Dodaj do ulubionych

Kastracja dzis

09.11.21, 10:51
Kota dzis dalem do kastrowania.

Ten kolo ze zdjec.
Wiem, ze tak trzeba, ze musze. Ze zupelnie normalne, ze nie dzieje mu sie krzywda.
Ale mimo logiki jakos tak mi sie jakas dziwna solidarnosc jaj mi sie zalaczyla i mi go szkoda normalnie, jakbym go na jaka rzez i kalectwo wysylal.

Ale ja nie o tym. Raz to pochwalic sie kotem - przy okazji. Ale glownie spytac cos - tu duzo kociar, niektore pewnie tez organizowaly obcinanie jajek.
Poza sikaniowo-plodnymi kwestiami - czego sie spodziewac w zmianie jego zachowania?

Raz ze wieczorem w dniu zabiegu, ale tez potem, jutro, za tydzien, za miesiac.
Zmieni sie cos, czy kot bedzie jaki byl?

Odbieram dzis poznym poludniem, po pracy.
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: Kastracja dzis 09.11.21, 11:04
      Nie żaluj. Pomyśl sobie, że dla kota posiadanie jajek to tortura niezaspokojenia popedu seksualnego. Ma gdzie, ma jak, nie ma z kim.a chce sie bardzo.
      Do tego kastracja chroni przed problemi z prostatą i rakiem jadra, i robi z kocura jeszcze wiekszego miziaka.
    • aamarzena Re: Kastracja dzis 09.11.21, 11:27
      Pilnuj z jedzeniem bo kastrowane zwierzaki lubią utyc. Ja mam kocie, ale w rodzinie kocury kastrowane i jakoś nie zmieniały się. Oprócz znaczenia terenu oczywiście, ale to na plus.
      • no_easy_way_out Re: Kastracja dzis 09.11.21, 11:38
        Moge probowac, ale nie wiem czy dopilnuje.
        A ten to jeszcze z tych z tendencja do bycia duzym. Byly 3 male, i ten z tej trojcy byl najwiekszy.

        Matke juz wagowo przebil (ma 5,5 miesiaca) i wciaz idzie szybko w gore - a to wszystko przed dzisiajem.

        Z matka maja koryto z suchym otwarte non-stop , nie bardzo mam jak kontrolowac ktory kiedy co wsuwa.

        No ale ile mokrego daje troche kontrolujemy, wiec bede probowal pilnowac - ale to tez w ograniczonym zakresie bo tez sobie podbieraja (glownie mlody matce).
        • aamarzena Re: Kastracja dzis 09.11.21, 12:15
          Zobaczycie jak ro będzie, moja kicia utyla trochę dopiero po 10rż, więc może nie będzie tak źle. A sterylizowana byla jak miala około 1- 1,5 roku.
          Aaa pies sąsiada za to bardzo przytył ostatnio, ale tam były też kłopoty zdrowotne, operacja, a ta kastracja z tych kłopotów wynikała. No i miał przez to mocno ograniczony ruch.
          A z samego cięcia jajek kot szybko się wylizuje, bawcie się się nim duzo jak już będzie 100% zagojony, to będzie dobrze.
        • igge Re: Kastracja dzis 09.11.21, 12:37
          W życiu nie dałabym dostępu nieograniczonego kotom do żarcia.
          Szybko zostałyby amerykańskimi grubasami na wózkach i do leczenia.
          My nawet suche żarcie staramy się wcale nie dawać. Poza innymi wadami ono powoduje najbardziej tycie. Węgle.
          Nasze koty tylko na mokrym plus surowe mięso, dbamy o pojenie, rozwadniamy puszki.
          A i tak chalery często wyglądają jakby były " kotne"😁😉
          Kradną tak na potęgę i niewybrednie, mimo pilnowania, że czasami ręce opadają.
          Chcą być otyłe, a my nie chcemy, żeby tyły.
          Uciążliwe bywają z tym zdobywaniem żarcia.
          Dziecior mówi, że my kupujemy " zdrowe" żarcie patrząc na składy, a skubańce niezdrowe żarcie organizują sobie codziennie same🤨
        • tairo Re: Kastracja dzis 10.11.21, 15:42
          Kontroluj to suche, tam się czają kalorie.
          Sprawdź, ile wynosi dzienna porcja samego suchego, odmierz i zapewne dość mocno się zdziwisz, jak mało tego jest - a to będzie porcja na dwa koty!
    • arwena_11 Re: Kastracja dzis 09.11.21, 11:37
      Nie wierz w żadne zapewnienia, że przez najbliższe 12-24 h. będzie osowiały, będzie spał, nie będzie skakał.
      To może być g..... prawda. Moja łajza jak wyszedł z kontenera - to dostał pier...dolca. Przeleciał się ze 3 razy po wszystkich meblach. Oparcia kanap, krzesło, stół, blat kuchenny i znowu kanapa. Jakby jakiegoś speeda dostał. Tak nas wmurowało, że nikt nie wyciągnął telefonu i nie nagrał. A potem usiadł przy misce i zaczął drzeć ryja.
    • hexella Re: Kastracja dzis 09.11.21, 12:38
      Kicior przepiękny! Zresztą obie kicie sztos.
      Mam wykastrowanego kocura - dalej najlepsza zabawa to ganianka po chacie i ataki z ukrycia, żadne tam mizianki. Za próbę nadmiernego spoufalenia można zaliczyć gryza w policzek albo liścia z kociej łapy. Jeśli kastro wpłynęło na jego spokornienie, to nie chcę sobie wyobrażać co byłoby, gdyby wciąż buzował hormonamiwink
      Zdrówka dla pana kota!
      • no_easy_way_out Re: Kastracja dzis 09.11.21, 13:51
        Dzieki hexella, bursu, igge, ajaksiowa i inne za ochy i achy smile
        zasluzone - jest ladny

        a i tak najprzystojnieszy wizualnie, na moj gust, byl ten co teraz wklejam.
        Pokazem, a co sie bedem smile
        A ze deal miedzy corka a matka (gdy ciaze kocia planowaly) byl taki, ze corka wybiera jednego, ktorego zostawiaja dla siebie. Akurat to byly wielomiesieczne ustalenia, wiec odpuscilem cisniecie rozwalania tego akurat planu, i te ustalenia respektuje. Mimo wrgumentu przeciw, ze ja udzialu w dealu nie mialem. Charakterologicznie byly wszystkie 3 podobne, z nieduzymi roznicami, no i wybrala tego, bo powiedziala, ze nie chce miec kopii mamy smile
        Z biala latka i skarpetkami to taka mama 2.0 smile
          • marta.graca Re: Kastracja dzis 09.11.21, 22:17
            Może nie ma koleżanek czy przyjaciółek w realu, które mógłby o to zapytać. Serio pytałabyś się np. kolegi w pracy o problemy syna że stulejką? Oczywiście zakładając że jesteś samotną matką i nie możesz się poradzić partnera.
            • jednoraz0w0 Re: Kastracja dzis 10.11.21, 01:33
              marta.graca napisała:

              > Może nie ma koleżanek czy przyjaciółek w realu, które mógłby o to zapytać. Seri
              > o pytałabyś się np. kolegi w pracy o problemy syna że stulejką?

              Jak mój syn miał problem ze stulejką to pytałam o to jego lekarza a nie jakichś randomów z sieci.

              > Oczywiście zakł
              > adając że jesteś samotną matką i nie możesz się poradzić partnera.

              Ale tu to nie zachodzi, on całkiem wyraźnie napisał, ze od roku się buja z jedną panią, a ze wcześniej nie miał oporów żeby brać dziecko na ONSy to chyba tę panią tez dziecku przedstawił. Poza tym dziecko ma matkę, rozumiem, ze chwilowo niewydolną z powodu problemów psychicznych, ale to nie znaczy chyba, ze całkowicie jej rozum odebrało.
              • marta.graca Re: Kastracja dzis 11.11.21, 08:44
                No, ale stulejka to problem zdrowotny, jego córka nie ma żadnych problemów. Ma iść do lekarza, by spytać, czy lekarz jest potrzebny? Jeśli matka ma za sobą próbę samobójczą, to może po prostu być w szpitalu.
                • jednoraz0w0 Re: Kastracja dzis 11.11.21, 12:52
                  > No, ale stulejka to problem zdrowotny, jego córka nie ma żadnych problemów. Ma iść do lekarza, by spytać, czy lekarz jest potrzebny?

                  no, ale ty wyskoczyłaś ze stulejką i pytaniem kolegów w pracy, nie ja, więc nie wiem, do czego zmierzasz. A skoro jego córka nie ma źadnych problemów, no to czemu mnie pytasz po co ma iść do lekarza a nie jego? To on wymyśla ginekologiczne dziecku bez problemów i konsultuje je na publicznym forum, nie ja.
                  Nie ma iść do lekarza pytać czy lekarz jest potrzebny, ale na jakieś badania kontrolne chyba chodzi, nie? Takie, podczas których waza, mierzą, badają krew, wzrok, szczepią itd. No to TAM jest miejsce żeby pytać o szczepionkę na HPV czy badania ginekologiczne (przecież część, typu wymaz, i tak można wykonać u rodzinnego, a jak coś się dzieje to i tak może potrzebować od niego skierowanie) . Zreszta nie ma co pytać o szczepionkę, bo ona już od lat jest standardem, dla chłopców i dziewczynek, po prostu zostaje poinformowany, ze ma przyjść w tym celu w terminie takim a takim. Czy on pytał córkę o inne szczepionki, będące standardowo w kalendarzu szczepień i się dziwił, ze ona się tematem nie interesuje? A po co ona się ma interesować?

                  > Jeśli matka ma za sobą próbę samobójczą, to może po prostu być w szpitalu.

                  No i? Od pół roku nie ma z nią żadnego kontaktu, nie ma szans do niej zadzwonić i zapytać? Poza tym, on ma jakąś laskę od roku. Ona przychodzi bez słowa, wskakują do łóżka, kopulują, po czym ona wychodzi nie oglądając się za siebie? Czy to jest po prostu profesjonalistka, przychodząca w konkretnym celu, ale żadnych wspólnych tematów nie mają?
    • mrs.solis Re: Kastracja dzis 09.11.21, 14:38
      Moje koty po kastracji nie zmienily jakos swojego charakteru, choc ten, ktorego teraz mam chapsnal mnie w reke jak nazwalam go pusty worek i sie z niego smialam. Tak wiec, rob swoje, ale nigdy sie z niego nie smiej, bo sie obrazi.
    • stephanie.plum Re: Kastracja dzis 10.11.21, 11:04
      miałam tak samo!!! (to znaczy, nie mam jajek, ale strasznie mnie dręczyło, że go okaleczą).

      i wiesz, co? ja się trzęsłam, a mój kocur w ogóle chyba nic nie zauważył. charakteru absolutnie nie zmienił.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka