leyla76
20.12.21, 12:02
Nastolatek lat 16+ przyłapany o 2h w nocy na paleniu skręta w toalecie. Jestem przekonana, ze nie by to zwykły tytoń. Powiedziałam pare słów o straceniu zaufania, nieodpowiedzialności i poszłam bardzo rozczarowana spać rzucając w niego mała torebka (taka do zapinania w pasie) w której miał swoje przybory do palenia.
On rano wyszedł do szkoły zanim ja zdążyłam zejść na dół. Zabrał cały swój sprzęt ze sobą.
Co robi ematka? Jak podejść do rozmowy? Jak rozmawiać? Jakie kary, konsekwencje?
Dodam, ze chłopak do teraz raczej bezproblemowy. Słucha co sie do niego mówi, czasami sie buntuje. Zawsze pyta o pozwolenie na wyjścia, informuje gdzie i z kim jest, wraca o wyznaczonej porze do domu.
Jest w drugiej klasie liceum, w tym roku sporo poprawił oceny. 3x w tygodniu trenuje piłkę nożna chociaż cos ostatnio mówi, ze chciałby przerwać.
Koledzy - od szkoły podstawowej ci sami, nawet mimo tego, ze on sie dostał do innego liceum niż cała reszta (rejonizacja).
Na pewno za dużo gra na komputerze, dlatego ma limit na 3h dziennie i żadnych gier po 22h. Największy bunt jest właśnie tutaj, bo wg syna wszyscy koledzy z jego paczki mogą grać ile chcą. Do tego z racji, ze sie nie widują codziennie (inna szkoła, nie mieszkaja obok siebie) granie /siedzenie przed komputerem to jedyna możliwość na bycie z kolegami.
Poradzcie, co robić, bo chyba jednak cos przegapiłam .