Dodaj do ulubionych

Degradacja w pracy

13.10.21, 01:19
Taka sytuacja. Jesteście na stanowisku kierowniczym niższego rzędu i poza tym robicie kilka innych rzeczy jako wąskie specjalistki. W pracy robi się zamieszanie struktur w wyniku którego odbierają wam stanowisko kierownicze. Macie się skupić na tych rzeczach specjalistycznych i robić je na prawdę dobrze, bo są bardzo ważne. Kasa ta sama. Pracy mniej. Specjalistyczne rzeczy są 100x bardziej rozwojowe niż kierownicze. Zmieniają wam też szefa na równie dobrego, ale innego typu. Poprzedni się trochę nie znał i był zabiegany, więc się nie wtrącał. Kolejny zna się bardzo, na 100% będzie się wtrącał mimo zabiegania. Obaj fajni we współpracy. Nowy może nawet trochę bardziej.
Czuję się urażona. To chyba najlepsze słowo. Słusznie?
Obserwuj wątek
    • ludzikmichelin4245 Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 02:48
      Co?? Mniej obowiązków, mniej konieczności użerania się z ludźmi, a forsa ta sama? Przecież to wymarzona sytuacja smile
      Imo jeśli hajs się zgadza, to nominalnie niech sobie zmieniają nazwę stanowiska z Ważny Dyrektor na Przydupas nr 5 smile
      • stasi1 Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 11:44
        Niekoniecznie . mogła ta pani chcieć być bardzo ważnym dyrektorem więc skoro spadła na przydupasa numer 5 to jest stanowcza degradacja. Nad tym bardzo ważnym stanowisku mogła już więcej zarabiać
      • irma223 Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 17:23
        No nie wiem. Potem w CV jednak lepiej wygląda Bardzo Ważny Dyrektir, niż Przydupas nr 5. W przypadku ewentualnej zmiany pracy (a pewnie kiedyś się trafi taka okoliczność), to będzie taka zmiana stanowiska wyglądała na dyscyplinarne zdjęcie ze stanowiska za niekompetencję. I mikt noe uwierzy, że było inaczej.
        • bunnybunny Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 18:51
          To trochę nie tak. To stanowisko kierownicze nie ma ze stanowiskiem niekierowniczym nic wspólnego. Bardziej jakby być szefem działu projektowania znaczków, a przeniosło cię na koordynatora logistyki kilku placówek pocztowych. W CV by wyglądało ewidentnie jak zmiana kierunku zawodowego, a raczej porzucenie jednego z kierunków.
    • noname2021 Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 03:15
      Rozumiem, ze z bycia kierowniczka bedziesz sama teraz kierowana. To moze byc troche wkurzajace - z przelozonego na podwladnego, ale jak powyzej stwierdzono - mniej pracy za te sama kase? plus pozbycie sie tego calego BS z bycia kierownikem? Dodatkowo wisienka - ze specjalistyczne rzeczy duzo bardziej rozwojowe?
      Ja bym sie cieszyla, rozwijala specjalistycznie - a nowego szefa, ktory lubi micromanagement ukrucila od samego poczatku.
      • bunnybunny Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 10:34
        Ukrócić będzie ciężko, bo to nie nowa relacja. W tych specjalistycznych kwestiach i tak z nim blisko pracowałam. Po prostu nie jako podwładna. Tego się boję. Wcześniej współpraca była na zasadzie kompromisu i negocjacji, a teraz może mi po prostu wydać polecenie.
      • mallard Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 11:55
        noname2021 napisała:

        > Ja bym sie cieszyla, rozwijala specjalistycznie - a nowego szefa, ktory lubi micromanagement ukrucila od samego poczatku.

        Ja to bym nawet ukrÓciła 🙃
        Tylko nie nowego szefa, jak napisałaś, bo to byłoby trudne, a raczej jego zapędy! 😉
    • evee1 Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 03:19
      Chwale niebiosa, ze nie musze sie juz uzerac z papierologia, raportowaniem i uczestnictwem w idiotycznych zebraniach z wierchuszka, na ktore musialam marnowac czas bedac kierownikiem, a ktory teraz nareszcie moge poswiecic na to co lubie robic.
      Z drugiej strony kwestia tytulu czy stanowiska moze byc istotna, jak sie chce zmieniac prace i awansowac. Ale to tylko jak sie chce wejsc na wyzsze pietro i miec znowu czas zajety papierologia, raportowaniem i uczestnictwem w idiotycznych zebraniach z wierchuszka. Zalezy na czym komu zalezy wink.
    • lot_w_kosmos Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 05:42
      Wiesz. Lekko urazony byłby każdy.
      Ale sytuacja, którą opisałaś wygląda bardzo dobrze.
      Stare się zamyka, otwiera się nowe.
      Poczekaj na swoją kolejną szansę.
      Jeśli nie zdjęli cię karnie, to jeszcze awansujesz. Zwłaszcza jeśli jesteś dobra w swojej pracy.
    • szare_kolory Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 07:39
      No ale co: mamy oceniać czy Twoje uczucia są słuszne? Degradacja to degradacja, po takiej akcji zawsze jest przykro, bo zawsze gdzieś tam błąka się wrażenie, że się nie spisałaś itd. Poza tym, już teraz bym pomyślała jak to sprytnie ograć w cv.
      No a teraz fakty: kierownik niższego szczebla, zmiana struktury, jak znam życie to jedyny rozsądny ruch. Jesteś kumata i przydatna, zostajesz w tym samym miejscu, z tą samą kasą. Gdybyś nie była, to już szukałabyś "dróg rozwoju poza organizacją".
      Czyli pewnie to niewygodne wrażenie samo minie, rozejdzie się jakoś po kościach. A jeśli będzie Ci doskwierać za mocno, to możesz pożegnać się z firmą i szukać lepszego losu gdzie indziej smile
    • leni6 Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 07:53
      To zależy od tego jak widzisz dalej swoją karierę, jak chcesz się rozwijać na ścieżce menedżerskiej to oczywiście jest to krok w tył. Jeśli nie planowałaś dalej brnąć w te ścieżkę to tylko się cieszyć.
    • asfiksja Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 07:54
      Nie ma niesłusznych uczuć. Obiektywnie krzywdy nie masz, kasa ta sama za mniej pracy to podwyżka.
      Warto by jednak było w tej chwili poprosić o faktyczną podwyżkę. Uzasadnienie - będziesz teraz robić megaważne rzeczy pod kierunkiem megawymagającego kierownika, a poza tym inflacja, a poza tym zamieszanie struktur, nowe rozdanie itd. Odebranie funkcji kierowniczej to może być niestety sondowanie cię, jak jesteś odporna na gotowanie żaby.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 07:58
      Zdarzyło mi się dokładnie coś takiego i nie podniecałabym się przesadnie, bo zazwyczaj jest to przygrywka do odsunięcia i zwolnienia.

      Zacznijmy może od tego, że nikt nie wiedział, co naprawdę mam robić. Powiedzmy, że to był Dział Projektowania, ja z kierownika działu miałam zostać Głównym Projektantem. Czyli, cóż, zajmować się projektowaniem jako takim? A nie, poinformowano mnie, że na to szkoda moich umiejętności (i mojej menedżerskiej pensji). Miałam Pracować Koncepcyjnie, przy czym to ja sama miałam określić, co chcę robić. Ale właściwie w jakim zakresie, skoro był nowy kierownik działu oraz jego kierownik, czyli kierownik pionu? Miałam robić za trzecią osobę od wizji, strategii i taktyki projektowania w firmie liczącej kilkadziesiąt osób? Przecież to się nie miało prawa udać.

      Spędziłam trzy miesiące próbując wymyślać, co właściwie miałabym robić, pisząc jakieś propozycje i wymysły. Jakieś repozytoria wiedzy, szkolenia, ciągłe doskonalenie. Wszystkie spotykały się z niechętnym grymasem i info, że nie, nie o to chodzi. Dodatkowo oczywiście - robiłam projekty, bo reorganizacja w firmie spowodowała, że nie było kim robić i nagle firma stanęła w obliczu groźby, że generowanie produktu podstawowego trzeba będzie wydawać na zewnątrz podwykonawcom za kosmiczne pieniądze. Robienie projektów wywoływało histerię, że nie powinnam się tym zajmować. Na posiadówki o wizji i strategii mnie nie zapraszano, więc nie miałam pojęcia, dokąd to wszystko zmierza.

      Po trzech miesiącach tej zabawy wszystkich nas wylano (tzn. mnie, mojego kierownika i jego kierownika).
    • cisco1800 Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 09:21
      Przeszłam to lata temu i też początkowo czułam żal. Mnie dodatkowo "zamieniono" na moją młodsza stażem szwagierkę, którą sama wprowadziłam do firmy. Z biegiem czasu zmieniłam zdanie, bo moje zdrowie psychiczne baaardzo na tym zyskało
    • princess_rzepicha Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 09:33
      Rozumiem niemile emocje, bo utarlo sie, ze bycie kierownikiem jest "lepsze" niz bycie specjalista, czy szeregowym pracownikiem, czyli w korpohierarchii jest to jakas ujma.

      Mimo wszystko, jesli nie jest to wprowadzenie do zwolnienia, to ja bym sie cieszyla. Mniej pracy, pensja taka sama. Jesli masz wiecej wolnego czasu, to jakosc twojej pracy moze byc lepsza, mozesz sie szkolic i rozwijac w kierunku w ktorym chcesz.

      Ale ogolnie wszystko zalezy od tego jakie masz plany zawodowe. Jesli wolisz zarzadzac ludzmi w przyszlosci, to rzeczywiscie ten ruch nie pasuje do twojego planu kariery. Jesli natomiast wolisz pracowac samodzielnie, to mozesz po prostu sie cieszyc a zdecydowanie nie czuc sie urazona.
    • podaje_haslo_okon Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 10:08
      A jaka była przyczyna tej zmiany? Może w tym tkwi źródło Twojego samopoczucia? Bo to raczej nietypowe, że ludziom się zabiera część obowiązków i zostawia tę samą kasę. Co się stało z zespołem, którym kierowałaś?
      • bunnybunny Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 10:30
        Idzie w inne miejsce w strukturze. Uczciwie mówiąc bardziej odpowiednie. Zespół pode mną był siłą rozpędu. Został jak ja się zaczęłam zajmować tymi specjalistycznymi kwestiami.
          • bunnybunny Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 12:12
            Nie. Zarządzanie ludźmi było w tym najmniej problematyczne i najmniej satysfakcjonujące. Zarządzanie malutkim kawałkiem biznesu za to jest czymś fajnym. Budżet, przychody, koszty. Własne projekty w które prawie nikt się nie wtrąca póki jest się nad kreską. Pełna kontrola nad czymś jest fajna z punktu widzenia odpowiedzialności i satysfakcji. Teraz będę miała tylko współkontrolę nad dużo większym kawałkiem, ale i tak ją miałam wcześniej.
    • 152kk Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 12:23
      Twoje uczucia mają jakieś podstawy, nie są wydumane, masz do nich prawo. Ale czy są słuszne? Nie ma czegoś takiego, jak słuszne uczucia - bo to nie jest kategoria moralna / etyczna.
      A co powinnaś z tymi uczuciami zrobić? No nic - po prostu je przeżyć i nie skupiać się na nich. Znam sporo takich przypadków, jak Twój i zdecydowanie lepiej poradzili sobie ci, którzy zaakceptowali rzeczywistość, niż ci, którzy pielęgnowali swoje rozżalenie. Nie warto skupiać się na tym, na co nie miałaś wpływu (raczej - bo nic o tym nie piszesz) i co już się stało i nie odstanie.
      Z każdej zmiany można wyciągnąć coś dobrego dla siebie i na tym się skup - bo przecież nie jest to jakaś sytuacja bardzo trudna czy ostateczna (nie umierasz wszak ani nie masz kontroli skarbowej na karku winkwinkwink Tak czy siak - życzę powodzenia smile
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 13:14
      Też bym się czuła urazona.
      Jesli by mi to bardzo doskwierało szukałabym nowej pracy.
      Jesli nie tak bardzo to pilnowałabym obecnego zakresu obowiazków żeby po 3 miesiacach nie okazalo się że pomimo braku stanowiska kierowniczego nadal do ciebie biegają, co u nas się zdarzało, bo przecież wiesz.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 13:20
        A i poobserwój nastroje w firmie, bo u nas teraz byly duze podwyżki, i poprzednią moją pensje zarabiają teraz zwykli pracownicy, ja swoja kierowniczą mam sporo podniesioną.
        Moze być tak, że ty myślisz, ze masz pensje kierownika a jesteś szeregowym pracownikiem a faktycznie zostalaś ograbiona ze stanowiska i podwyżki.
    • princy-mincy Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 17:12
      Jeśli widzisz w tym degradację, to faktycznie czuć się będziesz urazona.
      Ja bym widziała w tym szansę, pozbycie się balastu. Sama jestem na stanowisku kierowniczym, z chęcią odeszłabym na stanowisko samodzielne, gdzie nikt do mnie nie raportuje.
    • palacinka2020 Re: Degradacja w pracy 13.10.21, 19:15
      Bylam przez dlugi czas "specjalistka" i mialam pensje wyzsza niz moja przelozona, bo dokladali mi obowiazkow i kasy. Niby fajna sytuacje, ale z biegiem czasu robilo się frustrujące ze obok rzeczy rozwojowych musze sie tez zajmowac jakimis administracyjnymi, malo waznymi, ktore normalnie zrzucilabym na podwladnego. I zenie moge sama podejmowac wielu decyzji ani ustawiac sobie priorytetow.

      W koncu awansowalam, i szczerze odetchnelam.

      Co do samego "bycia podwladnym"- zawsze ma sie szefa. Nawet jesli sie jest kierownikiem to nad nim jest dyrektor. Tyle ze kierownik ma wiecej wolnosci.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka