Dodaj do ulubionych

Wielki burdel, czyli NFZ

21.04.22, 13:17
Dziecko dostało skierowanie do ortopedy.
Pediatra twierdzi, że w tym wieku (14) można do dorosłego i tak brzmi skierowanie do "poradni chirurgii urazowo ortopedycznej", bez dopisku, że dla dzieci. Dzwonię po całym mieście, dużym, okazuje się że:
poradnia 1) poniżej 18 r.ż nie rejestrują, a poradni dla dzieci nie mają
poradnia 2) mają dla dzieci, nawet terminy są, ok, ale skierowanie musi być do "poradni chirurgii urazowo ortopedycznej dla dzieci" i koniec, terminu zarezerwować nie mogę, muszę zmienić skierowanie.
poradnia 3) jw.
poradnia 4) Nie mają poradni ortopedycznej dla dzieci, mają poradnię chirurgiczną dla dzieci, i do takiej musi być skierowanie, absolutnie bez tego "urazowo-ortopedycznej", mimo że problem jest ortopedyczny i takich pacjentów przyjmują. Mają urazowo-ortopedyczną dla dorosłych, ale tylko dla osób powyżej 18 roku życia.
poradnia 5) - nie docieramy do kwestii skierowania, bo i tak terminy na grudzień.

Dzwonię do poradni D POZ, dlaczego takie skierowanie doktor wystawiła - podobno dlatego, że każda poradnia chce inaczej, mają stos skierowań do poprawy, bo albo nie przyjmują przy dopisku "dla dzieci", albo bez niego.

Muszę wziąć skierowanie do " poradni chirurgii urazowo ortopedycznej dla dzieci" do poradni 2 i 3 oraz zapewne 5 lub "poradni chirurgii dzieci" do poradni 4. Dwóch zapewne nie dostanę, więc muszę wybierać. Dostanie się do poradni jest na chybił trafił - jak lekarzowi umyśli się napisać skierowanie.
Obserwuj wątek
    • asfiksja Re: Wielki burdel, czyli NFZ 21.04.22, 13:46
      Pierwsze słyszę, żeby 14-latek mógł chodzić do ortopedy dla dorosłych. U nas nie ma takiej możliwości. Odwrotnie też nie ma - z chwilą wybicia 18 lat traci się prawo do specjalisty dziecięcego (choćby była konieczna kontynuacja zaczętego leczenia i choćby organizm był jeszcze w fazie wzrostu, co u ortopedy jest bardzo ważne).
        • andaba Re: Wielki burdel, czyli NFZ 21.04.22, 14:30
          Wyraźnie mi powiedziała, że mogę do takiej dla dorosłych dziecko zapisać.
          Kwestie urazowe u nastolatka, to nie choroba występująca raz na miliard, żeby lekarka nie wiedziała, co się w takiej sytuacji robi?
          • iwles Re: Wielki burdel, czyli NFZ 21.04.22, 14:38
            andaba napisała:

            > Wyraźnie mi powiedziała, że mogę do takiej dla dorosłych dziecko zapisać.

            Wiesz, mi pani doktor tez powiedziała, ze daje mi skierowanie do kardiologa i żebym na kolejną wizytę do niej przyszła z wynikami od niego.
            Hahaha.
            Zapomniała tylko, że ja, jako zwykły człowiek, na kardiologa czekac mam 1,5 roku, bo pewnie ona - jako służba zdrowia - nie ma problemów z dostaniem się od ręki.

            Tak to bywa ze świadomością lekarzy.
            • szmytka1 Re: Wielki burdel, czyli NFZ 21.04.22, 15:03
              Wezzzz po covidzie rowno rok czekalm do kardiologa, od niego pół roku na badania ale jedno co było szybko wyszło mi bardzo źle, więc na cito dala mi skierowanie na tomografię. Ja chciałam gdzie indziej, ona nie, w jedno konkretne miejsce i skierowanie było adresowane do tej szpitalnej przychodni w szpitalu wojewódzkim. Czekam gdzieś z miesiąc, po czym dZis pojechałam, odsiedzialam 2 h w kolejce, bo obsuwa była, po czym badania mi nie zrobili, bo nie mają specjalistycznego sprzętu. Ich tomograf jest w stanie zrobić zdjęcia przy tętnie poniżej 70. Ja miałam 76-89 i nie zareagowałam na leki spowalniajace pracę serca. Rozłożyli ręce i mowia, że mam się skonsultować z kardiologiem, naiwniacy nie wiedzą, że mam termin do kardiologa za kolejne pół roku.... proponują zatem wyjazd do większego miasta, do szpitala akademickiego. No ale potrzebuje skierowanie przeprawić, no i dupa, bo do kardiologa termin jak wyżej.
    • ichi51e Re: Wielki burdel, czyli NFZ 21.04.22, 13:57
      to nie nfz tylko lekarze wypisują te skierowania jakby pierwszy raz byli w pracy. Mnie ostatnio pielęgniarka nawrzeszczala bo lekarz minpowiedzial ze badanie xyz zrobię od reki (nie musi być na czczo) a w rzeczywistości musi tylko pan doktor myśli ze nie musi.
        • ichi51e Re: Wielki burdel, czyli NFZ 22.04.22, 07:09
          pielegniarka wrzeszczala na mnie (???) ze labortorium nie przyjmuje a panu doktorowi sie po raz kolejny wydaje ze nie trzeba. Najbardziej mnie zaskoczylo ze taka nerwowa nie mozna bylo po prostu powiedziec... Skad ja mam wiedziec? Zalozylam doktorowi Nelsona zeby mi dal to sierowanie czy co?
      • black_magic_women Re: Wielki burdel, czyli NFZ 21.04.22, 18:14
        Na mnie ortopeda nakrzyczał dlaczego rodzinny mnie do niego skierował. Kazał zapytać o to rodzinną, jakbym ja sama sobie wystawiała skierowanie. Na usprawiedliwienie, do innych ortopedów czeka się minimum 100 dni, do tego 2 tyg (cito), niestety "Znany lekarz" potwierdza, że to burak.
      • andaba Re: Wielki burdel, czyli NFZ 21.04.22, 14:26
        To, że jedne poradnie wymagają, żeby było "dla dzieci", inne, żeby były bez tego - zapewne to wymóg NFZ. Podobnie jak z tym, że poradnia chirurgiczna, przyjmująca pacjentów z urazami nie może przyjąć skierowania do poradni chirurgii urazowej - przecież to tylko kwestia nazewnictwa, niczego innego.
        • majaa Re: Wielki burdel, czyli NFZ 22.04.22, 09:22
          Nie wiem, w szczegóły nazewnicze nie wnikam, ale z tego, co napisałaś wcześniej wynika, że gdyby był dopisek "dla dzieci", to przynajmniej w dwóch poradniach nie miałabyś problemu. Poza tym, pani doktor ewidentnie wprowadziła Cię w błąd. Wypadałoby, żeby orientowała się, że nastolatki poniżej 18-tki generalnie nie są przyjmowane przez poradnie dla dorosłych.
      • szmytka1 Re: Wielki burdel, czyli NFZ 21.04.22, 18:17
        U mnie akurat w małym mieście wszyscy laryngolodzy przyjmują takie dzieci. A miałam nawet przypadek, że próbują sobie podkradać pacjentów. Wiem, bo.moje dzieci musiałam już jako 2 latki prowadzą do laryngologa
      • hanusinamama Re: Wielki burdel, czyli NFZ 22.04.22, 15:47
        Ja dostałam skierowanie do okulisty dziecięcego. Obdzowniłam wszystkich w Łodzi - okulistów dziecięcych. Dwoje zgodziło się przyjąc dziecko 4 letnie, cała reszta tylko dzieci szkolne.
        Okulistka mi wyjaśniła, ze badanie 4 latka jest duzo bardziej kłopotliwe, wiecej czasu zajmuje. Ona przyjmuje 2miesieczne, roczne, 2latki itd....ale reszcie się nie chce.
      • memphis90 Re: Wielki burdel, czyli NFZ 21.04.22, 15:05
        Jesli poradnia ma kontrakt na przyjmowanie nieletnich, to jasne, że może. Z alergologami, pulmonologami, okulistami, dermatologami i laryngologami jest tak samo. Część przyjmuje tylko dzieci - wtedy skierowanie musi być na kod "dziecięcy ", część przyjmuje dzieci i dorosłych- wtedy skierowanie wrecz nie może być na kod "dziecięcy", tylko zwykły. Pulmonolodzy lubią też czasem miec jeszcze inny resort- nie jako poradnia pulmonologiczna, tylko "gruzlicy i chorob pluc" (choć gruzlicy nikt tam na oczy nie widzial) i też jest na to jeszcze inny kod... A rehabilitacja działa jako jeden z kilku możliwych kodów albo w ogóle jako "oddzial dzienny " i zamiast do specjalisty trzeba zmieniać druk na "skierowanie do szpitala"...
    • memphis90 Re: Wielki burdel, czyli NFZ 21.04.22, 14:57
      1. Przychodnie mają konkretne umowy z NFZ. Na przyjmowanie pacjentów 0-18, 18+ lub wszystkich.
      2. Poradnie mają kody resortowe i musi być odpowiedni kod. Poradnia zakontraktowana jako ortopedyczna musi mieć na skierowaniu kod do ortopedycznej. Poradnia dziecięca musi mieć kod do dziecięcej.
      3. Oczywiście lekarz nie ma pojęcia do której Poradni skieruje się rodzic i jaki konkretnie kod z 10 możliwych będzie miała ta konkretna placówka, więc czasem musi zrobić kilka poprawek.
      • nuka_2 Re: Wielki burdel, czyli NFZ 22.04.22, 09:56
        Podobna zabawa bywa ze skierowaniem na gastro lub kolonoskopię z POZ. U mnie w mieście w zależności od palcówki wymagają skierowania do pracowni endoskopowej, Oddziału Gastrologii, O. Chirurgii, Poradni Chirurgicznej itp.
    • arthwen Re: Wielki burdel, czyli NFZ 21.04.22, 15:12
      Raz dostałam skierowanie na badania krwi dla dziecka (dziecko płci męskiej, lat 2), w którym pani doktór zażyczyła sobie, żeby oprócz paru innych rzeczy zrobić mu też poziom fsh. Raczej nie pomyliła się z tsh, bo to też na skierowaniu było. Co miała na myśli to do tej pory nie wiem, bo ona była na jakieś zastępstwo za naszą pediatrę.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Wielki burdel, czyli NFZ 21.04.22, 17:04
      Moja lekarka bardziej ogarnięta, syn potrzebował konsultacji dot. stluczenia jądra pilnie.
      Wystawiła poprawnie do dziecięcej i jeszcze zaznaczyla, ze muszę tylko takiej szukać i to dwa skierowania do poradni hirurgicznej i urologicznej, żebym wybrała sobie szybszy termin.
    • karotka_plus Re: Wielki burdel, czyli NFZ 21.04.22, 17:10
      My parę lat temu do poradni chirurgicznej jechaliśmy ze skierowaniem. W tedy obowiązywała zasada kto pierwszy ten lepszy. Skierowanie po prostu, do poradni chirurgicznej. W rejestracji babeczka fuknęła na mnie że dziś chirurg dziecięcy nie przyjmuje. Na co ja jej żeby mi wystawiła pismo o odmowie przyjęcia dziecka z ciałem obcym w nodze. Dziecko przyjęte, ciało obce usunięte. Dziś, w dobie skierowań elektronicznych to by pewnie nie przeszło uncertain

      W uległym roku syn dostał skierowanie do alergologa. Dzwoniłam do poradni gdzie ja chodzę, pani rejestruje i nic. Pediatra wpisał poradnię z dopiskiem dla dzieci. A oni takiej nie mają. Jakby było, że do samej poradni alergologicznej to jak najbardziej zapisze. Pediatra anulował i wystawił nowe. Z ciekawości sprawdzałam - najbliższa poradnia alergologiczna dla dzieci była jakieś 250 km od nas...

      I hit tego roku - okulista. Polecony lekarz od koleżanki, też dla syna. Zapisuje i pani mówi, że nie, oni dzieci nie przyjmują. Na drugi dzień rozmawiam z koleżanką na co ona, że to niemożliwe, że jak była na wizycie to lekarz nawet niemowlaczki przyjmował. Znów zadzwoniłam i się okazało, że dzieci tak, jak najbardziej. A na moje pytanie czemu pani z którą poprzednio rozmawiałam powiedziała co innego to stwierdziła że się pomyliło. Mi się pomyliło...

      Co do skierowań to dobrze kombinujesz - skierowanie do " poradni chirurgii urazowo ortopedycznej dla dzieci" (do poradni 2 i 3) a skierowanie do "poradni chirurgii dzieci" (do poradni 4) to są dwa różne wg mnie... Szłą bym tam gdzie mają najkrótsze terminy, o ile je znasz.

      Z jednej strony te elektroniczne skierowania są wygodne ale z drugiej... Można było się zapisać w kolejkę i dostarczyć w ciągu 2 tygodni oryginał skierowania. Chociaż nawet w tamtym roku jakaś poradnia chciała ode mnie wydruk e-skierowania od lekarza, mimo podania kodu.

      Zdrowia dla syna i wytrwałości w umawianiu go.
    • madame_edith Re: Wielki burdel, czyli NFZ 21.04.22, 17:25
      Podziwiam cierpliwość, szlag by mnie trafił.
      Mnie ostatnio pani neurolog dziecięca wystawiła skierowanie bez imienia i nazwiska pacjenta. Kompletnie tego nie zauważyłam i rzecz jasna mnie z tym skierowaniem pogonili. Muszę do niej wrócić do poprawki, termin za miesiąc. Tadaaam
    • ciri_77 Re: Wielki burdel, czyli NFZ 21.04.22, 18:26
      Ortopedzi i chirurdzy dziecięcy są jeszcze dostępni, skierowanie to najmniejszy problem. Spróbuj złapać dziecięcego kardiologa neurologa czy gastrologa. O gastroskopii nie wspomnę. Prywatny termin mam na grudzień, na NFZ najbliższa przychodnia 60 km dalej, bez gastroskopii ( mieszkam na Śląsku, obok miasta 150 tyś)
    • aurinko Re: Wielki burdel, czyli NFZ 21.04.22, 18:38
      Nauczona podobnymi doświadczeniami zawsze biorę od pediatry dwa skierowania - do poradni dziecięcej i dla dorosłych. I tak moja 15latka leczy się u neurologa dla dorosłych, okulistę i dermatologa też ma dla dorosłych. Ortopedę i kardiologa w poradniach dziecięcych. Pediatrze wyjaśniłam problem i nie widzi przeszkód w wystawianiu podwójnych skierowań.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka