ludzikmichelin4245 21.03.22, 21:09 Czy obecność kotów jest niebezpieczna dla osób w ciąży, czy to już jest mit? Koty niewychodzące. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ichi51e Re: Koty a ciąża 21.03.22, 21:11 trzeba oddac. po pierwsze toksoplamoza po drugie oddech wysysaja. przykro ale tak wlasnie jest... Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Koty a ciąża 21.03.22, 21:18 Jeszcze nigdy do nikogo tak nie napisałam, ale napiszę: ty durny trollu I możesz mi odpisać, że nie rozpoznałabym sarkazmu nawet gdyby mi przylał w pysk - pisz tak sobie. Nieświadome nie poznają, że to sarkazm. I potem tyle kocich tragedii Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Koty a ciąża 22.03.22, 05:21 Po pierwsze w Polsce największym źródłem toksoplazmozą są ptaki, których odchody A więc i patodeny można przynieść do domu np na butach. Straciłam trzy ciążę w czasie gdy już miałam kota, wtedy jeszcze wychodzącego. Byłam za każdym razem badana na wypadek chorób odzwierzęcych. Wszystkie wyniki ujemne. Za ostatnim razem byłam już w piątym miesiącu. Kot godzinę wcześniej wyczuł, ze coś się dzieje. Starał się zwrócić moją uwagę, mylił do brzucha mimo, ze wkurzona próbowałam go dogonić. Potem rozpoczął przez trzy dni gdy byłam w szpitalu i nie dawał się uspokoić. Był najlepszym przyjacielem i niańką moich dzieci. Młodszy syn jest alergików i na sporo patronów .. ale nie na ślinę i sierść zwierząt, bo pozniej dołączyła do rodziny wilczyca . Co do odbierania oddechu to ręce mi opadły aleeee... miałam 4 lata temu lekki zawał w pracy, dotarłam do domu i tu zajął się mną syberyjczyk. Tak długo leżał na mojej piersi aż minął ból, arytmia i dusznośc. Moja mama antykociara miała podobny przypadek z połdzikim kotem którego dokarmiała jej siostra. Tak,ze schowaj sobie te komentarze w.. kieszeń Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Koty a ciąża 22.03.22, 08:17 czyli nawet to ze napisałam TOKSOPLAMOZA nie wydało sie podejrzane? Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Koty a ciąża 22.03.22, 10:30 Ja wychwyciłam, że ironizujesz, ale ile będzie takich, które po pierwsze: nie zauważą braku jednej litery/pomyślą, że zwykła literówka/pomyślą, że pewnie tak się to pisze/ w ogóle nic nie pomyślą, tylko spanikują? Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans011 Re: Koty a ciąża 22.03.22, 11:51 Nie, możesz być głęboko niedokształcona i nie umieć poprawnie pisać, co przy takim sposobie komunikacji, jak twój, tworzyłoby całkiem spójny niestety wizerunek. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Koty a ciąża 23.03.22, 00:53 Przecież bardzo często robisz literówki zmieniające kompletnie sens wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Koty a ciąża 22.03.22, 09:19 Durna to Ty jestes, przeciez to byla ironia. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Koty a ciąża 22.03.22, 09:32 No była, i o tym przedmówczyni pisze- że wśród tych, które przeczytają, będzie część, która nie wychwyci. A pierdzielenie tego typu jest powszechne. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans011 Re: Koty a ciąża 22.03.22, 11:49 To jest jej taki dziwny sposób pisania, niby sarkazm, niby serio, niby dla "bardziej inteligentnych", ale w rzeczywistości bardzo głupi i szkodliwy. Ciekawa jestem, jak ichi radzi sobie w realnym świecie z tak pokręconym i mało życzliwym sposobem komunikacji (a podejrzewam, że i myślenia). Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Koty a ciąża 22.03.22, 12:25 bardzo dziękuje za troskę jakoś daje radę 🥲🥲🥲 Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Koty a ciąża 21.03.22, 21:25 To ironia? Mam 3 koty i brak przeciwciał tokso. Powtarzam badania krwi co miesiąc i unikam sprzątania kuwety. Gdybym musiała, to robiłabym to w rękawiczkach. A w międzyczasie koty nie schodzą mi z brzucha, kłócą się kto ma na nim leżeć 😂 To możliwe, ze coś czuja? Odpowiedz Link Zgłoś
sandrasj Re: Koty a ciąża 21.03.22, 21:38 One wiedzą. Jak byłam w jakimś 8-10 tygodniu, kot który wcześniej nie zwracał na mnie uwagi zaczął przesiadywać na moich kolanach. I tak już siedział do rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Koty a ciąża 21.03.22, 21:12 niebezpieczne, mogą w nocy przegryźć tętnicę fasolce Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Koty a ciąża 21.03.22, 21:12 Badanie na toksoplazmozę (pominę, że łatwiej złapać ją na parkowej ławce od ptasich odchodów, niż od domowego kota) było w standardzie już ponad 20 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Koty a ciąża 22.03.22, 10:43 Nie pierdol głupot, bo to szkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Koty a ciąża 21.03.22, 21:14 Przy kocie niewychodzącym raczej zerowe "Fakt, że kot jest żywicielem ostatecznym i jedynym siewcą T.gondii, a w niektórych rejonach Polski odsetek zakażonych kotów jest bardzo wysoki. Zwierzęta te zarażają się pasożytem w wyniku zjedzenia mięsa zwierząt upolowanych lub podanych jako pokarm. Jeśli jednak kot przebywa w domu, nie ma możliwości polowania, nie jest karmiony surowym mięsem tylko karmą dla kota (suchą lub puszkowaną), wówczas nie ma jak się zarazić. Rozwój infekcji grozi bowiem głównie kotom wolno żyjącym." Odpowiedz Link Zgłoś
rb_111222333 Re: Koty a ciąża 21.03.22, 21:15 Może, nie musi. Zagrożeniem jest toksoplazmoza i ewentualne zarażenie pasożytami. Odpowiedz Link Zgłoś
anilorak174 Re: Koty a ciąża 21.03.22, 21:17 Jak kot od dawna to ew. tokso juz złapała przed ciąża. Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Koty a ciąża 21.03.22, 21:20 Jak kot jest zdrowy, a kuweta czyszczona codziennie, to ryzyko równa się zeru. Odpowiedz Link Zgłoś
rb_111222333 Re: Koty a ciąża 21.03.22, 21:22 Na toksoplazmozę można chorować kilka razy, ale trzeba też pamiętać, że własny kot nie jest jedynym możliwym sposobem zarażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
anilorak174 Re: Koty a ciąża 22.03.22, 06:40 Niebezpieczne jest pierwsze zakażenie. Potem jak przeszłaś to juz ok dla ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
rb_111222333 Re: Koty a ciąża 22.03.22, 07:14 W folderze, który dostałam że schroniska było info, że powtórne zakażenie może mieć wpływ na płód. Również mi, gdy byłam w ciąży, lekarze zlecali powtórne badanie na toksoplazmozę, mimo, że z pierwszego wychodziło, że mam przeciwciała. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Koty a ciąża 22.03.22, 10:54 Moja przyjaciółka w obu ciążach przechodziła toksoplazmozę. Dzieciom nic nie jest. Ale ona i przed ciążą również miała toksoplazmozę. Najgorzej jest złapać pierwszy raz toksoplazmozę. Organizm nie wie, jak walczyć, więc z tym pierwotniakiem, więc ten sieje spustoszenie i atakuje również płód, jeżeli babka jest w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Koty a ciąża 23.03.22, 00:44 rb_111222333 napisał(a): > Na toksoplazmozę można chorować kilka razy, ale trzeba też pamiętać, że własny > kot nie jest jedynym możliwym sposobem zarażenia. Polemizowałbym. Nie mozna chorować kilka razy na chorobę, której nie można wyleczyć. Osoba zarażona tym pierwotniakiem zostaje zarażoną do końca życia. "Toksoplazmozy nie można całkowicie wyleczyć, ponieważ nie istnieje lek oddziałujący na znajdujące się w tkankach cysty. Bezobjawowe przypadki zazwyczaj nie wymagają leczenia. " www.wapteka.pl/blog/artykul/toksoplazmoza-toxoplasma-gondii-skutki-objawy-i-leczenie S. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Koty a ciąża 21.03.22, 21:28 Mit. PS. Zaraz Cię zjedzą za osobę w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Koty a ciąża 21.03.22, 21:30 Ale co jest mitem, toksoplazmoza? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Koty a ciąża 21.03.22, 22:11 A gdzie ma się tą toksoplazmozą zarazić? Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Koty a ciąża 22.03.22, 10:48 >A gdzie ma się tą toksoplazmozą zarazić? Nie myjąc porządnie warzyw oraz myjąc balkon bez zachowania środków ostrożności. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Koty a ciąża 21.03.22, 21:44 Toksoplazmoza, jak wyżej forumki pisały - załapanie jej jej od kota niewychodzacego jest bliskie zeru. Toksoplazmozą możesz się też zarazić przez spożycie surowego albo niedogotowanego miesa i to jest w krajach rozwiniętych główny czynników zarażenia. Koniec z tatarem i krwistymi stekami, a sprzątanie kociej kuwety dla pewności zostaw komu innemu. Nb od zawsze mam koty, w dzieciństwie wychodzące, teraz niewychodzace. Mam i miałam psy, miałam królika, chomika, jeździłam konno i nie mam przeciwcial toxo, czyli nigdy nie byłam zarazona. Podobnie moja siostra, czy kuzynki, też miłośniczki i posiadaczki zwierząt różnorakich. Znam osobę, co nigdy żadnych zwierząt nie miala, a przeciwciała ma. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Koty a ciąża 21.03.22, 21:52 Mit. Niewychodzacy kot karmiony karma ma praktycznie zerowa szanse na zlapanie toksoplazmozy, a zeby sie od niego zarazic musialabys wylizywac kuwetę. Poza tym - toksoplazmowe o WIELE łatwiej mozna zlapac od mięsa (niedosmazonego ale tez podczas krojenia). Niewykluczone, ze jesteś nosicielem od lat, zwłaszcza jesli lubisz tatara czy steki. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwianna2018 Re: Koty a ciąża 21.03.22, 22:10 Ja, przez taką jedną co oddała kotkę do hodowli po 4 miesiącach bo zaciążyła- jestem budzona codziennie o 4.00. I tak już czwarty rok bo ciotki nastraszyły pannę toksoplazmozą. Od kota, który co najmniej od 10 pokoleń nie wychodził na pole (jestem z Małopolski). Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwa Re: Koty a ciąża 22.03.22, 00:19 Jak koty w domu od dawna i jak mają toksoplazmozę, to ty też ją masz. Niebezpieczne jest pierwsze zarażenie. Możesz sobie zbadać przeciwciała, jeśli wyjdzie, że już miałaś kontakt, to nie ma problemu. Gorzej, jak wyjdzie, że nie miałaś, wtedy musisz się pilnować, żeby się nie zarazić. Kotom też możesz zrobić badanie, ale jak masz koty i nie miałaś toksoplazmozy, to praktycznie jest to nie możliwe, aby koty ją miały. Toksoplazmozą najprędzej można się zarazić od surowego mięsa, więc kotom wtedy nie dawaj surowizny, jeśli wyjdzie, że nie byłaś nigdy zarażona i lepiej go w ogóle nie dotykaj. Nie jedz wędlin, tylko wędzonych/suszonych i nie gotowanych, myj bardzo dokładnie warzywa, owoce i ręce, bo zarazić się można wszędzie, gdzie łaziły obce chore koty. Żeby się zarazić musisz zjeść oocysty, które chore zwierzę wydala z kałem, albo mięso niedogotowane/surowe (ssaki, ptaki), w którym były żywe cysty. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Koty a ciąża 22.03.22, 08:19 ja miałam całe życie koty wychodzące polujące i w ciazy okazało się ze tokso nie miałam. Zawsze mi mój kociaki na czyściochy wyglądały. Odpowiedz Link Zgłoś
kota.helga Re: Koty a ciąża 22.03.22, 04:21 Mam trzy koty i jestem w końcówce ciąży. Otoczenie (rodzina, życzliwe koleżanki, jedna sąsiadka) ględzi, żebym je oddała, choćby tymczasowo. Bo...? w sumie nieokreślone, pada toksoplazmoza (2 badania i brak przeciwciał), pasożyty (regularnie odrobaczam), uduszenie dziecka (litościwie nie skomentuję), brak czasu na opiekę nad kotami (jedyne, co mogę zrozumieć). Jednocześnie szybko zamyka usta pytanie, czy w takim razie przechowają mi te koty przez newralgiczny czas połogu. No, więc chyba zostają, jakoś się przemęczymy. Najwyżej będą miały focha z powodu mniejszego dopieszczenia, w tym rzadszego karmienia i brudnej kuwety Najstarsza kocica już starannie rozsnuwa sierść na foteliku samochodowym, co by młodemu było wygodnie na dzień dobry Odpowiedz Link Zgłoś
kota.helga Re: Koty a ciąża 22.03.22, 17:21 No ba! Najbardziej oblegane miejsce w domu Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: Koty a ciąża 22.03.22, 09:14 Jak żona była w pierwszej ciąży (syn), mieliśmy kota. Ktoś nas wtedy tą toksoplazmozą postraszył. Spanikowaliśmy do tego stopnia, że rozważaliśmy oddanie kota. Na szczęście ginekolog z IMMiT, do którego żona chodziła, zapytany co robić, kazał przynieść po prostu krew kota do badania i ku naszej wielkiej radości, okazało się, że kot jest "czysty". Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Koty a ciąża 22.03.22, 10:45 A o mięso nie pytasz?? 21 wiek i takie mity są nadal powtarzane?? Radzę poczytać jak mozna sie zarazić np nie odkarzająć deski do krojenia czy noża po krojeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: Koty a ciąża 22.03.22, 11:05 hanusinamama napisała: > A mozna sie zarazić np nie odkarzająć deski do krojenia Nie odkaŻając też można. Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Koty a ciąża 22.03.22, 11:09 Nie wiem, o co chodzi z mięsem, nie przyrządzam. Pytam, bo nie interesuję się sprawami ciążowymi, a informacja była mi potrzebna z innych względów. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwa Re: Koty a ciąża 23.03.22, 00:09 Nie jesz mięsa, czy w ogóle w domu nie gotujesz? A z mięsem chodzi o to, że w surowym mięsie zarażonego ssaka/ptaka są cysty toksoplazmozy, które jak się zje, to zarażają, bo po zarażeniu toksoplazmoza osadza się w mięśniach zwierząt, które nie są żywicielami ostatecznymi pasożyta. W takim zwierzęciu/ptaku nie dochodzi do całkowitego dojrzewania pasożyta, nie osiedla się on w układzie pokarmowym i nie jest wydalany z kałem, jak u kota, tylko siedzi w postaci cyst w mięśniach. Tak samo jest u myszy, cysty są w mięśniach, dlatego koty wychodzące są najczęściej zarażone toksoplazmozą, bo zjadają myszy. Odpowiedz Link Zgłoś