extereso
14.11.21, 09:57
Ematka tak umie wszystko ocenić, a wczoraj pod wpływem wątku weselnego i mnie się pojawiły wątpliwości. Córka i jak narzeczony zapraszają bliska rodzinę, przyjaciół swoich też bliskich( dla znajomych będą poprawiny gdzie już nas nie będzie). Córka chciałaby zaprosić jednych naszych przyjaciół, takich z którymi ma kontakt od kołyski, których lubi, oni na pewno chcieliby przyjść bo przyjaciółka to moja najbliższą, a jej mąż też bliski, ale przede wszystkim on uwielbia imprezy, jest gotów stawić się zawsze i wszędzie, bardzo lubi tańczyć. Zapytała co o tym myślę, ja że fajny pomysł, ale teraz po lekturze ematki rodzą się kolejne pytania: czy musi też zaprosić ich córkę z chłopakiem ( lubi ja ale w ogóle nie kontaktują się poza nami, córka tamta jak przychodziła cała ich rodzina, spędzała czas z moją średnia, nie że starszą) i czy w ogóle inni przyjaciele się nie obrażą bo tylko tych chce młoda zaprosić? Ci jako jedyni zawsze poświęcali czas dzieciom, jak przyszli zawsze wchodzili na górę pogadać, oni po prostu lubią młodzież bardziej niż inni( albo mają córkę jedynaczkę i przyzwyczaili się dbać o towarzystwo dla niej, bo jedno i drugie jest prawdą). Czyli czy ta prosta decyzja o zaproszeniu tej pary( wydawała się prosta zanim nie zaczęłam czytać ematki) nie spowoduje kwasów a.w przypadku nie zaproszenia córki przyjaciół ( może należałoby ja zaprosić, ma 23 lata, pomimo nie zapraszania bliższych znajomych córki i zięcia przyszłego) b. wśród innych znajomych, bo tu kryterium było nieoczywiste- bliski kontakt przyjaciół z dziećmi, w tym z moją panną młodą.