Dodaj do ulubionych

mam problem z pozbywaniem sie rzeczy

04.04.22, 10:02

a powinnam troche powietrza do domu wpuscic
prosba o dobre rady i motywację
moze jakies strony czy kanaly o odgruzowaniu?

chodzi mi o rzeczy dobre, ktore sluza i posluza, te uszkodzone natychmiast laduja w koszu bez zalu
czyli np znajdziecie u mnie sporo kubkow nie od kompletu, ale uszczerbionych nie np
podobnie - wywale rozciagniety sweter, ale jak dobry i czasem bo zakladam (rzadko, bo mam tego duuuzo)
to po co wywalac
itd ze wszystkim, np foremka do ciasta ktora wyciagam raz na rok (noo ale wyciagam)
albo slowniki - kurcze
serce boli, a miejsca brak big_grin ratunku
--
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:08
      Sweter i kubki bym oddała, ale foremki używanej raz do roku-nie. Mam takich trochę-bozonarodzeniowych, wielkanocnych.
      • nicknanowyrok Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:17
        Mąż wywoził ostatnio materiały budowlane, nagromadzone przez chyba 10 lat. Jakaś stara fuga, lakiery, resztki przeterminowanych farb w kubłach, pędzle, szczotki, chemia budowlana itp. Nazbierała się cała przyczepka wink
        .
        Ciuchy i rzeczy kuchenne usuwam na bieżąco przy okazji porządków przedświątecznych
      • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:26
        ale kubki tez sa w ruchu
        nas jest 5 osob, a miewamy czesto i innych w domu
        po prostu jest ich duuuzo
        • aqua48 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:33
          kotejka napisała:

          > ale kubki tez sa w ruchu
          > nas jest 5 osob, a miewamy czesto i innych w domu
          > po prostu jest ich duuuzo

          To albo wymień na jednakowe i łatwe do dokupienia gdy któryś się rozbije (IKEA, DUKA itp.) albo zostaw, skoro ich potrzebujesz.
          • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:35
            albo swieczki i olejki - 2 poleczki
            stoja i stoja, niektore serio nie za zaldne, ale przeciez sie przydadza, jak wypale, to wyrzuce big_grin
            • memphis90 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:44
              A skąd się wzięły 2 pólki świec...? Nie kupuj kolejnych, póki nie wypalisz do ostatniej tych, które masz.
            • mid.week Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:29
              kotejka napisała:

              > albo swieczki i olejki - 2 poleczki
              > stoja i stoja, niektore serio nie za zaldne, ale przeciez sie przydadza, jak wy
              > pale, to wyrzuce big_grin
              >


              te nieszczęsne olejki mozna dodawać do prania, wiadra z wodą do mycia podłogi, kapnąc na szmatkę do przecierania mebli. Ja mam kilka zapchów ktore mnie nie draznią, w sezonie grzewczym nasączam wacik i kładę na grzejnik. A świeczki po prostu zapalaj co wieczór, jak sie ich używa to szybko znikają. I nie kupuj kolejnych big_grin
              • runny.babbit Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:43
                Olejkiem można zwilżyć tekturkę wewnątrz rolki papieru toaletowego i wtedy działa jak odświeżacz w WC.
                • akmaral-100 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:40
                  Ja jeszcze kapię na filtr w odkurzaczu i jest fajny zapach przy odkurzaniu.
                  • mid.week Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 17:44
                    o to też robię, a jak wietrzeje to na kawałek papieru toaletowego i wsysam rurą
            • asia.sthm Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:51
              dla ciebie jest tylko jeden ratunek.
              U nas (SE) zaistnial w TV4 nowy program pod inspirujacym tytulem: Przesortuj swoje zycie.
              Otoz rodziny z nadmiarem wszystkiego otrzymuja profesjonalna pomoc polegajaca na zmniejszeniu swojego zaposiadywania o polowe.
              Najpierw ekipa oproznia ich domostwo wlacznie z zawalonym garazem ze wszystkich przedmiotow, po czym uklada sie wszystko posortowane w olbrzymiej hali. Rodzina wkracza i sortuje na trzy kategorie: zatrzymac, oddac na dobroczynnosc, sprzedac. Po tej calej harowce ekipa urzadza im domostwo na nowo i tadam... pelnia szczescia nastepuje.
              https://admin.abicart.se/shop/9024/files/Authentics/sort-your-life-out-www.forvara.se.png

              tu trailer z angielskiej wersji
              • asia_i_p Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 19:51
                Koncepcja jest świetna, ale wymaga miejsca i czasu. Nie mam ani jednego ani drugiego.
                Na razie staram się po prostu trzymać tego, że nie dokupuję półek, szafek i tak dalej. Jak się dana kategoria nie mieści w swoim pojemniku, to jest jej za dużo. Nie działa z plastycznymi.
          • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:37
            w ogole zastanawiam sie, czy w pieciosobowej rodzinie jest szansa na minimalizm - 5 rowerow, 5 kompletow nart i pilki to pol garazu
            apteczka na tzw wszelki przypadek, a te sie przy dzieciach wydarzaja
            3 szafki
            • gryzelda71 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:47
              Apteczka za duża.
              Akurat kubki kazd inny to norma, po vo wywalić jak dobry i w użyciu. Formy na ciasta też trzymaj.
              Ale juz sweter który zakładasz raz na pół roku to oddać. Rzeczy z których się wyroslo też(to dzieciach).
            • aqua48 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:49
              kotejka napisała:

              > apteczka na tzw wszelki przypadek, a te sie przy dzieciach wydarzaja 3 szafki
              > swieczki i olejki - 2 poleczki stoja i stoja, niektore serio nie za zaldne, ale przeciez sie przydadza

              Ale co Ty masz w tej apteczce że aż trzy szafki zajmuje? Ktoś ma choroby przewlekłe? Środki opatrunkowe i odkażające, podstawowe leki na infekcję, niestrawność i przeciwbólowe nie zajmują aż tyle miejsca.
            • memphis90 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:50
              3 szafki leków "na wszelki wypadek "? To, co trzeba mieć, to lek na gorączkę, p/alergiczny, p/kaszlowy, przydaje się coś na wymioty i biegunkę i spray do nosa na katar. Wszystko, co może zdarzyć się o 3 nad ranem, kiedy trzeba działać szybko, skutecznie i bez wypraw do nocnej apteki. Środek odkażający, plaster, opatrunek, ja mam jeszcze steri stripy. I już.
            • alicia033 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:54
              kotejka napisała:

              > w ogole zastanawiam sie, czy w pieciosobowej rodzinie jest szansa na minimalizm

              Oczywiście. Minimalizm to jest kwestia niezbędnej ilości a nie całkowitego braku.
              Więc te 5 rowerów czy par nart to normalna rzecz.

              > apteczka na tzw wszelki przypadek, a te sie przy dzieciach wydarzaja 3 szafki

              yyy
              Nas jest więcej w domu a nasza apteczka to circa 2 opakowania plastrów z opatrunkiem (jedne z minionkami, drugie z Krainą Lodu), opaski elastyczne w 3 rozmiarach, jakiś zewnętrzny środek odkażający, opakowanie ibupromu w tabletkach i w syropie, furagin (dla mnie).
              Zapewne w samochodowej mam jakieś bandaże i chustę trójkątną plus to, co w tych obowiązkowych zestawach jeszcze jest.
              To, co okresowo dostawali (np. jakieś maści przeciwbólowe przy skręceniach) znika z szafki najpóźniej po minięciu okresu przydatności do użycia.
              Na początku może zrób przegląd tych 3 szafek i wywal wszystko przeterminowane.
              • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:59
                nic nie jest przeterminowane - regularnie przeglądam smile
                • alicia033 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:04
                  kotejka napisała:

                  > nic nie jest przeterminowane - regularnie przeglądam smile

                  a z ciekawości: co tam masz?
              • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:07
                dzieci sa alegikami, wiec kilka masci na skorne problemy i lekow przeciwalergicznych
                suplementy
                sol do inhalacji
                antybiotyki - po co mam wywalac jak sa dobre
                kacik opatrunkowy, masci na kontuzje i kompresy chlodzace
                itd
                nawet kategoria przeciwboowa - ja jestem wyzwawca aspiryny, maz za jedyny sluszny lek uznaje ibuprom
                ale ciesze sie, ze mna trzasacie, dzis z lekami zrobie porzadek - moze zredukuję do dwoch, jak się uda wink
                • pepsi.only Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 13:06
                  Na pewno uda się!

                  Ale też po uporządkowaniu tej apteczki potem pilnuj się, i nie dokupuj kolejnych maści, skoro masz taki zapas. A leki są koszmarnie drogie, i to, że masz tego tyle, to okrutne marnotrawstwo pieniędzy / lub co najmniej zamrażanie pieniędzy.

                  No właśnie, pieniądze!

                  A może... argument finansowy na Ciebie podziała? suspicious

                  Zapytam wprost, Kotejka, a nie szkoda ci pieniędzy, by kupować kolejne kremy, kolejne maści, skoro masz tyle nieużytych.
                  Czy taka bogata jesteś, że ci to zwisa, i jak trzeba to i 4 szafkę z apteczką montujesz ? suspicious
                  wink wink wink
                  • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 13:16
                    no wlasnie nie
                    ale to dlatego nie wyrzucam
                    skoro musialam dziecku kupic masc za 39 zł
                    to zuzyta do polowy nie jest wyrzucona, bo a nuż znowu cos wyskoczy
                    po co mam wyrzucac dobry lek
                    • pepsi.only Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 13:53
                      Ale pytanie raczej: po co kupujesz kolejne?! Nie żal ci pieniędzy?
            • pepsi.only Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:07
              Apteczkę koniecznie przejrzyj.
              Bo jest duże prawdopodobieństwo, że część leków jest po terminie, zi 3 szafek zrobi się 2. A może i 1.
              Poza tym dobrze jest zajrzeć tam od czasu do czasu do apteczki, żeby wiedzieć czym się dysponuje, i przy najbliższej chorobie nie trzeba dokupować kolejnych medykamentów, bo przecież ostatnio zrobiłaś przegląd, i wiesz czym co tam masz smile

              Kubki - nie wiem, mamy wszystkie jednakowe.
              A te nieużywane i nieodkompletów, wyniosłam do piwnicy, jak się nadarzy okazja, to komuś wydam.

              Ciuchy- wymieniam na wymienialniku w gronie koleżanek, a tak naprawdę ostatnio przyniosłam ze 3 rzeczy, a wydałam całą torbę podróżną, więc taki to wymienialnik wink.
              No i były organizowane zbiórki dla uchodźców, też trochę mi pomogło poluzować w szafie, chociaż to innego typu odzież była.
              (wymienialnik- wizytowe, na przykład sukienka w której byłam na weselu i tym podobne, a dla uchodźców ciepłe, uniwersalne, sportowe, jednym słowem praktyczniejsze).
              Generalnie w szafie mam pustawo ! surprised

              Sprzęt sportowy, tutaj raczej nie ma mowy o minimalizmie. Przecież nie wydasz rowerów, nie pozbędziesz się tych piłek i nart, skoro z nich rodzinnie korzystacie!
          • daniela34 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:06
            No to jak używacie tych kubków, to używacie. Można skompletować jednakowe, albo uprawiać kubkowy freestyle, to już kwestia wyboru. Dwóch półeczek świeczek i olejków nie rozumiem, ani skąd się wzięły, ani na co czekają, jeśli używasz, to zostaw, następne kupisz dopiero jak zużyjesz zawartość 2 półek. Apteczka zajmująca 3 szafki mnie przerosła. Nawet zapasowe leki mojej matki, która ma kilka chorób przewlekłych nie zajmują 3 szafek, a ona rzeczywiście tych leków przyjmuje sporo, przy zdrowej rodzinie to co może zajmować 3 szafki?
            • jednoraz0w0 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 05.04.22, 00:19
              świeczki pewnie w prezentach dostają a nie używają za bardzo, ja w każdym razie mam nadmiar świec w ten sposób a zawsze zapominam je puścić dalej jak jest okazja albo akurat się zbliża sezon huraganowy to je zostawiam na wszelki wypadek na po sezonie.
          • mid.week Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:24
            aqua48 napisała:

            > kotejka napisała:
            >
            > > ale kubki tez sa w ruchu
            > > nas jest 5 osob, a miewamy czesto i innych w domu
            > > po prostu jest ich duuuzo
            >
            > To albo wymień na jednakowe i łatwe do dokupienia gdy któryś się rozbije (IKEA,
            > DUKA itp.) albo zostaw, skoro ich potrzebujesz.


            a przepraszam bardzo, co jest w złego w kubkach nie od kompletu?
            • aqua48 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:37
              mid.week napisała:

              > a przepraszam bardzo, co jest w złego w kubkach nie od kompletu?

              Absolutnie nic jeśli ktoś tak lubi. To Kotejka się na nie żali..
              • mid.week Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:51
                zrozumiałam, ze chodzi o ilość smile
            • efka_454 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:50
              mid.week napisała:

              > a przepraszam bardzo, co jest w złego w kubkach nie od kompletu?

              Ja słyszałam, że są jednostki, które to uwiera w poczucie estetyki wink
              Ale osobiście nie znam nikogo kto miałby jednakowe kubki big_grin
              • alicia033 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:07
                efka_454 napisała:

                > Ale osobiście nie znam nikogo kto miałby jednakowe kubki big_grin

                Ja miałam, dopóki mieszkałam samasmile.
              • nigdynigdynigdy84 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 17:24
                Ja mam jednakowe smile
            • pepsi.only Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:17
              a przepraszam bardzo, co jest w złego w kubkach nie od kompletu?

              To Kotejka się denerwuje, my jej odpowiadamy.
              Dla mnie osobiście takie nie od kompletu zastawy wprowadzają dodatkowy chaos.
              Bo nie dość że ich za dużo, to jeszcze potęgują bałagan wizualny. A potem jak chce się ładnie ustawić na stole, to okazuje się, że nic z sobą nie pasuje.
              Dlatego jeden wzór, albo najlepiej neutralne.
    • zona_mi Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:14
      Rzeczy wynoszę na murek, zawsze ktoś sobie bierze.
      Słowniki wykorzystuje do zajęć arte.
      Może nie aż tak wyszukanych, jak na zdjęciu, ale prawie:
      label-magazine.com/dizajn/artykuly/rzezby-wykonane-z-ksiazek
      • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:29
        niesamowite big_grin
        • zona_mi Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:36
          Można zacząć od prostszych, na przykład żagli do okrętów z korka 😉
          • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:39
            o widzisz, a ja mam wielki worek korkow big_grin
            • gryzelda71 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:53
              A po co ci korki?
              • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:21
                gryzelda71 napisała:

                > A po co ci korki?

                no wlasnie do wszystkiego
                kiedy bylam mniej zajeta uwielbialam rekodzielo
                przy tym pracuje z dziecmi to sie ZAWSZE przydaje wink
                na szczescie czesc swoich skarbow wywoze do pracy
                • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:28
                  z korka dziecko mozne zrobic rudolfa big_grin
                  • asia.sthm Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:36
                    Z korków niech mamunia też coś zrobi to prędzej się zużyjà. Sama wykonałam podstawkę pod gary. Tymi tękami 😁
                    • zona_mi Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 13:08
                      asia.sthm napisała:

                      > Sama wykonałam pod
                      > stawkę pod gary. Tymi tękami 😁
                      >

                      O, widzisz! Dobra myśl.
                      • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 13:17
                        z wiekszeej ilosvci widzialam tez lazienkowy dywanik big_grin
                        • asia.sthm Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 13:31
                          Jak juz inspiracja cie zmolestuje to mozesz wejsc na wyzyny rekodziela big_grin
                          https://usercontent.one/wp/www.bland-kastruller-och-vinglas.se/wp-content/uploads/2018/07/14-wine-cork-clothing-for-girl.jpg?media=1647014025
                          • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 13:34
                            big_grinbig_grinbig_grin

                            boje sie zapytac na doł też ktoś coś z korka wymyslil? wink
                          • iwoniaw Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 13:36
                            asia.sthm napisała:

                            > Jak juz inspiracja cie zmolestuje to mozesz wejsc na wyzyny rekodziela big_grin
                            > https://usercontent.one/wp/www.bland-kastruller-och-vinglas.se/wp-content
> /uploads/2018/07/14-wine-cork-clothing-for-girl.jpg?media=1647014025
                            >

                            To jest dobre na imprezę w basenie, zwłaszcza jak która kiepsko pływa 🤣
                            • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 13:39
                              i sporo pije big_grin
                              • aqua48 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 15:14
                                O kurczę wdzianka zatem w sam raz dla mnie smile Kiepsko pływam, ale aż tyle nie piję. smile
            • zona_mi Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:03
              kotejka napisała:

              > o widzisz, a ja mam wielki worek korkow big_grin

              A korki to dziesiątki możliwości na przeróżne zajęcia plastyczne.
          • runny.babbit Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:42
            Ale po co komuś okręty z korka???
            • zona_mi Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:02
              runny.babbit napisał(a):

              > Ale po co komuś okręty z korka???

              Żeby się nimi bawić z mężem w wannie...
              Albo, jak pisałam wcześniej, do zajęć z dziećmi.
              • iwoniaw Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:10
                zona_mi napisała:

                > runny.babbit napisał(a):
                >
                > > Ale po co komuś okręty z korka???
                >
                > Żeby się nimi bawić z mężem w wannie...
                > Albo, jak pisałam wcześniej, do zajęć z dziećmi.
                >

                No ok, jak ktoś pracuje z dziećmi, to zbiera takie rzeczy, a następnie wynosi na warsztaty i tyle. Po co to gromadzić w większych ilościach niż planowany przerób? Gdybym była "panią od warsztatów", to bym przeznaczyła jakąś konkretną przestrzeń (pudełko, szafkę, pokój) na "rzeczy do pracy" i tyle. I nie zastanawiała się "jak się tego pozbyć", bo albo wiem, że mi potrzebne do tematów a, b i c, albo nie zbieram czegoś ze zupełnie niepotrzebnej kategorii.
                • zona_mi Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:12

                  > No ok, jak ktoś pracuje z dziećmi, to zbiera takie rzeczy, a następnie wynosi n
                  > a warsztaty i tyle. Po co to gromadzić w większych ilościach niż planowany prze
                  > rób? Gdybym była "panią od warsztatów", to bym przeznaczyła jakąś konkretną prz
                  > estrzeń (pudełko, szafkę, pokój) na "rzeczy do pracy" i tyle. I nie zastanawiał
                  > a się "jak się tego pozbyć", bo albo wiem, że mi potrzebne do tematów a, b i c,
                  > albo nie zbieram czegoś ze zupełnie niepotrzebnej kategorii.
                  >
                  >

                  Z założenia zgadzam się z Tobą.
                  Tu, widać, M nie wpadła na pomysł, żeby wykorzystać słowniki do zajęć, więc jej podpowiedziałam uprzejmie.
                • geez_louise Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:16
                  Moja matka, rasowa hoarderka, oddała kiedyś siatę ozdób zdjętych z bukietów (wstążek, fizelin, celofanow itp) na prośbę pani od plastyki mojego dziecka. To był jeden z dni jej triumfu i kolejny powód aby niczego nie wyrzucać 🤣
                  • black_magic_women Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 16:57
                    Kiedyś na zdalnym u synka w pierwszej klasie, jakieś dziecko tłumaczyło się, że jest u babci i nie ma tu żadnych "szpulek, guzików, koralików etc". Wychowaczyni nie chciała uwierzyć, że jak tooo niemożliweee
    • alpepe Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:18
      Rozejrzyj się za większym mieszkaniem, wszystko, z wyjątkiem może słowników, potrzebujesz.
    • aqua48 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:23
      Foremki używane raz na jakiś czas trzymam. Kubki mam tylko od kompletu, a ciuchy regularnie przeglądam i bezlitośnie wywalam niepotrzebne/nieużywane. Zostawiam te w których czuję się dobrze i które pasują mi do reszty ubrań. Co do słowników to zastanów się czy ich używasz. Ja ostatnio po remoncie wywaliłam mnóstwo niepotrzebnych, przestarzałych książek, w tym niektóre słowniki i podręczniki i nawet o zgrozo (!) literaturę piękną do której nigdy już nie zaglądnę. A na to miejsce kupiłam sobie takie czasoumilacze, które chcę mieć w domu, i do których będę wracać, np. gdy mi smutno i źle i czytać je sobie z satysfakcją po raz fafnasty.
    • geez_louise Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:25
      Przymus pozbywania się dobrych, czasem używanych rzeczy dla mnie jest niemal tak samo smutny jak zbieractwo. Znam kilka domów, w których nie ma nic zbędnego, żadnej brzydkiej durnostojki, żadnej szafki z bałaganem, żadnych starych tiszertow do pocięcia na zpt, żadnych przykurzonych książek. Ubaw tam jak na przyjęciu u ortorektyka.
      • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:33
        geez_louise napisała:

        > Przymus pozbywania się dobrych, czasem używanych rzeczy dla mnie jest niemal ta
        > k samo smutny jak zbieractwo. Znam kilka domów, w których nie ma nic zbędnego,
        > żadnej brzydkiej durnostojki, żadnej szafki z bałaganem, żadnych starych tiszer
        > tow do pocięcia na zpt, żadnych przykurzonych książek. Ubaw tam jak na przyjęci
        > u u ortorektyka.
        >
        mnie zachwycaja i trovche przerazaja
        ja mam wszystko i do wszystkiego
        jak zapytasz o polnocy o nici w kolorze morelowym ale jasniejsze i zestaw kaletniczy do nabicia dziurki w pasku 6 mm
        to ja mam
        sam kacik do pielegnacji butow to sa u mnie dwa spore pudelka - pasty w odmianach, impregnaty, sznurowki w roznych odcieniach i dlugosciach, wybielacz do trampek i wkladki na rozne pogody
        nie mam problemu z bajzlem jako takim, bo ja wiem, gdzie co mam, ale z tym, ze tego wszystkiego jest po postu duuuzo
        • aqua48 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:54
          kotejka napisała:

          > ja mam wszystko i do wszystkiego
          > nie mam problemu z bajzlem jako takim, bo ja wiem, gdzie co mam, ale z tym, ze
          > tego wszystkiego jest po postu duuuzo

          Ale co daje Ci poczucie że wszystko masz pod ręką w nadmiarze? I czy jesteś w stanie pogodzić się z tym, że nie byłabyś zabezpieczona na każdy rodzaj awarii w każdym momencie? POMYŚL o tym, że jest komuś w domu się urywa sznurowadło i musi iść do sklepu żeby kupić nowe? Albo że w sobotę wieczór okazuje się, że nie macie bezbarwnej pasty do butów? I co wówczas?
        • mid.week Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:25
          pytanie po co mieć to wszystko w czasach kiedy mozna zamówić z dostawa do paczkomatu w ciagu 24h?
          • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:28
            mid.week napisała:

            > pytanie po co mieć to wszystko w czasach kiedy mozna zamówić z dostawa do paczk
            > omatu w ciagu 24h?

            no wlasnie, ale po co zamawiac, skoro juz jest ;D
            nie drocze sie z Wami, pisze jak jest
            moze wy mi pomozecie znalezc gdzies rozwiazanie i slaby punkt
            • mid.week Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:31
              skoro juz jest to zaprawdę - nie zamawiać nic wiecej XD
          • nanuk24.0 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 15:35
            mid.week napisała:

            > pytanie po co mieć to wszystko w czasach kiedy mozna zamówić z dostawa do paczk
            > omatu w ciagu 24h?

            Ale jak potrzebuję czegoś na teraz, to co mnie ratuje fakt, ze dostanę to za 24 godziny?
        • ursula.iguaran Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 13:41
          Zaintrygowałaś mnie.
          Co to wybielacz do trampek???
          • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 13:43
            zeskory.com/wybielacz-do-sneakersow-sneakers-whitener-coccine-557-01-75
        • skumbrie Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 14:01
          >mnie zachwycaja i trovche przerazaja
          ja mam wszystko i do wszystkiego

          Masz już 200 kg mąki upchniętej za listwami przypodłogowymi? wink
          • iwoniaw Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 14:07
            skumbrie napisała:

            > >mnie zachwycaja i trovche przerazaja
            > ja mam wszystko i do wszystkiego
            >
            > Masz już 200 kg mąki upchniętej za listwami przypodłogowymi? wink

            Dlaczego za listwami? Czemu nie na półce w spizarni?! 😀
            • skumbrie Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 18:21
              >Dlaczego za listwami? Czemu nie na półce w spizarni?! 😀
              UUU, koleżanka nie na bieżąco. Poczytaj wątki, wrzuć do wyszukiwarki hasło 200 kg mąki. Warto big_grin
          • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 14:16
            nie big_grin
            40 kg w spizarni
            • skumbrie Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 18:19
              To nie masz wszystkiego!!! big_grin
        • extereso Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 14:49
          No to ja mam gorzej, bo mam pełną chatę wszystkiego, a jak przyjdzie potrzeba to nie ma morelowej nici, a gdyby przypadkiem była- to igły brakuje.
          • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 15:17
            az poszlam sprawdzic - nici mam w 4 odcieniach dojrzewania moreli
            igieł 2 przegródki, łacznie z dziewiarska, zagieta i samonawklekające big_grin
            • extereso Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 15:41
              No widzisz! Myśmy w sobotę szukali igły w końcu mąż usiłował największą iglą guzik sobie przyszyć, nie przechodziła przez dziurkę i się poddał, tzn : jak będziemy u twojej mamy, to pożyczę 😅
            • nocnamagia Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 18:15
              kotejka napisała:

              > az poszlam sprawdzic - nici mam w 4 odcieniach dojrzewania moreli
              > igieł 2 przegródki, łacznie z dziewiarska, zagieta i samonawklekające big_grin

              Nawuazując do jednego z postów powyżej- jesteś juzy świetnie przygotowana do roli babci smile
    • alicia033 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 10:41
      skupiam się na niekupowaniu nowych a nie na wyrzucaniu dobrych rzeczy.
      I w ten sposób sukcesywnie ubywa mi nadmiaru bo i te kubki i ubrania się jednak zużywają.
      • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:01
        alicia033 napisała:

        > skupiam się na niekupowaniu nowych a nie na wyrzucaniu dobrych rzeczy.
        > I w ten sposób sukcesywnie ubywa mi nadmiaru bo i te kubki i ubrania się jednak
        > zużywają.
        >


        ooo, jest trop dla mnie wink
        ale tu tez polegam
        czy np szalona pomocja tez Cie nie kusi, zeby zobic zapas?
        • gryzelda71 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:13
          Robię zapas tylko tego co jest używane i szybko schodzi.
        • alicia033 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:17
          kotejka napisała:

          > czy np szalona pomocja tez Cie nie kusi, zeby zobic zapas?

          Jak najbardziej. Ale to dotyczy rzeczy które u nas schodzą szybko, np. proszek do prania, pomidory w puszce czy passata, soczewica, czekolada.

          Żeby nie było - nie jestem minimalistką. Mam bardzo dużo ubrań a wełny zgromadziłam na kilkadziesiąt swetrów. Kocham piękne włóczki ale przestałam z bólem serca je kupować, jak doszłam do wniosku, że tego, co mam, nie przerobię przez następną dekadę.
        • daniela34 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:18
          Zgadzam się z tym niekupowaniem i zużywaniem- pisałam o Twoich świeczkach/olejkach. Jeśli tego używasz (ja żadnych olejków nie używam, bo migrena murowana, a paw całkiem prawdopodobny) to zużyj to co masz i nie kupuj póki co. Nie, nie kuszą mnie szalone promocje. Jak się zużyje to trafi się jakaś kolejna promocja, zawsze są jakieś promocje.
          • daniela34 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:19
            Aha, ja też nie jestem minimalistką, ani nie mam ochoty być.
        • feniks_z_popiolu Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:20
          Szalona promocja??? Kolejna szalona promocja będzie przecież za chwilę!!


          • daniela34 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:23
            No właśnie. Zawsze jest jakaś szalona promocja. W przypadku niektórych sieci to nawet można przewidzieć, kiedy i na co. Myślałam, że na "szalone promocje" to łapią się tylko ludzie starsi, wychowani w PRLu.
          • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:26
            feniks_z_popiolu napisał:

            > Szalona promocja??? Kolejna szalona promocja będzie przecież za chwilę!!
            >
            >
            no roznie
            w sobote kupilam 10 odzywek w rosmanie i 5 serów gęboowych
            odzwyki po 12 zl, wyprzedawali poo 2,29
            wiem, ze zuzyje, bo zuzywam tonami
            nie potrafie tak czekac do pustej butelki
            bo pozniej pojde i tak kupie
            to chyba faktycznie tu mi sie korkuje, na etapie zakupow
            albo buty - samych szpilek mam kilkanascie par
            i kazda inna
            nie niszcze, bo z racji tego ze jest duzo moge nosic wciaz inne
            kiedy kupie nowya, nie wurzucam starych
            to nielogiczne, skoro kupilam w kolorze koralowej czerwieni nie bede wyrzucac szmaragdowych
            • mid.week Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:32
              masz lęk przed "zabraknie" , zapasy daja ci poczucie bezpieczeństwa?
            • aqua48 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:43
              kotejka napisała:

              > nie potrafie tak czekac do pustej butelki
              > bo pozniej pojde i tak kupie

              Ale wtedy nie masz tony zapasów w domu. Idziesz i kupujesz i nic Ci nie zalega.

              > kiedy kupie nowya, nie wurzucam starych
              > skoro kupilam w kolorze koralowej czerwieni nie bede wyrzucac szmaragdowych

              To Cię pogrąża. Zastanów się czy naprawdę potrzebujesz tych i tych? A może warto za jednym zamachem pozbyć się i garderoby pasującej do tych szmaragdowych szpilek? A może wcale nie potrzebowałaś koralowych?
            • feniks_z_popiolu Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:50
              To trzeba było kupić aż po 10 i po 5 ???? Rossmann lubi to...smile
            • efka_454 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:15
              kotejka napisała:

              > >
              > no roznie
              > w sobote kupilam 10 odzywek w rosmanie i 5 serów gęboowych
              > odzwyki po 12 zl, wyprzedawali poo 2,29
              > wiem, ze zuzyje, bo zuzywam tonami

              Ale AŻ 10!?
              Mnie by było szkoda miejsca w szafce. Nie mam domu wielkości magazynu.
              I tak na półce stoją co najmniej 3 odżywki i 3 szampony, bo używam rotacyjnie w różnych konfiguracjach.
              Ale jak się któreś zużyje, to nie mam stresu, że nie mam w ogóle
              To samo z kremami do twarzy - mam 2-3 używane rotacyjnie (chociaż głównie i tak zużywam nivea w największym dostępnym opakowaniu big_grin )
            • 18lipcowa3 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 18:43
              w sobote kupilam 10 odzywek w rosmanie
              odzwyki po 12 zl, wyprzedawali poo 2,29

              o żesz sama bym brała
              2 córki mam
            • jednoraz0w0 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 05.04.22, 00:33
              a masz to w domu pogrupowane, czyli wszystkie sery gębowe razem, wszystkie zapasy soli czy mąki razem itp? czy masz np. jeden słoiczek cynamonu na blacie, drugi w szafce a trzeci i czwarty w spiżarni?
              • jednoraz0w0 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 05.04.22, 00:34
                i czy na tych promocjach szalejesz za gotówkę czy za kartę kredytową?
        • aqua48 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:38
          kotejka napisała:

          > czy np szalona pomocja tez Cie nie kusi, zeby zobic zapas?

          Kusi, ale nie kupuję.
          • grey_delphinum Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:38
            Byłam w Rossmannie w czasie tej promocji, wzięłam jeden balsam bielendy rosarium. Szalone promocje nie robią już na mnie wrażenia po tym jak z dnia na dzień zaczęła uczulać mnie seria Toleriane LRP, a miałam w zapasie kilkanaście produktów 😉

    • runny.babbit Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:25
      Zanalizuj z czym tak naprawdę masz problem- nie wyrzucasz bo nie chcesz marnotrawić? Możesz oddać komuś komu się bardziej przyda, wystaw za darmo na olx, wszystko zejdzie. Nie masz miejsca? Jeśli czegoś od dawna nie używałas, a nie jest to rzecz typu ozdoby na choinkę, to również podaj to dalej. I zacznij korzystać z tego co masz zamiast kupować nowe.
    • iwoniaw Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:28
      No weź, nawet minimalizm nie polega na tym, że na 5 osób można mieć tylko 1 rower i cala rodzina ma jedną parę butów na spółkę. A nie ma też powodu, żeby koniecznie minimalizm uprawiać i nie mieć nic zapasowego. Ja sama nie lubię żyć w graciarni, no ale są rzeczy, których używam i nie widzę powodu, by się ich pozbywać, nawet jesli jest to użycie rzadkie. Po co pozbywać się swetra, w ktorym chodzisz? Co innego, jaby był zmechacony, za ciasny, w stylu pt "jak ja mogłam to zakładać kiedykolwiek" itp...
    • mamtrzykotyidwa Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:29
      Jeśli rzeczy ci cały czas służą, to należy na nie zrobić miejsce, a nie wywalać.
      Bo jak wywalisz, to zaraz kupisz nowe, bo ci będzie ich brakować.
      Poszukaj lepiej informacji o tym, jak przechowywać rzeczy.
      • gryfna-frelka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 14:14
        Tez poszlabym tym tropem - warto przeanalizowac ile powietrza jest w szafkach i jak skutecznie je dopelnic, np. dodatkowa polka, zgarnac male rzeczy do koszyka itd. A moze po prostu potrzeba dodatkowej szafy? Etazerki?
    • nigdynigdynigdy84 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:34
      Już Ci zdjęli bana?
      • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:40
        nigdynigdynigdy84 napisała:

        > Już Ci zdjęli bana?

        nie bylo bana, jakis blad techniczny surprised
    • marinella Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 11:47
      Jak Ci spadnie na łeb szafka z tymi wszystkimi kubkami albo lekami to ci się zachce wywalać.

      Jak mi się włącza postkomunistyczne zbieractwo, to idę na kawę do koleżanki-sąsiadki, która ma podobny dom do mojego oraz podobny stan dzieciozwierzat i 3 razy więcej mebli, zasłon, dywanów, ozdób, urządzeń kuchennych, gadżetów. Po powrocie od razu ładuje bagażnik.
    • geez_louise Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:09
      Warto szukać miejsc, w których nasze przydasie naprawdę się przydają. Schroniska dla bezdomnych, dpsy, szpitale. U mnie interna przyjmie każda ilość kubków i sztućców, bo pacjenci trafiają bez swoich. Biorą tez piżamy, tiszerty, koszule nocne, szlafroki, klapki prysznicowki. Pediatrie biorą miękkie ubrania dziecięce, nawet z małymi dziurkami i plamami, bo często i tak musza te ubrania ciąć dla leżącego pacjenta i nie bierze tych rzeczy pralnia, wiec to wszystko na raz, ale i tak lepsze dla pacjenta niż jednorazowy plastik. Sory biorą ubrania i buty dla bezdomnych, bo jak pacjenta zdekontaminują, to ubrania idą do spalenia, a w czymś trzeba go wypisać.
      Świeczki oddaję moim manicurzystkom, one ciagle zapalają je u siebie w gabinetach, zużywają każdą ilość.
      Nieudane ale pełnowartościowe herbaty, kawy, przekąski, napoje, nawet sosy i marynaty wywożę do pracy, wstawiam do ogólnej kuchni z napisem „częstować się proszę”, zawsze są amatorzy.

      Pamietam o zwrotach i reklamacjach - jak coś nie pasuje, albo zaraz po zakupie się zniszczy z powodu słabej jakości, od razu ląduje w siatce z paragonem i w bagażniku. Oddaję przy okazji zakupów, sieciówki jeszcze ani razu nie odrzuciły mi reklamacji.
      Z czego się da robię tobołki i wymyślam komu to się przyda. Staram się pomysł od razu zrealizować, wiec albo wrzucam do bagażnika i podwozę przy najbliższej okazji, albo dzwonię do osoby która pewnie będzie to chciała.
      W schowku przy wyjściu mam powieszone torebki plastikowe podpisane nazwami moich miejsc pracy, wrzucam do nich od razu to, co wymyślę aby tam wywieźć.
      • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:25
        super dzięki, takich konkretow potrzebuję
        ja tez mam tak, ze jak moge oddac, to sie ciesze
        a jak wyrzucic dobra rzecz, to mnie boli serce
        wlasnie dostalam tydzien zwolnienia, moze sie po trochu rozgruzuję
        liczę na wsparcie, zrypki i dobre rady
      • asia.sthm Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:28
        > „częstować się proszę”, zawsze są amatorzy.

        ten zwyczaj przechodzi na innych i tym sposobem w pracy jest zawsze cos dobrego dla wszystkich.
      • pepsi.only Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:58
        Pierdułki, typu
        świeczki,
        mydła -ręcznie ozdabiane fiołkami o zapachu lawendowym,
        i nowe kosmetyki, których na pewno nikt z nas nie użyje (takie zestawy prezentowe najczęściej)
        figurki i różne durnostojki otrzymane w prezencie,
        to wszystko pakuję do specjalnej torby.
        Co roku jest finał WOŚP, i te rzeczy idą na licytację WOŚP.

        Chociaż ostatnio spytałam moją znajomą Ukrainkę, czy chciałaby balerinki (raz założone, okazały się zbyt ciasne), cienie do oczu (raz użyte, nie pasują do mnie) , 2 butelki wody toaletowej- 2 razy psiknięte przez córkę, żeby sprawdzić jaki to zapach, inne drobiazgi kosmetyczne. Dziewczyna wszystko wzięła, nie wybrzydzała, wręcz była bardzo zadowolona. Powiedziała, że jeśli nie ona będzie używać, to ma komu dalej przekazać.
        No i super.
    • zielonakonwalia90 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:17
      Mam podobnie. Ostatnio czyli wczoraj miałam zryw i wywaliłam trochę rzeczy ale jest mi trudno, generalnie takie zrywy mam raz na 4 lata, wcześniej przekładam, czekam i jak nie używam co najmniej 3 lata to wywalam. Powinnam wcześniej.
    • kaki11 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:30
      Trudno pozbyć się czegoś, czego się używa tylko po prostu rzadko. Jak masz foremkę na pierniczki której używasz tylko na Boże Narodzenie, a ją wyrzucisz to w grudniu albo nie zrobisz tego czego chcesz albo kupisz nową więc bez sensu.
      Ja podzieliłabym rzeczy na te które nie dadzą się łatwo zastąpić innymi które masz i te które dadzą.
      I tak zostawiasz sobie mikser używany 2 razy w roku, bo nie masz innego. Ale już segregujesz swetry na 5 ulubionych z 15 posiadanych i jeansy na 3 najfajniejsze pary i 3 kolejne mniej lubiane i zwyczajnie nosisz częściej ale nie masz braków w garderobie. I książki na te nieprzeczytane, ulubione i pięknie wyglądające oraz te obojętne. Z 5 zdekompletowanych zestawów garnków tworzysz jeden potrzebny a kubki rozdzielasz na ulubione, pamiątkowe i najładniejsze oraz te które są bo są itd. z każdą kategorią.

      Rzeczy z drugiej kategorii zostawiasz, nawet jeśli okazji na tę sukienkę (ale ulubioną) masz tylko raz do roku a sprzętu używasz tylko na święta. Rzeczy z drugiej nie wyrzucaj skoro są dobre. Sprzedaj ja na Facebooku czy innym olxie lub oddaj innym. Ciuchy w workach wynieś do domu samotnej matki albo jakiejś noclegowni, sprzęty domowe spakuj w karton i oddaj/sprzedaj za symboliczną opłatę komuś na starcie samodzielnego mieszkania, albo komuś kto pomaga urządzać miejsce do życia dla uchodźców. Książki też sprzedaj albo oddaj do biblioteki. Będzie mniej szkoda bo albo odzyskasz pieniądze albo zrobisz coś dobrego a rzeczy nie wylądują w śmietniku smile
      • kaki11 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 12:52
        Oczywiście segregujesz tak aby pozbyć się tego względnie bezboleśnie. Jeśli masz w domu 5 osób to redukcja z 15 regularnie używanych kubków do 5 mija się z celem bo zacznie wam brakować, ale już z 15 prawie nie noszonych własnych swetrów do 5 noszonych często tak smile
    • skumbrie Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 13:27
      Obejrzyj Zbieraczy na dailymotion (nie zalinkuję, Gazeta nie przepuszcza). Jest szansa, że zmienisz zdanie co do przydatności niektórych rzeczy wink
      • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 13:29
        juz szukam wink
        to gdzies w necie jest?
        • skumbrie Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 20:28
          Dailymotion Hoarders, zacznij od s01e01 wink
          • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 21:34
            dzieki szukam
            akurat mam zwolnienie do piatku
            to sie poinspiruję
            tam daja tipy na wyrzucanie, tylko się dziwują?
    • geez_louise Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 14:38
      Jednak takie wątki motywują.

      Leżę zdechła w chałupie z zapaleniem zatok, ale postanowiłam wprowadzić w czyn własne mundrości i powlokłam się do mojej komody wstydu (nie to, że mam jedną, paaanie kochaneee, to wierzchołek góry lodowej), w której sama nie wiedziałam co mam. Okazało się, że w 3/4 kosmetyki. Sądząc po wykopaliskach, około 2016-18 wydawało mi się, że da się mnie odmłodzić kremami i maskami oraz umalować. Lekko licząc, wywaliłam tam ze 4 tysiące na rzeczy, których nie chciało mi się albo nie umiałam używać. Nad większością się uśmiałam, ale znalazłam tez prawie pełne opakowanie wody perfumowanej chanel allure, 50 ml, zepsute (to cholerstwo szybko się psuje) a to jedne z moich ulubionych perfum.

      Myślałam, że teraz to już będę sprzątać i wyrzucać! Ale zaraz polazlam do kosza, wyciągnęłam te perfumy i schowałam z powrotem do komody, bo może nie są zepsute, tylko te chore zatoki tak mi robią. Normalnie jak moja matka…
      • zona_mi Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 14:40
        > Myślałam, że teraz to już będę sprzątać i wyrzucać! Ale zaraz polazlam do kosza
        > , wyciągnęłam te perfumy i schowałam z powrotem do komody, bo może nie są zepsu
        > te, tylko te chore zatoki tak mi robią. Normalnie jak moja matka…
        >

        big_grin
      • asia.sthm Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 15:00
        > Normalnie jak moja matka…


        Osiagnelas jednak pewien sukces. Uswiadamiajac sobie skad to sie bierze jakos latwiej bedzie walczyc o odciecie pepowiny akurat na tym odcinku big_grin
    • nigdynigdynigdy84 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 17:09
      Ja bardzo lubię się pozbywać rzeczy , moge Ci pomóc 😀
      • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 17:24
        chętnie big_grin
        • nigdynigdynigdy84 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 20:54
          Nie poznasz mieszkania jak zacznę wyrzucać 😂
          • kotejka Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 21:33
            a jak nagle bardzo zapotrzebuję morelowej nici, albo takich pizdryków do trzymania gorącej kukurydzy z obu stron? to co mi poradzisz wink
            • nigdynigdynigdy84 Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 23:45
              Kilka razy każe się zastanowić czy na pewno potrzebujesz tej nici 😀
    • beneficia Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 17:46
      Dam Ci radę, chociaz wiem, że tego nie zrobisz.
      Otóż przejrzyj trochę tych rzeczy, uświadom sobie ile kosztowały, i odpowiedz sobie szczerze, czy kupiłabyś to wszystko gdybyś SAMA na to zarobiła.

      Albo jeszcze dalej - może własnie podlicz wszystkie zbędne zapasy świeczek, wełenek i te skitrane 40 kg mąki - zapisz kwotę i uświadom sobie, ile to Twoich miesięcznych pensji.
      I czy wydałabyś te pieniądze, gdybyś miała poczucie, że wydajesz SWOJE, zarobione przez SIEBIE.
      • nocnamagia Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 18:17
        Dlaczego zakładasz, że autorka wydaje nieswoje pieniądze?
        • beneficia Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 18:31
          Autorka jest nauczycielką i pisała, że generalnie utrzymuje rodzinę mąż.
          Dlatego piszę, żeby się zastanowiła czy na pewno kupowałaby tyle, gdyby musiała rozsądniej gospodarować pieniędzmi. A zwykle tak się robi, gdy ma się świadomość ile trzeba na te pieniądze pracować.
          • nocnamagia Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 18:43
            Uważasz że nauczycielkę nie stać na kupno 10 odżywek za 2,90? A na jedną za 30?
            • beneficia Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 19:03
              xD
              Przecież nie o to chodzi, przeczytaj wszystkie jej wpisy. Jest na świetnej drodze do zbieractwa, nic mi do tego, ale sama załozyła wątek z prośbą o radę, to dałam.
    • asia_i_p Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 19:46
      Może ugryż to od drugiej strony - czyli nie rozważaj, co wywalić, tylko co zostawić? Będzie ci łatwiej.

      Ja mam też problem z odgruzowaniem, bo ono wymaga rzeczy, która jest u mnie naprawdę deficytowa - wymaga czasu.
    • headonshouldersbaby Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 19:59
      Ja biore pudło
      Wrzucam co nie używam bądź nie jestem pewna czy chce bądź serce boli ale wiem ze nie potrzebne
      Pisze na nim datę

      Odstawiam do piwnicy

      Jak w ciągu roku nie szukam co włożyłam ani mi niczego nie brakuje nic to wywalam całe pudło bez otwierania

      Teraz oddałam 3/4 swojej szafy koleżance i Ukrainkom i aż mi się lepiej oddycha w domu a ciuchy były super

    • juztubylam Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 21:38
      tyle razy mi się zdarzało, że zakładałam sweterek który 10 lat w szafie leżał i okazywało się, że znowu jest idealny, że też mam wielki opór przed wyrzucaniem. Mam kilka pudeł, czekających na cud, że albo schudnę albo znajdę kogoś z rodziny na tyle chudego że mu dam tongue_out
    • chicarica Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 04.04.22, 23:52
      Podpowiem Ci, bo mam ten sam problem a właśnie pozbyłam się miliona gratów.
      Jeśli ciężko Ci z myślą, że całkiem dobre rzeczy miałyby wylądować na śmietniku (ja tak miałam), to skontaktuj się z lokalnym sklepem charytatywnym, organizacjami pomocy uciekinierom z wojny na Ukrainie, grupami na facebooku. U mnie okazało się, że wzięli np. całe wyposażenie kuchni, ubrania (te dobre, bo zniszczone wywaliłam), buty z kategorii raz ubrane albo kupione i nie ubrane nigdy, różne sprzęty domowe typu mikser, żelazko itp. Ludzie przyjeżdżają bez niczego, potrzebują dosłownie wszystkiego, biorą z wdzięcznością. Będzie Ci lżej wiedząc, że ktoś tego potrzebuje i używa. Ja nie chciałam nikomu nic wciskać, ale wzięli z własnej woli naprawdę dużo.
    • ga-ti Re: mam problem z pozbywaniem sie rzeczy 05.04.22, 09:43
      Ja mam pełno wszystkiego, choć może nie mam takich cudów jak szczypczyki do kukurydzy, bo jestem chytra i nie kupuję wielu potrzebnych sprzętów, za to gromadzę, nie wyrzucam, bo a nuż się przyda. I się przydaje. Zawsze dziwili mnie rodzice, którzy podnosili krzyk, że coś tam trzeba dzieciom do szkoły i skąd to wziąć? No jak skąd, z szafki, szuflady, komody, biurka, garażu... Przy trójce dzieci z zacięciem plastyczno-technicznym mam w domu wszystko wink Piszesz o foremkach wyjmowanych raz do roku, no one się bardzo potrzebne. Foremka silikonowa w kształcie choinki, czy gwiazdki, foremka na babkę wielkanocną, foremki na mufinki w kształcie jajek - proszę bardzo. Duuuży gar na wielką imprezę, trzy pudła talerzy, wielki obrus - jest i czeka na okazję raz na kilka lat.
      Pozbywam się tylko ciuchów, bo już pogodziłam się z myślą, że nie schudnę, a nawet jeśli jakimś cudem to z rozkoszą kupię nowe. Oraz ciuchów po dziecku najmłodszym (bo po starszych trzymam dla młodszego), zabawek, gier, z których już dzieciaki wyrosły.

      Kotejka, a Ty jesteś nauczycielką, tak? Więc pogódź się z faktem, że nauczyciel to zbieracz, zwłaszcza nauczyciel młodszych dzieci, dobry nauczyciel smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka