Molestowanie na UW

22.03.22, 12:26
Koleżanka mi dziś rano dała cynk, że jest tekst w "Tygodniku Powszechnym". Teraz widzę, że w "Wyborczej" też.
Szacowny profesor, autor słowników, z których korzystają wszyscy redaktorzy, Rada Języka Polskiego, halo halo wielki świat. Idzie na emeryturę, sukinkot.
Studiowałam polonistykę na początku tego stulecia. Wszyscy wiedzieli.
Zrezygnowałam z zajęć u tego dzbana po tym, jak na pierwszych usłyszałam definicję słowa "balon", że najważniejsze znaczenie jest w liczbie mnogiej, hehe, szanowne panie (na zajęciach same dziewczyny, oczywiście, zdecydowana większość wpatrzona w autorytet jak w święty obrazek). Mógł być wybitnym naukowcem, ale nie, nie zamierzałam tego znosić.
Dobrze, że w końcu szambo wylało.
warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,28246993,molestowanie-seksualne-na-uw-profesor-odsuniety-od-zajec-przejdzie.html?_gl=1*12kp6un*_gcl_aw*R0NMLjE2NDc5NDc5MzUuQ2owS0NRanc1LVdSQmhDS0FSSXNBQUlkOUZsblFxcFp4NE1YMlN1VXRyWTdrUzkwQzNndzNfb3ZzNEtIdWVhcUFEeUxYQzFqc2dldHNFMGFBbEQtRUFMd193Y0I.&_ga=2.157532345.2063207768.1647947937-824454866.1644189850&_gac=1.19855434.1647947937.Cj0KCQjw5-WRBhCKARIsAAId9FlnQqpZx4MX2SuUtrY7kS90C3gw3_ovs4KHueaqADyLXC1jsgetsE0aAlD-EALw_wcB#S.main_topic_2-K.C-B.2-L.1.maly
    • g.r.uu Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 12:46
      Też miałam z nim zajęcia, ale akurat jako molestatora go nie pamiętam. Na pewno się mówiło że zostawił żonę dla jakiejś doktorantki, ale to dużo wcześniej.
    • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 12:48
      Usiłuję sobie teraz przypomnieć, czy on był w latach 90-tych w jury teleturnieju dla młodzieży. Teleturniej był kręcony w Krakowie, więc niby mniej prawdopodobne, ale kurczę, wydaje mi się, że był. Niestety do archiwalnych odcinków nie udało mi się dokopać.

      W każdym razie o ile wierzę, że na UW wszyscy wiedzieli (na moim wydziale też był taki pan profesor) o tyle poza UW chyba cisza była.

    • skumbrie Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 12:50
      Wszyscy wiedzieli, ty wiedziałaś, i zrobiłaś co? Zrezygnowałaś z zajęć.
      Dobrze, że obecne pokolenie studentek jest odważniejsze i potrafiło działać.
      Notabene, ukrywanie nazwiska przez media jest żałosne.
      • angazetka Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 12:56
        Czekałam na taki komentarz.
        Tak, nie zrobiłam więcej. Gdyby Angazetka na studiach miała świadomość i odwagę Angazetki dwie dekady później, pewnie byłoby inaczej. Ale nie miała.
        • nika222 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 12:59
          Moja córka urodzona w 1997, u niego studiowała. Też jest w szoku, ale nic takiego o nim wcześniej nie słyszała. Co prawda tylko na wykłady chodziła, bez ćwiczeń.
          • igge Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:12
            W szoku jest każdy bo to taki " kulturalny" pan, zajęcia z kultury języka zdaje się prowadził.
            Tyle książek, słowników, niemal naukowiec celebryta w językoznawstwie.
            • swinka-morska Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:37
              igge napisał:

              > W szoku jest każdy bo to taki " kulturalny" pan, zajęcia z kultury języka zdaje
              > się prowadził.

              Jak zwykle - "taki miły człowiek, dzień dobry mówił i w ogóle".
        • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:03
          Żadna z nas nie miała, angazetko. U mnie na wydziale też nikt nie zgłosił, nikt nie poszedł na skargę. Inna była świadomość, inna odwaga, inne standardy. Świadomość co wolno a czego nie dopiero się kształtowała. Widać było przepaść-pamiętam- między młodym doktorem, który studentów przyjmował przy otwartych drzwiach, żeby nie posądzono go o niecne poczynania w 4 ścianach gabinetu, a starszym profesorem, który bez skrępowania rzucał tekstami, które dziś uznano by za skandaliczne.
          • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:45
            Aaaa, w ramach ciekawostki obrazującej, jak bardzo jednak standardy się zmieniły- na studiach magisterskich wszyscy wiedzieli, że profesor Y rzuca paskudnym, seksistowskimi tekstami do studentek. No ale przedmiot profesora Y nie był obowiązkowy, ominęłam szerokim łukiem, moja koleżanka ominąć nie chciała, bo zamierzała się specjalizować w takiej dziedzinie, w której przedmiot Y był niezbędny. Zęby zacisnęła, wyciągnęła cały zapas olbrzymich swetrów i bluz, żeby maksymalnie ukryć pokaźny biust. Na studiach doktoranckich przedmiotu profesora Y nie dało się już uniknąć, był obowiązkowy. Okazało się, że albo czasy się zmieniły (minęło wszak kilka lat) albo jednak studentka drugiego roku a doktorantka drugiego roku to zupełnie inne audytorium, bo profesor się zrobił zupełnie grzeczny.
            • alicia033 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:44
              daniela34 napisała:

              > Aaaa, w ramach ciekawostki obrazującej, jak bardzo jednak standardy się zmienił
              > y- na studiach magisterskich wszyscy wiedzieli, że profesor Y rzuca paskudnym,
              > seksistowskimi tekstami do studentek.

              k.p.?
              Chociaż tam kilku(nastu) podobnych od ręki można wymienić, choćby t.w. albo, nieświętej pamięci, w.l., tylko ten ostatni akurat nie pasuje do kontekstu i chyba, z racji rocznika nie mogłaś już na niego trafić.
              • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 17:02
                Ten ostatni zmarł chyba jak byłam na pierwszym roku. Już nie wykładał. Pierwszy twój strzał był celny.
                • alicia033 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 18:05
                  daniela34 napisała:

                  > Pierwszy twój strzał był celny.

                  On głównie z powodu swojego zachowania stracił wykład z obligu na pierwszym roku, na który Ty, w jego wykonaniu już się nie załapałaś. I dostał postawioną na krawędzi noża propozycję: albo się ogarnie z pozostałymi prowadzonymi przedmiotami albo odejdzie w z wybiciem mu powszechnie przyjętego wieku emerytalnego.
                  • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 18:21
                    No to na etapie moich studiów magisterskich jeszcze się słabo ogarnął - jak byłam na doktoranckich, jak pisałam, już mu "pomogło."
                • rosapulchra-0 Re: Molestowanie na UW 24.03.22, 12:37
                  A możecie normalnie napisać o kogo chodzi?
                  • angazetka Re: Molestowanie na UW 24.03.22, 12:41
                    Nazwisko pada w tym wątku czterokrotnie. Prof. Andrzej Markowski.
                    (W ogóle miałam je podać we wpisie startowym, ale z emocji zapomniałam).
                    • riki_i Re: Molestowanie na UW 24.03.22, 13:09
                      Ja nie wiem jak trzeba być niegramotnym, żeby w 3 sekundy nie znaleźć w necie nazwiska honorowego przewodniczącego rady ds języka polskiego.
                      • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 24.03.22, 13:18
                        nazwisko nie pojawia się w zalinkowanym art.
          • tt-tka Re: Molestowanie na UW 24.03.22, 09:37
            daniela34 napisała:

            > Żadna z nas nie miała, angazetko. U mnie na wydziale też nikt nie zgłosił, nikt
            > nie poszedł na skargę. Inna była świadomość, inna odwaga, inne standardy.

            No i chyba prawo bylo inne ? Od kiedy molestowanie seksualne jest czynem karalnym ?
        • skumbrie Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:14
          >Gdyby Angazetka na studiach miała świadomość i odwagę Angazetki dwie dekady później, pewnie byłoby inaczej. Ale nie miała.

          Dlatego napisałam, że dobrze, ze współczesne studentki są odważniejsze. Mimo ze są w wieku angazetki sprzed dwóch dekad.
          • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:15
            Oczywiście, że dobrze. Bardzo dobrze, że współczesne dwudziestolatki są odważniejsze i bardziej od nas świadome.
            • hanusinamama Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:32
              Czasy są też inne i mam wrażenie, ze kobiety czują ze mogą zgłosić, mogą sie poskarzyć. 20 lat temu doskonale wiedziały ze jedyna osoba która za to beknie...to sama ofiara.
          • afro.ninja Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:51
            No nie wiem, u mnie były zgłaszane skargi. A nie mam dwudziestu lat.
            Dwadzieścia lat temu, też mówiono o molestowaniu i niewłaściwym zachowaniu wykładowców. Tylko trzeba mieć odwagę taką sytuację zgłosić.

            • igge Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:13
              Ja też tak to pamiętam. To nie dzisiejsza młodzież jest inna.
              • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:59
                Ale nie bylo takiej wrazliwosci jak dzisiaj. Jak zglosilam ekshibicjoniste w pociagu (jezdzil ze mna regularnie), to mnie policja juz wowczas zbyla.

                Spotkalam tak w 2010 rano w parku ekshibicjoniste w duzym niemieckim miescie, w ktorym mieszkam, byla policja w 10 minut. Bylam potem na rozpoznaniu.
      • g.r.uu Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:01
        Jakie ukrywanie? Piszą tak,żeby było absolutnie jasne o kogo chodzi, a żeby procesu nie było.
        • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:05
          Co jest- bogiem a prawdą- kompletnie bez sensu. Bo jeśli jest jasne o kogo chodzi, to samo pominięcie nazwiska naprawdę niczego nie zmieni. Taki trochę "Sławomir W.-syn prezydenta."
        • skumbrie Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:11
          Serio? Jeśli to prawda (i piszę "jeśli" z przymusu, nie dlatego, że podważam zeznania ofiar), to jakiego procesu obawiają się gazety? O zniesławienie? Profesorek sam się zniesławił.
      • huang_he Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:21
        Taka historia sprzed 20 lat. Pewien pan, autorytet. ulubieniec telewizji wszelakich również teraz. Uczył na UW oraz w pewne uczelni prywatnej (ale nie prywatnej tego i owego, tylko dobrej). Urządzał egzaminy pisemne tu i tu, na których oblewał 90 procent (bez podstaw, chyba rzucał kartki i ktora gdzie spadla). Ja zaliczylam, ku mojemu zdumieniu, a wiem, ze praca byla malo wartosciowa. Najlepsze osoby na roku oblały. I potem się zaczynało - ustne poprawki, u pana w gabinecie na UW, chodzili tam i panstwowi studenci, i prywatni. Państwowi, wiedząc co pan robi w gabinecie, dostawali doslownie rozstroju żołądka przed wejsciem. Prywatni dopiero w gabinecie spotykali się z takim traktowaniem, że aż trudno było uwierzyc. Pan oblewał po raz kolejny większość osób. Nie wiem, jak to wyglądało pózniej na UW. Na uczelni prywatnej studenci złozyli zbiorową skargę. Bo on nie oblewał za brak wiedzy. Zresztą brak wiedzy zawsze potrafił wykazać pytaniem tak absurdalnym, że nikt poza nim nie znał odpowiedzi. Zmieniono egzaminatora i kto umiał, ten zdał. A pan autorytet został dobrze płatnej fuchy pozbawiony.
        A na UW nadal jest, aż sprawdziłam z ciekawości. I nadal autorytet. Mimo zapewne rownie licznych skarg.
        Autorytet typu „och, same kobiety, do kogo ja będę mówił”.
        • alpepe Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:38
          Podobnie na germanistyce na UŚ przed ponad dwudziestu laty. Tam było wieloletnie gnojenie, moja nauczycielka z liceum mi okrężnie odradzała, a ja nie rozumiałam, że mogą być kliki i kamaryle jak na jakimś dworze. Been there seen that. Szkoda, że nie ma piekła, które by pochłonęło tych profesorków z koziej dupy, osoby z gruntu złe i zepsute.
        • hungaria Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:01
          Nazwisko na W może? Brzmi znajomo, chociaż to pewnie bardziej powszechne, niż by się mogło wydawać uncertain
        • hanusinamama Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:37
          U mnie na łodzkiej polibudzie tez był taki osioł. Nie będzie pokazywał jak wyprowadzić wzór bo i tak nikt nie zrozumie. Jak kiedyś studenci pana przycisnęli...wyszło ze matematycznie pan lezy i kwiczy, cuda tam pisał ale nie to co powinien. Nie wiem czy jeszcze uczy ale przedmiot dość ważny. Na szczęscie ćwiczenia i laby z kimś innym wiec wiedzę, zdobywaliśmy tam.
        • lily_evans011 Re: Molestowanie na UW 24.03.22, 13:26
          Chyba na każdej uczelni był/jest taki typek. W moim grajdołku też. Robił problemy wszystkim, w tym ambitnym i pracowitym osobom, które ze wszystkiego miały naprawdę wysokie wyniki.
          Miałam ogromne szczęście na tych jego konsultacjach, bo był wielbicielem historii sztuki i wplotłam w temat symbolikę pewnych obrazów (to było o motywach vanitas), no i odczepił się na zawsze.
      • extereso Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:27
        Ja miałam taką sytuację na studiach, to znaczy koleżankę molestował promotor. Byłam tak oburzone, że powiedziałam o tym rodzicom, którzy namówili tę dziewczynę żeby poszła do dziekana ( teraz szłoby się na policję, ale pamiętajcie że wtedy po latach milicji nikomu to do głowy nie przychodziło). Goście usunięto z wydziału i co? Znalazł przystań wydział obok... Teraz wierzę, że tak by nie było.
        • bib24 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:49
          dopiero co był wątek czy wykładowca pedofil po odsiedzeniu wyroku może wrócić do pracy na uczelni i pełno osób twierdziło, że tak, co to za problem.
          • sanciasancia Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:01
            I masz odpowiedź, dlaczego wiele osób się boi zgłosić nieodpowiednie zachowanie.
          • alicia033 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:05
            bib24 napisała:

            > i pełno osób twierdziło, że tak, co to za problem.

            Nie powiedziałabym, że pełno. Snajper nie widział problemu i jeszcze ze 4 inne nicki. Ponad 90% było natomiast przeciw.
            • sanciasancia Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:31
              A czy jednym z tych nicków nie była wykładowczyni?
      • swinka-morska Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:50
        Obstawiam, że nawet jakby 20 lat temu jakaś studentka zgłosiła, to jedyne co by się wydarzyło to bagatelizowanie zdarzenia, zamiecenie pod dywan i problemy studentki ze zdaniem kolejnego egzaminu.
        • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:52
          To też pewnie zależy od tego, co by zgłosiła. Molestowanie fizyczne- być może byłaby reakcja. Obleśne, wulgarne teksty na zajęciach/egzaminach: "Wicie, rozumicie, Pan Profesor ma takie poczucie humoru..."
          • 35wcieniu Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:01
            U mnie też był taki oblech, niedawno zmarł i z rozbawieniem czytałam jak to społeczność akademicka żegna go z żalem. big_grin
            Zgłaszane było, ale nie miało to żadnych konsekwencji bo fizycznie nikomu nie robił krzywdy.
          • annaboleyn Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:26
            "Starszy człowiek, trzeba zrozumieć, nie przejmować się, ignorować, trochę dystansu i wyrozumiałości."
            • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:43
              Albo: to trzeba bylo odpowiedziec! Taka pani odwazna i co, zabraklo jezyka?
              • annaboleyn Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:33
                Ta jest. I o ile ja się odwinę tak, że molestującemu odechce się czegokolwiek na długo, to jako studiująca dziewiętnasto-dwudziestolatka miałam takich narzędzi obrony okrągłe zero. Chcę wierzyć, że dzisiejsze dziewczyny mają ich więcej. Mam jednak świadomość, że daleko nie wszystkie.
                • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:36
                  Nie musza miec, bo to nie jest rola ofiary.
                  Molestowanie dotyczy zawsze slabszej osoby, tu studentki. Kiedy profesor dostal nominacje od prezydenta Polski, to chyba nie przywieral cialem do zony przydenta, nie wkladal zonie jezyka do ust i nie opowiadal o zyciu intymnym.
                  Tak tylko przypuszczam.
                • angazetka Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:38
                  No otóż. Plus tu jeszcze dochodzi relacja studentka-profesor, studentka-autorytet, studentka-osoba z ugruntowaną pozycją i znajomościami w środowisku, co dodatkowo przecież paraliżuje.
                  • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:39
                    Oczywiscie, przeciez nie podskoczysz autorytetowi.
        • afro.ninja Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:53
          Nie wierzę, że nie było skarg.
          • swinka-morska Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:02
            Nawet jeśli były skargi, to jak widać przez długie lata molestatorowi włos z głowy nie spadł.
          • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:16
            Moze i byly, to je zbyli - Pani zle zrozumiala. Albo: to nie sa dowody. Albo: to zdanie wyrwane z kontekstu. Albo: kto moze te wersje potwierdzic?

            Mnie molestowal w pracy kolega i wowczas bylam b mloda. Moja pierwsza mysl byla wowczas - co ja robie, ze go prowokuje.
            To sie na szczescie zmienilo.
    • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:46
      Gadanie o "hehe wiecie balonach" jest obleśne i w złym guście, ale to molestowanie?
      • iwles Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 13:56

        Obleśne jest wtedy, gdy idziesz z grupą znajomych na drinka.
        Gdy jest zaleznosc: wykładowca-student i sytuacja ma miejsce na zajęciach- to jest molestowanie (slowne).
        • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:06
          Nie bronię dzbana, ale gdyby pani profesor polonistyki powiedziała "wiecie hehe są kutasy o których pisał Mickiewicz, i takie o których się filozofom nie śniło (Szekspir)" to przecież obleśne i śmieszne a nie od razu płaku płaku
          • annaboleyn Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:26
            "Ale" kasuje to, co przed "ale". Bronisz dzbana. Sorry, not sorry.
            • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:40
              annaboleyn napisała:

              > "Ale" kasuje to, co przed "ale". Bronisz dzbana. Sorry, not sorry.

              przykład z "balonami" nie potwierdzał molestowania

              ALE

              nie bronię go big_grin
              • annaboleyn Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:28
                Każde niechciane zachowanie o charakterze seksualnym jest molestowaniem. Może być słowne, nie musi być fizyczne, choć, jak Ci już wyjaśniono - tam było fizycznie, że hej. Molestowanie osoby pozostającej w stosunku, nazwijmy to, zależności (studentka, zwłaszcza młodsza vs profesor) jest szczególnie perfidne i robi szczególnie dużo krzywdy. Dziadyga doskonale wiedział co robi i komu.
        • alicia033 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:17
          Zgodnie z definicją molestowaniem seksualnym jest każde nieakceptowane zachowanie o charakterze seksualnym lub odnoszące się do płci lub tożsamości seksualnej konkretnej osoby, którego celem lub skutkiem jest naruszenie jej godności, w szczególności poprzez stworzenie wobec niej wrogiej, poniżającej, zastraszającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery.

          Więc do molestowania seksualnego nie jest konieczne istnienie żadnej zależności hierarchicznej czy służbowej. Tekst heńka jak najbardziej podpada pod molestowanie, chociaż on tego nigdy nie pojmie.
          • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:22
            alicia033 napisała:

            > Zgodnie z definicją molestowaniem seksualnym jest każde nieakceptowane z
            > achowanie o charakterze seksualnym lub odnoszące się do płci lub tożsamości sek
            > sualnej konkretnej osoby, którego celem lub skutkiem jest naruszenie jej godnoś
            > ci, w szczególności poprzez stworzenie wobec niej wrogiej, poniżającej, zastra
            > szającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery.
            >
            > Więc do molestowania seksualnego nie jest konieczne istnienie żadnej zależności
            > hierarchicznej czy służbowej. Tekst heńka jak najbardziej podpada pod molestow
            > anie, chociaż on tego nigdy nie pojmie.
            >

            Skąd wiesz że "nigdy" , zresztą sama się plączesz bo jeżeli mowa o konkretnej osobie to trzeba powiedzieć konkretnemu studentowi że chodzi o jego kutasa, a nie wystarczy rzucić na auli w przestrzeń (czego też nb nie pochwalam)
            • alicia033 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:31
              heniek.8 napisał:

              > Skąd wiesz że "nigdy" , zresztą sama się plączesz bo jeżeli mowa o konkretnej o sobie to trzeba powiedzieć konkretnemu studentowi że chodzi o jego kutasa, a nie wystarczy rzucić na auli w przestrzeń (czego też nb nie pochwalam)

              Dzięki za potwierdzenie, że jesteś kretynem.
      • angazetka Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:01
        Przypadki molestowania z większym przytupem masz w artykule w TP.
        Ja napisałam o swoim malutkim doświadczeniu.
        • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:07
          Jak miał coś grubszego to wiadomix, pod pręgierz
          • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:08
            To może artykuł przeczytaj.
            • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:10
              daniela34 napisała:

              > To może artykuł przeczytaj.

              Płatny jest, ale już opka wyjaśniła że to nie sedno zarzutów
      • skumbrie Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:02
        Kpisz czy o drogę pytasz?
      • afro.ninja Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:39
        Może gdyby każda studentka zgłaszała tego typu teksty, szybko by pana uziemiono?!

        • runny.babbit Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:46
          Nie bardzo, po pierwsze trzeba by każdy taki tekst nagrywać, inaczej próbują wybrnąć że pewnie źle pani zrozumiała, przesłyszała się, albo po prostu jest słowo przeciw słowu. Nie zawsze są świadkowie. Po drugie- i to jeszcze gorzej- wciąż mnóstwo osób nie widzi nic złego w obleśnych tekstach 😞
          • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:13
            o to to. No i ofiara ma dowodzic, bo dorosly czlowiek nie moze panowac nad tym, co mowi.
          • afro.ninja Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 17:21
            Jakby 100 studentek przyszło z podobnymi tekstami o balonach, nikt by ich nie zbył. Jak ich było kilkanaście na kilka lat, wiadomo jak się potoczyła.
            • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 17:22
              Przenosisz odpowiedzialnosc ze sprawcy na ofiare.
              • afro.ninja Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 20:34
                Nie oskarżam studentek, stwierdzam fakt. Zostaly zmolestowane słownie i nic z tym nie zrobily. No i co w związku z tym? Molestowania nie było?! Ot, wykładowca rzucil żart w doroslym gronie.
                To wcale nie jest takie proste, iść do innego starego faceta i zgłaszać, ze żarty o balonach sa chamskie i prostackie, choć wykonalne.
            • runny.babbit Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 17:25
              A skoro nie przyszły, to pewnie im się podobało, co nie?
              • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 17:27
                Dobre
              • afro.ninja Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 20:47
                Dlaczego miałoby się im to podobać?! Ludzie są zwyczajnie zażenowani, milczą, nie wiedzą gdzie oczy podziać. Moze właśnie powinni przestać milczeć. Powiedzieć- bardzo niesmaczny zart. I zepsuć nastroj, humor pana profesora. Już na pierwszych zajęciach?!
                • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 20:53
                  No widisz, cały problem polega na dwóch kwstiach - osoby molestujące DOBRZE wiedzą, GDZIE i WOBEC kogo się tak zachować. Na wykładzie inauguracyjnym z rektorem nie byłoby takich żartów.
                  I dwa - jako ofiara czyjegoś molestowania możesz być zażenowana. I w grupie rozlewa się po wszystkich takie zażenowanie, bo jest wielu odbiorców takiego żartu.
                  No inadal to samo - to nie ofiara jest odpowiedzialna za przyzwoite zachowanie się. I nie na ofiarę powinno się tę odpowiedzialność przenosić (za gwałt też nie jest winna spódniczka)
                  • afro.ninja Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 21:06
                    Żeby winowajca poniósł karę, ktoś musi zacząć ten proces. Im wiecej zgłoszeń, tym większa szansa, że poniesie zasłużoną karę.
                    Warto zglaszać takie rzeczy, bo inaczej nic się nie zmieni.
      • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:11
        jak sprawdzic, czy cos jest oblesne?
        Proste - wyobraz sobie, ze to zdanie o hehe wiecie balonach mowisz powiedzmy do stazystki. No bo ma te balony i fajna jest. I ona sie czerwieni i wychodzi z pokoju.
        No ale nadal nie wiesz, co jest na rzeczy, czy powiedziales juz cos oblesnego czy jeszcze nie.
        Oookay.
        Wiec wyobraz sobie, ze zona twojwgo szefa ma pokazne cyce i mowisz do szefa - ej szefie, heheh, wie Pan, te balony u Pana malzonki - wspaniala rzecz.
        I jak myslisz, jaka bedzie reakcja?
        Ergo - oblesne jest cos, czego nie powiesz komus, kto stoi wyzej od ciebie na drabinie spolecznej.
        • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:26
          znana.jako.ggigus napisała:

          > jak sprawdzic, czy cos jest oblesne?
          > Proste - wyobraz sobie, ze to zdanie o hehe wiecie balonach mowisz powiedzmy do
          > stazystki.

          akurat nie potrzebuję przepisu żeby mi ktoś opowiadał co jest obleśne, bo sam napisałem że ten dziadek rzucał obleśne teksty.
          tylko że bezosobowe gadanie o balonach - to jest stary dziad któremu się wydaje że jest zabawny (i u części starych hehe bab taki znajdzie uznanie) ale jeszcze nie molestowanie

          dobrym testem na takie zachowania jest nagrać - a w dzisiejszych czasach można spokojnie nagrać na zajęciach dźwięk i nawet obraz - i upublicznić to
          i niech się wtedy dziad odniesie - czy to było do kogoś? czy to naprawdę fajny żart który warto powtarzać?
          • annaboleyn Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:28
            "bezosobowe gadanie o balonach - to jest stary dziad któremu się wydaje że jest zabawny (i u części starych hehe bab taki znajdzie uznanie) ale jeszcze nie molestowanie" - szybko poszło, parę postów wyżej pytałeś, czy to molestowanie, teraz już wiesz, że nie.
            I nie mów ofierze, jak powinna się była zachować, srsly.
            • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:32
              I nadal taki heniek i jemu podobni beda mowli, ze nie wiedzieli.
              • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:35
                znana.jako.ggigus napisała:

                > I nadal taki heniek i jemu podobni beda mowli, ze nie wiedzieli.
                >

                przysięgam aż do dzisiaj nie wiedziałem o istnieniu tego typa
                • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:41
                  No widzisz. Mowa jest o molestowaniu.
            • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:33
              annaboleyn napisała:

              > I nie mów ofierze, jak powinna się była zachować, srsly.

              chyba cię ponosi?
              kto jest ofiarą i komu mówię jak się ma zachować?
              • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:42
                Napisales - dobrym testem na takie zachowania jest nagrać - a w dzisiejszych czasach można spokojnie nagrać na zajęciach dźwięk i nawet obraz - i upublicznić to
                • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:52
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  > Napisales - dobrym testem na takie zachowania jest nagrać - a w dzisiejszych cz
                  > asach można spokojnie nagrać na zajęciach dźwięk i nawet obraz - i upublicznić
                  > to

                  komuś napisałem żeby tak robił? ktoś tu w ogóle na forum przedstawia się jako ofiara?

                  swoją drogą to jest dobry sposób, zwłaszcza że każdy ma przy sobie telefon z nagrywaniem
                  gdyby taki filmik z zajęć w łódzkiej szkole filmowej trafił do sieci, to by nie było relatywizowania "to jest taka metoda pani profesor na otwarcie młodych studentów" tylko czarno na białym cała Polska widzi że to jest odzieranie z godności i niskie instynkty
                  • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:55
                    Napisales:
                    chyba cię ponosi?
                    kto jest ofiarą i komu mówię jak się ma zachować?
                    • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:58
                      no poniosło twoją koleżankę
                      a jeżeli napiszę "jeżeli ktoś zostanie okradziony to dobrym pomysłem jest zgłoszenie tego na policji" to też mówię ofierze jak ma się zachować? ludzie leczcie się
                      • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:19
                        Opisujesz reakcje po kradziezy.
                        A nagranie mialo dotyczyc prewencji. Dzieki nagraniu widzowie mielby obejrzec, co robi profesor, a profesor mialby zmienic swoje zachowanie.
                        Widzisz roznice?
                        • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:26
                          trochę niejasno piszesz, dalej nie wiadomo gdzie jest ta ofiara?

                          jeżeli wchodzisz na wykład to jeszcze nie jesteś ofiarą i wtedy sobie włączasz nagrywanko (przyda się też do notatek nawet jak nie będzie głupich kawałów)
                          dopiero w chwili kiedy profesor mówi "balon, w liczbie mnogiej balony haha" stajesz się ofiarą
                          żeby nie było - nie namawiam cię w tej chwili żeby to wrzucać do netu, bo sie obrażasz że mówię ofierze co powinna robić

                          ale oprócz ciebie na wykładzie jest jeszcze 20 innych osób - któraś z nich może to nagrać i wrzucić do sieci

                          moim zdaniem to by oczyściło atmosferę bo są rzeczy które nawet jak nie są molestowaniem to się ich po prostu w XXI wieku nie mówi - i to by pozwoliło temu typowi skonfrontować się z tym
                          • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:27
                            Juz ci podawalam, jak sprawdzic, czy twoja wypoiwedz jest oblesna.
                      • annaboleyn Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:29
                        Dude, piszesz O OFIERZE molestowania. Oraz odkręcasz kota ogonem. To Ciebie ponosi.
                        • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:44
                          annaboleyn napisała:

                          > Dude, piszesz O OFIERZE molestowania. Oraz odkręcasz kota ogonem. To Ciebie pon
                          > osi.

                          o jakiej ofierze - w tym podwątku rozmawiamy o tym:

                          Zrezygnowałam z zajęć u tego dzbana po tym, jak na pierwszych usłyszałam definicję słowa "balon", że najważniejsze znaczenie jest w liczbie mnogiej, hehe, szanowne panie (na zajęciach same dziewczyny, oczywiście, zdecydowana większość wpatrzona w autorytet jak w święty obrazek)

                          większość była wpatrzona jak w obrazek, a jedna zrezygnowała z jego zajęć bo opowiadał obleśne kawały

                          o wpychaniu języka i inne takie była mowa w innych podwątkach i to gdzieś około 16:30
                          • annaboleyn Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:48
                            Poddaję się.
                            Dziewczyny, wytłumaczcie Henrykowi, ponieście mu krużganek oświecenia, ja nie umiem w Henryków.
                            • alicia033 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:58
                              annaboleyn napisała:

                              > Dziewczyny, wytłumaczcie Henrykowi, ponieście mu krużganek oświecenia, ja nie
                              > umiem w Henryków.

                              Jemu nie da się niczego wytłumaczyć.
                              To jest mizoginistyczny i religiancki zakuty łeb, dotąd udzielający się głównie na forum "życie rodzinne", niestety ruch tam jest nikły, więc wpada na występy tutaj.
                          • angazetka Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:49
                            Nie, była mowa w artykułach, na które namiary podałam w pierwszym wpisie.
                            • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:55
                              angazetka napisała:

                              > Nie, była mowa w artykułach, na które namiary podałam w pierwszym wpisie.

                              w podwątku to znaczy w "mojej" nitce o obleśnych kawałach

                              artykułu nie czytałem więc ja myślę o "balonach" a wszyscy o wpychaniu języka?
                          • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:55
                            Molestowanie ma rozne formy - slowne i cielesne.
                            Teraz wyobraz sobie, ze jestes studentem pana profesora. Jedynym, a wokol same kobiety. I jest mowa o slowie qtas/qtasik, ktore to slowo mialo kiedys inne znaczenie. Temat to historia jezyka.
                            I pan profesor mowi - no qtas jak u naszego henia8 w rozporku.
                            Tak to jest z tekstem o hahahehe balonach.
                            • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 17:04
                              i musisz wprowadzać jakąś swoją aranżację żeby to w ogóle miało jakąś siłę wyrazu

                              to ja też zmienię historię opowiedzianą przez opkę :

                              1. na sali nie było praktycznie samych studentek, tylko była ona sama + studenci faceci
                              2. profesor rzucił tekst o balonach kierując go bezpośrednio do opki i jej narządów a nie "w eter"
                              • pierwszychleb Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 14:15
                                Jejku heniu jak nie rozumiesz ze wyklad z mlodziutkimi studentkami to nie miejsce na zarty profesora o balonach to nie wiem. Rozdrabniasz sie a niestosownosc takiego zachowania widac golym okiem.
                                • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 14:36
                                  pierwszychleb napisała:

                                  > Jejku heniu jak nie rozumiesz ze wyklad z mlodziutkimi studentkami to nie miejs
                                  > ce na zarty profesora o balonach to nie wiem.

                                  przecież ja tego nigdzie pochwalałem, tylko jako przykład molestowania mi to nie pasowało.
                                  to jakieś dziaderskie żarty są które zanikną wraz z wyginięciem pokolenia 60+

                                  tak samo jak pytanie o to "czy zamierzacie mieć dzieci?" - w starszym pokoleniu to normalne pytanie które się zadaje przy świątecznym stole, a dzisiaj już nie uchodzi.

                                  ale nie wiemy co będzie dalej, jak się potoczy historia - np. załóżmy że masz dziecko które w tym roku zdaje maturę.
                                  I zadajesz takiemu dziecku pytanie "co zamierzasz robić? - iść na studia, do pracy, czy piwniczyć w domu?"
                                  niby normalne pytanie

                                  ale za 20 lat może się okazać że MATKA STRAUMATYZOWAŁA DZIECKO zadając mu pytanie którego nie miał ochoty słyszeć i które zdeptało jego wrażliwość

                                  you never know
                                  • sumire Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 14:46
                                    No to co jest dla ciebie przykładem molestowania? Bo coś zaczynasz trącić takim właśnie dziadersem, dla którego każdy obleśny komentarz to tylko niewinny żarcik.
                                    • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 14:51
                                      a była podawana definicja, nie uważałaś

                                      forum.gazeta.pl/forum/w,567,173375110,173375110,Molestowanie_na_UW.html?p=173375650
                                      • sumire Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 15:02
                                        Ja nie pytam o definicję, pytam o przykłady w twoim rozumieniu. Proste.
                                        • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 15:09
                                          w moim rozumieniu tak jak w definicji - odnoszenie się do konkretnej osoby

                                          jeżeli powiem na wykładzie "tylko się nie zesrajcie w gacie" to jest głupi tekst, który zasługuje powiedzmy na naganę

                                          ale jeżeli powiem "sumire, nie zesraj się" - to jest molestowanie za które już się powinno polecieć z pracy ze studentami
                                          • natalia.nat Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 15:38
                                            heniek.8 napisał:

                                            > w moim rozumieniu tak jak w definicji - odnoszenie się do konkretnej osoby

                                            Nic na to nie wskazuje, że musi odnosić się do konkretnej osoby.
                                            "Molestowaniem jest każde niepożądane zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności osoby fizycznej i stworzenie wobec niej zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery."

                                            Poza tym każda ze studentek z racji posiadania piersi może poczuć się osobiście adresatką tych "żartów" i doznać z tego tytułu upokorzenia. To ty decydujesz czy ta konkretna osoba będąca na wykładzie może poczuć się molestowana?
                                      • natalia.nat Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 15:13
                                        No i właśnie według definicji, w tych konkretnych okolicznościach i stosunkach zależności, te opisywane "dziaderskie żarty" (jak to sobie lekko nazywasz) są molestowaniem.
                                        • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 15:16
                                          w ten sposób to wyrażenie jakiejkolwiek opinii można podciągnąć pod molestowanie

                                          np. jeden wykładowca powie "aborcja to świetna sprawa, polecam" - i już część słuchaczy będzie pokrzywdzona

                                          następny wykładowca powie "nie polecam 2/10 aborcja to zabijanie" - i druga grupa jest zmolestowana

                                          to ludzie sami decydują czy chcą być ofiarami
                                          • angazetka Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 15:21
                                            Czyjaś opinia o aborcji narusza godność? Tekst o zesraniu się nawiązuje do płci?
                                            • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 15:33
                                              definicja w wątku dotyczyła tylko molestowania seksualnego
                                              ja mówię szerzej o niechcianych zachowaniach i molestowaniu sensu largo
                                              • angazetka Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 15:39
                                                Nie ma czegoś takiego. Molestowanie wiąże się z płcią.
                                                Masz może na myśli mobbing?
                                                • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 15:49
                                                  jest rodzaj molestowania "natrętnie o coś prosić, uporczywie domagać się czegoś; naprzykrzać się"
                                                  którego padam ofiarą z twojej strony
                                                  jeżeli reprezentuję poziom profesora Markowskiego, to dlaczego mnie nie ignorujesz?
                                                  • angazetka Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 15:54
                                                    > którego padam ofiarą z twojej strony

                                                    Ale to ty dzwonisz.
                                          • natalia.nat Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 15:42
                                            heniek.8 napisał:

                                            > w ten sposób to wyrażenie jakiejkolwiek opinii można podciągnąć pod molestowanie

                                            Nie, nie można. Przeczytaj jeszcze raz definicję.
                                            • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 15:57
                                              jeżeli z tej definicji usuwasz kontekst że chodzi o czepienie się konkretnej osoby w celu poniżania itd to co z niej zostało?

                                              w sytuacji której opis czytaliśmy było tak "najważniejsze znaczenie jest w liczbie mnogiej, hehe, szanowne panie (na zajęciach same dziewczyny, oczywiście, zdecydowana większość wpatrzona w autorytet jak w święty obrazek)"

                                              trudno wskazać do kogo konkretnie to było skierowane, nie mówiąc już o tym że większość zareagowała pozytywnie/nautralnie

                                              żenujące? tak
                                              powinni go skazać za molestowanie seksualne (za ten tekst)? dyskusyjne
                                              • angazetka Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 16:01
                                                A skazali go za molestowanie za ten tekst? Weź się puknij.
                                                Tekst zapamiętałam z zajęć sprzed lat i skreślił w moich oczach człowieka, który mógłby zostać moim mentorem. Tyle.
                                                Pan robił rzeczy znacznie ciekawsze niż mówienie obleśnych tekstów, jakbyś nie zauważył.
                                              • natalia.nat Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 16:26
                                                heniek.8 napisał:

                                                > jeżeli z tej definicji usuwasz kontekst że chodzi o czepienie się konkretnej o
                                                > soby w celu poniżania itd to co z niej zostało?

                                                Niczego z definicji nie usuwam. W definicji nie ma nic o konkretnej osobie. Ale mimo to oczywiste jest, że tutaj jak najbardziej mamy do czynienia z konkretną osobą, która ma prawo poczuć się molestowana. Jeżeli rzucisz grupie osób na wózkach tekst typu: "niepełnosprawni nic nie wnoszą do społeczeństwa", to one odczują to osobiście i mocno je urazisz, mimo że powiedziałeś ogólnie a nie wprost do kogokolwiek. To osoba (konkretna) decyduje czy poczuła się molestowana.

                                                > w sytuacji której opis czytaliśmy było tak "najważniejsze znaczenie jest w licz
                                                > bie mnogiej, hehe, szanowne panie (na zajęciach same dziewczyny, oczywiście, zd
                                                > ecydowana większość wpatrzona w autorytet jak w święty obrazek)"

                                                > trudno wskazać do kogo konkretnie to było skierowane,

                                                "Żart" był skierowany do uczestników wykładu, a więc studentki, które mają "balony" mogły poczuć się upokorzone.

                                                >nie mówiąc już o tym że większość zareagowała pozytywnie/nautralnie

                                                A skąd ten wniosek?! Bo nie zaprotestowały i nie poskarżyły się wyżej?

                                                > powinni go skazać za molestowanie seksualne (za ten tekst)? dyskusyjne

                                                Konsekwencje powinien ponieść. Jakie, nie mnie to oceniać. To jest decyzja przełożonych czy sądu.
                                                • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 16:44
                                                  to dość tani trik erystyczny:

                                                  Jeżeli rzucisz grupie osób na wózkach tekst typu: "niepełnosprawni nic nie wnoszą do społeczeństwa",

                                                  byłoby porównywalne z tym gdyby prof powiedział "kobiety nic nie wnoszą do społeczeństwa"

                                                  > A skąd ten wniosek?! Bo nie zaprotestowały i nie poskarżyły się wyżej?

                                                  z opisu wynika że większość była wpatrzona weń jak w święty obrazek
                                                  teraz po 30 latach, po tych wszystkich akcjach metoo inaczej się ocenia różne rzeczy, łatwo mówić jakie to było oburzające itp a wtedy te studentki możliwe że odbierały to wg ówczesnych standardów

                                                  nie wiadomo,
                                                  teraz to możemy się oburzać na pokaz i uprawiać virtue signaling
                                                  • angazetka Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 16:55
                                                    Po 15 latach, nie trzydziestu.
                                                    A gościu był autorytetem, absolutnym mistrzem w swojej dziedzinie, człowiekiem z pozycją jak może jeszcze ze trzy osoby w branży. Co wyjaśnia wpatrzenie jak w obrazek.
                                                    A standardy nie były aż tak drastycznie inne, skoro mnie to oburzyło.
                                                  • sumire Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 16:56
                                                    Powiem ci kolego w sekrecie, że nie ma czegoś takiego jak "ówczesne standardy". Jeśli coś jest dla człowieka nieprzyjemne, to jest nieprzyjemne niezależnie od tego, czy doświadcza tego w roku 1997, czy w 2022.
                                                    Ofiary molestowania czy mobbingu przez długie dekady nie zgłaszały tego wcale nie dlatego, że im to w sumie pasowało i doceniały akt zainteresowania, ale dlatego, że słyszały "no co ty, to tylko taki żarcik, na żartach się nie znasz", ewentualnie nie miały komu, ewentualnie takie sprawy umierały zapomniane, bo nawet jeśli ktoś złożył skargę, to nikt się nie przejmował, że jakiś profesor czy redaktor doprowadził studentkę do płaczu.
                                                  • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 17:07
                                                    Jest coś takiego jak ówczesne standardy, np w starożytności ludzie mieli niewolników i nie patrzymy na to, przynajmniej nie wszyscy, w ten sposób że "no jak on mógł pisać wiersze, skoro pierwszą rzeczą jaką powinien był zrobić, to uwolnić tych ludzi. Przynajmniej ja bym od tego zaczął, a nie od wierszy"
                                                  • angazetka Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 17:14
                                                    Ale nadal wiemy, że niewolnictwo jest fujka. Mimo znajomości kontekstu.
                                                    A tu mówimy o 15 latach, nie o 2000.
                                                  • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 17:25
                                                    Ja pamiętam czasy kiedy w pokoju nauczycielskim było siwo od dymu papierosowego. Z knajpy jak się wracało to kurtkę trzeba było prac. Dopiero kilka lat, 10? temu jest zakaz palenia na przystankach.
                                                    To co dzisiaj wydaje się oczywiste że zawsze tak powinno być, to się zmienia w sposób płynny.
                                                    Pewnie że gdybym teraz wszedł do pokoju nauczycielskiego z lat 90tych to bym wiedział że źle się bawią, ale wtedy jakoś nie wiedziałem
                                                  • sumire Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 17:35
                                                    I myślisz, że w czasach, gdy można było palić wszędzie, nie było to dotkliwe dla niepalących?


                                                    Aha.
                                                  • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 17:38
                                                    Nie
                                                  • sumire Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 17:46
                                                    A widzisz, brawo, zaczynasz rozumieć.
                                                  • riki_i Re: Molestowanie na UW 24.03.22, 01:36
                                                    heniek.8 napisał:

                                                    > Jest coś takiego jak ówczesne standardy, np w starożytności ludzie mieli niewol
                                                    > ników i nie patrzymy na to, przynajmniej nie wszyscy, w ten sposób że "no jak o
                                                    > n mógł pisać wiersze, skoro pierwszą rzeczą jaką powinien był zrobić, to uwolni
                                                    > ć tych ludzi. Przynajmniej ja bym od tego zaczął, a nie od wierszy"

                                                    To jest celna uwaga.

                                                    Generalnie występuje tzw. "duch czasów" i on jest zmienny.

                                                    Ja pamiętam (założyłem nawet kiedyś o tym wątek), jak się w pracy piło wódkę i tańcowało - w godzinach pracy. Dziś coś podobnego jest raczej nie do pomyślenia. Jednak absurdem byłoby przyłożenie dzisiejszej miary do tamtych czasów i dywagowanie, ach dlaczegóż to w tym roku 1985 nikt nie wezwał odpowiednich służb z alkomatem?

                                                    Kiedyś pewne rzeczy uchodziły, dziś nie uchodzą. Pan Profesor M. niestety profitował na tym, bo mniemam, że podczas swej wieloletniej kariery uprawiał seks z wieloma paniami, które przymusił do tego stosunkiem zależności służbowej.
                                                  • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 24.03.22, 06:26
                                                    riki_i napisał:

                                                    > Kiedyś pewne rzeczy uchodziły, dziś nie uchodzą.

                                                    albo wybrażmy sobie wycieczkę oprowadzaną przez przewodnika który podchodzi np. do spawarki i mówi
                                                    "panowie wiedzą że spawarka służy do spawania"
                                                    potem idzie dalej - patrzy pralka i mówi "panie wiedzą że pralka służy do prania"

                                                    dla tradycyjnej "matki polki" takie coś jest neutralne, nikt się nie doszukuje złych intencji itd chociaż już pachnie to starymi czasami

                                                    dla ematki to będzie skandaliczne stereotypowanie na bazie płci - leci skarga do organizatora wycieczki i koleś jest skierowany na reedukację, w czasie której poznaje takie terminy jak "osoba spawająca" tudzież "osoba piorąca"
                                                  • natalia.nat Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 17:30
                                                    heniek.8 napisał:

                                                    > to dość tani trik erystyczny:

                                                    Bzdura.

                                                    > Jeżeli rzucisz grupie osób na wózkach tekst typu: "niepełnosprawni nic nie w
                                                    > noszą do społeczeństwa",

                                                    >
                                                    > byłoby porównywalne z tym gdyby prof powiedział "kobiety nic nie wnoszą do społ
                                                    > eczeństwa"

                                                    Albo brak umiejętności czytania ze zrozumieniem lub umyślne odwracanie kota ogonem. Podałam po prostu przykład na to, że tekst rzucony ogólnie do grupy można odebrać personalnie. I wcale nie trzeba zmieniać treści. Każda studentka na tekst o balonach ma prawo czuć się upokorzona. Co tutaj jest niezrozumiałego?! Pozwól decydować innym o tym, kiedy czują się molestowani. Możesz co najwyżej stwierdzić, że ty byś się tak nie poczuł. I to wszystko co możesz w tej sprawie.

                                                    > z opisu wynika że większość była wpatrzona weń jak w święty obrazek
                                                    > teraz po 30 latach, po tych wszystkich akcjach metoo inaczej się ocenia różne r
                                                    > zeczy, łatwo mówić jakie to było oburzające itp a wtedy te studentki możliwe że
                                                    > odbierały to wg ówczesnych standardów
                                                    >
                                                    > nie wiadomo,

                                                    Wiadomo. Wpatrzone jak w obrazek nie równa się akceptowaniu tego typu tekstów. I o tym tez świadczy wpis autorki.

                                                    > teraz to możemy się oburzać na pokaz i uprawiać virtue signaling

                                                    Nikt nie oburza się na pokaz. I to, że nie było wtedy reakcji, nie znaczy że nikogo to wtedy nie ruszało.
      • igge Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:17
        On ( Pan M) nie tylko to robił i mówił. To czubek góry lodowej.
        • igge Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:22
          I doskonale zdawał sobie sprawę z najdrobniejszych subtelności językowych i obleśności swoich słów ( a nie były tylko słowa przecież) przecież bo to mega specjalista od języka polskiego.
      • borsuczyca.klusek Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:45
        A to jakbyś ocenił?

        spottedlublin.pl/lublin-pokazal-studentom-w-trakcie-wykladu-sprosny-rysunek-profesor-up-zrezygnowal-z-funkcji/
        • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:57
          borsuczyca.klusek napisała:

          > A to jakbyś ocenił?
          >
          > spottedlublin.pl/lublin-pokazal-studentom-w-trakcie-wykladu-sprosny-rysunek-profesor-up-zrezygnowal-z-funkcji/

          zdecydowane przegięcie, nawet po księdzu bym się czegoś takiego nie spodziewał
          • borsuczyca.klusek Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 17:04
            Przegięcie tak, ale czy molestowanie według Ciebie?
            • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 17:10
              borsuczyca.klusek napisała:

              > Przegięcie tak, ale czy molestowanie według Ciebie?

              wg definicji z forum - brakuje tu skierowania do konkretnej osoby,
              więc to jest trochę jak z obrazą uczuć religijnych

              ale sprawdziłem typa : gość miał w chwili popełnienia czynu 66 lat (ur 1952)
              a więc na emeryturę i nara bo nie dość że oblech, to betonuje kariery młodym naukowcom
              • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 17:15
                napisales: brakuje tu skierowania do konkretnej osoby

                Serio?
                Czy to byl wyklad o satyrze? O satyrze erotycznej? O dowcipie jezykowym?
                Nie, to byl wyklad na temat odzywiania sie zwierzat.

                Czy profesor puscilby ten sam dowcip na wykladzie inauguracyjnym w obecnosci rektora?
                • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 17:17
                  wywalili go z uniwersytetu i słusznie
                  może sobie przemyślał różne sprawy
                  już mi się nie chce rozważać co by napisał tu a co by napisał tam

              • borsuczyca.klusek Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 17:20
                Były konkretne osoby - studentki na sali. Myślisz, że do kogo skierowany był wykład?
                • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 17:28
                  borsuczyca.klusek napisała:

                  > Były konkretne osoby - studentki na sali. Myślisz, że do kogo skierowany był wy
                  > kład?

                  jeżeli wykład był tylko dla studentek płci żeńskiej i loda uznamy za czyn zabroniony
                  to można by pewnie coś zdziałać w charakterze ofiary

                  uważam że powinni go zwolnić,
                  chociaż, gdyby jakaś pani profesor pokazała studentom slajd na którym koleś robi pannie minetkę - to pewnie bym jej dał drugą szansę
                  • borsuczyca.klusek Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 18:01
                    Jest czynem zabronionym jeżeli druga strona nie wyraża zgody.
                    Puszczenie komuś porno bez jego wiedzy i zgody też jest molestowaniem.
                    Tak samo wysłanie zdjęcia swojej kuśki nieświadomej forumowiczce.
                    • riki_i Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 18:36
                      borsuczyca.klusek napisała:

                      > Jest czynem zabronionym jeżeli druga strona nie wyraża zgody.

                      O nie, nie, nie. W dzisiejszych czasach, nawet jak druga strona radośnie wyraża zgodę, a jest studentką w stosunku zależności służbowej, to jest dyscyplinarka z automatu jak ktoś się dowie.*

                      *-albo studentka po jakimś czasie zmieni zdanie w kierunku #metoo 😀
                    • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 21:32
                      borsuczyca.klusek napisała:

                      > Jest czynem zabronionym jeżeli druga strona nie wyraża zgody.
                      > Puszczenie komuś porno bez jego wiedzy i zgody też jest molestowaniem.

                      zobacz jakich zabiegów musisz dokonać żeby postawić na swoim:
                      1. zrównać głupi rysunek z fellatio z puszczeniem porno
                      2. nie brać pod uwagę intencji starego dziadka - czy chciał "zabłysnąć" czy upokorzyć kogoś?

                      podał się do dymisji, i słusznie, i czego jeszcze od niego chcesz? żeby go wsadzili do więzienia za ten rysunek?

                      > Tak samo wysłanie zdjęcia swojej kuśki nieświadomej forumowiczce.

                      nie musiałaś o tym przypominać, to było raz i kto mógl wiedzieć że zaglądasz do poczty sad
                      • borsuczyca.klusek Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 13:12
                        heniek.8 napisał:

                        > 1. zrównać głupi rysunek z fellatio z puszczeniem porno

                        A co jeżeli na sali były dziewice? Pomyślałeś o nich?


                        > podał się do dymisji, i słusznie, i czego jeszcze od niego chcesz? żeby go wsad
                        > zili do więzienia za ten rysunek?
                        >

                        Nic nie chcę od niego, chciałam poznać Twoje zdanie w temacie 🙄


                        > nie musiałaś o tym przypominać, to było raz i kto mógl wiedzieć że zaglądasz d
                        > o poczty sad

                        Zawsze zaglądam 😎
                        • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 14:42
                          borsuczyca.klusek napisała:

                          > A co jeżeli na sali były dziewice? Pomyślałeś o nich?

                          w Lublinie dziewice? na UP? pewnie na KULu na próżno by ich szukać
                          • borsuczyca.klusek Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 14:46
                            heniek.8 napisał:


                            > w Lublinie dziewice? na UP? pewnie na KULu na próżno by ich szukać

                            Jestem z Lublina i u nas na roku było dużo dziewic (nie KUL). Oczywiście z czasem powoli się wykruszały, ale najtwardsze sztuki dotrwały do magisterki 🙄
                          • angazetka Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 14:59
                            Wiesz, że masz poziom jak prof. Markowski? I to nie w kwestii językoznawstwa.
                            • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 15:02
                              chyba ty mnie molestujesz
    • babsee Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:11
      Ja pamietam z mojego Wydziału taka sytuację: jednym z wykładowców był pan prodziekan(celowo z małej)i poszłam kiedyś do niego w godzinach konsulatcji z prośba grzeczną, żeby mi wpisał ocenę z egzaminu bo starałam się o przeniesienie na inny Wydział i było mi to potrzebne.Pan prodziekan powiedział, że nie ma czasu(siedział i czytał gazetę), nadal grzecznie wyjaśniłam sytuację, że bardzo mi zależy, egzamin zdałam ale on nie miał zwyczaju wpisywać ocen , tylko starosta zbierał indeksy i zanosił hurtem.Pan prodziekan, że nie bardzo mu sie chce chyba że ładnie poproszę- uśmiechając się obleśnie.Oniemiałam, polożyłam indeks na stole i powiedziałam :przecież już pana prosiłam dwukrotnie, odwrociłam się na pięcie i chciałam wyjść kiedy nagle on wziął ten indeks i rzucil nim we mnie!dostałam nim w plecy....
      I wiecie co?jak jestem z natury pyskata tak po prostu odebrało mi mowę.....serio,nie wiedziałam co mam zrobić. Pan profesor, prodziekan, autor podręczników... Podniosłam indeks, wyszłam i poszłam do Dziekanatu z zamiarem złożenia skargi u Dziekana ale dziekana nie było, czekałm tam chyba ze 3 h ąż poszłam do domu.
      Dziś pewnie poszłabym z tym do mediów...
      • brubba Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:38
        A mnie doktorant uszczypnął w pupę, gdy w kilkoro studentów wchodziliśmy po schodach z pewnym profesorem filozofii, z ożywieniem dyskutując na ważne tematy natury moralnej. Ja też zabrałam głos, a tu czuję, ze ktoś mnie uszczypnął. Odwracam się, a za mną doktorant, który przybrał cnotliwą minę i jął wyrażać z wielką powagą surowy moralnie pogląd... Było to tak dziwaczne wydarzenie, że nie wiedziałam, czy mam się śmiać, czy oburzać, a wybrałam fizyczny dystans od doktoranta i uznałam go za osobę niespełna rozumu.
      • leosia-wspaniala Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:04
        > jednym z wykładowców był pan prodziekan(celowo z małej)

        Ależ nie ma żadnego powodu, by użyć dużej litery.
        • lodomeria Re: Molestowanie na UW 24.03.22, 01:53
          No właśnie, tym bardziej, że się w wątku o poloniście spotykamy...
          Co by tu miało być dużą (nie 'z dużej') literą pisane?
    • vivi86 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:38
      i po 20 latach się obudzili?
      • leosia-wspaniala Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:06
        O, kolejna. Tak, w przypadku molestowania, zwłaszcza jeśli sprawca to profesor/reżyser/dyrektor etc., ofiary długo milczą, ze strachu przed zemstą, przed tym, że i tak nikt nie uwierzy, przed tym, że zostaną obwinione. Że też jeszcze trzeba to ludziom tłumaczyć.
        • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:12
          odwrocenie roli ofiara-sprawca
      • angazetka Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:17
        Profesor molestował 20 lat temu od lat i nie zaprzestał tej uroczej działalności do dzisiaj.
    • mhanutka Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:40
      Byłam u niego na ćwiczeniach w roku 1994/95 I faktycznie parę jego durnych tekstów pamiętam, ale żadne pogłoski tego typu nie krążyły.
      • grey_delphinum Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:42
        A o kogo chodzi?
        • mhanutka Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:51
          Andrzej Markowski
        • alpepe Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 14:54
          Masz w komentarzach do artykułu
          • grey_delphinum Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 22:42
            Nie widziałam artykułu (jest płatny).

            Markowski? Ideał sięgnął bruku, niestety sad
    • igge Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:08
      Zdziwiona byłam wczoraj, że nikt wątku o tym nie założył.
      Próbowano po cichutku go odsunąć od zajęć i żeby nikt nic nie wiedział dlaczego.
      Wstrętne.
      Żeby podstawowego bezpieczeństwa dzieciaki nie miały w czasie nauki.
    • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:43
      A co ten profesor właściwie robił oprócz opowiadania głupich dowcipów ?
      • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 15:57
        To jest znany jezykoznawca, uklada normy jezyka, ktorego uzywasz.
        Sporo robil
        • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:00
          znana.jako.ggigus napisała:


          > Sporo robil
          >

          Ale co konkretnie ?
          • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:05
            Jest napisane powyzej
            • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:08
              znana.jako.ggigus napisała:

              > Jest napisane powyzej
              >

              Nie znalazłam, czy możesz napisać ?
              • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:09
                Mozesz podac mi, czego nie rozumiesz w mojej wypowiedzi.
                • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:11
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  > Mozesz podac mi, czego nie rozumiesz w mojej wypowiedzi.
                  >
                  >

                  Nie piszę, że nie rozumiem, tylko pytam o przykłady jego zachowań wobec konkretnych studentek świadczących o tym, że je molestował. Prościej napisać nie potrafię
                  • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:17
                    No widzisz, napisalas, co robil i odebralam to jako pytanie o jego dorobek. Odpowiedzialam w tym kierunku. Nie dalas rady wiele razy sprecyzowac, o co ci chodzi. Mimo ze moja odpowiedz (ukladal normy jezyka, ktorego uzywasz) jasno dotyczyla jego dzialnosci naukowej.
                    W artykule jest opisane.
                    • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:18
                      znana.jako.ggigus napisała:


                      > W artykule jest opisane.
                      >

                      Nie mam dostępu, możesz mi pomóc ?
                      • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:20
                        Niestety nie.
                        W tej dyskusji jest tez mowa o tym, co robil. Mozesz sobie sama pomoc.
                        • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:21
                          znana.jako.ggigus napisała:

                          > Niestety nie.


                          Szkoda. moja ciekawość dotycząca tego na czym polegało to molestowanie nie zostanie zaspokojona.
                          • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:24
                            Przyklady sa pare postow ponizej:
                            Macał, wkładał język do ust, opowiadał o swoim zdrowiu intymnym, komentował niewybrednie wygląd podległych mu osób, podejmował te, no, inne czynności seksualne.
                            Serio, podałam namiary na teksty - angazetka.
                          • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:24
                            Jedna osoba nie daje rady skopiowac tekstu i ty sie juz poddajesz.
                            Szkoda i dziwne. Moze ta ciekawosc nie byla az tak wielka
          • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:05
            po_godzinach_1 napisała:

            > Ale co konkretnie ?

            jak to na polonistyce - siedział w necie, czytał, analizował
            wypuścił spod swoich skrzydeł wielu fachowców
            https://img9.demotywatoryfb.pl//uploads/202101/1611605452_pxmzpq_600.jpg
            • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:10
              Nie no, chyba braku kompetencji zawodowych nikt mu nie zarzuca. Wiemy, że gustuje w głupich dowcipach, ale mnie ciekawi co konkretnie robił kobietom, czyli w jaki sposób je molestował.
              • heniek.8 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:12
                a to sorki nie pomogę, artykuł jest płatny, nie skusiłem się
              • angazetka Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:22
                Macał, wkładał język do ust, opowiadał o swoim zdrowiu intymnym, komentował niewybrednie wygląd podległych mu osób, podejmował te, no, inne czynności seksualne.
                Serio, podałam namiary na teksty.
                • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:27
                  angazetka napisała:

                  > Macał, wkładał język do ust, opowiadał o swoim zdrowiu intymnym, komentował nie
                  > wybrednie wygląd podległych mu osób, podejmował te, no, inne czynności seksualn
                  > e.
                  > Serio, podałam namiary na teksty.


                  Dziękuję. Nie mam dostępu do tekstów
                  • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:29
                    Jest chyba możliwość bezpłatnego dostępu do iluś tam tekstów TP w miesiącu po zalogowaniu.
                    • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:30
                      Ok, dzięki, nie miałam ostatnio głowy ani czasu do przedłużania prenumeratur
      • pepsi.only Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:08
        OJP. Może przeczytaj artykuł, się dowiesz...
        • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:12
          pepsi.only napisała:

          > OJP. Może przeczytaj artykuł, się dowiesz...
          >

          Nie mam dostępu, dlatego proszę o podanie przykładów te, które mają dostęp i czytały artykuł.
      • angazetka Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:15
        Pytasz o kwestie naukowe (google) czy molestowania (artykuły - zalinkowany i w TP)?
        • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:17
          angazetka napisała:

          > Pytasz o kwestie naukowe (google) czy molestowania (artykuły - zalinkowany i w
          > TP)?

          Pytam w jaki sposób je molestował, że jest apel o zawiadomienie prokuratury.
          • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:25
            Na przykład (zacytuję tylko fragment): "Przypartą do drzwi kobietę blokował rękami. Przywierał ciałem, wciskał się biodrami w miednicę. Łapczywie obcałowywał szyję, wkładał język do ust. Gdy ktoś nagle chciał wejść, mógł wytłumaczyć, że właśnie podawał płaszcz, bo obok drzwi stał wieszak."(Tygodnik Powszechny)
            • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:28
              daniela34 napisała:

              > Na przykład (zacytuję tylko fragment): "Przypartą do drzwi kobietę blokował ręk
              > ami. Przywierał ciałem, wciskał się biodrami w miednicę. Łapczywie obcałowywał
              > szyję, wkładał język do ust. Gdy ktoś nagle chciał wejść, mógł wytłumaczyć, że
              > właśnie podawał płaszcz, bo obok drzwi stał wieszak."(Tygodnik Powszechny)

              Grubo. Szkoda, że żadna nie potrafiła choćby głośno krzyczeć
              • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:30
                Głośno krzyczeć, ale mi się napisało.
                • panna.nasturcja Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 18:13
                  W tym co „ci się napisało” jest zupełnie inny problem niż pleonazm.
              • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:30
                Serio? Nadal takie teksty?

                Jedna będzie krzyczeć, inną sparaliżuje. Ofiarami są obie.
                • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:32
                  daniela34 napisała:

                  > Serio? Nadal takie teksty?
                  >
                  > Jedna będzie krzyczeć, inną sparaliżuje. Ofiarami są obie.

                  Tak, szkoda, że kobiety nadal nie potrafią bronić się przed łobuzami. Krzyk to dobre narzędzie, warto go się uczyć.
                  • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:33
                    Lobuz? Facet, ktory przywiera cialem do swojej studentki, to lobuz?
                    Zycze ci spotkania takiej lobuzerki
                  • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:37

                    > Tak, szkoda, że kobiety nadal nie potrafią bronić się przed łobuzami. Krzyk to
                    > dobre narzędzie, warto go się uczyć.

                    Łobuzami? Znowu zapytam: piszesz serio?

                    Nie, to nie są "łobuzy." Łobuz pali w krzakach, uzywa brzydkich wyrazów i łamie roślinki w ogrodzie.

                    Osoba, która działa w sposób wyżej opisany jest przestępcą, który działa z użyciem przemocy. I otóż w obliczu przemocy jeden człowiek (płeć nieistotna) będzie się bronił lub krzyczał, a inny nie, ze strachu, z bólu, że wstydu, z upokorzenia.

                    Nie, nie da się nauczyć i przewidzieć jak się zachowa ofiara.

                    • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:40
                      daniela34 napisała:

                      > Łobuzami? Znowu zapytam: piszesz serio?

                      Tak, nie cierpię na wzmożenie moralne i słów używam ostrożnie. Mogłabym napisać skurwysyn, ale to by niczego nie zmieniło.

                      > Osoba, która działa w sposób wyżej opisany jest przestępcą

                      Czy już nie obowiązuje zasad, że przestępca to ten, o którego winie prawomocnie orzeknie sąd ?
                      • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:44
                        Molestowanie seksualne jest przestepstwem.
                      • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:45

                        > > Osoba, która działa w sposób wyżej opisany jest przestępcą
                        >
                        > Czy już nie obowiązuje zasad, że przestępca to ten, o którego winie prawomocnie
                        > orzeknie sąd ?


                        Osoba, która zachowuje się w sposób wyżej opisany popełnia przestępstwo. Nie odnoszę się do tożsamości, nie piszę o Janie Kowalskim a o zachowaniu.
                        • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:49
                          daniela34 napisała:

                          > Osoba, która zachowuje się w sposób wyżej opisany popełnia przestępstwo. Nie od
                          > noszę się do tożsamości, nie piszę o Janie Kowalskim a o zachowaniu.

                          no. toteż ja pana, o którym jest watek nazwałam łobuzem, co wywołało takie oburzenie; przestępcą będzie po wyroku sądu
                          • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:55

                            > no. toteż ja pana, o którym jest watek nazwałam łobuzem,

                            Pana XY nie musisz nijak nazywać, bo nie wiesz, czy zrobił to, co jest opisywane w wątku. Od takich ustaleń jest sąd.

                            Natomiast powiedzenie, że osoba (nuewazne kto konkretnie), ktora się tak zachowuje to tak, jakby powiedzieć, że ktoś kto po po pijanemu spowoduje śmiertelny wypadek to "łobuz." Tymczasem łobuz to przezywa dzieci na podwórku.

                            "Odpowiednie dać rzeczy słowo."
                      • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:52

                        > Tak, nie cierpię na wzmożenie moralne i słów używam ostrożnie.

                        Nie musisz cierpieć na wzmożenie moralne -jest na to odpowiednia terminologia, która nie opisuje sprawcy jak niegrzecznego chłopca z podwórka.

                        Mogłabym napisać
                        > skurwysyn, ale to by niczego nie zmieniło.

                        Ależ nie umiesz określić tego zachowana bez wulgaryzmów? W sposób, który nie jest nacechowany emocjami ale i nie bagatelizuje zachowania?
                        >
              • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:32
                Przenosisz odpowiedzialnosc ze sprawcy na ofiare.
                To profesor nie powinien przywierac cialem, blokowac rekoma. To byla jego odpowiedzialnosc.
                Poza tym jest jeszcze jedna regula - ofiara jest czesto sparalizowana.
                Ofiara tez szuka winy w sobie (ja np kiedy bylam molestowana przez kolege, pierwsze co pomyslalam - czy jego nie prowokuja moje paznokcie. Ale to bylo lata temu).
                • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:34
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  > Przenosisz odpowiedzialnosc ze sprawcy na ofiare.


                  nie pisz bzdur
                  • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:37
                    Trzeba bylo krzyczec to jest przenoszenie odpowiedzialnosci na ofiare.
                    Uzywasz slowa lobuz w odniesieniu dfo zachowania tego czlowieka - "nie pisz bzdur".
                  • daniela34 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:39

                    > nie pisz bzdur

                    Nie pisze. Pisze prawdę. Odpowiedzialność przerzucasz na ofiarę. "Ojejku, jejku, no taki łobuz niegrzeczny, szkoda, że nie krzyczałaś, no już, już, nic się nie stało. Musisz się nauczyć radzić sobie z łobuziakami na podwórku."
                    • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:41
                      daniela34 napisała:

                      >
                      > > nie pisz bzdur
                      >
                      > Nie pisze.

                      to jest Twoje zdanie, moje jest inne
                  • annaboleyn Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:41
                    Ależ droga, drogi, drogie Po Godzinach, zróbmy może eksperyment, co tak będziemy rzucać słowa na wiatr? Postawmy Cię w sytuacji traumatyzującej, żeby daleko nie szukać - niech to będzie brutalne molestowanie, a co tam, niech to będzie próba gwałtu. I, żeby było prościej - niech ta próba pochodzi od osoby, której wpojono Ci szacunek i która z racji zawodu i osiągnięć stoi od Ciebie znacząco wyżej w hierarchii. I niech to będzie osoba, która przynajmniej teoretycznie powinna być Twoim mentorem i opiekunem. Niech ci wsadzi jęzor do gardła, łapę w majtki i niech cię unieruchomi.
                    I sprawdźmy, jak zręcznie i przytomnie użyjesz strun głosowych. Osobiście trzymam kciuki!
                    • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:44
                      annaboleyn napisała:

                      > Ależ droga, drogi, drogie Po Godzinach, zróbmy może eksperyment

                      Ja już taki eksperyment mam za sobą.
                      Zostałam napadnięta i sama byłam zaskoczona swoją reakcją - zaczęłam strasznie głośno krzyczeć. Pomogło, napastnik sie przestraszył i uciekł. teraz już nie boję się krzyczeć w razie jakby co.
                      Polecam
                      • annaboleyn Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:46
                        Ja też go mam za sobą. Zostałam napadnięta w jednoznacznym celu. Zatkało mnie z przerażenia, na szczęście nie sparażliżowało. Zdołałam się wyrwać i uciec.
                        Mimo to nigdy nie powiedziałabym ofierze, że trzeba było uciekać, nóżki masz.
                        Polecam.
                        A czego sie boisz lub nie - tego dowiesz sie li i jedynie w sytuacji, na temat której snujesz rozważania.
                        Nie polecam.
                        • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:50
                          annaboleyn napisała:

                          > Ja też go mam za sobą. Zostałam napadnięta w jednoznacznym celu. Zatkało mnie z
                          > przerażenia, na szczęście nie sparażliżowało.

                          współczuję, ale uważam, że warto nauczyć się krzyku
                        • 35wcieniu Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:51
                          Gadacie z trollem. Niektórzy lubią, ok. Ale po uj?
                          • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:53
                            35wcieniu napisał(a):

                            > Gadacie z trollem. Niektórzy lubią, ok. Ale po uj?

                            ok, już zmykam i nie przeszkadzam

                          • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:56
                            ok, dzieki
                      • angazetka Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:46
                        Super, gratuluję.
                        Nie każdy ma taką supermoc, podobnie jak nie każdy jest w stanie, nie wiem, pobić złodzieja, który wyrywa mu portfel - nie czyni to jednak tego niebędącego w stanie mniej ofiarą kradzieży.
                        • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:51
                          angazetka napisała:

                          > Super, gratuluję.
                          > Nie każdy ma taką supermoc

                          sama była zaskoczona własną reakcją, więc nie wiadomo w kim jaka moc drzemie
                      • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:49
                        Napasc, dokonana przez obca osobe to nie jest to samo, co opisywana przemoc w wykonaniu znanej ci osoby.
                        I jedna osoba zareaguje, jak ty, inna jest sparalizowana.
                    • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:45
                      A po fakcie zawsze mozna powiedziec, ze sie tzrzea mocniej bronic przed lobuzami.
                      • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:48
                        znana.jako.ggigus napisała:

                        > A po fakcie zawsze mozna powiedziec, ze sie tzrzea mocniej bronic przed lobuzam
                        > i.
                        >

                        czyżbyś nie uważała, że przed łobuzami dobrze jest umieć się bronić
                        • annaboleyn Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:49
                          po_godzinach_1 napisała:

                          >
                          > czyżbyś nie uważała, że przed łobuzami dobrze jest umieć się bronić

                          Czyżbyś miała zerową wiedzę o mechanizmach zachowania w sytuacji doznanego szoku?
                          • po_godzinach_1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:52
                            annaboleyn napisała:


                            > Czyżbyś miała zerową wiedzę o mechanizmach zachowania w sytuacji doznanego szok
                            > u?

                            nic nie piszę o mechanizmach tylko o tym, że moim zdaniem warto nauczyć się krzyczeć
                            • sumire Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:56
                              I co z tego. Można umieć krzyczeć, można mieć 10. dan w karate, a i tak paść ofiarą gwałtu czy molestowania. Jak jak qrwa nienawidzę prób przerzucania winy na ofiarę.
                              • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 17:05
                                To dyskusja z trollem
                                • szpil1 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 18:14
                                  znana.jako.ggigus napisała:

                                  > To dyskusja z trollem
                                  >

                                  A to nie jest facet?
                                  • pani_tau Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 21:02
                                    szpil1 napisała:

                                    > znana.jako.ggigus napisała:
                                    >
                                    > > To dyskusja z trollem
                                    > >
                                    >
                                    > A to nie jest facet?

                                    Facet, i to taki, który całym... sobą popiera działania pana profesora.
                            • annaboleyn Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 17:04
                              Wdech - wydech. Jeszcze raz.
                              Niezależnie od tego, czego się nauczysz - krzyku, strzelania czy duszenia stale noszoną przy sobie garotą - w sytuacji zagrożenia sprawaliżowanie i całkowita niemożność zastosowania nabytych umiejętności jest normalna, zrozumiala i bardzo często spotykana.
                        • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:51
                          to byla ironia. Lobuzeria robi cos innego
    • tilijka123 Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:03
      Studiowałam na UW w latach 90-tych i chyba takie zamiatanie sprawy pod dywan to była tam norma. Na moim wydziale był też taki profesor erotoman gawędziarz. Lubił sobie też pomacać studentki, posadzić magistrantkę na kolanach, a że specyfika badań wiązała z wyjazdami to i propozycje dzielenia wspólnie łóżka na delegacji się zdarzały. Jednym studentkom to pasowało, inne zwłaszcza z młodszych roczników były przerażone. W moim kierunku też padły różne niewybredne teksty, zwierzenia a i propozycje zacieśnienia więzi się pojawiły ale jasne postawienie sprawy, że nie jestem zainteresowana szybko go przystopowały i miałam spokój. Być może dlatego, że było już to po tym jak dwie studentki oskarżyły go o molestowanie. Jedyną karą jaką poniósł było odebranie mu kierownictwa zakładu. Nadal pracował dydaktycznie i organizował zajęcia terenowe dla pierwszego roku.
      • angazetka Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:25
        Podejrzewam, że wszędzie to była norma.
        Na moim drugim kierunku (okej, też na UW) był też pan profesor rzadkiej specjalności, skądinąd ojciec bardzo dziś znanej feministki, o którym też "wszyscy wiedzieli" i to od dekad. Ponieważ przesadził na tyle, że nie dało się nic nie zrobić... zesłano go karnie do filii UW.
      • riki_i Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 17:53
        He he, w latach 90-tych na UW to działy się rzeczy niewyobrażalne. Kiedyś pisałem o nich co nieco, powtarzać się nie lubię, więc Ty razem zmilczę . W każdym razie bzykniecie paru studentek które nauczałem to było nic (wszystkie akcje wspólnie i w porozumieniu ), w obliczu brutalnych aktów przymuszania, na które nikt nie zwracał uwagi. A pozwalali sobie nawet panowie typu późna sześćdziesiątka.
        • iwles Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 14:11

          riki, ty nigdy nie przepuścisz okazji, by "pochwalić się", jak to kiedyś mogłes sobie poseksić w porozumieniu.
          Nie to, co teraz, co chłopie?
          • riki_i Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 14:24
            Teraz też mogę jak najbardziej, natomiast nie widzę powodu aby o tym bez potrzeby pisać. Tutaj wypowiedziałem się dokładnie temat, kwestia tego jak to wyglądało ćwierć wieku temu jest istotna dla wątku.
            • riki_i Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 14:25
              * dokładnie na temat
      • sumire Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 13:01
        To nie tylko UW. Za moich czasów na UJ też byli tacy panowie i kompletnie nic ich nie spotykało. Chyba na jednego złożono skargę, zebrała się oczywiście komisja, rok deliberowała i nic. Wiedziało się, ale protestowanie przeciwko zachowaniu wykładowców - czy to molestowaniu, czy mobbingu - miało w sumie zerowy sens.
        Ciekawa jestem, jak się rozwinie sprawa z uczelniami artystycznymi i czy rzeczywiście deklaracje dziekanów pozostaną utrzymane w rzeczywistości.
        • znana.jako.ggigus Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 13:05
          Czasy sie zmieniaja. Mialam nauczycielke w szkole, ktora wybierala sobie co roku kogos do wysmiewania.
          Dzis mialaby ze trzy aktywne matki i madki na karku i bylby spokoj.
          • zosia_1 Re: Molestowanie na UW 24.03.22, 05:46
            W szkole państwowej, niestety działa to powyżej jak opisane" to tylko taki żarty" , " przesłyszałaś się" " miałam coś innego na myśli" . Inni rodzice, jeśli ich to nie dotyczy nie włączają się w akcje usunięcia takiej nauczycielki, bo jeszcze ich bombelkom zaszkodzi taki nauczyciel, a to taki świetny pedagog
    • allegropajew Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 16:32
      Jakbym wam napisał, co wiem, to wiele osób by się obraziło, a kilka - mnie pozwało.

      Było, jest i będzie, liczy się REAKCJA.

      Gościula
    • extereso Re: Molestowanie na UW 22.03.22, 21:10
      Ten wątek jednak demaskuje. Na niektóre osoby już nie spojrzę jak przedtem. Dla mnie kosmos. L
    • celandine Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 12:38
      Studiowałam na UW na wydziale polonistyki na początku lat 2000 (w osobnym instytucie, więc nie miałam do czynienia z tym panem na szczęście). Pamiętam, że były jakieś pogłoski, bo jeden z moich profesorów zawsze kazał zostawiać drzwi otwarte na oścież w gabinecie, mówiąc, że niektórzy zostali niesłusznie oskarżeni o molestowanie.Jak widać nie tak niesłusznie..wpychanie komuś języka do ust??? Rzyg. Ogólnie traktowanie studentów i układy na tej uczelni bez komentarza, zawsze chciałam pracować naukowo ale wybrałam miejsce, gdzie się szanuje studenta, nie gnębi dla zasady, są normalne stosunki a nie rzucanie w kogoś indeksem czy inne akcje.
      • tilijka123 Re: Molestowanie na UW 23.03.22, 16:35
        celandine napisała:

        > Studiowałam na UW na wydziale polonistyki na początku lat 2000 (w osobnym insty
        > tucie, więc nie miałam do czynienia z tym panem na szczęście). Pamiętam, że był
        > y jakieś pogłoski, bo jeden z moich profesorów zawsze kazał zostawiać drzwi otw
        > arte na oścież w gabinecie, mówiąc, że niektórzy zostali niesłusznie oskarżeni
        > o molestowanie.J

        Ten nasz profesor erotoman też utrzymywał że został fałszywie oskarżony, żeby odebrać mu kierownictwo zakładu. Nie widział nic niestosownego w swoim zachowaniu.
    • lodomeria Re: Molestowanie na UW 24.03.22, 02:00
      W sumie niesamowite: wątek na ponad 200 postów, wodzenie za nos przez dzbanów, którzy w 2022 udają, że nie wiedzą, co to molestowanie seksualne a nazwisko przestępcy i tak nie padło.
      • panna.nasturcja Re: Molestowanie na UW 24.03.22, 02:08
        Owszem, padło, wiele godzin temu.
    • amy.rose Re: Molestowanie na UW 24.03.22, 09:19
      UW zastosowało strategię godną polskiego kościoła z tym wysłaniem dziada na emeryturę.
      • skumbrie Re: Molestowanie na UW 24.03.22, 13:24
        Na emeryturze to on akurat już od kilku lat jest. Wykładać mógł i wykładał, prawo na to zezwala.
Pełna wersja