Dodaj do ulubionych

Hiperniezależność - serio to problem?

11.01.22, 15:31
www.stylist.co.uk/health/mental-health/hyper-independence-tiktok-signs-experts/606443
Tak mnie zastanowiło...
Naprawdę niezależność, nadmierna, to zuo?
Mam inne doświadczenia - poleganie na sobie i możliwie duża niezależność (także psychiczna) od cudzych zasobów i opinii to świetna opcja.

Fakt - kilka dni temu jedna z forumek zamieściła tu jakiś prawie profesjonalny test psychologiczny i mi w nim wyszło, że innych "lekceważę", co rzekomo też nie jest zdrowe. Jednak mnie z tym dobrze. I nigdy w życiu nie miałam się lepiej. Lekceważenie umieściłam w cudzysłowie, bo realnie to staram się nikogo właśnie nie lekceważyć, raczej rozumieć. Jednak to nie stoi w sprzeczności z dbaniem o siebie i niezależnością, dającą pewną wolność.

Tym niemniej - faktycznie cudze opinie mam w nosie i jeśli mnie dotkną to na moment i szybko jestem w stanie się doskonale zdystansować, również rozważając, czy nie tkwi w nich tzw. ziarno prawdy i jak wykorzystać je dla swojego dobra.

Dlatego nieraz dziwią mnie wypowiedzi, że ktoś tam coś napisał na forum i ktoś inny przez to poczuł się dotknięty. I gdy w takich sytuacjach doradzałam, by sprawę olać - w końcu to forum (niektóre niki zwyczajnie odreagowują frustracje, inne mają dobre intencje, ale np. jedynie wycinkowy obraz sytuacji czy osoby), a nawet w realu cudze opinie to... tylko cudze opinie - zarzucano mi brak wrażliwości...
No to jak to jest?

Jesteście niezależne, czy hiperniezlależne?
I w tym drugim przypadku macie ochotę "się naprawiać", czy może wręcz przeciwnie - jest to dla Was stan idealny.
Bo wg mnie to trudno o lepszy smile
Obserwuj wątek
    • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 15:47
      Masz stalego partnera?
      • rich_coconut Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 15:58
        Tak. Co to ma do rzeczy?
        • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 19:32
          To, ze wobec partnera zachowujesz sie tak, jak wobec ciebie zachowywali sie rodzice. A majac te wiedze, mozesz sprobowac przeanalizowac swoje zwiazki pod tym katem i cos nowego sie o sobie dowiedziec.
          • figa_z_makiem99 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 21:37
            Bycie niezależnym, nie oznacza, że zachowujesz się w ten sposób jak rodzice, bo pracowałam nad tym, by nie być taka jak oni i uciekłam na drugi koniec Polski. Gdybym była rozmemłaną niunią, byłabym dziś w zupełnie innym miejscu i nie chciałabym w nim być. Nie oznacza też, że nie kochasz męża, każdy z nas ma swój świat i mamy część wspólną. Niektórzy nie lubią zależnych, kobiet bluszczy, ktore muszą kontrolować, bo ona pójdzie w szkodę i narobi głupot. Tamten test był prosty jak konstrukcja cepa i nie budowalabym na jego podstawie mądrych wniosków.
            • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:09
              “bo pracowałam nad tym, by nie być taka jak oni i uciekłam na drugi koniec Polski“

              Sama nad tym pracowalas? Bo przypomina mi to roznice miedzy lewakami a prawakami, niby 2 odlegle bieguny, a dokladnie ten sam defekt psychiczny🤔.
              • figa_z_makiem99 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:17
                Ty za to nie musisz pracować nad niczym, siedź dalej w swoim mentalnym grajdołku i bądź z niego dumna.
                • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:19
                  Ja akurat bardzo mocno nad soba pracuje, dlatego jest mnie tu coraz mniej, z czego sie ogolnie ciesze😁
            • pade Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 11:16
              figa_z_makiem99 napisała:

              > Bycie niezależnym, nie oznacza, że zachowujesz się w ten sposób jak rodzice, bo
              > pracowałam nad tym, by nie być taka jak oni i uciekłam na drugi koniec Polski.
              > Gdybym była rozmemłaną niunią, byłabym dziś w zupełnie innym miejscu i nie ch
              > ciałabym w nim być. Nie oznacza też, że nie kochasz męża, każdy z nas ma swój ś
              > wiat i mamy część wspólną. Niektórzy nie lubią zależnych, kobiet bluszczy, kto
              > re muszą kontrolować, bo ona pójdzie w szkodę i narobi głupot. Tamten test był
              > prosty jak konstrukcja cepa i nie budowalabym na jego podstawie mądrych wniosk
              > ów.

              A to jest piękny przykład zero-jedynkowego myślenia.
              Rozmemłana idiotka, która pójdzie w szkodę, jeśli się jej nie przypilnuje kontra niezależna kobieta big_grin
          • rich_coconut Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:40
            Ależ to nijak ma się do tematu wątku, bo te wzorce powtarza się lub nie, będąc niezależnym, albo nie będąc. Tak to po prostu działa, a pytanie było o coś innego.
            • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:44
              "bo te wzorce powtarza się lub nie"

              No nie, te wzorce sie powtarza, bo nic innego sie nie umie.
              • rich_coconut Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:47
                Automatycznie owszem, jednak nie wszyscy jedziemy na autopilocie - na szczęście.
                • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:52
                  rich_coconut napisała:

                  jednak nie wszyscy jedziemy na autopilocie - na szczęście
                  > .
                  >
                  No tak, codziennie spotykam rzesze samoswiadomych ludzi i pelnych refleksji, pewnie ty tez🤭
                  • rich_coconut Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:56
                    Ty jednak twierdzisz, że refleksje miewasz, itd... Uważasz się więc za osobę pod tym względem absolutnie niezwykłą i wyjątkową?

                    Co do rzesz spotykanych ludzi... Zwykle nie wiesz, z kim masz do czynienia. Mogłabyś być zaskoczona na plus - bo czemu właściwie nie?
                    • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:59
                      Nic takiego nie twierdze, na terapie chodze. Psychodynamiczną. Sama bym w zyciu na to nie wpadla, co teraz wiem🤷‍♀️
                      • rich_coconut Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 23:04
                        Fajnie. Powodzenia!
                        Natomiast ani terapia, ani inne okoliczności sprzyjające, czy wymuszające zmiany w podejściu do siebie, innych, świata... nie są czymś unikatowym. Życie to zmiana. Wiele osób się zmienia na lepsze i uwalnia od uciążliwych wzorców. Imo nie należy tego traktować jako czegoś wyjątkowego i rzadko spotykanego.
                        • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 23:09
                          "Wiele osób się zmienia na lepsze i uwalnia od uciążliwych wzorców. Imo nie należy tego traktować jako czegoś wyjątkowego i rzadko spotykanego."

                          Jakies badania na poparcie tej smialej tezy?
                          • 152kk Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 16:46
                            Sam/a powołujesz się wyłącznie na swoje obserwacje, a od innych wymagasz badań. Skoro uważasz, że twoja autorefleksja i praca nad sobą są tak wyjątkowe - to może ty przedstaw badania, z których wynika, że wszyscy (ew. przeważająca większość) powielają negatywne wzorce rodziców, bo nic innego nie umieją i oczywiście nie zdają sobie z tego mechanizmu sprawy (a zatem nie pracują nad sobą i nie zamierzają). Ale nie badania przeprowadzone przez psychoterapeutów na swoich pacjentach, tylko badania na jakiejś dużej próbie statystycznej społeczeństwa (siłą rzeczy pacjenci psychoterapeutów to tylko wycinek społeczeństwa i zwykle ten z poważnymi, utrudniającymi życie problemami). Wtedy będzie można pogadać na poważnie, czy rzeczywiście jesteś taka/i wyjątkowy z tą swoją samoświadomością i pracą nad sobą. Bo na razie to znalazłaś/eś sobie kolejny powód do budowania swojego kompleksu wyższości (swoja drogą to ciekawe, że takim powodem do pychy może być nawet uczestnictwo w psychoterapii , która - jak jasno widać z twoich wypowiedzi na forum - na razie specjalnych efektów nie przynosi)
                            • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 16:51
                              "czy rzeczywiście jesteś taka/i wyjątkowy z tą swoją samoświadomością i pracą nad sobą."

                              Gdzie to wyczytalas?
            • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:46
              rich_coconut napisała:

              > Ależ to nijak ma się do tematu wątku, bo te wzorce powtarza się lub nie, będąc
              > niezależnym, albo nie będąc. Tak to po prostu działa, a pytanie było o coś inne
              > go.
              >

              No i w sumie juz widze twoj bol dupy, ze jestes taka sama jak rodzice...
              • rich_coconut Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:48
                Ach tak. Cóż...
              • fornita111 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 09:50
                Ach ten zapal neofity big_grin Bol pupci to ty raczej masz, matekopolek, bo przeczytales, ze twoja terapia nie jest unikalna na skale swiatowa. Buahhhahhaa.
                • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 10:30
                  Moze skup sie na swoim bólu w tym momencie. 😆
                  • fornita111 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 10:42
                    Bolu czego, panie zachlysniety terapia? Poprosze diagnoze!
                    • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 13:51
                      fornita111 napisała:

                      > Bolu czego, panie zachlysniety terapia? Poprosze diagnoze!

                      Jestes bardzo typowo zjebana. Sama sie zdjagnozuj.
                      • fornita111 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 15:37
                        slabooooo big_grin
                        • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 15:41
                          fornita111 napisała:

                          > slabooooo big_grin

                          Nie czujesz nic, dopoki nie dostaniesz gonga miedzy oczy? 🤭
                          • fornita111 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 15:44
                            Koniecznie pokaz ten watek swojemu terapeucie tongue_out a potem wroc i opowiedz jak zareagowal big_grin
                            • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 15:50
                              Widze ze nie masz pojecia o terapii...
                              • fornita111 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 15:55
                                Nie to co ty, swiezo upieczony specjalista. Ale ten watek jasno pokazuje, ze wyrzuciles kase w bloto kiss
                                • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 16:10
                                  Ale cie to boli to moje nieszczescie... 🙆
                                  • fornita111 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 16:12
                                    Mnie nie boli, mnie bawi. Jak sie nazywa w psychologii zjawisko przypisywania innym wlasnych uczuc? Tylko nie googlaj, nie wypada zeby swiezo upieczony specjalista tego nie wiedzial! No wiec?
    • asfiksja Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 15:53
      Mnie też wyszedł ten "lekceważący" model przywiązania. Wiem jednak, z czego to wynika. Byłam zbyt wcześnie zmuszona do zbyt dużej samodzielności, w tym finansowej. Przetrwałam, ale nie uważam tego za cenną lekcję życia. Nie polecam, nie propaguję, nie wdrażam w mojej rodzinie, dzieciom będę kwoczyć do skończenia studiów, a potem też mogą do mnie walić jak w dym.
      • rich_coconut Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 16:02
        Bądź ostrożna, bo mnie się zrobił "lekceważący" z "lękowo-ambiwalentnego", co może mieć źródła m.in. w opiece helikopterowej. Fakt, przez całe studia polegałam na sobie, też finansowo i łożyłam na dom rodzinny.
    • lella_two Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 16:16
      Robiłam ten test i też znalazłam się w samym środku kwadrantu lekceważacego. Moje refleksje są podobne do twoich: czuję się szczęśliwa w tym ustawieniu i nie zamierzam się " naprawiac". Wynik testu interesuje mnie o tyle, że łatwiej mi może zrozumieć brak kompatybilności z niektórymi osobami. Nie czuję, żebym kogoś lekceważyła, po prostu bardziej rozkminiam ludzi niż lgnę😎 Rzadko czuję się urażona czy zraniona, jak nie ma wspólnej nuty to trudno- mój świat się od tego nie zawali.

      • noc_na_pustyni Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 16:25
        Też tak właśnie to odbieram.
        • kohomologia1 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 16:31
          Ja mam dokładnie tak samo jak lella. I nie zamierzam się naprawiać.
      • mid.week Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 20:35
        Też tak mi wychodzi, i podobnie mogę siebie określić. Dodatkowo jestem ostatnią osobą na ofiarę manipulanta. Źródeł szukałam w introwertyzmie
    • mama303 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 16:18
      mam w domu bardzo niezależną córkę i powiem szczerze że jest to spory problem.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 16:26
        Dlaczego?
        • mid.week Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 20:30
          Bo nie można nic wymusić 🤷‍♀️
          • figa_z_makiem99 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 21:58
            To dobrze, manipulanta i przemocowca pośle na drzewo smile
    • mandre_polo Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 16:37
      A bywasz empatyczna w stosunku do bliskich i dalszych? Nadmiernie poleganie na sobie powoduje spłycenie emocji. Żaden odchyl nie jest zdrowy dla psychiki.
      W bliskim otoczeniu mam osobę która w czasie studiów, liceum miała swoją półkę w lodówce. Każdy w tym domu rodzinnym bil posiłki, pranie dla siebie. W efekcie dom który stworzył to kopia tego doświadczył. Nikt tam nie dostanie herbaty bo widać że miał gorszy dzień. Klimat jak w hotelu - wysprzątana kuchnia bo nikt nie będzie na tyle glopi żeby coś robić dla domowników
      • noc_na_pustyni Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 17:15
        Mam wręcz wrażenie, że brak empatii wiąże się prędzej z brakiem samoświadomości i nadmiernym poleganiem na innych, co niekoniecznie jest w pełni uświadomione... Czyli widzę to zupełnie na odwrót.
        • lella_two Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 19:05
          Ja również tak to widzę. Potrafię sobie wytłumaczyć niefajne zachowania innych, bo umiem postawić się w ich sytuacji, dlatego się nie obrażam i rzadko traktuję afronty osobiście. Ludzie są jacy są, a są różni 😎 Potrafię poprosić o pomoc, ale unikam zawracania ludziom głowy, jeśli mogę sobie poradzić. Poza tym, większość spraw da się rozwiązać na więcej niż jeden sposób- lubię do tego dochodzić😊
      • princesswhitewolf Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 17:27
        >A bywasz empatyczna w stosunku do bliskich i dalszych? Nadmiernie poleganie na sobie powoduje spłycenie emocji.

        bzdura. Osoba niezalezna swiadomie daje a zalezna moze czasem tylko dlatego by otrzymac "cyca do ssania"
        • mandre_polo Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 18:30
          princesswhitewolf napisała:

          > >A bywasz empatyczna w stosunku do bliskich i dalszych? Nadmiernie polegani
          > e na sobie powoduje spłycenie emocji.
          >
          > bzdura. Osoba niezalezna swiadomie daje a zalezna moze czasem tylko dlatego by
          > otrzymac "cyca do ssania"

          Dawać trzeba umieć, trafić w potrzeby. Osoba niezależnej przychodzi mierzyć się z takimi samymi trudnościami jak innym. Jeśli nie potrafi sama ich rozwiązać, potrzebuje osób trzecich i tu osoba nie nawyków do otrzymywania pomocy popada w emocje. Przykładem może być moja szefowa która doskonale delegowala zadania obcym by dystans nie powodował zażenowania jeśli wykraczał poza zadania profesjonalne ale ona posuwała się też do prv zleceń. Z czasem wyszło jak jest nieporadna kiedy działać trzeba solo, bliskich ludzi nie szanowała i poszli swoją drogą.
          Wiele w życiu widziałam, doświadczyłam i osoby które dużo robią krzyku wokół siebie mniej robią niż pozostali, słabiej przewidują zagrożenia
          • princesswhitewolf Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 19:00
            >Wiele w życiu widziałam, doświadczyłam i osoby które dużo robią krzyku wokół siebie mniej robią niż pozostali, słabiej przewidują zagrożenia

            no chyba nie do konca skoro identyfikujesz osobe niezalezna z osoba robiaca duzo krzyku ha ha.

            Ojciec mojego dziecka to bardzo niezalezny introwertyk.Czlowiek mysz... cichutki.

            Mowimy o ludziach niezaleznych a to nie oznacza osoby egocentrycznej. Mylisz pojecia
        • figa_z_makiem99 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 21:59
          Dokladnie princess.
    • ichi51e Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 16:44
      jak ktos jest serio hiperniezalezny to takich watki nie zakladaja...
      • noc_na_pustyni Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 17:16
        Czemu? Nie uważasz, że to jest ciekawe?
      • lella_two Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 19:09
        Ja, mówiąc szczerze, byłam zaskoczona wynikiem tamtego testu i chętnie o tym gadam😎 to, że ktoś jest niezależny, nie oznacza, że żyje w szklanej kuli.
      • nangaparbat3 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 21:50
        Właśnie smile
    • figa_z_makiem99 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 16:56
      Jestem bardzo niezależna, nie zawsze tak było i dziś nie mogę się nadziwić, jak mogłam żyć przyklejona do drugiej osoby, zupełnie nie znając siebie. Nie chciałabym wracać do poprzedniego stanu.
    • podaje_haslo_okon Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 17:23
      Jestem od małego bardzo niezależna, bo tego się ode mnie oczekiwało. I na swoim przykładzie mogę powiedzieć,że to jest problem. Nie niezależność sama w sobie, ale to co się z nią wiąże. Ja np. nie potrafię ani prosić o pomoc ani jej przyjmować, bo dla mnie to oznacza porażkę,której nie chcę ponieść. Tzn. od kiedy mam tego świadomość, to staram się to zmienić,ale łatwo nie jest. A to, że nie proszę o pomoc, tylko wszystko sama niesie za sobą kolejne problemy itd.
      • pepsi.only Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 21:22
        Mam podobnie, jestem niezależna, bo tego oczekiwano i tak mnie wychowywano od małego dziecka:
        miałam być samodzielna, i sobie radzić, kropka. 🙂
        Jednak poprosić o pomoc potrafię, sytuacje życiowe mnie do tego zmusiły, byłam pod ścianą i musiałam dać sobie pomóc, musiałam taką pomoc przyjąć.
        To już trudniej było mi podziękować, i tego faktycznie musiałam się nauczyć, żeby to nie były tylko puste słowa.

        Ale z moją niezależnością, okazuje się po czasie, to inni mają problem (a nie ja):

        Są osoby, które moją niezależną postawę źle odczytują, i odbierają ją negatywnie i osobiście, bo nie można na mnie wpływać, nie daję sobą sterować, jestem pewna siebie i sama podejmuje decyzję i wiem czego w życiu nie chcę. To ich wkurza.
        ( To czego chce- nie zawsze wiem 😉 ale jak drąże temat odrzucając czego nie chce, zwykle zostaję z tym co jest dla mnie dobre. Rzadko zdarza się, że ta metoda mnie zawodzi 😉).
        W każdym razie przyjęłam pomoc, i potem podziękowałam, to osoby które nie cierpią mojej niezależności odczytują moją niezależną postawę jako... brak wdzięczności.
        Jestem niewdzięcznica a oni mi tyle pomogli! To uslyszalam.
        Ja to odczytuje: jestem niewdzięcznica bo nie zgadzam się, by skakano mi po głowie, jestem niewdzięcznica bo nie dałam się kupić...
        No cóż.
        Zatem choćbym miała skichać się, to od niektórych osób nic już nie chce, nic, i nie chcę nic więcej im zawdzięczać, skoro mają mi później wypominać. A ponieważ to zgodne z moim charakterem, więc nie będzie to trudne polegać wyłącznie na sobie ( a odciąć się od tamtych, co wypominają)
        • 152kk Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 17:02
          To co piszesz o swoje niezależności świadczy moim zdaniem o tobie dobrze: "nie można na mnie wpływać, nie daję sobą sterować, jestem pewna siebie i sama podejmuje decyzję i wiem czego w życiu nie chcę".
          Ale ta dalsza część jest niepokojąca. Nie bardzo rozumiem, co to znaczy, że "nie dałam się kupić", "nie chcę nic więcej im zawdzięczać,". W tym jest bardzo dużo emocji, żalu... Być może twoi "dobroczyńcy" rzeczywiście zachowali się nie fair i chcieli od ciebie jakiegoś podporządkowania. Ale czy na pewno?
          Czy ty szanujesz niezależność innych (i ich potrzeby) i czy ty jesteś w stanie tym innym (bliskim, swoim dobroczyńcom) dać to, czego oni potrzebują? Nie rezygnując ze swojej niezależności w tym znaczeniu które zakreśliłaś, ale jednak robiąc coś, czego sama co prawda nie chcesz, ale ktoś inny potrzebuje?
          Moim zdanie to jest najfajniejsza niezależność - mieć świadomość swoich potrzeb i podążać za nimi, ale umieć nawiązać więź z innymi w taki sposób, żeby czasami z tych swoich potrzeb zrezygnować dla dobra tych innych bliskich osób (świadomie, nie pod presją, nie z obowiązku, tylko z własnej woli, z przyjaźni, z miłości).
    • princesswhitewolf Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 17:26
      tak jestem hiperniezalezna. Zawsze taka bylam i nie planuje sie zmieniac. Facet liana by mnie udusil wiec gustuje w spokojnych i niezaleznych facetach
    • ponis1990 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 17:32
      Ja tak mam - też mi wyszedł ten lekceważący. Im mniej ludzi koło mnie i mogę od nich mniej chcieć, tym mi lepiej. Wreszcie jestem panią siebie prawie w pełni i jest to cudowne.
      • rich_coconut Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:45
        W sumie to ja nie mam nic przeciwko ludziom wokół - dopóki są interesujący. Natomiast tak naprawdę najlepiej się czuję, gdy nie muszę nic z nikim uzgadniać i na nikogo się oglądać. W którymś tekście na ten temat było takie właśnie kryterium hiperniezaleznosci. Bo to niekoniecznie musi chodzić o nieumiejętność czy problem z przyjmowaniem pomocy. Może też - o poczucie, że zwyczajnie sama o siebie najlepiej zadbasz. Nie pisze o jakichś ekstremalnych sytuacjach, gdy fizycznie sobie nie poradzisz.
    • magdallenac Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 17:35
      No to ja się wyłamię. Zależy mi na tym, aby bliscy mi ludzie, oraz ci których lubię i szanuje, też mnie lubili. Opinie obcych mam w nosie, opinie bliskich lub takich, którzy bywają moimi autorytetami skłaniają do refleksji i często zmiany zdania, czy stanowiska.
      • lella_two Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 19:13
        Nie, no ja też tak mam, są ludzie, którzy są mi bliscy i to działa w obie strony. W końcu ponad trzydzieści lat jestem w małżeństwie i to bynajmniej nie za karę😎
      • figa_z_makiem99 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:01
        Ten test był prosty, człowiek niezależny wybiera ludzi, których chce lubić i na których mu zależy. Nie musi zadowalać wszystkich.
    • extereso Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 18:21
      Mam też tak że mi zależy. W ogóle bycie niezależną na te wadę że się mało korzysta z pomocy innych. Ja mam porównanie, bo przesunęłam się na linii niezależności w kierunku większej zależności i to jest mega komfort, którego jako bardzo niezależne młoda nawet sobie nie wyobrażałam.
      • pade Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 11:06
        extereso napisała:

        > Mam też tak że mi zależy. W ogóle bycie niezależną na te wadę że się mało korzy
        > sta z pomocy innych. Ja mam porównanie, bo przesunęłam się na linii niezależnoś
        > ci w kierunku większej zależności i to jest mega komfort, którego jako bardzo n
        > iezależne młoda nawet sobie nie wyobrażałam.

        A ja mam wrażenie, że ludziom, którzy uważają się za niezależnych, zależność kojarzy się z nadopiekuńczością, byciem zdanym na czyjąś łaskę, z przemocą psychiczną, albo ekonomiczną, ze zbytnim uzależnianiem się od opinii otoczenia, itd., itd. (zwykle te skojarzenia biorą się z własnych doświadczeń)
        Tyle, że to nie ma nic wspólnego ze "normalną" zależnością. Taką, jaka jest w zdrowych rodzinach i związkach, w zdrowych relacjach.
        Znam jedną osobę, która miała bardzo nadopiekuńczą matkę i robi wszystko by być całkowicie niezależna i samowystarczalna. I taka jest, tylko ma problem z bliższymi relacjami.
    • chococaffe Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 18:38
      Od razu się przyznam, że tekstu linka nie przeczytałam bo juz samo "instagram' "polubiłoxxx" mnie zniechęciło.

      Ale samo pytanie jako takie jest ciekawe. Moim zdaniem, żadna ekstremalna postawa nie jest zdrowa - ani hiperniezależność ani hiperzależność. Sztuką jest znaleźc równowagę.
      • lella_two Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 20:07
        To raczej nie chodzi o to, choć, zasadniczo, pewnie masz rację- trudno polemizować z regułą drogi środkawink Rzecz w tym, że w teście opcja tego kwadrantu była potraktowana jak coś fuj, typu "oj, niedobrze z tobą, dziecko, popraw, a napraw się". Zatem nie dziwię się, że ktoś zakłada wątek i pyta, czy naprawdę tak fuj, skoro czuję się z tym ok? Mnie się bardzo podobało, gdy jedna forumka w tamtym wątku (sorry, nie pamiętam kto) napisała, że taki wynik traktuje tylko jako informację, z kim może jej się relacja ułożyć.
        • podaje_haslo_okon Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 20:23
          Jak czytam większość wpisów, to odnoszę wrażenie,że tu w ogóle nie chodzi o niezależność, tylko nieprzejmowanie się cudzymi opiniami, czyli bardziej już o pewność siebie. Nie wiem o jaki test chodzi, więc nie znam kontekstu, ale nijak nie wychodzi mi z tych opinii nadmierna niezależność.
          • extereso Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 20:44
            Ciekawa jestem porównania zadowolenia z życia tych niezależnych i zależnych w połowie. Mnie się lepiej żyje kiedy polegam na innych, zwierzam się im i biorę wsparcie. Tak, umiałabym bez tego ale zupełnie inny ciężar ma życie. Pamiętam jeszcze.
            • 35wcieniu Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 21:33
              Przecież nie o to chodzi że niezależna osoba nie może polegac na innych i się im zwierzać. Po prostu w razie gdyby ją np. zawiedli, poradzi sobie z tym łatwiej niż osoba, dla której tego typu wsparcie jest kluczowe.
              • extereso Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 21:39
                Myślę, że wszystko zależy od skali. Jeżeli ktoś potrafi prosić o pomoc, przyjmować ją, być elastycznym - świetnie. Jeśli niezależność kryje trudności z bliskością ( odnoszę się do testu nie do definicji niezależności), osobność z powodu lęku no to gorzej.
                • 35wcieniu Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:06
                  Niezależność często polega też na tym że się o pomoc nie prosi bo się jej po prostu nie potrzebuje, a nie ze strachu przed proszeniem.
                  • extereso Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:58
                    Jasne . Zreszta tak sobie luźno gadamy, pewno każda o czym innym
          • lella_two Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 20:49
            www.idrlabs.com/pl/szybki-test-na-styl-przywiazania/test.php?fbclid=IwAR2kqTeUp_R-Mo2psj5G8V3riHhwWEeUq_s2i7Uyhfckyhcq3L3U0hlnyjc

            To ten test, jak chcesz, to zrób i zobaczysz, o co, z grubsza, biega. Ja sama nie bardzo umiem to określić, z całą pewnością nie jestem osobą pewną siebiebig_grin
            • podaje_haslo_okon Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 21:05
              Wyszło jak na obrazku, ale imho tam było niewiele pytań o niezależność. A o przejmowanie się cudzymi opiniami chyba jedno i zaznaczyłam, że negatywne opinie mają na mnie duży wpływ. Ciężko mi się odpowiadało.na pytania o partnera, bo większość dorosłego życia spędziłam w otwartych związkach, czego ten test chyba nie przewidział 🤷
              • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 21:23
                "większość dorosłego życia spędziłam w otwartych związkach, czego ten test chyba nie przewidział 🤷"

                Moze ukladajacy test uznal, ze to nie jest zwiazek, jesli nawet nie bylo proby zblizenia psychicznego.
                • podaje_haslo_okon Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 21:29
                  Skąd pomysł, że nie było próby zbliżenia psychicznego?
                  • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 21:39
                    podaje_haslo_okon napisała:

                    > Skąd pomysł, że nie było próby zbliżenia psychicznego?

                    Stad, ze nigdy nie bylas w nieotwartym zwiazku. Idz na terapie, to sie dowiesz, na forum, to mozna zasygnalizowac problem. Poza tym, jesli czujesz sie dobrze, to znaczy, ze jest ci dobrze i nic nie bedziesz zmieniac.
                    • podaje_haslo_okon Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 21:43
                      Skąd pomysł, że nigdy nie byłam w nieotwartym związku? Jestem w takim od kilku lat.
                      • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:03
                        podaje_haslo_okon napisała:

                        > Skąd pomysł, że nigdy nie byłam w nieotwartym związku? Jestem w takim od kilku
                        > lat.

                        Moze stad:

                        "Ciężko mi się odpowiadało.na pytania o partnera, bo większość dorosłego życia spędziłam w otwartych związkach, czego ten test chyba nie przewidział"

                        🤦
                        • podaje_haslo_okon Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:12
                          I teraz na przykładowych danych - dorosłe życie: 15 lat, czas spędzony w otwartych związkach 10 lat, czas spędzony w zwykłym związku 3 lata.
                          • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:18
                            No to wybierasz, co uwazasz za bardziej reprezentatywne dla twojego stylu. I wychodzi, ze zwiazki otwarte uwazasz za bardziej reprezentatywne. A nie ostatni, rzekomo zwykly, czyli bliski zwiazek.
                            • podaje_haslo_okon Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:26
                              Nie rozumiem do czego zmierzasz. W teście było sporo pytań o kontrolowanie partnera i samopoczucie z tym związane. Dla mnie to jest coś zupełnie obcego, m.in. ze względu na to jak wyglądała moja przeszłość. Tylko tyle. W moim obecnym związku czuję się dobrze, jak przestanę, to go zakończę tongue_out
                            • princesswhitewolf Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:55
                              >rzekomo zwykly, czyli bliski zwiazek.

                              Zwykly czyli bliski jest jedynym normalnym?

                              Znam taka pare co do lazienki chodza zawsze razem....zawsze....na grubsze też. I na zakupy, ciagnie sie za nami ta pierdola meska a ja chce z kobita gacie poogladac i buty.
                              Bliskie moga byc rownie nienormalne
                              • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 23:00
                                "Zwykly czyli bliski jest jedynym normalnym?"

                                Na to wyglada, a ty tez do normalnych nie nalezysz, nawet nie probujesz sie maskowac🤷‍♀️
        • chococaffe Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 20:50
          Tak jak pisałam - nie znam ani tego testu ani nie czytałam materiału z linka.

          To bardziej ogólna refleksja, zwłaszcza, że tę niezależność można różnie definiować, od finansowej, poprzez "radzenie sobie" w codziennym życiu, ochronę własnych granic aż po relacje osobiste i nieumiejętność przyjmowania (co może uderzać w osoby bliskie, które nie mogą niczego dać, a jednak dawanie też mamy we krwi - takie dobijanie się do kogoś, a ktoś mniej lub bardziej wprost mówi "dziękuję, to miłe, ale nie potrzebuję tego, sam/sama mogę to sobie zorganizować itp)
        • g.r.uu Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 21:42
          Ja pisałam w tym tonie smile Nie zgadzam się, że jest tylko jeden prawidłowy styl więzi, jeden prawidłowy model emocjonalny itp. Jesteśmy różni i to jest ok. Tylko warto znać siebie i swoje potrzeby i wiedzieć, w jaki sposób można je zaspokoić, a w jaki się nie da.
          • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:12
            "Nie zgadzam się, że jest tylko jeden prawidłowy styl więzi, jeden prawidłowy model emocjonalny itp. Jesteśmy różni i to jest o"

            A ja uwazam, ze na tym forum najwiecej udzielaja sie osoby najbardziej zaburzone a moich wypowiedzi jest tu coraz mniej. 😁
          • lella_two Re: Hiperniezależność - serio to problem? 11.01.22, 22:19
            g.r.uu napisała:

            > Ja pisałam w tym tonie smile Nie zgadzam się, że jest tylko jeden prawidłowy styl
            > więzi, jeden prawidłowy model emocjonalny itp. Jesteśmy różni i to jest ok. Tyl
            > ko warto znać siebie i swoje potrzeby i wiedzieć, w jaki sposób można je zaspok
            > oić, a w jaki się nie da.

            Dokładnie, dobrze to ujęłaś.
          • pade Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 11:13
            g.r.uu napisała:

            > Ja pisałam w tym tonie smile Nie zgadzam się, że jest tylko jeden prawidłowy styl
            > więzi, jeden prawidłowy model emocjonalny itp. Jesteśmy różni i to jest ok. Tyl
            > ko warto znać siebie i swoje potrzeby i wiedzieć, w jaki sposób można je zaspok
            > oić, a w jaki się nie da.

            "Prawidłowy" styl przywiązania to styl bezpieczny. Pozostałe wynikają z, ogólnie rzecz ujmując, niewystarczająco dobrej opieki w dzieciństwie (0-3lata, bo wtedy wykształca się styl więzi).
            Nie wiem co to model emocjonalny, chyba, że chodzi o modele inteligencji emocjonalnej? Bo raczej nie o sprzedaż produktów?
    • evee1 Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 02:10
      Dopoki ta hiperniezaleznosc nie skutkuje niezdolnoscia do kompromisu i brakiem empatii, to pewnie jest OK.
    • 1matka-polka Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 08:29
      "We are wired for attachment – it's why babies cry when separated from their mothers. Depending especially upon our mother’s behavior, as well as later experiences and other factors, we develop a style of attaching that affects our behavior in close relationships. Fortunately, most people have a secure attachment because it favors survival. It ensures that we’re safe and can help each other in a dangerous environment."

      A poza tym jest wytlumaczone na czym polegaja pozostale style i co w nich jest zlego.

      www.google.com/amp/s/www.psychologytoday.com/us/blog/toxic-relationships/202104/how-change-your-attachment-style-and-your-relationships%3famp
    • primula.alpicola Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 08:55
      Na pewno nie jestem hiperniezależna. Ludzie są mi potrzebni i ja jestem potrzebna ludziom, co nie oznacza, że wiszę na kimś bluszczowo (albo ktoś na mnie. No dobra, pies, pies jest hiperzależnym bluszczem, stalkerem i ma pierdolca na moim punkcie). Myślę że najważniejsza jest tu równowaga i umiar. Jak we wszystkim zresztą.
    • maly_fiolek Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 09:44
      Hiperniezależność może być problemem, bo inni nie mogą Ci nic dać. Ani się odwdzięczyć. A nic tak nie buduje bliskości jak pomaganie sobie nawzajem, ja tobie a potem Ty mnie.
      I to na każdym poziomie, począwszy od męża - jesteś hiperniezależna więc on nie jest Ci do niczego potrzebny, skończywszy na współpracownikach - głupio iść po pomoc do kogoś kto nie daje szans się odwdzięczyć.
    • conena Re: Hiperniezależność - serio to problem? 12.01.22, 09:57
      do kitu jest ten test, też mi wyszedł lekceważący, zupełnie się nie zgadza. jestem z innego kwadracika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka