Dodaj do ulubionych

Kleszcz u dziecka

24.04.22, 21:07
Wróciliśmy od rodziców z domku i kleszcz wbity u najmlodszego w nogę nad kostką. Wyjęty w całości, ślad czerwony znika. Byliśmy tam ok 4 godzin, więc teoretycznie tyle mógłby być najdłużej. Mam wrażenie że przelazl od psa. ( Pies na kleszcze ma tabletkę bravecto). Teraz mówię sobie, że nic dziecku nie będzie, bo może ten kleszcz był wbity tylko z pół godziny , cały był płaski jakby nie zdążył się opić. Mam rację? ? . I czy to możliwe że z psa przelaza ? Jutro chce dokupić jeszcze obroze foresto ....
Obserwuj wątek
      • memphis90 Re: Kleszcz u dziecka 24.04.22, 21:16
        No chyba, że się założy dziecku...

        Zbadaj kleszcza, dziecku zrob TikAlert test za 3- 4 tyg i po sprawie. Obserwuj skórę w okresie od tygodnia do 4 po ukąszeniu, czy nie pojawia się czerwone kółko.
        • aguar Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 08:12
          "Zbadaj kleszcza, dziecku zrob TikAlert test za 3- 4 tyg i po sprawie."
          Sorry, Memphis, ale przecież to nie są aktualne wytyczne! Po co to robić skoro i tak nie ma zaleceń leczyć bezobjawowego, czy to przy dostatnim kleszczu, czy dodatnim teście.
          • memphis90 Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 10:11
            No ale nie wiesz, czy będzie bezobjawowe... Z dodatnim wynikiem mozesz się zgłosić zgłosić do Poradni Ch Zakaźnych, żeby wykluczyc wyniki fałszywie + oraz monitorować sytuację.

            Po drugie - wynik ujemny (a najczęściej jednak jest ujemny) uspokaja od razu.
            • ukulelerege Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 10:16
              memphis90 napisała:

              > No ale nie wiesz, czy będzie bezobjawowe... Z dodatnim wynikiem mozesz się zgł
              > osić zgłosić do Poradni Ch Zakaźnych, żeby wykluczyc wyniki fałszywie + oraz mo
              > nitorować sytuację.
              >
              > Po drugie - wynik ujemny (a najczęściej jednak jest ujemny) uspokaja od razu.
              >

              Słowo daję 🥴 poczytaj o bezsensowności badania kleszcza🤨
              • memphis90 Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 10:20
                Ale ja znam badania i zalecenia. Natomiast jak ktoś chce płacić 200zl za badanie kleszcza, to niech sobie bada kleszcza.

                Ja generalnie proponuję TikAlert i obserwację.
              • memphis90 Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 11:37
                I każdy rodzic ot tak domyśli się, że "skręcona kostka" to nie skręcona kostka, tylko np borelioza? Albo dziwny pieprzyk to nie pieprzyk? Ostatnio miałam panią z asymetryczną twarzą - opadający kącik oka i ust, zanik mięśni. Bardzo dyskretne, nikt wcześniej pani "nie powiedział" że ma coś z twarzą, ale jednak - pytanie skąd? Uraz podczas porodu, a może jednak przegapiona borelioza lub jeszcze inne delikatne porażenie nerwu?

                Ja jestem jednak za okresową kontrolą osób z dodatnią serologią.
        • zerlinda Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 13:25
          Serio ma zbadać kleszcza? W sumie spokój ducha rodzica nie ma ceny. Masz rację, niech bada. I tak w sezonie, jak dobrze pójdzie, to tych kleszczy może sporo przebadać.
    • berber_rock Re: Kleszcz u dziecka 24.04.22, 21:27
      Eeeee... Ale ty tak każdego kleszcza w skórze przezywasz/zamierzasz przeżywać?
      I przy każdym wątek na forum?

      Bo ja dotychczas myślałam że kleszcze to trochę jak komary...
        • klementyna156 Re: Kleszcz u dziecka 24.04.22, 21:36
          Ale czemu pies przyniósł? Na ludzi też kleszcze spadają, kleszczom wszystko jedno. Jak pies zabezpieczony, to wolą na dziecko spadać, nic dziwnego.
          Olałabym, szczerze mówiąc - będzie ich jeszcze na pewno wiele. Obserwować miejsce po kleszczu i tyle, nie latałabym na badanie kleszcza po każdym wbitym. Ale ja codziennie jestem w lesie/ na łące, przyzwyczaiłam się.
          • ukulelerege Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 10:14
            klementyna156 napisał(a):

            > Ale czemu pies przyniósł? Na ludzi też kleszcze spadają, kleszczom wszystko jed
            > no. Jak pies zabezpieczony, to wolą na dziecko spadać, nic dziwnego.
            > Olałabym, szczerze mówiąc - będzie ich jeszcze na pewno wiele. Obserwować miejs
            > ce po kleszczu i tyle, nie latałabym na badanie kleszcza po każdym wbitym. Ale
            > ja codziennie jestem w lesie/ na łące, przyzwyczaiłam się.

            Kleszcze to spadochroniarze zatem albo gwiazdki spadające z nieba😄
            Kleszcze nie spadają!
          • turbinkamalinka Re: Kleszcz u dziecka 24.04.22, 23:01
            Czemu ewenement. Mnie też kleszcze się nie trzymają. Nigdy nie smaruję się tymi mazidłami na kleszcze i komary. Komary do mnie lecą jak głupie, może być jeden w odległości 100m i dziabnie właśnie mnie, a kleszcza w życiu nie miałam
            • widosna Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 11:10
              Jejku, u mnie odwrotnie. Komar jeśli użądli to już na prawdę musiał się pomylić. Zdarza się raz na dwa lata. Za to po kleszcze wystarczy mi wejść na pół metra z drogi w łąkę i już kilka po mnie wędruje. Jak sobie przypomnę te beztroskie dzieciństwo bez kleszczy i pomyśle o strumieniu nieopodal do którego mogłyby radośnie biegać moje dzieci to od razu mi słabo gdy myśle o ilości kleszczy które przyniosą. Ale chyba trzeba się przyzwyczaić
    • kamin Re: Kleszcz u dziecka 24.04.22, 22:04
      Ja bym psa w to nie mieszała. My psa nie mamy, a wiosną po pobycie na działce zawsze któreś z nas ma kleszcza. Najmłodszy nieraz po 2-3. Wiosna są w fazie nimfy strasznie wygłodniałe.
      Obserwuj miejsce po kleszczu. U mnie po 2 dniach robi się mocno swędząca krostka.
    • pyza-wedrowniczka Re: Kleszcz u dziecka 24.04.22, 22:24
      Obserwuj, czy się czerwone nie pojawi w miejscu po kleszczu. Ja i syn mamy kleszcze co chwila, więc się nauczyłam nie panikować. Już też pierwszego w tym sezonie zaliczyłam. Pies nie ma nic do kleszczy. One przechodzą z roślin, a nie z psa. Więc jak się chodzi po ogrodzie, lesie, parku to o kleszcza nie trudno.
      • paskap Re: Kleszcz u dziecka 24.04.22, 22:37
        Był na ogrodzie i na placu. Na ogrodzie grał w piłkę i jeździł na rowerze. Pewno tyle wystarczyło. Ech. Dzięki będę obserwować. Póki co ślad zbladł a pies wyczesany.
        • gaga-sie Re: Kleszcz u dziecka 24.04.22, 22:56
          U nas syn złapał kleszcza, ale musiał go mieć okolo doby. Był malutki i syn zobaczę go podczas kąpieli. Wysłaliśmy kleszcza do badania, Był napity i badanie stwierdziło boreliozę. Lekarz 1 kontaktu przepisał antybiotyk, syn brał go okolo 3 tygodni. Rumienia nie było. Po 3 miesiącach zrobiliśmy western błota, który potwierdził przebytą infekcje. Konsultowaliśmy wyniki z zakaznikiem. Kolejny test WB miał jeszcze niższe parametry. Szczegółów nie podam, bo nie pamiętam, ale w sumie decyzją o przebadaniu kleszcza i podaniu od razu antybiotyku była dobra.
            • gaga-sie Re: Kleszcz u dziecka 24.04.22, 23:24
              Badanie kleszcza zrobiliśmy prywatnie. Po wyjęciu trzymałam go w lodówce i mąż zawiózł, ale pamiętam, że można też wysłać i in się tak szybko nie psuje, chyba ważne, żeby nie wysechł. Kosztu nie pamiętam, ale możliwe że to było około 200 zł, bo to zależy od opcji, my jeszcze sprawdzaliśmy, czy nie był zarażony odkleszczowym zapaleniem mózgu. Testy WB robimy prywatnie.
                  • b.bujak Re: Kleszcz u dziecka 24.04.22, 23:35
                    jak jest żywy to nie ma potrzeby niczym zalewac - jak wiadomo te france są odporne na wiele czynników, wiec pare dni w słoiczku nic mu nie zaszkodzi (ja używam pojemników na mocz);

                    jak jest rozczłonkowany to rzeczywiście trzeba się pospieszyć z oddaniem do badania i przechowywac w niskiej temperaturze

                    u Wielkoszynskiego badanie kleszcza kosztuje 132 zł
                    wielkoszynski.pl/badanie-kleszcza/?fbclid=IwAR1EklfzRl9ONEUxVQR51nB8JHR0GCko0IDhyR3asT7Eegj9SWIX70CFn_4
          • ukulelerege Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 10:11
            gaga-sie napisała:

            > U nas syn złapał kleszcza, ale musiał go mieć okolo doby. Był malutki i syn zo
            > baczę go podczas kąpieli. Wysłaliśmy kleszcza do badania, Był napity i badanie
            > stwierdziło boreliozę. Lekarz 1 kontaktu przepisał antybiotyk, syn brał go oko
            > lo 3 tygodni. Rumienia nie było. Po 3 miesiącach zrobiliśmy western błota, któr
            > y potwierdził przebytą infekcje. Konsultowaliśmy wyniki z zakaznikiem. Kolejny
            > test WB miał jeszcze niższe parametry. Szczegółów nie podam, bo nie pamiętam, a
            > le w sumie decyzją o przebadaniu kleszcza i podaniu od razu antybiotyku była do
            > bra.

            Świetna wręcz.
            Jak można podać antybiotyk bez objawów? Antybiotyki to nie cukierki. Badanie kleszcza to śmiech na sali. Lepiej czas na panikę poświęcić na poczytanie. Pomijając, że większość kleszczy ma w sobie borelle, nigdy to nie oznacza, że przenoszą na człowieka, to samo badanie jest gówno warte.
    • kropkacom Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 06:49
      Obserwuj dziecko przez jakiś czas. Takie było zawsze zalecenie przy kleszczu - obserwować. Jeśli w krótkim czasie lub po kilku dniach nastąpią objawy grypopodobne to szybko do lekarza. Podobnie z rumieniem. Możesz wysłać kleszcza na badanie, ale nie jest powiedziane, że lekarz zasugeruje się wynikiem badania.
      • aguar Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 08:10
        "ale nie jest powiedziane, że lekarz zasugeruje się wynikiem badania"
        Dlatego, że nie ma pewności, iż dodatni kleszcz zakaził człowieka, mógł, nie musiał. Z kolei nie stwierdzenie borreliozy u kleszcza też nie gwarantuje na 100%, że człowiek nie zachoruje.
        • kropkacom Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 08:55
          > Dlatego, że nie ma pewności, iż dodatni kleszcz zakaził człowieka, mógł, nie mu
          > siał. Z kolei nie stwierdzenie borreliozy u kleszcza też nie gwarantuje na 100%
          > , że człowiek nie zachoruje.

          I warto o tym pamiętać.
    • ukulelerege Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 07:30
      Klesz jak kleszcz, czego panikujesz. Straszą Was już wszystkim.
      Nie oddawaj go do żadnego badania, to bzdura nad bzdurami!

      I litości - kleszcze to nie spadochroniarze, nie spadają z nieba😄 tylko łażą w trawach😏

      "Okazuje się jednak, że badanie kleszcza na boreliozę nie jest wiarygodne. Badanie PCR nie jest odpowiednio czułe. To nic, że oferują go certyfikowane laboratoria, a jego przeprowadzenie reklamuje Stowarzyszenie chorych na boreliozę ILADS. Klinicznie ta metoda badania nigdy nie została potwierdzona.

      Badania kleszczy nie uznają żadne towarzystwa naukowe. Dodatkowo wielu ekspertów wskazuje na fakt, że tego typu badanie może przynieść więcej szkody niż pożytku".
      • aguar Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 07:59
        Co do bezsensu badania kleszcza - pełna zgoda. Nie ma co przeżywać. Badania u bezobjawowych też bez sensu, bo bezobjawowych się nie leczy. Jak pojawi się charakterystyczny rumień (ponad 5 cm, powiększający się na obwodzie i blaknący w środku) trzeba będzie przeleczyć antybiotykiem. Bez żadnych badań przed, ani po. Jeśli ew. wystąpią jakieś inne objawy mogące nasuwać podejrzenie boreliozy np. stawowe - wtedy dopiero jest sens robić badania.
      • larix_decidua77 Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 13:40
        Było kiedyś takie forum na gazecie (może dalej jest). Stali bywalcy mieli totalną obsesję boreliozową. Boreliozę można było złapać od kleszcza, komara, mleka matki, partnera seksualnego i jeszcze na pewno od czegoś. Każda dolegliwość człowieka, który złapał (lub nie złapał) kleszcza, była tłumaczona boreliozą. Była to choroba nieuleczalna, należało ją leczyć całymi latami kombinacją antybiotyków, suplementami i dietą. Nie uznawali, że dolegliwości po tym leczeniu mogą być wynikiem wpieprzania antybiotyków ani uszkadzającego działania bakterii, należało się leczyć i leczyć a i tak było się z góry skazanym na porażkę, bo to choroba nieuleczalna..
        • b.bujak Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 18:57
          larix_decidua77 napisał(a):

          > Stali bywalcy mieli totalną obsesję boreliozową.

          to są często podobne historie - zaczynają się od zignorowania zagrożenia na początku (przez ich samych lub przez lekarzy);
          poźniej przy szeregu problemów zdrowotnych i braku skutecznej pomocy od lekarzy to już łatwa droga do obłędu...
            • b.bujak Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 20:14
              larix_decidua77 napisał(a):

              > Pewnie tak, czytałam to forum z 15 lat temu, standardy leczenia wtedy każdy lek
              > arz miał inne albo żadne.

              niewiele się w tej kwestii zmieniło do tej pory
      • b.bujak Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 17:59
        daszka_staszka napisał(a):

        > Przyjmuje się że nie dojdzie do smażenia borelia jeśli kleszcz został usunięty
        > w czasie poniżej 24 h. Jeśli masz tego kleszcza to zanieś go do laboratorium ta
        > m go mogą zbadać

        prawdopodobieństwo zakażenia - owszem - rośnie w czasie przebywania kleszcza w skórze, ale zaczyna się juz po przerwaniu powłok skóry, więc załozenie bezpiecznych 24 godzin jest szkodliwym uproszczeniem;
        jest obarczone podobnym błędem interpretacyjnym, jak badanie kleszcza i wnioskowanie, czy mógł zarazic człowieka
        • daszka_staszka Re: Kleszcz u dziecka 26.04.22, 15:25
          To nie moje uproszczenie, a wytyczna lekarzy zakaźników. Zanim bakterie borelia namnoża się w jelicie kleszcza i stamtad dostaną się do rany po ukaszaniu mija te umowne 24 h.moze to być szybciej jeśli będziesz czymś kleszcza smarować i zacznie on "wymiotować".
          • b.bujak Re: Kleszcz u dziecka 26.04.22, 19:12
            daszka_staszka napisał(a):

            > To nie moje uproszczenie, a wytyczna lekarzy zakaźników.

            i w tym właśnie jest problem - wielu lekarzy zakaźników zatrzymało się na poziomie wiedzy sprzed kilkunastu lat
    • mallgosia76 Re: Kleszcz u dziecka 25.04.22, 19:33
      Skoro pies przyjął tabletkę Bravecto to broń Boże jeszcze foresto- dajesz wtedy podwójną dawkę trucizny dla psa.
      Problem leży gdzie indziej ; musisz kupić spray odstraszający kleszcze. Super jest z Pokusy lub Totobi.
      Przy tabletce czy foresto kleszcz i tak wlezie na psa - potrzebny jest odstraszacz .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka