Dodaj do ulubionych

Jak pomóc?

02.04.22, 10:09
Zmarł teść, mąż i syn trzymają się bardzo dobrze, chyba aż za bardzo (gniotą to w sobie jak sądzę), teść był bardzo fajnym człowiekiem, dzielił pasje z synem i wnukiem. Nie wiem jak się zachować, jak wyczuć granice. Pewnie wiele osób było w takiej sytuacji, co wam pomogło, co denerwowało niepotrzebnie w przypadku śmierci rodzica.
Obserwuj wątek
    • bergamotka77 Re: Jak pomóc? 02.04.22, 10:16
      Wyrazy współczucia! Po prostu bądź z nimi.
    • la_felicja Re: Jak pomóc? 02.04.22, 10:19
      Po prostu zostawić ich w spokoju i być cicho, nie narzucać żadnych rozrywek, wyjść, atrakcji, nie dopytywać, jak się czują. Zachowywać się normalnie i obserwować. W żałobie nie da się "pomóc", każdy to musi przeżyćwe własnym tempie.
      To dobrze, że jest ich dwóch z tą żałobą.
      • mia_mia Re: Jak pomóc? 02.04.22, 10:37
        Właśnie powiedzieli mamie, mąż postanowił po tym podjechać do pracy, ja się po teściu też popłakałam, bo to fajny człowiek.
        • ajaksiowa Re: Jak pomóc? 02.04.22, 12:08
          Dać prawo każdemu do przeżywania źałoby po swojemu
    • moze_sprobowac_inaczej Re: Jak pomóc? 02.04.22, 12:19
      Kiedy zmarł?
      Może jeszcze za wcześnie na emocje, czasami szok paraliżuje. Dopiero potem przychodzą emocje....
      • mia_mia Re: Jak pomóc? 02.04.22, 18:21
        Dziś w nocy, na tego pieprzonego covida zmarł. Tyle dobrego, że reszty rodziny nie ruszyło, bo by mąż dziś chował ojca, matkę i bratauncertain
        • rozaliaolaboga Re: Jak pomóc? 02.04.22, 18:34
          Kurczę, nawet nie minęła doba, a ty twierdzisz, że się "dobrze trzymają"?

          Jak chcesz koniecznie pomagać, to chociaz poczytaj siebie coś o etapach żałoby, bo widać, że nie masz zielonego pojęcia...
          • mia_mia Re: Jak pomóc? 03.04.22, 07:44
            Nie mam, zmarł mój dziadek jak
            miałam naście lat, babcia jak miałam kilka więcej, i babcia tu już ja wszystko załatwiałam.
    • ga-ti Re: Jak pomóc? 02.04.22, 15:21
      Moje nastoletnie dzieci po śmierci babci jedno gadało, wspominało, płakało, żartowało, miało potrzebę wyrzucania z siebie. Drugie potrzebowało czasu dla siebie, zwykle wsiadało na rower i jechało szybko i daleko. Na wspominanie i gadanie czas przyszedł później.
      Przedszkolak potrzebował oswoić jakiś strach, niezrozumienie, niepewność. Pomogli sąsiedzi, którzy wyciągali do wspólnej zabawy. Jednocześnie brał udział w wybieraniu kwiatów, zniczy. Dużo tulenia i wspólnego wzruszenia.
      Ogólnie potrzeba czasu i przestrzeni na przeżywanie żałoby po swojemu.
      • ga-ti Re: Jak pomóc? 02.04.22, 15:25
        Mąż był zajęty załatwianiem formalności wszelakich, czas na żałobę przyszedł po pogrzebie, gdy się zamknęło wszelkie sprawy organizacyjne.
    • arghail Re: Jak pomóc? 02.04.22, 15:33
      Po śmierci mamy pomogło że po prostu ktoś był. Była przy mnie przyjaciółka, przyjechała na kilka dni.
      Wkurzyło i zdołowało mnie tylko że mężczyzna mnie nie wsparł…….
      • arghail Re: Jak pomóc? 02.04.22, 15:34
        Ale każdy jest inny i inaczej przechodzi żałobę
        Na pewno jesteś wspaniała kobieta i dobrze wiesz jak wesprzeć męża.
        Bądź przy nim
    • zurekgirl Re: Jak pomóc? 02.04.22, 18:38
      Sa ludzie, ktorzy nie maja potrzeby wywnetrzania sie. Przezywaja w glowie, na zewnatrz funkcjonuja normalnie. Ja smierc taty przezylam ogromnie, wewnatrz huczalo, wylam pod prysznicem, a do pracy wrocilam po tygodniu i dawalam rade. Chcialam, zeby mnie wszyscy zostawili w spokoju, bo mialam wrazenie, ze i tak nikt nie zrozumie. Musialam cos robic, zeby czuc, ze swiat wciaz sie kreci. Tryb zadaniowy. Moze po prostu zapewnij meza, ze jesli czegos potrzebuje, to niech mowi i ty to zrobisz, bo on wie najlepiej co mu moze pomoc.
    • leosia-wspaniala Re: Jak pomóc? 02.04.22, 18:47
      Nie każdy reaguje jak na filmach, mdlejąc i rwąc włosy z głowy.

      >Pewnie wiele osób było w takiej sytuacji, co wam pomogło, co denerwowało niepotrzebnie w przypadku śmierci rodzica.

      Traktuj ich po prostu normalnie i nie oceniaj ich żałoby. Chyba trochę nie rozumiem Twojego problemu - tu nic nie pomoże, trzeba przejść przez żałobę i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka