06.10.21, 20:40
Ósma klasa, trzeba zrobić na biologię model dna w dowolnej technice, macie jakieś doświadczenie w tym temacie? Nikt z rodziny nie ma zdolności manualnych ani grama.
Obserwuj wątek
        • ykke Re: Model Dna 07.10.21, 10:03
          primula.alpicola napisała:

          > Cudownie, ale może niech robią modele w czasie lekcji?
          I to lekcji plastyki lub techniki. Czego nauczy się dziecko z biologii robiąc przez kilka godzin jakiś pi....przony model? Powinni się w końcu za ten.orobkem zabrać, bo to nagminne w szkołach: model komórki, model DNA, makieta. I to na przedmiotach nie związanych z pracami ręcznymi.
          • memphis90 Re: Model Dna 07.10.21, 15:58
            >Czego nauczy się dziecko z biologii >robiąc przez kilka godzin jakiś >pi....przony model?
            Na przykład że pół piłki to jadro, skręcone żelki to mitochondria, na landrynka to lizosom... Robiąc model dziecko również UCZY SIĘ. I to bardziej, niż siedząc nad książką i wkuwając na pamięć.

            Bardzo dobrze, że robią. Niech robią.
          • turzyca Re: Model Dna 07.10.21, 22:48
            > Czego nauczy się dziecko z biologii robiąc przez kilka godzin jakiś pi....przony model? Powinni się w końcu za ten.orobkem zabrać, bo to nagminne w szkołach: model komórki, model DNA, makieta. I to na przedmiotach nie związanych z pracami ręcznymi.

            Tak jakoś się składa, że to czego uczyłam się eksperymentalnie czyli przekuwając wiedzę z podręcznika na np. model, pamiętam dużo lepiej niż rzeczy, których uczyłam się na pamięć. Pomiędzy są jeszcze rzeczy, których uczona byłam rozumowo. Ale przełożenie teorii na praktykę wygrywa.

            O ile sensu robienia Biskupina z zapałek i szopki z patyczków nie rozumiem i to spokojnie może wylecieć, o tyle robienie modeli i eksperymentów bardzo popieram, pozwala lepiej opanować materiał i zrozumieć zasady. Jeśli nauczyciel ma sensownie podejście, to znaczy nie punktuje za urodę tylko za poprawność schematu i uwzględnienie różnych elementów, to jest to bardzo dobre podejście. Z powyżej wklejonych modeli ten z wyciorków do fajek i pomponików jest świetny, bo ma także legendę. Ten z patyczków też niezły.
          • taki-sobie-nick Re: Model Dna 12.10.21, 00:48
            No tak, nie napisałam wyraźnie "IRONIA", więc nikt nie załapał.

            Zatem łopatologicznie:

            - albo wkuwamy (ematka nie chce),

            - albo uczymy się kreatywnie (ematka teoretycznie chce, a jednak - jak dowodzi wątek - też nie chce).

            Nie ma takiej sytuacji, kiedy zachwycony bombelek samoistnie chłonie wiedzę na lekcjach od Wspaniałego Nauczyciela. Opisana sytuacja jest swoistym mitem funkcjonującym na ematce.
    • primula.alpicola Re: Model Dna 07.10.21, 06:26
      Tak, mam cholerne doświadczenie, dwa lata temu mąż spędził całe niedzielne popołudnie robiąc ten model. Przezornie zachowaliśmy i właśnie w tym tygodniu został użyty ponownie przez młodszą córkę.
    • zuzanna_a Re: Model Dna 07.10.21, 07:47
      Jestes w 8 klasie?
      Czy mam
      Uwierzyc w to, ze czlowiek ktory za 3 lata osiagnie pelnoletnosc nie moze sobie poszukac w necie a matka obdzwania familie kto wykona za bombelka zadanie domowe? W google nie ma? Jeszcze instrukcje podasz czy od razy sama moze wykonasz?

      Sorry, nie na temat.
      Ale mam stycznosc z mlodymi ludzmi i codziennie widze takie życiowe sieroty - i potem mam wlasnie takie migawki ze widze juz skad to sie bierze.

      Wiec moja rada jest taka:

      Wujek google
      Sklep z pierdolami.
      I niech robi.
      Nie ma namalować damy z łasiczką mokrą akwarelą tylko powbijac wykalaczki albo zlepić patyczki.
      • hanusinamama Re: Model Dna 07.10.21, 10:10
        Moze siedzi i ryje na 3 klasówki jutro. Ja w zeszłym roku roku robiłam stajenkę z patyczków dla sasiadki dziecka. dziecko konczyło lekturę, przygotowywało się na test z lektury, uczyło się do klaśówki i kartkówki. A my we dwie (ja i matka dziecka) robiłyśmy jeba...ną stajenkę. Dobrze ze chodziaż wino miałyśmy do tego
        • zuzanna_a Re: Model Dna 07.10.21, 11:35
          Myślę. że takie zadania zadawane sa z ogromnym wyprzedzeniem.
          A jak bombelek na sam koniec łapie się za głowę, że olaboga nie mam łańcucha DNA a jutro mam 5 klasówek - to tym bardziej iść, zaliczyć pałę - i przynieść gotowe za tydzień. A nie że mamusia z rodziną robią. Te zadania nie są po to co Pani z Bilogii ma muzeum DNA w salonie, tylko po to żeby młodzi ludzie się nauczyli - nie tylko łancucha ale i systematyczności i działania.
          Tego, że się planuje
          że się zdobywa informacje
          że się robi coś na czym się nie zna
          że się robi na czas
          że inni nas nie wyręczą i nie zrobią za nas
          że brak zadań rodzi konsekwencje.

          czy to łańcuch DNA w szkole, czy praca w korpo za 10 lat. wszędzie sa te same zasady i im wcześniej się przyswoi tym lepiej.
          • hanusinamama Re: Model Dna 07.10.21, 15:57
            Tak z wyprzedzeniem: miała całe 4 dni ale w tym czasie inne kartkówki i klasówki bo była coroczna sraczka klasówkowa przed świetami.
            Ale tak wiemy jestes najmądrzejsza, a dziecko można zajechać bezsensowną stajenką...niech siedzi po nocy i dłubie.
          • berdebul Re: Model Dna 07.10.21, 16:35
            Dzięki Bogom, nie każdy musi być korpo szczurem. Nigdy nie miałam szefa, który planowałby mi zadania, nikt nie rozlicza mnie z czasu jaki na coś poświęcę. Jeżeli mam ochotę przez X dni robić zadanie A, a dopiero później zadanie B, to tez moja brocha.
            • zuzanna_a Re: Model Dna 07.10.21, 16:53
              No niestety 95% osob nie pracuje w ten sposob. A jesli pani zada kartkowke to
              dzieciak bedzie musial sie nauczyc a nie czytac sobie cos innego bo akurat ma ochote a do kartkowki wroci pozniej, tak aby przypadkoem pani nie śmiała go rozliczyc.
    • asiairma Re: Model Dna 07.10.21, 09:28
      Czy zrobi z zapałek i plasteliny i drutu, czy z pianek czy origami to rzecz wtórna. To nie rodzina ma załapać koncepcję a 8 klasista. Przecież może zrobić krótki poglądowy odcinek z plasteliny. Jedynie swojemu bym podpowiedziała, że fajnie by było dołączyć legendę w stylu kolor-nukleotyd i liczba wiązań która może być na legendzie a nie musi na prostym modelu (kulki mogą się bezpośrednio stykać dla ułatwienia).
    • cosinuss Re: Model Dna 07.10.21, 11:29
      Ja robiłam, tak z 5 lat temu. Kolega córki przeniósł mi za to 4m drewna do piwnicy smile Chłopak antytalent manualny.
      Wersja męska miała być bez perełek i koralików.
      2 półmetrowe grubsze druty, wykałaczki i termokurcze - takie nakładki na kable - takie długie słomki podgrzane nad świeczką obkurczają się na drucie i wykałaczce. Termokurcze czarny na druty i kolorowe na wykałaczki. Wykałaczki na klej na gorąco ( pistolet do klejenia sporo osób ma , a jak nie to kosztuje najprostszy z 15 zł. Wygięcie spirali jest bezproblemowe przy tej konstrukcji.
      Ta z żelków fajna, tylko w te długie trzeba drut wbić.
        • memphis90 Re: Model Dna 07.10.21, 16:04
          Ja robiłam dno w zeszłym roku. Tzn dziec robił w ramach przyrody, ja wspomaglam. Poszliszmy szerzej i zrobiliśmy zbiorczo - gorę, wyzynę, nizinę, kanion i rzekę na dnie kanionu. Wodę w rzece młody wylewał z niebieskiego gorącego kleju. Byliśmy bardzo zapobiegawczy, bo góra była do wykonania zaraz potem, a 3 cz zadania polegała na makiecie działań człowieka na przyrodzie tj. należało na nizinie dorobić las i pole uprawne...
    • bei Re: Model Dna 07.10.21, 16:58
      Mój sobie zrobił z patyczków do uszu i płatków kosmetycznych, ale nie mogę odnaleźć fotki. Pamietam tez, ze do modelu komórki użył całego opakowania żelu do włosów.
    • abecadlowa1 Re: Model Dna 07.10.21, 17:11
      sandramonika napisała:

      > Nikt z rodziny nie ma zdolności manualnych ani grama.

      Zdolności manualne wyrabia się wykonując m. in. takie zadania. Jak kolejny raz zrobicie za dziecko to ono nigdy tych umijętności nie nabędzie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka