Dodaj do ulubionych

Zaraz mnie ...uj strzeli

01.10.21, 17:41
Syn zwrócił się z oficjalną prośbą do , tfu, ojca o podniesienie alimentów-napisał dwa listy, tradycyjne, nie otrzymał konkretnej odpowiedzi , za to wylew uwag, porad i pretensji. Odpowiedzi na konkretnie zadane pytanie o podniesienie alimentów od miesiąca takiego i takiego o tyle i tyle-brak. Wysłał maila- to samo, słowotok bez tej konkretnej odpowiedzi , wysłał drugiego- nacisk na spotkanie, na którym po męsku omówią różne kwestie- z sugestią , tu cytat : "Jeżeli Twoja matka w jakikolwiek sposób odradza Ci spotkanie ze mną, to nie musi o tym wiedzieć, bo jesteś pełnoletni, a ja jestem Twoim ojcem."

Czyli odpad próbuje synowi wmówić ,ze ten może mnie oszukiwać, tak jak on sam to robił .Oto rada dla syna , który właśnie wszedł w pełnoletność-jesteś dorosły, a więc możesz okłamywać i oszukiwać osoby, które są ci bliskie, z którymi żyjesz na co dzień .
Przypomnę, że ów...tatuś miał ograniczone prawa rodzicielskie i zniesione kontakty, w trakcie spraw sądowych
o powyższe miał to w pompie, na sprawy nawet nie przyjeżdżał, nie apelował, nie pytał o dzieci, nie interesował się zdrowiem, wydatkami, egzaminami, niczym. Szósty rok mija bez jakiegokolwiek zainteresowania i on nagle naciska na syna na spotkanie, próbując mu wmówić, że to, że ten nie chce to obawa przed moją reakcją i podsuwając pomysł oszukania mnie.
Jestem tak wk...ona, że zaraz coś rozbiję o ścianę albo się wyżyję na niczego nieświadomym kocie, bo jest pod ręką, a ch..j daleko.

Proszę ratować kota .
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 17:43
      Oddychaj i poczuj szczęście, że jednak ten padalec jest daleko i zatruwa ci życie w bardzo ograniczonym zakresie. A syn niech się ćwiczy w pisaniu pozwu do sądu.
    • hrabina_niczyja Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 18:36
      Raczek, oddech i dystans. Syn jest dorosły, naprawdę żaden patoojciec nie zagrozi twojej pozycji, niech klepie, na to nie masz wpływu. Syn doskonale wie jakiego ma ojca. Współczuję młodemu, że musi się sam z nim użerać, ale bez pozwu w sądzie się nie obejdzie. Ja bym już nie prosiła, niech złoży pozew. Prośby i rozmowy nic nie dadzą.
    • berdebul Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 18:36
      A co Ci kot zawinił. W rocznicę rozwodu świętowałabym pozbycie się padalca z życia.
      Synowi podsun jak napisać pismo do sądu, pomóż, ale tez zaakceptuj i wyartykułuj że ma prawo się z ojcem spotkać, jeżeli tego chce (syn) i nie będziesz o to zła. Ma tez prawo się nie spotkać, jeżeli sobie z dowolnych powodów nie życzy, ale to nie zmienia faktu, ze ojca zasranym obowiązkiem jest płacenie alimentów.
      • raczek47 Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 18:47
        Byłam pewna, że nie odpowie wprost,tylko jak zwykle będzie mataczył i manipulował, ale szlag mnie strzelił,jak zobaczyłam to ostatnie zdanie-sugestię,źe jest dorosły,a więc może mnie okłamywać dla swoich potrzeb. Tak jak uj to robił.
    • daniela34 Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 18:54
      Raczku, współczuję, ale spokojnie. Mądry ojciec sobie już wypracował stosunki z synem, więc syn te światłe rady będzie miał gdzieś. Zostawcie tę korespondencję, to nie ma sensu. Niech syn składa pozew.
    • nena20 Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 18:59
      Spokojnie, to tylko potwierdza słuszność decyzji o życiu bez tego człowieka w pobliżu. Syn niech składa pozew o wyższe alimenty.
      • raczek47 Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 19:01
        Złoży w tym miesiącu.
        • gama2003 Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 19:09
          Trzymaj się Raczku i ciesz ( jak my z daleka ), że towarzystwem tej kanalii inni się na codzień delektują.

          Wy nie musicie na szczęście.
          Nic już drań nie może a syna masz mądrego.
          Trzymam kciuki by za parę lat młody znalazł fajną pracę i już nigdy nie musiał ogladać się na ojca, czy w czymkolwiek chociaż ,, brać go pod uwagę,,.
          • triss_merigold6 Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 19:43
            Wszystkie dowody na postawę ojca warto archiwizować, w razie gdyby w przyszłości czuł się biedny i chory i oczekiwał alimentów od dzieci.
    • araceli Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 19:03
      raczek47 napisała:
      > Jestem tak wk...ona, że zaraz coś rozbiję o ścianę albo się wyżyję na niczego
      > nieświadomym kocie, bo jest pod ręką, a ch..j daleko.


      Jesteście rozwiedzeni - na chwilę obecną sama sobie niszczysz życie. Mam w rodzinie taki przypadek - pani rozwiedziona (wina 1000% pana) a od wielu lat żyje żalem, niechęcią, wściekłością (obiektywnie słusznymi) do eksa. Koszmar.

      Wściekasz się bo eks po raz kolejny okazał się taki jak zawsze. Jak żona alkoholika - liczysz, że tym razem będzie trzeźwy? Zawsze będzie szują - do końca życia będziesz zatruwać tym sobie życie? Sprawa o alimenty do sądu, kontakty z eksem niech ustala syn.
      • raczek47 Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 19:12
        A masz rację, z tym, że ja nie żyję pretensjami na co dzień, jednak fakt ,że zawsze daję się złapać ,że jest taki jak zawsze i mam zepsuty dzień albo i kilka ,bo adrenalina nie daje mi normalnie żyć
        • araceli Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 19:15
          raczek47 napisała:
          > i mam zepsuty dzień albo i kilka ,bo adrenalina nie daje mi normalnie żyć

          No właśnie - to jest TWOJE zepsute czasowo życie. Ogranicz kontakty do całkowitego zera, alimenty przez sąd/komornika. Pomysł z pisaniem jakichkolwiek maili - out!
          • tt-tka Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 19:39
            Araceli, meila napisal pelnoletni syn, a nie Raczek !

            Raczku, skop sciane albo rozbij cos, jesli ci to pomoze upuscic pary, a syn sam niedlugo zrozumie, czemu do, tfu, ojca nie warto pisac niczego poza ewentualnie kopiami pism do sadu. Ostrzez go co najwyzej, ze wszelkie umowy prywatne z ojcem syn moze sobie wsadzic, bo ojciec i tak nie bedzie sie trzymal zadnych ustalen.
            • araceli Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 20:22
              tt-tka napisała:
              > Araceli, meila napisal pelnoletni syn, a nie Raczek !


              A ona to czytała. Syn też powinien sobie tego typu próby odpuścić bo skończy z nerwami zszarganymi jak matka.
      • triss_merigold6 Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 19:45
        18-latek jest zbyt młody, żeby samodzielnie ustalać kwestie finansowe z ojcem, który będzie brał na litość albo próbował zwodzić. Jestem za pełnomocnictwem dla matki.
        • raczek47 Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 19:50
          Pójdzie do prawnika .
        • tt-tka Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 19:51
          triss_merigold6 napisała:

          > 18-latek jest zbyt młody, żeby samodzielnie ustalać kwestie finansowe z ojcem,
          > który będzie brał na litość albo próbował zwodzić. Jestem za pełnomocnictwem dl
          > a matki.

          Racja. Zaproponuj to synowi.
        • araceli Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 20:21
          triss_merigold6 napisała:
          > 18-latek jest zbyt młody, żeby samodzielnie ustalać kwestie finansowe z ojcem,


          Finansowe w sądzie z prawnikiem.
    • hexella Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 01.10.21, 20:41
      Współczuję młodemu ojca kanalii, chociaż to popularny gatunek. Nie wiem na ile chłopak jest odporny na manipulacje i zagrywki ale tak jak dziewczyny pisały, niech odpuści próby porozumienia się z szują, pewnie nie przyniosą zamierzonego efektu a mogą przeczołgać emocjonalnie. Człowiek w tym wieku jest jeszcze słabo zakotwiczony, szuka oparcia, łatwo go zranić, choć pozornie rżnie cwaniaka. Załatwiajcie wszystko oficjalnie, a Ty go wspieraj i każdego dnia dziękuj sobie, że wywaliłaś typa z życia.
    • allijja Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 02.10.21, 01:14
      były mąż mojej koleżanki a ojciec syna, który właśnie co wszedł w pełnoletnosc, natychmiast załozył do sądu sprawę o anulowanie alimentów.
      Powodem miało być to, że syn zakończył naukę - był po maturze ale nie dostał się na studia = może pracować.
      Akurat działo sie to kilkanaście lat temu, w czasie dużego bezrobocia a syn miał złamana noge i na sprawe przyszedł w gipsie, o kulach.
      Wczesniej pan tatus wypieprzył całą rodzine z mieszkania (bo po babci, nic to, że przez kilknascie lat żona dokladała do utrzymania mieszkania) więc żona z synami (dwoma) znalazła sie w mieszkaniu na kredyt i naprawdę, bywało, że brakowało jej na jedzenie. Sama jej pozyczałam (proponowałam sama z siebie) "do pierwszego" bo jak opowiadała mi, jak wydziela dorastającym synom zarcie to serce mi sie krajało. W tym samym czasie tatuś miał doskonałe zarobki,. Ale i nową doope, z nowymi dziećmi wiec stare były dla niego tylko niechcianym balastem.
      Tacy bywaja tatusiowie.
      Niech syn sie jakos zabezpieczy, zeby później, na starość, "odpadowi" nie musiał sponsorować Domu Opieki czy cóś.
    • loginwieczniezajety Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 02.10.21, 01:32
      Po tylu latach?

      W ogóle jeszcze z kimś takim próbujecie się dogadać inaczej niż przez Sąd? Syn nie wiedział kto zacz? No, to się dowiedział. W kwestii wychowania - co się martwisz, oboje, Ty i eks, zbierzecie co zasialiście.
    • igge Re: Zaraz mnie ...uj strzeli 02.10.21, 12:16
      Raczku, napisałam długiego posta i wcięło mi więc teraz krótko.
      Szkoda Twoich nerwów na padalca.
      Twój Syn jest w trudnej emocjonalnie sytuacji.
      Nienawidzę facetów kręcących z alimentami i unikających adekwatnej i aktualizowanej ich wysokości.
      Kota oszczędź. Kot NIGDY by tak nie postąpił. Dlatego kota warto kochać.🙂
      Pozdrowienia serdeczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka