowę uciąć że ja byłem lepszy bez zajęć0 i jeszcze takie różne głupoty
    • mia_mia Re: Odrabianie lekcji 24.09.21, 21:13
      Moje dziecko, podobnie jak reszta wcale nie chce wychodzić ze szkoły po tych 7-8 godzinach, nie czas w szkole jest problemem, a jego jakość. Gupi jeszcze wymyśla dodatkowe zajęcia po lekcjach i każe mi za nie płacić, jakieś durne tenisy, baseny, programowania, gitary, a mógłby sobie z ojcem w Fifę pograć. Prac domowych u nas w młodszych klasach jest mało, a szkoda, bo bardzo fajne i ciekawe są.
    • kub-ma Re: Odrabianie lekcji 24.09.21, 21:20
      Zapewniam Cię, że wychowuję. Z premedytacją nie namawiałam na zajęcia dodatkowe.
      Z punktu widzenia nauczycielki - staram się maksymalnie wykorzystać te 45 minut, które mam w szkole. Jest to bardzo trudne z wielu różnych powodów. Do domu tylko krótkie utrwalenie.
    • stara_i_brzydka Re: Odrabianie lekcji 24.09.21, 21:39
      Młoda nie chodzi na religię (u nas jest na pierwszej lub ostatniej godzinie), na WDŻ również nie.
      Ona ma orzeczenie, więc mamy możliwość cięcia godzin spędzanych w szkole. Np. w tym roku (8 klasa) są dodatkowe zajęcia z matematyki i polskiego, 3 razy w tygodniu, o 7.10🤦 Nie chodzi.
    • la_mujer75 Re: Odrabianie lekcji 26.09.21, 14:29
      Mój w ósmej klasie.
      Już w czerwcu przypominałam osobie odpowiedzialnej za układanie planu, że niewierzący i broń boże, aby religia była w środku, bo zrobię dżihad , jak przy Starszym.
      Nie chodzi też na WdŻ i na większość dodatkowych zajęć, mających przygotować do egzaminu, gdyż uważam, że godz.7,15, a potem jeszcze 7-8 godzin, to bezsensowne barbarzyństwo. Wróci tylko skonany i nic z tego nie wyniesie.
      Ma 1 godzinę matematyki, 1 godzinę angielskiego - prywatnie i indywidualnie. Wierzę, że więcej mu to pożytku przyniesie niż szkolnych godzin.
      I nikt mnie nie zmusi, aby pchać go do żadnego topowego liceum, nawet jakby tam się dostał.
      Pójdzie do przeciętnego liceum. Żeby go nie zarżnąć.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka