20.01.22, 23:54
Wiem, że są google, ale gdzie im do ematek.

Mam choinkę w doniczce, stan doskonały.
I co dalej ?
Zasadzić kiedy ? Da się jakoś pomóc, by się przeżyła ?
Podlewam, rozmawiamy sobie. Możemy do wiosny, ale może to źle i już nie wróci do natury ?


Udał się komuś taki myk ? Mimo krótko urąbanych korzeni ?
Obserwuj wątek
    • gama2003 Re: Choinka. 20.01.22, 23:55
      Świerk to jest, gdyby to zwiększało jej szanse.
    • milva24 Re: Choinka. 21.01.22, 00:00
      U mnie stoi jodła kaukaska z korzeniami. Parę lat temu udało się tak, ale wtedy było cieplej 10-12 stopni i po rozebraniu przetrzymaliśmy ją do końca marca na balkonie. Przyjęła się i rośnie. W zeszłym roku niestety zmarzła, dlatego w tym roku aktualna stoi w mieszkaniu i zobaczymy co będzie.
    • bergamotka77 Re: Choinka. 21.01.22, 00:06
      Podobno nie da się ich już zasadzic bo ucinane są im korzenie. Są specjalne plantacje drzewek, które mają być potem sadzone w ogrodzie. Tak mi powiedziano.
    • mamdomek Re: Choinka. 21.01.22, 00:07
      To pic na wodę, te choinki w doniczkach. Wciska się ludziom, że to takie ekologiczne, że można posadzić. Owszem, można, ale i tak uschnie.
      Świerk ma rozległy system korzeniowy. Żeby go wsadzić do doniczki, praktycznie wszystko zostało obcięte. Przeciez to nie mała siewka. Jak to niby ma przeżyć? Na dodatek po przesadzeniu? To drzewo już jest martwe.
      Uważam że dobrej jakości choinka sztuczna jest nieporównanie bardziej ekologiczna. Jeden zakup na długie lata.
      • hanusinamama Re: Choinka. 21.01.22, 00:13
        Moja rosła sobie w dołku a takim worze jutowym. Przy mnie ogrodnik wyciągnął ją z ziemi, przełożył do donicy, dosypał ziemi. Dostałam zalecenia aby nie wniesc jej od razu do ciepłego domu, stała najpierw w garazu 3 dni, potem w domu 2 tygodnie...po "balkonowaniu" po świetach wylądowała na tarasie i w marcu wysadziłam. Rośnie już kilka lat...
      • berdebul Re: Choinka. 21.01.22, 16:31
        Mam 5 choinek, bo tyle lat tu mieszkamy. 🤷‍♀️ Nie zapowiada się, żeby uschły.
    • hanusinamama Re: Choinka. 21.01.22, 00:11
      Trzeba "balkonować". Czyli przyzwyczajać do zimna. Ja moja wystawiłam najpierw do garazu (ale tam jest okno), potem na dzien na taras, na noc do domu i po takie tygodniowej zabawie na noc jak nie było mrozu zostawiłam na dworze (tyle ze donica nieco owinieta i stała na deskach). Wysadzona w marcu pieknie rosnie..ale moja rosła w dole w takiej jucie, z tym przerzucona do donicy ( nie miała uciachanych korzeni)
    • damartyn Re: Choinka. 21.01.22, 00:19
      Ja mam trzeci rok. Pierwszy przetrzymałam w tej samej donicy. W następnym przesadziłam ale też do donicy. Rośnie w ogrodzie jest śliczna.
    • katriel Re: Choinka. 21.01.22, 00:43
      Myśmy zasadzili kiedyś w ogródku świerk z doniczki, taki z przyciętymi korzeniami. Jakoś się przyjął. W pierwszym roku wyglądał dosyć żałośnie, w drugim odżył, na trzeci rok go ścięliśmy i ubrali jako choinkę jeszcze raz - czyli nie był to pełny powrót do natury, tylko przeróbka choinki jednorazowej na dwurazową (w ogródku i tak nie mieliśmy miejsca na kolejne drzewo, mamy mały ogródek).

      Procedura, która miała wspomóc przeżycie choinki, wyglądała jakoś tak:
      (1) wystawić w chłodne, ale osłonięte miejsce (u nas: taras) przed końcem stycznia, zanim ruszą soki i pojawią się pierwsze pączki;
      (2) gdzieś w marcu (tu Wrocław, w Suwałkach pewnie byłby to kwiecień) wsadzić do gruntu, wybierając okres dosyć ciepłej i mokrej pogody.
      Zadziałało.

      Świerkowi ogólnie powinno być łatwiej niż jodle, bo ma z natury szeroki i płytki system korzeniowy, który łatwiej stopniowo odbudowywać niż jeden gruby korzeń palowy jodły. Ale musi mieć wokół siebie dość miejsca, żeby go odbudowywać. W zwartej kępie będzie mu kiepsko.
    • irma223 Re: Choinka. 21.01.22, 05:52
      Moja rośnie przed domem. Od kilku lat.
    • chebellacosa92 Re: Choinka. 21.01.22, 07:03
      Mam w ogrodzie kilkanaście świerków i jodeł, które zasadziłam z choinek świątecznych - po wprowadzeniu się do nowego domu postanowiliśmy, że choinka będzie pamiątką każdego Bożego Narodzenia. Z tym, że ja kupuję drzewka w sklepie ogrodniczym, dobrym i sprawdzonym od lat. Nie przyjęła mi się tylko jedna jodełka. Podobno drzewko trzeba zasadzić, jak tylko ziemia trochę rozmarznie - ja swoje sadziłam zawsze wiosną, w zależności od pogody od końca marca do połowy kwietnia. Choinka w domu stoi krótko, rozbieram ją zaraz po Sylwestrze, wynoszę najpierw do garażu, potem na taras - nie można od razu z ciepłego na zimno. Stoi tak do wiosny, podlewana, schowana przed zimnym wiatrem.
    • kanna Re: Choinka. 21.01.22, 11:45
      Wynieść tam, gdzie chłodniej (garaż?).
      Im dłużej w domu, tym mniejsza szansa, ze się przyjmie.
      Podlewać rzadko, raz na tydzień.

      Mi się wszystkie (czyli kilka) przyjęły, ale w domu były krótko (tydzień).
      • kubek0802 Re: Choinka. 21.01.22, 13:51
        Wszystkie się przyjęły. Przenosiłam do gruntu zimą. Zawczasu kopaliśmy dołek na okoliczność zmrożonej ziemii.
    • asfiksja Re: Choinka. 21.01.22, 14:55
      Wielokrotnie wysadzałam takie marketowe choinki z częściowo urąbanymi korzeniami, większość się przyjęłasmile Najlepiej od razu w ciepły styczniowy dzień wsadzić do ziemi - jeśli ziemia jest miękka i jeśli choinka jeszcze nie puściła pędów. Jeśli ziemia jest zamrożona lepiej potrzymać do wiosny i wsadzić po 15 maja, wtedy wsadzona żywa choinka (będzie widać, bo będzie miała młode zielone pędy) przyjmie się praktycznie na 100%. Wystawiona tak po prostu na balkon przeżyje tylko jeśli będzie dość ciepła zima. Można próbować zaizolować styropianem, ale tego mi się nigdy nie chciało robić, bo lubię mieć drzewo w domusmile
    • e-ness Re: Choinka. 21.01.22, 16:40
      Moja zeszłoroczna prawie 2 m, od malizny w doniczce niestety nie przyjęła się. Zaatakowała ja jakaś choroba grzybowa bo tuż po zasadzeniu padały intensywne deszcze. Mogę jakbym profilaktycznie ja spryskana od grzyba to finał wyglądał by inaczej
    • anatewka11 Re: Choinka. 21.01.22, 19:27
      Pierwsza nasza choinka 21 lat temu była takim małym glutem w doniczce, z marketu. Posadziliśmy u teściowej w ogrodzie i teraz ma 2,5 metra. Jest śliczna, symetryczna tylko teściowej okno zasłania bo nikt się nie spodziewał, że taka wyrośnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka