Dodaj do ulubionych

Z czego czerpiecie siłę, radość

    • ela.dzi Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 08:10
      Oglądam stare skecze Neo-nówki i KMN.
    • kicifura Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 08:15
      Na mnie najlepiej działają okłady z dzieci.
      • gaskama Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 21:56
        Fakt. Dorosłe dzieci jednak nie chcą służyć za okłady. ☹
    • eliszka25 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 08:17
      Siły to ja od jakiegoś czasu nie mam w ogóle. Czuję się jak rozpruta dętka, uszło ze mnie powietrze. Najchętniej bym tylko spała. Chyba w końcu wybiorę się do lekarza, bo normalne to raczej nie jest.

      Małe radości daje mi aktualnie pogoda i to, co mam za oknem. Odsłaniam rano żaluzje, spoglądam na lekko przyprószone śniegiem szczyty, na których rysuje się wschód słońca i od razu mi lżej na duszy. Poza tym rodzina, moich trzech facetów w domu. To wprawdzie nie tylko same radości, a czasem nawet bardziej kłopoty niż radość, ale jednak napędzają pozytywnie.

      Lęki, nie wiem, zablokowały mi się. Nie myślę za bardzo do przodu. Teraz skupiam się na tym, czy syn dostanie się do wybranej szkoły, potem pojedziemy do Polski na święta. Dalej nie myślę.
    • mimfa Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 08:18
      Właśnie czegoś szukam. Ostatnio mnie jakaś czarna seria dopadła. Życie zawodowe porażka, faceta biznes dogorywa więc problemy z kasą na horyzoncie. Zdrowie szwankuje. Dorosłe dziecko ma potworne poglądy. Trochę zapijam, ale spokojnego snu to nie zapewnia, zresztą ile można. Nie pamietam kiedy spałam całą noc. Nie pamietam bym tak pesymistycznie patrzyła w przyszłość. Może jak przyjdzie wiosna i zaczną śpiewać ptaki będzie lepiej. Mam ochotę uciec, tylko nie mam za bardzo dokąd, zresztą przed samą sobą się nie da.
    • skumbrie Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 08:57
      Nie mam lęków, mam za to bliskich we Lwowie. I coraz bardziej zadziwia mnie histeria na ematce.
      • milupaa Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 09:12
        A ktoś histeryzuje?
        • skumbrie Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 09:16
          big_grin
          Nikt, czytamy inne forum wink
          • kicifura Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 09:21
            O, przerzut na wschodni front?
      • gaskama Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 21:57
        Ale histeria z czym związana? Serio tu jest jakaś masowa histeria?
    • leosia-wspaniala Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 09:08
      Z tego co zawsze, z trzymania się codziennej rutyny i drobnych przyjemności: kino, sport, dobre jedzenie. Z lękiem - często myślę o bardzo trudnych życiowych sytuacjach, które udało mi się pokonać. I wspomagam się Szymborską:

      Czemu ty się, zła godzino,
      z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
      Jesteś - a więc musisz minąć.
      Miniesz - a więc to jest piękne.
    • hannah_weaver Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 09:16
      ludzikmichelin4245 napisał(a):

      > chęć życia i nadzieję na przyszłość w takich momentach jak obecnie?
      > Jak radzicie sobie z lękiem?

      Podepnę się pod pytanie, bo ja jestem w rozsypce przez tę wojnę sad może znajdę receptę na choćby małą poprawę nastroju bo teraz ani książki ani filmy mnie nie cieszą
      • znowu.to.samo Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 10:59
        hannah_weaver napisała:

        > ludzikmichelin4245 napisał(a):
        >
        > > chęć życia i nadzieję na przyszłość w takich momentach jak obecnie?
        > > Jak radzicie sobie z lękiem?
        >
        > Podepnę się pod pytanie, bo ja jestem w rozsypce przez tę wojnę sad może znajdę
        > receptę na choćby małą poprawę nastroju bo teraz ani książki ani filmy mnie nie
        > cieszą


        Jak tu się można z czegokolwiek cieszyć jak niedaleko stąd strzelają do bezbronnych ludzi jak do kaczek
    • ritual2019 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 09:19
      Carpe diem poprostu. Lubie moje zycie, nie zamartwiam sie rzeczami na ktore nie mam wplywu. Niczego mi ani moim bliskim nie brakuje i nie mamy wiekszych problemow wiec jest dobrze. Zmienilam prace na lepsza, wakacje zabukowane, pieniedzy dostatek a nawet wiecej, korzystamy z przyjemnosci. Dni coraz dluzsze i cieplejsze.
      • chococaffe Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 09:28
        Lubie moje zycie, nie zamartwiam sie rzeczami na ktore nie mam wplywu. Niczego mi ani moim bliskim nie brakuje i nie mamy wiekszych problemow wiec jest dobrze. Zmienilam prace na lepsza, wakacje zabukowane, pieniedzy dostatek a nawet wiecej, korzystamy z przyjemnosci. Dni coraz dluzsze i cieplejsze.

        Popatrz...to prawie tak samo jak ja.... a jednak coś nie styka
        • ritual2019 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 09:29
          Skoro tobie nie styka to twoj problem joa.
      • magdallenac Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 15:32
        Dokładnie tak samo jak ja, poza pracą i ciepłymi dniami, jednak w nocy spać nie mogę i codziennie żołądek mnie boli z nerwów. Albo jesteś jakimś robotem, albo kompletnie bezduszna, albo najzwyczajniej w świecie ściemniasz.
        • simply_z Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 15:45
          niekoniecznie, niektore osoby maja tego typu psychike
          • magdallenac Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 16:04
            No to mówię, trzeba być bezdusznym, aby być z Polski i stwierdzić, że nic, a nic mnie to nie rusza, kompletnie nie dotyczy, jest dobrze i oby tak dalej, bo mam pełen brzuch, zabukowane wakacje i pełną skarbonkę.
            • ritual2019 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 16:13
              magdallenac napisała:

              > No to mówię, trzeba być bezdusznym, aby być z Polski i stwierdzić, że nic, a ni
              > c mnie to nie rusza, kompletnie nie dotyczy, jest dobrze i oby tak dalej, bo ma
              > m pełen brzuch, zabukowane wakacje i pełną skarbonkę.

              Nie mieszkam w Polsce, owszem lepiej byloby gdyby tej wojny nie bylo ale nie mysle o tym na codzien i nie mam z tego powodu zadnych symptomow. Tak jak ty nie myslisz o Syrii, o Afryce czy o Afganistanie.
              • magdallenac Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 16:28
                I absolutnie nie chodzi mi o to, abyś Ty się tą wojną przejmowała i dramatyzowała, dziwi mnie tylko to, że za każdym razem, w każdym wątku czujesz potrzebę, aby podkreślić, jak bardzo głęboko w dupie masz tę wojnę, bo Tobie jest przecież dobrze. 🤷🏻‍♀️
                • ritual2019 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 19:02
                  magdallenac napisała:

                  > I absolutnie nie chodzi mi o to, abyś Ty się tą wojną przejmowała i dramatyzowa
                  > ła, dziwi mnie tylko to, że za każdym razem, w każdym wątku czujesz potrzebę, a
                  > by podkreślić, jak bardzo głęboko w dupie masz tę wojnę, bo Tobie jest przecie
                  > ż dobrze. 🤷🏻‍♀️

                  A ty masz tym problem? Mam prawo czuc to co czuje a nie to co ty czyjesz. Mam do tej wojny taki sam stosunek jak do innych wojen, taki sam stosunek do ludzi pokrzywdzonych obojetnie w jakiej wojnie, jakiego pochodzenia ludzi itd. Nie widze roznicy miedzy Syryjczykami, Afganami czy Ukraincami.
                  • magdallenac Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 20:37
                    W sumie, to nie mam z tym problemu, zastanawiam się jedynie o co Ci chodzi, bo widzę w Twoim pisaniu pewną prawidłowość.
                    Pytanie- Jak radzicie sobie z lękiem w tej trudnej sytuacji?
                    Ritual- Jakiej trudnej sytuacji, mam się świetnie, pogoda piękna, kasy mnóstwo, planujemy wakacje.
                    Pytanie- Jakie tradycyjne potrawy jadacie w domu na wigilię?
                    Ritual- kotlety schabowe z frytkami.
                    Pytanie Czy pomalowaliście już pisanki na Wielkanoc?
                    Ritual- Ale co to są pisanki? W życiu nie słyszałam.

                    I tak dalej, i tak dalej...Wydaje mi się, że ściemniasz, bo lubisz po prostu wsadzać kij w mrowisko.
                    • daniela34 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 20:58

                      > Pytanie Czy pomalowaliście już pisanki na Wielkanoc?


                      Hehehehe
                    • ritual2019 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 09:39
                      magdallenac napisała:

                      > Pytanie- Jak radzicie sobie z lękiem w tej trudnej sytuacji?

                      A mam jakas trudna sytuacje? Uswiadomie cie, ty jej nie masz w US, ja jej nie mam I wiekszosc Polakow w Polsce jej nie ma, bo Rosja prowadzi wojne na Ukrainie a nie w Polsce.


                      > Pytanie- Jakie tradycyjne potrawy jadacie w domu na wigilię?
                      > Ritual- kotlety schabowe z frytkami.


                      Kotletow schabowych wcale nie jadam, jadam to co tradycyjne jest u mnie, w mojej rodzinie. Naprawde nie ma obowiazku jadania sledzi na 5 sposobow. Zreszta nawet w Poslce tradycyjne jedzenie bardzo sie rozni w zaleznosci od regionu.

                      > Pytanie Czy pomalowaliście już pisanki na Wielkanoc?
                      > Ritual- Ale co to są pisanki? W życiu nie słyszałam.

                      Nie pomalowalismy i nie bedziemy malowac, wolno?

                      > I tak dalej, i tak dalej...Wydaje mi się, że ściemniasz, bo lubisz po prostu ws
                      > adzać kij w mrowisko.

                      Sciemniam bo nie robie tego co wszyscy ? Ty robisz co chce, ja moge to co ja chce. Moge tez o tym pisac a ty nie musisz czytac. Widac jednak ze nie mozesz sie bez czytania i komentowania obesc. Czyli cie to jednak bardzo obchodzi i masz z tym problem.
                      • chococaffe Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 09:49
                        Ściemniasz bo ewidentnie ciebie obchodzi - maniacko chodzisz wszedzie i mówisz, że cię nie obchodzi. Tak jak ja bym wpadała systematycznie na fora filatelistów i obwieszczała regularnie, że mam w znaczki w 4 literach i nie jade do filatelistycznego tylko do klubu i już kieckę sobie kupiłam. I tak non-stop wink
                        • ritual2019 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 10:29
                          chococaffe napisała:

                          > Ściemniasz bo ewidentnie ciebie obchodzi - maniacko chodzisz wszedzie i mówisz,
                          > że cię nie obchodzi. Tak jak ja bym wpadała systematycznie na fora filatelistó
                          > w i obwieszczała regularnie, że mam w znaczki w 4 literach i nie jade do filate
                          > listycznego tylko do klubu i już kieckę sobie kupiłam. I tak non-stop wink
                          >
                          Maniacal?😃😃😃😃 pisze niewiele, coraz mniej zagladam, coraz mniej sie udzielam. W porownaniu do ciebie joa to jakby mnie tu nie bylo. A zdecydiwanie nie laze za toba .
                          A dzis wlasnie zjedlismy pyszne sniadanie w lozku, zamowione, teraz kawa, potem na spacer, slonce swieci, potem poimprezowac do miasta ze znajomymi, bars, pubs, cocktails 🍸, restauracja i jakies dobre jedzenie. Super weekend sie zapowiada.
                          Ty joa spedzisz go na forum z innymi piszac o wojnie. Milego dnia. 😃
                          • chococaffe Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 10:32
                            off top - mało urozmaicone masz te rozrywki, równie przewidywalne jak twoje wpisy , pa wink
                            • lily_evans011 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 10:46
                              Zanudziłabym się w życiu, będąc najmąbig_grin
                              • chococaffe Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 11:42
                                Tu chodzi o proste zrozumienie: większośc z nas jadła i sniadanie jakie chciała i wypiła sobie spokojnie kawę wewnątrz lub na zewnątrz (ja już na zewnątrz!) . Te, które mają zwierzęta sa albo po porannym spacerze z psem w pięknym słońcu i wiośnie w powietrzu albo już wytarmoszone przez koty. Niektóre sobie pobiegały. Potem wiele/większość będzie się cieszyła dobrym jedzeniem, spotka się z bliskimi lub pójdzie na samotny spacer albo do restauracji itp itd. I spoko, nic nadzwyczajnego.

                                Tylko (nie)dziwi poruszenie najmy, że ludzie czują i robią więcej.
                                • daniela34 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 11:55

                                  > Tylko (nie)dziwi poruszenie najmy, że ludzie czują i robią więcej.

                                  No otóż to. Jestem po wiosennym spacerze, przyniosłam sobie do domu krokusy, żonkile, hiacynty i zaraz będę majstrować jakąś wiosenna donicę. Wstawiłam cięte żonkile do dzbanka. Kupiłam składniki na mango lassi i na ciasto drożdżowe z borówkami. Część męska dopomina się rogalików z różą. Zaraz się wezmę za roboty domowe, a teraz piję drugą kawę. Normalka.

                                  Ale wczoraj wróciłam o 20.00 do domu, bo przez prawie 5 godzin ogarniałam sytuację prawną ludzi z UA. Dzięki zaangażowaniu 2 notariuszy i tłumaczki-udało się.
                                  • chococaffe Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 12:01
                                    Ja dzisiaj też mango lassi! smile

                                    Żonkile mi trwają pięknie od dnia kobiet i wyjątkowo pachną.

                                    Niestety zmieniam pomysły jedzeniowe na dzisiaj - taksówkarz powiedział mi, że dzisiaj przewidywane jest 15 stopni na plusie i dla mnie to już ok na jedzenie na zewnątrz itd, przygotowałam sie niemal letnie. A tu chyba nici z przewidywań.

                                    Oprócz tego mam gorącą linię o wielu odnogach, chwilami mam wrażenie, że mi antenki na glowie urosną.

                                    p.s. kawa/śniadanie do łóżka to dla mnie straszak. Na takie hasło od razu jęczę, "no dobra już wstaję"
                                • lily_evans011 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 16:29
                                  Bo jest kompletnie bezrefleksyjna.
                • igge Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 19:14
                  Nie da się nie myśleć mieszkając w Polsce bo nagle na każdym kroku w mieście i w znajomych domach widać Ukraińców z dziećmi. Ale mąż, który jest teraz w Wiedniu mówi, że tam też widać wojnę w Ukrainie.
                  Przytłaczające to morze nieszczęścia jest i to dzielenie uchodźców na " prawdziwych" i mniej prawdziwych z bialoruskiej granicy.
                  • simply_z Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 20:19
                    sek w tym, ze ci ludzie naprawde uciekaja przed wojna, a nie sa roslymi byczkami przyjezdzajacymi w celach ekonomicznych do Germeni.
        • ritual2019 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 16:11
          magdallenac napisała:

          > Dokładnie tak samo jak ja, poza pracą i ciepłymi dniami, jednak w nocy spać nie
          > mogę i codziennie żołądek mnie boli z nerwów. Albo jesteś jakimś robotem, albo
          > kompletnie bezduszna, albo najzwyczajniej w świecie ściemniasz.

          Albo jestem zupelnie normalna osoba jakich wiekszosc, ktore nie doswiadczaja bolu zaladka ani bezsennosci z powodu wojny rusko-ukrainskiej. Czy z powodu innych wojen tez masz takie symptomy?
          • magdallenac Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 16:21
            Nie, tylko tej, bo ta akurat będzie mieć ogromny wpływ zarówno na życie wszystkich moich bliskich w Polsce, przez co i na moje, a także na życie wszystkich, którzy mieszkają w Europie.
            • ritual2019 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 18:59
              magdallenac napisała:

              > Nie, tylko tej, bo ta akurat będzie mieć ogromny wpływ zarówno na życie wszystk
              > ich moich bliskich w Polsce, przez co i na moje, a także na życie wszystkich, k
              > tórzy mieszkają w Europie.

              Miejmy nadzieje ze ceny paliwa spadna i sie ustabilizuja, innego wplywu na moje zycie to miec nie bedzie. Natomiast na zycie w pl bedzie mialo ogromny wplyw ale mnie w przeciwiestwie do ciebie to nie interesuje bo mieszkam wystarczajaco daleko.
              • igge Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 19:17
                GB też chyba przyjmie uchodźców. Coś czytałam o łączeniu rodzin...ułatwieniach procedur...
                • ritual2019 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 20:12
                  igge napisał:

                  > GB też chyba przyjmie uchodźców. Coś czytałam o łączeniu rodzin...ułatwieniach
                  > procedur...

                  Przyjmie ale tylu ilu zdecyduje, a ze ludzi do pracy potrzeba to na tym skorzysta. Zreszta, wizy chyba beda na poczatku tymczasowe.
                  Na moje zycie to nie bedzie mialo zadnego wplywu.
                  • chococaffe Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 20:16
                    BJ już powiedział jak przyjmuje big_grin
                    • ritual2019 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 10:19
                      chococaffe napisała:

                      > BJ już powiedział jak przyjmuje big_grin
                      >

                      I bardzo dobrze. W komcu to bracia Polakow, koszula blizsza cialu itd do tego niechec narodowa w stosunku do uchodzcow z innych krajow wiec niech Polacy wezma tych uchodzcow, przygarna, dadza prace, edukacje itd. W koncu to tylko na dobre Polsce wyjdzie
          • fornita111 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 16:27
            Ale wiesz, ze ta wojna sie moze nie skonczyc na Ukrainie?
            • ritual2019 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 18:59
              fornita111 napisała:

              > Ale wiesz, ze ta wojna sie moze nie skonczyc na Ukrainie?

              Bla, bla, bla...
              • fornita111 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 19:02
                Masz racje, lepiej nie patrzec w gore tongue_out
              • chococaffe Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 19:38
                Wiem, że nie zrozumiesz, ale spróbuję... Ludzi obchodzą różne rzeczy i to normalne.

                Nie jest natomiast normalne maniackie i uparte wchodzenie w dyskusje ludzi, którzy się przejmują czymkolwiek i tokowanie " a mnie to nie obchodzi, bo mnie dobrze". Na onkologię też biegasz krzyczeć, że tobie dobrze i zdrowa jesteś?
                • ritual2019 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 20:14
                  chococaffe napisała:

                  > Nie jest natomiast normalne maniackie i uparte wchodzenie w dyskusje ludzi, któ
                  > rzy się przejmują czymkolwiek i tokowanie " a mnie to nie obchodzi, bo mnie dob
                  > rze". Na onkologię też biegasz krzyczeć, że tobie dobrze i zdrowa jesteś?
                  >
                  Dyskusja jest na konkretny temat, ja odpowiedzialam na temat a ty sie wpierniczylas jak zwykle joa. Nie kazdy musi myslec jak ty czy inni Polacy i zapewniam ze wiekszosc ludzi z dala od Polski w ogole tym nie zyje.
                  • chococaffe Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 20:15
                    I co z tego? Nie musi.

                    Pytam - na onologię też latasz, żeby krzyczeć , że masz cie nie obchodzą bo masz włąsne zdrowe życie
                    • chococaffe Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 20:17
                      ERRATA: onkologię "nic cię nie obchodzą"
                      • ritual2019 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 10:21
                        chococaffe napisała:

                        > ERRATA: onkologię "nic cię nie obchodzą"
                        >
                        Miliony Polakow jest zaangazowana w pomoc braciom i siostrom z Ukrainy, wiec wystarczy. 😃😃😃
                        • chococaffe Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 10:27
                          Wiedziałam , że nie zrozumiesz. Nikt nie oczekuje od ciebie jakiegokolwiek zaangażowania. Tylko odrobiny kultury osobistej
                          • chococaffe Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 10:28
                            errata ; tego wiele osób pewnie też już nie oczekuje
          • kkalipso Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 16:47
            Ja jak najbardziej rozumiem takie osoby.

            To zupełnie ludzkie że Bliższa ciału koszula
    • zula_spod_wawelu Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 09:54
      Siłę - z wiedzy o przeszłości. Z bycia kobietą. Z tego, że sztafeta kobiet przed nami też dawała radę, nieraz w ekstremalnych warunkach i my teraz też damy (i dajemy) radę.
      Radość - z drobiazgów, z tego że od wczoraj w końcu świeci słońce i można wyjść na mały spacer. Trochę eskapizmu, więcej czytam, słucham.
      Lęk - u mnie objawia się napięciem w ciele, na to pomaga nawet kilka minut rozciągania czy jogi (ktoś tu kiedyś polecał Olę Żelazo - dzięki!). Kiedy ciało nie jest spięte - głowa też się uspokaja.
    • netlii Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 10:22
      Niezmiennie z treningów. W czasie gdy mam napięty okres zmieniam jedynie jego intensywność i rodzaj wysiłku. Oznacza to dla mnie, że zamiast joggingu wiecej boksuje a zamiast umiarkowanego wysiłku na siłowni serie łączone na wolnych ciężarach i interwały na koniec. Jakoś sobie radzić trzeba, chociaż desperadosy w lodówce kuszą.
    • mayaalex Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 15:39
      z przyrody. u nas akurat jest piekna pogoda, kwitnie mnostwo kwiatow, zaczynaja juz kwitnac drzewa. Czas taras troche ogarnac, to zawsze mi dobrze robi na psychike (maly wysilek a jaki efekt).
      z ludzi. doceniam, ze mam dzieci przy sobie, suche, nakarmione, bezpieczne.
      i z wysilku fizycznego (na rowerze bylam, dzis poszlam na balet).
      staram sie tez ograniczac media, jestem na biezaco ale nie sledze wszystkiego tak dokladnie.
    • escott Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 15:43
      Z pracy - szczerze, prowadzenie zajęć ze studentami mnie niesamowicie energetyzuje i uskrzydla (na żywo).
      • gaskama Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 21:41
        Fakt. Tez lubiłam uczyć. Teraz nadal mam kontakt z młodymi ludźmi. I tez mnie to ... energetyzuje.
    • aandzia43 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 16:20
      Z relacji z bliskimi i przyjaciółmi, kontaktu z naturą, trzymania się na analitycznego toku myślenia, pracy. Z grubsza pozwala utrzymac pion.
    • geez_louise Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 17:28
      Mam spore poczucie humoru. To pomaga. I nawet zawsze dojdę do takiego momentu, że umiem do rozpuku śmiać się z samej siebie.

      Odkąd przytrafiło mi się dużo złego z mojej i nie mojej winy, i kilka razy miałam zwykłego, potężnego pecha, ale nie wydarzyło się nic z kategorii naj-najgorszego, nauczyłam się mocno stoickiej postawy. I Pollyanna czasem by mogła do mnie na kurs optymistycznego spojrzenia przyjść.
      Umiem tez cieszyć się bzdetami - kawą, drzemką, ładnym widokiem, czerwoną tasiemką z serduszkiem.
      I uważam, że jestem zayebista, bo z tyloma sprawami jednak sobie radzę. Jestem kochana. Mam przyjaciół. Mam taki zawód, że wystarczy mi jedno oko, ucho, jedna sprawna ręka i trochę możliwości mówienia i zawsze będę mogła zarobić na chleb.

      A w ogóle dzisiaj przeczytałam, że Polska to największa organizacja pozarządowa na świecie, śmiałam się 5 minut.

      Jestem dobra w „Litaniach wdzięczności”: Dziecko mam zdrowe, cała reszta rodziny, nawet ta starszawa, tez zdrowa. Dobrze się czuję, mamy co jeść, gdzie mieszkać i duuuzo więcej. I jak wstałam rano, to Zełenski i Kliczkowie nadal żyli.
    • jolie Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 18:06
      Mój mąż od wielu lat powtarzał, że najmądrzejsza i najlepsza dla psychiki jest postawa stoicka. Ja byłam zawsze narwana, zaliczałam góry i doły. Od niego uczę się stoicyzmu i faktycznie, coś w tym jest. Nie doszłam na pewno do mistrzostwa, ale uspokojenie emocji pomaga mi skupić się na działaniu. Ta codzienna rutyna ratuje.
      • igge Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 19:34
        Mój mąż to też taki urodzony pozytywny " bezwiedny stoik".
        Jak skała.
        Dobrze mieć kogoś takiego obok w trudniejszych czasach. I gdy samemu się stoikiem nie jest.
        • jolie Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 10:20
          Póki co - nie narzekam i czerpię siły z jego spokoju. Nie zawsze ma rację, ale z perspektywy lat mogę stwierdzić, że w wielu sprawach rację miał częściej niż mi się wydawało, niepotrzebnie się spalałam, forsując swoją wizję.
          • bywalec.hoteli Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 10:28
            z czyjego? męża?
            • znowu.to.samo Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 11:04
              Podobno w każdej rodzinie powinien być co najmniej jeden stoik.
              U mnie niestety to jestem ja
    • konsta-is-me Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 18:14
      Nie radzę.
      Mam dość wszystkiego, dość wojny, dość tematu uchodźców i ogólnie chciałabym żeby to wszystko gdzieś wyp...ło w kosmos.
      I nie wiem gdzie uciec przed tym .
      I mieszkając jedna nogą w Niemczech jeszcze bardziej widze jak straszliwie Polska jest obciążona tym, co jest właściwie bez sensu, bo co mogę na to poradzić.
      Plus mam problemy osobiste które też dobijają.
      Zaszylabym się gdzieś w jakimś leśnym zaciszu, zdała od swiata i najchętniej miała gdzieś co się teraz dzieje.
      • simply_z Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 20:20
        mnie sie udalo odciac troche w miejscu egzotycznym, ale i tak czlowiek sledzi wiadomosci...
    • aguar Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 19:14
      Właśnie odkrywam, że główną rzeczą, jaką teraz odczuwam nie jest lęk (chociaż też tam pewnie gdzieś czai się w tle) tylko przeolbrzymi wku.w! Złość i frustracja. Ma też tak ktoś?
      Radość daje patrzenie, jak mój syn pięknie rośnie, jaki się robi z niego atrakcyjny facet, strasznie mnie to jara. No i generalnie, że w miarę zdrowy i wszystko u niego ok. Trochę odciągnął mnie też od problemów 1-szy odcinek szóstego sezonu "Outlandera". Spoiler:

      Fajny jest! Pozytywnie zaskoczyły mnie retrospekcje, których się kompletnie nie spodziewałam. Dzięki temu przypomniał mi się klimat pierwszych sezonów smile Jaki młody Jamie był porywający.
    • extereso Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 19:22
      Z rodziny, przyrody, oddechu, muzyki, a zwłaszcza koncertów, sauny itp itd. jak jest tak jak ostatnio to przynajmniej z rodziny, to nigdy nie zawiodło.
    • nenia1 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 20:05
      Ogólnie mam dość niski poziom lęku. Siłę czerpię ze środka, z siebie.
      Mam poczucie umiejętności radzenia sobie z trudnościami, lubię działać,
      nie lubię narzekać i staram się też ograniczać kontakt z narzekaczami.

      Poza tym chyba z banałów. Tylko, że ja w te banały wierzę i głęboko czuję, że tak właśnie jest.
      Czyli przykładowo banał w rodzaju "martwienie się niczego nie zmieni". Więc po co się martwić? Świat
      nie będzie lepszy bo będę się bała, będę płakała, będę tworzyć w głowie czarne scenariusze.
      Świat będzie taki sam, tylko ja będę się gorzej czuła. To takie banały, ale ja faktycznie to czuję,
      że takie "taplanie się" w lęku, mnożenie obaw, wyobrażanie sobie najgorszego nie ma żadnego sensu, więc nie robię tego bo i tak nie wiem co będzie, nikt nie wie. Nie jestem wierząca, ale odczuwam coś co chyba kryje się dla wierzących w słowach "Jezu ufam tobie". Nie ufam wyimaginowanym bogom, bo w nich nie wierzę, ale odczuwam rodzaj ufności w los, po prostu "będzie co ma być" nie mam na to większego wpływu, więc odpuszczam sobie i po prostu spokojnie żyję, nie muszę kontrolować wszystkiego bo i tak mi się nie uda. To daje sporą dawkę spokoju.
      • igge Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 21:03
        Ostatnio oprócz mega poczucia przytłoczenia Ukrainą i newsami stamtąd także w domu miałam rewolucję i extra trudności. Martwiłam się bardzo przyznaję i bałam. Wydawało mi się, że nie poradzę sobie.
        No i pudło. Poradziłam. Radzę sobie nienajgorzej.
        Czasami nie udaje się nie bać się i nie martwić się.
        Przyszłość potrafi przerażać.
        Ale następnym razem będę starać się czerpać ufność i spokój i odwagę i wiarę we własne siły z np teraźniejszego czasu. Bo miał być ponad moje siły, a przy odrobinie organizacji itp nie jest.
        To może i następny kryzys i wyzwania dam radę ogarnąć. Nawet sama.

        Widzę jak religia pomaga mojej koleżance. Ale ona także i sama z siebie czerpie siłę bo po prostu jest silna.
    • asiairma Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 21:00
      Nie czerpię. Daję siłę innym- opiekuję się, radzę i uspokajam. Pokolenia moje, starsze i młodsze.
      Robię co muszę, po pracy najwyżej poczytam dla przyjemności i potem uciekam w sen.
      Nie sprzątam, niw chce mi się gotować i ćwiczyć. Unikam zapraszania ludzi i sama wykręcam się od wizyt. Tyję i nie patrzę w lustro. Ogólnie nie najlepiej choć na zewnątrz trzymam fason.
    • shmu Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 21:30
      Skupiam się na teraźniejszości, małych krokach na przód. Zmuszam się, żeby znaleźć 30 minut w ciągu dnia na jakiekolwiek ćwiczenia, nawet jeśli to tylko rozruszanie się, i kosztem tego, że potem będę w nocy siedzieć i pracowac.
      Znalazłam sobie też jakieś stare listy z muzyką, która mi się podobała jakiś czas temu i sobie słucham. Poza tym wczoraj obejrzałam sobie lekki film i też troszkę udało się oderwać. No i staram się za dużo nie myśleć, co jest dość łatwe bo mam dużo na głowie.
    • gaskama Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 21:37
      Chyba z najbliższych. Siedzimy właśnie w dużym pokoju. Ja czytam FB i emame, mąż I syn graja na PS. Staram się cieszyć tą chwilą. Syn nie często chce wieczory z nami spędzać. Studiuje, uczy się, imprezuje. Bardzo cenię tę wspólne chwilę.
      Ale ostatni mam jakiś taki xujowy czas. Nie mogę dojść do siebie po covidzie. Dołuje mnie mnie wojna. Chce się włączyć aktywnie w pomoc, ale jeszcze za słaba jestem.
    • princy-mincy Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 21:40
      Z małych rzeczy.
      Moja babcia taka była, zawsze mnie to zastanawiało. Ja zawsze chciałam więcej i więcej. 12 lat temu przeszłam ciężką chorobę z dwukrotnym bezpośrednim zagrożeniem życia, gdy miałam zaledwie 2- czne dziecko i nie widywałam jej na codzień przez ponad dwa miesiące (szpital).
      Od tego czasu umiem jak moja babcia cieszyć się drobiazgami- pyszna kawa, gorący prysznic i ulubiony żel do mycia ciała, promyk słońca na twarzy, nowe pędy lub pączki na roślinach.
      Polecam praktykowanie wdzięczności, rano lub wieczorem. Myślisz o danym dniu i dziękujesz za min 3 rzeczy. Mogą to być zupełnie błahe sprawy. Sam fakt, że masz dach nad głową, jedzenie i dostęp do wody pitnej sprawia, że masz więcej niż 50% populacji świata.
      • kkalipso Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 22:44
        Lubie to!
      • jolie Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 10:21
        Dobrze napisane.
        • znowu.to.samo Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 11:11
          " cieszmy sie z małych rzeczy bo wzór na szczęście w nich zapisany jest" taki tekst jakiejś piosenki mi sie przypomniał...coś w.tym jest
    • trampki_w_kwiatki Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 11.03.22, 23:19
      Całkiem dobrze radzę sobie z lękiem.
      Moje marzenia, moja stabilizacja tyle razy legły już w gruzach, że nauczyłam się nie przywiązywać się do tego, że jest dobrze. Mam w sobie taką czujność zwierzęcia, które w każdym momencie gotowe jest uciec ze swojej nory i szukać nowego legowiska.
      Jednocześnie nauczyłam się cieszyć rzeczami, które są na wyciągnięcie ręki - czułościami wymienianymi z córeczką, którą kocham najbardziej na świecie, ciepłą wodą w basenie solankowym, wieczornym kanapowaniem z moim chłopem, porannym spacerem do pracy, smacznym jedzeniem, miłymi pogawędkami w pracy.
    • lily_evans011 Re: Z czego czerpiecie siłę, radość 12.03.22, 01:03
      Od jakiegoś czasu - podpieram się psychicznie moim hobby.
      Obecnie to za mało, żeby przerodzić to w działalność zawodową pełną gębą, u kogoś to kawał ciężkiej pracy, własnego biznesu nie rozkręcę.
      Ale jakby coś, nagła potrzeba, mogłabym podjąć pracę w zupełnie innej branży, także poza Polską i jakoś tam z tego żyć. Na pewno byłoby to bardziej przydatne niż tłumaczenia. Albo ewentualnie zmobilizować się i dorabiać tutaj, jak już bieda w oczy zajrzy.
      Świadomość, że coś umiem coraz lepiej, że to zależy głównie ode mnie, daje mi poczucie sprawczości. A w dzisiejszej sytuacji najbardziej daje się we znaki bezradność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka