Dodaj do ulubionych

Nowa partnerka ojca a spotkania

28.12.21, 10:57
Kilka lat po rozwodzie mężczyzna związał się na stałe z nową partnerką. Wcześniej też nie żył w celibacie ale były to przelotne znajomości. Obecna pani ma dziecko, zamieszkała z nim w domu ojca. Dzieci z poprzedniego małżeństwa odmawiają kontaktu, nie chcą przyjeżdżać, jeździć z nimi na wakacje, oczekują że pani zniknie na czas ich wizyty. Czy matka powinna nakałaniać dzieci do kontaktu z ojcem? Troje dzieci w wieku 9 lat (bliźnięta) i 15 latek. Jak to zrobić?
Obserwuj wątek
    • extereso Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:01
      Pogadałabym o tym, że to normalne że tata ma dziewczynę, że fajnie byłoby dać temu szansę, czy coś ułatwiłoby im spotkanie to niech powiedzą. Po to, żeby widzieli że matka nie ma z tym problemu i nie mieli jakiegoś konfliktu lojalności. Reszta, to już sprawa ojca, na tym bym poprzestała, usilnie bym nie namawiała.
    • daniela34 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:02
      W pierwszej kolejności to chyba ojciec powinien przekonać dzieci. On je jakoś poznał z tą partnerką i jej dzieckiem zanim się wprowadziła?
      • larix_decidua77 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:07
        Tak poznał. Dzieci chcą ojca sam na sam a ojciec wybiera się do sądu o uregulowanie kontaktów. Byłe małżeństwo słabo się dogaduje, każde z nich chętnie drugiemu by dokuczyło ale bardzo kochają dzieci. Czy matce coś grozi jeśli dzieci nie będą jeździły do ojca?
        • daniela34 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:11
          Jeśli nie mają dotąd uregulowanych kontaktów to matce nic nie grozi. Potem- w razie uregulowania, gdyby dzieci nadal nie chciały się spotykać z ojcem, jest to kwestia wykazania, że brak kontaktu wynikał z odmowy dzieci, a nie z decyzji matki. W przypadku 15-latka problemu nie będzie. W przypadku młodszych dzieci- tu już trzeba by się było przygotować na to, żeby w razie czego udowodnić, że to dzieci nie chciały
        • anastazja_1982 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:45
          Jak jest nowa rodzina, to już nigdy nie będzie sam na sam. No bo jak?
          • nangaparbat3 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:53
            Dlaczego? A to nie może z dziećmi się gdzieś wybrać w czworkę? A jego partnerka - nie potrzebuje aby czasem sam na sam z własnym dzieckiem?
            • chlodne_dlonie Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:50
              Czasem sam na sam, a zawsze ma znikać z domu, w którym mieszka razem ze swoim dzieckiem, to jest jednak różnica. Nie miałabym problemu z okazjonalnym wyjściem typu kino, zakupy czy coś tam innego od czasu do czasu, ale już z systematycznym, obowiązkowym 'znikaniem' w związku z regularnymi wizytami dzieci z pierwszego małżeństwa już tak. Nie mówiąc już o sytuacjach typu święta czy wakacje. Muszą wypracować jakiś konkretny plan, by taki układ miał sens i nie był krzywdzący dla żadnej ze stron.
              • nangaparbat3 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:09
                Oczywiście że nie ma znikać - powinien ojciec przez jakiś czas zabierać gdzieś dzieci, potem stopniowo włączać we wspólne wyjścia partnerkę i jej dziecko, wreszcie, zakładając że wszystko dobrze pójdzie, zapraszać dzieci do domu swojego i partnerki. Powolutku, krok po kroku.
            • koronka2012 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:03
              Pewnie potrzebuje, tylko że słabo się spędza weekendy na zewnątrz. U mnie np. trochę wieje 😐
              No i urlop też nie jest z gumy. Zapewne ojcu łatwiej wyjechać ze wszystkimi w jednym terminie. A skoro dzieci nie chcą, to cóż… gdyby faktycznie zależało mu na dzieciach to pojechałby z nimi sam.
            • anastazja_1982 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:37
              No ale to wyjątkowe sytuacje.
              • nangaparbat3 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:58
                Dlaczego wyjątkowe? Często słyszę, zwłaszcza od dziewczynek, że od kiedy mama ma "chłopaka" czy ojczyma, nie ma dla nich czasu, nie rozmawia z nimi.
        • nangaparbat3 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:52
          Matce grozi, że jej dzieci będą miały mocjonalną wyrwę w psyche. Czy może być coś gorszego?
          • aandzia43 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:54
            Wyrwa w psyche bo dzieci z jakichś powodów nie lubią nowej kobiety ojca? Albo jej dziecka.
            • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:09
              I nic ale to nic nie ma wspólnego z tym co im matka mówi?? Tak same z siebie?
              • berdebul Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:11
                Moja nie mówiła, wręcz przeciwnie. Mówiła, zw nowa pani spoko, bla bla. Nie znosiłam zdziry, ani jej dzieci. Chciałam, żeby znikali, bo ja z ojcem spędzałam ułamek czasu, oni mieszkali razem. 🤷‍♀️ ojciec długo się dziwił, bo miał empatię pantofelka.
            • nangaparbat3 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:10
              Bo nie będą miały kontaktu z ojcem, a może i całą rodziną po mieczu.
              • aandzia43 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 14:27
                nangaparbat3 napisała:

                > Bo nie będą miały kontaktu z ojcem, a może i całą rodziną po mieczu.
                >

                Z ojcem mogą mieć kontakt, nic straconego. Chociażby dlatego, że losy jego związku z nową panią mogą być różne.
              • bulzemba Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:07
                nangaparbat3 napisała:

                > Bo nie będą miały kontaktu z ojcem, a może i całą rodziną po mieczu.
                >
                Jeśli wg ciebie miecz to poetyckie określenie na uja to żadna strata. Facet mieszka z obcą kobietą i jej dzieckiem. Jego rolą było zadbać o dobre relacje nowej z jego dziećmi. Jeśli dzieci są aż tak wrogo nastawione zastanawiam się czy w obecności nowej rodziny facet chociaż trochę poświęca dzieciom uwagę.
              • triss_merigold6 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 17:24
                To niech Pan ojciec ruszy dupę i zapewni własnym dzieciom możliwość porozmawiania z nim bez asysty obcych ludzi.
                • starczy_tego Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 18:11
                  A ty przecież swojemu synowi sprowadziłas obcego typa na chatę i kazałaś razem mieszkać. To o wiele gorsze niż weekendowy kontakt z nexią raz na dwa tygodnie.
                  • triss_merigold6 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 18:29
                    Nie, to nie jest dobre porównanie. My mamy wspólne dziecko, a pan normalnie zajmował się młodym, m.in. po to, żebym mogła w soboty chodzić do pracy.
          • jedn0raz0w0 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:42
            > Matce grozi, że jej dzieci będą miały mocjonalną wyrwę w psyche

            Ugh. Matce to grozi? Tylko matce? A, zapomniałam, w Polsce tylko kobiety mają dzieci.
            • konsta-is-me Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:51
              Oczywiście że w Polsce tylko matka jest odpowiedzialna za dzieci!!
              Jak i oczywiste jest, że tylko matka ma się dostosować do dzieci, ojca dzieci, jego partnerki.Jak sobie wyobrażasz inaczej ???
              I to wyłącznie rola matki dbać o kontakty z ojcem, no przecież chyba nie jego ?!!
              A na końcu cokolwiek się stanie tylko matka jest winna, tak było jest i będzie, amen.
              Już kobiety w Polsce się o to postarają .
              • azealia_banks Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:53
                konsta-is-me napisała:

                > Oczywiście że w Polsce tylko matka jest odpowiedzialna za dzieci!!
                > Jak i oczywiste jest, że tylko matka ma się dostosować do dzieci, ojca dzieci,
                > jego partnerki.Jak sobie wyobrażasz inaczej ???
                > I to wyłącznie rola matki dbać o kontakty z ojcem, no przecież chyba nie jego ?
                > !!
                > A na końcu cokolwiek się stanie tylko matka jest winna, tak było jest i będzie,
                > amen.
                > Już kobiety w Polsce się o to postarają .

                It’s funny, because it’s true.
            • nangaparbat3 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:58
              Wyluzuj. Pytanie było o matkę.
              • bulzemba Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 17:49
                Ale za kontakty dzieci ze sobą jest odpowiedzialny przede wszystkim ON. To ON powinien wypracować takie relacje by dzieci chciały się z nim spotykać nawet w najnudniejszym miejscu.
                • laluna82 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 18:23
                  Oczywiście, że masz rację. Przyznasz jednak, że nie zawsze jest to tak oczywiste. Nie zawsze wynika to z braku chęci. Np., mając rozwścieczoną i nienawistną exżonę, która zieje jadem w stronę nowej partnerki, nie bacząc, że słyszą ją dzieci, to jednak ten ojciec jest na straconej pozycji.
                  • triss_merigold6 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 18:32
                    Ależ... Nowa partnerka, jedna czy druga, może być żonie doskonale obojętna, natomiast od eksa oczekuje realizowania wkładu opiekuńczo-wychowawczego.
                  • jedn0raz0w0 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 20:29
                    Nie no, tatuś przecież może wnioskować, żeby dzieci mieszkały i niego a mama miała przestrzeń na ułożenie sobie życia od nowa i weekendy z dziećmi.
    • starczy_tego Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:04
      Namawiać bym nie namawiała, to broszka ojca. A skąd taka nienawiść u dzieci? Sama z siebie czy pokłosie lojalności z matka?
      • larix_decidua77 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:09
        Nie wiem ale ojciec odszedł do innej kobiety, dlatego był rozwód, tyle że z tamtą mu się nie ułożyło.
        • starczy_tego Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:20
          To coś nie pykło po drodze. Tez ciężko oczekiwać ze kobieta będzie uciekać z własnego domu na czas odwiedzin dzieci. Tatuś się nie popisał
          • nigdynigdynigdy84 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:23
            Dom jest ojca, nie kochanki.
            • azealia_banks Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:28
              nigdynigdynigdy84 napisała:

              > Dom jest ojca, nie kochanki.

              Partnerki. I skąd wiesz, że nie jest wspólny?
              • nangaparbat3 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:43
                O czym Wy mówicie? Skoro mieszkają razem, to ona jest u siebie w domu, niezależnie od praw własności.
                jeśli nie jest u siebie, trafiła na przemocowca i powinna wiać.
              • vivi86 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 21:25
                Konkubiny, chyba, że pan w drugim małżeństwie.
            • starczy_tego Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:38
              To już podobno inna pani wiec skąd kochanka?
              • laluna82 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 18:25
                Z czystej złośliwości wink
    • triss_merigold6 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:05
      Piłka po stronie Pana.
    • marinella Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:08
      A nowa pani jakaś sympatyczna ?

      Czy dzieci w mieszkaniu ojca maja jakaś własna przestrzeń czy nowy bejbik zajął jedyny pokój dziecięcy ?

      • larix_decidua77 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:10
        Mają nadal swoje pokoje. Pani zwyczajna, nie narzekają na nią, po prostu jej nie chcą w swoim życiu.
        • joana012 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:15
          Chyba coś nie halo już wcześniej było w kontaktach z ojcem skoro taka reakcja. Matka niewiele pomoże.
          A swoją drogą podziwiam kobiety wiążące się z kimś kto ma tyle drobiazgu. Same problemy, do tego ojciec jak widać nie ogarnia tego patchworku
          • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:12
            Ja znam podobną sytuacje..tyle, że to matka sączy jad do ucha. Dzieciaki rozdarte..ale mieszkaja z mamą, wiec przyjmują narracje matki. Szkoda dzieci i tej matki też, bo ona w sumie życia nie ma poza rozpamiętywaniem i kombinowaniem jak popsuć życie exowi. Łatwo się w tym zatracić.
        • laluna82 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 18:29
          larix_decidua77 napisał(a):

          > Mają nadal swoje pokoje. Pani zwyczajna, nie narzekają na nią, po prostu jej ni
          > e chcą w swoim życiu.
          To nie dzieci nie chcą jej w swoim życiu (zwłaszcza 9latkowie), tylko ich matka, przekonała ich do tego.
          Kobieta zraniona odejściem, raczej nie życzy byłemu sielanki w nowym związku, nawet jeśli to już inna partnerka.
          • bulzemba Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 20:25
            Pytanie z kim podczas spotkań spędza czas ojciec: z dziećmi czy że swoją kobietą?
            • ritual2019 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 23:12
              bulzemba napisała:

              > Pytanie z kim podczas spotkań spędza czas ojciec: z dziećmi czy że swoją kobiet
              > ą?

              Spedzaja czas razem? To takie dziwne?
              • 3-mamuska Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 23:20
                ritual2019 napisał(a):

                > bulzemba napisała:
                >
                > > Pytanie z kim podczas spotkań spędza czas ojciec: z dziećmi czy że swoją
                > kobiet
                > > ą?
                >
                > Spedzaja czas razem? To takie dziwne?


                Ta razem albo pan wtulony w nowa panią na kanapie, przy oglądaniu filmu, obok pani jej dziecko/dzieci a dzieci pana na końcu kolejki.
                Albo na innej kanapie bo na tej już nie ma miejsca.
                • ritual2019 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 23:25
                  Tak, to wyobrazenia tych porzuconych ez ktore nie moga pogodzic sie ze strata i skoncentrowac na wlasnym zyciu. Opowiadaja takie historie dzieciom zeby wykreowac niechec do partnerki ojca. Niektorym sie udaje, ale nie widza ze traca na tym dzieci.
    • huang_he Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:17
      Matka olewa, to nie jej broszka. Olewa, czyli nie wspiera również dzieci w ich fochu. Ojciec musi się wykazać na 100%, prośbą, grozbą, czymkolwiek. Ja zapewne jako rodzic powiedziałabym, że bachory nie mają tu nic do gadania, ale ja też bym moich bachorów za skarby świata nie opuściła.
    • primula.alpicola Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:21
      To zadanie ojca. Ty możesz poprzestać na tym, żeby pokazać, że sytuację akceptujesz i nie masz z nią problemu. Być może dzieci uważają, że spotykając się z nexią, krzywdzą Ciebie.
      • larix_decidua77 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:24
        To nie moje dzieci.
        • primula.alpicola Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:39
          Ok, sorry, moje błędne założenie.
      • ichi51e Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:31
        przeciez to ona jest ta partnerka co ma znikac bo dzieci...
        • daniela34 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:34
          No wynika, że nie jest ani partnerką, ani eksią
        • larix_decidua77 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:37
          Ale że ja? Gdzie to wyczytałaś? Ja jestem z moim mężem od 20 lat, mam starsze dzieci i nie zamierzam się rozwodzić. Nigdzie nie pisałam, że jestem którąś ze stron, jestem koleżanką z pracy matki i namawiałam ją żeby dzieci posyłała do ojca ale skoro mówicie że nie musi to zluzuję.
          • rexona_sport Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 29.12.21, 14:26
            Ja uważam podobnie, matka mogłaby próbować jakoś załagodzić sytuacje, np delikatnie namawiać dzieci do kontaktu z ojcem, napewno nie nastawiać negatywnie a może i trochę próbować pozytywnie. Bez wątpienia jednak zapewnienie dzieciom poczucie bezpieczeństwa w nowej sytuacji to zadanie ojca. Powinien dac dzieciom odczuć ze są dla niego ważne, znaleźć czas tylko dla nich. Pewnie dobrze by było włączać nowa partnerkę we wspólne kontakty stopniowo, dbając o to żeby dzieci czuły się komfortowo. Niestety matka nie ma wpływu na jego zachowanie, może jedynie zachować się ok ze swojej strony i wspierać dzieci w trudniej dla nich sytuacji poczucia odrzucenia przez ojca.
    • alpepe Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:23
      Matka powinna nakłaniać dzieci do kontaktu z ojcem. Ojciec ma prawo mieć nowe życie, bo i tak je ma i ma prawo mieć w tym nowym życiu partnerkę, matka zresztą też ma prawo do nowego życia.
      • azealia_banks Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:33
        alpepe napisała:

        > Matka powinna nakłaniać dzieci do kontaktu z ojcem. Ojciec ma prawo mieć nowe ż
        > ycie, bo i tak je ma i ma prawo mieć w tym nowym życiu partnerkę, matka zresztą
        > też ma prawo do nowego życia.
        >

        Dlaczego matka ma nakłaniać?
        To jest już po stronie ojca, żeby tę relacę naprawić. Matka nie ma tu żadnego obowiązku, nie jej sprawa.
        • jedn0raz0w0 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:48
          > Dlaczego matka ma nakłaniać?

          Nie uważam że powinna pi piwo które nawarzył stary. Dla samej siebie jednak lepiej nakłaniać, tłumaczyć, że ludziom się drogi rozjeżdżają i tak bywa, choćby po to, żeby sobie samej przygotować grunt w postaci akceptacji przez dzieci nowych związków rodziców,na wypadek gdyby kogoś poznała.
        • droch Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:55
          Dlaczego matka ma nakłaniać?

          Żeby w przyszłości z jakiegoś powodu karta nie odwróciła się...
          • azealia_banks Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 14:00
            droch napisał:

            > Dlaczego matka ma nakłaniać?
            >
            > Żeby w przyszłości z jakiegoś powodu karta nie odwróciła się...

            Relacje miedzy ojcem a dziećmi to odpowiedzialność ojca. Nie matki. Ona do niczego nie powinna nakłaniać (ani tez nastawiać przeciwko ojcu, ale to chyba oczywiste).
            • droch Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 14:08
              Fundamentalnie nie zgadzam się w powyższym.
              Oboje rodzice ponoszą współodpowiedzialność za relacje dzieci z exami To nazywam "odpowiedzialnym wychowaniem".
              Przy czym nie chodzi mi wcale o głupawe teksty typu "masz kochać tatusia/ mamusię, bo...".
        • aqua48 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 14:38
          azealia_banks napisał(a):

          > Dlaczego matka ma nakłaniać?

          Dlatego że dzieci mieszkają z matką. I mogą nawet podświadomie poczuwać się do "trzymania z nią frontu" przeciwko partnerce ojca.

          > To jest już po stronie ojca, żeby tę relacę naprawić.

          Mając dzieci na odległość, dodatkowo odmawiające z nim kontaktu i nie akceptujące nowej sytuacji, ojciec nie ma dużego pola manewru.
          • aandzia43 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:13
            Dzieci nie odmawiają z ojcem kontaktu, dzieci nie chcą widywać się z ojcem w obecności nexi (kolejnej z szeregu).
            • memphis90 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:00
              Jakiej znów " kolejnej w szeregu"? Pani jest stałą partnerką, mieszkają razem.
              • umi Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:07
                Poprzednie pewnie tez byly. Z punktu widzenia dzieci nie ma roznicy. Ojciec jest malo dojrzaly. Skoro jest rodzicem, powinien to wziac pod uwage i wyjsc naprzeciw dzieciom. Tym bardziej, ze skoro juz tyle zwiazkow ma za soba, ten tez moze mu sie nie utrzymac. Po co im robic kolejna rewolucje w zyciu? Tym bardziej, ze juz czuja sie zagrozone.
                • ritual2019 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:08
                  Ile konkretnie ma tych zwiazkow za soba?
                  • umi Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:21
                    "Wcześniej też nie żył w celibacie ale były to przelotne znajomości. " - Czyli co najmniej kilka, w kilka lat. Nie lieczac tej, dla ktorej rozwalil malzenstwo zapewne. Mysle, ze po czyms takim mozna miec ojca za co najmniej niestalego w uczuciach i niepewnego. Tym bardziej, ze on chyba jest przyzwyczajony, ze otoczenie dopasowuje sie do niego.
                    Albo jest tak jak Beata napisala - nowa pani chce zaprowadzic swoje porzadki i ustawia "starym dziecom" jak maja zyc. Moze jest ematka suspicious
                    • ritual2019 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:26
                      Przelotne znajomosci nie znaczy ze dzieci byly zapoznawane z paniami. Wiec nie ma tam po czyms takim. Kilka lat temu to ten 15-latek tez byl znacznie mlodszy wiec zapewne o przelotnych relacjach nie ma pojecia.
                      • umi Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 21:58
                        Moze ma, moze nie ma, ciezko stwierdzic. tak samo nie wiadomo, czy np. znali ta kobiete z powodu ktorej ojciec odszedl. Niemniej, im nie chodzi o ojca, tylko jego nowa rodzine,moim zdaniem. A konkretnie - gotowe dziecko na ich miejsce. Pewnie gdyby to bylo ich przyrodnei rodzenstwo, spokojniej przyjeliby sytuacje.
                        Nadal ojciec moze to niezle rozegrac, lepiej niz z nowym, biologicznym dzieckiem. Bo temu nowemu zawsze mogliby zazdroscic pelnej rodziny - jak nie swiadomie, to miec zal podswiadomie (tzm. miec zal, ze jego rodziny ojciec nie rozbil, a im tak). Przy dziecku partnerki jest prosto - kazde ma swoje zobowiazania, wiec moga sobie przeznaczyc zas na dzieci - i kazde spedza go ze swoimi w tym czasie. Bezdzietna moglaby miec focha, ze jest odsuwana na dalszy tor kiedy dizeci chca spedzic czas tylko z tata. A taka dzieciata sama ma co robic, wiec jest win:win. Albo ona jest wredna (ta nowa) albo on (ojciec) glupi/egoistyczny/jedno i drugie.
              • aandzia43 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:12
                memphis90 napisała:

                > Jakiej znów " kolejnej w szeregu"? Pani jest stałą partnerką, mieszkają razem.
                >

                Na ten moment tak, mieszkają, ale pan ma juz co najmniej drugą "stałą partnerkę" w ciagu kilku lat. Poza tym są ludzie zamieszkujący bardzo szybko, zbyt szybko, z każdą swoją fascynacją erotyczną. Wiesz, grzmię też na matki wprowadzające w życie dziecka każdego pana który robi im dobrze w łóżku. Ja co prawda z tych co to przez łóżko do serca, ale uważam że dzieciaków nie należy wprowadzać w kolejne próby ułożenia sobie życia tylko w życie już ułożone.
                • ritual2019 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:17
                  aandzia43 napisała:


                  > Na ten moment tak, mieszkają, ale pan ma juz co najmniej drugą "stałą partnerkę
                  > " w ciagu kilku lat.

                  Nie, mial przelotne znajomosci. Zamieszkal z ta, wiec nie jest to przelotna znajomosc.
                  • aandzia43 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:26
                    ritual2019 napisał(a):

                    > aandzia43 napisała:
                    >
                    >
                    > > Na ten moment tak, mieszkają, ale pan ma juz co najmniej drugą "stałą par
                    > tnerkę
                    > > " w ciagu kilku lat.
                    >
                    > Nie, mial przelotne znajomosci. Zamieszkal z ta, wiec nie jest to przelotna zna
                    > jomosc.

                    Pierwsza to ta z którą miał romans i dla której się rozwiódł. Co do zamieszkania: nie każdy zachowuje się rozsądnie i łączy gospodarstwa domowe dopiero jak coś sobie w głowie ustali w związku z osobą partnera, zamieszkania więc nie traktowałabym poważnie w każdym przypadku.
                    • anastazja_1982 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:31
                      Niektórzy to niemalże na drugi dzień.
                    • ritual2019 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:32
                      Nie kazdy ale wielu ludzi owszem zamieszkanie wspolne traktuje powaznie. Ty ani nikt ma tym forum nie ma pojecia jak powazny jest zwiazek tego faceta. Skoro mieszkaja razem to mieszkaja i nic nie stoi na przeszkodzie zeby dzieci poznaly partnerke ojca. Nikt nie zmusza ich do budowania zadnych zaangazowanych relacji, zwyczajne proste, cywilizowane kontakty, zwlaszcza ze to nie dla niej odszedl od ich matki. Poza tym to sa sprawy do ktorych oceny one jeszcze nie dorosly.
      • iwoniaw Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:55
        Matka powinna nakłaniać? Matka nie powinna przeszkadzać i na tym się jej rola w tej kwestii kończy. Niech sobie tatuś nakłania. To jego broszka, by budować z dziećmi więź, przekonać je do kontaktów z panią, tłumaczyć swój punkt widzenia itd.
        Zapewne gdyby mamusia związała się z nowym panem, tatuś nie czułby się zobligowany do tlumaczenia dzieciom, jak powinny reagować, prawda? Byłaby to sprawa wyłącznie mamusi, czy i jak wprowadzać pana do życia dzieci, jak zorganizować wspólne aktywności czy życie. Skąd zatem oczekiwanie, że w drugą stronę to działa inaczej?
        • alpepe Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:14
          Ano stąd oczekiwanie, że dzieci często mają konflikt lojalnościowy. I wiadomo, co dzieci zrobią będąc u ojca, za to już matka nie odpowiada, ale jeśli dzieciom obiektywnie nie dzieje się krzywda, czyli nie ma wykorzystywania dziecka jako towarzystwo dla dziecka przyjaciółki ojca, nie ma bicia, krzywdzenia seksualnie, psychicznie, materialnie czy fizycznie, to tak, matka powinna dać jasny sygnał, to jest wasz ojciec, takie jest jego życie i uważam, że powinnyście się moje dzieci z ojcem spotykać i próbować dogadać, tym bardziej, że ta pani jest częścią jego życia.
          Moja córka powiedziała mi kiedyś, że przeszkadza jej mój partner za to, że po prostu jej, że go nienawidzi. Człowiek, który nigdy jej nic złego nie zrobił. Kocham moją córkę, ale kocham i jego i nie będę tolerowała, że ona by chciała, by matka nie miała życia. Przez dwa lata schodzili sobie z linii strzału, teraz moja córka chyba coś zrozumiała, bo już nie prycha na niego jak wściekła kocica na nowego kota, ale ja też nie integrowałam ich na siłę. I na pewno bym była wdzięczna, tu oczywiście sytuacja teoretyczna, gdyby mój były mąż powiedział córce co nieco do słuchu, że kochać ani lubić nie musi, ale zachowywać przyzwoicie i kulturalnie już by wypadało.
          • mysz1978 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:20
            mi sie tez tak wydaje, ze powinno sie zaczac powoli - od spotkań na neutralnym gruncie i stopniowym włączaniu w te spotkania obecnej żony i jej dziecka. Dzieci są chyba po prostu zazdrosne o to dziecko - wydaje mi sie, ze tu tkwi problem wiekszy niz ta nowa zona...
            • berdebul Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:17
              Dzieci mają nie jeździć do domu ojca, bo pan wprowadził nową flamę, która może się jeszcze X razy zmienić? Żarty. To już jest inna kobieta, niż ta, dla której zostawił matkę swoich dzieci.
              • memphis90 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:02
                Nie " nową flame", tylko stałą partnerkę, z którą mieszka.
                • umi Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:13
                  Masz emocje doroslego dziecka z patchworka. Myslisz, ze te nieletnie sa uprzejmiejsze?
                • berdebul Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:51
                  Nawet żona nie była „stała”.
          • konsta-is-me Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 14:24
            No to pogódź się z tym , że to TY stworzyłaś "konflikt lojalnościowy"...
            Nie twój eks, nie córka.
            Ty.
            Weź to na klatę.
            Z jakiej racji ktoś inny ma być za to odpowiedzialny ?
            Córka ma prawo nie lubić twojego partnera i już.
            To ty go wprowadziłas w jej życie, ty jej narzucilas tę sytuację.
            A potem oczekujesz, że cały świat będzie ją zmuszał do robienia jak TY chcesz.
            • alpepe Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 17:40
              Główka boli? Ja wiem, że miałaś ciężkie życie i masz, ale nie przenoś tego na mnie i moje dzieci. Moja młodsza córka zawsze miała problemy z komunikacją do tego stopnia, że się zastanawiałam, czy nie jest na granicy autyzmu, ale z drugiej strony sobie w życiu radziła, więc co mi po diagnozie. Czekałam, aż dorośnie, już w tym roku, a ma 14 lat, jest o wiele lepiej.
              Ja wiedziałam, że moje dziecko będzie potrzebowało czasu i ten czas dostała. W te święta mój partner był częściowo u mnie i było super, harmonia, normalne rozmowy. Pewnie, że ona mu się nie rzucała na szyję i nie mówiła, tatusiu, czego zresztą bym też nie chciała, ale jej stosunek do niego się zmienił.
              • iwoniaw Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 18:04
                No ale sama widzisz - TY obserwujesz swoją córkę, TY się zastanawiasz, co robić , TY podejmujesz decyzje, co będzie najlepsze w Waszej sytuacji i bierzesz na klatę to, jak to wplynie na Twoją córkę i na Twój kolejny związek. Jakoś ojciec córki nie ma w obowiązkach "namawiania i przekonywania", by córka w konkretny sposob na to wszystko reagowała. I o tym jest ten wątek - czy matka ma jakieś obowiazki w kwestii układania relacji dzieci z ich ojcem. No więc jest to jakby jego odpowiedzialność, tak jak Twoją jest odpowiedzialność za Twoją relację z własnym dzieckiem.
                • alpepe Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 19:44
                  Mój eks-mąż nie chciał nigdy mieć dzieci, wzięłam to na klatę.Ojcem roku nigdy nie był. On jest do dziś zazdrosny o mnie, choć jesteśmy tyle lat po rozstaniu, a nawet zdążył być w różnych związkach, z tego, co wiem i znam jego aktualną partnerkę. Natomiast gdyby córki regularnie spędzały z nim czas, nakłaniałabym je, by nie skreślały pani, o ile się im nie wtrąca, nie próbuje ich nastawiać przeciwko mnie i tego typu historii i by się przekonały, że po prostu na tym polega życie. Ojciec moich córek mieszka obecnie głównie w Polsce, nie pali się do osobistych kontaktów, a jak mi się żali, że córki nie chcą z nim rozmawiać, to mówię, że za to on jest odpowiedzialny, jak były małe, wywalałam go na spacery i wyjazdy z nim, teraz on ma się sam o to zatroszczyć, ale jakby moje córki odmówiły, bo nie lubią kobiety, to bym im próbowała przemówić do rozsądku, nie muszą lubić, ale życie jest, jakie jest.
                  • 152kk Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 21:10
                    "życie jest, jakie jest."
                    Oczywiście masz rację bo na wiele rzeczy nie mamy wpływu - na chorobę, śmierć, często na decyzje innych ludzi.
                    Ale na to, co sami robimy wpływ mamy. I ty też miałaś bo najpierw zdecydowałaś się na dzieci z mężczyzną, który :"nie chciał nigdy mieć dzieci(...) Ojcem roku nigdy nie był". Następnie olałaś problemy córki i musiała sobie radzić sama: "Moja młodsza córka zawsze miała problemy z komunikacją do tego stopnia, (...) jest na granicy autyzmu (...) co mi po diagnozie. Czekałam, aż dorośnie"
                    A jednocześnie Twoje pragnienia i nowy partner był ważniejszy niż dzieci: "kocham i jego i nie będę tolerowała, że ona by chciała,..." Wmawiałaś sobie, że ona nie chce zaakceptować twojego nowego partnera bo jest egoistką i nie chce , żeby matka sobie "ułożyła życie" bo tak Ci było wygodnie. A ona po prostu rozpaczliwie chciała, żeby matka była dla niej matką (skoro ojciec już ją olał), dojrzałą osobą, a nie kobietką, która rozpaczliwie potrzebuje partnera.
                    Ale do ciebie już nic nie dotrze. Piszę w sumie bez nadziei na zrozumienie.
                    Dobrze, że córka mimo wszystko sobie poradziła, mam nadzieję że chociaż w tym jednym masz rację i "jest o wiele lepiej". Chociaż w przypadku 14-latki to ja bym nie była taką optymistką, że "dorosła". Raczej zrozumiała, że po prostu nie ma co na Ciebie liczyć. Podobnie jak niemowlęta, które już nie płaczą w domu dziecka - bo rozumieją, że i tak nikt nie przyjdzie sadsad
                    • alpepe Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 23:40
                      OJP, jak to ludzie sobie próbują dopowiedzieć. Nie masz pojęcia, jaka byłam ja w wieku mojej córki. Nie masz pojęcia, jaka była więź z moją córką i jaka jest. Ale oczywiście pierdolisz o niepłaczących niemowlętach w domu dziecka, choć w domu dziecka pewnie też nie byłaś, by się przekonać, jak to wygląda.
                      • 152kk Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 29.12.21, 20:30
                        Alpepe, odnioslam sie tylko do Twoich wlasnych slow. Pokazalam, jak to co piszesz o swojej rodzinie wyglada dla osoby kompletnie z zewnatrz, niezaangazowanej. Mozesz tego nie przyjmowac do wiadomosci. Bo oczywiscie nie znam cie i nie wiem nic wiecej poza tym co sama o sobie napiszesz. Ale uwazam, ze sama siebie oszukujesz bo nie chcesz widziec swoich bledow w podejsciu do corki. I to widac w tym co i jak piszesz.
          • umi Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 14:53
            "Ano stąd oczekiwanie, że dzieci często mają konflikt lojalnościowy. " - Moze maja inny konflikt. Co baba, to ojciec za nia leci i je porzuca. Za jedna polecial i rozwalil im rodzine. Teraz ma kolejna wazna dla siebie, w dodatku z nowym dzieckiem. Moze boja sie, ze zejda na dalszy plan jeszcze bardziej. Moga walczyc, wiec walcza z konkurencja. One nie odrzucaja ojca, z tego co jest w starterze. Odrzucaja osoby, ktore dla ojca sa waznejsze niz ich zycie. Walcza o swoja pozycje. Matke maja dla siebie, ojca tez chca.
            • alpepe Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 17:35
              Kompletnie nie o tym piszę. Piszę o tym, że dzieci są zwykle rozdarte między rodziców, a jeśli jedno z rodziców pielęgnuje np. poczucie straty i żalu, to dzieci nie są na to impregnowane.
              • umi Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 22:27
                Jakby tak bylo, to by mieli uregulowane kontakty sadownei raczje. Nie maja, wiec nei sadze, zeby to byl ten przypadek. Drugim argumentem jest to, ze matka nie od razu powiedziala dzieciom czemu ojciec odchodzi. Czyli raczej probuje je chronic, niz przelewa swoje zale.
                Poza tym one ojca chca widywac, nie chca obcej kobiety i jej dziecka. Moim zdaniem akcent nalezy polozyc na "jej dziecka". Wrog w tym samym wieku. Ojciec raz sie nie popisal, wykryli to albo ktos sie wysypal wreszcie. Teraz starzy pewnie znowu klamia i ukrywaja prawde, a potem okaze sie, ze ojciec kopnie w tylki i ich - ja stawiam na taka wersje, nie konflikt lojalnosciowy z powodu powodu porzuconej matki.
        • aandzia43 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:10
          Zgadzam się, słowo "nakłaniać" brzmi w tym kontekście fatalnie. Nie przeszkadzać, stwarzać przychylną atmosferę i tyle. Miałabym nakłaniać moje dziecko do regularnego spotykania się z kimś (nexia plus jej potmostwo) kogo moje dzieci być może po prostu nie lubią? Ludzie często nie przepadają za sobą, tak zwyczajnie po ludzku, jak są rodziną to powinni się ewentualnie tolerować i nie kręcić dymów, ale uczestniczyć w swoim życiu, spędzać każdego weekendu razem nie muszą.
      • kropka_kom Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 14:12
        ojciec powinien wrocic do zony i dzieci
    • ichi51e Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:23
      daj ludziom zyc maja prawo nie chciec sie spotykac.
    • sueellen Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:24
      Dlaczego dzieci nie akceptują nowej partnerki (która jak rozumiem, nie była powodem rozwodu - pojawiła się lata później)?
      • larix_decidua77 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:26
        Nie wiem. Chyba po prostu chcą ojca dla siebie.
        • sueellen Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:33
          To chyba jest kluczowe? Nowa pani może być wredna jak tylko ociec się obróci?
          • larix_decidua77 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:39
            Może, nic o tym nie wiem.
            • sueellen Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:42
              No to bez tej wiedzy nie da się odpowiedzieć na Twoje pytanie...
              • larix_decidua77 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:45
                Z tego co wiem, nie skarżyły się matce na nią ale na 100% nie mogę wiedzieć jak jest.
        • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:53
          NO to troche chore mimo wszystko. Jakby chciały matkę dla siebie to ojciec miałby się wynieść. Rodzic ma prawo do życia osobistego.
          • iwoniaw Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:15
            hanusinamama napisała:

            > NO to troche chore mimo wszystko. Jakby chciały matkę dla siebie to ojciec miał
            > by się wynieść. Rodzic ma prawo do życia osobistego.
            >

            No to pytam wyzej: czy jesli matka zechce zamieszkać z jakimś panem, to dzieci do tej idei będzie przekonywał tatuś, czy jednak ciężar ułożenia wszystkiego jak najlepiej spoczywał będzie jednak na matce?
            Matka nie powinna utrudniać dzieciom kontaktów z ojcem. Ale zachęcać, przekonywać czy zmuszać do akceptacji takich czy innych jego pomysłów? Niech tatuś pracune nad tym, eks żona jest eks, a nie jego niańką.
            • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:28
              Ale matka tu nie chce nic pomagać. Ona się nie martwi o te kontakty...tylko, czy grozi jej coś prawnego jak dzieci zabierze ojcu. Przeciez matka nie chce zachęcać do kontaktów z ojcem tylko je własnie ograniczyć. Kto oberwie tutaj najbardziej jak sądzisz?
              • iwoniaw Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:30
                No ja przeczytałam inny post startowy 😉 - że matka się martwi, czy jej grożą jakieś konsekwencje, gdy nastoletnie dzieci staną okoniem i nie zechcą jechać do ojca w wyznaczonym terminie. Gdyż ona nie chce i nie czuje potrzeby ich zmuszać (pomijając fakt, jak takie zmuszenie mogloby wyglądać w przypadku sporych już dzieci).
              • umi Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:19
                Jakby miala dzieci w dudzie i patryzla tylko na zemste, to by mieli uregulowane sadownie kontakty juz dawno. A sa kilka lat po rozwodzie. Czyli wyglada na to, ze dotad dogadywali sie jakos dla dobra dzieci.
                Raczej na ojcu nie mozna po prostu polegac, mysli tylko o sobie, a dzieci sa na tyle duze, ze to czuja. Poki mial tylko kobiety, ukladalo sie, bo kobieta nie byla dla nich az takim zagrozeniem, na miejsce matki juz weszla, wiec gorzej byc nie moglo. Teraz przybylo dziecko - czyli zamiennik dla nich. Boja sie byc potraktowane jak matka.
              • konto664 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:48
                hanusinamama napisała:

                > Ale matka tu nie chce nic pomagać. Ona się nie martwi o te kontakty...tylko, cz
                > y grozi jej coś prawnego jak dzieci zabierze ojcu. Przeciez matka nie chce zach
                > ęcać do kontaktów z ojcem tylko je własnie ograniczyć. Kto oberwie tutaj najbar
                > dziej jak sądzisz?
                >

                Dopisałaś zupełnie inną historię pod swoją tezę.
        • chlodne_dlonie Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:56
          larix_decidua77 napisał(a):

          > Nie wiem. Chyba po prostu chcą ojca dla siebie.


          Chcieć mogą, rzecz w tym, by dorośli jasno określili jak wygląda sytuacja.
          Uczucie do dzieci nie leży w sprzeczności z nowym życiem ojca/matki, nawet jeżeli nowy partner/ka ma/ją swoje dziecko/ci.
    • ichi51e Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:24
      daj ludziom zyc maja prawo nie chciec sie spotykac. Z drugiej storny ty nie masz zadnego obowiazku znikac z wlasnego domu tylko dlatego ze oni tak sobie wymyslili. Niech graja tym co dostali.
      • larix_decidua77 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:25
        Ale że ja? Ja nie jestem nową ani byłą partnerką tego pana, widziałam go 3 razy w życiu.
    • ritual2019 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:27
      Tak, rola matki jest wazna. Wytlumaczyc dzieciom ze skoro ojciec ma partnerke z ktora mieszka to nie maja prawa oczekiwac ze zniknie na czas ich wizyt. Takie zycie. To jakie nastawienie maja dzieci zalezy od nastawienia matki.
      • 152kk Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:20
        "To jakie nastawienie maja dzieci zalezy od nastawienia matki"
        To bardzo naiwne założenie, szczególnie w przypadku 15 latka. Dzieci są odrębnymi osobami od matki i mogą mieć swoje odczucia, pragnienia, potrzeby.
        Ale zgadzam się, że akceptująca (na ile się da) postawa matki wobec nowego związku ojca może pomóc. Ale też i ojciec powinien zrobić wszystko, żeby dzieci przekonać - np. pokazując, że nowy związek nie jest ważniejszy, niż "stare" dzieci. Może to zrobić np. poświęcając dzieciom czas "sam na sam" - na początku może spotkania tylko dzieci z ojcem i stopniowe poznawanie nowej partnerki i jej dziecka na neutralnym gruncie. Postawa: "skoro ojciec ma partnerke z ktora mieszka to nie maja prawa oczekiwac ze zniknie na czas ich wizyt. Takie zycie." czyli: dzieci nie mają nic do gadania i muszą się dostosować, skończyć się może poważnym konfliktem dzieci z ojcem i całkowitym zerwaniem kontaktu.
        • ritual2019 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:18
          Jesli (w tym przypadku matka ale dotyczy to obojga rodzicow) rodzice beda wyrazac swoje negatywne uczucia do ex to bedzie mialo to wplyw na ksztaltowanie tego podejscia do rodzicow przez dzieci. Oczywiscie ze dorosli ktorzy byli ze soba a teraz nie sa maja prawo do negatywnych uczuc ale powinni byc neutralni w wyrazaniu ich gdy sa dzieci.
          Partneraka ojca skoro ze soba mieszkaja nie pojawila sie nagle, dla dzieci najlepiej bedzie jesli to zaakceptuja. Co to znaczy ze domagaja sie czasu tylko z ojcem? Ile konkretnie tego czasu? W jaki sposob ma byc spedzany? Czasem potrzeba porozmawiac w cater oczy, ale to mozna zawsze zrobic a nie oczekiwac ze partnerka zniknie na weekend kiedy oni akurat tam beda.
          A gdyby ich matka miala partnera, byla w nowym zwiazku to tez mialyby prawo uznac ze nie chca z nim mieszkac ani spedzac czasu bo chca matke tylko dla siebie? Zakladajac oczywiscie ze partner nie bylby czlowiekiem negatywnie do nich nastawionym.
          • 152kk Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:46
            "Partneraka ojca skoro ze soba mieszkaja nie pojawila sie nagle, "
            Trudno powiedzieć, co znaczy "nagle". Dla dzieci jak widac to było za wcześnie bo nie zostały przez ojca odpowiednio przygotowane (gdyby zostały przygotowane to by teraz nie odmawiały kontaktów).
            "dla dzieci najlepiej bedzie jesli to zaakceptuja"
            Co będzie dla dzieci lepsze to trudno powiedziec bo nie wiadomo jakie są naprawdę relacje w rodzinie ojca (tj. on+nowa partnerka+jej dziecko+jego dzieci). Nie zawsze akceptacja tego, co robią rodzice jest dla dzieci najlepsza. Najlepsze by było gdyby rodzice (a ojciec w szczególności) liczył się z uczuciami dzieci i starał je uwzględniać w swoich planach życiowych/postępowaniu. Nie - żeby się dostosował, bo i w "pełnej: rodzinie nie chodzi o ustępowanie dzieciom we wszystkim. Ale dzieci są pełnoprawnymi członkami rodziny i mają prawo do swoich uczuć, potrzeb, pragnień (a w przypadku starszych dzieci - również własnych decyzji, w zakresie odpowiednim do wieku). Rodzice nie powinni oczekiwać, że dzieci się dostosują do wszystkiego co akurat pasuje rodzicom. Trzeba szukać kompromisów.
            Moim zdaniem ojciec zawalił nie szukając porozumienia zanim wprowadził nową partnerkę do domu. Ale teraz dałoby się to naprawić, ale nie na siłę tylko stopniowo, uwzględniając potrzeby, obawy i uczucia dzieci. Tylko ojciec musi chcieć nie myśleć tylko o sobie.
            • ritual2019 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:54
              A skad ty wiesz ze ojciec zawalil? Bardziej prawdopodobne jest ze to matka ma wplyw na nastawienie dzieci zwlaszcza starszego bo wini ojca za robicie rodziny oraz kolejne partnerki. Autorka napisala ze on odszedl do kobiety ale z nia nie jest, jest z inna a wiec dla dzieci to nie ona jest winna rozpadu zwiazku. Jednak dla wielu kobiet to bez znaczenia, potrafia odpowiednio wplynac na dzieci, nie wprost jednak skutecznie. Dla dzieci zaakaceptowanie sytuacji jest najlepszym wyjsciem pod warunkiem ze partnerka ojca nie jest do nich negatywnie nastawiona. Life i tyle.
              • 152kk Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 21:16
                Nie wiem kto zawalił.
                Natomiast wątkodajka wyraźnie napisała, że matka jest jej koleżanką. Zakładam zatem, że gdyby wiedziała o wyraźnie wrogim nastawieniu koleżanki do eks-męża i jego nowej kobiety - to by o tym napisała.
                Natomiast okoliczność, że mężczyzna najpierw zdradza kobietę z którą ma dzieci i odchodzi do kochanki, następnie (w ciągu kilku lat) ma wiele przelotnych związków, a następnie znów wprowadza do życia dzieci, bez ich odpowiedniego przygotowania, nową kobietę, wskazuje że raczej nie jest to człowiek odpowiedzialny i dojrzały, który miałby na względzie przed wszystkim dobro dzieci, a nie swój doraźny interes. Mogę się mylić oczywiście. Ale nadal to po stronie ojca jest nadzieja na ułożenie kontaktów z dziećmi. Matka za niego tego nie zrobi.
    • larix_decidua77 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:27
      Czyli uważacie że nic matce nie grozi za niewydawanie dzieci? Żadne grzywny itp? Czytałam że kobiety płacą.
      • daniela34 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:30
        Płacą jeśli mają uregulowane kontakty w środy i piątki od...do... a i wtedy jeśli odmowa jest ze strony dziecka (zwłaszcza starszego) to nie ma kar finansowych.
      • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:56
        Co matka ewentualnie musi/nie musi to jedno...a to, że kontakty z ojcem też są wazne to drugie. Ojciec rozwiódł się z matką, nie z dziećmi. Jeżeli dzieci uważają, ze obecna partnerka ma zniknąc z życia ojca ..bo one tak chca, tzn, ze ktoś im mocno w łowach namącił. W efekcie nie jest to odegranie się na byłym a na dzieciach, na nich się to odbije...a matce gówno da.
        • daniela34 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:37
          Nie zawsze namącił. Czasem tak się zdarza, że dzieci nie lubią "nowej" same z siebie. Bo zamieszkała w "ich" domu, bo "obce" dziecko jest na stałe z ich tatą (w tym przypadku to nie jest nawet przyrodnie rodzeństwo, tylko dziecko nowej partnerki). Nie zawsze jest tak, że matka mąci. Tylko ojcom czasem łatwiej tak na to spojrzeć niż dokonać rachunku własnego sumienia i sprawdzić, czy sami nie położyli kwestii kontaktów z dziećmi po rozstaniu.
          Widywałam to czasem- ojciec dzieci wpycha do babci w czasie, kiedy powinien się nimi zajmować, ojciec chce "szybko, szybko, nie ma czasu, zjedz ten jogurt, oooo...a czemu rzygasz?" Albo: "Masz gorączkę, to poleż tu sobie, ja mam..." albo: "nie mam czasu, muszę pracować, posiedzicie w biurze" albo (to w relacji z nową parterką i jej dzieckiem): "Malwinka jest mała, ustąpcie Malwince." I dzieciom jest z ojcem tak zwyczajnie po prostu źle podczas tych kontaktów i w końcu mówią: "nie chcemy tak."
          • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:02
            Tak zgadza się. Tylko, ze tutaj jest pole do popisu dla ojca. Albo chce miec kontakt z dziecmi i zadziała labo nie...i sie rozpadnie. Natomiast cała rozkminć jest o to czy matce coś grozi za nie wydanie dzieci ojcu. Nie chodzi o poprawę więzi z ojcem tylko same "efekty" od strony prawnej. Wiec nie ma się co rozkminiać czy partnerka ojca sie ma wyprowadzać czy nie.
            • daniela34 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:36
              A to ja nie rozkminiam, czy ma się wyprowadzić. Natomiast zgadzam się, że to pole popisu dla ojca. To on ma w pierwszej kolejności zadbać o to żeby dzieci chciały się z nim widzieć.
        • konto664 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:53
          hanusinamama napisała:

          > Co matka ewentualnie musi/nie musi to jedno...a to, że kontakty z ojcem też są
          > wazne to drugie. Ojciec rozwiódł się z matką, nie z dziećmi. Jeżeli dzieci uważ
          > ają, ze obecna partnerka ma zniknąc z życia ojca ..bo one tak chca, tzn, ze kto
          > ś im mocno w łowach namącił. W efekcie nie jest to odegranie się na byłym a na
          > dzieciach, na nich się to odbije...a matce gówno da.
          >

          A jak starsze dziecko chce żeby nowe, młodsze rodzeństwo zniknęło i oddało mu "jego" rodziców to też oznacza że ktoś mu w głowie namącił?

          Uczucia dzieci trzyma dostrzec, zrozumieć i się do nich odnieść zamiast szukać winnych i dochodzić swoich praw w drodze kar pieniężnych (choć oczywiście nie zaszkodzi mieć uregulowaną sytuację prawnie, tylko to jest wtórne bo jak dziecko odmówi wizyty u ojca to nawet kara dla matki nie pomoże).
        • jedn0raz0w0 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 20:34
          > Ojciec rozwiódł się z matką, nie z dziećmi.

          Eeee takie tam pierdolenie. Oczywiście że z dziećmi też się rozwiódł. Nikt mu nie bronił wnioskować żeby dzieci zamieszkały z nim. W końcu dziecko nexi ma pod dachem. Można? Można, trzeba tylko chcieć.
          • umi Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 22:12
            No nie. Jak oboje beda je chcieli miec u siebie i zaczna walczyc na smierc i zycie byle tylko nie byc tym rodzicem, co to "sie rozwiod z dziecmi", to im dopiero zrobia z zycia jesien sredniowiecza. To, ze s\ktorys z rodzicow z dziekciem nie mieszka to nie znaczy, ze sie rozwiodl. Jak odszedl, to rozwalil dziecku rodzine. Z roznych powodow - uzasadnionych (jak np. przemoc drugiego rodzica) albo egoistycznych (nowa milosc). Ale z dzieckiem slubu nie bral ani nie przysiegal byc z nim do konca zycia. Dzieci z czasem ida w swiat, rodzice zostaja i zyja za siebie. Tu jest problem taki, ze facet najprawdopodobniej jest dosc zmienny jesli chodzi o lokowanie uczuc. Czyli niedojszaly mocno. I nie mozna na nim polegac. Dzieci czuja takei rzeczy. Moim zdaniem boja sie, ze zostana wyrzucone z jego zycia przez nowa rodzine. Wiec robia kontratak, zeby sobe ezaklepac z ojcem miejsce i czas. I "wygryzc" nowych. Walcza o swoje, bo czesciowo odrzucone, boja sie teraz clakowitego odrzucenia. Tym bardziej, ze matka ukrywala powod. Moze falszywie budowala obraz ojca poki byly mlodsze, zwlaszcza ten 15-latek. Jak sie dowiedzialy, pewnie poczuly sie jak przy wykradaniu tajemnicy panstwowej. I to tez zawazylo na postawie (nie kazdemu dzieciakowi zawazy, ale te widac sa wrazliwsze) - dorosli knuja za ich plecami, dorosli porzucaja. Trzeba walczyc, zeby dorosli w ogole zauwazyli, ze maja dziecko. Ciekawa jestem, czy matka ma jakiekolwiek zycie osobiste, czy sie skupia na tej trojce. Moze juz ja sobie zaanektowali cala i teraz robia kampanie "przejecia" drugiegpo rodzica. Podswiadomie daza do stabilizacji i pelnej rodziny, ktora im odebrano.
    • lilia.z.doliny Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:47
      Blizniaki maja 9 lat, a del.padre jest "kilka lat po rozwodzie", odszedl do innej baby, ale nie wyszlo a w miedzyczasie posuwal luzno to i owo? . Nie, nie dziwie sie dzieciom, ze maja po korek kontaktow z roochaczem
      • joana012 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 11:52
        lilia.z.doliny napisała:

        > Blizniaki maja 9 lat, a del.padre jest "kilka lat po rozwodzie", odszedl do inn
        > ej baby, ale nie wyszlo a w miedzyczasie posuwal luzno to i owo? . Nie, nie dzi
        > wie sie dzieciom, ze maja po korek kontaktow z roochaczem
        >

        A to facet po rozwodzie ma obowiązek żyć w celibacie dlatego, że ma dzieci? Dzieci za chwilę dorosną i będą też ruchaczami w twoim rozumieniu
        • lilia.z.doliny Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:10

          Nie, nie ma obowiazku. Ma zasrany obowiazek byc chocby w miare przyzwoitym kolesiem majac male dzieci. One dostaly paskudy wzorzec i chlop zbiera zasluzone zniwo. Jesli z mojej wypowiedzi wyluskalas nakaz celibatu, to znaczy ze dalsza rozmowa jest bezcelowa
          • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:00
            Nie chłop zbiera żniwo tylko rykoszetem oberwą dzieci. Takie odgrywanie się na ex nie jemu zrobi krzywdę...a dzieciom. A matce też gówno da. Rozpamiętywanie życia exa jest żałosne i warto zacząc zyć swoim życiem, ojca dzieci traktować...jak ojca dzieci i tyle.
            • aandzia43 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:27
              Ktoś tu się odgrywa na exiu? surprised Coś sobie nadbudowujesz. Dzieci widzą, czują, oceniają, niepoważny facet intensywnie skaczący z kwiatka na kwiatek i tym skakaniem mieszający dzieciom w życiu sam jest winien trudnym relacjom z nimi. Matka niczego nie musi rozpamiętywać, nie musi sączyć dzieciom jadu w uszy żeby dzieciaki nie czuły się pewnie i spokojnie w relacji z nieogarniętym życiowo ojcem.
              • lilia.z.doliny Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:41
                Matka niczego nie musi rozpamiętywać,
                No.otoz. rola matki nie jest na pewno sprzatanie gowna, ktorym od lat sra ojciec. Matka ma dac odzywcza i wzmacniajaca milosc dzieciom. Jesli nie chca widziec ojca- nie zmuszac. Jeski beda chcialy od niej uslyszec slowa otuchy i nadziei.na naprawe relaacji- niech im da. Nie rozumiem w ogole skad pomysl scedowania na te kobiete obowiazku sprzatania stajni augiasza. Chyba tylko z zakonserwowanego przekonania od wiekow, ze to czlowiek z wagina jest od robienia porzadkow
                • aandzia43 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:50
                  Bałaganu po jednym rodzicu drugi nie jest w stanie posprzątać. A próby sprzątania guana po kimś kto raczej nie zmienił swojej postawy wobec życia to w praktyce upychanie guana pod dywan i kończą się one wylaniem szamba.
      • starczy_tego Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:53
        Co się tak zapluwasz, na pewno kilkulatki wysnuly takie wnioski 😂
      • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:57
        NO jeżeli tak go mamusia w domu przedstawia?? To jest ich ojciec i jego związki mają sie nijak do tego ze chce i ma prawo spedzać czas z dziećmi. Moim zdaniem zachowanie dzieci to efekt sączenia jadu przez matkę. I moze się jej odbicz czkawką...jak się okaże, ze jej partner też ma zniknąć...
      • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:01
        Swoją drogą czym się różni randkowanie po rozwodzie...a przed rozwodem?? Nawet umawianie na przygodny sex? Jak się ma lat 24 to można a jak 44 to już nie? Gdyż?
        • lilia.z.doliny Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:10
          Ale ja nie mowie o tym co mozna po rozwodzie. Kurestwo szlo na ostro jak dzieci byly male. Male. Musialy widziec sfrustrowana, zaryczana matke czy co tam. Facet porzucil male dzieci - trojke. Zalatwil towarzystwo na cacy. Twraz jego.psim obowiazkiem jest stanac na fiucie, zeby dzieciaki mu zaufay. Kompletnie nie mam na mysli tego ze oo rozstaniu nue wolno juz zamoczyc. Tyle ze on rozbil rodzine .
          • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:16
            Ale ty piszesz o tej tutaj sytuacji czy o swojej?? Bo jakoś tego tu nie było. Tak państwo się rozstali kilka lat temu. No bywa. Pan odszedł do innej. Też bywa...rozpamiętywanie, teraz po latach jest zwyczajnie żałosne. Szkoda swojego życia i życia swoich dzieci. I chyba nie porzucił tych dzieci skoro ma z nimi ciągle kontakt. To ty tu zrównujesz rozwód z matką dzieci z rozwodem z sameymi dziećmi. Takie "mnie nie chciałeś, to dzieci też nie dostaniesz"? No pewnie , że tak można...tylko kto tu oberwie najbardziej? Bo raczej nie ojciec. n
            • lilia.z.doliny Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:46
              O zadnej swojej. Nie zostalam porzucona ani -z dziecmi ani bez. Stawiam - niepolularne tutaj- dobrostan dzieci na pierwszym.miejscu. kilka lat to nie jest malo. A poza tym bywa... No bywa. Bywaja takie rzeczy i inne, jeszcze gorsze. Nie mnue decydowac, co i komu odpuszxza dzieci, akomu zapamietaja na eeszte zycia. Ich przenajswietsze prawo. Aha- nigdzie nie jest zaznaczona dewastatorska postawa matki.
              Po prostu hanusina- ty masz takie zdanie, ja krancowo inne. I tyle.
              • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:05
                NO ale co zmieni rozpamiętywanie, ze wyszło się za roohacza?? Dzieciom to coś da? Tak ja też uważam, ze dobrostan dzieci najwazniejszy. Dlatego wyzywanie ojca od roohacza nie jest w interesie dzieci. Bo jakim by nie był...jest to ich ojciec. Jak ojcu będzie zależeć na więzi z dziecmi zrobi coś aby było ok. Tutaj nowa partnerka nie jest problem.
                • lilia.z.doliny Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:34
                  eci. Bo jakim by nie był...jest to ich ojciec
                  Mam.bardzo bardzo odmienne zdanie. Uwazam ze za jakossc i koniecznosc relacji nugdy nie powinno odpowiadac pokrewiemstwo. Mowiac mocniej - mam.alergie na frazy typu: ale to jednak matka, jaka by nie byla. No nie i bardzo nie. Dzieci zrobia to co beda chcialy zrobic. Ojcie, jak na razie, to od ich dziecibstwa pokazywal.im, ze najmuja bynajmniej nie czolowe miejsca na jego zyciowej liscie przebojow.
                • umi Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:17
                  " Bo jakim by nie był...jest to ich ojciec" - I dlatego to on ma wejsc w role rodzica, nie dzieci. Matka ma nie izolowac i nie zakladac sobie, ze teraz dzieci ojca nie beda mialy (BTW, tatusiowie tak lubia ustalic, kiedy "niewierna" - a zwykle zaorana obowiazkami domowymi zona zwieje). Reszta nalezy do ojca. Matka nie ma robic z dzieci opiekunek dla niedojrzalego tatusia. Jednak co innego nie utrudniac relacji i daac poczucie bezpiecznestwa, a co innego uczyc dzieci, ze to ojciec jest w tym ukladzie najmlodszy, najglupszy i trzeba mu ustepowac we wszystkim, bo nie rozumie.
        • aandzia43 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:36
          hanusinamama napisała:

          > Swoją drogą czym się różni randkowanie po rozwodzie...a przed rozwodem?? Nawet
          > umawianie na przygodny sex? Jak się ma lat 24 to można a jak 44 to już nie? Gdy
          > ż?

          A tak, randkować to sobie każdy może, czy ma 20 czy 50, czy ma dziesiątkę dzieci czy nie ma ich wcale. Może uprawiać seks codziennie z kim innym. Ale, uwaga, NA ŻYCIE DZIECI MA TO NIE MIEĆ WPŁYWU. Tu nieuporządkowane życie erotyczne ojca ma wpływ na kształt życia dzieciaków. Może niech sobie facet przemyśli, sprawdzi w praktyce czy co tam zrobi i ustali czy warto tę panią wprowadzać w życie dzieci, bo może za rok będzie miał inną.
      • m_incubo Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:10
        Masz coś z głową?
        Odszedł, to odszedł, nie tak to działa, że po zakończonym związku nakładany jest ban na kolejne i obowiązkowy celibat do czasu pójścia dzieci na studia.
        Te dzieci to chyba jednak nie mają dość kontaktów, przeciwnie, chciałyby tego roochacza na wyłączność. To nowa partnerka ma się stlenić.
        Może pomyliłaś wątki lub niechcący ktoś uderzył w stół?
    • nangaparbat3 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:03
      Matce może nic nie grozi w sensie prawnym, ale dzieci płacą zawsze za rozwód wysoką cenę, a im gorsze relacje z którymś z rodziców, tym wyższą.
      Idealna sytuacja jest taka, kiedy wszyscy - oboje rodzice i ich nowi partnerzy - pracują nad tym, żeby relacje każdego/każdej z dziećmi były dobre.
      Na miejscu Twojej kolezanki poprosiłabym exa, żeby na początek zabierał gdzieś dzieci na parę godzin, sam. Z czasem dołączałby do tych wyjść partnerkę z jej dzieckiem, a jak się wszyscy z sobą oswoją, można by myśleć o wizytach w domu.
      Tak, wiem, to wymaga bardzo dużo dobrej woli od exa i jego partnerki. Ale właściwie czemu nie?
      • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:58
        Myślę, że wymaga też dobrej woli od matki. Jak sączy w domu jad dzieciom na temat ojca i jego partnerki to mało dadzą starania ojca.
        • nangaparbat3 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:17
          Oczywiście. To się udaje - a i tak wali w dzieci - tylko jeśli wszyscy dorośli współpracują.
          • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:22
            Mam koleżankę, która od 3 lat żyje tylko zemstą. Rozumiem że dla niej to trudne..ale ona jest dorosła. Ma możliwości z tym walczyć, pracować nad tym. Jej dzieci nie mają. Mówienie przy dzieciach ze ojciec jest roohaczem, kutasem i skończonym idiotą to moim zdaniem jest znęcanie się nad dziecmi. One nie mają możliwości wyjśc z tego układu.
            • berdebul Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:24
              Ojciec tak ustawił relacje z dziećmi. Rozbił małżeństwo, stawiam dolary przeciwko orzechom, że 15-latek jest doskonale świadomy, że ojciec odpowiada za rozpad małżeństwa i ze teraz ma kolejną panią, która jest ważniejsza od relacji z dziećmi.
            • aandzia43 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:43
              Tak, mówienie o ojcu źle przy dzieciach to paskudne zachowanie, tyle że nigdzie nie jest napisane, że bohaterka wątku tak się zachowuje. I zaręczam ci, że mimo neutralnej postawy jednego rodzica dzieci mają do drugiego stosunek taki, na jaki sobie zasłużył.
              • nangaparbat3 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 21:01
                I zaręczam ci, że mimo neutralnej postawy jednego rodzica dzieci mają do drugiego stosunek taki, na jaki sobie zasłużył.

                Moim zdaniem ostatecznie - tak. Ale wcześniej mogą przechodzić przez najróżniejsze fazy, po części wynikające z postawy rodzica, który odszedł, po części z zachowania się innych osób, a po części z rożnych problemów wewnętrznych, jakich doświadczają, rozwijają się przecież, zmieniają się ich potrzeby, perspektywa, poglądy.
                No i czasem trudno uwierzyć, ile jadu potrafią sączyć w uszy dziecka kochający (świadomie piszę bez cudzysłowu) krewni, przyjaciele rodziców, sąsiedzi, co tam zechcesz.
    • 152kk Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:11
      Może zaproponować ojcu , żeby na razie spotykał się z dziećmi na "neutralnym" gruncie i powoli wprowadzał spotkania z nową partnerką? Żeby dzieci się przyzwyczaiły do nowej sytuacji. Wymuszanie kontaktu w domu ojca może skończyć się poważnym konfliktem. Prawdopodobnie dzieci mogą teraz postrzegać dom ojca jako obcy, już nie swój, bo nawet jeśli ojciec, jego partnerka i jej dziecko zachowują się ok (a tego dteż nie można być pewnym), to jednak ta nowa kobieta na pewno jakoś ten dom "zaanektowała" pod siebie, czuje się tam gospodynią, a to jednak zmienia układ w rodzinie. Dzieciom może być trudno to zrozumieć i zaakceptować. Nawet jak się pojawia rodzeństwo w "pełnej" rodzinie, to starsze dzieci się buntują, czują się odsunięte, mniej ważne, niekochane. No to nic dziwnego, że tez się ten bunt pojawia, kiedy do rodziny włączane są dwie nowe, obce osoby.
      Może jest jakaś możliwość zorganizowania mediacji rodzinnej żeby to jakoś wspólnie ułożyć?
    • m_incubo Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:19
      Nie, matka nie powinna nakłaniać, ale nie powinna też odradzać.
      To raczej na ojcu spoczywa odpowiedzialność za ułożenie relacji dzieci z jego nową rodziną, a przynajmniej próbie ułożenia, bo 15 latek to już w tej sytuacji nie dziecko. I raczej dobrze, żeby zrozumiał, że życie ojca nie zniknie i nie zostanie zawieszone na czas jego wizyty, bo on by tak chciał. Jeśli matka zwiąże się z kimś nowym, też będzie go widywała, gdy dzieci pozwolą?
    • nigdynigdynigdy84 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:27
      Dzieci mają prawo nie lubić nowej partnerki ojca
      I mają prawo oczekiwać, że jak spędzają czas z ojcem, albo jemu o czymś mówią, to ona nie podsłuchuje.
      To że ojciec z nią sypia nie znaczy że to członek rodziny, to dla dzieci obca osoba.
      • lilia.z.doliny Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:34
        Dzieci mialy juz tyle nowych miloaci zycia drogiego papy, ze ich zliczyc nie idzie. Tatus spiendrolil im dziecinstwo ( w paskudnym rozwojowo momencue), wiec niech chociaz dostana prawo do zarzadzania emocjami. Ojciec ma teraz zadanie: przekonac dzieci na wszelkie sposiby, ze sa dla niego cholwrnie wazne.
        • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:06
          A gdzie żeś to wyczytała?? Bo ojciec spotykał się z róznymi dziewcyznami?? Nie wiesz czy dzieci miały z nimi kontakt. Chyba swoje żale przelewasz tutaj. Od kiedy to dzieci dyktują z kim ojciec ma żyć? Chyba od wtedy kiedy mamusia im to podpowiada.
          • anastazja_1982 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:34
            Wystarczy, że mamusi "dyktują", która robi I za siebie wokół nich, i za ojca.
        • droch Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 14:04
          Tatus spiendrolil im dziecinstwo(...)

          Z całym szacunkiem, puściłaś wodze fantazji bez żadnej kontroli nad fabułą.
          • larix_decidua77 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 14:10
            Ale akurat to prawda..
      • beataj1 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:45
        Obserwowałam na żywo podobną sytuację. Koleżanka sprowadziła do domu faceta, którego nie akceptowało jej dziecko. Nic strasznego sie nie stało, po prostu dziecko nie lubiło faceta. Chemia nie klikała.

        No i koleżanka w ramach wizji: dziecko nie będzie decydować z kim sie spotykam nie odpuściła.

        Sytuacja trwała kilka lat. Relacja z dzieckiem została bardzo poważnie naruszona. Dziecko nigdy Pana nie polubilo. Po prostu we własnym domu unikało pana z całych sił. A jak było już zmuszone do wspólnego spędzania czasu ewidentnie się męczyło. Nie było fochów, obraz czy innych zagrywek. Był człowiek który nie lubił drugiego człowieka i był zmuszony do życie z nim pod własnym dachem bo nie ma możliwości by jego zdanie decydowało.


        od tego czasu nauczyłam się patrzeć na dzieci również jak na ludzi. Mają prawo nie lubić innych osób. Tak po prostu - jak dorosłym nie klika z innymi dorosłymi. Dla mnie częścią szacunku dla dzieci jest szanowanie ich uczuć.

        Na miejscu ojca postarałabym sie o spotkania sam na sam. W ramach wyrażenia szacunku do uczuć dzieci.
        Z czasem mozna pomyslec o bliższej relacji nowej pani z dziećmi. Może uda się coś zbudować. A może nie - i Pani zawsze będzie musiała się usuwać.

        A może za chwile będzie nowa Pani i nie ma co się zabijać w ramach łamania dziecięcych preferencji.
        • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:07
          Tak dzieci maja prawo nie lubić...ale nie decydować z kim rodzic ma sobie życie układać. Dośc chory pomysł.
          • lilia.z.doliny Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:12
            One nie beda decydowac o ojcu, tylko o sobie. Pietnstolatek juz na pewno.
          • beataj1 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:14
            Owszem nie mają prawa decydować. Te konkretne dzieci po prostu nie chcą się z
            Pania widywać. To sie da prosto załatwić skoro dzieci na codzien mieszkają gdzie indziej.

            Gdyby ojcu zależało by na układach z dziećmi poszukałby rozwiązania, które brałoby pod uwagę tez uczucia dzieci a nie tylko dorosłych, którzy tak bardzo muszą zawsze być razem
            • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:18
              Ale nie wiemy czy nie szuka. Znamy tylko wersje matki...wyobrażasz sobie, ze matka mówi "no fakt, ja im od dawna mowie jakim to wujem i roohaczem jest ich tatuś, a nowa partnerka urwą...ale przecież nie muszą słuchać".
              Pana mi tu nie szkoda...szkoda mi dzieci. Matka jak widac nie zastanawia się jak poprawić sytuacje dzieci..tylko jak nie oberwać prawnie za odebranie ojcu dzieci.
              • beataj1 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:35
                Przypominam że 15 latek jest już całkiem kumatym człowiekiem i są duże szanse ze na swoje zdanie.

                O matce nic nie wiemy j nie bede gdybac. Ale na własne oczy widziałam 13 letnie dziecko które wiedziało ze kogoś nie lubi. I nie lubiło go tak po prostu, (jak dorośli którzy nie lubią innych doroslych) I nie uważam że jako dorosły nam prawo umniejszać czy ignorować razie uczucie.

                W takich sytuacjach zawsze najbardziej zsl mi dzieci. To one są ofiarami miłosnych porywów dorosłych.
                I o ile dorośli mogą szukać szczęścia, dzieci zostają pionkami przestawianymi na tej planszy. I wymaga się od nich by były możliwe jak najmniej kłopotliwe.
          • umi Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 14:58
            "Tak dzieci maja prawo nie lubić...ale nie decydować z kim rodzic ma sobie życie układać. Dośc chory pomysł." - nie decydowac o zyciu. One chca meic kawalek zycia ojca dla siebie. Wina ojca, ze sie zaprezentowal jako pies, co poleci za kazda suka, rozwalajac wszystko po drodze. Po prostu czuja sie zagrozone kolejna rewolucja w zyiu. Tam jest inne dziecko. Dla nowej baby zostawil rodzine. Teraz na ich miejsce przyszedl zamiennik. Boja sie pewnie, ze zamiennik bedzie na tyle atrakcyjny dla tatusia, ze nawet kontakty im odpadna.
            Nie wiem, co bym zrobila na miejscu tej matki, Chyba powiedziala ojcu, zebys ie ogarnal i wyrwal na te kontakty z domu. Niech kobieta tez wtedy pozaciesnia relacje ze swoim dzieckiem. Ten 15-latek zaraz dorosnie, ale mlodszym niszczy zycie.
            • beataj1 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:05
              Mnie teraz zastanowiła nowa Pani. Co ona na to? Czy jest w niej choć iskierka refleksji pt: kurcze jak twoim dzieciakom tak zależy na czasie tylko ty i oni, to daj im ten czas. Ja mam swoje życie, zainteresowania, świat, poradzę sobie ten 1 weekend w miesiącu.

              Czy może: tak jak alpepe gdzieś wyżyej napisała: niech się gnoje zamkną, mają robić co my dorośli chcemy i jak ich dobrze przetrzymamy do za parę lat zmiękną i odpuszczą. To jest mój/masz dom niech nie fikaja.
              • umi Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:16
                Moim zdaniem jezeli nic nie rozwalila, poznala singla i od poczatku nie brala sobie nic na sumienie, do niczego nie jest zobowiazana. To po ocja stronie jest decyzja co zrobi.
                Sama ma dziecko i to dziecko tez pewnie chce miec matke chociaz czasem tylko dla siebie, wiec teoretycznie nie rozwala jej to niczego i moze mu pojsc na reke. Jesli natomiast nie na taka rodzine sie pisala, to bedzie miala jasna sytuacje jak to tam wyglada i przeliczy, czy sie czasem lepiej nie wymiksowac.
                • beataj1 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:31
                  Nie nie, bardziej mi chodzi o to jak ona się zapatruje na to, że powiedzmy raz miesiącu, tygodniu, raz na 2 tygodnie pan spędza czas sam na sam z dziećmi.

                  Czy akceptuje to a sama ma swoje zajęcia i jest zadowolona. Czy czuje sie pokrzywdzona, przewraca oczami i daje panu do zrozumienia, że to jednak przesada.

                  Decyzje podejmuje ojciec. Ale atmosferkę wokół decyzji może robic tez pani. Zarówno pozytywną jak i negatywna.
                  • umi Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:40
                    To prawda. Moze reagowac roznie i mozliwe, ze ojciec dopasowuje sie pod nia. W sumie nikt tego jeszcze nie zauwazyl, ale mozliwe, ze tak ostra i nieprzejednana reakcja ojca jest skutkiem dopasowywania sie do oczekiwan nowej milosci.
                    Tylko nie wiem, czy autroka watku powinna matce podrzucac ten pomysl, pewnie i tak jest jej juz trudno, a sama nic z tym nie zrobi.
              • bulzemba Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 29.12.21, 10:10
                Obecna partnerka nie wzięła faceta z czystą kartą tylko faceta który odszedł od rodziny do innej kobiety. Dzieciaki są pokiereszowane przez życie uczuciowe pana
      • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:04
        Ojciec z nią mieszka, ukłąda sobie życie. Sorry ale dzieci nie mogą dyktować z kim rodzic może sobie ukłądać życie a z kim nie. I raczej widzę tutaj działanie matki...tylko ze to zatruwa życie dzieciom. Nie wiem może daje jakąś chwilową satysfakcję, ze "ex" dostał na co zasłuzył. Ale koncowo odbije się bardzo na dzieciakach...
        • beataj1 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:16
          Ale czy dzieci wypowiadają sie na temat tego z kim spędza czads ojciec? Czy raczej mają zdanie na temat tego z kim ONE będą spędzać czas?
          • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:19
            Ale one chca aby partnerka ojca znikneła z mieszkania. Ona tam zyje, mieszka. No jednak gruba przesada.
            • beataj1 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:27
              Cóż i teraz pytanie kto powinien ustąpić i wykazać się dojrzałością i zaproponować kompromisowe rozwiązanie. Dorosli, którzy w ten a nie inny sposób układają sobie życie i co za tym idzie życie dzieci. Którzy mają spektrum możliwości i opcji do wyboru. Czy dzieci które po prostu nie mają innego wyjścia.
              • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:31
                Zauważ, ze matka nie rozkminia jak tu pomóc czy ewentualnie załatwić sprawe tych konaktów. Ona chce je uciąć. Jedyne co ją martwi to problemy prawne...Kto tu nie ma wyjścia? Jak dla mnie dzieci, które mogą sie czuc winne, ze mamusia cierpi jak one idą do ojca. Nic nowego, przerzucianie winy na dzieci. Tatuś mnie zdradził, teraz i wy mnie zdradzacie idąc tam.
                • beataj1 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:50
                  Ale co matka ma rozkimiać skoro pan nie wykazał się chęcią naprawy sytuacji (przynajmniej ja nie widziałam takich informacji w wątku).
                  CO może w takiej sytuacji zrobić matka?
                  Powiedzieć: tata chce tak jak chce i nie chce nic zmieniać. Drogie dzieci możecie ustapic i zrobić tak jak chce tata, albo ustąpić i zrobić tak jak chce tata.
                  Ja was wspieram i uważam że powiniście ustapic.
                  Bo jak wiadomo to ważne by było tak jak powinno byc.

                  Dzieci maja uczucia jakie mają. Ojciec ma te uczucia tam gdzie je ma.

                  Dobrze że choć matka pochyla sie nad emocjami dzieci.
                • berdebul Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:35
                  Pewnie, że rozkminia, bo szurnięty tatuś może próbować pobrać dzieci na widzenie w asyście policji. Lepiej dziecku oszczędzić takich atrakcji. uncertain
                • 152kk Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:42
                  hanusina - ekstrapolujesz jakieś swoje doświadczenia na sytuację z wątku (a może na wszystkie takie sytuacje)?
                  W wątku startowym ani w innych odpowiedziach wątkodajki nie ma nic o tym, że "mamusia" (jak ją złośliwie nazywasz) "cierpi jak one idą do ojca". Jest tylko info, że: "dzieci z poprzedniego małżeństwa odmawiają kontaktu, nie chcą przyjeżdżać, jeździć z nimi na wakacje, oczekują że pani zniknie na czas ich wizyty" oraz że "matka [zastanawia się czy] powinna nakłaniać dzieci do kontaktu z ojcem". Zatem - sama wymyśliłaś, że dzieci zostały zaprogramowane przez matkę i teraz dobudowujesz kolejne piętra tej opowieści o wrednej byłej nastawiającej dzieci przeciwko ojcu.
                  A nie przyszło ci do głowy że był (matka) już przetrawiła swoją traumę po zdradzie i porzuceniu i teraz były jej wisi i powiewa, natomiast martwi się o to, żeby dzieci miały jak najlepiej i martwi się tez o siebie (żeby nie ponieść jakichś konsekwencji prawnych jeśli nie zmusi dzieci do pojechania do domu ojca)? Nie dopuszczasz możliwości, że dzieci po prostu nie mają zbyt dobrego kontaktu z ojcem bo być może nie zadbał o to zajmując się "układaniem sobie życia". I być może ojca g.. obchodziło jak się czują jego dzieci kiedy on sobie znajdował nowe miłości i wprowadzał obcą kobietę do ich życia?
                  Czy to jednak nie ojciec powinien pomyslec jak przygotować dzieci na swój nowy związek i ułozyc relacje swojej partnerki z dziecmi?
            • joaaa83 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:28
              A czy ojciec z dziećmi musi spędzać czas w mieszkaniu??? Niech ona zostanie w mieszkaniu, a ojciec wybierze się z dziećmi na wycieczkę po lesie/do aquaparku/na kręgle. Po spotkaniu może je odwieźć do matki lub do siebie i partnerki. Dzieci już zdecydują.

              • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:32
                Ale tu nie o to chodzi. Chodzi o odebranie tych spotkan ojcu. Przeciez pytanie było tylko o skutki prawne nie wydawania ojcu dzieci.
                • beataj1 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:40
                  A może chodzi o zaakceptowanie uczuć dzieci.

                  Co jest inna opcją: drogie dzieci wsadźcie sobie swoje uczucia w buty. Jestescie nieletnie i macie się spotykać z ojcem. Wasze uczucia, preferencje nie mają znaczenia. Nie marudzić tylko się uśmiechać i nie sprawiać kłopotu.

                  Dla mnie jako matki ważniejsze byłyby uczucia dzieci a nie uczucia ojca i jego nowej pani.


                  No chyba że bym widziała ze ojciec dokłada wysiłku i szuka sposobów na rozwiązanie problemu.
                  Innych niż:nie będą mi tu dzieci rządzić.
                  • lilia.z.doliny Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:49
                    Dla mnie jako matki ważniejsze byłyby uczucia dzieci a nie uczucia ojca i jego nowej pani.
                    Dla mnie tez. Jesli by nie chcialy sue fraternizowac, to by nie bylt sklaniane w zaden soosob. Bez buntowania, schizowania, scen. Po prostu - szacunek dla ich uczuc zawsze i wszedzie: czy to bedzie milosc do osoby tej samej.plci czy gleboka niechec do nowej flamy taty
                    • beataj1 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:52
                      O tym mówie.

                      Jak dzieci mają w dorosłości ufać swoim uczuciom skoro w dzieciństwie są uczone że nie maja prawa do tych uczuc a juz na pewno nie mają prawa do komplikowania dorosłym życia poprzez pokazywanie tych uczuć.
                  • hanusinamama Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:08
                    Ale nikt tu nikomu nie mówi, ze matka ma zmuszać do kontaktów z ojcem. Mówie, ze nie dzieci decydują z kim mieszka czy teraz ojciec czy za chwile matka. Bo może się okazać, ze nowy partner matki też im do gustu nie przypadnie.
                    Jak ojciec będzie chciał naprawić relacje- pozwolić mu na to ( w interesie dzieci). Jak nie będzie chciał - relacje się rozpadną. Niestety ze szkodą dla dzieci...ale tu już nikt poza ojcem zrobić nic nie może.
                    Co nie zmienia faktu, ze to nie dzieci decydują z kim mieszka ojciec czy matka.
                    • beataj1 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:15
                      Dzieci nie decydują. Ale mam głebokie przekonanie, że rodzic powinien brać pod uwagę zdanie dzieci. Zwłaszcza ten rodzić który z dziećmi mieszka na stałe. Bo wprowadza nowy element pod dach dzieci, do ich domu, miejsca gdzie mają sie czuć dobrze i bezpiecznie. Miejsca co do którego zwykle dzieci nie mają wyboru, bo sie raczej się nie wyorowadzą,

                      W przypadku tego ojca kwestia w ogóle nie jest o tym czy pan powinien się z panią spotykać czy mieszkać. Tylko o to jak pan zorganizuje spotkania z dziećmi tak by wziąć pod uwagę emocje i potrzeby dzieci. Tylko i wyłącznie podczas tych spotkań. To chyba nie będzie nadmierny wysiłek dla ojca.
                • joaaa83 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:42
                  A ja widzę pytanie, czy to matki zadanie, aby dzieci ojca widywały. Moim zdaniem nie. Takie mówienie "Tatuś Cię bardzo kocha i nie zapomniał o Twoich urodzinach, tylko ratował życie staruszce potrąconej na pasach" robi dzieciom sieczkę z mózgu. Widzą coś, doświadczają tego, a osoba której bezgranicznie ufają (matka) przekonuje ich że jest zupełnie inaczej. To jest bez sensu.

                  Po rozwodzie matka dba o swoje relacje z dziećmi, a ojciec o swoje. Niech ojciec sam coś wymyśli, żeby dzieci polubiły nową partnerkę i chciały z nią przebywać. To jest jego zadanie i odpowiedzialność. Matka będzie miała swojego partnera, to sama będzie dzieci przekonywać.
                • larix_decidua77 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:58
                  Pytanie o skutki prawne było moje a nie matki.
              • beataj1 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:42
                Dokładnie o tym mówię. Poszukać rozwiazanua. Wyjść na przeciw dzieci.

                A nie tylko udowadniać ze będzie tak jak ja chce.

                Bo pewnie będzie. W końcu jakie możliwości maja dzieci?
        • larix_decidua77 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:57
          Hanusina weź nie dopisuj. Matka może podskórnie ma satysfakcję że dzieci do ojca nie chcą. Ale nie mówiła o nim źle i nie mówi, długo ukrywała dlaczego w ogóle się rozwodzą. Nie ma mowy o żadnych wyzwiskach i nastawianiu dzieci. To nie ten typ po prostu.
          • bulzemba Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 29.12.21, 10:14
            I tak to zła kobieta bo nie bierze dzieciaków na siłę i nie sadza ich przemocą tatusiowi na kolanach piejąc z zachwytu jakim on jest zarąbistym ojcem że dzieci na kolanach trzyma.
    • joaaa83 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 12:58
      Próbuję zrozumieć te dzieci i wydaje mi się, że pewnie źle się czują w domu z obcą dla nich kobietą plus dziecko. Chyba trzeba stopniowo przyzwyczajać dzieci tj:
      przez dwa m-ce - 80% czasu z samym ojcem, 20% - z ojcem i partnerką z dzieckiem,
      przez kolejne dwa m-ce - 60% czasu z samym ojcem, 40% z ojcem i partnerką itd.
      To nie oznacza, że za każdym razem partnerka ma wychodzić z domu. Ojciec też może wyjechać ze swoimi dziećmi, a te 20% to np. sam powrót na noc do domu.

      Jednak w moim odczuciu to nie rola byłej żony, a ojca, aby dzieci sprytnie zaznajomić z nową sytuacją. Ja bym co najwyżej zaproponowała dzieciom, że nie muszą całego weekendu spędzać u taty i że mogę je odebrać w sobotę wieczorem (zgodnie z życzeniem dzieci, jednak nie "na telefon", a w z góry ustalonym czasie, o którym wiedzą wszyscy zainteresowani).

      Z pewnością nie namawiałam dzieci, że powinni siedzieć od pt do niedz z nową partnerką taty, a tym bardziej godzić się że będzie ona uczestniczyła w każdej aktywności. Większość dzieci podziękowałaby za taki weekend, więc i tej trójce się nie dziwię.
      • berdebul Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:38
        Dzieci chcą widywać swojego ojca, a nie kolejną flamę. To ich czas z ich ojcem.
    • kalllka Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 13:51
      Przeczytałam cały wątek, a może mi umknęła odpowiedz, ze byc może dzieci nie kleją się do nowej pani - tak ze względu na nią/ jej pozycje u ojca ale i jej dziecko które zajęło „starym” dzieciom ich(!) dom. Zadawnione kwasy między rodzicami bardzo utrudniają nawiązanie czystych relacji. Nie wiem jak dawno temu pan wymiksowal sie ze starego życia i jak to sie odbyło, ale z oszczędnej relacji autorki, wynika ze cos tam jest z komunikacja nie haloo, skoro ojciec chce regulować kontakty z dziećmi przez sąd.
      Coz, moze byc i tak, ze fabuła nakręca sie w typowo polski scenariusz- rzondzi bałagan informacyjny, który reklama sześciopaku plus- zamienia ludzkie życie w kolejny odcinek mydlanej.


      Gdybym była w podobnej sytuacji- wysłuchiwani
    • celandine Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 14:32
      Wyrosłam w rodzinie patchworkowej i serio nie wyobrażam sobie, żebym dyktowała rodzicom jakieś warunki, co do spotkań, odmawiała spotkania nowego partnera itd. Uważam, że takie zachowania rodzą się w wyniku negatywnego nastawiania przez jedno z rodziców.
    • lilia.z.doliny Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 15:57
      Czytam ten watek i troche sie przerazam. Wciaz mocno trzyma sie idea patriarchalnego unizenia kobiet. Kiedys moja babcia stawiala przed rodzinnymi.facetami talerze z najlepszymi.kawalkami miesa, dzis kobiete (!) Obwinia sie o zgliszcza, ktire zostawil za soba jej maz. Ona ma zadania, powinnosci. Na niej spoczywa ciezar i odpowiedzialnosc za to, jak dzieci to zniosa. Ponad sto lat feministycznych dzialan jak.krew w piach...
      • umi Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:10
        Niewolnik, dziecko niewolnika nawet wyzwolony wciaz mentalnie bedzie niewolnikiem. Nie pamietam skad to jest, ale jest prawdziwe. Przekonania zmienaija sie wolniej niz idzie postep cywilizacji. DOpiero nasze corki beda pewnie mentalnie wolnymi kobietami.
      • rexona_sport Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 29.12.21, 18:27
        To ciekawe bo mi takie zachowania jak podsuwanie mężowi najlepszego kawałka mięsa kojarzy się z tzw spijaniem sobie z dziobków, czyli oboje małżonkowie prześcigają się w dogadzaniu drugiej połówce. Czyli mąż żonie śniadanie do łóżka, ona jemu najlepszego kotlecika na talerz BO TAK CHCĄ. Dbanie o swoją drugą połówkę nie musi być oznaką niewolnictwa, niektórzy mają taki język miłości. [to taki off topic]
    • princesswhitewolf Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:14
      Ja jestem za nie przedstawianiem kazdej nowej dziewczyny ojca ( czy faceta matki) i utrzymywania spraw dzieci i luznych zwiazkow jako innych rzeczywistosci.

      Jak juz sie wprowadzila to zalozenie jest ze to powazny zwiazek. Jesli dzieci sobie nie zycza spedzania z nia wspolnie czasu i z ojcem to nie powinna sie wciskac tylko isc na zakupy, z kolezankami itd. Na ile sie da oczywiście. poza tym byc mila i niezbyt wdupowlazem

      No ale to moje zdanie. Kazdy moze miec inne.
    • bulzemba Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:18
      A po co dzieci mają budować relacje z kolejną kobietą ojca? To już co najmniej trzecia. Z czego pierwsza to ich matkę, druga to kobieta dla której zostawił rodzinę... To z ojcem mają mieć kontakt a nie z jego tymczasową partnerką.
      • ritual2019 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:23
        Jaka relacje masz na mysli? Przeciez mieszkac z nia nie beda, a spedzic czas wspolnie moga. To pewnie nawet nie bedzie caly czas spedzony u ojca a jakas czesc wiec to zadne wielkie zaangazowanie z jego partnerka. Zwykla, cywilizowana, nieskomplikowana relacja. On calego czasu z nimi nie spedzi tylko z nimi a ona nie bedzie sie przeciez ulatniac za kazdym razem gdy oni przyjada. Mieszkaja razem, to byloby dziwne gdyby tak robila.
        • berdebul Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:54
          Jak spędzają weekendy, a i to niektóre, to maja tego ojca ze 4 dni w miesiącu, pani może się w tym czasie pointegrowac ze swoim dzieckiem, albo iść zrobić paznokcie, a dziecko niech spędzi czas z bio ojcem.
          • droch Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 17:03
            Jak spędzają weekendy, a i to niektóre, to maja tego ojca ze 4 dni w miesiącu, pani może się w tym czasie pointegrowac ze swoim dzieckiem, albo iść zrobić paznokcie, a dziecko niech spędzi czas z bio ojcem.

            Przypomina mi to pomysł zaproszenia rozwiedzionej córki na rodzinną uroczystość, ale bez nowego partnera, bo nie jest w rodzinie akceptowany...
            Niestety, utrzymanie i rozwijanie relacji wcale nie polega na ustępowaniu wszystkim żądaniom drugiej strony, nawet jeśli jest to własne potomstwo.
            • konsta-is-me Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 17:19
              No ale nie polega też na zadaniu żeby potomstwo bez szemrania akceptowało KAZDY wybór i KAZDA sytuację.
              • droch Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 17:37
                Ale żądania stawia w tej sytuacji potomstwo, nie pan. I to nie na zasadzie braku akceptacji dla pani, ale całkowitej odmowy spotkań z ojcem, o ile nie spełni ich warunków. Może to jest w danej chwili miłe dla mamy, ale z czasem może obrócić się przeciwko niej.
                • triss_merigold6 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 17:42
                  A cóż dziwnego w tym, że dzieci chcą mieć czas z ojcem bez ciągłej asysty obcych ludzi?
                  • droch Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 17:46
                    Co znaczy "ciągła asysta"? Brzmi jak słowna manipulacja, ponieważ mam wrażenie, że dzieci odmawiają jakichkolwiek wizyt, jeśli będzie pani obecna, a nie że będzie "ciągle asystować".
                    • triss_merigold6 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 17:50
                      No właśnie, będzie obecna. Pan ma wiele możliwości:
                      - zaraz będą ferie, nic nie stoi na przeszkodzie by zabrał dzieci w jakieś atrakcyjne miejsce,
                      - może umawiać się z dziećmi w weekend, osobno z młodszymi, osobno z 15-latkiem,
                      - długi weekend od 6 stycznia też sprzyja wypadówi z dziećmi etc.
                      Mógłby zacząć już, ale naturalnie, wygodniej mu pojękiwać.
                    • bulzemba Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 18:46
                      droch napisał:

                      > Co znaczy "ciągła asysta"? Brzmi jak słowna manipulacja, ponieważ mam wrażenie,
                      > że dzieci odmawiają jakichkolwiek wizyt, jeśli będzie pani obecna, a nie że bę
                      > dzie "ciągle asystować".

                      Znam facetów którzy w fazie zakochania byli nie do użytku gdy ich aktualna miłość była w zasięgu wzroku. Kompletny brak kontaktu.
                  • ritual2019 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 19:08
                    triss_merigold6 napisała:

                    > A cóż dziwnego w tym, że dzieci chcą mieć czas z ojcem bez ciągłej asysty obcyc
                    > h ludzi?

                    Hmmm, ty tak serio? Przeciez ty zamieszkalas z obcym dla twojego syna facetem. Hipokrytka z ciebie.
                    • droch Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 19:12
                      Hipokrytka z ciebie.

                      Przecież wytłumaczyła, że "to była inna sytuacja" big_grin
                • konsta-is-me Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 19:04
                  Ale może sobie dopisujesz, że to wpływ mamy ?
                  A ojciec może przecież spedzac czas z dziećmi bez nowej pani, bo niby do czego ona tu potrzebna?
                  Dlaczego koniecznie muszą spedzac urlop razem - bo ojcu jest tak wygodnie?
                  Moze o ile rzeczywiście zależy mu na dzieciach, czy może bardziej na neksi jednak ?
                  Nic dziwnego dla mnie w tym, że dzieci chcą ojca tylko dla siebie.
            • berdebul Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 18:36
              Dzieci mają spędzać czas z ojcem. Nie z nową panią, nie z jej dzieckiem.
              • triss_merigold6 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 18:37
                Zwłaszcza jeśli ów czas jest bardzo limitowany.
              • ritual2019 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 19:02
                berdebul napisała:

                > Dzieci mają spędzać czas z ojcem. Nie z nową panią, nie z jej dzieckiem.

                Ich ojciec bedzie wtedy nieobecny?
        • bulzemba Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 16:54
          Facet jadąc na wakacje z dziećmi i z kobietą będzie jej poświęcał czas.
          • starczy_tego Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 17:25
            No trudno żeby para spędzała urlop oddzielnie. Zreszta podejrzewam ze dla pani to tez żaden cymes. Jakoś trzeba dostosować się do sytuacji - tak, dzieci tez musza.
            • triss_merigold6 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 17:37
              Ależ nietrudno. Pan ma 26 dni urlopu, tydzień spędza z nową panią, resztę poświęca na zapewnieniem wakacji i ferii przynajmniej owym 9-latkom.
              Oczywiście, tak powinno być, ale zwykle nie jest, a panowie ojcowie budzą się w głębokim szoku, że jaktotak, dzieci nastoletnie już nie są nimi zainteresowane.
              • starczy_tego Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 17:42
                Jak są nowe wspólne dzieci to tak się nie da.
                • triss_merigold6 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 17:44
                  W sytuacji wątkowej nie ma żadnych wspólnych dzieci, jest jakaś pani że swoim dzieckiem.
          • ritual2019 Re: Nowa partnerka ojca a spotkania 28.12.21, 19:14
            bulzemba napisała:

            > Facet jadąc na wakacje z dziećmi i z kobietą będzie jej poświęcał czas.

            Nie, beda spedzac czas razem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka