Dodaj do ulubionych

Pacyfiści a wojna

12.04.22, 15:18
Czy pacyfista powinien brać udział w obronie swojej ojczyzny w razie wojny, czy nie?
Pomagać ojczyźnie w razie wojny, można w różny sposób, nie tylko strzelając.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 15:19
      Tak, na przykład starając się przeżyć w bezpiecznym miejscu.
    • profes79 Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 15:22
      Oglądałeś "Przełęcz Ocalonych"? "Hacksaw Ridge"? Żołnierz, który odmówił noszenia broni, jako medyk polowy/sanitariusz otrzymał Medal of Honor. Film filmem ale postać jest historyczna.
      • borsuczyca.klusek Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 15:33
        Ten film a zwłaszcza scena wyciągania rannych jest no cóż mało prawdopodobna.
        • profes79 Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 15:36
          Citation: Private First Class Desmond T. Doss, United States Army, Medical Detachment, 307th Infantry, 77th Infantry Division. Near Urasoe-Mura, Okinawa, Ryukyu Islands, 29 April – 21 May 1945. He was a company aid man when the 1st Battalion assaulted a jagged escarpment 400 feet high. As our troops gained the summit, a heavy concentration of artillery, mortar and machinegun fire crashed into them, inflicting approximately 75 casualties and driving the others back. Private First Class Doss refused to seek cover and remained in the fire-swept area with the many stricken, carrying them one by one to the edge of the escarpment and there lowering them on a rope-supported litter down the face of a cliff to friendly hands. On 2 May, he exposed himself to heavy rifle and mortar fire in rescuing a wounded man 200 yards forward of the lines on the same escarpment; and two days later he treated four men who had been cut down while assaulting a strongly defended cave, advancing through a shower of grenades to within eight yards of enemy forces in a cave's mouth, where he dressed his comrades' wounds before making four separate trips under fire to evacuate them to safety. On 5 May, he unhesitatingly braved enemy shelling and small arms fire to assist an artillery officer. He applied bandages, moved his patient to a spot that offered protection from small-arms fire and, while artillery and mortar shells fell close by, painstakingly administered plasma. Later that day, when an American was severely wounded by fire from a cave, Private First Class Doss crawled to him where he had fallen 25 feet from the enemy position, rendered aid, and carried him 100 yards to safety while continually exposed to enemy fire. On 21 May, in a night attack on high ground near Shuri, he remained in exposed territory while the rest of his company took cover, fearlessly risking the chance that he would be mistaken for an infiltrating Japanese and giving aid to the injured until he was himself seriously wounded in the legs by the explosion of a grenade. Rather than call another aid man from cover, he cared for his own injuries and waited five hours before litter bearers reached him and started carrying him to cover. The trio was caught in an enemy tank attack and Private First Class Doss, seeing a more critically wounded man nearby, crawled off the litter and directed the bearers to give their first attention to the other man. Awaiting the litter bearers' return, he was again struck, this time suffering a compound fracture of one arm. With magnificent fortitude he bound a rifle stock to his shattered arm as a splint and then crawled 300 yards over rough terrain to the aid station. Through his outstanding bravery and unflinching determination in the face of desperately dangerous conditions Private First Class Doss saved the lives of many soldiers. His name became a symbol throughout the 77th Infantry Division for outstanding gallantry far above and beyond the call of duty.
        • daniela34 Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 15:36
          Ale postać prawdziwa, Desmond Doss
          • borsuczyca.klusek Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 15:43
            Nie neguje postaci tylko mam wątpliwość co do filmowego przedstawienia całego zdarzenia.
            • daniela34 Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 15:49
              Ja filmu nie oglądałam, postać znam, bo interesowałam się kwestią "conscientious objectors" dlatego wiem, że film jest na podstawie jego historii.
        • cysorz-bez-poczty Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:07
          borsuczyca.klusek napisała:
          > Ten film a zwłaszcza scena wyciągania rannych jest no cóż mało prawdopodobna.
          >


          Jaki film?
          • borsuczyca.klusek Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:45
            www.filmweb.pl/film/Prze%C5%82%C4%99cz+ocalonych-2016-658802
      • cysorz-bez-poczty Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 15:36
        profes79 napisał:
        > Oglądałeś "Przełęcz Ocalonych"? "Hacksaw Ridge"? Żołnierz, który odmówił noszen
        > ia broni, jako medyk polowy/sanitariusz otrzymał Medal of Honor. Film filmem al
        > e postać jest historyczna.
        >

        Oglądałem. Film propagandowy.
        Nie lubię propagandy
      • nanuk24.0 Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 19:59
        Jak żołnierz może odmówić noszenia broni? 🤔
        • cysorz-bez-poczty Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 21:27
          nanuk24.0 napisała:
          > Jak żołnierz może odmówić noszenia broni? 🤔

          Z powodów religijnych. Był taki film.
    • chococaffe Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 15:28
      znowu cię zbanowali?

      p.s. nie, nie musisz wracać w razie czegowink
      • cysorz-bez-poczty [...] 12.04.22, 15:49
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • znana.jako.ggigus Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:14
          co tu sie dzieje? nie bylam pare lat na forum i przegapilam tyle rzeczy. Tyle zmian nickow ciaglych.
          Mnie kiedys admilicja zablokowala konto i to z powodu ze pisalam do nich maile.
    • woman_in_love Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 15:28
      Oczywiście.

      Jednakże jest tu jeszcze druga kwestia: do obrony Kraśnika i Podkarpacia powinni być powoływani tylko i wyłącznie narodowi prawdziwi Polacy katolicy. Natomiast reszta nie powinna mieć obowiązku bronić tych terenów.
    • bywalec.hoteli Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 15:40
      Pacyfiści w ogóle nie powinni w żaden sposób uczestniczyć w wojnie ani być nią dotknięci.
      Gdyby ludzie w większości byliby pacyfistami to by nie było wojen, bo rządzący nie byliby w stanie nakręcić ludzi w patriotycznym sosie do uczestnictwa w wojnach w ich interesach czy durnych mocarstwowych ambicjach.
      • dramatika Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:10
        bywalec.hoteli napisał:


        > Gdyby ludzie w większości byliby pacyfistami to by nie było wojen, bo rządzący
        > nie byliby w stanie nakręcić ludzi w patriotycznym sosie do uczestnictwa w wojn
        > ach w ich interesach czy durnych mocarstwowych ambicjach.

        Bycie pacyfistą nie wyklucza bycia złodziejem, a to złodziejstwo (chęć zgarnięcia łupów - ziemi i dóbr) jest siłą napędową wojen, a nie umiłowanie do przemocy. Gdyby wszyscy byli pacyfistami, to myślę, że po prostu wojny miałyby charakter ekonomiczny, hybrydowy, informacyjny, propagandowy. Zresztą myślę, że w naszym kręgu kulturowym właśnie z tym mamy do czynienia.
      • cysorz-bez-poczty Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:10
        bywalec.hoteli napisał:
        > Pacyfiści w ogóle nie powinni w żaden sposób uczestniczyć w wojnie ani być nią
        > dotknięci.

        Ale pacyfiści są powoływani do wojska i zmuszani do walki.
        • bywalec.hoteli Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 19:47
          zwłaszcza ci jeszcze młodzi i naiwni
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:07
      Jesli jest pacyfistą i zwolennikiem pis to w pierwszym rzucie powinien być powołany.
    • saszanasza Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:13
      cysorz-bez-poczty napisał:

      > Czy pacyfista powinien brać udział w obronie swojej ojczyzny w razie wojny, czy
      > nie?
      > Pomagać ojczyźnie w razie wojny, można w różny sposób, nie tylko strzelając.

      Zgodnie z logikà naszej władzy, skoro katolicki lekarz moze odmowic pewnych usług ze wzgledu na klauzule sumienia, to pacyfista rowniez
      • black.imak Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 17:17
        O to, to właśnie. Niech każdy ma prawo się powołać na sumienie, jak ginekolodzy.
        Ale politycy i decydenci pochowają się po bunkrach, schronach, uciekną za granicę, a do walki ZMUSZĄ ludzi którzy tego nie chcą, ojców rodzin, licealistów, studentów. Niech giną inni. A bezpiecznie schowanym rządzącym będą tylko przynosić co wieczór raporty ilu dziś zginęło wojskowych. Ilu bestialsko zamordowano, zgwałcono, zmaltretowano cywilów, kobiet, dzieci.
    • bib24 Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:14
      józek?
      • borsuczyca.klusek Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:37
        Januszek
    • arista80 Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:22
      Nie wiem, czy to troll wątek, czy nie, ale napiszę jak to we Włoszech. Mój mąż jest pacyfistą i w tym celu podpisał stosowny dokument o tym, że wyrzeka się broni. W związku z tym został zwolniony z odbycia służby wojskowej, zamiast tego odbył służbę cywilną (jest to coś w rodzaju pracy społecznej). Teraz we Włoszech jest już armia zawodowa, więc teoretycznie, nawet jeśli wybuchnie wojna, to nie powinien być powoływany, ale jak pisze "teoretycznie", bo w praktyce nie wiem jak mogłoby to wyglądać.
      • woman_in_love Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:26
        jezu, to kto broni dzieci i ich matki?
        • arista80 Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:29
          Jest wojsko zawodowe.
          • woman_in_love Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:32
            ściema jakaś co piszesz: na Ukrainie też jest wojsko zawodowe, a wyjątków dla nikogo nie ma*, wiec Ukraińcy powołali 15 mln mężczyzn i oni tam wszyscy walczą

            * (i forumowe feministki aż skaczą z radości na to i piszą o szczególnej roli kobiety w społeczeństwie żeby to uzasadnić)
            • znana.jako.ggigus Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:34
              Mozna powolac wszystkich chetnych i zdolnych do walczenia. Bycie niewytrenowanym mezczyzna kolo 60 nie czyni cie od razu zdolnym do obrony.
            • chococaffe Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 18:34
              Powołali? Daj jakiegoś linka
            • no_name33 Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 18:43
              woman_in_love napisała:

              > ściema jakaś co piszesz: na Ukrainie też jest wojsko zawodowe, a wyjątków dla n
              > ikogo nie ma*, wiec Ukraińcy powołali 15 mln mężczyzn i oni tam wszyscy walczą
              >


              Nie wszyscy walczą. Mało tego, niedawno przybyła do Polski rodzina z dzieckiem autystycznym. Mężczyznę normalnie sypuszczono z kraju, bo jedyny żywiciel i dziecko niepełnosprawne (autyst)
            • biala_ladecka Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 19:05
              W Ukrainie nie ma powszechnego poboru. Nawet gdyby byl, to liczba 15 mln mezczyzn w wieku poborowym w 40 mln kraju jest nieosiagalna.
      • znana.jako.ggigus Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:30
        W Niemczech tez tak jest. Byly glosy oczywiscie co z obrona kraju.
        Pewnie w momencie kryzysu braliby do obrony wszystkich obywateli, mogacych sie ta obrona zajmowac.
      • tanebo001 Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:32
        Nic dziwnego że włoska armia ma taką opinię jak ma...
        • arista80 [...] 12.04.22, 16:40
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • tanebo001 Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:55
            Kto? Ja? To radziłem matce wyjście z bunkra, przestanie się martwić i pokochanie bomby.
      • dramatika Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:35
        arista80 napisała:

        > Teraz we Włoszec
        > h jest już armia zawodowa, więc teoretycznie, nawet jeśli wybuchnie wojna, to n
        > ie powinien być powoływany

        Fajny ten pacyfizm. Można umyć rączki, bo "nie chce się nikogo zabijać", ale pewnie się oczekuje, że to inni będą zabijać tych, którzy chcą mnie zabić albo mnie okraść smile
        • arista80 Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:38
          Rozumiesz takie pojęcie jak "wojsko zawodowe"? Co roku są nabory i wiesz mi, chętnych nie brakuje, a dostać się wcale nie jest łatwo.
          • dramatika Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:46
            arista80 napisała:

            > Rozumiesz takie pojęcie jak "wojsko zawodowe"?

            Co to za pacyfizm akceptujący to, że inni (wojsko zawodowe) mogą zabijać w mojej obronie? Albo można zabijać, albo nie można. Albo jest to moralne, albo nie jest. Prawdziwy pacyfista zatem powinien - w razie ataku np. ruskich - dobrowolnie oddać się w niewolę, nie walczyć w obronie własnego życia, oddać swój majątek, no ewentualnie wcześniej uciec, jak da radę, a nie oczekiwać, że kto inny odwali za niego niemoralną robotę.
            • znana.jako.ggigus Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:49
              Nie jestes pacyfista, a mimo to piszesz o prawdziwych pacyfistach. Ciekawe.
              • woman_in_love Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:55
                dramatisiak jest jak ksiądz-pedofil, zna się na wszystkim i lubi głosić kazania dla ludu
            • tanebo001 Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:56
              Dziś mogą to robić roboty.
        • woman_in_love Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 16:42
          dramatisiak, spokojnie, ciebie powołają big_grin
          • niemaznaczenia Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 19:22
            Co tam Włoch, wzorować się trzeba na najlepszych.

            W Izreaelu otoczonym wrogimi krajami, z Arabami na własnym terenie i z obowiązkową służba wojskową meżczyzn i kobiet, około 1/3 populacji w wieku poborowym nie idzie do woja big_grin
    • mama303 Re: Pacyfiści a wojna 12.04.22, 20:03
      jestem pacyfistką, nie walczyłabym, chyba że w obronie koniecznej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka